IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Port handlowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Port handlowy   08.11.14 16:57

Główne źródło zysków miasta Hargeon, czyli port handlowy. Mieści się tam dość spora przystań dla statków handlowych, a także wielki magazyn zbudowany z grubej blachy uodpornionej na rdzewienie dzięki zastosowaniu odpowiedniego zaklęcia. Załadunkiem i rozładunkiem mniejszych towarów zajmują się pracownicy stoczni, a większe obsługuje dźwig. Większość miasta jest zatrudniona w tym miejscu, ale to nie jest dla nich problem, bo ponoć zarobki są całkiem wysokie.
Oczywiście pracownicy są nadzorowani przez magów, którzy pilnują portu przed bandytami Rzadko spotyka się tu kogoś z rangą S lub wyższą, ale czasami pojawiają się tu takowi magowie z zadaniem przypilnowania ważniejszych ładunków, gdyż są bardzo narażone na ataki. Utrata lub zniszczenie tego portu byłaby sporą stratą dla gospodarki Hargeon i prawdopodobnie doprowadziłaby do jego upadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.12.14 9:58

-Oooch~, ludzie wyglądają tutaj na zapracowanych~.
Lilienne stanęła przy drodze, przykładając dłoń do policzka i wpatrując się z podziwem w pracujących dokerów, ładujących towary na jeden z okrętów. Przyglądała się mężczyznom przez dłuższą chwilę, aż w końcu zamrugała oczyma. Spojrzała przez ramię na towarzyszkę z gildii, najwyraźniej orientując się, że o czymś zapomniała:
-Sybelle, kochanie, pamiętasz czy na ogłoszeniu było napisane z którego statku marynarze potrzebują naszej pomocy? Chyba powinnyśmy się popytać w tutejszych tawernach albo pójść do burmistrza lub zarządcy doków~.
Powiedziała, przeciągając każde słowo z zabawną manierą, spokojnie, jakby nie do końca łapiąc kontakt ze światem, chociaż mówiła o dość konkretnych rzeczach. Rozejrzała się jeszcze, poszukując kogoś wzrokiem:
-Aach~, i nie powiedziałam ci wcześniej słońce, ale będą z nami współpracowali magowie z Lamia Scale. Albo jeden mag, nie było to sprecyzowane w odpowiedzi na nasz list. Czyż to nie wspaniale, że będziemy mogły zacieśnić więzi z naszymi starymi przyjacióółmii? Jego lub ją... lub ich... lub je... też będziemy musiały znaleźć.
Mówiąc to, uśmiechnęła się przymykając oczy i składając dłonie przy policzku, tak jakby zachwalała jakąś wyjątkowo udaną transakcję handlową.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.12.14 19:55

Wyprasowane ponczo, to coś co lubił, nie było pomięta ani nic, więc mógł się w nim pokazywać ludziom. W końcu idzie na misję, gdzie będzie w obecności innej gildii, więc nie mógł sobie pozwolić na to, aby wyglądać jak pierwszy lepszy lump spod supermarketu, wystarczyło, że można było od niego poczuć alkohol. Ale żeby nie było to nie pił! Po prostu gdy był w połowie drogi do Hargeonu to ktoś go przypadkowo polał, tak, taka była prawdziwa wersja wydarzeń. Swój miecz miał zaczepiony do pasa, oczywiście cały czas trzymał go w pochwie i zakrywał go swoim długim ponczo, nie będzie przecież latał z ostrzem na wierzchu, od razu wiadome by było, że nie jest zwykłym turystą.
- Mogliby przynajmniej określić punkt zbiórki - mruknął do siebie pod nosem rozglądając się dookoła. Zdecydowanie było zbyt wielu ludzi, by określić kto jest kim. Magowie pewnie nie będą latać z znakami na czole, chociaż w tej sytuacji, by się to przydało. Przeszedł się kawałek, by zobaczyć morze. Tak, dawno nie widział takiego widoku i nie czuł bryzy na swojej twarzy.
- Dobra, trzeba się ruszyć - pomyślał ruszając w stronę portu handlowego. Ściągnął swoje ponczo, odsłaniając tym samym znak gildii na swojej ręce, a właściwie przed ramieniu. Ponczo zahaczył na mieczu, by go zasłaniał. Jedynie westchnął i zaczął się rozglądać. A w tłumie co? Dwie atrakcyjne panienki~~
Po chwili jednak zdał sobie z czegoś sprawę... jedna wygląda jakby urwała się z załogi kapitana Haka. Odchrząknął i podszedł eleganckim krokiem uniesiony przez przysłowiowe amorki zaczął do nich się pomału zbliżać.
- Dzień dobry, czy wiedzą coś panie na temat okolicznych piratów? - spojrzał znacząco na Sybelle. W końcu wyglądała jak piratka, co nie?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.12.14 20:30

Sama Sybelle miała z lekka dosyć podróży, chociaż tym razem była miło zaskoczona. Wreszcie widok, który ucieszył jej złote paczałki. Było tam morze, statki... I woda, o tak. Brakowało jej tego najbardziej, chociaż myślała, że w gildii imienia syrenek będzie coś więcej z morzem niż... A z resztą. Obejrzała się za siebie, spoglądając w stronę towarzyszki. Była naprawdę kochana, ale lekko przymulona. To znaczy, takie miała wrażenie po paru latach znajomości. Nie odbierało jej to ani inteligencji ani uroku, którym Matka Natura hojnie ją obdarowała.
-Wiesz co... Ja tego nawet nie czytałam tak właściwie... Wiem tyle, że Piraci są i... No to chyba tyle.
Była lekko zmieszana, jako, że po raz pierwszy zdarzyło jej się nie ogarniać aż tak bardzo. spoglądała nerwowo w stronę przechodzących turystów, póki nie zauważyła kogoś, kogo porównałaby do samuraja. Ta fryzura... No, godna zazdrości.
- Chyba mamy i naszego maga z Lamii.
Nie odezwała się jednak do niego, czekając na reakcje samej Lilki.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.12.14 21:37

Lilie pokiwała głową, słysząc odpowiedzi swojej towarzyszki, a gdy do kobiet podszedł młody mężczyzna, spojrzała na niego przymrużonymi oczyma, uśmiechając się ciągle:
-Oooch~, mamy nadzieję, że zaraz coś będziemy wiedziały. - zmierzyła go nienarzucającym się spojrzeniem od góry do dołu, a nieco dłużej zatrzymała je na jego ramieniu. Klasnęła w dłonie, otwierając szerzej oczy - Jesteś z Lamia Scaale~? Czyli będziemy współpracować! Bardzo się cieszę, że nasze gildie mogą razem wykonać to zadanie i zacieśnić więzy, mam nadzieję, że dobrze nam się powiedzie. Witamy cię jako członkinie Mermaid Heel. Jestem Liliennee~, a to piękne słońce obok mnie to Sybelle, która będzie przewodziła naszej grupie, prawda~?
Kobieta wyglądała na zdecydowanie starszą od dziewczyny, ale najwyraźniej nie miała zamiaru być osobą decydującą o losach grupy. Chociaż nie mogła się oczywiście powstrzymać od matkowania, bo delikatnie klepnęła po plecach Sybelle, zachęcając ją do tego, by porozmawiała z nowym sojusznikiem z Lamia Scale:
-Proszę, poznajcie się, będziecie w końcu walczyli ramię w ramię broniąc naszych biednych żeglarzy~. A ja nieco poszerzę naszą wiedzę o tym, kogo mamy chronić.
I mówiąc to (odczekała chwilę, by usłyszeć jak Tachi się przedstawia, jeżeli miał zamiar to zrobić), odeszła nieco od reszty, zmierzając ku grupce dokerów, pracujących przy załadunku jednego ze statków.
-Przepraszaaam~. Podobno są w okolicy problemy z piratami. Ktoś wystawił ogłoszenie do gildii magów, byśmy zajęli się tym problemem. Czy wiecie może kto je wystawił i do kogo powinnyśmy się zgłosiić~?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   05.12.14 0:03

Jako, że Hargoen było największym portem Fiore, kręciło się tam mnóstwo marynarzy, dokerów, turystów i innych grup ludzkich, które można w takim miejscu spotkać. Liczba okrętów też była spora. Od prostych kutrów rybackich, poprzez trzymasztowe barki, na fregatach wojennych kończąc.
Znalezienie konkretnej osoby czy informacji w takim tłumie jest wręcz niemożliwe, ale zdobycie wskazówki czy plotki okazywało się betką o czym przekonała się najstarsza z obecnych magów.

- Piraci? Tutaj takich pełno. I ciągle są jakieś zgłoszenia do gildii bo wojsko samo nie wystarcza. Biedniejsi kupcy wynajmują magów do ochrony całych karawan. Bogatsi pojedynczych okrętów. Gdybyś wiedziała coś więcej: nazwę okrętu, kupca, pirata, albo chociaż docelowy kurs może moglibyśmy pomóc, ale tak jesteśmy bezradni. Powinnaś zapytać w kapitanacie portu. Mają tam wykaz armatorów, ładunków itp. to pewnie informacje o zleceniach też przetrzymują. - odpowiedział na zaczepkę Lili jeden z dokerów nawet na chwilę nie przerywając sprawdzania ładunku z trzymaną listą.
- Kapitanat to ten duży budynek z czerwonym dachem przy wejściu do portu. Musiałaś go mijać w drodze tutaj. - dodał po chwili uprzedzając kolejne pytanie Syreny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   05.12.14 16:34

No i proszę, jego naturalny instynkt w końcu zaczął działać! Przynajmniej udało mu się znaleźć osoby, z którymi mu przyjdzie w tym momencie pracować. Zawsze coś, prawda? No właśnie, dlatego też od razu - Owszem, jestem z Lamii - rzekł z ciepłym uśmiechem na ustach nasz kochany samuraj pokazując znak na przedramieniu dla potwierdzenia- Powieść się musi, nie przyjmuje innej wersji - zaśmiał się.
- Nazywa się Tachikawa Yomu - Ukłonił się dość nisko, miało to oznaczać oznakę szacunku do czarodziejek z Mermaid. W końcu kultura nakazuje okazywać szacunek kobietą + jedna z nich jest zdecydowanie starsza od drugiej. Wyprostował się z swojego ukłonu dość szybko - Mówią na mnie Tachi od nazwiska i Yamato po dziadku -
Zastanawiał się co może jeszcze powiedzieć o sobie, bo przecież nie powie o kolekcji świerszczyków na półce w swoim mieszkaniu - Długo się znacie? - zapytał dziewczyny, która z nim została. W sumie nie miał zielonego pojęcia, o czym mówić. Ale tak to jest jak się pierwszy raz kogoś spotyka, prawda?
A gdy tylko przyjdzie Lili to zaproponuje - A może się podzielimy i poszukamy oddzielnie? Mamy wtedy większe szansa na znalezienie jakichkolwiek wskazówek. Jak na moje nie ma większego sensu chodzić razem, będziemy tylko wzbudzać podejrzenia. Kto wie, czy jacyś właśnie nie chodzą w tłumie. Najwyżej się spotkamy w... - tu się rozejrzał za jakąś karczmą, budynkiem, który będzie łatwo znaleźć - Tam. Za godzinę albo dwie - skinął głową w kierunku tego, co zobaczy (Ergo Karczma, Tawerna, Bar, Zegar lub coś innego).
- Więc co wy na to? -
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.12.14 12:33

Czym był naturalny instynkt przy dziewczynie, która teoretycznie urodziła się na morzu? No halo, znajdywali się właśnie na jej terenach, które powinna znać jak nikt inny. Spojrzała w stronę samuraja, który aż za bardzo chciał witać się w dość specyficzny dla niej sposób. Dawno nie spotkała się z czymś takim... To znaczy, przywykła do podawania ręki i do tego, że większość mężczyzn narzekało z bólu. Jego imię również było ciekawe, jako że nie przywykła do typowo japońskich imion w ich gildii... W sumie, nie kojarzyła nikogo poza mistrzynią, kto mógłby mieć azjatyckie imię lub korzenie... No nic.
-Sybelle, nazwisko zachowam dla siebie, jeżeli ci to nie przeszkadza. - Powiedziała spoglądając na ciemnowłosego. Nie wydawał się nastawiony negatywnie, a wręcz przeciwnie... No ale kto wie, czy kiedy nie stanie naprzeciw im? Uśmiechnęła się lekko, po chwili dodając - Jakieś dwa lata? Wprowadziła mnie do gildii. Kochana jest, nie powiem.
Czekała na powrót Lilki, jako że nie miała żadnego pojęcia na temat statku, którym mieli płynąć... Czy na pewno było tam cokolwiek napisane?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.12.14 13:15

-Dziękuujęę~
Powiedziała uprzejmie, uśmiechając się przy tym ciepło i mrugając oczyma. Była pewna, że przez resztę dnia praca dokera będzie nieco mniej nużąca niż zazwyczaj i że wróci do domu z uśmiechem na twarzy, kto wie, może nawet że będzie nieco mniej zmęczony niż zazwyczaj (pasywna: Reality Overwrite). W końcu dobrzy, uczynni ludzie zawsze są wynagradzani za pomoc innym. Zawsze.
Wróciła do swojej dwójki pociech, a gdy Tachi zaproponował by się rozdzielić, przyłożyła dłoń do policzka, udając bardzo zatroskaną:
-Oooch~, ledwo co się spotkaliśmy i już chcesz się od nas odłączyć~? Czyżbym była tak nieurodziwa, że młodzi, przystojni mężczyźni ode mnie uciekają~? Łamiesz serce biednej mężatce. - mówiąc to, uśmiechała się lekko. Najwyraźniej tylko nieco się droczyła -   Hm~hm~hm~, dowiedziałam się od bardzo sympatycznego dokera, że powinnyśmy się zgłosić do kapitanatu, a tam dostaniemy informacje, których szukamy. Ach~, ale rozumiem, że młodzi nie przepadają za takimi "urzędowymi" miejscami i wolą spędzić czas razem w ciekawszych miejscach, hm~hm~hm~. Belle~, kochanie, możecie iść do tawerny i zacieśnić więzy między naszymi gildiami, a przy okazji omówić taktykę. Dobrzy magowie muszą umieć się dopełnić na polu walki, nawet, jeżeli ledwo co się poznali, czyż nie~? Ach, i oczywiście możecie popytać marynarzy co wiedzą o tych piratach. Uważajcie na siebie i miłej zabawyy~.
I mówiąc to, z nieco... rozmarzoną miną, ruszyła w kierunku kapitanatu. Jeżeli pozostała dwójka poszła za nią, przyjęła ich towarzystwo uśmiechem. Jeżeli nie, i zastosowała się do jej rady, zareagowała na brak towarzystwa również uśmiechem. Dla Lilienne każde rozwiązanie było dobre. Belle mogła się domyślać, czemu kobieta już drugi raz wspomina o wspólnej walce. Nowy sprzymierzeniec z Lamia Scale mógł o tym nie wiedzieć, jednak Dobrodziejka nienawidziła przemocy, a tym bardziej krzywdzenia innych. W walce będzie bezużyteczna, a jeżeli poważnie zranią piratów, to też złamią jej serce. Prawdopodobnie Lilie zapisała się z miejsca na listę by pilnować Sybelle, która wcześniej czy później i tak wzięła by na siebie to ogłoszenie. Styl młodszej "Syrenki" był dość... wybuchowy, dlatego chciała dopilnować by nikomu nie stała się krzywda.
Gdy dotarła do kapitanatu, poszukała kapitana portu lub dyżurującego oficera i zagadnęła:
-Dzień dooobryy~! Nazywam się Lilienne, jestem jedną z wysłanniczek z gildii Mermaid Heel. Tutejsi marynarze wystawili ogłoszenie w którym szukają ochrony w związku z napadami lokalnych piratów. W ramach współpracy, gildie Mermaid Heel i Lamia Scale przyjęły wspólnie tę misję. Niestety, kartka była porwana i mamy problem z określeniem kto był nadawcą. Macie może jakieś informacje na ten temat~?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.12.14 17:31

W kapitanacie jak zwykle kręciło się mnóstwo ludzi w celu załatwienia wszelkiego rodzaju interesów. Na szczęście Lilienne (i jej ewentualnym towarzyszom) udało się zauważyć jedno wolne okienko, za którym siedział ubrany w prosty, błękitny mundur urzędnik.
- Dzień dobry. Zasadniczo to my wystawiamy wszystkie zlecenia, na polecenie innych osób bądź instytucji. Ale potem przestają nas one interesować. Jednak jeżeli ma pani ze sobą owe zlecenie, albo pamięta jego treść mogę sprawdzić w archiwum, kto dokładnie je wystawił. - powiedział w chłodny, typowo urzędniczy sposób w odpowiedzi na pytanie czarodziejki.

Wskazanym przez Yomu budynkiem była typowa dla portów karczma. Piwo w niej było chrzczone, jedzenie paskudne, obsługa gderliwa, a przy drzwiach stał uzbrojony w pałkę, dwumetrowy wykidajło. Miejsce może nie było specjalnie atrakcyjne, ale na pewno charakterystyczne i łatwo było w nim usłyszeć masę plotek. Można też było spotkać różnych ludzi, zarówno tych zwykłych jak i tych z pod tak zwanej ciemnej gwiazdy. Zwłaszcza tych drugich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.12.14 21:27

- Nie, nie! - opowiedział próbując się bronić - To nie tak, że chce od was uciekać, przeciwnie, jesteś urodziwa, nie przeczę, ale to dla dobra misja - trochę poczuł się zakłopotany przez stwierdzenie Lilie. Trochę się speszył, jednak po chwili odchrząknął biorąc głęboki oddech - Więc postanowione - klasnął w ręce, po czym spojrzał w stronę karczmy, w stronę której się udał. Poszedł sam, bo Sybelle poszła razem z swoją znajomą (Tak, uzgodniliśmy to wcześniej). Chociaż może to lepiej, bo w razie "w" będzie mogła w miarę zareagować. Wiadomo w końcu jak to jest z kobietami, lepiej jak będę trzymały się razem. W końcu nawet niektóre chodzą razem do toalety...
Jednak wcześnie skręcił gdzieś, by założyć na siebie ponczo, by ukryć znak gildii i schować miecz po ubraniem, nie jest na tyle głupi, by łazić z nim na wierzchu. Jego ponczo było na tyle długie, by je ukryć.
Teraz było tylko wejść do karczmy, gdy już to zrobi usiądzie na jakimś wolnym krzesełku gdzieś blisko jakiś ludzi wcześniej zamawiając piwo, by móc usłyszeć o czym gadają. A nóż widelec może się uda coś znaleźć już teraz?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   07.12.14 12:31

Kobieta pirat nie zareagowała na chłopaka, który chwilę później je opuścił. Uśmiechnęła się z lekka, w końcu nie był taki zły, a spodziewała się jakiegoś nudziarza, który tylko poleci na jej pieniądze. To znaczy, te, które ją czekają. A tego nikt by nie chciał, prawda? Poszła za Lillie, która postanowiła udać się w stronę kapitanatu. Weszła powoli do środka, rozglądając się za czymkolwiek, co może im pomóc. Jakaś karteluszka, ogłoszenie, informacja... W ostateczności poczeka, aż Lilka wyjdzie z miejsca, które było jej bliżej nieznane.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   07.12.14 12:40

Rozdzielenie się dwojga młodych towarzyszy było najmniej oczekiwanym rozwiązaniem kwestii poszukiwań. Lilie jednak nie skomentowała działań Belle ani Tachiego, by nie uczynić im przykrości. Następnym razem rozwiąże to inaczej.
-Hmmm~ - kobieta przyłożyła palec do policzka, próbując sobie przypomnieć treść ogłoszenia - Pamiętam, że było w bardzo złym stanie i jego połowa była porwana. Było tam napisane o "zwykłych marynarzach, którzy są nękani przez lokalnych piratów". I o tym, że piraci atakują "zawsze", a po tym kartka była rozerwana~.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   07.12.14 20:35

- Stan ogłoszenia to już wasza sprawa. Jeżeli nie potraficie ich uszanować to już wasz problem. Ale zobaczymy co można zdziałać. - odpowiedział mężczyzna z typową dla osób na jego stanowisku irytacją i wyższością w głosie. Potem wstał i zniknął gdzieś na zapleczu, a gdy wrócił miał ze sobą pokaźne tomiszcze.
- Tutaj jest lista wszystkich zleceń rozesłanych do gildii z ostatniego kwartału. Jeżeli zadanie jest wciąż aktualne to nie powinno być starsze. - powiedział otwierając ją i wertując, cicho przy tym mamrocząc coś pod nosem - Są trzy, które mogą pasować. Jedno z Hanzy, drugie złożone przez kapitana Hugona i ostatnie przez niewielką gildię kupiecką Dumm Esel. - rzucił po chwili nawet nie podnosząc wzroku znad książki.

Złota Dama tymczasem rozglądając się po pomieszczeniu za jakimiś wskazówkami znalazła tablicę, na której wywieszono listy gończe za piratami. Była na niej cała lista zleceń jednak poza nazwiskami, wyglądem i kwotami nagród nie było tam żadnych przydatnych informacji, dla drużyny magów. Przynajmniej na ten moment misji.

W barze Yomu swoim wyglądem niemalże doskonale wpasował się w otoczenie drobnych rzezimieszków. Dlatego gdy zajął miejsce przy stole obok, którego dość głośno piła trójka mężczyzn, nikt nie zwrócił na niego uwagi.
- Słyszeliście nowiny? Podobno jeden mag wynajęty przez Hanzę zupełnie rozbił bandę Barbarossy. - rzucił najmłodziej wyglądający.
- Eh, Shi ty to jesteś gówniarz. Barbarossa był słaby, a Hanza chociaż to tylko banda kupcy to ma forsę. Dlatego było ich stać na świętego maga. Prawie żadne z tutejszych piratów nie może się mierzyć z takimi potworami. - -powiedział kolejny, z blizną na oku przechylając kufel z piwem
- Barbarossa był przede wszystkim głupi. Zawsze atakował w taki sam sposób i za cel obrał jedną z największych organizacji. - powiedział z pogardą siwobrody oprych.
- Może i tak, ale ma wielu naśladowców. Na przykład ten ... no jak mu było? - zaczął bliznowaty - Zresztą nieważne. Ten co napada na tą gildię z osłem w nazwie. Zawsze atakuje ich statki w samo południe, i zawsze w tym samym miejscu. I zawsze mu się udaje.
- Bo też jest głupi. To nie jest żadna oznaka potęgi jak im się wydaje. W końcu i oni znajdą pieniądze by wynająć magów. - zdenerwował się staruszek i uderzył kuflem o blat - Za moich czasów piractwo było naprawdę trudnym, zawodem i wymagało sprytu. [...] - rozpoczął opowieści z dawnych czasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   07.12.14 21:12

Lilienne mrugnęła, nieprzejęta chyba zbytnio opryskliwym tonem urzędnika. W końcu musiał mieć męczącą, nużącą pracę i normalnym było, że nie zawsze mieli cierpliwość do petentów. Dodatkowo  udzielił jej rzetelnej informacji. Uśmiechnęła się do niego ciepło, wiedząc, że czasami proste uniesienie kącików ust ku górze może poprawić komuś dzień i sprawić by poczuł się odrobinę weselszy, mniej zmęczony i bardziej otwarty (Pasywna: Reality Overwrite).
-Hmm~. Styl pisma raczej nie pasował do kogoś kto wystawiałby ogłoszenia w Hanzie czy gildii kupieckiej, więc wskazywałoby to na kapitana. Z drugiej strony, kapitan nie tytułowałby się jako "zwykli marynarze", to pasuje bardziej do gildii kupieckiej. - przez krótką chwilę zastanawiała się, ścierając ze sobą kwestię charakteru pisma i kłopotliwego określenia pracodawców, aż w końcu zawołała do swojej towarzyszki - Belle, kochanie~! Mogłabyś podejść~? Czy mogłabym cię prosić byś odwiedziła gildię kupiecką Dumm Esel~? Ja w tym czasie przejdę się do kapitana Hugona~. Ach, i gdybyś mogła po drodze odnaleźć naszego miłego przyjaciela z Lamia Scale byłabym naprawdę wdzięczna~.
Obróciła się jeszcze do mężczyzny, uśmiechając ciągle i patrząc spokojnym, ciepłym wzrokiem:
-Przepraszam~, czy mogłabym otrzymać adres gildii i nazwę statku kapitana? Bardzo dziękuję za pomoc~.


Ostatnio zmieniony przez Lilie dnia 11.12.14 12:44, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   08.12.14 20:24

Jak widać to normalna rudera, gdzie syf, gnój i ubóstwo się zbiera. Jedynie westchnął cicho tracąc nadzieje, że spotka tu kogoś normalnego, ale czego mógłby się spodziewać? No właśnie jest to dobre pytanie. W końcu Hargeon to miasto portowe, w takich zawsze dzieją się jakieś draki. By nie zwracać na siebie uwagi. Dlatego też wziął jakieś pierwsze lepsze piwo, które raczej nie smakowało jak ambrozja. Chociaż szkoda, myślał, że przynajmniej w takim miejscu jak to będzie coś dobrego. Następnym razem będzie musiał wziąć własny bukłak, najlepiej pięciolitrowy pełny sake albo czegoś mocniejszego. W sumie całkiem niezła opcja, tylko gdzie on by go trzymał. Może jakaś magiczna bezdenna flaszka Czarnobrodego się tu znajdzie? Kto wie.
- Co za paskudztwo - powiedział po cichu do samego siebie biorąc pierwszego łyka, gdy tylko usiadł przy stoliku. Przy okazji zaczął podsłuchiwać rozmowę gości siedzących obok, całkiem ciekawe rzeczy mówili. Cóż, przynajmniej szybciej się czegoś dowiedział aniżeli od dokerów. Swoje piwo zaczął popijać duszkiem, co by nie czuć za bardzo jego smaku. W końcu nie może się zmarnować...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   10.12.14 13:21

Dziewczyna uśmiechnęła się do Lillie, kłaniając się wraz z kapeluszem, na znak zrozumienia. Miała zamiar udać się do tej gildii, o której coś tam kiedyś słyszała. Uśmiechnięta ruszyła przez miasto, gdzie każdy mógł być piratem, który ich atakował. To znaczy, nie tyle ich, co same statki. Miała też poszukać za Yomu, tylko no... Gdzie on był? Podeszła do najbliżej stojącej osoby, po czym spytała gdzie jest owa gildia, prosząc również o pokazanie drogi.

((brak weny=lvl ja. Chujowy odpis, ale nie wykrztuszę z siebie nic lepszego w obecnym stanie.))
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   10.12.14 23:30

-Oczywiście. Dom kapitana znajduje się w północnej części miasta, ale szukałbym go raczej na pokładzie okrętu. "Semchanach" kotwiczy w porcie handlowym. Gildia natomiast jest ma swoją siedzibę za placem targowym. Gdy tylko stojąc na środku targowiska zauważy pani wieżę zegarową miasta, proszę kierować się prosto na nią. Zaraz za targowiskiem powinien być budynek na którym zauważy pani szyld gildii. - odpowiedział tym razem milej urzędnik, już bez tego zwyczajowego znużenia w głosie. Zapisał wszystkie informacje na kartce, a następnie podał Syrenie z uśmiechem.
- Mogę w czymś jeszcze pomóc?

W trakcie gdy Yomu popijał coraz szybciej ohydne piwo, podeszła do niego kobieta.
Była to wysoka i szczupła blondynka, którą Bóg niewątpliwie obdarzył pojemnymi płucami, bądź jak kto woli dużyyymi oczami. Twarz miała delikatną z pięknymi niebieskimi oczami, lecz jej prawdziwa uroda była głęboko ukryta pod mocnym makijażem.
- Witaj przystojniaku. Nie potrzebujesz może towarzystwa? - zapytała słodkim głosem, mrugając jednoznacznie do maga.

Sybelle musiała zapytać kilku osób zanim ktokolwiek przekazał jej informacje na temat położenia gildii. W końcu pewien staruszek zdołał jej przekazać iż powinna skierować się na plac targowy, a potem w stronę ratusza miejskiego by zaraz za placem zauważyć niewielki budynek, w którym swą siedzibę ma gildia. Ewidentnie nie była to najbardziej popularne miejsce w Hargoen.

Lil możesz zrobić z/t i przenieść się do Portu Turystycznego
Syb także możesz zrobić z/t i przenieść się na Targowisko
Yomu masz zupełnie wolną rękę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   11.12.14 12:50

Lilienne odebrała kartkę z informacjami i dygnęła lekko, wyrażając w ten sposób swoją wdzięczność:
-Dziękuję pięknie, to wszystko czego potrzebowałam~. Belle, kocha... huh~?
Kobieta spojrzała za siebie i zauważyła, że jej towarzyszka już poszła. Miała zamiar dać jej notatki urzędnika, na których była rozpiska jak dotrzeć do gildii, by ta nie musiała szukać na własną rękę. Ach, ci młodzi, tacy błyskawiczni w działaniu. Lilie uważnie przeczytała kartkę, po czym schowała ją do swojej torby i ukłoniła się urzędnikowi:
-Jeszcze raz dziękuję za poświęcony mi czas, bardzo miło mi się z panem rozmawiało. Życzę miłego dnia~!
Powiedziała bardzo uprzejmie, ciągle się uśmiechając, po czym wyruszyła na poszukiwania Semchanacha.


Przejście postaci do: PORT TURYSTYCZNY - http://ftng.forumpolish.com/t259-port-turystyczny
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   14.12.14 19:18

No kto by pomyślał, że jego piękna buzia przyprowadzi mu do stolika jakąś kobitkę? W sumie to raczej nie oczekiwał tutaj żadnego osobnika płci żeńskiej więc tym bardziej był zaskoczony.
- Nie powiedziałbym, że jestem przystojny - chociaż w myślach miał "no przecież oczywiście, że jestem przystojny, najlepszy tej całej karczmie - Ale towarzystwem takiej pięknej panny bym nie pogardził - kącik jego ust powędrował do góry. Starał się z całych sił nie zacząć rozbierać jej wzrokiem, dlatego też wziął łyk piwa, który swoim smakiem go opamiętał.

///
Sorry za taką kichę, ale uczę się właśnie do egzaminów xx
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   14.12.14 21:58

Kobieta uśmiechnęła się szeroko gdy mag zgodził się na jej towarzystwo. Szybko zajęła miejsce naprzeciwko niego i zamówiła machnięciem ręki drinka. Nachyliła się mocno do przodu, tak że jej biust niemalże cały leżał na stole. Ręką zaczęła delikatnie jeździć po dłoni maga i zaczęła mówić swym seksownym głosem.
- Nigdy Cię tu nie widziałam? Co Cię sprowadza w te strony?

____________________________________________________________________
Sorry za taką kichę, ale bezwen. :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   21.12.14 16:19

Jedynie zamieszał delikatnym ruchem nadgarstka resztkę tego ohydnego browaru, który mu pozostał. Zastanawiał się czy go nie wylać na ziemię, ale stwierdził, że będzie to źle wyglądało w towarzystwie kobiety. Przez chwile zastanawiał się nad tym co jej powiedzieć.
- Wybacz, zamyśliłem się - odpowiedział po chwili - Ja jestem zwykłym podróżnikiem, który szukał chwili odpoczynku, chociaż nie jest to zbyt - szukał słowa - Przyjemne miejsce jak mi się wydawało. Piwo to tu raczej za dobre nie jest - skomentował krótko swój trunek i cały ten lokal. Podrapał się po podbródku dość leniwie. Chyba nie wiedział o czym z nią rozmawiać by się nie wydać.
- Ale aktualnie szukam roboty. Myślałem czy nie zaciągnąć się na jakiś statek - ziewnął - Przepraszam, nie spałem za dobrze - odpowiedział.
- Tamci mówili o jakimś piracie, który rabuje jakieś okręty z znakiem osła w południe- tutaj specjalnie omijał wypowiedzenie słowa gildia - Wiesz coś może o tym? Brzmi jakby można było na tym zarobić - Tak, palił głupa jak cholera, ale co innego mu pozostało? Przynajmniej będzie się mógł czegoś dowiedzieć przed przyjściem dziewczyn.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   22.12.14 1:04

- Piraci. To tacy straszni bandyci. Skądże miałabym coś o nich wiedzieć? - odpowiedziała cofając się ponownie na krzesło i teatralnie zasłaniając twarz dłońmi. Jej głos jednak zdradzał, że nie słowa te nie były ani specjalnie prawdziwe, ani też wypowiedziane z powagą.
W tym momencie podszedł do nich barman ze szklanką czegoś kolorowego dla kobiety. Stawiając przed nią zamówienie spojrzał na maga i delikatnie pokręcił głową, by zaraz wrócić za szynkwas.
- Ale zanim zaczniesz pracować może warto, by się chwilę rozerwać? - zapytała i podniosła szklankë do ust. Pozwoliła by kropla napoju spłynęła jej po brodzie i opadła na jej wydatne piersi. Potem odstawiła szklankę i lubieżnie oblizała usta cały czas wpatrując się w maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   23.12.14 21:41

- A bo ja wiem? Myślałem, że to ktoś znany, mówili nim z taką pasją - westchnął jedynie tak jakby wszystko z niego uleciało. Podparł swoją głowę prawą ręką spoglądając na kobietę. Coś nie pasowało, bardzo nie pasowało patrząc po niej. Nie wiedział co, może to po prostu wielkość jej biustu go zaskoczyła? Czy takie są w ogóle naturalne? Nie... to dalej nie to... Ton jej głosu, on tutaj nie brał udziału w tym przedstawieniu. Czyżby oszustka? A może właśnie natrafił na jedną z kobiet piratek? To jest całkiem możliwe biorąc pod uwagę, że ta Blondi była z dziewczyną ubraną jak pirat. Jednak po chwili przyszedł barman, by wręczyć kobiecie trunek. Jedynie rzucił na niego spojrzenie kątem oka, gdy ten zaczął kręcić głową. Szybko wrócił do kobiety, by ta nic nie zauważyła. Spoglądał jak kropla spadła na jej biust. Ciężko było się temu nie oprzeć.
- Hm... kuszące - mruknął, po cichu, po czym wziął kufel do ręki - Zaraz wrócę - wziął ostatni łyk tego piwa, które pozwoliło mu zabić w nim te żądze.
- To będzie cięższe niż myślałem - pomyślał. Skierował się pomału do baru starając się wykorzystać ten moment na obmyślenie jak uciec z tej sytuacji. Gdy doszedł do baru starał się znaleźć tego człowieka, który przyniósł jej napój i się go zapytać - Co z nią jest? - spojrzy oczywiście na niego tak, by wywrzeć na niego największą presję, a jak nie będzie chciał mówić to delikatnie odsłoni rękojeść katany. A, i odda mu kufel prosząc o jeszcze jedno piwo z uśmiechem na ustach. Gdy otrzyma odpowiedź podejdzie do stolika, odłoży piwo - Jeszcze skoczę do toalety - uśmiechnie się do niej lekko, po czym popędzi jak najszybciej.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   26.12.14 1:00

Kobieta nie zauważyła ani gestów barmana, ani tego iż chłopak zerknął na niego. Wydawało się, że nie dostrzegła też jego drobnych wątpliwości. Jednak gdy chłopak wstał od stołu zrobiła smutną minkę niczym zbity pies.
- Nie wiem czy dam radę długo wytrzymać bez twego towarzystwa. - powiedziała słodko.
Gdy chłopak podszedł do baru i spojrzał swym "wymownym" spojrzeniem na barmana ten tylko się uśmiechnął. A gdy mag pokazał fragment katany wybuchł chrapliwym śmiechem.
- Nie wygłupiaj się chłoptasiu. Rozejrzyj się. Naprawdę myślisz, że zdołałbyś coś tu zdziałać? - powiedział pokazując ręką wnętrze lokalu i siedzących w nim jegomości. Jegomości raczej wątpliwej reputacji. - Ale jeśli chcesz wiedzieć to dziewczyna daje wieeele szczęścia, jednak jeszcze więcej to jej szczęście kosztuje. Na przykład za jej aktualnego drinka jesteś mi już winien 50 klejnotów.- dodał po chwili znowu wybuchając głośnym śmiechem i podając mu zamówiony kufel piwa.
Gdy wrócił do stolika dziewczyna szeroko się uśmiechnęła jednak szybko zrzedła jej mina gdy usłyszała, że znowu ma zostać sama.
- Chyba już Cię znudziłam? - powiedziała żałośnie, lecz tego młodzieniec już prawie nie słyszał uciekając w stronę toalety.

__________________________________
Sorry, ale miałem totalny bezwen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Port handlowy   

Powrót do góry Go down
 
Port handlowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 6Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Biały Port
» Peron 9 i 3/4
» Port turystyczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie