IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Konkurencja VI - Triathlon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Konkurencja VI - Triathlon   13.12.15 21:14

Kilka zasad odnośnie odpisów:
- Proszę nie pisać na arenie do czasu wyjawienia składów do danej konkurencji. Pisanie w temacie konkurencji przed pojawieniem się nowego posta Tsumiego na Arenie będzie karane.
- Brak odpisu przez 48h od momentu pojawienia się postu przeciwnika będzie skutkował pominięciem, a powtórzenie się tej sytuacji dwukrotnie porażką
- Powyższy podpunkt nie obowiązuje jeżeli wcześniej zgłosi się nieobecność.


Thriatlon


Zwykły triathlon jest wśród „nie magów” dosyć znaną dyscypliną sportową, składającą się z trzech etapów: pływania, jazdy na rowerze i biegania. Na Wielkich Igrzyskach Magicznych nie mogło zabraknąć tak widowiskowej konkurencji, ale oczywiście w nowej, niebanalnej odsłonie.


Wygląd Areny


Po wybraniu reprezentantów z każdej gildii na arenie zapada się pierścień o środku wspólnym z jej centrum, ograniczony okręgami o promieniach 70 i 50 metrów oraz głębokości równej 10 metrów. W ten sposób powstaje basen, który natychmiast wypełniony zostaje zwykłą, przejrzystą wodą. Miejsce startu, zmiany etapu i mety jest to same i ma postać betonowej grobli w kształcie grzebienia, którego zęby kończą się ponumerowanymi słupkami startowymi, a przerwy pomiędzy nimi są boksami na ryby, będące niezbędnym w drugim etapie transportem.
Po powierzchni akwenu pływają nieduże liście o wyglądzie podobnym do nenufarów. Ich średnica nie przekracza jednego metra, ale wyporność jest znaczna - są w stanie utrzymać nawet grubego i ciężkiego maga. Oprócz roślinek w basenie można znaleźć też zwierzątka, ponieważ cały wypełniony jest ogromnymi, agresywnymi i niebezpiecznymi rybami o gigantycznych, byczych rogach i szeregu ostrych zębów. Zapowiada się fajnie!

Przebieg Konkurencji jak również zasady


Na starcie zawodnicy ustawiają się w kolejności zgodnej z aktualnym rankingiem igrzysk, od przedstawiciela najlepszej gildii najbardziej na zewnątrz pierścienia, do członka najgorszej wewnątrz.
Pierwszy etap: Pływanie
Zadaniem jest opłynąć cały pierścień i wrócić na miejsce startu, czyli zmiany etapu. Po sygnale wszyscy uczestnicy skaczą do wody i od tej pory nie maja prawa bezkarnie jej opuścić. Wypadnięcie poza basen spowodowane atakiem członka innej gildii, lub rogatej ryby kończy się karnymi punktami. Każdy taki punkt jest jednoznaczny ze spadkiem o jedno miejsce w ostatecznym rozliczeniu tej konkurencji. Tak samo jest w przypadku prób poruszania się po liściach, latania, czy biegnięcia po powierzchni, w końcu należy PRZEPŁYNĄĆ ten dystans. Jeśli ktoś spróbuje jednak złamać tę zasadę jest natychmiast teleportowany do miejsca, w którym ostatni raz jej przestrzegał.
Innych zasad nie ma. Można atakować zarówno bycze ryby jak i konkurentów, a użycie magii do zapewnienia sobie przewagi jest wskazane. Bycze ryby mają około 3 metrów długości, sprawiają wrażenie agresywnych oraz silnych stworzeń wodnych. Pokryte są ciemną łuską, która pełni funkcję... tą co zwykle u ryb, więc głównie ochronną.
Drugi etap: Jazda na śledziu
Każdy z zawodników otrzymuje do dyspozycji śledzia w gildyjnych kolorach i to na jego grzbiecie ma po raz drugi opłynąć tor. Tutaj pokonanie dystansu w inny sposób niż to założone jest również zabronione. Znaczy to tyle, że ze śledzia nie można zejść, ani nie można na nim opuścić toru.
Zabicie czyjejś ryby (nawet „niechcący”) jest karane dyskwalifikacją, a jeśli dojdzie do jej śmierci natychmiast podstawiana jest nowa. Więc drogi magu, nie ma żadnej korzyści ze znęcania się nad tymi biednymi zwierzątkami. Rogate ryby możecie natomiast dalej zabijać, a one wciąż będą atakowały.
Trzeci etap: Bieg
No to ostatni raz kółeczko, jednak teraz sprintem. Do biegu można wykorzystywać nie tylko nenufarowe liście, ale również pływające po powierzchni truchła rogatych ryb oraz cokolwiek innego (stworzoną przez maga lodu krę na przykład). Ważne, żeby nie wpaść do wody, nie opuścić toru, ani nie płynąć stale na jednej, napędzanej w jakiś sposób rzeczy. Po prostu biegnij!
Na tym etapie można wykorzystywać również latanie, czy teleportację, jednak jednorazowo przebyta za ich pomocą odległość nie może być większa niż 10 metrów, a całkowity stosunek odległości przebiegniętej do przebytej w inny sposób mniejszy niż 1:1. Poza tym latający mag nie może opuścić strefy powietrznej nad torem.

Punktacja:


1. miejsce = 6 pkt
2. miejsce = 5 pkt
3. miejsce = 4 pkt
4. miejsce = 3 pkt
5. miejsce = 2 pkt
6. miejsce = 1 pkt

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   16.12.15 21:38

Pomachała na pożegnanie swoim towarzyszom w szatni, przesyłając jeszcze Noire buziaka w powietrzu co było równoznaczne z życzeniem jej ''powodzenia''. Numerek, który został jej przydzielony został wyczytany, co sprawiło iż dziewczyna przeciągnęła się leniwie i ruszyła w stronę wyjścia z szatni, kierując się na arenę. Nie czuła strachu czy też wstydu przed siedzącymi na trybunach ludźmi - była podekscytowana i chciała dobrze się bawić. Nie oczekiwała zbyt wiele, jednak nie chciała też rozczarować Fairy Tail, które tak ciepło przyjęło ją między siebie i nazwało członkiem swojej rodziny. Białowłosa westchnęła cicho, mrużąc oczy gdy uderzyły ją w twarz światła dnia. Stanęła przy wejściu i rozejrzała się dookoła z ciekawością. Ludzi było pełno - widziała transparenty ora słyszała podekscytowane krzyki wiwatujące poszczególne imiona. Wolno ruszyła do przodu i stanęła przed jednym z miejsc, które widocznie było miejscem startu. Nachyliła się nieco - woda, co? Zbroja się nie nada, tak więc musi sięgnąć po coś lżejszego. Spojrzała na swój strój i z przykrością uznała, że on także niezbyt się nada. Z racji tego, że Shina była kobietą bezwstydną i odważną zaśmiała się cicho pod nosem, a następnie okręciła woku własnej osi, używając podmiany ubrania. Zamiast spódnicy i bluzki pojawił się miętowy strój kąpielowy. Rozłożyła ręce pozwalając by falbanki zakołysały się leniwie w powietrzu.
- Wspierajcie Fairy Tail, dobrze? Obiecuje, że zapewnimy wam wspaniałą rozrywkę! - krzyknęła pogodnym tonem, kłaniając się nieco co uwydatniło jej kształty. Oparła dłonie na biodrach, odgarniając kosmyk włosów do tyłu. Zamiast tkwić rozpuszczone to zebrane były w wysokiego kuca za pomocą równie miętowej wstążki, tylko kilka kosmyków spływało luźno. Spojrzała na taflę wody, poprawiając górę od kostiumu przy piersi i nieco się zbliżając do krawędzi akwenu. Jej żółtoszare ślepia miały w sobie wyjątkowo optymistyczny błysk. Co ma być to będzie - sam fakt, że dostała sie na turniej był sukcesem przy tym, jak mało doświadczonym magiem była. Przejechała opuszkami palców po tali, ostatecznie krzyżując ręce pod piersiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   16.12.15 22:07

Chłopak po prostu nie mógł uwierzyć w to całe zamieszanie, na dodatek że musiał rozebrać się do majtek. To jeszcze pozostawić wprawie wszystko w przebieralni, po za goglami. Przydadzą się przynajmniej do tego jednego, no ale cóż. Typowy plażowicz,no to się zabawi. Aż mu nie dobrze się robi od tej całej radości w okół, wszyscy aż się proszą o kopa w zad. No ale po za tym że dobrze podjadł po tym grillu, oraz to że upokorzył. Ubierając strój pokojówki, no po prostu zabije swoją drużynę.
Widząc obok nieznajomą dziewczynę, która to tak hucznie wspiera Fairy tail. Gildię której Zen nienawidzi, umm czekaj jak on teraz się nazywał Nishi. Tak Nishi tak bardzo jej nienawidził, już przez samą jedną babę która go wkurzyła. Mamuśka Miriam z czego pamiętał, no też przyjdzie pora na wszystkich. Tak czy siak, żeby dobrze się bawić. Chłopak podszedł bliżej, po czym z radosnym uśmiechem dodał.
- Mówisz o tej wspaniałej gildii, w której to wróżki są tak dobre że.....
Radosnym tanecznym krokiem, chłopak zakręcił się raz po czym spojrzał już bardziej mrocznie na dziewczynę i z lekkim wrednym uśmieszkiem dodał. - [b]...Aż rzygać się chce na samą myśl o tych śmieciach.
Po czym powrót do miłej buźki i radosnego wyrazu twarzy, który to spojrzał sobie w niebo. - Oww ale to moja opinia i nie powinienem jej ogłaszać całemu światu, gomenkudasai~~ Ukłonił się, po czym cofnął o parę kroków. Miał ochotę prowokować wszystkich w okół, nie obchodziła go wygrana. Tylko zabawa w postaci bólu i cierpienia. - Kiedy z wami wszystkimi skończę, będzie zabawnie. Przeklęte wróżki, powyrywam wam te skrzydełka i zakończę waszą opowieść.
Gdy już skończył swoje przedstawienie, uniósł rękę do góry i wystawił środkowy palec. Krzycząc swój hymn narodowy.
- Rada rada capi bardzo, nie wiedziałem że tak bardzo. Czuję zapach tu i tam, rada capi nam nam nam. No i po swojej pieśni, zaczął się rozglądać i przy okazji przyglądać dziewczynie. Z radosnym to uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   17.12.15 3:06

TRIATHLON?!
Jedynie tyle zdołał z siebie wydusić, a raczej wywrzeszczeć Random gdy tylko znalazł się na Arenie. W momencie, w którym ogłoszono konkurencję, w której będzie brał udział jego los został przesądzony. Zginie marnie. Mistrzyni zatłucze go na śmierć. Zmieli i przerobi na kiełbasę, a potem każe mu samemu się zjeść. Okrutny świat zadrwił z niego w najgorszy możliwy sposób. Niby w jaki sposób ktoś z jego wagą i posturą ma wygrać Triathlon? To co się właśnie teraz stało jednoznacznie oznaczało, że bogów nie ma. Gdyby jakiś istniał to by się nad nim ulitował i zrobił zawody w jedzeniu smażonych rybek.
Á propo rybek. Jeśli ktoś sądził, że pływanie ułatwi mu zadanie to się mylił. Tym bardziej jazda na śledziu. Co oni nienormalni? Przecież jego żaden śledź nie uniesie. Dla niego powinni do tego basenu wpuścić wieloryba.
W normalnych warunkach i normalnej gildii by się wycofał i nie robił obciachu ale to wcale mu nie pozwoli przetrwać. Nie pozostało mu nic innego do wyboru niż zaryzykować. Płakać i ryzykować.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   17.12.15 12:56

Konkurencja w jakiej przyszło mu się zmierzyć po wylosowaniu była niczym prace syzyfowe. Po zapoznaniu się z opisem konkurencji przyniesionym przez posłańca organizatorów turnieju usiadł w pokoju wspólnym i zaczął analizować swoje szanse w tej konkurencji. Z każda chwilą dochodził do wniosku, że z upływającym czasem ma coraz mniejsze szanse. Wstyd i kompromitacja. Gdy magiczny zegar odmierzający czas do rozpoczęcia konkurencji zbliżał się ku 0, ruszył ku wyjściu z szatni by dostać się na arenę. Ubrany był w kąpielówki, które zostały mu dostarczone wraz z opisem konkurencji. Na miejscu czekał go owalny basen i paru już uczestników. Każdy prezentujący się o niebo lepiej niż on sam. Nawet ten o masie przewyższającej jego z pięć razy. Z taką wypornością ma szanse nawet na wygranie. Stojąc na swoim miejscu startowym czekał na sygnał oznajmiający rozpoczęcie tej nieszczęsnej konkurencji.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   17.12.15 21:54

Anioł przesiadywał aktualnie samotnie w szatni, nasłuchując okrzyków z miasta i starając się skupić przed następnym zadaniem. Pokaz na arenie lekko go zmęczył... trochę mocno go zmęczył... bardzo go zmęczył! Tak, Tenshi był zmęczony, ale głównie wymaganiami bycia "showmanem". Mag był typem samotnika, nie przebywał długo w miastach, nie szukał znajomości u ludzi. Jego życie oddane zostało polowaniom, a nie relacjom i braniu w relacjach udziału. Gdy tak leżał, ktoś wszedł za kurtynę sypialnianej części szatni i wręczył mu opis Triathlonu. Młody lekko zdziwił się, co nie wpłynęło na jego kamienny wyraz twarzy. Nawet będąc samemu poker facea starał się utrzymywać...
Słysząc, że zbliża się czas konkurencji, białowłosy przebrał się w bokserki (jakieś kąpielowe miał, bo w dziczy też czasem pływał). Położył płaszcz na łóżku i przyłożył do niego rękę. Chciał ściągnąć z niego swoją magią metalowe ornamenty i przemienić je w przyległe do ciała (łydek i rąk) podłużne bransolety. Zapewniało mu to dodatkowe materiały do wykorzystania, oczywiście w drugiej kolejności po swym orężu, którego pozostawiać w pokoju nie zamierzał. Zabrał więc miecz i ruszył na arenę.
Gdy znalazł się na miejscu postawił ostrze pionowo na ziemi. Lekko rozciągnął mięśnie i poprawił włosy, coby nie wchodziły mu do oczu. Czekał na dalsze polecenia, słysząc wygłupy jednego z magów w goglach. Nie obchodziły go jego wygłupy, a przyciągnęła wzrok postura i pewność siebie. oczywiście nie był to jedyny konkurent. Była tu też dziewczyna przedstawiająca drużynę Wróżek, kolos z Saberów, młodzieniec od Syren. Wszyscy oni wyglądali na przekonanych do swego sukcesu. Tenshi jednak, nie mógł pokazać się z gorszej strony - łowy muszą trwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   18.12.15 16:59

Hizashi gdy tylko dowiedział się że konkurencją w jakiej będzie musiał wziąć udział jest triathlon zaczął się śmiać jak oszalały z nieznanych nikomu przyczyn, zresztą ten koleś w ogóle miał nierówno pod sufitem. Korzystając z wolnego czasu przed konkurencją przebrał się w kąpielówki gdyż pływanie w długich spodniach nie było wcale zbyt wygodne. Wychodząc na arenę gdzie miał się spotkać z resztą osób które biorą w tym udział pierwszą istotą którą dostrzegł był Random.
- Kehehehehhehehehe, jak taki wieprz niby ma się równać z kimś takim jak chociaż by on? - Powiedział i pokazał na Eronkje.
Pewnie był zbyt pewny siebie no ale cóż, taki już był i nikt tego nie zmieni. Ustawił się na linii startu wraz z resztą zawodników. Wszyscy wyglądali na dobrze zmotywowanych. Pewnym było iż nie tylko on nie miał co się pokazywać bez wygranej w swojej gildii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   19.12.15 0:02

Komentatorem tej konkurencji o dziwo nie była Raquel Spectre, a ktoś inny. Na miejsce wsiadła gruba Berta, pracowniczka poczty z okręgu Onibus. Babsko było wielkie, a jeszcze bardziej groteskowo prezentowało się w stroju kąpielowym... dwuczęściowym. Na szczęście widać ją było od pasa w górę i celulit nie ujrzał światła dziennego. Miała rozpuszczone blond włosy, a na twarzy istny poligon trądzików. Na kartoflastej głowie miała gogle pływackie. Widząc, że wszyscy byli mniej lub bardziej przygotowani do pływania w końcu się odezwała. Odchrząkając znacząco, tak bardzo ostentacyjnie że chyba wyższej skali to nie miało. Zrujnowało to efekt zbudowany przez każdego z zawodników, chociaż Shina swoimi słowami zebrała troszkę fanów. Tak samo chłopcy ukazując swoje ciała. Nawet Random mógł dostrzec raz na 100 jakąś swoją fankę. Rzecz jasna podobnej postury co on.
- Witam państwa, panie i panowie oraz inne stworzenia- powiedziała tonem tak pretensjonalnym jakby nadal siedziała przy okienku i wydawała paczki. Widzowie nie byli zachwyceni, jednak musieli przez to przebrnąć bo pracownik żyjący na socjalu ma swoje pięć minut. - Zasady konkurencji już znacie. Wszelkie chwyty dozwolone, jednak macie etap pływania przepłynąć, a śledzików nie zabijać. Bo jak nie to zapraszam do okienka po odbiór karniaków - powiedziała i w tym momencie do basenu zostało wpuszczonych więcej byczych ryb. Przepłynięcie i nie natknięcie się na jedną graniczyło praktycznie z cudem, bo co kilka metrów przypadało ich co najmniej 4 sztuki, zwłaszcza że część może być głębiej w wodzie. Berta podłubała w nosie, a potem zieloną substancją z nosa strzeliła w gong z iście snajperską precyzją - No to ruszajcie dupska ślamazary, bo mam jeszcze paczki do sprawdzenia - z grubsza staliście w takiej kolejności, w jakiej napisaliście posty. Konkurencja się zaczęła, a od czasu do czasu bycze ryby wyskakiwały z wody niczym karpie, pokazując swoją siłe i agresję. TO nie będzie łatwa przeprawa, jednak... czy nie na tym polega cała zabawa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   19.12.15 19:10

Random zawsze myślał, że ateiści zostali wymyśleni po to by bogowie mieli w kogo ciskać piorunami i i ogólnie nad kim się znęcać. Dlatego też dla świętego spokoju szczerze wierzył w każde bóstwo o jakim usłyszał. Nie żeby jakąś religię praktykował, ale w każdą szczerze wierzył. Ostatnimi czasy jednak miał wrażenie, że na horyzoncie pojawił się jakiś nowy bóg, o którym grubas nie słyszał, a który zsyłając na niego wszelakie klęski pragnie zwrócić na niego swoją uwagę.
No bo jak inaczej niż boska nienawiść wyjaśnić te wszystkie nieszczęścia, które go spotykały?
Nie miał jednak czasu na rozważania na temat teologii. Zresztą po co? Wkrótce zginie i stanie przed tymi wszystkimi bogami face to face i wszystko sobie wyjaśnią. Teraz musiał skupić się na konkurencji, która była jedyną drogą ratunku dla niego. Oczywiście o ile ją przeżyje.
Głośno wrzeszcząc rzucił się do przodu w kierunku basenu. Część widowni pewnie pomyślała, że jest to okrzyk bojowy czy coś. Nie. To był zwykły okrzyk strachu. Ostatnia rzecz jaką zrobi przed śmiercią.
Gdy był już na skraju basenu wskoczył do niego na tak zwaną BOMBĘ. I jeżeli potem wypłynął na powierzchnię jako żywa osoba zaczął płynąć do przodu. No chyba, że udało mu się swoją masą wychlapać z basenu całą wodę to zamieni się w modliszkoludzia i sobie go przebiegnie. Ciekawe czy mu to wtedy zaliczą?

3600-ewentualne 300=3300
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   19.12.15 19:43

Widocznie zawody się już zaczęły, no więc nie ma co zwlekać. Zwłaszcza że już jakiś gruby ty wskoczył do wody na bombę, no cóż chłopak będzie miał trochę roboty. Tak czy siak, Zen postanowił po prostu wskoczyć do wody i zacząć płynąć przed siebie. Co prawda gdy gruby wyleje całą wodę z basenu to nie skacze, tylko schodzi i biegnie do przodu. No z resztą wracając do realiów, jakoż wiadomo że w tym basenie czeka nie lada zagrożenie. Chłopak wytwarza z pleców dwie czarne łapy, które będą służyć do obrony przed rybami. No albo po prostu rzucania nimi, bo w końcu ile mogą ważyć takie ryby. Z resztą za nim zaatakują, to dwie dodatkowe łapki będą pomagać w pływaniu. Czyli po prostu kraulem z czterema rączkami, może jakaś prędkość będzie. A po za tym to trzeba uważać, dlatego też chłopak płynie bardziej przy powierzchni. Raz na jakiś czas nurkując, tylko po to żeby sprawdzić teren. Tak więc gdy jakaś ryba zaatakuje, będzie starał się ją złapać czarnymi łapami i rzucić do tyłu.

13550 - 1200 = 11350
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   20.12.15 12:27

Gdy padł znak by zacząć, skoczył na nura do wody licząc, że jego znikome umiejętności co do pływania zaprocentują chociaż w minimalnym stopniu. Zwiększył swoją siłę próbując płynąć wyznaczonym dla siebie torem, uważając na możliwe atakujące go byczeryby. Jeśli taka się zdarzy, będzie zmuszony na każdą wykorzystać ułamek swojej magii. Chciał jak najszybciej ukończyć tą część zadania, następne wydawały się być łatwiejsze.

3900-300(zwiększenie siły)=3600 / opcjonalnie -300 za każde użycie rozpadu na rybie go atakującej.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   20.12.15 18:53

Shina obserwowała z zaciekawieniem wymalowanym na twarzy swoich przeciwników. Na słowa białowłosego mężczyzny wzruszyła jedynie ramionami - cóż, każdy miał prawo do swojego zdania, a ona nie była typem osoby, która lubiła się kłócić. Shi unikała konfliktów. Do tego mag wyglądał na potężnego, po co go drażnić? Zwlekała chwilę z entuzjazmem podchodząc do wyczynów pulchniutkiego mężczyzny - gdyby pozbyć się wody z basenu byłoby znacznie prościej. Po niedługiej chwili i ona motywowana, pełna energii znalazła się w zbiorniku - gdyby faktycznie nie było w nim to biegłaby wprost do celu. W przypadku gdyby jednak było jej wciąż dużo - płynęła, pokonując kolejne metry z pogodnym nastawieniem. Unikała rybek jak tylko mogła, bezczelnie trzymają się bliżej Zenshiego - może jej nie zauważy i zajmie się problemem. Białowłosa westchnęła cicho, dzielnie machając łapkami. Trzeba przyznać, że nie była to konkurencja dla niej i nie czuła się w niej dobrze. Jej magia na nic tu była - chociaż w przypadku ujeżdżania miała przewagę, od małego jeździła konno więc ze śledziem też nie powinno być problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   20.12.15 23:19

Hizashi również pobiegł do basenu i wskoczył do niego. Nie miał zamiaru zostać zbytnio z tyłu dlatego też ruszył gdy tylko usłyszał krzyk grubasa. Konkurencja sama w sobie była już wymagająca a dodając do tego jeszcze uzdolnionych przeciwników blondyn zaczął zastanawiać się nad tym jak powinien im poprzeszkadzać. Płynąc kraulem obserwował otoczenie w okół siebie oraz zastanawiał się nad tym jak by tu spowolnić resztę. Jeśli zbliży się do kogoś to używając swojej magii stworzy mały sztylet którym zrani przeciwnika w nogę, rękę czy gdziekolwiek, byleby tylko krew leciała. W ten sposób ma zamiar zainteresować rybki które oprócz nich pływają w tym basenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   22.12.15 0:17

Pora rozpocząć łowy. Tenshi słysząc krzyk Randoma chwycił swój miecz i zaczął biec w stronę basenu. Jego szybkość zapewne pozwoliłaby mu dość szybko dotrzeć do zbiornika i wskoczyć do niego, jednak tym razem postanowił nie wychodzić na prowadzenie. Przemienił szybko swój miecz w obręcze, których część spłynęła mu po nogach i rękach.
Gdy wskoczył ostatecznie do wody te płynące po nim fragmenty metalu przeistoczył w blaszki na kształt płetw nurka u stóp i dłoni. Ich niewielka grubość zapewniała elastyczność i znacząco ułatwiała pływanie, co prosto tłumaczą zasady fizyki o zwiększonej powierzchni siłowej. Oczywiście podczas pływania Tenshi stara się wyprowadzić na prowadzenie stopniowo usuwając przeciwników z drogi. Mocnymi, szybkimi ruchami płyną niczym delfin wyskakując głową ponad wode i ponownie się zanurzając.
Jednak kiedy już jest mowa o likwidowaniu zagrożenia od strony konkurencji... Obręcze znajdujące się na jego ciele w dowolnej chwili mogą zmienić się w płynne, które skierują się w nogi i ręce innych zawodników, oplatając je i unieruchamiając. Tenshi nie chciał przy tym ranić nikogo, gdyż mogłoby to tylko przyspieszyć i zwiększyć zagrożenie od strony byczychryb. A skoro już o nich mowa. Gdyby któraś chciała zająć się Tenshim - ten z obręczy wytworzy coś na styl wystających kolców lub katarów. Dzięki nim będzie w stanie ciąć i kaleczyć ryby. ich krew powinna spowodować jednak zamieszanie i akty kanibalizmu. Przynajmniej tak zachowuje się wiele bestii na wolności. Bestią jest też jednak człowiek. Gdyby któryś z magów chciał zranić Tenshiego bronią lub inną wersją fizycznego uderzenia, jego skóra miejscowo zmieni się w metal. Wszystko to ma zabezpieczać swobodny pływ Anioła.

6500 - 300 za płetwy - X za ataki i obronę [wpiszę na start nowego posta] = 6200 MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   23.12.15 22:42

- Patrzcie jaka wola walki! Takiego okrzyku bojowego nigdy nie widziałam u mężczyzny! Dalej tygrysie! Spokojnie mili państwo, nie wyleje całej wody z basenu, jedynie troszkę się ulało ale jego gruby brzusio zamortyzował uderzenie– powiedziała komentatorka, która gabarytami pewnie jest taka Randomowa. Każda potwora, nawet ta z Loch Ness znajdzie swojego amatora – Oto jak się spozycjonowali! Pierwszy popłynął Sabertooth, na drugim miejscu plasuje się Neutralny, jako trzeci płynie członek Lamia Scale, jednak na ogonie siedzi mu Fairy Tail! Zaraz potem Raven Tail oraz Blue Pegasus! Przewaga jednak bardzo szybko się zmienia, gdyż mag Neutrali porusza się szybko i technicznie dzięki swoim łapom. Wyrzuca ryby, które napotka na drodze w stronę swoich rywali!  Zaraz potem z dużą prędkością nadpływa Blue Pegasus! Dzięki płetwom oraz sile jest w stanie machać odpowiednio mocno tymi swoimi kikutami i nabierać prędkości! Postanowił najwyraźniej utrudnić nieco rywalom życie i Shina została oplątana czymś tam w wodzie i właśnie podpływają do niej trzy bycze ryby z zamiarem ataku! Tymczasem mag stali odpiera ataki byczych ryb, jednak nie jest w stanie przebić się przez ich łuskowaty pancerz za pomocą tak słabego uderzenia, a zaczynają go atakować z dwóch stron na raz od prawej i lewej! Nie trzeba mówić, że walka z rybami go spowolniła, a tymczasem Raven Tail podpływa i atakuje Lamia Scale w bok, który został unieruchomiony przez zaklęcie Tenshiego! Jednak gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta, bo również nimi rybki się zainteresowały! Zwłaszcza, że prujący do przodu Neutral wyrzuca ich coraz więcej! Eronkje za pomocą swojej magii pozbawił trzy ryby życia zanim został unieruchomiony przez zaklęcie,  jednak nie martwmy się bo właśnie lecą w ich kierunku cztery kolejne drogą powietrzną, a jeszcze 3 drogą wodną. Neutral napotkał jednak opór, bo przed nim ryby stworzyły barykadę z sześciu swoich pobratymców. Co się tyczy naszego tygrysa, który wylądował na końcu stawki… on również ma randkę z rybami. Trzy z nich właśnie do niego podpływają, z przodu z tyłu oraz jedna od dołu.
/Opiszcie reakcje obronne na ataki przeciwników. Hizashi jeszcze raz zapomnisz o kosztach, a nie uznam Ci akcji. Tenshi zużywasz po 150 na dwie pętające obręcze oraz 200 na broń. Hiz 200 MM. Ero zużyłeś 3 dawki zaklęcia na trzy ryby.
Pozycje są następujące: Zenek, Tenshi, Hizashi, Eronkje, Shina, Random z czego Hiz, Ero i Shina są relatywnie blisko siebie. Żeby nie było niedomówień, brałem pod uwagę wasze umiejki jak również moment startu i zastosowane manewry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   23.12.15 23:03

Chłopak ogólnie miał dziwne wrażenie że będzie zbyt łatwo, oczywiście miał rację. Jest za łatwo, tylko po za tym że ta ściana może mu przeszkadzać. No ale czego się nie robi dla zwycięstwa drużyny, w sumie nic. Bo go to nie obchodzi, tylko nie lubi siedzieć w wodzie. Dlatego też trzeba pójść trochę na całość. Skupiając czarne ręce na pływaniu do przodu, oraz swoje rączki przez chwilę też. Zen płynął prosto na ścianę z ryb, no po prostu się przebije i tyle. Aktywując tryb Yinyang, oczki zaczęły lśnić na biało. A on sam po chwili skierował prawą rękę do tyłu by wziąć lekki zamach, w tym samym czasie zaczął ładować Novę. Oczywiście nie miał zbyt czasu żeby naładować zaklęcie do końca, tak więc sama podstawa będzie musiała starczyć. Gdy tylko podpłynie wystarczająco blisko, zanurkuje. Oraz skieruje atak pod jedną z ryb, tak żeby fala wyrzuciła te ryby do góry. Pomagając sobie przy okazji czarnymi rękami, resztę ryb wyrzuci za siebie. Gdy już uda mu się przebić, aktywuję maskę gazową. Tym samym robiąc na odległość dwudziestu metrów mgłę, a on sam skieruje się po prostu do przodu. Częściej nurkując, żeby widzieć co jest przed nim. Z pomocą czarnych łapek i ogólnej koncentracji na obronie osobistej, chłopak powinien dać radę. No oczywiście nie może zabraknąć latających rybek, tak więc każdą napotkaną rzuca do tyłu.


--
Skille - YY 800 / 6T / Super Nova - 1500 / Maska 300 mm /3T / Mgła na 20 metrów.
11350 - 2600 = 8750 MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   26.12.15 22:20

- Dobrze, że tłuszcz unosi się na wodzie. - pomyślał chłopak po odkryciu faktu, że jednak nie idzie na dno pomimo swojej masy, a potem zaczął przebierać rękoma i nogami by jak najprędzej dopłynąć do drugiego brzegu. Niestety okazało się, że chociaż do basenu trafił jako pierwszy to szybko został ostatnim w wyścigu. Niestety woda nie była jego żywiołem. Tak samo jak ziemia, czy powietrze, a o ogniu to już nie warto nawet wspominać.
Pomimo najszybszego jak się da przebierania rękoma i nogami nie mógł dogonić pozostałych. A jakby tego było mało to jeszcze z niemal każdej możliwej strony nadciągały na niego bycze ryby. Brakowało tylko fortepianu spadającego z nieba.
No ale skoro nie mógł dogonić pozostałych konwencjonalnymi metodami, a i z rybami nie miał szans, bo jego przemiany były tutaj bezwartościowe postanowił wykorzystać swe lenistwo. Skoro nie może zdobyć 1 miejsca przy użyciu własnych zdolności to wykorzysta cudze.
Chłopak olał płynięcie w stronę drugiego brzegu. Zaczął się cofać i płynąć na czołówkę z rybą nacierającego na niego od tyłu. Gdy będzie już blisko zatrzyma się i przygotuje na przyjęcie ciosu. Przy odrobinie szczęścia cios zadany przez rybę wystrzeli go dostatecznie daleko by zająć pierwsze miejsce w tej części. No bo jak przeleci ponad wodą przez atak ryby nie będą mogli tego uznać za oszukiwanie. Zresztą lepszego planu nie miał.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   28.12.15 15:40

Hizashi obserwując poczynania swoich przeciwników zaczął przeklinać pod nosem, tym razem jednak na samego siebie. Przecież zamiast tworzyć sztylet do ranienia przeciwników przed sobą mógł stworzyć sobie płetwy które pomogą mu się od nich oddalić. Wiedząc już to mag ciemności przestał atakować i zajął się wyścigiem w taki sposób jaki powinien, mianowicie starając się zwiększyć swoją prędkość. Póki bycze ryby zajmowały się osobami z przodu i z tyłu nie musiał ich atakować, wystarczyło tylko iż unikał tych rzucanych przez maga na pierwszym miejscu przez nurkowanie, a tych które napływały na niego od frontu przez wyskok nad taflę wody.

4950 - 200 - 300*2= 4150
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   28.12.15 16:01

Shinie niezbyt odpowiadała się sytuacja, w której się znalazła. Neutralny mag pędził do przodu, puszysty tygrys też sobie dobrze radził.. Nie mogła przegrać bez walki, bo jak spojrzałaby w oczy Noire? Trzeba przyznać, że ta dziewuszka o posturze dziecka całkiem kupiła sobie sympatię Shi.  Czuła się też zobowiązana wobec gildii, która tak ciepło ją przyjęła - nawet jeśli nie planowała dołączyć do jej szeregów. Właściwie nie było jeszcze w tym kraju gildii, do której dobrowolnie by dołączyła ale to już całkiem inna historia. Westchnęła, pozwalając sobie zatrzymał się na kilkanaście sekund co było błędem - coś złapało ją w wodzie, zatrzymując w miejscu. Przeklęła bardzo nieładnie pod nosem i przymknęła oczy, wykorzystując swoją magię rycerza. Przyzwała zbroję - dzięki sile i jej niezbyt dużej wadze pływanie nie powinno być zbyt dużym problemem. Użyła swojego efektu zbroi, zużywając kolejną porcję energii magicznej. Miała nadzieję, że osłabi to działanie metalowych fragmentów i będzie mogła je rozkruszyć lub przerwać przy pomocy mięśni. Białowłosa próbowała się uwolnić. Następnie rękoma chwyciła podpływające do niej ryby - rękawice powinny osłonić przed zębami w palcach. Gdy chwyciła już zwierzaki bez cienia skrupułów cisnęła nimi do przodu, rzucając niczym pociskami w przeciwników. Gdyby to się udało to ruszyłaby do przodu, starając się dogonić konkurencje i nadal wykorzystując ryby na swoją korzyść bądź je od siebie odpychając uderzeniami. Starała się też chronić przed przeciwnikami - znikała pod wodą na kilkanaście skund bądź uważnie obserwowała, aby zrobić ewentualny unik.

3600- 400MM - "Protection" 700MM = 2500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   30.12.15 17:18

Tenshi nie miał większych problemów z rywalami w konkurencji i szybko wybił się do czołówki. Niestety także on miał kłopot jakim byly wielgachne ryby. Ej stop... Gdzie tu problem dla Tenshiego? Byczeryby = ryby, ryby = zwierzęta, zwierzęta = polowanie. Łowy trwają chłopie!
Nadpływa z prawej. Jedna. Nadpływa z lewej. Druga. Poziom pływu ten sam. Prędkość względnie zbliżona. Plan - zablokować i przekierować. Kierunek - do tyłu. Metoda - dwudźwignia wsteczna.
Wydawać by się mogł, że w tej chwili Anioł oczekuje, aż obie ryby go zjedzą. Zatrzymał się bowiem w swym pędzie i jakby zawisł w miejscu. Przemieł na szybko swoje płetwy i obręcze w długi na dwa metry pal z mechanizmem ruchomym po środku i dwiema jakby półkulami pustymi w środku na końcach. Były one spore, wielkości przynajmniej opony. Mag musiał na to zuzyć dosć sporo Mocy Magicznej i dodatkowo wykorzystać niedawno nauczonej sztuczki z powiększaniem objętości metalu. Gdy tylko ryby będa dostatecznie blisko, tenshi skieruje półkule w stronę ich pysków tak by zwierzęta "oparły się" lub porzadnie do nich zbliżyły. Gdy to będzie miało miejsce, mag solidnym szarpnięciem częściowo złoży pal na pół w taki sposób, by ryby zostały zepchnięte twarzami w stronę pozostawionych w tyle rywali. Wielkość ryb powinna uniemożliwić im płynny obrót w jego stronę, co da mu wolną drogę dalej, w stronę zamaskowanego. Oczywiście w tym celu pal ponownie zamieni się w płetwy i obręcze.
Jeżeli natomiast akcja z palem się nie uda, a ryby nie dadzą sie nabrać na tę sztuczkę, Tenshi ma plan awaryjny. Postara się wymanewrować pod ryby i wbiś w bok głowy jednej z nich wytworozny na świerzo hak z metalu. Pozostałą jego część materiału przemieni w łańcuch na którego drugim końcu będzie nastepny hak. Tenshi sprubuje go wbić w tę samą rybę s drugiej strony i wykorzystać zwierze jako środek transportu. Oczywiście liczy się z tym, że zranione zwierze spróbuje go zrzucić lub skieruje w inną stronę. Wtedy zwyczajnie powiększy metal w rybie i szarpnie nim, co powinno rozerwać większą cześć jej głowy. Jeżeli mag będzie zmuszony zabić zwierze, tak jak w poprzedniej opcji, przemieni metal w płetwy i ruszy dalej dopóki nic mu nie przeszkodzi.

5700 MM
1 opcja - proponuję 800 MM za pal i płetwy
2 opcja - proponuję 500 MM za łańcuch z hakami + ewentualne 200 za płetwy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   05.01.16 19:47

Ero widząc cała sytuacje postanowił wziąć głęboki oddech i zrobić nura pod powierzchnię wzburzonej wody na około 40-50cm, tak by wynurzenie się po tlen nie było problemem. Pod wodą łatwiej tez będzie mu dostrzec nadpływające zagrożenia a sam dzięki zwiększonej sile będzie mógł przedostać się niepostrzeżenie dalej. Może to zdezorientować przeciwników. Pod wodą, próbując płynąć żabką ma ręce wystawione przed siebie co ułatwi mu możliwy atak. Tak też będzie musiał zrobić nadpływają trzy ryby na niego, ale nie tylko on tu jest. Jeśli jakaś zbliży się odpowiednio blisko, spróbuje zaatakować ją w pysk tak by jak najszybciej jej się pozbyć. Żeby też nie być dłużnym jeśli jest odpowiednio blisko, a nawet jeśli znajduję się pomiędzy Hizem i Shiną spróbuje swoim zaklęciem usunąć jakąś część wody co powinno spowodować ich opóźnienie przez zalewającą się w to miejsce resztą wody z basenu.

MM: 2700
Za każda atak w ryby -300
Jeśli uda się usunąć wodę dla dwojga -600/ dla Hiza lub Shiny -300 [zależy w których torach płyną]
Zwiększona siła= 2posty
Powrót do góry Go down


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   10.01.16 20:41

Zacznijmy od tego co się stało. Po pierwsze widowni zapierały dech w piersiach zmagania i nawet gruba komentatorka obserwowała to wszystko z ciekawością. Zacznijmy od tego co się stało na początku. Zenshi swoją magią wyrąbał ryby na kilka metrów wzwyż. Kilka spłonęło, a kilka rannych mógł rzucić za siebie. Mógł płynąć dalej, jednak zanim dopłynie do drugiego etapu będzie musiał zmierzyć się z kolejnymi 3 rybami, które chyba wzięły lekcję z poprzedniczek i prują na pełnej prędkości w Zenka i tym razem… rzut może okazać się problematyczny. Gaz natomiast został rozpylony i ograniczał 20 metrów widoczności. Random natomiast przeleciał całkiem znaczny kawałek wybity przez jedną z ryb. Fakt, zraniła go w rękę ale to było zwyczajne rozcięcie. Gorzej, że krew rybki może zacząć przyciągać ale do tego jeszcze dojdziemy. Hizashi natomiast miał trochę pecha i jedna z ryb, które zostały wyrzucone w górę wpadła w niego. Po prostu poczuł bardzo intensywny ból w plecach na szczęście była to ostatnia ryba chociaż zadrapała go całkiem nieźle, która została  w niego rzucona, a teraz mógł nadrabiać odległość dzięki płetwom. Shina natomiast dzięki swojemu zaklęciu mogła osłabić więzy, które ją trzymały, a przy użyciu odrobiny swojej siły oraz niewielkiej pomocy ze strony ryby która w nią uderzyła mogła się wyswobodzić. Po chwili wyrzuciła kilka ryb do przodu w stronę Tenshiego, który również w stronę Shiny posłał wcześniej rybki dwie. Eronkje natomiast najwyraźniej zapomniał, że był nieco skrępowany przez zaklęcie Tenshiego, ale po kilku chwilach pod wodą dał radę się z tego wyswobodzić. Zajęło mu to trochę czasu, ale nurkowanie ma ten plus że o wiele trudniej natrafić na ryby które zaatakują. Wystarczyło, że pozbył się tamtych trzech czyli zużył 900 MM, a co do usuwania wody to mógł wprawdzie usunąć wodę pod kimś, bo każdy płynął na tym samym torze. W tym wypadku był to Hizashi, któremu na moment zniknęła woda, przez co spadł nieco w dół i został podtopiony, co wytrąciło go z rytmu. Teraz gracze mogli się przekonać, że ryby nie reagują jedynie na krew, ale również na większe wibracje w wodzie które właśnie tak zostały wywołane. Hiz miał teraz aż trójkę kolegów do towarzystwa. Na szczęście byli już w połowie basenu, więc wygląda na to, że aktualny atak ryb będzie tym ostatnim. Każde z nich miało swoje problemy, chociaż największe miał jak na razie Random. Nie dość, że wywołał solidne pluśnięcie to jeszcze miał ranę i ściągał do siebie ryby jak magnes. Hiz był w podobnej sytuacji, tylko w jego wypadku sama rana tak zadziałała bardziej niż tamten upadek.

Pozycje: Zenshi, Tenshi, Random,  Hizashi, Shina, Eronkje.

Ilość ryb na osobę: 3, 2, 5, 4, 3, 1

Ostatnio kolejka pierwszej części konkurencji, chyba że ktoś zostanie w tyle z jakiegoś powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   16.01.16 15:35

No więc jak na razie było łatwo, co prawda Zen po prostu zastanawiał się jak daleko jeszcze. Pływanie było upierdliwe, a same ryby głupie i w sumie mogły tylko latać. Wracając jednak do starcia które przed nim było, mianowicie trzy rybki. Które widocznie przyjęły strategię, no co teraz. Pozostaje wykorzystać więcej siły, żeby się przebić. Używając swoich czarnych rąk, które teraz miały zamienić się miejscami z normalnymi. Czyli czarne robią za napęd, a normalnymi będziemy wykonywać zaklęcie.
- Zen po prostu stworzy trzy duszki, które będą miały jedno zadanie. Po prostu odwrócić uwagę, tym samym dając się zjeść. Jak wiadomo o ich działaniu, może to na chwilę odwróci uwagę ryb. Wtedy Zen znów nimi porzuca do tyłu, a sam ruszy do przodu. Co prawda trzeba brać pod uwagę niepowodzenie, dlatego też w ostateczności będzie trzeba użyć asa z rękawa. Tylko czy będzie trzeba, no nie ważne. Po wykonaniu zaklęć, Zen rozpoczął maksymalny wyzysk swoich rąk. Trzeba w końcu dopłynąć i przejść dalej, skoro ma się wygrać to raz a porządnie..

---
1800 MM 3x Duszek
8750 MM - 1800 = 6950 MM
YY- 5T
Maska gazowa 2T
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   17.01.16 0:00

I niech ktoś kiedyś powie, że duży brzuch się nie przydaje. Przecież gdyby jakaś chuda szkapa próbowała takiego numeru miałaby wszystkie żebra połamane, a Random wyszedł z tego tylko z jednym rozcięciem.
Teraz jednak musiał wymyślić coś innego. Z powodu tej dziwnej mgły nie mógł nic zobaczyć ale za to dzięki swojemu węchowi miał pewność, że zaraz będzie miał niemiłe spotkanie pierwszego stopnia z aż piątką ryb. Nie miał raczej co liczyć, że ten sam numer uda się dwa razy. Zwłaszcza, że w tej mgle nie dało się ustalić kierunku i mógł wystrzelić się zupełnie gdzieś indziej. Nie warto było ryzykować.
Zaczął jak najprędzej płynąć w kierunku, w którym jak sądził powinien znajdować się koniec basenu. Dzięki swemu węchowi wiedział, że przed nim jest dwóch magów. Chciał jak najprędzej znaleźć się obok, któregoś z nich. Gdy mu się to uda (albo zbliży się do niego ktoś z trójki, którą wyprzedził, bo nie miało to większego znaczenia) zamienił swoje ręce w ostrza modliszkoludzia i zaczął tego maga/tą maginię jednym z tych ostrzy chlastać. Nie było ważne dla niego jak wiele i jak poważnych obrażeń zada. Ważne było aby przeciwnik zaczął krwawić i to bardziej od niego. Jeżeli uda mu się pozbyć rybek, to będzie mógł spokojnie skupić się na dopłynięciu do brzegu, a że pozostali skupią się na rybach to raczej niewielu będzie szybszych od niego.

4100-150=3950MM
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   19.01.16 18:02

Hizashi jako że był ranny wiedział że teraz przyciągnie więcej ryb niż się spodziewał. Nie miał nic przeciwko temu, szczególnie że plan który właśnie wymyślił pomógłby mu całkowicie zdeklasować przeciwników. Od dłuższej pory obserwował osobnika znajdującego się na pierwszym miejscu, szczególnie jego czarne ramiona których używał do napędzania się. To była właśnie jego szansa na zajęcie pierwszej lokaty. Mgła która pojawiła się skutecznie uniemożliwiała mu dokładne określenie celu, jednak używając swoich uszu, które w tym przypadku są nieocenionym skarbem, wsłuchał się w odgłos pluskającej wody. Biorąc pod uwagę wielkość ramion, wiedział że wydają one większy plusk niż zwykłe, oraz mniejszy niż Random który to właśnie przeleciał nad głowami uczestników. Więc bez zbędnego przeciągania! Hizashi stworzył linkę ze swojej magii i starając się zaczepić o ramię Zenshiego. Gdy już to zrobi, wykorzystując jego machnięcie, oraz skracanie liny ma zamiar wystrzelić się jak z procy. Gdyby to jednak nie wypaliło, ma zamiar użyć ostrych filarów, aby pozbyć się zbliżających ryb, oraz zadrapać lub nawet poważniej zranić swoich przeciwników którzy byli przed nim.

4150 - 100 - 500 = 3550
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Konkurencja VI - Triathlon   

Powrót do góry Go down
 
Konkurencja VI - Triathlon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Eventy :: Archiwum Eventów :: Wielkie Igrzyska Magiczne :: Konkurencje-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie