IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Port handlowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Port handlowy   08.11.14 16:57

First topic message reminder :

Główne źródło zysków miasta Hargeon, czyli port handlowy. Mieści się tam dość spora przystań dla statków handlowych, a także wielki magazyn zbudowany z grubej blachy uodpornionej na rdzewienie dzięki zastosowaniu odpowiedniego zaklęcia. Załadunkiem i rozładunkiem mniejszych towarów zajmują się pracownicy stoczni, a większe obsługuje dźwig. Większość miasta jest zatrudniona w tym miejscu, ale to nie jest dla nich problem, bo ponoć zarobki są całkiem wysokie.
Oczywiście pracownicy są nadzorowani przez magów, którzy pilnują portu przed bandytami Rzadko spotyka się tu kogoś z rangą S lub wyższą, ale czasami pojawiają się tu takowi magowie z zadaniem przypilnowania ważniejszych ładunków, gdyż są bardzo narażone na ataki. Utrata lub zniszczenie tego portu byłaby sporą stratą dla gospodarki Hargeon i prawdopodobnie doprowadziłaby do jego upadku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   28.12.14 4:12

- Zawsze lubiłem wyzwania - uśmiechnął się do barmana, gdy tylko powiedział o tym czy coś zdołałby tu zdziałać. Zaraz potem ta kobieta znowu coś gadała. Mężczyzna udał się do toalety, po czym z niej po prostu skorzystał. Obmyślał właśnie zaskakujący plan ucieczki z tego lokalu. W sumie to raczej nie jest zbyt miłe miejsce i dał się jeszcze wjebać w wstawianie drinków. Rozejrzał się po toalecie czy są tutaj jakieś okna i jeśli nie jest na piętrze to czy da się właściwie tutaj wyjść. Jakoś musi uciec. Jak nie to wróci się do barmana czy jest tutaj jakieś inne wyjście, np. z zaplecza. Jak tak to po prostu zapłaci za siebie i za te drinki, które stawiał, po czym zapyta go czy go tamtędy wypuści. W sumie to nic tu po nim.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   28.12.14 19:41

Okno było i można było całkiem łatwo się przez nie wydostać. Zatem chłopak bez problemowo znalazł się w alejce za lokalem. Niestety alejka z jednej strony zakończona była ścianą jakiegoś drewnianego, wysokiego budynku, zapewne jakiegoś magazynu. Drugą stronę blokowała natomiast duża, stalowa krata. Powrót do lokalu był jednak niemożliwy bo okno, przez które wyszedł nie chciało się otworzyć. Widocznie się zatrzasnęło.
I teraz stał chłopak w pustej uliczce pełnej jakichś pustych skrzynek, kartonów i innych śmieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   30.12.14 4:20

Udało się mu wydostać z tej speluny. Przynajmniej jakoś uniknął tej drogiej dziwki i powstrzymał się przed zarażeniem się kiłą albo innym AIDS. Jednak stanęła przez nim kolejna przeszkoda, a nawet dwie, mianowicie brama i ściana budynku. Na Łazarskim rejonie nie jest kolorowo, tyle przyszło mu na myśl.
- Say what - popatrzył się w obie strony, po czym złapał się za głowię i usiadł na krótką chwilę pod ścianę. Siedział tak przez chwilę, po czym wpadł na plan. Co zrobił Yomu? Otóż postanowił zebrać śmierci/skrzynki oraz inne takie i ułożyć je w jakąś kupkę, co by łatwiej byłoby mu wspiąć się na kratę. W sumie nie była aż tak wysoka, miała tylko 2,5 metra... Jedynie wziął głęboki oddech, po czym wziął się do roboty. Jak skończy to wejdzie na ułożoną kupkę, a następnie spróbuje przejść przez kratę.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.01.15 15:44

Poskładana przez chłopaka wieża z pudeł była mało stabilna. Zanim się jednak przewróciła chłopak zdołał przeskoczyć przez kratę. Co prawda przy lądowaniu trochę źle wylądował i poczuł ból w lewej kostce. Nie była ona na szczęście skręcona, a jedynie trochę nadwyrężona.
Chociaż uciekanie z baru, kratę i kiepskie lądowanie można uznać za nieszczęśliwe zdarzenia, to jednak na koniec spotkała go odrobina szczęścia. Gdy on lądował na bruku zza zakrętu wyłoniły się dwie kobiety. Były to czarodziejki Mermaido Hell, które miały wraz z nim wykonać misję.
- Oh i znalazła się nasza zguba! - wykrzyknęła starsza z nich - Właśnie Cię szukałyśmy. Mamy pewne tropy w kwestii naszego zadania. Właśnie szukamy kapitana McGduck'a, który prawdopodobnie jest naszym zleceniodawcą. Pływa on dla gildii Dumm Esel. Były jeszcze 2 tropy do Hanzy i pewnego kapitana. Druga z tych opcji została jednak wykluczona. A tobie czego udało się dowiedzieć? - kontynuowała swą wypowiedź pomagając mu wstać z uśmiechem na twarzy.
W tym czasie druga z kobiet stała z boku i przyglądała się całej sytuacji.

_________________________________________
Czekałem na odpis, który miał się pojawić. Ale skoro ciągle go nie ma to będę omijał kolejkę Syb i sam ją prowadził.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   08.01.15 1:46

Po przeskoczeniu trochę źle wylądował co w sumie mu bardziej nie przeszkadzało, bo przynajmniej się uwolnił i znalazł swoje znajome, które jak widać w końcu przyniosły jakieś informacja. Odetchnął dość głośno z ulgą. Na jego ustach kącik powędrował trochę do góry.
- To ruszajmy, nie ma czasu do stracenia. Opowiecie mi wszystko po drodze - jednak w myślach miał cały czas "A ja się najlepiej jak ulotnię w tym momencie nim się tamta kobieta mnie zacznie szukać". Podczas dogi jednak tylko nerwowo oglądał się za siebie.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   08.01.15 20:40

Gdy grupka magów wyszła z alejki, a starsza z pań miała rozpocząć dokładną relację z tego co ją spotkała od momentu, gdy się rozdzielili ktoś podszedł do ich towarzyszki w pirackim kapeluszu.
- Przepraszam młoda damo, ale wyglądasz na obeznaną z morzem. Nazywam się kapitan McGduck i właśnie szukam kilku osób do swojej załogi. Jesteś może zainteresowana? - zapytał tubalnym głosem wysoki i dość dobrze zbudowany mężczyzna. Jego strój stanowiły luźne zielone spodnie wpuszczone w nogawice wysokich butów, biała koszula i czarna rozpięta kamizelka. Miał długie siwe włosy i takiego samego koloru, gęstą brodę. Wyglądał na kogoś obeznanego z morzem, jednak nie był to typ kogoś kto pływa żądny przygód.
- Chyba mamy szczęście. - zaszczebiotała Lil podczas gdy Sybill stała osłupiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   11.01.15 14:15

-Na to wygląda - odpowiedział chłopak podczas odwracania głowy - Jak rozumiem, my też jesteśmy zaproszeni na pokład? - zapytał się swojego przyszłego kapitana. Chociaż wiedział, że ich współpraca będzie krótka. Spojrzał na kobietę, po czym oczekiwał jej reakcji, bo w sumie tylko tyle mu pozostało w tym momencie. Oczywiście tą kobietą była Sybelle, do której to powędrowało owe pytanie. W sumie zastanawiał się czy one coś o tym gościu wiedzą, w końcu to może ten gościu, którego szukają. Gdy tylko zaczną iść on delikatnie szturchnie Lil, by zwolniła i powiedziała mu po cichu czego się dowiedziała.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   11.01.15 21:42

- Niestety, ale aktualnie mam tylko jeden wakat w załodze. - odpowiedział magowi Lamii kapitan.
- Nie zrozumieliśmy się. Jesteśmy magami, a nie żeglarzami. Szukamy pana, bo podobno szukasz kogoś do ochrony. - powiedziała Miss Dynamite dość agresywnie i szybko przechodząc na ty. Widocznie to bieganie po mieście zaczynało ją irytować.
- Oh, to wspaniale. Już się bałem, że kolejny rejs będziemy musieli odbyć bez ochrony. W takim wypadku powinniśmy sobie poradzić nawet bez jednej osoby.. Zaprowadzę państwa na okręt i wypłyniemy z nastaniem świtu. - rzucił dziarsko mężczyzna, na którego twarzy nagle pojawił się spory uśmiech. Ruszył od razu przed siebie właściwie nie zważając na trójkę magów. Cicho gwiżdżąc pod nosem jakąś szantę.
Idąc za kapitanem Lil opowiedziała cicho czego udało jej się dowiedzieć.
- W kapitanacie były 3 pasujące zlecenia. Jedno od Hanzy, od pewnego kapitana podróży dalekomorskich i małej gildii, dla której piwa kapitan McGduck. Hanzę odrzuciłam, bo nie pasowała za bardzo. Skupiłam się na kapitanie, ale on szukał kogoś do pół rocznej ochrony. Co prawda dobrze płatnej, lecz nie był on naszym zleceniodawcą. Potem skierowałam swe kroki do gildii Dumm Esel. Tam dowiedziałam się, że wystawili zlecenie na prośbę kapitana, lecz nie podali mi żadnych szczegółów. Ogólnie nie było to miła rozmowa. Ponadto dowiedziałam się, że najgroźniejszy z tutejszych piratów został niedawno pokonany przez jednego ze Świętych. A jak tam twoja wizyta w karczmie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   12.01.15 20:33

- Ta z osłem w znaku? Słyszałem o niej jak byłem w barze, tylko nic nie wiem innego. Właściwie tylko tyle się dowiedziałem co wy, tylko pomijając fakt kto zlecił i kto atakuje jego statek - Odpowiedział równie cicho co Lili. Mężczyzna po chwili zbierał myśli co się działo w barze, by jakąś sensowną odpowiedź wybełkotać.
- Nic, poza tym, że zaczepiła mnie jakaś prostytutka pijąca na mój rachunek. Niestety od niej nic się nie dowiedziałem poza tym, że jest kosztowna - odpowiedział w skrócie.
- Jeśli będę trzeba to pomogę na statku jak brakuje osoby- rzucił Yomu w stronę kapitana.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   13.01.15 20:03

- Haha, to przynajmniej miałeś miłe towarzystwo. - odpowiedziała mu z szerokim uśmiechem Lil po wysłuchaniu jego doświadczeń.
- Nie ma takiej potrzeby. Teraz gdy mamy magów i to trzech do ochrony to załoga będzie spokojniejsza i będzie lepiej pracować. Zresztą zaraz rozpuszczę wiadomość o tym i szybko znajdziemy brakującego członka. - odpowiedział kapitan z jeszcze większą od Lil radością, chociaż słyszał jedynie zapewnienie chłopaka o możliwości pomocy.
Po krótkim spacerze grupa dotarła przed dosyć już sfatygowany bryg. Chociaż nie było z nim aż tak źle. Miał już co prawda swoje lata, co było widoczne, ale ewidentnie dbano o niego z całym zapałem. Najgorzej wyglądały poobcierane burty i powyrywane z relingu fragmenty drewna, zapewne po hakach do abordażu.
- Witam na "Brzęczyku". Nie jest to najmłodszy okręt, ale służy dzielnie mojej rodzinie. - powiedział stając przed okrętem i obracając się do magów. Zaraz też z okrętu zszedł jakiś mężczyzna i zamienił z nim kilka zdań. Potem kapitan zwrócił się znowu do magów - Proszę mi wybaczyć lecz nie zjem z państwem dziś kolacji, bo muszę jeszcze dopilnować by wszystko było gotowe do odpłynięcia. Zaraz też ktoś zaprowadzi państwa do kajut, chyba że macie jakieś pytania odnośnie zlecenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   16.01.15 1:52

Młodzieniec nie wiedział właściwie z jakimi to piratami przyjdzie mu się zmierzyć, więc przez moment o tym myślał. Nie przyszło mu jednak nic konkretnego na myśl poza samym kapitanem hakiem i Davym Johnsem, chociaż raczej ciężko, by któryś z nich pojawił się tutaj podczas abordażu na jakiś statek. W końcu jednak Yomu spojrzał na kapitana, gdy ten zapytał odnośnie pytań.
- Tak, ja mam jedno, czemu kartka ze zleceniem wyglądała jakby ktoś je próbował zniszczyć? Nie prościej było rozesłać jakieś bardziej wyglądające schludniej? - zapytał wprost oczekując odpowiedzi od swojego tymczasowego szefa.

//
Brak weny
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   18.01.15 13:38

Kapitan popatrzył zdziwiony na Yomu jakby nie wiedział co ma odpowiedzieć.
- Przepraszam, ale wydaje mi się, że gildia rozesłała normalnie wyglądające zlecenia. Nie wiem dlaczego były zniszczone. A teraz jeżeli nie macie państwo więcej pytań to przepraszam. Mathias zaprowadzi państwa do kajut. - powiedział wskazując mężczyznę stojącego obok, a potem ruszył gdzieś w miasto.
Marynarz poprowadził magów na statek gdzie dostali swoje kajuty. Dziewczyny dostały jedną wspólną, a Yomu jedną tylko dla siebie. Nie było tam wiele wygód. Ot zwykłe małe pomieszczenia na statku z pojedynczymi kojami i przybitymi do ścian kuframi na rzeczy osobiste.

________________________________________
Możesz zrobić z/t i przenieść się do Czerwonej Głębii
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   31.01.15 3:53

- Yhym... - jedynie skwitował krótko głębszy wdech odwracając głowę w kierunku mężczyzny, na którego kapitan pokazał swym paluchem. Jak widać kapitan to zabiegany i zajęty dupek jegomość, który załatwia jakieś tam sprawy. Chociaż właściwie to powinien dbać niby o takie rzeczy jak to zlecenie, które wyglądało gorzej od użytego już papieru toaletowego. Jednak Yomu jedynie poszedł do swojej kajuty, po czym jebnął się na koi i stwierdził, że pogra sobie na flecie (If you know what i mean) jakąś spokojną melodyjkę. Miecz położy tuż pod poduszką tak na wszelki wypadek...

z/t
Przejście do czerwonej głębi
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   29.04.15 0:28

Cloud, Giotto i Richard Stach po przyjęciu oficjalnie misji ruszyli do portu. Podróż nie zajęła im dużo czasu dlatego też Cloud, który jako jedyny nie był przebrany postanowił również to uczynić. Brunet wszedł do pierwszego sklepu który był a jako że okazało się iż to spożywczak lekko posmutniał jednak postanowił wziąć przykład z ich najmłodszego brata Richarda splutł sobie ubranie z groszku, kukurydzy i fasoli. Teraz gdy już EMPiK był gotowy mogli zacząć rozglądać się za statkiem który mają chronić.
- Arrr, jesteśmy piratami którzy mają z wami płynąć na bora- bora - Powiedział Cloud do beczki z rumem. Było tak ponieważ chcąc być jak prawdziwi piraci zasłonił sobie oko opaską, a jako że ma tylko jedno to teraz nic nie widzi.
- Richar, zaatakuj ich miotaczem płomieni! - Dodał po chwili gdy nie usłyszał odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   01.05.15 23:51

Trzeba było sobie jakoś poradzić. Strój morowego, pirackiego kamrata był wygodny, jednakże ten hak na samym środku czoła nie był zbyt przekonujący. Giotto postanowił zdjąć go jakiś czas po nałożeniu, dodając przy tym elementu zaskoczenia swojej twarzy. Gdy już dotarli na miejsce, trio EMPiK było gotowe na atak frontalny. Nie wiadomo jednak kogo trzeba było atakować, no i jeszcze pozostawała kwestia zaznajomienia się ze zleceniem.
Mając na plecach małego Richarda, Giotto przemierzał pewnie port, mając w kieszeni tylko nóż wojskowy i butelkę bimbru. I co zrobił?! Nie wiadomo! No właśnie! Po prostu sobie szedł, dłubiąc przy okazji w nosie. Początkowo starał się powstrzymywać swój zapęd, jednakże pewna magiczna siła zmusiła go do tego, by pogrzebał trochę w swej kopalni. Wyciągnął trochę pomniejszych gilów, którymi zaczął strzelać w przechodniów, odbijając je palcami w stronę przechodniów. Kilku nawet dostało w głowę, hehe taka mała niespodzianka. W końcu wyciągnął tego najmniejszego i rzucił nim niczym granatem odłamkowym w jakiegoś handlarza na rynku, który dostał nim w łeb i zemdlał.
Richard na komendę Clouda natychmiast zaatakował miotaczem płomieni.
- Kupa! - wykrzyczał zielonowłosy brzdąc i nasrał na sam środek chodnika. Chwilę potem ktoś poślizgnął się na kupie i wpadł do beczki z rybami.
W tym czasie Shadow spojrzał gniewnie na swojego brata i kazał mu wytrzeć pupę najmłodszego z trójki bliźniaków Nero.
- Miał wyjść cień magii, wyszła kupa. Musisz mu wytrzeć dupę. - Giotto podał Cloudowi kawałek papieru toaletowego i spojrzał na swojego zleceniodawcę, który zapewne był nadzwyczajnym w świecie randomem.
- No właśnie, jesteśmy morowi piraci z Ishiyamy i przybyliśmy chronić miasto szugazun przed złem króla szkieleta. - rzekł pewnie mag Zapomnienia Duszy i powoli zaczął pakować się na statek. Ciekawe, czy w ogóle na ten co trzeba.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   02.05.15 19:46

No, cóż. Port turystyczny w chaosie spowodowanym gównianych pocisków, a także blasterów zasilanych smarkami. Po prostu chaos. Ludzie nie wiedzieli, co ich zaatakowało w tym właśnie momencie, nikt nie spodziewał się takiego ohydztwa.
Miejsce, w którym przesiadywał zleceniodawca znajdowało się zaraz przed statkiem, na który mieli zamiar wsiąść bracia Nero z małym braciszkiem. Siedział tam dygocący prawie że z zimna, ewentualnie ze strachu, skromny zleceniodawca. Drżał mocno, miał czarne włosy opadające na twarz, siedział skulony. Szalik na jego szyi zwisał bezwładnie, podzielał drżenie człowiekiem swoim własnym. Słysząc jednak głosy, a także powolne wchodzenie na pokład statku drewnianą kładką z barierkami, spojrzał się i aż wstał.
- Halo... wy... wy chcecie nam pomóc, prawda? Gdzie idziecie! Nie zostawiajcie nas! - krzyknął do Giotto, wyciągając przez okno rękę, był przerażony, co było wyraźnie widać w jego ciemnych, wchodzących delikatnie w fiolet tęczówkach. Siedział on w budce nieopodal właśnie tej kładki, toteż wystarczyło się cofnąć...



przybliżony wygląd faceta
Giotto, proszę o ciemniejsze lub jaśniejsze kolory wypowiedzi dla swojej postaci. Te za bardzo się wtapiają. Polecam wzięcie jakiegoś z colorpicker.com
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   05.05.15 13:28

Clouder szedł po trapie z zasłoniętymi oczami kiedy usłyszał głos jakiegoś faceta.
- Chyba powinniśmy się cofnąć bracie - Powiedział patrząc w... gdzieś.
Mężczyźni klanu Nero zeszli z mostku i podeszli do budki.
- Pomożemy wam, jeśli przysięgniecie wierność mistrzowi dupkowi - Zwrócił się do faceta w budce.
Brunet złapał Richarda po czym podetkał go przed zleceniodawcę.
- Mistrz dupek chce Cię mieć w swojej armii tańczących hot-dogów - Dodał po chwili i spojrzał na Giotto.
Pewne wręcz było iż ten miał w tej chwili podać przebranie parówki jednak ten dalej dłubał w nosie i wycierał gluty o wszystko co się da, dlatego też długo nie trwało gdy mężczyzna w budce dostał smarkiem w środek czoła. Najzabawniejsze w tym wszystkim było to iż glut mu się do tego czoła przykleił.
- No to teraz masz przepustkę do Indii - Zaśmiał się Cloud machając Richardem.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   06.05.15 23:59

Jak to mówią, czas to pieniądz. Jak to mówią, jak chcemy zdążyć, to trzeba się zwijać. Jak to mówią, komu w de temu w ce. Jak to mówią, nie zakopuj ciał poległych towarzyszy, lepiej wpierdol je do rzeki. Niestety zleceniodawcę trzeba było zostawić przy życiu, to de facto było ich zadaniem. Czy im się to powiedzie? Ciężko stwierdzić. Trzeba by było spytać babcię rodzeństwa Nero, która w Wisconsin wróży z fusów, kart, gilów i ugotowanych na twardo jajek. Ona by wiedziała co trzeba teraz zrobić, nawet pomimo tego, że jedyne co teraz jest ich obowiązkiem to zaczekać na młodego marynarza. Ale nawet to było trudne! Tacy ugotowani na twardo detektywi, jakimi niewątpliwie są Giotto, Cloud i Richard Stachu, byli ugotowani na twardo. W ten ugotowany na twardo dzień, trzeba było być ugotowanym na twardo i ugotowanie na twardo stać przy swoim, w tym przypadku, przy swoim statku.
- DJ Bobo, odbjur. - rzekł pewien siebie mag Zapomnienia Duszy i uformował palce w małą słuchawkę. Kontaktował się ze swoim bratem. Zapomniał mu tylko powiedzieć, że przed początkiem misji, mieli ustalić kryptonimy operacyjne. Cloud był DJ'em Bobo, Shad Mucha Lucha, a Richard był Jentelmon Zclanna.
- Ja zajmę dziób statku. Mam nadzieje, że ten statek to nie jakaś kaczka, bo trzeba będzie jednego w samolot wsadzić i wysłać na obchody jakiegoś święta narodowego. - podzielił się swoimi spostrzeżeniami z DJ'em Bobo i dłubiąc w nosie, udał się na przód jachto-motorówki, zostawiając na podłodze gołego, osranego i zielonego Jentelmona Zclanna.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   08.05.15 15:47

Człowiek patrzył się na nich z tym istym strachem, oczy mu wręcz skakały. Wzrok przeskakiwał to na Giotto, to na Clouda, raz przeskoczył na młodego Richarda. Słysząc, o tym to oni mówią, zamurowało go. Po prostu. Poczuł się jak w jakiejś telenoweli, jeśli nie czymś gorszym. No tak, właśnie miał kozę z nosa dzieciaka przyklejoną do czoła, przez co usiłował spojrzeć się w górę, robiąc zeza. Chyba go to nieźle zirytowało, strach minął. Zacisnął powieki, a do tego jeszcze pięści na niewielkim, ledwie widocznym "parapecie" pod okienkiem otwartym całkowicie.
- Jeśli szukacie cyrku, to pomyliliście miasta, cholera jasna! To jest poważna sprawa! A ten statek, na który próbujecie własnie wsiąść jest pusty od ponad tygodnia, bo go okradli! Nikogo tam nie ma! To nie ten, którego szukacie, a część bandyctwa siedzi w karczmie! - podniósł na nich głos, wściekły. - I zabierać mi stąd tego dzieciaka, wcale nim nie poprawiacie sytuacji! - wyraźnie zdenerwowało go ich podejście do sytuacji. Cóż... bywa różnie. Nie każdemu można dogodzić i nie każdego rozbawić głupotą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   10.05.15 0:02

- No więc nie chcesz przysiąść swej lojalności mistrzowi Dupkowi? - Zapytał wyraźnie zdenerwowany Cloud.
Cóż, nie miał wyraźnie nastroju na nerwy jakiegoś staruszka. Słysząc iż Ci których mieli załatwić są w knajpie jego oko wyraźnie zabłyszczało a na ustach pojawił się lekki uśmieszek.
- Nic tu po nas Giotto - Powiedział i kiwnął do brata głową wskazując spelunę.
Miał zamiar udać się tam nie mówiąc nic zleceniodawcy, niech myśli że sobie odpuścili a tu nagle jebudu.
- To już majonez po obiedzie - Odrzekł po chwili i poprawił swoją grzywkę zakrywając bandaż na lewym oku starając wyglądać jak emo.
- No Richard, Twoja kupa pokoju nie podziałała więc idziemy rozerwać się w spelunie jednak Ty pójdziesz sobie do baru mlecznego obok ok? Masz tu karnet na darmowe bleko z cyca - Uśmiechnął się i dał dziecku kartkę ze swoją podobizną.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Port handlowy   31.05.15 17:38

Cytat :
Misja nieaktywna, zawieszona i tak dalej, Giotto się nie kwapi do odpisu, a Cloud nie prosił o przyspieszenie misji.

Temat jest pusty, można w nim spokojnie pisać swoje fabuły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.07.15 0:04

Szła z nim wesołym krokiem, cicho coś nucąc pod nosem. Kroki robiła dość duże, wysoko unosząc swe stópki z ubranymi (?!) na nie butami. Przy tym, przy pewnym poziomie luzu trzymała swoje rączki na karku, unosząc je łokciami ku górze. Oglądała wszystko wokół to, co tu mają do obejrzenia, a przynajmniej mogli zobaczyć, po czym próbowała odszukać wzrokiem swego zleceniodawcy, ewentualnie ewidentnego aktu związanego ze sprawą. A o co teraz chodzi? O jakieś podejrzane zachowania typu obserwacja kogoś tam ze statku, jakieś wynoszenie towarów... no i tak dalej. Zaraz patrzy się na Auruma, unosząc przy tym głowę, co było jednak wymagane przy ich różnicy wzrostu, aby się delikatnie uśmiechnąć.
- Na pewno pójdzie nam dobrze, Aurum-senpai~ Podobno ma być ktoś jeszcze, tak przynajmniej słyszałam! - powiedziała, aby pokazać za chwilę zęby. Śnieżnobiałe zęby, a jej wzrok po chwili powędrował niżej, na naszyjnik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   04.07.15 12:02

W końcu! Pomyślał Omoi docierając do portu. Mimo tego, że droga nie była wcale taka daleka, ani skomplikowana, to czasami jego orientacja w terenie była gorsza niż pewnego kota, który kiedyś należał do Sabertooth. Przyczyniło to się zatem do pewnych... niechcianych problemów w podróży. W końcu jednak udało się dotrzeć na miejsce. Kruk rozejrzał się po najbliższym otoczeniu. Był pewien, że jakiś mag dołączy do niego podczas misji. Nie miał co prawda jakiś szczególnych wymagań, ale zależało mu, aby owy mag był kompetentny. Nie chciał jakiegoś dzieciaka, który podczas zadana będzie biegał i przeszkadzał wszystkim wokół. Zalecane również było, aby owa osoba nie posiadała języka. Pomogłoby to zapewne w komunikacji, której nie będzie raczej potrzeba. No i w taki sposób to Omoi zostanie tymczasowym przywódcą. No bo jaką miałby konkurencję? Maga bez języka? Muah!
- Gdzie by tu...
...iść? Póki co skupił się na poszukiwaniu zleceniodawcy lub maga, który będzie mu towarzyszył.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Port handlowy   05.07.15 22:10

Przez całą drogę Aurum włóczył się za Eirą. Nie miał zamiaru prowadzić, zdał się na nią. Dziewczyna powinna sobie poradzić. Dlatego też przesiedział cicho podróż. Jak dotarli też nie zwlekał z akcją. Przeszedł obok gadającej do niego Eirlys, tylko kładąc na chwilę rękę na jej głowie. Coś na rodzaj poklepania. Nie chciał tego przeciągać. Z poważną miną podszedł do pierwszej lepszej osoby wyglądającej na miejscową, może pracownika portu. Bez różnicy. Podejdzie do tego kogoś i pokazując kartkę ze zleceniem zapyta:
- Wiesz kto jest odpowiedzialny za to zlecenie?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Port handlowy   09.07.15 18:43

Podróż dwójki znajomych sobie magów poszła bez większych problemów. Dość szybko trafili do Hargeonu i zaczęli swoje poszukiwania w porcie. Oczywiście jak przystało na takie miejsce było tutaj wiele marynarzy w większości pijących już jakiś tani alkohol relaksując się w ten sposób przed następnym rejsem. Nie wszyscy może byli jakoś bardzo wysocy. Było kilku niskich, ale na pewno łączył ich fakt, ze wszyscy byli umięśnieni. W końcu praca na takim statku gdzie cały czas trzeba było coś robić zaowocowała przyrostem masy mięśniowej u nich. Podobnie było z facetem, którego zaczepił Aurum. Owy marynarz natychmiast odpowiedział unosząc głowę i patrząc prosto w oczy maga - Może i wiem może i nie. To zależy...
W tym samym czasie w te same okolice jakimś cudem przywędrował Omoi i był świadkiem tego jak wróżka zaczepiła postawniejszego od niej marynarza. Z jego perspektywy mogło to wyglądać jakby miała zaraz rozpętać się bójka w porcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Port handlowy   

Powrót do góry Go down
 
Port handlowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Biały Port
» Peron 9 i 3/4
» Port turystyczny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie