IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pałac Hrabiego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Pałac Hrabiego   08.11.14 17:11

Niewielki pałac na obrzeżasz miasta położony na małym wzgórzu. Otoczony jest pięknymi, zdobionymi murami. Brama jest chroniona przez trzech strażników. Za bramą widać zadbane ogrody, białe chodniki i spore drzwi do pałacu. Można sądzić, że sam pałac zajmuje mniejszą powierzchnię niż ogrody i faktycznie tak jest. W środku pałacu jest sporo przestrzeni, na ścianach wisi kilka obrazów, pod sufit podwieszone są śliczne żyrandole. Po bokach sporej sali widać kilkanaście par drzwi. Na końcu sali widać drzwi podobne do tych wejściowych. Prowadzą one do ogrodu drzewnego w którym rośnie naprawdę wiele odmian drzew.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   07.05.16 14:20

Późnym popołudniem Azaram zawitał do przybydku swojego zleceniodawcy. Po dwóch dniach podróży jego oczom ukazała się posiadłość  na wzgórzu. Pozostało przed nim jedynie pokonanie ścieżki pod górkę, a gdy już to zrobił, zauważył kolejną przeszkodę: trzech stażników przy bramie.
- Jestem umówiony. - rzucił do nich i gestem ręki kazał przesunąć się, aby mógł swobodnie przejść dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   10.05.16 14:58

Strażnicy spojrzeli po sobie uważnie, próbując prawdopodobnie bez żadnego werbalnego kontaktu wymienić informacje czy polecenia. Przez to, w jaki sposób się ubrali... albo raczej jak wyglądali. Strażnicy mieli całkiem czarne stroje, przez które nie było widać ich twarzy czy nawet skrawka innych części ciała. A twarze zaś były przykryte maskami zza których buchały niebieskie, błękitne płomienie. Świeciły również ich dłonie dzierżące coś pokroju toporków. Wyglądali zupełnie tak, jakby ktoś ich sklonował z jednej bazy genetycznej albo po prostu są to identyczne twory z magii. Bliżej temu drugiemu, bo emanowały sporą siłą. Skinąwszy głowami, zastawili Azaramowi drogę we dwójkę, a trzeci zbliżył się w stronę drzwi do pałacu. Energia, jaką emanowała pierwsza dwójka wyraźnie sugerowała: spieprzaj stąd i nie przeszkadzaj naszemu panu. Jakby się przyjrzał temu zbliżającemu się do wrót, zauważyłby, że nagle przez nie przeniknął. Dłuższa chwila ciszy i... puścili go, zabierając broń. Drzwi były otwarte, uchyliły się niemal samoistnie. Kiedy Azaram zrobi krok, a potem drugi, przechodząc przez bramę, zauważy coś odmiennego. Ciemną, ponurą strefę pałacową, której bliżej było do nawiedzonego domu niż białemu budynkowi z marzeń księżniczki. Niebo stało się ciemne, granatowe wręcz, a księżyc na nim świecił żółtym, przerażającym czasami blaskiem. Sam ten Gród Hrabiego wyglądał na bardzo dziwny, jak wspomniano wcześniej: ponury. Nie dziwne, że poszukiwali kogoś, kto jest z Mrocznej Gildii a nie z legalnej, prawdopodobnie sami strażnicy byli częścią sekretu skrywanego w murach pałacu na obrzeżach Hargeonu. Gdyby się odwrócił i wyjrzał przez ramię, zauważyłby jedną rzecz: strażnicy zmienili się w białe figury, a wszystko z tamtej strony wyglądało zupełnie tak, jakby zewnętrzna powłoka jest jedynie iluzją.
Póki co nie pozostało mu nic poza wkroczeniem przez drzwi i rozejrzenie się po budynku. Był tak samo ponury, jak na zewnątrz: było ciemno, wszystko oświetlały jedynie niemal wypalone już świeczki. Gdzieś z korytarza słychać było skrzypienie desek jakby ktoś po nich chodził.

Wygląd strażników dla wizualizacji
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   10.05.16 23:14

Po chwili został przepuszczony przez bramę, a jego oczom okazało się całkiem co innego niż sądził. Wszystko tak jaby zmieniło swój klimat. Tak jakby z pałacu trafić do nawiedzonego zamczyska.
- interesujące. - mruknął do siebie na widok tego wszystkie. Na chwilę nawet przystanął, aby spojrzeć na niebo. Tam na górze było tak jak lubi: ciemnk i bez gwiazd. Jedynie księżyc świecił przerażającym blaskiem. Jest on tak żółty, że możnaby śmiało powiedzieć, że jest ze sera. Po ktrótkim postoju ruszył dalej, albowiem miał tylko kilkanaście kroków do drzwi. Zapukał. Nic. Zrobił to kolejny raz. Znowu bez odpowiedzi. W końcu postanowił wejść sam.
- Halo! Jestem magiem! - mocno podniesionym, ale nie krzyczącym głosem zawołał do domowników. Echo poniosło wszystkk siną dal, a on natomiast postanowił zamknąć za sobą drzwi i przy nich poczekać. On sam nie widział różnicy w oświetleniu z tym na zewnątrzn, ale mało prawdopodobne, aby ktoś go od razu zobaczył w tym czarnym płaszczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   13.05.16 14:21

Jak wspomniane zostało wcześniej, drzwi z niewiadomego nam powodu były uchylone. W końcu tamten duch przez nie przeleciał zupełnie tak, jakby był niematerialny. Istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, iż oczekiwano jego przybycia, a sami ci strażnicy jedynie sprawdzali jego tożsamość. W końcu doinformowany zleceniodawca, nie dziwny jest więc fakt, że często magowie przyjmują zlecenia od karczmarza w Dragon's Howl. Zapowiedź więc szybko przybyła do zleceniodawcy, dokładniej hrabi. Jego jednak jeszcze nie było.
Wnętrze, jak wspomniałam wcześniej: panował półmrok. Jedyne, co oświetlało ten hol to postawione wzdłuż ścian niemal wypalone świeczki. Ich ogień był na tyle słaby, że za chwilę, lada moment zgasną, nawet przy najmniejszym podmuchu wiatru wynikającym z otwarcia drzwi nieopodal. Widać było zarysy jakichś mebli, prawdopodobnie były to komody. Nie było ich wiele, bo i po co. Zarówno z lewej, jak i z prawej strony znajdował się korytarz idący wzdłuż ściany, na której oparte były wrota wejściowe. Wzdłuż nich znajdowały się te okna, aczkolwiek nie dobiegało światło. Może nie tyle przez mrok na zewnątrz, a przez ich kompletne zabrudzenie. Jedna większa wiązka przenikała na ziemię, ale tylko ze względu na wybitą w pewnym miejscu szybę. Ktoś z tamtej strony wykonał krok, jego but ujrzał światło. Sylwetka mężczyzny, z resztą dość wysokiego, wyłaniała się całkowitego mroku panującego w korytarzu z lewej strony. Wysoki, szeroki w barach, ubrany w długi płaszcz niemal po kostki. Nie był to typ podróżny tylko czarny, niemal arystokratyczny. Rozpięty pośrodku, zakładki na bokach, postawiony i prosty kołnierz. Pod tym luźna, biała koszula w pionowe, cienkie paski i czarne spodnie tak charakterystyczne dla wykonywanego zawodu: czarne, garniturowe. Dało się ujrzeć zarys długich, fioletowych włosów upiętych w wysoki kok, a ponadto spływających w dwóch równoległych wiązkach po ramionach.
- Jest pan proszony przez Hrabiego Sigebalda. Zapraszam za mną - oznajmił, kłaniając się przy tym. Odwrócił się za moment i zaczął kierować do zakrętu. Tam przez moment czekał aby prowadzić dalej z pewnością, że Azaram się nie zgubi.

Wygląd kamerdynera (przybliżony)
Wybacz, że tyle to zajęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   14.05.16 11:59

Po chwili czekania, do uszów Azarama doszły odgłosy butów. Ktoś najwyraźniej szedł w jego kierunku. W końcu dostrzegł mały blask, a jak spojrzał w tamtym kierunku, ujrzał mężczyznę ubranego w czerń i biel. Nocny tryb życia przyzwyczaił oczy tancerza kości do takiego mroku, pozwalając mu widzieć niemal tak dobrze jak za dnia. Z drugiej jednak strony, jego wzrok teraz źle znosi mocne światło. Po tym jak podeszła bliżej osoba która wyszła mu na spotkanie, okazało się, że to lokajl bądź sługa tego przypydku i jego właściciela.
- Oczywiście. Ruszajmy. - powiedział do kamerdynera gdy ten zrobił parę kroków i zatrzymał się w oczekiwaniu na niego. Poprawił płaszcz zamaszystym ruchem lewej ręki, po czym gestem tej samej dłoni, dał mu znak aby szedł dalej. On szedł za nim w odstępie niecałych dwóch metrów, oglądając wystrój pałacu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   15.05.16 17:46

Wystrój wyraźnie wskazywał na pewne zaniedbanie przybytku. Może po prostu uwielbiali taki styl? Pełen mroku, pełen brzydoty. Są osoby, które takie coś uważają piękne i perfekcyjne. Nawet, jeśli ta stylizowana trochę na gotycką tapeta się zrywa ze ściany kilometrami. W tym miejscu było naprawdę wiele niepokojących aspektów, tak samo jak ta aura. Rozległo się pukanie do drzwi, Azaram mógł ujrzeć jak kamerdyner kłaniał się przed otwierającymi się powoli, ogromnymi wrotami ukrytymi we wnęce. Zaraz jednak wyprostował się i stanął przodem do swego gościa. Wskazał dłonią na wrota. Zaraz po tym rozległo się głośne trzaśnięcie gdzieś w środku.
- Zapraszam, hrabia oczekuje pańskiego rychłego przybycia - powiedział i go wpuścił.
W środku zastał o wiele bardziej zadbane pomieszczenie niż te korytarze. Było przyjemne dla oka, staromodne, o wiele lepiej oświetlone: zawieszony na wysokim suficie żyrandol pięknie płonął setką świec i lakrym, odkrywając wszelkie zakamarki gabinetu. Styl był staromodny, ale nie taki, jak na zewnątrz, przypominał nieco styl renesansowy. Biurko, jakieś szafki i komody, lustro na niemal całą salę. Stał za nim mężczyzna w długim płaszczu, w żaden sposób nie był zdobiony. Twarz jego była całkiem blada, oczy i włosy całkiem czarne. Krawat, jaśniejsza koszula, niezbyt barczysty w przeciwieństwie do swojego sługi, jednak teraz był wściekły. I to było widać przez żyłkę na jego czole. Pulsowała ze wściekłości.
- Co ona sobie myśli... To tylko dla ich dobra - zaklął cicho, patrząc w stronę drzwi po lewej stronie od Azarama, w środku. Nie zwrócił jednak uwagi na to, że mężczyzna wkroczył do pokoju. Kamerdyner koło zleceniobiorcy stanął i czekał na reakcję, nie chcąc ryzykować zaczepianiem go. Najprawdopodobniej znał jego reakcje na zaczepianie.

Zbliżony wygląd hrabiego Sigebalda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   18.05.16 17:25

Azaram powolnym krokiem wszedł do pomieszczenia wcześniej otwartego przez lokaja pana przybydku. Obleciał cały pokój wzrokiem, starając się jak najmniej ruszać głową, aby nie wyjść na ciekawskiego. Chwilę potem usłyszał cichy głos z lewej strony. odwrócił wpierw głowę, i gdy dostrzegł mężczyznę w fotelu, a obok niego sługę, co wcześniej go prowadził, przywitał się gestem zaczynającym na czole, który następnie odciągnął od siebie w kierunku gospodarza.
- Pozdrawiam gospodarza. Jestem Azaram i przybyłem tutaj rozwiązać pański problem. - powiedział po powrocie ręki do poprzedniej pozycji. Następnie poczynił kilka kroków aby być bliżej swego zleceniodawcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   21.05.16 22:23

Niemal od razu został zmierzony wzrokiem przez szanownego pana gospodarza. Pokazał swojemu lokajowi aby opuścił pomieszczenie. Ten więc minął Azarama i grzecznie opuścił gabinet, zamykając za sobą drzwi. Zostawił ich samych sobie, kiedy to skupienie hrabiego niemal od razu skupiło się w pełni na swoim zleceniobiorcy.
- Rozumiem, że chodzi o zlecenie dotyczące "duchów", które nawiedzają moją ukochaną, choć obłąkaną żonę? - zapytał, odwracając się na krześle w jego stronę i podpierając rękoma. Wyglądał jak ten typowy, mangowy ojciec z niebezpiecznym błyskiem w okularach tyle że bez okularów.
- Rozumiem, że potrzebuje pan jakichś informacji... cóż. Ale od czego powinienem zacząć? Nienawidzę owijać w bawełnę, czas jest dość cenny w tym przypadku a do tego nie chcę być... jak to ująć... nienawidzę być nieprecyzyjny w udzielaniu odpowiedzi. Więc może pan, panie... - zaciął się na dłuższą chwilę, jednocześnie dając mu pole do manewru do wtrącenia w tym miejscu swojego imienia. - ...powie, czego trzeba - zakończył wypowiedź, podnosząc się i opierając wygodnie w fotelu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   24.05.16 15:58

- Azaram. - wtrącił swoje imię w przeznaczonym na to momencie przez swojego rozmówcę, po czym wysłuchał go do końca. Zrobił krok do przodu i spojrzał w martwy punkt ponad hrabią. Odwrócił się i powiedział kilka słów po przemyśleniu tego wcześniej:
- Więc kiedy to się zaczęło? - zadał pytanie. Wysłuchał odpowiedzi bez odwracania się, a następnie postawił kilka kroków do przodu, odwrócił się, spojrzał na żyrandol, a następnie na mężczyznę w fotelu i zadał kolejne pytanie:
- Jak i gdzie zmarła wasza córka? Oraz gdzie ją pochowano. - skierował swoją wypowiedź do klienta. Po otrzymaniu informacji, podrapał się po lewej ręce, po czym zapytał o to, co każdy powinien:
- Ile dostanę za robotę? -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   25.05.16 15:57

Niemal od razu na wydźwięk imienia swego rozmówcy skinął głową i nieznacznie się uśmiechnął. Dotknął dłonią blatu i przejechał po nim palcami aż w końcu natrafił na nakładkę. Wtedy też położył obie ręce na blacie i splótł je palcami ze sobą. Po przyciśnięciu ich przysunął fotel bliżej.
- W czerwcu. Od miesiąca, dokładniej. Na początku miesiąca Eadhild odnalazła naszą córkę martwą w swoim pokoju - zaczął dość prosto a jednocześnie dosadnie, ciężko wzdychając po tych słowach. Wykonał to charakterystyczne opuszczenie głowy aby zaraz unieść wzrok. - Maquista nie została pochowana. Zakazała. Mówiła, że nie można, bo duchy będą mścić się jeszcze bardziej niż dotychczas. Ciało wciąż jest w jej pokoju. Eadhild właśnie się do niej udała. Jak zmarła? Do tej pory nie wiemy. Ciało jest doszczętnie spalone i rozerwane chociaż nigdzie nie ma śladów ognia czy ataku jakiegoś stworzenia. Nie mam pojęcia, czy Noah posprzątał mieszkanie na życzenie żony czy może to po prostu coś jest nie tak - wyjaśnił pokrótce całą sytuację związaną ze śmiercią córki aby zaraz unieść te ręce splecione palcami, wciąż trzymając łokcie na podkładce.
- Tyle, ile było na ka-
Zawahał się. Uniósł brew i zaraz ciężko westchnął. Chyba sobie zdał z czegoś sprawę.
- No tak, zlecenie przekazywane z ust do ust, zapomniałem. Dziesięć tysięcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   25.05.16 23:04

Azaram wszystko podsumowałe dwoma słowami: rozumiem i dziękuje. Otworzył na chwilę księgę, udając, że czegoś szuka, oraz, że czyta, przesuwając palcem linijka po linijce. Po dłuższej czynności, która miała mu tylko kupić czas, aby mógł wszystko jeszcze raz przeanalizować. Zamknął księge z głośnym klaśnięciem o siebie stron i wypowiedział się do swego klienta:
- Chciałbym obejrzeć zwłoki. -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   28.05.16 1:12

Mina wyrażająca jedynie zastanowienie nawiedziła twarz Hrabiego. Za moment nastąpiło westchnięcie, gdyż zakomunikowano mu chęć obejrzenia zwłok. Ten odsunął się kawałek ze swoim fotelem aby zaraz wstać i zbliżyć nieznacznie do drzwi na boku, którymi kilka minut wcześniej ktoś trzasnął. Nacisnął klamkę... i nic. Nie mógł otworzyć, ktoś je zakluczył.
- Niech ta przeklęta Eadhild... - zaklął wściekle i wrócił do swojego biurka. Zaczął w nim szukać klucza co zajęło kilka chwil. Miedziany, chociaż na ten moment strasznie zaśniedziały kluczyk spoczywał w jego palcach i szybko powędrował do zamka w drzwiach. Klucz chrząsnął w zamku, przechodząc przez kolejne elementy zamka, a Sigebald uchylił drzwi.
- Sigebald! Po co tu przychodzisz?! - jego żona, ukochana hrabina niemal zerwała się z zaskoczenia, wstając z ziemi. Czarnowłosa o podkrążonych, brązowych oczach i dość... nie ważne. Klęczała dotychczas na ziemi tuż nad całkiem zwęglonym i rozszarpanym ciałem dziewczyny. W chwili obecnej w ogóle nie przypominało to ciała człowieka ze względu na te dwa wspomniane przez Hrabię czynniki. I rzeczywiście, pokój ten był pokojem zmarłem Maquisty skoro jej ciało nie zostało ruszone z oryginalnego miejsca spoczynku oraz śmierci. Jakieś zadbane, dość dorosłe meble... cóż, nie mieli chyba zamiaru wychowywać dzieciaka, który lubi Hello Kitty.
- Bo ten człowiek ma zamiar zakończyć twoje koszmary, Eadhild - zakomunikował całkiem stanowczo. Pokręciła głową.
- Nie może! Cliozahn, Vinobuhn nie pozwolą! Oni muszą się żywić skrawkami tej duszy! - mówiła jak obłąkana.
- Jakby przez miesiąc się nie pożywiły wystarczająco!

Wygląd Hrabiny Eadhild
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   01.06.16 16:00

Mężczyzna w starym płaszczy zrobił obchód wokół pokoju, rozejrzał się tu i tam, zostawiając na sam koniec ciało córki hrabiego.
- Chciałbym teraz zostać sam w pokoju. I poproszę klucz do drzwi, żeby nikt nie mógł mi przeszkadzać. - powiedział stojąc na wprost gospodarza. Na jego żonę nie zwracał uwagi, bo wiedział, że jest z nią coś nie tak i lepiej niech tak zostanie. Póki co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   05.06.16 0:10

Czarnowłosy chyba nie był zadowolony z decyzji Azarama zadowolony z jednego, prostego względu: musiał w tym momencie zająć się niezadowoloną z tego faktu, ukochaną hrabiną. Jak tylko ją złapał, ta zaczęła wielce protestować. Na tyle, że musiał niestety niechlujnie trochę zadbać o naszego zleceniobiorcę przez rzucenie kluczyka do pomieszczenia na ziemię, niedaleko ciała.
- Puszczaj mnie! Nie! Nigdzie nie idę! - zawołała głośno, wyrywając się dalej i usiłując nie dać się doprowadzić do drzwi. - Clizoahn, vah usake paas aaya tha , kyonki vah! - wymruczała w nieznanym mu języku. Albo może i znanym, jednym z tych starożytnych. Powiedziała to jednak na tyle niewyraźnie i cicho,  że ledwo mógł wyłapać dwa słowa: "on" i "ją", ułożone tuż obok siebie. Zaraz po tym została wyprowadzona z pomieszczenia przez tamte drzwi, którymi wszedł wraz z Azaramem chwilę wcześniej. Został więc w pokoju on, zwęglone, rozszarpane ciało Maquisty, a drzwi zostały zamknięte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   05.06.16 20:34

Tancerz kości przez chwilę patrzył na drzwi i nasłuchywał się dźwiękom dochodzącym zza nich. Gdy nieco ucichły, podniósł klucz oraz zamknął nim drzwi do pokoju, podwójnie. Nie ruszając się sprzed wejścia, jeszcze raz obleciał wzrokiem pomieszczenie, po czym umieścił swoje spojrzenie na trupie. Podszedł do zamordowanej z zamiarem podniesienia ręki tak jakby nadal była żywa i zapraszał ją na taniec. Potrzymał dłoń w ten sposób przez chwilę, aby następnie odłożyć ją w taki sposób, żeby się nie obudziła. Na środku łóżka, obok trupa, położył księgę i zaczął przewracać  w niej kartki, wyraźnie szukając czegoś. Po chwili szukaną rzecz trzymał w ręce, a była to brzytwa. Zgrabnym ruchem otworzył ją, wziął złapał martwą kobietę za wskazujący palec, po czym zaczął obierać go do gołej kości. Gdy skończył, wstał biorąc trupa za tą samą rękę i szarpnął do tańca.
- Witaj znowu wśród żywy, młoda panno. - puścił w młynek ożywieńca.

Koszty:
- 50mm wyciągnięcie przedmiotu,
- 400mm przyzwanie nieumarłego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   06.06.16 23:55

Wyjąwszy brzytwę z księgi, podjął się zadania rozcięcia palca w celu uzyskania dostępu do znajdującej się w środku kości. Nie był to trudny zabieg. Od razu mógł zauważyć, że wydawała się całkiem lekka, nawet jak na tak drobną kobietkę. Po dotknięciu mógł wyczuć, że wydawała się być też czymś oblepiona, acz mógł być to po prostu efekt gnicia ciała. Wszystko jednak połączyło się w jedną całość kiedy okazało się, że... z kości nie może zrobić szkieletu. W momencie użycia magii ta się roztopiła i opadła na ziemię razem z palcem, a ciało się nie ruszyło nawet po szarpnięciu do tańca.
Poza tym stało się również coś jeszcze innego. Przed Azaramem, niedaleko drzwi pojawiły się trzy cieniste postacie. Wyglądały jak jakieś dziwne mary czy koszmary, jakieś duchy. Nie odzywały się jednak słowem. Wydawały się jakby nieobecne, jednak jedno było pewne: coś tu naprawdę było wywalone do góry nogami. Bo czemu niby ta kość po użyciu na niej drobiny magii się rozpuściła? O ile w ogóle była kość?

Regen włączony, pełna pula MM.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   10.06.16 19:37

Po nieudanej próbie ożywienia nieumarłej, Azaram poczuł lekkie zniesmaczenie. Wszystko powinno przebiec prawidłowo. Dotknięcie kości, użycie nieco magii i włala! Martwa panna znów pośród żywy! Jedna coś musiało pójść tak czy siak źle, skoro po szarpnięciu ręki, i do tego wcale nie mocnego, musiał oderwać kości, które w następnej kolejności rozpuściły się. Nim przystąpił do kolejnej próby, wyczuł czyjąś obecność w pokoju mimo zamkniętych drzwi. Było to niemożliwe aby ktoś lub coś dostało się do tego pomieszczenia bez jego wiadomości. Nawet mysz usłyszałby. Przechylił lekko głowę w bok, stojąc plecami do drzwi, aby móc kątem oka dostrzec rozmazane kształy przy zamkniętym wejściu.
- To wy jesteście problemem? - zadał podejrzliwe pytanie wracając do swojej roboty którą było zdejmowanie mięsa z kolejnej kości. Tym razem zabrał się za coś grubszego. Wyciął kwadrat na czole trupa i pomału zdejmował warstwami zgniłe ciało.
- Odpowiecie czy nie? - pogonił zjawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   15.06.16 17:18

Postury nie ruszały się zbytnio, wydawałoby się nawet, że jest to tylko iluzja spłatana mu przez własny umysł. Z niedożywienia i śmierć, oczywiście. Przez dłuższą chwilę nie przeszkadzały i pozwalały na to, aby Azaram podniósł ciało. To się niemal całkiem rozwaliło, rozpadło, widać było jak jakaś biała "ciecz" wypływa z zakamarków. Zupełnie tak, jakby jego magia je uszkodziła.
- Vinobuhn, Charuran, Cliozach, Iuzimun, Suozohr!! - słyszał zza drzwi wołania kobiety. Ta usiłowała się przebić przez drzwi, chociaż jeszcze słychać było równie głośne "puszczaj".
- Vah usake paas aaya tha , kyonki vah! - ryknęła znowu to samo, co wcześniej. Wydawały się te nawoływania całkiem obłąkane. Jakby coś ją opętało? Cóż, nigdy nic nie wiadomo. Tym razem jednak dało się zrozumieć zrozumieć całość w naszym języku: "On ją ma od kiedy tu jest".
W tej chwili jednak nie miał czasu się nad tym zastanawiać. Pojawiły się jeszcze cieniste postacie, które zaraz zaczęły go otaczać. Cała piątka w tym momencie stała wokół niego, świecąc swymi oczyma. Jeden miał jarzące się, białe, drugi czerwone, trzeci ciemnofioletowe, czwarty złote i ostatni zielone. Duchy nie robiły mu jednak nic. Jedynie tak stały i czekały.
- Po co tu przyszedł? Czego chcieć z nasz teren? - odezwał się pierwszy o białych, jarzących się oczach. To on zabrał głos jako pierwszy po kilku sekundach martwej ciszy.

Jak coś: wszelkie dalsze posty pojawią się dopiero od piątku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   16.06.16 21:11

definitywnie magowi coś tutaj nie grało, skoro nawet za pomocą czaski nie mógł przyzwać ducha zmarałej do jej kości i resztek ciała. Zza drzwi dotarły do niego głośniejsze wrzaski. Może faktycznie powinien potem porozmawiać z hrabiną...
W tej samej chwili otoczyły go zjawy do których wcześniej przemówił. Okazało się, że też potrafią mówić:
- Po co tu przyszedł? Czego chcieć z nasz teren? - prymitywnie przemówiła do niego zmora o oczach jarzących się na biało. Starając się zachować normalnie, jakby rozmawiał z żywym, bowiem było to dla niego pierwszego tego typu spotkanie, odpowiedział jak zwyczajnemu człowieku:
- Rozwiązuje sprawę tej... tego trupa. Jak zechcecie mi pomóc zakończyć śledztwo, szybciej opuszzce wasz teren. - tak prosto z mostu wyszedł do duchów z propozycją. Sądzi, że skoro tak słabo posługują się językiem panującym w tym wymiarze, to zapewne z myśleniem nie jest u nich lepiej. Prymitywna mowa, prymitywne myślenie. Tak przynajmniej postrzega to Azaram.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   18.06.16 20:12

//bez ładnej rameczki, nie mam jak wkleić//

Duchy nie wydawały się być skore do współpracy. Spojrzały każdy po sobie, jakby w tym momencie zignorowały jego wypowiedź albo zaczęły ją analizować. I w tym momencie Azaram nie wiedział, czy są ograniczone umysłowo czy też może były na tyle rozwinięte, że muszą używać tak prostych zwrotów aby nie załamać swoimi zadziwiającymi zasobami językowymi czy informacyjnymi. Zaraz po tym odezwał się drugi w kolejności, ten z prawej o oczach koloru czerwonego:
- Dlaczego taki podrzędny mag jak ty, Kościany Tancerzu, interesujesz się dziecięciem cienia? Czemu nieudolnie próbujesz przywrócić te fałszywkę do życia?
Skąd wiedzieli o nazwie jego magii? Nie wiadomo, może jednak aż tak ograniczone w myśleniu nie są jak wspomniano wyżej? Spojrzenie pozostałych cieni się nasiliło i wręcz go atakowało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   21.06.16 14:20

Posiadane informacje przez duchy nieco zaskoczyły Azarama, lecz ten od razu wyszedł z odpowiedzią:
- Skoro wiecie jaką magią władam, to czemu wasze kolejne słowa zaprzeczają niej? - sprytnie dopowiedział zjawie wskazując na nią palcem, tak jakby zaraz miał nim również jej to wytknąć.
- Żadne zaklęcie nekromantów, zaklinaczy duchów czy też tancerzy kości nie jest w stanie wskrześić. I wy jako nieumarli, powinniście wiedzieć o tym najlepiej. Chyba, że nimi nie jesteście... - dokończył swoją wypowiedź, dając im do zrozumienia, że mają złe informację.
- Nekromancja i jej odłamy są w stanie tylko otworzyć drzwi do zaświatów na jakiś czas. Ze wskrzeszeniem sprawa ma się całkiem inaczej, ale tego nie będę już wam objaśniał. - skończył mówić. W między czasie złożył również ręcę na klatce piersiowej. Zrobił obrót by móc zobaczyć wszystkie zmory, a następnie znowu zaczął mówić:
- Nie interesuje mnie to dziecię. Róbcie co chcecie, ja mam tylko swoją robotę do wykonania. Im szybciej ją wykonym, tym szybciej będziecie mieć mnie z głowy. -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   24.06.16 21:18

Demony zdawały się w ogóle nie przejmować uwagą Azarama. Nie odpowiedziały zupełnie nic w tej kwestii i po prostu kontynuowały rozmowę dalej. Tym razem odezwał się ten o ciemnofioletowych ślepiach. W nich było coś dziwnego, coś jak chęć... zemsty? Nie na nim, na kimś zupełnie innym. Jednak kto wiedział, co w demonicznych głowach im siedziało?
- Zadanie? Och, czyli jakaś gildia się zainteresowała działaniami naszego pobratymcy? - zapytał z istną wściekłością, niezwykle syczącym głosem. - Pewnie chcą zabrać ją do gildii? Ach, nie, przed poznaniem go chciała do niej dołączyć tam, gdzie ty obecnie należysz. Tak, jak jej matka, jak ojciec dawniej - dodał po chwili dość tajemniczo... jednak o co mu chodziło?
- Kuchh apane bachche ke nukasaan kee tulana! - dobiegł z zewnątrz głos hrabiny, która brzmiała na już całkiem wyczerpaną. Gdyby się wsłuchać to znaczenie docierało dość prędko. "Niczego nie da się porównać do utraty swojego dziecka". To sprawiło, że kolejne demony dochodziły do głosu.
- Nie sądzę, aby nasz gość znał tajemnice skrywane przez cienie - odezwał się złotooki demon. Ten głos jednak był dość spokojny. Na tyle spokojny, że prędzej dało się go przypisać do jakiegoś anioła niż do demona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 32
Dołączył/a : 02/05/2016

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   28.06.16 16:46

Pomału w tym wszystkim zaczynał się gubić chłop, mimo, że dopiero zaczynał rozmowę z "tym czymś". Ni to nieumarli, bowiem nie znają podstawowej zasady, nie miał pojęcią co to może być. Jednak najbardziej na umysł nasuwała się myśl o tym, że prawdopodobnie ma do czynienia z iluzją bądź jakimiś wytworami magii.
- Czyli jak rozumiem, zabójca jest z mojej gildi? Nieciekawie... - zadał retoryczne pytanie, będąc niemal na 100% pewien, że ma rację.
Znowu usłyszał głos hrabiny. "Niczego nie da się porównać do utraty swojego dziecka" przetłumaczył sobie Azaram na szybko. W końcu doszedł do głosu ostatni.
- Nie znam, i nie chcę znać tych tajemnic. Pozwolicie mi, że zadam wam kilka pytań i skończę swoją robotę? - już lekko nerwowym tonem zaczynał mówić tancerz kości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1803-azaram-czlowiek-w-masce


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   01.07.16 0:21

Duchy wyraźnie nie były zadowolone zarówno z pytania, które zadał Azaram, a także z braku zainteresowania przez siebie ukazanego. Zaczęły się porozumiewać swoim bełkotem w obcym języku. Był on jednak na tyle niezrozumiały, że nawet on nie mógł nic zrozumieć. Zupełnie tak, jakby to były połówki słów z tego języka, w którym mówiła kobieta.
- Mówże, śmiertelniku - odezwał się mocnym tonem ten sam duch, który mówił wcześniej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Pałac Hrabiego   

Powrót do góry Go down
 
Pałac Hrabiego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie