IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hol

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Hol   09.11.14 16:09

First topic message reminder :

Jest to pierwsze pomieszczenie w którym się znajdujemy po wejściu do budynku. Na przeciwko wejścia znajduje się tablica z misjami. Dookoła są porozstawiane stoliki a przy nich krzesła. Po prawej jest jeszcze mały barek. Nie trzeba tłumaczyć do czego ten barek jest. Na lewo od wejścia zaś są schody prowadzące na górne piętra. Na górnych zaś piętrach znajdują się pokoje mieszkalne i siedziba mistrza gildii również.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   28.01.15 22:06

Starała się odbić wszystkie jego ruchy, ćwiczyła dużo.. bardzo. Chciała, być przynajmniej dobra w obronie samej siebie. Po tym, by pobiegła za niego i starała się kopnąć lekko w tył jego kolana, by się ugiął i wtedy, by mogła zaatakować od góry. Nie chciała być tą słabą dziewczyną, chciała pokazać na co ją stać.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   30.01.15 14:35

Obrona dziewczyny przed atakami chłopaka przebiegała całkiem dobrze. Nie było to zbyt skomplikowane, ze względu na prostotę ataków. Sama walka też nie była specjalnie porywająca. Mimo to Julia dorobiła się małego siniaka na lewym ramieniu. Nie przeszkadzało to za bardzo w walce, ale brzydko wyglądało.
Wokół walczących powoli zbierało się coraz więcej osób zainteresowanych przebiegiem walki.


Cytat :
Zaczyna: Julia
Julia: siniak na lewym ramieniu
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   31.01.15 18:59

Gdy blondynka zobaczyła tego siniaka na lewym ramieniu, skrzywiła się.
-O niiie! - zawołała i spojrzała na niego, pusząc policzki. Postanowiła zrobić obrót i niespodziewanie podstawić mu haka, miała nadzieje, że to się uda. Ponadto Julia, była dość szybka, więc powinno jej się to udać.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   31.01.15 21:47

-Hahaha, sorki ale ciesz się, że to tylko siniak. Hiro wyszczerzył się do niej. Widząc jej obrót, postara się w porę odskoczyć od niej. Jeżeli mu się uda to tym razem doskoczy do niej i wymierzy proste cios w jej prawe ramie.

Jeżeli hak Julii poskutkuj i chłopak poleci na ziemie, od razu po upadku postara się wstać i osunąć od niej trzymając przed sobą gardę.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   01.02.15 21:22

Tym razem szczęście było po stronie Julii. Jej kopniak trafił w tył kolana Hiro, przez co ten ugiął się i upadł na ziemię. Był aktualnie wystawiony na atak dziewczyny, więc mógł się spodziewać ataku. Lepiej było wstać z ziemi, niż się na niej wylegiwać.
Tymczasem członkowie Sabertooth ustawiali się wokół walczących. Było ich tyle, że w końcu zamknęli krąg dookoła ich. Niektórzy z nich zaczęli nawet skandować imiona swoich faworytów. Przerodziło się to w nie lada wydarzenie.

Cytat :
Zaczyna: Julia
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   03.02.15 18:30

Korzystając z sytuacji dziewczyna uśmiechnęła się do niego szeroko i zamierzała przystawić mu miecz do szyi. Przez tą walkę nie zauważyła kręgu dookoła nich. Jedna walka wystarczyła, by ludzie z Sabertooth na nią zwrócili uwagę? Niesamowite. Tymczasem spojrzała się prosto w oczy Hiro.
- Kończymy?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   03.02.15 21:05

-Tak myślisz? Odpowiedział on jej uśmiechem po czym zacisnął dłoń na klindze, jakieś 30 cm od jej końca. Po chwili zmieni się ona w maź którą chłopak szybko odegnie w bok, dalej maź sama się ukształtuje. Ostrze przybierze kształt czegoś ala Wabisuke. Chłopak korzystając z momentu w którym dziewczyna na chwilę przestanie koncentrować się na nim a zacznie na ostrzu, Julia aby wycelować ostrzę w jego szyję musiała podejść wystarczająco blisko więc czarnowłosy podetnie ją i sam wstanie. Będzie tak stał dopóki blondynka nic nie zrobi.

3300-350=2950

Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   04.02.15 22:08

Wow, Hiro zmienił miecz. Wow, takie zaskakujące, wow. No bo jak przewidzieć że członek gildii MAGÓW użyje w walce MAGII? No ja normalnie nie wiem. Ale wracając do pojedynku...
Miecz Hiro zmienił się w wabiciela suk wabisuke. Sama Julia miała jednak czas aby uniknąć ataku.
Tłum jakoś też nie okazał zbyt wielkiego entuzjazmu względem użycia magii. Coś na rodzaj: "Oh, użył magii. Kto by się spodziewał?" Ta, chyba nikogo to nie zaskoczyło.

Cytat :
Zaczyna: Hiro


Walka zakończona na prośbę walczących

Cytat :
Nagroda: po 150MM na osobę


Ostatnio zmieniony przez [MG] Ceasar dnia 11.02.15 16:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   06.02.15 9:34

//Cez...zgiń

Od razu gdy przemienił miecz, dotknął nim miecza Julii i jego miecz znów zmienił formę owijając się dokoła miecza Julii. Odciągnie on ostrze dziewczyny od swojej szyi i postara się je wyszarpnąć z jej rąk. Nawet jezeli nie uda mu się go wyszarpnąć i tak gdy tylko jego miecz owinie się, Hiro zacznie się podnosić. Najpierw uklęknie na jednym kolanie a potem wstanie w całości. Gdy będzie już stał to znowu postara się wyszarpnąć miecz z jej dłoni a jeżeli udało mu się to wcześniej to wyjmie miecz blodynki z objęć swojego ostrza i odrzuci je na ziemię.
2950-350=2600
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   15.03.15 13:53

Po zakończonej walce, jej mieczyk zniknął, a ona zerknęła na chłopaka.
- Miło było.. ale muszę uciekać! Mam nadzieje, że jeszcze się w przyszłości spotkamy i będzie to tak miłe spotkanie jak to~! - zawołała i uniosła dłoń w geście pożegnania. Zaraz zabrała swoje skrzypce i wybiegła z gildii. Ta walka jej się bardzo podobała i liczyła w przyszłości na powtórkę. Oczywiście wszystko z uśmiechem!

zt
Powrót do góry Go down


avatar
Sabertooth


Tytuł : Najciekawsza postać męska na forum
Liczba postów : 210
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19
Skąd : Mazury cud natury

PisanieTemat: Re: Hol   07.06.15 11:23

Upał.
Setki promieni słonecznych napastowało chłopięcą skórę niczym stado wściekłych pszczół i ich cholernie ostrych żądeł. Na nieosłoniętych częściach ciała czuł niesamowite gorąco, a nos przypominał czerwoną grzałkę w towarzystwie bladej trupy. Osłonięty kapturem szedł po ścieżce przeróżnymi zawijasami, starając się pozostać ukryty w cieniu pobliskich drzew. Droga wiła się w nieskończoność, a piaskowy grunt dodatkowo przypalał stopy podróżnika. Czy kroczył po rozżarzonych węglach? Sam do końca niepewny co kilka minut spoglądał w dół, ale pod sobą miał jedynie miliardy małych opiłków. U pasa wisiała pusta butelka po wodzie. Wokół ani kropelki tego, n tę chwilę, cudownego napoju.
Do końca nie wiedział gdzie tak naprawdę zmierza. Po kilku godzinach stał przed wielką bramą, całe szczęście otwartą w blasku słońca. Konstrukcja wydawała się na tyle potężny, by samą wielkością odstraszyć niechcianych najeźdźców i wzbudzać respekt wśród najzacieklejszych wrogów. Mężczyzna jedynie ziewnął, otarł spocone czoło rękawem i przekroczył próg jak gdyby nigdy nic. Nie zwracał uwagi na wartowników, przechodniów czy chociażby nieznajomych magów. Kilkanaście metrów dalej stał wielki budynek gildyjny. Chyba właśnie tam miał się udać, prawda?
Przed samym wejściem spędził z pięć minut. Podświadomość rozkazywała mu pozostać na miejscu i nie wplątywać się w niepotrzebne kłopoty. Całe wieki układał przeróżne przemowy, a ostatecznie wszystkie rozpierzchły się na cztery strony świata w obliczu faktycznej sytuacji. Musiał znaleźć informacje o tamtej organizacji, za wszelką cenę. Przemierzył spory odcinek świata, ale ludzie zwykli nie odpowiadać na pytania brudnego szczeniaka. No dobra, zachowywał higienę osobistą na przyzwoitym poziomie. Stereotyp zakapturzonego szczyla robił jednak swoje i dziewięćdziesiąt dziewięć procent społeczności odtrącała pozornego żebraka natychmiastowo. Durne przesądy.
Otworzył drzwi.
Ujrzał wielkie pomieszczenie mieszczące kilkanaście długich stołów, krzeseł oraz dosyć bogato wyposażony barek. Kilku czarodziejów gawędziło o Bóg wie czym. Trzydziestolatek rozejrzał się niepewnie, ale nie otrzymał żadnej wskazówki ze sfer niebieskich. Gdzie? Co? Z kim? Podrapał się pewnie po głowie i bez pomysłu po prostu poszedł przed siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t938-raion#8413


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   07.06.15 13:16

Już drzwi zostały pchnięte w celu otworzenia wrót, już miał wejść do środka. Ujrzał całkiem spore zbiegowisko pośrodku gildii, składające się z około dwudziestu osób. Zbiegowisko, albo raczej idealny okrąg zasłaniający centrum. Dobiegały stamtąd hałasy walki i dało się wyczuć magię.
Już miał wejść, ale nagle ktoś go zatrzymał. Ktoś, a dokładnie jakiś chłopak w wieku... no dobra, w wieku podobnym do "obecnego" wieku samego Raiona. Miał może... trzy lata więcej? Góra. Wyglądał jak taki trochę typowy gość od krwawej roboty. Był typowym blondasem o błękitnych oczach. Miał jakiś mundur, a do tego płaszcz, wszystko prócz butów było koloru białego - to ostatnie było czarne. Najważniejszym elementem chyba był miecz, który w tym momencie powędrował w stronę gardła Shinkawy. A że blondas stał bokiem, widać było złoty znak Saberów na jego płaszczu.
- Stać. Czego tu? Mistrzyni jest zajęta i nie należy im tam przeszkadzać - powiedział dość ostro, zaciskając po tych słowach usta. - Czego szukasz?

______
Chłoptaś
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Najciekawsza postać męska na forum
Liczba postów : 210
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19
Skąd : Mazury cud natury

PisanieTemat: Re: Hol   07.06.15 14:14

Narwańcy.
Słyszał kilka wzmianek o Sabertooth. Podobno nieźle namieszali kilka lat temu w nazwanej przez samego Raion'a "Wielkiej Sprzeczce Magów". Wysocy rangą, dobrze uzbrojeni, nieokrzesani i nieprzyjaźni. Podobne określenia słyszał na każdym kroku. Pijackie pogawędki w karczmach o wielkich piersiach samej mistrzyni. Ściszone rozmowy w kawiarniach o ich nieprzyjaznych stosunkach z resztą społeczeństwa. Na zachodzie byli głównym tematem do rozmów. Lecz dlaczego miałby się tym przejmować?
Na potwierdzenie lokalnej opinii pierwsze na co mężczyzna się natknął to zbiorowisko osób, tworzących swoistą arenę dla walczących w środku. Pokrzykiwania zagrzewające do walki, odgłosy pocierania o siebie metalu, typowe dla magicznych pojedynków. Silną aurę zdołał wyczuć już dużo wcześniej. Nawet bez specjalnych zdolności można było odczuć ciężki klimat towarzyszący uwalnianiu większych pokładów energii.
Nie liczył na ciepłe powitanie. Nim otworzył wrota, kolejny narwaniec wyrósł jak z pod ziemi, kierując swoją błyskotkę ku gardłu przybysza. Ten nawet nie zareagował. Spojrzał tylko obojętnie na agresora, zrobił mimowolny krok w tył, by oddalić się od nieprzyjemnego zjawiska, jakim była "klinga na gardle".
Przecież stoję, zabierz to cholerstwo
Odburknął z nutą złości w tonie. No przepraszam bardzo. Gości wita się chlebem i solą, a nie głupkowatą miną i mieczem.
Na pewno nie Ciebie. Mogę poczekać, na tę Twoją "mistrzynię"
Uśmiechnął się instynktownie, jakby powiedział przedni żart, ale nie chciał wybuchnąć śmiechem. Ni stąd ni zowąd, wyobraźnia podsunęła mu wizję blondaska w stroju pluszowego królika, uzbrojonego w marchewkę? Dafuq!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t938-raion#8413


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   08.06.15 7:45

Cóż, nie wnikajmy w psychikę Raiona. Niech to będzie nasza zasada wspólna. Tak samo przecież nie wnika się w psychikę grafika, którym de facto jest Mistrz Gry. Wracajmy jednak do samej tej sytuacji, chociaż z drugiej strony wcale źle by tak nie wyglądał w tym stroju królika... Dać mu tylko marchewkę w łapy...
Blondasek opuścił miecz, patrząc się trochę nieprzychylnie na chłopaka. Zagryzł delikatnie ze złości wargę, zaraz po tym zajrzał do środka. Ten gwar, który tam panował strasznie rozpraszał.
- Dobra, właź - skierował się do niego, może nieco zbyt ostro, ale jednak. Wprowadził go do środka i zaczął przepychać w tłumie. Ten się grzecznie rozstępował, jakby był dość szanowany w gildii, jednakże sam Raion nie mógł zajrzeć: grupa zaraz szybko ustawiała się w poprzednim szyku. Zaraz jednak się rozeszli widząc, że to, co się tam działo do tego momentu właśnie w tym momencie ustało. Stały tam poza tym strażnikiem dwie kobiety, jedna wyraźnie starsza, a druga młodsza. Oczywiście młodsza była trochę poobijana, mokra i w ogóle. Cała jej fryzura była oklapnięta po tym, ile wody musiało się w niej zebrać. Z resztą część holu głównego była zalana wodą.
- Ten chłopak czegoś chce, Pani Alexis - powiedział, od razu się kłaniając. Prędko jednak, zanim przyszła starsza, mianowana "Alexis", młodsza pobiegła w stronę nowo przybyłego maga.
- Czego tu szukasz? - zapytała jeszcze bardziej niechętnie niż tamten gość. Pierwsze, złe wrażenie zaliczyła, a w nagrodę została przepchnięta i rzucona na szanowne cztery litery na ziemię.
- Kyoko, wracaj się bawić ze swoimi koleżankami w piaskownicy - mruknęła. Zaraz spojrzała się na niego, trochę władczym, ale wciąż milszym niż jej siostra wzrokiem. - Czy mogę poprosić Cię o wyjaśnienie kwestii Twojego przybycia w nasze progi? - zapytała.

//Mam nadzieję, że kolory są w porządku


Ostatnio zmieniony przez [MG] Ariyamna dnia 08.06.15 20:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Najciekawsza postać męska na forum
Liczba postów : 210
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19
Skąd : Mazury cud natury

PisanieTemat: Re: Hol   08.06.15 9:56

Zabawnie.
W panującym w jego osobistym, wewnętrznym, wyidealizowanym świecie nie było miejsca na podziały. Każdy odnosił się do siebie bez jakiegokolwiek szacunku. Szlachetnie urodzeni równani z potomstwem chłopstwa, wielkie władczynie z małymi pionkami w postaci żołnierzy. Choć ta mała rzeczywistość żyła własnym tokiem wyłącznie w jego świadomości, to swoją opinię o grupach społecznych odzwierciedlał w naszym, prawdziwym świecie. Do nikogo nie zwracał się per pan czy pani, starszych traktował na równi z najmłodszymi, a na specjalną uwagę zasługiwali jedynie silni... i kobiety hojnie obdarowane przez matkę natury. Może i wygląda na mizernego chłopca, ale jeszcze nie tak dawno obchodził trzydzieste urodziny. Co by nie robił, urok pięknych pań zawsze robił swoje.
Więc wchodzę.
Mruknął pod nosem, niesłyszalnie dla innych uszu.
Przepychający się obok blondyna uśmiechał się za każdym razem, gdy inni członkowie gildii ustępowali mu miejsca. Czy ten niewychowany smarkacz miał takie poszanowanie. Machając swoim patykiem we wszystkie strony zaskarbił ich przychylność. Zabawne.
Na tym żarty się skończyły. Przebywszy drogę spośród gąszczu tłumu, dotarli w końcu do centrum swoistej areny, gdzie wojowały ze sobą dwie, na Raion'owe oko śliczne bojowniczki. Jedna widocznie obrywała od drugiej, a chłopięce brwi powędrowały w górę, gdy jego przewodnik skłonił się przed walczącą. Ta ślicznotka to mistrzyni? Cholera. Lepiej trafić nie mógł.
Niestety, zamiast ciepłego powitania z jej strony, poobijana czerwonowłosa podbiegła do niego i zadała podobne pytani jak blondyn, z jeszcze ostrzejszym tonem. Zanim Shinkawa zdążył coś odpowiedzieć, napastliwa dziewczynka została rzucona na ziemię. Młodzieniec chciał wyszczerzyć zęby w geście jej wyśmiania, ale błyskawicznie odpędził tę myśl, zdając sobie sprawę, że ma do czynienia z przeciwniczką mistrzyni. Pewnie zostałby zmiażdżony przed wyjęciem miecza.
Wzmianka o piaskownica to było jednak za wiele. Parsknął cichym śmiechem, unikając wzroku poobijanej Kyoko.
Musiał podnosić głowę, by nawiązać kontakt wzrokowy z rozmówczynią. Kurcze, to zawsze bywało żenujące, gdy miał do czynienia z wyższymi kobietami. Poczucie wstydu sięgało wtedy zenitu.
Cześć - zamiast odpowiedzi na pytanie, powitał ją z lekkim uśmiechem na twarzy. Ostatnie wydarzenia odbiły się pozytywnie na osobowości niedawnego jeszcze gbura. Zaczął bardziej optymistycznie patrzeć na świat i ludzi.
Wolałbym porozmawiać na osobności.
W końcu nie będzie zwierzał się przy grupie przygłupów cieszących się z walki mistrzyni.

//Wszystko jest przejrzyste ;). Mam nadzieję, że forma pisania Cię nie zraża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t938-raion#8413


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   08.06.15 20:41

Młoda poszła, jeszcze zaglądając ze smętnym wzrokiem przez ramię, patrząc się na ewidentną liderkę gildii. Mruknęła coś pod nosem, po czym się uciszyła. Kobieta druga zaś spojrzała się na swojego rozmówcę, unosząc brew, jakby to była jej swoista reakcja na to, jak zareagował na jej słowa do siostry. Cóż, może i nie przepadała za nią za bardzo, ale nie miała zamiaru pozwolić na wyśmiewanie jej przez kogoś innego przez nią samą. Ale cóż poradzić, skoro ten tekst chyba nie jednego śmieszka by położył na łopatki.
- Witaj - odpowiedziała mu tym samym, zakładając ręce na piersi. Czerwone oczy patrzyły uważnie na człeka przed nią stojącego, po czym następuje ciężkie westchnięcie. - Więc zapraszam do mojego gabinetu - stwierdziła, poprawiając delikatnie swoją fryzurę i poszła w stronę właśnie ów gabinetu. Jednak na sam widok śmietniska, jaki tam się zrobił, sama kobieta się załamała po prostu...

Napisz posta z z/t do: Gabinet mistrzyni
Z postami jest wszystko w porządku na moje, więc się nie musisz o to martwić. Od razu mówię, że jutro posta nie dodam, bo mnie praktycznie nie ma w domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Najciekawsza postać męska na forum
Liczba postów : 210
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19
Skąd : Mazury cud natury

PisanieTemat: Re: Hol   08.06.15 21:39

Chyba nie zbyt dużo osób odwiedza tutejszą gildię. Widok zdziwionych min i zainteresowania zgromadzonych wyraźnie to potwierdzał. Oto na rozmowę z mistrzynią przyszedł człowiek znikąd. Wielka afera, wydarzenie roku? Choć większość rozeszła się w cztery strony świata, kilku nadal łapczywie spoglądało na dwójkę rozmawiających. W sumie, patrząc na ich stosunek do nowo przybyłych, nie było co się dziwić, że zwykle pozostawieni są sami sobie. Zresztą, myśl tę chłopak odpędził jak najszybciej, skupiając się na obecnej konwersacji.
Miał wrażenie, że młodsza z walczącej dwójki cały czas groźnie się na niego gapi. Okej, zachował się dosyć "niekulturalnie", zważając na swoją pozycję i nie największą siłę. Te uczucie potęgowało się z każdą chwilą.
A jednak, kobieta odpowiedziała mu podobnym powitaniem. Liczył na coś w rodzaju "spadaj szczeniaku". Pierwszy krok został postawiony. Oboje mieli charakterystyczne czerwone oczy, toteż ich przykuwający wzrok nie wzbudził takiej uwagi u Raion'a, jak zdarzało się to w przypadku innych osób. W końcu przyzwyczaił się do swoich krwistych gałek. Spokojnym taktem udał się za nową przewodniczką.


z/t do Gabinet Mistrzyni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t938-raion#8413
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   11.06.15 17:39

Magowie owej gildii byli zdziwieni widząc to co maszerowało holem, mowa tu oczywiście o małym zakapturzonym człowieczku z uśmiechem na ustach. Ucie w nie przeszkadzało to w ogóle, po prostu ignorował ich podśpiewując sobie cicho pod nosem. Dym leci do nieba, jestem tym który pije krew zamiast wina jem ciało zamiast chleba. Jestem swoim panem i władcą, więcej do szczęścia mi nie trzeba. słowa wypowiadał cicho lecz wyraźnie aby każdy z słuchaczy mógł usłyszeć tekst. Właściwie zastanawiał się co teraz zrobić będąc już w tym holu ale nie miał zamiaru nikogo o nic prosić tak więc staną sobie w miejscu, złapał się dłońmi za potylice, a łokcie uniósł wysoko. I właśnie w takiej pozie stał i rozglądał się po ludziach.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   12.06.15 16:19

Rzeczywiście, byli zdziwieni. Paru coś szeptało na temat tej dziwacznej piosenki śpiewanej przez człowieka bez twarzy. Patrzą się, szepcą, ale nikt nie wie, co. Jednak jak tak szedł nawet nie zauważył, kiedy jakaś podobna mu wiekowi i wzrostowi dziewczyna go zachodzi od boku. Łapie go za ramię, odwraca tak, aby stał przodem do niej. No i stara się przy tym ujrzeć jego oczy.
- Ej, dzieciak, nie widziałam Cię tu wcześniej - powiedziała dość ostro, a jej czerwone włosy nieznacznie opadły na jej twarz. - Jak czegoś chcesz w sprawie gildii czy coś takiego to siostra siedzi w gabinecie. Pospiesz się, bo może ma dobry humor - dodała po chwili i poszła, zostawiając Utę. Jednak szepty nie poszły za nią, nie ucichły, wciąż podszeptywali.



Napisz tu posta z z/t i przenieś się do Gabinetu Mistrzyni
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hol   12.06.15 16:45

Uta nie krył się przed dziewczyną, która go zatrzymała ale też nic nie powiedział. W spokoju wysłuchał jej słow, które były odpowiedzią na jego pytanie "Co teraz?". Lecz uśmiechnął się od ucha do ucha dopiero gdy ta sobie poszła Dziewczynki nie powinny być w tej gildii. One są zbyt delikatne. pomyślał sobie idąc do drzwi, które powinny być tymi własciwymi. Zatrzymał się chwilę przed nimi, zagwizdał wesoło myśląc co ciekawego spotka go za drzwiami. Ruszył wesołym chodem.
Z/T
Powrót do góry Go down


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Hol   14.08.15 12:52

Wczesnym rankiem, aczkolwiek na tyle późnym, żeby już zdążyło się zrobić ciepło, a rosa zaczęła parować czyniąc krajobraz lekko zamglonym Kolt dotarł pod bramę gildii Sabertooth. Wędrówka z Down była długa, jednak odświeżająca i ani trochę męcząca, a trzeźwy i wypoczęty umysł chłopaka pozwolił mu na szybką ocenę wyglądu budynku i wyciągnięcie wniosków. Młody Wizzon nigdy wcześniej nie spotkał innego maga, ani nie widział gildii, więc postanowił za bardzo się nie dziwić i uważać wszystko co zobaczy za całkiem normalne, mimo to ogrom muru trochę go zaskoczył. Teraz zaczął rozumieć, czemu ludzie wskazujący mu kierunek określali Sabertooth „nieprzyjazną” organizacją. Wprawdzie stojąca otworem brama zdawała się przeczyć temu poglądowi, a we wczesnych promieniach słońca wyglądała nawet zachęcająco, nie zniwelowało to jednak pierwszego, zdecydowanie negatywnego odczucia względem, notabene, przyszłego domu.
No cóż, nie należy się zrażać. Może świadczy to tylko o nadmiernej zachowawczości mistrza budującego siedzibę gildii.– pomyślał i bez wahania wkroczył na dziedziniec. Wprawdzie było na nim kilka osób i z pewnością „coś się działo” jednak nie wyglądało to na sprawę wymagającą obecności mistrzyni, a to właśnie jej szukał. Nie rozglądając się zbytnio skierował swój krok w stronę drzwi prowadzących do wnętrza budynku. Miał wrażenie, że członkowie tak ufortyfikowanej gildii nie wpuszczą byle kogo do środka i w końcu ktoś zada mu oczekiwane pytania o tożsamość i cel wizyty.
Wyciągnął rękę, nacisnął klamkę i pchnął drzwi wkraczając do Holu, a jednocześnie do kompletnie dla niego nowego świata magów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   14.08.15 13:35

Kolt dość szybko zrozumiał, że w takich miejscach jak to ciężko będzie wejść bez zapytania o tożsamość czy coś takiego. Od razu został zaczepiony. Jednak nie na zewnątrz, gdyż pozwolono mu wejść, a w środku. I był to blondyn podobny do samego Kolta, choć jego włosy były znacznie bardziej ulizane, zaś oczy były w kolorze błękitu. Trzymając miecz przy boku, nie wyciągając go z własnej kabury, tak patrzył się na niego, chcąc zobaczyć jak najwięcej w jego postawie.
- Blondynów, a blondynów w ciągu tego całego roku. Cóż to się dzieje, hm? - zapytał dość ostro, a za razem retorycznie, ściągając rękę z rękojeści swej broni. Założył zaraz je obie na torsie, patrząc na niego z pewnym wywyższającym się wzrokiem. - Kim jesteś, że masz czelność bez pytania wchodzić do naszej gildii, hę? - dodał, tym razem jednak czekał na to, iż jaśnie pan odpowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Hol   14.08.15 14:03

Przypuszczenia Kolta się sprawdziły, tuż za drzwiami natknął się na młodego chłopaka o zdecydowanie aryjskich rysach i takowym zachowaniu, wskazującym na pewne zadufanie rozmówcy. Uwagi o blondynach Wizzon nie uznał za obraźliwą, przypuszczał, że jest to raczej swoisty sposób błękitnookiego na rozpoczęcie rozmowy niż jakakolwiek forma zaczepki.
- Potencjalnym jej członkiem. – Odpowiedział wyciągając rękę na powitanie, chociaż oprócz tej funkcji gest ten miał za zadanie chociaż minimalnie wyrównać ich status. Kolt nigdy nie czuł się jaśnie panem, ale też nie lubił być traktowanym jak plebs, szczególnie przez, kogoś kto na pierwszy rzut wydawał się być jego rówieśnikiem. – Nazywam się Kolt Wizzon.


//Oho, Mika! Dobrze, że moje i Kolta uczucia oddziela gruba warstwa izolacyjna, bo blondynek już dostałby kulkę między oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Hol   15.08.15 13:14

//Wybacz brak odpisu wczoraj. Nie byłam w stanie czegokolwiek skleić...

- Mówisz, że potencjalnie członkiem naszej potężnej gildii? - zapytał, po czym dłonią przetarł swój podbródek, jakby się zastanawiając. Ciekawe tylko, nad czym się zastanawiał w tym momencie. Za chwilę odszedł od niego na krok, odwracając się do niego lewym bokiem, aby spojrzeć w stronę niedalekiego dość baru. Po niedługim momencie również spojrzał się na drzwi do gabinetu mistrza, dość nietypowo oznaczone, gdyż był na niej napis: "w sprawach gildyjnych szukać Kyoko. PS. Jeśli zacznie coś gadać, powiadomić mnie". Widoczny był nawet z miejsca, w którym stali oboje.
- Mistrzyni wyszła już jakiś czas temu i to mnie zastanawia. Chyba tylko raz tak wyszła i potem zniknęła na cały rok. Ciekawe, jak to teraz będzie. Ale jest jej siostra... chociaż? Mógłbym poprosić kogoś żeby od razu Cię sprawdził, a potem dopiero pójdziemy do niej. Jak wolisz? - zapytał.

Jeśli chcesz test od razu, możesz zrobić z/t i się skierować tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Hol   15.08.15 14:49

Na wzmiankę o dołączeniu rozmówca nie tylko stał się zdecydowanie milszy, ale też wyraźnie zmartwił się nieobecnością mistrzyni.
- Mam rozumieć, że aby zostać członkiem Sabertooth niezbędna jest rozmowa z kimś decyzyjnym i zdanie egzaminu, a kolejność jest dowolna, tak? - głośno zastanowił się Kolt i nie czekając na odpowiedź wypalił. - To może najpierw sprawdzian. Mam tylko nadzieję, że nie będzie teoretyczny. - powiedział pół-żartem pół-serio doskonale wiedząc, że pisemny by oblał, bo o gildii wiedział tylko tyle, że jest znana i że jej mistrzyni to piękna kobieta. Po tych słowach ruszył w kierunku schodów wskazanych przez blondyna.
z/t arena
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Hol   

Powrót do góry Go down
 
Hol
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Gildie :: Sabertooth-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie