IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Karczma "Wodne Lustro"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Karczma "Wodne Lustro"   08.11.14 17:09

First topic message reminder :

Szyld powiewający pod wpływem wiatru zaprasza w swoje skromne progi. Budynek - jak z resztą większość w Hargeonie - jest budowany w jasnej, imitującą piaskowiec skale i ma po prostu kształt bloku. Ma dwa piętra oddzielone od siebie dekoracyjnym daszkiem. Cały wystrój budynku opiera się na planie kanciastego okręgu, na środku którego znajduje się niewielka scena. Na ścianach jest wiele malowanych obrazów przedstawiających Fiore przed wydarzeniami z Crocus oraz różne widoki z morza. W jednym miejscu, dokładnie na przeciwko wejścia widać bar z ośmioma krzesłami wzdłuż. Całe pomieszczenie jest zapełnione okrągłymi stołami, przy których stoją po cztery krzesła. Nie jest ich ani za dużo ani za mało, idealnie w sam raz. Gdzieś z prawej są wejścia do toalet damskich i męskich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   01.12.14 16:06

Vi wsadził ręce w kieszenie, zamknął oczy i wziął głębszy oddech. Kiedy już otworzył oczy spojrzał na Arie i odpowiedział.
- O nic, szukałem pretekstu żeby mu wkopać za rządzenie się tobą ale nie mogę bo przynajmniej z jego słów, całość wygląda jak normalna relacja szef-pracownica. - Spojrzał na podłogę nieco posmutniały. - Nie lubię jak ktoś się rządzi kimś innym bo to on zapewnia mu środki do życia. Niestety ale taka relacja i tu występuje ale nie mogę z nią nic zrobić bo typek nie jest w zasadzie niczemu winien... Chyba że kłamie i na prawdę zmusza was to "zabawiania klientów"? - Znowu uniósł wzrok na Arie. Wiedział że narobił jej już ostrych kłopotów z powodu własnej beztroskiej głupoty. W głębi duszy liczył że dziewczyna potwierdzi jego słowa, a wtedy stalowa karta szybkim ruchem powędrowałaby w stronę prawego ucha barmana. Tak, w razie gdyby gość miał to na sumieniu, Vi był gotów uciąć mu ucho.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   01.12.14 23:05

Ariette spoglądała się na niego, jakby nieco zdziwiona tą postawą. Zdziwiła się nieco tym, że chłopak się o to przyczepił jej szefa, ale zaraz opuściła głowę, przyciskając pustą już tacę do piersi. Wyraźnie ją to poniekąd zabolało, że tak o to walczył.
- Proszę, nie ciągnij tego... nie chcę stracić pracy... to jest jedyne moje źródło utrzymania... nie chcę stracić mamy, a jej leczenie jest bardzo kosztowne... - powiedziała cichutko tak, aby mężczyzna nie słyszał. Ten jednak wyraźnie wrócił do zajmowania się klientelą przy barze. - Dlatego pozwalam sobą pomiatać, robię wszystko za trzy, kiedy one się zabawiają... ściągam z nich pracę... bo wiem, bo czuję, że jestem do czegoś przydatna. - Spojrzała się na niego wzrokiem pełnym tego smutku i troski o znacznie ważniejsze wartości...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   02.12.14 17:11

Chłopak się uspokoił. "Chora matka, co? To może mieć związek z tą wojną, bo dziwnie na nią wcześniej reagowała." Spojrzał znowu na Ariette i powiedział.
- Przepraszam za kłopoty... jeśli mogę jakoś pomóc to powiedz, chętnie to zrobię. - Uśmiechnął się delikatnie by pocieszyć nieco dziewczynę. Nie miał za dużo pieniędzy więc taka forma pomocy odpadała... "Dziwne że w ogóle chciała za mnie zapłacić kiedy musi odkładać na matkę... szkoda mi jej." Mimo wszystko Vi miał coś czego nie mieli wszyscy ludzie. Miał zdolności magiczne które mogły nieco pomóc... jeszcze nie wiedział jak ale na pewno jakoś mogą pomóc.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   03.12.14 19:01

Dziewczyna najwyraźniej lubiła pomagać, nie zważając na siebie. Albo po prostu pokazywała mu swoją wdzięczność za dotrzymywanie towarzystwa.
- N-Nie musisz... dam sobie radę... - powiedziała cicho. Wyraźnie nie chciała, aby się o nią aż tak martwił... dlatego nic nie mówiła. - Lubię pomagać... ale samej nie czuję, aby ta pomoc była mi naprawdę potrzebna. Potrafię sobie... sobie sama poradzić, więc nie musisz się martwić o mnie! - dodała po chwili. Może rzeczywiście to miało duży związek z tamtymi walkami w Crocus, a ją to za bardzo bolało aby cokolwiek powiedzieć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   04.12.14 6:54

- Ech... niech będzie... - Chłopak znał tego typu osoby. Nic nie wskóra nalegając na możliwość pomocy, dziewczyna i tak nie będzie jej chciała. Lepsza taka sytuacja niż jak komuś duma przeszkadza w przyjęciu owej pomocy. - Ale w razie czego odezwij się, chociaż nie będziesz miała za bardzo jak bo nie będzie mnie w mieście już jutro... ale mimo wszystko. - Vi uśmiechnął się delikatnie i wrócił do swojego stolika gdzie czekała na niego zimna zupa. Jego ulubiony rodzaj...
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   04.12.14 20:05

- Jak chcesz, to wróć do domu, Arietta. Dziewczyny już chyba skończyły, więc wrócą do roboty - powiedział karczmarz, co Vi jeszcze usłyszał przy odchodzeniu do stolika. Dziewczyna do czasu, póki te słowa nie padły, obserwowała chłopaka ze smutnym, naprawdę przygnębionym uśmiechem. Zaraz zwróciła jednak uwagę na szefa, któremu skinęła głową, aby zaraz zostać poproszonym do baru. Nie zajęło to długo jak porozmawiali i pobiegła do szatni, wyszła ubrana w cienki płaszczyk w kolorze beżu. Idąc, przeszła koło Vi'a...
- Przepraszam... za kłopot. Szef powiedział, że nie musisz płacić - powiedziała cichutko, patrząc się na niego. Zaraz nachyliła się nad nim i delikatnie cmoknęła jego policzek. - Muszę już iść... cześć - dodała, zaraz wychodząc z karczmy. Ale... ten pocałunek był przyjemny!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   06.12.14 0:39

- Na razie... - Odpowiedział Vi wciąż lekko oszołomiony tym całusem. Szybko jednak wrócił do jedzenia swojego zimnego posiłku. Nie szło mu jednak to za szybko bo po pierwsze, wszystko było już zimne, po drugie, jakoś stracił apetyt. Nie dość że nie mogłem jej pomóc to jej jeszcze narobiłem kłopotów... niech mnie...
Jak tylko skończył się posilać opróżnił kufel do końca i wyszedł. Liczył że jeszcze spotka Arie i że jej matka wyjdzie z obecnego stanu. Nie wiedział co jej jest dokładnie ale nie jemu się w to mieszać. Skoro dziewczyna nie chce pomocy nie będzie się narzucał. Poza tym, co mógłby zrobić? Nie jest magiem leczącym.
- Ech... jakie to wkurzające. - Rzucił pod nosem znikając w uliczkach miasta. Starał się dotrzeć do jakiejś głównej ulicy i tam znaleźć jakiś hotel czy inną noclegownie...

z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   09.12.14 21:02

Wszystkie negatywne emocje jakie skumulowały się w chłopaku gdy nie zastał mistrza uleciały z niego w trakcie podróży. Był teraz oazą spokoju i radości. Mógł z pełną odpowiedzialnością i swobodą zabrać się za wykonywanie misji.
Wkroczył pewnym krokiem do środka lokalu i szybko rozejrzał się po wnętrzu i przebywających tam ludziach. A nuż zauważy kogoś znajomego czy podejrzanego. Nigdy nic nie wiadomo. Swe kroki natychmiast skierował w stronę baru, bo któż jak nie barman będzie miał jakieś informacje.
- Witam. Szukam kogoś kto wysłał zlecenie do gildii magów w celu znalezienia jakiejś figurki i za cel spotkania wyznaczył ten lokal. Mógłby mi pan w jakiś sposób pomóc? - zapytał spokojnie, delikatnie się przy tym uśmiechając.
Już dawno zauważył, że życzliwością można załatwić bardzo wiele. A tego czego nie można rozwiązać uśmiechem można rozwiązać pięściami. Chociaż w tym wypadku wystarczy raczej zwykła, ludzka życzliwość.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   10.12.14 19:50

Barman kończył właśnie mieszać jakiś wymyślny drink. Ostrożnie dolewał soku tak, by na dnie powstała cieniutka, pomarańczowa warstwa. Podał go czekającej od dłuższej chwili kelnerce i zwrócił się do Tsumiego jednocześnie wycierając wilgotną szklankę. W końcu jakiś uprzejmy mag, większość tego to taka hołota.
- Pani Enoksen będzie zachwycona, że w końcu ktoś się zgłosił. Tam siedzi jej syn, z nim porozmawiaj. I tak ode mnie - zniżył odrobinę głos - złój tyłek temu cholernemu złodziejowi.
Mężczyzna uśmiechnął się lekko wskazując głową w kierunku stolików. Przy jednym z nich siedział dość dobrze ubrany młodzieniec wyraźnie pochłonięty szkicowaniem. Co jakiś czas zerkał na jedną z kelnerek upewniając się czy dobrze odwzorowuje jej strój, wszak zlecenie to nie byle co. Trzeba się postarać by rysunek był jak najbardziej realistyczny.
Czując na sobie spojrzenie obu mężczyzn nagle obrócił się i spojrzał w ich kierunku. Ruchy miał gwałtowne, a wzrok odrobinę rozbiegany jednak szybko się uspokoił i zaprosił Tsumiego eleganckim gestem do swojego stolika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   11.12.14 0:33

- Dziękuję bardzo. Poproszę sok pomarańczowy i coś dla tego pana. - powiedział do barmana i ruszył spokojnym krokiem w stronę stolika zajętego przez rysownika.
W drodze szybko mu się jeszcze dokładniej przyjrzał by móc go lepiej ocenić. Chociaż wiedział, że takie powierzchowne ocenianie nie należało do najlepszych cech, chciał się w ten sposób przygotować na czekającą go rozmowę, a także zdobyć jak najwięcej informacji.
- Witam. Nazywam się Tatsumi Onigeri i jestem magiem Lamia Scale. Barman powiedział, że mam się zgłosić do pana w sprawie kradzieży figurki. powiedział stając przed stolikiem. Jeżeli było to możliwe bez wzbudzania podejrzeń ze strony mężczyzny starał się dyskretnie zobaczyć co też dokładnie szkicuje on w notatniku.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   11.12.14 22:27

- Już się robi. Jedna z kelnerek zaniesie zamówienie panom do stolika - barman uśmiechnął się miło i zabrał za robotę.
Chłopak, na oko dwudziestokilkuletni, miał dłuższe, brązowe włosy zgodnie z żeglarską modą spięte w kucyk i zaplecione w kilka warkoczyków. Gdy tylko Tatsumi podszedł bliżej, wstał, skłonił się lekko i wyciągnął dłoń na powitanie.
- Bardzo mi miło, nazywam się Rou Enoksen. Matka przeprasza, że nie stawiła się dziś osobiście jednak kłopoty zdrowotne nie pozwoliły jej na to. Usiądźmy - wskazał gestem miejsce na przeciwko. - Ogromnie się cieszę, że ktoś w końcu się zgłosił, ta figurka to rodowa pamiątka i zależy nam na jak najszybszym jej odzyskaniu.
Rou nieświadomie wypowiedział dokładnie te same słowa co chwilę wcześniej barman. Wciąż był lekko nerwowy, co jakiś czas zerkał na drzwi do karczmy jakby bał się lub czekał na kogoś.
Podczas przywitania położył rysunek na blacie więc doskonale można było zobaczyć co przedstawia. Był to niczego sobie szkic zatłoczonego wnętrza "Wodnego Lustra" wykonany w ołówku. Cóż, młody miał talent, ale jeszcze musiał trochę popracować, po bliższym przyjrzeniu się widać było drobne niedociągnięcia warsztatu. Uśmiechnięta kelnerka postawiła na stoliku dwie szklanki i mrugnęła zalotnie do maga Lamia Scale. Ukradkiem skinęła głową i powiedziała coś cicho, jednak panujący w środku gwar głosów oraz skoczna melodia odgrywana przez siedzący na scenie duet gitarowy nie pozwolił Tsumiemu dosłyszeć co to konkretnie było. Ubrana w strój meido dziewczyna odeszła kołysząc biodrami.
Młodzieniec wziął szklankę i uniósł w kierunku swego rozmówcy.
- Za udane spotkanie i owocną współpracę - upił łyk. - Przejdźmy do konkretów panie Tatsumi. Zapewne obejrzałby pan wnętrze z którego zabrano figurkę. Czekam również na pańskie pytania.

Rou
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   12.12.14 0:48

Uścisnął wyciągniętą przez chłopka dłoń i zajął wskazane miejsce.
- Rozumiem. Zdrowie jest najważniejsze. - odpowiedział chłopakowi, bo nie robiło mu różnicy kto przekaże mu informacje jeśli tylko będą one rzetelne.
Gdy kelnerka przyniosła szklanki z zamówionymi napojami przyjął swoją z szerokim uśmiechem. Zachowanie kelnerki skwitował jeszcze szerszym uśmiechem i również puścił jej oko. Gdy oddalała się od zajętego przez nich stolika, odprowadził ją wzrokiem. Pomimo, że nie dosłyszał co do niego mówiła postanowił, że po wykonaniu misji jeszcze wstąpi do tego lokalu.
Z zamyślenia wyrwał go dopiero głos Rou. Szybko się otrząsnął i również uniósł szklankę.
- Zanim udamy się na miejsce chciałbym zadać kilka pytań. Czy pan lub pana matka macie jakichś wrogów? Czy wiadomo coś panu o podobnych zdarzeniach w okolicy, w ostatnim czasie? I najważniejsze, na kogo pan jeszcze czeka? - zapytał obserwując uważnie swojego rozmówcę. Niejednokrotnie spotkał już ludzi, którzy mówili coś jednego, a gestami pokazywali co innego.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   12.12.14 23:27

Chłopak ostrożnie zwinął rysunek i schował go do specjalnej tuby, głupio by było gdyby się zniszczył. W międzyczasie robił uważny rachunek sumienia komu też mógł podpaść w ostatnim czasie on, jego siostra bądź matka. Po minucie namysłu zanotował na kartce siedem nazwisk i zawahał się przez chwilę zanim dopisał ósme.
- Któż wrogów nie ma? Pytanie powinno brzmieć raczej czy ktoś groźny nam źle życzy. Pierwsze dwa nazwiska to osoby niechętne mojej matce, kolejne trzy mi, a ostatnie mej siostrze. Odpowiadając na kolejne pytanie, wstyd przyznać, ale nie interesowałem się specjalnie czy miały miejsce inne kradzieże. Dopiero tydzień temu wróciłem z wyprawy morskiej - powiedział podając Tsumiemu kartkę. Słysząc ostatnie pytanie zastygł w połowie ruchu, spojrzał ukradkiem na barmana i uśmiechnął się do maga nieco sztucznie.
- Czekam na kogoś? Nie wydaje mi się, chyba że razem z panem miał przybyć jeszcze jakiś inny mag?
Rou zerknął na zegarek, dopił szybko drink, sprzątnął resztę przyborów artystycznych do torby i założył wiszący dotąd na krześle płaszcz. Jedno można z całą pewnością powiedzieć - kłamać to on nie potrafił.
- Proponuję udać się teraz do mojego domu aby mógł pan na spokojnie obejrzeć okolicę oraz wysłuchać sprawozdania mej czcigodnej matki.
Gestem wezwał kelnerkę, a gdy podeszła podał jej kilkanaście kryształów i niemal niewidoczny zwitek. Dziewczyna, ta sama co poprzednio, uśmiechnęła się promiennie prawdopodobnie dziękując za suty napiwek. Muzyka umilkła, artyści zrobili sobie krótką przerwę.

zt do Dzielnicy Willowej
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   13.12.14 19:06

Odebrał kartkę i zaczął się uważnie przyglądać znajdującym się na niej nazwiskom. A biorąc pod uwagę reakcję i słowa chłopaka szczególną uwagę skupił na 3 nazwiskach dotyczących właśnie niego. Nie podobało mu się zachowanie młodzieńca, ale postanowił grać w jego grę. Przynajmniej przez chwilę.
Gdy młodzieniec zaczął się zbierać Tsumi także dopił swój napój i powstał od stolika. Jednak zanim ruszył za mężczyzną do jego domu podszedł do kelnerki.
- Spotkamy się gdy skończę to zadanie? - zapytał szeptem prosto do ucha dziewczyny przybliżając się do niej maksymalnie. Jednocześnie spróbował wyciągnąć z jej dłoni karteczkę, którą dostała od Rou.
Chciał jeszcze porozmawiać z barmanem na temat innych tego typu kradzieży gdyż wydawało mu się, że jego wcześniejsze słowa wskazują iż ma więcej informacji. Dodatkowo chciał poznać od niego opinię na temat dziwnego zachowania swojego pracodawcy. Nie zamierzał jednak już na dzień dobry pokazywać swego braku zaufania do niego i zrezygnowawszy z tego planu ruszył za nim.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   28.12.14 11:56

Kompletnie znudzona dziewczyna weszła do karczmy. Wyglądała na kogoś kto mógłby szukać drogi, albo schronienia dla siebie, ale nic z tych rzeczy. Chłodny wzrok Octavii lustrował pomieszczenie, szukając kogoś kto mógłby jej pomóc. Zamiast tego zapatrzyła się na liczne obrazy, które naprawdę dobrze wyglądały. Dziewczyna po dłuższej chwili podziwiania dzieł sztuki, usiadła na jednym z krzeseł czekając na kogoś z obsługi. Nie wyglądała na kogoś kto przyszedł tutaj wykonywać zadanie ochrony jakiejś osoby. Wyglądała na drobną osobę, która nie nosiła do tego żadnej broni. Dawało jej to element zaskoczenia, ale... Przecież nie umiała walczyć.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   28.12.14 19:55

Wnętrze lokalu wypełnione było głównie osobami o tak zwanej średniej zamożności. Wszyscy goście siedzieli w parach albo grupkach i wesoło dysputowali. Po nikim nie było widać by oczekiwał przybycia kogokolwiek ani też by było go stać na wynajęcie maga do ochrony. Ale pozory mogą mylić, dziewczyna też przecież nie wyglądała jak typowy bodyguard.
Dosłownie chwilę po tym jak Octavia zajęła miejsce podeszła do niej młoda, uśmiechnięta kelnerka.
- Witam. Życzy sobie pani czegoś? - zapytała serdecznie podając jej cieniutkie menu. Wygląd dziewczyny był typowy dla osób niegrzeszących inteligencją, ale za to życzliwych i naiwnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   29.12.14 21:06

Dziewczyna spojrzała chłodno na kelnerkę... Może nie chciała mieć takiego zimnego spojrzenia, ale jakoś nie umiała go zmienić. Była tylko jedna rzecz, która mogłaby na to wpłynąć, ale obecnie była niemożliwa do spełnienia.
- Na razie nic... Przyszłam tutaj z powodu zlecenia. Wiesz coś o kimś, kto szuka kogoś do ochrony? - Wpatrywała się w kelnerkę wyczekując odpowiedzi. Po chwili zmieniła obiekt swojego zainteresowania, przypatrując się obecnym tutaj personom. Ogółem zwykli ludzie, po prostu mieszkańcy, nic rzucającego się w oczy. Może zleceniodawcy tutaj nie ma, albo jest gdzieś skrzętnie ukryty.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   29.12.14 22:47

Kelnerka pomimo groźnego wzroku dziewczyny zupełnie się nie przejęła i ciągle się uśmiechała.
- Zapewne chodzi pani o pana Sargona. Czeka z tyłu w osobnej sali. Proszę za mną. - odpowiedziała na pytanie magini i z gracją obróciła się na pięcie ruszając w kierunku niewielkich drzwi w pobliżu lady.
Pomieszczenie, do którego prowadziły drzwi było niewielkie, mieścił się tam zaledwie 1 stół i 4 krzesła. Na ścianach wisiało jednak więcej obrazów niż w głównej sali i były one dużo cenniejsze. Te kilka mebli także było lepszych. Wykonane z hebanu i z miękkimi oparciami krzesła, stół nakryty obrusem. Pomieszczenie zarezerwowane było zapewne jedynie dla wyjątkowych i bogatych gości.
Za stołem siedział wysoki, szpakowaty mężczyzna. Ubrany był w całości na czarno, na nosie miał wąskie okulary, a przed nim leżał wysoki cylinder.
- Panie Sargon, ta panienka pytała o kogoś szukającego ochrony. - powiedziała do mężczyzny kelnerka otwierając drzwi i pokazując na Octavię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   30.12.14 21:30

Dziewczyna poszła leniwie za kelnerką. Nie wiedziała kogo ma się spodziewać, więc westchnęła pod nosem. Rzeczywiście Octavii brakowało gracji, ale głównie dlatego, że jej się po prostu nie chciało udawać kogoś kim nie jest, jeśli nie musiała to po co miała cokolwiek robić.
Wchodząc do drugiego pomieszczenia szybko oceniła obrazy, które wisiały na ścianach. Zdecydowanie bardziej jej się podobały od tych, które były w głównej części karczmy. Najwidoczniej była to jakaś forma loży dla osób z wyższej klasy. Może rzeczywiście będzie mogła liczyć na sowitą nagrodę ze strony tego człowieka.
- Zgadza się. Podobno szukałeś kogoś, kto zapewni Ci ochronę podczas przyjęcia, więc jestem. - Wzruszyła ramionami. Jak to miała w zwyczaju nie okazywała szacunku poprzez zwrot per "pan". Zdecydowanie nie wyglądała na kogoś, kto mógłby zapewniać ochronę komukolwiek...
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   31.12.14 15:33

Mężczyzna skinieniem głowy podziękował kelnerce, a potem samym spojrzeniem ją odprawił. Dopiero gdy drzwi za nią się zamknęły zwrócił się do czerwonookiej.
- Nazywam się Sargon Toth i rzeczywiście szukam kogoś do ochrony. I zanim kogoś zatrudnię chciałbym coś o nim wiedzieć. Zwłaszcza gdy ten ktoś nie wygląda na ochroniarza. - powiedział ze spokojem i charakterystyczną chrypą wpatrując się w Octavię.
Od momentu odesłania kelnerki nawet się nie poruszył. Gdyby nie to, że się odzywał i od czasu do czasu mrugnął można by go wziąć za figurę, a nie żywego człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   02.01.15 21:20

Czarodziejka skrzywiła się, kiedy usłyszała, że nie wygląda na ochroniarza. Może rzeczywiście tak było, ale przecież element zaskoczenia był równie ważny! Jak mógł zapominać o czymś takim...
- Jestem Octavia Kinballi... Z gildii Raven Tail. Nie muszę wyglądać na ochroniarza, ważne że umiem obronić w razie potrzeby. Przecież gdyby nie moje zdolności, nie byłabym członkiem takiej grupy. - Mruknęła nieco rozdrażniona. Skrzyżowała ręce na piersi, czekając na reakcję mężczyzny, który mógł nie wiedzieć o jej zdolnościach. Jej samej jakoś nie chciało się tym chwalić, bo przecież jej magia to bardzo rzadka zdolność w świecie magicznym, podobno jest już jedyną.
Czekała cierpliwie na odpowiedź zleceniodawcy. W końcu od niego teraz zależało czy będzie mogła zarobić nieco klejnotów, czy odejdzie z pustymi rękami.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   03.01.15 0:51

- Rzeczywiście. Raven Tail słynie z wysokich wymogów dla kandydujących magów. Przejdźmy zatem do omówienia zlecenia. - odpowiedział mężczyzna po wypowiedzi dziewczyny i wreszcie wykonał jakiś gest. Mianowicie ręką wskazał by zajęła miejsce na przeciwko niego.
- Pani obowiązkiem będzie ochrona lorda Hazamy, na jutrzejszym balu, który odbędzie się w "Loud Protector". - kontynuował wypowiedź nie czekając, aż Octavia zajmie miejsce i ponownie przyjmując kamienny wyraz twarzy i całego ciała - Jak zapewne pani wiadomo lord jest filantropem od lat działającym na rzecz przywrócenia miastu jego dawnej światłości. Dotychczas robił to z cienia wykorzystując własne fundusze, lecz doszedł do wniosku, że jeżeli nie zaprzęgnie się do pracy całej miejskiej społeczności może to trwać wieki. Dlatego postanowił kandydować na burmistrza i zmusić lokalne gildie i najbogatszych do realizacji tego wspaniałego dzieła. Te obietnice i jego dotychczasowe dokonania sprawiły, że cieszy się dużym poparciem ludności i ma wielkie szanse na wygraną. - mówił dalej, a w jego głosie można było usłyszeć coś na kształt dumy i podniecenia. Szybko się jednak zreflektował i dalej mówił znowu ze stoickim spokojem.
- To niestety nie podoba się kilku osobom, które mogą coś na tym stracić. Pojawiło się nawet kilka pogróżek, które w ostatnim czasie przybrały na częstotliwości i sile. Dlatego potrzebny jest ktoś kto zadba o zdrowie lorda podczas jutrzejszego balu kończącego kampanię. Czy ma pani jakieś pytania? - ostatnie zdanie zadał po króciutkiej przerwie i zaczął intensywnie wpatrywać się w dziewczynę, bo do tej pory patrzył jakby obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   05.01.15 23:01

Octavia niedbale usiadła na krześle, które wskazał jej mężczyzna. Ktoś postronny mógłby uznać, że jej nie zależy na tym zadaniu, ale ona po prostu taka była. Ważniejsze rzeczy zajmowały jej mały umysł, przez co większość rzeczy wyglądała jakby była robiona od niechcenia. Przytakiwała na słowa mówione przez jej zleceniodawce. W głębi ducha mało ją obchodziło dlaczego jest potrzebna ochrona - bardziej liczyło się dla niej, że ktoś jej potrzebował, co za tym idzie miała okazję zarobić.
- Rozumiem, rozumiem... A czy ma Pan jakieś podejrzenia, czy są osoby na które powinnam uważać bardziej niż na inne osoby? - Zaczęła się wypytywać mężczyzny. Znacznie lepiej byłoby jej skupić się na mniejszej grupie osób, niż na wszystkich obecnych, to będzie bardzo upierdliwe.
Dziewczynie nie przeszkadzał wzrok tego człowieka. W sumie było jej to obojętne czy patrzył na nią, czy gdzieś obok. Póki nic jej nie robił, niech się patrzy.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   06.01.15 14:43

- Niemalże każdy kto coś znaczy w naszym mieście jest podejrzany. To nie są ludzie, którzy lubią się dzielić z innymi. Ale też nie są głupi i na pewno nie będą próbowali czegoś własnoręcznie. Jeżeli już to wykorzystają kogoś z wynajętej obsługi. Zatem szczególną uwagę proszę zwrócić na kelnerów itp. - odpowiedział mężczyzna znowu ze spokojem i znudzeniem tak jakby mówił coś oczywistego - A teraz pozwoli pani, że się oddalę. Mam jeszcze wiele spraw do załatwienia przed jutrzejszym dniem. Proszę przybyć do "Loud Protector"  jutro około godziny 15. I proszę ubrać się odpowiednio. Mimo, że jest pani ochroniarzem to jest to bal dla elit. Jeżeli nie ma pani odpowiedniego stroju to proszę przybyć godzinę wcześniej, a jakoś temu zaradzimy. Do widzenia. - mówił dalej wstając od stołu i mijając młodą maginię w drodze do drzwi. Po czym wyszedł zostawiając ją samą sobie.
Jak na tak dystyngowanego człowieka był mało uprzejmy i szarmancki. Widocznie nie traktował Octavii jak kogoś równego sobie.

Możesz zrobić z/t i przenieść się do "Loud Protector"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   08.01.15 22:48

Octavia cierpliwie notowała w swojej głowie wszystkie istotne informacje. To czego się dowiedziała w jakimś stopniu pozwoliło zawęzić krąg podejrzanych, ale nie wykluczało całej reszty. Mimo wszystko uznała to za bardzo dobrą mometę, którą postanowi jak najlepiej wykorzystać w nadchodzącym dniu.
Dziewczyna spokojnie odprowadziła mężczyznę wzrokiem. Owszem, nie był zbyt uprzejmy, ale to jakoś nie przeszkadzało Octavii, która była na swój sposób przyzwyczajona do takich zachowań. W końcu jej rodzinne miasto traktowało ją znacznie gorzej, ale nigdy się z tego nikomu nie tłumaczyła, z resztą nikt nie chciałby nawet próbować jej zrozumieć.
Co jak co, ale czarodziejka wiedziała, że ze strojem na jutrzejszy dzień będzie problem i to nie byle jaki. Będzie musiała zakryć znak gildii, do tego z pewnością nie będzie mogła mieć swoich kochanych rękawiczek. No po prostu dzień zapowiadał się na cudowny.
Po tych ciężkich przemyśleniach, w samotności opuściła lokal, by przygotować się na praktyczną część misji.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Karczma "Wodne Lustro"   

Powrót do góry Go down
 
Karczma "Wodne Lustro"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lustro nr 4
» Lustro starożytnego jedynego
» Lustro nr 9
» Karczma "Męty i odmęty"
» Karczma

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie