IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Strumień

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Strumień   08.11.14 9:25

Przez całą długość Lasu Waas, praktycznie od jeziorka aż po ruiny gildii Quatro Cerberus płynie niewielki, cieniutki strumień w małym zagłębieniu. Jego woda delikatnie błyszczy pod wpływem światła księżyca. W ciągu dnia nie można w ogóle zauważyć błyskania. Sam potok ma wiele zakrętów i niewielką głębokość pół metra. Nie jest rwący, nie można go takim nazywać, gdyż woda w jego wnętrzu nie płynie tak szybko, jak niektórzy by sądzili. Dno strumienia jest pokryte cienką warstwą malutkich kamyczków utrudniających przechodzenie po strumieniu. W wielu miejscach jednak pojawiają się drewniane kładki pozwalające na przebycie wody bez obawy o zamoczenie się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   22.02.15 19:51

Przy strumieniu zatrzymała się grupa mężczyzn. Większość z nich była odziana w skóry i miała jakąś broń typową dla łowców. Jedynie jeden, nieco mniej barczysty gość odstawał od tego wzorca.
- Był tutaj... - Powiedział facet z łukiem kucając przy ledwo widocznym odcisku łapy wilka. - Jakieś dziesięc minut temu. Napił się i przeszedł na drugą stronę strumienia...
- Więc i my tam się udamy. - Powiedział szef grupy i czym prędzej przeszedł przez strumień. Zatrzymał się jednak gwałtownie po jego drugiej stronie i sięgnął po wielką kuszę którą miał na plecach. Szybko załadował na nią bolt i zaczął mierzyć przed siebie. - To może być pułapka... magu, oddziel się teraz od grupy i idź obok strumienia. - Powiedział zerkając przez ramię. - My będziemy szli niedaleko, przez zarośla. - Kiwnął głową na mężczyzn, a ci szybko się rozdzielili na dwie mniejsze grupy. Jedna schowała się w zarośla po stronie z której przyszli, druga, na czele z Raiosem, po stronie na którą przeszedł wilkor.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   26.02.15 20:42

Idąc za grupą łowców Glave zastanawiał się nad strategią walki z Wilkorem. Wątpił by był w stanie gołymi rękami skręcić kark takiemu potworowi, a jego zaklęciom może brakować mocy by wykończyć go samą magią. Tak czy inaczej miał już opracowany zarys planu, który może jemu jako przynęcie ocalić życie oraz pomóc w walce z przeciwnikiem.
Kiedy usłyszał polecenie Raiosa nie miał zbyt dużo do gadania. Podporządkował się mu i oddzielił się od grupy idąc wzdłuż strumienia. Ubezpieczył się już na wypadek powodzenia zasadzki. Jedną ze swoich kostek ustawił na "Klatkę" w trybie gotowości i utrzymywał ją wolą w okolicach głowy. Nie miał zamiaru ryzykować, że kostka nie zdąży ocalić jego czerepu przed ostrymi kłami i w razie takiej podbramkowej sytuacji na pewno trafi bestię zanim ona trafi jego. Jeśli tylko usłyszy potężne kroki (w końcu biegnąć stwór tej wielkości nie może być bezszelestny) lub podejrzane szeleszczenie krzaków natychmiast wykona zwrot w tym kierunku i jeśli zdąży wykona unik po upewnieniu się o ataku Wilkora.
Glave starał się iść powoli by dobrze kontrolować otoczenie. Starał się też utrzymywać dużą odległość od wszelkich wysokich krzaków lub zarośli by nic nie zaatakowało go z zaskoczenia.

MM:4000-100=3900


Ostatnio zmieniony przez Glave dnia 12.03.15 22:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   01.03.15 17:29

Zgodnie z planem, łowcy podążali w pewnej odległości za Glave'em po obu stronach strumienia. Trzymali się na tyle daleko by nie było ich widać ani słychać z pozycji maga, ale też na tyle blisko by móc obserwować go.
Na drodze pojawiło się zwężenie w postaci gęstych krzaków przez których środek była dziura szerokości chudego człowieka. Właśnie przez nią przepływał też strumień. Jak to zazwyczaj bywa w takich sytuacjach, coś nagle poruszyło się w owych krzakach.
Mężczyźni przystanęli i obserwowali sytuację naciągając przy okazji łuki i kusze. Nie musieli jednak długo czekać. Z krzaków na Glave'a wyskoczył wilk! Przynajmniej tak im się zdawało... Magowi udało się uniknąć ataku. Jednak dopiero gdy ciało padło na ziemię, przy okazji będąc nadzianym przez trzy strzały w tułów i bełt w głowie, mógł on zauważyć że to nie tylko zwykły wilk, ale też i już od dłuższego czasu martwy wilk. Brzuch był otwarty i wyjedzony, a mięso dookoła zaczynało już gnić...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   07.03.15 23:12

Nagłe wyskoczenie padliny z krzaków każdego pewnie zaskoczyło. Opcje były dwie. Mógł jak debil wejść w krzaki i podzielić los wilka, co oczywiście miało swoje plusy - nie musiałby się martwić o zarobek i pracę do końca życia, który z resztą nadszedł by szybciej niż zapisano w księdze Ponurego Żniwiarza (miejmy nadzieję). Druga opcja wydawała mu się o wiele bardziej bezpieczna i skuteczna w stosunku do pierwszej, w końcu tam nie musi wcale siedzieć Wilkor. Nie czekając długo przystąpił do realizacji.
Machnął prawą ręką przy boku i z rękawa wysunął mu się kilkumetrowy łańcuch. Glave podniósł go wolą i dalej rozwijając żelazo skierował je ostrym czubem w stronę krzaków. Drugą ręką dał sygnał łowcom wskazując na swój cel by go ubezpieczali. Zrobił jeszcze jeden krok w tył dla bezpieczeństwa (mimo że od krzaka dzieliło go spokojnie jakieś 7 metrów) po czym guz strzelił jak pocisk w kierunku buszu. Nie chciał go jednak przebić na wylot, gdyby bestia go widziała, uznałaby to za atak i od razu skoczyła na niego z kłami. Łańcuch wiec szybko zaczął oplatać najbliższy teren, po czym zacisnął się łapiąc cokolwiek by w nim było.
Chłopak cały czas zachowywał czujność obserwując zarówno otoczenie jak i krzak. Gdyby nastąpił jakiś atak Glave zasłoni się swoimi dwoma kostkami powiększając je do maksymalnych rozmiarów 3x3x3. Powinny zatrzymać atak Wilkora na tyle by on mógł wykonać udany unik. Potem będziemy się zastanawiać co i jak.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   10.03.15 19:27

Łowcy zareagowali błyskawicznie na rozkaz Glave'a i albo naciągnęli znowu łuki, albo złapali za broń białą. Ci drudzy zbliżyli się nieco do maga, dla jego bezpieczeństwa.
Łańcuch szybko oplótł krzaki i teren dookoła nich, a zaraz też się zacisnął. Coś złapał, to też myśliwi posłali salwę strzał w owe coś. Słychać było głośne warczenie, a po chwili szczęk metalu. Krzaki zatrzęsły się, a cokolwiek w nich było uciekło.
- Gonić go! - Krzyknął jeden z łowców i już chciał ruszyć biegiem, ale został zatrzymany. Oczywiście zrobił to szef grupy.
- Magu, twoja decyzja... - Powiedział Raios patrząc na Glave'a.
Co do wcześniejszego szczęku metalu. Powiedzmy że łańcuch chłopaka nieco się skrócił... sporym plusem, chyba, był fakt że w jednym z ogniw został wielki, zakrwawiony kieł.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   10.03.15 19:52

//no ku*wa, czy to mi się będzie dziać co fabułę? Chcę, żeby innym tak się łamały miecze jak mnie pęka łańcuch! Wbrew pozorom to wcale nie takie proste jak wam się wydaje!//

Glave ściągnął błyskawicznie do siebie łańcuch i zaklął pod nosem. W sumie jednak spodobał mu się ten kieł więc chwycił go jak nóż w prawą rękę i trzymał w pogotowiu. A może się nawet przyda? Natychmiast wskoczył na jedną ze swoich kostek i nie czekając ani chwili poleciał za łowcami. Jego swobodne szybowanie było znacznie szybsze niż bieganie więc spodziewał się, że jako pierwszy dogoni bestię.
-A podobno to on miał być od rządzenia... -mruknął w międzyczasie na temat Raiosa.
Kiedy ją zobaczy nie ma zamiaru długo czekać na atak. Skoro łowca przestał być zwierzyną to należy to wykorzystać. Postanowił wykorzystać stary numer z prowokacją. Najpierw niczym strzałę, wyśle na Wilkora jeden z łańcuchów by ten wbił się w jego udo bądź łapę. Spodziewał się zwinnego uniku ale był dobrej myśli. Jeśli zgodnie z oczekiwaniami Wilkor się wywinie lub łańcuch, Glave czeka już na niego z gotowym obezwładnieniem. Sprawa wygląda prosto: jeśli Glave trafi wilka łańcuchem, obezwładnienie pójdzie po nim i sparaliżuje na moment bestii łapę - kulejąc nie będzie już w stanie długo daleko uciec. Może go to nie zabije ale na pewno da czas Raiosowi i jego łowcom by okrążyli potwora i dołączyli do walki.
Jeśli jednak łańcuch nie trafi nic straconego. Zaraz po tym jak będzie wiadome, w którą stronę skoczy Wilkor, Glave wyśle tam zaklęcie by trafiło potwora. Scenariusz pozostanie taki sam. W innym przypadku czeka go po prostu dalsza gonitwa za zwierzęciem.

MM: 4100-300=3800

Obezwładnienie:
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   12.03.15 21:52

Więc pościg się zaczął. Łowcy ruszyli biegiem za wilkorem, a ten przebijał się przez kolejne krzaki niszcząc je doszczętnie. Niestety, nawet Glave, który był wcześniej najbliżej bestii, a teraz jeszcze skracał dystans, nie widział gonionego stwora. Mógł lecieć na swojej kostce po śladzie zniszczeń.
W pewnym momencie, gdy przelatywał przez dziurę w większej kępie krzaków, zza rogu wysunęła się wielgachna wilcza paszcza. Zanim mag zareagował, coś pociągnęło go do tyłu za ubranie. Szczęki zatrzasnęły się parę centymetrów przed jego brzuchem. Klatka nie zdążyła złapać stworzenia. Rozległ się świst strzał i krzyki. Wilkor znowu zaczął uciekać.
- Mówiłem że jest sprytniejszy niż jego przodkowie... - Rzucił Raios który kucał obok siedzącego na ziemi maga. To najwyraźniej on go uratował. - Odłączyłeś się od stada i dlatego zastawił na ciebie pułapkę. Masz szczęście że jestem jeszcze w formie jak na swój wiek... - Powiedział wstając i unosząc rękę do góry. Inni łowcy stanęli w miejscu rozglądając się dookoła.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   14.03.15 16:50

Glave szybko podniósł sie z ziemi. Nie mógł uwierzyć, ze tak łatwo dał się złapać głupiemu zwierzakowi. Nie miał zamiaru puścić tego płazem. Kiedy tylko stał już o własnych nogach, zapytał Raiosa pokazując mu kieł.
-Da się z tego zrobić nóż? Byłoby ładne trofeum.
Rozglądał się na boki w poszukiwaniu dalszych śladów ucieczki potwora. Jeśli ich nie znalazł, po prostu pyta o nie Raiosa. Następnie naradza się z nim w sprawie dalszej strategii.
-Jest zbyt szybki by go gonić ale jeśli go zostawimy to ucieknie. Musi być jakiś trik by go złapać. Wy polowaliście na nie od lat, jak zabiliście poprzedniego Wilkora? -zapytał po dłuższym zastanowieniu.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   16.03.15 19:17

Raios wziął kieł od maga i zaczął go oglądać.
- Ładny... da radę z niego zrobić nóż ale trzeba do tego wprawionej ręki. Cholerstwo jest twarde jak stal, a może nawet bardziej. By je jednak obrobić, trzeba je mocno rozgrzać, a wtedy staje się kruche. - Oddał trzymany przedmiot Glave'owi. - Nie ma jednak na to czasu. - Machnął ręką na swoich, a ci rozstawili się by obserwować teren i jednocześnie nieco odpocząć po gonitwie..
- Dawniej starczyło przywiązać żywą sarnę na jakiejś polanie i upuścić jej krwi. Rozrzucano silnie pachnące kwiaty dookoła by ukryć zapach ludzi, a ci chowali się krzakach. Zapach krwi może i słabszy ale niósł się na większą odległość wiec zwierz przychodził na żer. A łowcy posyłali na niego salwę strzał i cztery włócznie z przywiązanymi linami. Potem brali się za topory i atakowali gdy ci od włóczni ciągnęli co jakiś czas za liny by bestia nie mogła wyprowadzić konkretnego ataku. Jak już jednak mówiłem, to nie działa na tego. Jest zbyt sprytny.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   21.03.15 13:42

Glave odebrał swoją własność i uśmiechnął się w myślach. Nawet jeśli schrzani zlecenie, zna dobrego kowala, który zrobi z tego prawdziwą ozdobę i broń. Nawet wśród magów mało kto miał okazję pochwalić sie trofeum z zagrożonego gatunku a w dodatku jeszcze w formie jakiejś broni. Poza tym to zawsze jakaś bonusowa ochrona.
-Znam dobrego kowala, na pewno sobie z tym poradzi -odrzekł Raiosowi.
Z drugiej strony zaciekawiły go słowa łowcy jak i poprzednie informacje o zwierzęciu. Coś mu tu wyraźnie nie pasowało i chciał się tym podzielić z bardziej doświadczonym mężczyzną.
-Panie Raios, mówił pan, że Wilkor atakuje osoby najsłabsze w grupie po czym ucieka razem z ofiarą... Kiedy go goniłem użyłem do tego moich kostek unosząc się jakiś metr nad ziemią. W dodatku jego schemat ataku zmienił się - zamiast zaatakować szybko i skutecznie starał się nas sprowokować i zastawił pułapkę z truchła swojej dobyczy. Z tego co pan opowiadał wnioskuję, że do tej pory nie potrzebowali panowie pomocy maga. Stąd zastanawiam się... Dlaczego Wilkor będąc tak rozsądną bestią, która nie naraża się na walkę, zaatakował pierwszy raz widziane stworzenie, które potrafiło latać i było znacznie szybsze od reszty grupy... -spojrzał na łowcę znaczącym spojrzeniem. -Jest sprytniejszy, to fakt - ale nie mógł wyzbyć się instynktu samozachowawczego. Nie znam zwierzęcia, które tak bezmyślnie zaatakowałoby pierwszy raz widzianą istotę. Tak jak człowiek nie ufa nowym ludziom i przerażają go nieznane stworzenia, tak zwierzęta wolą nie zbliżać się do obcych istot. Biorąc to wszystko pod uwagę mogę stwierdzić, że nie walczymy już tylko z potworem - może być on kontrolowany przez jakiegoś maga.
Glave był siadom, że jego wersja zdarzeń może odbiegać od rzeczywistości, ale takie wnioski nasunęły mu się po spotkaniu z bestią. Wydarzenia jakie do tej pory miały miejsce nijak nie trzymały się wersji Raiosa. Mag nie wierzył, że jednostka jest w stanie tak bardzo zmienić swoją naturę by zaprzeczyć latom badań nad jego poprzednikami. Ewolucja to powolny proces - tak gwałtowny skok w czasie jednego pokolenia jest niemożliwy bez pomocy magii. W tym lesie jest coś nie tak...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Strumień   27.03.15 20:45

Raios podrapał się po swojej brodzie na której był kilkudniowy zarost. Wyglądał na zamyślonego.
- Kontrolowany przez kogoś wilkor mówisz... to dość ciekawe. - Facet rozejrzał się dookoła. - Gdybyś miał rację to mielibyśmy przesrane. Jednak wyjaśniałoby to dlaczego on tak bardzo odstaje zachowaniem od swojego gatunku i dlaczego mamy z nim takie problemy. - Ruszył powolnym krokiem w stronę w którą uciekła bestia. Inni łowcy zebrali się i ruszyli za nim w tym samym tempie. - Nie wiem czy wolę byś miał racje czy byś się mylił, bo obie sytuacje są dla nas nieciekawe... Ludzie! - Krzyknął. - Od tej chwili dowództwo przejmuje mag, bo jeśli mamy do czynienia z innym magiem to obawiam się iż to on ma większe doświadczenie niż ja.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Strumień   

Powrót do góry Go down
 
Strumień
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Leśny strumień
» Strumień Świetlików

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Las Waas-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie