IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Restauracja Super Express

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Restauracja Super Express   07.11.14 21:00

Ludzie przybywający tutaj zazwyczaj wychodzą zadowoleni i z pełnymi brzuchami. Da się tutaj najeść nawet za piętnaście klejnotów. A przynajmniej tak mówią zadowoleni klienci. Niewielka restauracja na brzegu miasta przyciąga ludzi do siebie swoim szyldem z napisem "Super Express" oraz nienaganną reputacją. Szef, który zwykł kiwać swoją niezwykle wysoką głową dba doskonale o klientów, siedząc za długą ladą. Poza tym miejscem można zjeść również przy stolikach, ale to wcale nie jest tak, że z tym panem można sobie na spokojnie porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 0:44

Hizashi po drodze przemienił się znów w człowieka(?), o ile kogoś z jego buźką można było tak nazwać. Swoje kroki kierował właśnie do tej restauracji którą to znał ze swoich wcześniejszych wypadów aby się najeść, upić i oczywiście nie zapłacić za to. Miał swoje sposoby na takie lokale, a wszystkie były zapisane w jego notesiku którego nie odstępował nawet na krok. Wskazał dziewczynie kiwnięciem głowy stolik przy którym chciał usiąść, kiedy to sam poszedł zamówić coś do jedzenia oraz picia. Po tej przemianie strasznie zgłodniał, dodatkowo przez upał który panował na misji zaschło mu w gardle już wcześniej, jednak nie miał zamiaru kupować w tych podejrzanych sklepikach przy ulicy. Hosenka była pięknym miastem, ale i niebezpiecznym! Pełno tutaj rabusiów, oszustów i handlarzy nielegalnymi towarami. Kupując napój w sklepie nie jesteś do końca pewny czy jest to izotonik czy denaturat(głupi przykład).
- No to teraz pozostaje nam poczekać tylko aż ten cholerny kucharczyk przyszykuje coś czym się posilimy - Powiedział i zatarł ręce zadowolony.
Oczywiście zadowolony był z tego iż z powrotem stał się sobą, oraz znowu nie musi płacić ponieważ właściciel robił przekręty podatkowe o których dziwnym trafem dowiedział się blondyn.
- Nie pytałem co chciałaś, więc sam coś wybrałem - Mruknął po chwili rozsiadając się jak Pan na włościach.
On wszędzie czuł się jak u siebie, a może nawet i lepiej gdyż we własnym domu sam musiałby wszystko szykować a tutaj zrobi to ktoś za niego.
- Więc Kuugen, jakiego rodzaju zlecenie byś preferowała? - Zapytał jednak nie patrzył na nią.
Rozglądał się po sali tak jakby czegoś szukał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 1:22

Kuugen szła za Hizashim z rękami schowanymi w szerokich rękawach.. (mniej więcej w ten sposób) Nie znała okolicy zbyt dobrze, to też nie wiedziała dokąd stwór ją prowadzi. Co ciekawe po drodze jej towarzysz zmienił wygląd. Teraz nie wyglądał już na przerośniętego gryzonia. Przypominał raczej demona albo coś podobnego. Zastanawiała się, czy klątwa zmieniła go w coś innego, czy to jego prawdziwy wygląd. Zaskoczyło to ją, choć już po chwili oznajmiła:
- Hahaha! Widzisz? Moja obecność sprawiła, że twoja klątwa straciła moc! - Oczywiście odpowiedź mogła być tylko jedna. Klątwa nie była w stanie wygrać z obecnością jej szlachetnej osoby. Kuugen jest mądra, więc sama na to wpadła.
Gdy dotarli na miejsce jej oczom ukazała się... jakaś speluna.
- Ej... Co to ma znaczyć...? - powiedziała nieco poirytowana, rozglądając się po lokalu, gdy Hizashi na moment odszedł. Pełno tu było innych ludzi, których przecież nie znosi. W powietrzu unosił się dziwny zapach, a jej uszy drażniła kakofonia dźwięków wydawanych przez klientów. Nie podobało się jej.
Stanęła obok stolika, który wskazał jej towarzysz. Sama świadomość, że wcześniej mógł siedzieć na nim jakiś śmierdzący, spocony oblech przyprawiała ją o mdłości. Jeszcze bardziej odrzuciło ją, kiedy zobaczyła z jaką swobodą rozsiadł się chłopak.
- Po co tu w ogóle przyszliśmy? Nie znoszę takich miejsc... - stała obok krzesła, jednak nie miała zamiaru na nim usiąść. Jedynie przyglądała się mu z obrzydzeniem. Rozejrzała się po sali i znalazła stolik, gdzie jej zdaniem obrus był najczystszy. Szybkim ruchem zdjęła go ze stołu i rozłożyła na krześle. Wtedy usiadła.
- Najchętniej nie brałabym żadnego. Ale jeśli już, to im mniej pracochłonne tym lepiej. Nie lubię pracować... - odpowiedziała z niechęcią w głosie.
Podparła głowę łokciem i przyglądała się uważnie swojemu rozmówcy. Kiedy szli, nie miała takiej okazji, ale teraz widziała go w pełnej okazałości. Zaintrygował ją nieco wizerunek chłopaka.
- Teraz bardziej przypominasz Youkai, niż kiedy miałeś ciało wiewiórki. Hee, To prawdziwe uszy? - położyła drugą rękę na stole i pochyliła się nad nim by sięgnąć jego uszu. Chciała je dotknąć i sprawdzić. Pierwszy raz takie widziała, ale to może dlatego, że całe życie spędziła w odizolowanym miejscu i się po prostu nie zna.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 1:45

Hizashi nawet nie raczył komentować jej słów. Gdyby ona miała zdjąć z niego klątwę to musiał by czekać z tym do śmierci, albo jeszcze dłużej. Czuł jej energię magiczną jednak była nawet poniżej przeciętnej porównując ją do tych osób które spotkał do tej pory, a kilka ich było.
- Jeśli nie chcesz tu siedzieć to wyjdź i poczekaj aż zjem, wtedy Cię zawołam - Odrzekł obojętnie dalej rozglądając się po sali.
Niezbyt podobał mu się środek tego lokalu. Było tu zdecydowanie zbyt mało ciemnych kolorów. Dodatkowo fajny efekt dały by loże, które za dodatkową opłatą można by było wynająć. Wtedy było by chociaż trochę prywatności a tak to wszyscy się teraz na nich gapią. Nie wiedział czy to było spowodowane jego wyglądem, czy też urodą Kuugen.
- Skoro chcesz wziąć lekką misję to licz się z małym wynagrodzeniem, mi tam niezbyt zależy na pieniądzach jednak tak jak każdy muszę z czegoś żyć, a podzieleniu się z Tobą mogę nie wytrzymać do następnego zlecenia - Mruknął i ziewnął. Dopiero tutaj, po odczuciu ciepła i przyjemnych zapachów gotowanego jedzenia stał się zmęczony.
- W razie walki jeden na jednego, albo jeden na dwóch to dam sobie radę także taka misja też może być jednak gorzej będzie z większą ferajną - Oparł się o oparcie swojego krzesła.
Ręce założył za głową i spojrzał w sufit.
- Jako jakaś tam Bogini czy czym ty jesteś powinnaś raczej być silna - Zaczął łączyć sobie fakty w głowie. Wiedział z książek że bogowie są potężni, dlatego też sądził iż ona także będzie pizgała zaklęciami jak opętana. To właśnie ta myśl skłoniła go do stworzenia tej drużyny.Gdy zaczęła mówić o jego uszach lekko się zdenerwował, jednak gdy próbowała ich dotknąć to całkowicie skupił się na jej dekolcie w którym idealnie było widać jej spory biust. Dopiero gdy poczuł tę delikatną dłoń którą wcześniej dostał liścia otrząsnął się. Przewrócił stolik który stał przed nimi i ze zdenerwowaniem wyciągnął pistolet.
- Jeszcze jeden taki numer a będziesz mieszkała ze swoimi bożkami - Krzyknął ciężko oddychając. Była to jego jedyna słabość, a ona z taką łatwością do tego dotarła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 2:56

- Mam stać na zewnątrz jak jakiś pies? Wypraszam sobie! - odburknęła mu, na jego "propozycję". Za kogo on się uważał? Najpierw sprowadza ją w tak odrażające miejsce, a teraz zachowuje się jak gbur. Kuugen nie miała jednak ochoty wyciągać miotły przeciwko niemu. Chciała się dowiedzieć kim jest i wykorzystać do swoich celów. Nie bała się wyzwań, ale nie lubi się przepracowywać. Do niedawna nawet nie wiedziała, że moc którą posiadła, nazywa się "magią". Była pewna, że gdy opanuje ją w pełni stanie się potężna, na tyle by nikt nie był w stanie stawić jej czoła. Zacisnęła dłonie i uśmiechnęła się złowieszczo pod maską. W głowie już miała plan zemsty na ludziach z Sei'an. Wiedziała, że zgotuje im taki pogrom jakiego nie widzieli.
Wyrwał ją z tego jej towarzysz. Gdy tylko spróbowała dotknąć jego uszu, ten zareagował agresywnie i wywrócił stolik, który ich dzielił i do tego wymierzył do niej z broni.
Stał na nim flakonik z wodą i jakimś wyschniętym badylem. Kuugen gwałtownie odskoczyła, potrząsając biustem, na który wylała się woda z flakona.
Dziewczyna stała przez chwilę bez ruchu. Gdyby nie maska, jaką miała na twarzy, Hizashi mógłby dostrzec narastającą z sekundy na sekundę wściekłość. Jego lufa celowała w tym momencie prosto między jej oblane wodą piersi. Gdyby nie zasłaniający je kaftan, cały lokal - który w tym momencie skupił się właśnie na nich - mógłby podziwiać biust Kuugen w pełnej okazałości.
- Niewybaczalne... - powiedziała spod maski niezbyt głośno. - NIEWYBACZALNE! Co ty narobiłeś?!  - krzyknęła na cały głos. A że pierś miała wydatną, to i krzyknąć miała czym.
Miała ochotę zadźgać go trzonkiem od miotły, za to co zrobił. Kuugen nigdy nie musiała się pytać o zgodę, a wszystko co robiła było słuszne. A ten chłoptaś, z powodu swoich uszu, zrobił zamieszanie godne samej samozwańczej bogini. Z drugiej strony, miała mokre ubranie i nie chciała by ktokolwiek oglądał jej walory. W ataku wściekłości, chciała się się na niego rzucić. Jedną ręką sięgnęła po miotłę, zaś drugą położyła na dekolcie, próbując zasłonić odznaczające się piersi. Przeskoczyła stół, jednak jej długa sukienka zaczepiła o nóżkę, przez co Kuugen straciła równowagę i "niechcący" popchnęła go na ziemię. Leżący blondyn spełnił rolę poduszki i zamortyzował upadek, w efekcie czego, Kuugen usiadła mu na nogach w okolicach kolan.
Nabicie Hizashiego na miotłę musiało na chwilę odejść na dalszy plan. Teraz Kuugen postanowiła skupić się na odplątaniu sukienki, której brzeg nieco się rozdarł.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 3:12

- Może nie jak pies, ale podobnie - Mruknął patrząc na nią.
Gdy dotknęła jego uszka, on niefortunnie przewrócił stolik, a woda z flakonu stojącego na blacie wylała się na jej ubranie. Nie było by w tym nic takiego, gdyby nie fakt że uwydatniły się jej piersi. Cóż, chłopak przez dłuższą chwilę się w nie wpatrywał jak zahipnotyzowany, podziwiając i dziękując w myślach jej rodzicom. Teraz czuł się trochę zmieszany. Jedną rzeczą było kogoś zabić, a drugą doprowadzać do takiego stanu jak ona teraz. Przecież te piersi są jego (no jeszcze w sumie nie ale będą!) więc nikt poza nim nie mógł ich oglądać.
- Poczekaj zaraz się tym... - Nie skończył, gdyż Kuugen rzuciła się na niego jak wściekła tygrysica na bezbronną gazele.
Blondyn upadł na podłogę, a na niego poleciała ona. Przez chwilę mógł poczuć jak jej atuty dotykają jego torsu, jednak nie trwało to długo, gdyż już po chwili podniosła się i usiadła. Widząc jak próbuje wydostać swoją sukienkę, chłopak również usiadł. Korzystając z okazji, że jest zajęta sięgnął ręką do jej maski i najzwyczajniej w świecie ją ściągnął. To co tam ujrzał wcale nie przypominało żadnego demona, youkai ani boga. Była to śliczna kobieta o jasnej cerze i pięknych oczach.
- Jesteś naprawdę śliczna - Powiedział mimowolnie.
To były pierwsze słowa, które przyszły mu do głowy, a jako że mówi wszystko to co myśli to tak wyszło. Naprawdę mu się spodobała, to było coś niespodziewanego, tego uczucia jakie nim owładnęło nawet nie sposób opisać. Patrzył na nią trzymając maskę w ręku. Dopiero po chwili się opamiętał i zdjął swoją bluzę i okrył ją aby nikt nie widział tego co on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 15:43

Sprawy przybrały dziwny obrót. Nic nie poszło po myśli Kuugen. Zamiast ukarać złoczyńcę, siedziała teraz z oblaną klatką piersiową. Tak bliski kontakt fizyczny nie był w planach, to też Kuu nie była zadowolona z zaistniałej sytuacji. Zanim zdążyła ogarnąć co się stało, poczuła, jak z jej twarzy ucieka maska. Otworzyła szeroko oczy i lekko rozchyliła usta, by po chwili, gdy już zdążyła uświadomić sobie co się stało, wydobyć z nich donośny, paniczny krzyk.  
-Aaaaaa! Oddawaj! To świętokradztwo! Nie wolno zdejmować tej maski! Jest święta! Nie wolno mi odsłaniać twarzy! Aaaah, Kitsune-kami! Błagam, wybacz mi to! Wybacz.... A ty oddawaj to!
Kuugen zasłoniła rękawem twarz i niemal płacząc próbowała na oślep odzyskać skradzioną maskę. Zignorowała mokre ubranie. W tej chwili najważniejsze było odzyskanie przedmiotu, co nie było łatwe z zarytymi oczami.  
Po chwili, poczuła na skórze ciepłe ubranie. Dziwnie pachniało*, wręcz nieprzyjemnie, ale doszła do wniosku, że lepiej zakryć ciało tym, niż dalej eksponować swoje kształty. Ale nawet miły gest nie był w stanie jej udobruchać, choć przez ułamek sekundy dziewczyna się zawahała.
Kuugen dyszała jak wściekłe zwierzę.
- Oddawaj maskę! Oddawaj maskę!! - powtarzała w kółko, próbując po omacku dorwać złodzieja. Targały nią skrajne emocje. Z jednej strony Była zrozpaczona, że miała ochotę płakać. Bała się, że lisi bóg nie wybaczy jej zdjęcia maski po raz drugi, zwłaszcza, że lokal był pełny. Z drugiej była tak wściekła, że miała ochotę roznieść całe to miejsce w drobny mak.

(jeśli Hizashi nie oddał maski w porę)
Wymacała leżącą na ziemi miotłę i zaczęła machać nią we wszystkich kierunkach, nie zważając na to co rozwala, czy ludzi czy meble. Drut kolczasty i ostre ciernie wszystko traktowały tak samo, bez dyskryminacji. Czy to organiczne, czy nie.



* Jeśli dobrze pamiętam, to jakieś cuchnące paskudztwo oblało Cię na misji.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 21:29

Hizashi widząc histerię w jaką wpadła Kuu uśmiechnął się lekko siedząc cały czas na ziemi. Gdyby nie był na to przygotowany, pewnie już pierwszy cios tą miotłą byłby dla niego morderczy, a tak to tylko skończyło się na zacięciu. Była to dosyć głęboka, pozioma rana na nosie, po której pewnie zostanie blizna.
- Już dobra dobra, uspokój się. Po co te nerwy? - Zapytał przyglądając się jej.
Wyglądała naprawdę uroczo kiedy jest zdenerwowana. Teraz już prawie pewny był swojego zauroczenia tą osobą. W końcu nie każdy człowiek jakiego widział wzbudzał, w nim takie emocja jak ta kobieta.
- Jednak aby ją odzyskać musisz się trochę postarać. Nie mogę oddać Ci takiego cennego przedmiotu zbyt łatwo - Mruknął chowając maskę za plecami.
Był to celowy zabieg. Mimo iż miała na sobie jego bluzę z misji, która dalej pachniała niezbyt przyjemnie przez wnętrzności skorpiona, nadal czuł jej przyjemny zapach. Cóż, czyżby Hizashi zmiękł? A może to było właśnie "poskromienie złośnika" (tytuł zmieniony na potrzeby fabuły).
- No chyba że już tego nie potrzebujesz to wtedy... - Spojrzał na nią i oblizał krew która spłynęła mu po twarzy aż do ust.
W sumie było to dosyć przyjemne uczucie. Nigdy nie lubił odnosić rany, jednak uczucie spływającej po jego ciele krwi go uspokajał. Oczywiście nie musiała być to jego krew, jednak teraz raczej na inną nie miał co liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 22:23

Wdzięczność nie była dla niej znanym uczuciem, w końcu wszystko jej się należało. Nie musiała nikogo o nic prosić. Nie okazała zatem łaski, pomimo tego, że chłopak zaoferował jej bluzę.  Kapłanka wpadła w amok. Odebranie jej maski należało do największych przestępstw jakie można było popełnić wobec jej majestatu. Nawet w Sei'an nikt nie odważył się zrobić czegoś takiego. Polała się krew. A ofiarą stał się nie nikt inny jak Hizashi - sprawca całego zamieszania. Kuugen, choć po omacku, to zdołała dziabnąć go na tyle mocno, by chłopak zaczął krwawić. Nie było to nic nowego - często raniła ludzi do krwi, do tego stopnia, że jej ofiary mdlały z bólu lub anemii. Zadawanie cierpienia sprawiało jej przyjemność, ale nie w tej chwili. Teraz zrobiła to nieświadomie, w afekcie. Nie zdążyła nic poczuć.
Gdy minęła już chwilka, dziewczę wyszło z trybu berserker i nieco ochłonęło. NIECO - ponieważ, wciąż była wściekła, jednak przestała machać energicznie miotłą we wszystkich kierunkach. To była strata energii. Nie widziała twarzy blondyna, ale słuch miała dobry. Miał czelność okazywać nieposłuszeństwo.  
- Co powiedziałeś?! Śmiesz stawiać mi warunki?! Mnie??
Nie miała problemu ze zlokalizowaniem go po głosie. Natychmiast rzuciła się w jego stronę, próbując mu wyrwać  jej własność. Ale to nie było takie proste, jak by się wydawało. Nie była w stanie wymacać swojej maski, to też zdecydowała się odsłonić oczy i spojrzeć. Ujrzała zakrwawioną twarz Hizashiego, oraz malujący się nań szatański uśmieszek. Wyglądał jak prawdziwy youkai - Kuugen nie miała już wątpliwości, że ma do czynienia nie z człowiekiem, ale prawdziwym demonem. Ten diabeł wcielony śmiał pogrywać sobie z Kuugen-sama i schował maskę. To tylko bardziej ją rozzłościło. By spróbować mu ją wyrwać, musiała ponownie zignorować swój wstręt do fizycznej bliskości innego człowieka. Zbliżyła się do Hizashiego i sięgnęła ręką za jego plecy, ponownie ponownie oferując mu piękny widok. Trudno było zasłaniać twarz i wychylać się, nie ryzykując upadku  - w końcu z grawitacją nikt nie wygra, a obciążenie miała. Musiała więc odsłonić twarz i oprzeć się ręką o podłogę. Nigdy nikt jej tak nie upokorzył. Nie obejdzie się bez zemsty.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 22:43

Hizashi spoglądał na jej poczynania, co jakiś czas oblizując swoją krew. Nie miał zamiaru jej tak łatwo odpuścić. Gdy się do niego "przytuliła" podpierając się na jednej ręce, drugą zaś próbując odebrać mu maskę, blondyn wpadł na genialny pomysł.
- Naprawdę jesteś ładna, nie potrzebna Ci ta maska - Powiedział z uśmieszkiem.
Chciał teraz całkowicie odwrócić jej uwagę od swoich ruchów ręką. Wiedział że jest z niej cwana bestia, dlatego też musiał być krok przed nią, aby plan który ułożył wypalił. Zagadując ją cały czas na temat jej urody, i innych takich przez chwilę jeszcze spojrzał na jej biust, który był wręcz hipnotyzujący, i przez który prawie całkowicie zapomniał o swojej "misji". Gdy już przestał się patrzeć na jej atuty szturchnął "przypadkiem" jej rękę, swoją tak że teraz już leżała całkowicie na nim. Ich twarze dzieliły zaledwie centymetry, jeśli nawet nie mniej.
- Kehehe, z bliska jesteś jeszcze ładniejsza, jednak najpierw powinniśmy iść na jakąś randkę czy coś, a nie Ty od razu w restauracji się na mnie kładziesz, i to tak przy wszystkich - Mruknął spoglądając jej prosto w oczy.
Wiedział że mu się za to dostanie jednak był na to gotowy. Coś w jego sercu podpowiadało mu aby wykorzystać moment, i skraść pierwszy pocałunek, jednak rozsądek który wziął górę kategorycznie zabronił tego.
- Chyba powinniśmy iść na misję, kupimy coś po drodze do jedzenia. Tutaj raczej nie mamy na co liczyć - Zaśmiał się cicho leżąc cały czas pod nią.
Mimo iż pełnił rolę poduszki nie przeszkadzało mu to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   05.02.16 23:17

Można powiedzieć, że w tym momencie coś ich łączyło. I jedno, i drugie zrobiło się czerwone na twarzy. Hizashi byl oblany własną krwią, Kuugen natomiast spiekła buraka. Nie rozumiała dlaczego, ale poczuła jak jej policzki zrobiły się gorące. Nigdy wcześniej nie tak nie miała, więc pomyślała, że to jakaś choroba albo coś. Musiała się zarazić od chłopaka, który w tym momencie leżał pod nią i szczerzył zęby z satysfakcją. Z jakiegoś powodu czuła frustrację, bo demon zmanipulował ją na tyle, że nawet ona zrozumiała, że wpadła w jego sidła. Nie ma możliwości, by zwykły człowiek był w stanie zrobić coś takiego. To by wyjaśniało też specyficzny zapach bluzy. Ludzie też cuchną, ale inaczej. Kuugen wiedziała już, że ma do czynienia z podstępnym youkai i nie nie może spuścić gardy ani na chwilę. Ale nie ma tego złego, co by nie wyszło na dobre. Skoro ma do czynienia z demonem, a nie człowiekiem, to fakt, że zobaczył jej twarz nie miał większego znaczenia. Youkai nie są zwykłymi śmiertelnikami, to też obowiązują je inne prawa.
Mimo to, uszaty osobnik sprawił, że jej buzię (i nie tylko) oglądali inni goście, a tego nie mogła mu darować. Wykorzystując tę pozycję, kopnęła go między nogi. Nie wiedziała dlaczego tak jest, ale kiedyś usłyszała plotkę, że kopnięcie mężczyznę w to miejsce sprawia, że stają się potulni. Położyła dłoń na jego twarzy i sięgnęła by wyrwać mu z ręki maskę.
Szybko wstała i założyła ją na twarz. Otrzepała ubranie, naciągnęła bluzę na biust, a następnie sięgnęła po miotłę.
- Na co się gapicie?! -  Obleciała wzrokiem salę. Miała ochotę zlać każdego, kto tu był, ale były ważniejsze sprawy. Blond youkai wzbudził jej zainteresowanie. Pierwszy raz miała do czynienia z demonem, więc postanowiła spędzić z nim więcej czasu i sprawdzić co kombinuje. Może dzięki niemu uda się jej zbliżyć lisiego boga?
- Idziemy. - powiesiła miotłę na plecach i spojrzała na chłopaka. Wzięła do ręki obrus, na którym siedziała i wytarła dłoń z krwi, a następnie rzuciła go Hizashiemu. W końcu krwawił, a nie miała bandaża.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   06.02.16 0:13

Widząc jej rumieńce uśmiechnął się tylko. Osiągnął zamierzony przez siebie efekt, i było nawet lepiej niż się spodziewał. Podczas swojego zakłopotania wyglądała tak uroczo że nawet blondyn nie miał ochoty już jej dłużej męczyć. Kiedy wstała z niego, on również się podniósł i otrzepał swoje ubranie. Podłoga w tym barze nie była zbyt czysta, w dodatku zachlapana czyjąś krwią. Takie rzeczy będzie musiał zgłosić do odpowiednich władz. Wychodząc z lokalu oczywiście dołożył jeszcze swoje "dwa grosze" strzelając po ścianach oraz szybach.
- Teraz czuję że żyję - Powiedział ocierając twarz.
Obrus pochłonął sporą ilość jego krwi, i stał się czerwony. Było to niezwykle miłe z jej strony że mu go podała jednak wiedział, że jest to kolejny podstęp z jej strony, a bynajmniej tak to odczuwał.
- Idziemy, muszę coś jeszcze załatwić - Mruknął spoglądając na swoją towarzyszkę.
Czuł że to dopiero początek ich współpracy. Jakby nie patrzeć, zadeklarował się że weźmie ją na misję, a jeśli dobrze jej pójdzie i nie zginie to możliwe że nie będzie to jednorazowy team.
- W sumie to jesteś ciekawym człowiekiem, pierwszy raz takiego spotykam - Skwitował idąc obok niej.
Nie wiedział czy za to też dostanie w twarz, czy nie jednak pozwolił sobie na takie stwierdzenie. Teraz kiedy mają iść razem na misje muszą się przecież chociaż trochę polubić.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Restauracja Super Express   

Powrót do góry Go down
 
Restauracja Super Express
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Restauracja Tamesis
» Kl'rt - Super-Skrull
» Super ważna propozycja - Event lub coś innego.
» Restauracja „Pod skrzydłami”
» Aleksander Rogoziński

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie