IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Hizashiego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Dom Hizashiego   19.02.16 1:06

First topic message reminder :


Domek znajduje się w głębi lasu, z dala od wszelkich ludzkich osiedli. Prowadzi do niego kręta ścieżka, którą zna jedynie sam właściciel. Każdy inny mógłby się zgubić zanim znalazłby to miejsce. Dzięki temu domek pełni rolę idealnej kryjówki. Gdy już się przejdzie przez labirynt leśnych duktów, ujrzy się całkiem sporej wielkości posesję. Dom jest drewniany, ale solidnie wykonany. Od frontu widać taras, gdzie można się zrelaksować, jednak jedyne co można podziwiać to wszechobecny las. Wnętrze jest bardzo przytulne. Przez duże okna wpada maksymalna ilość światła, także pomimo otaczających dom drzew, jest całkiem widno. W domu znajdują się dwie sypialnie, kuchnia, jadalnia, salon, dwie łazienki i kominek.   Dom nie ma piętra, ale przestronne poddasze sprawdzi się, kiedy potrzebna jest większa przestrzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   14.04.16 17:29

Kuu, choć chowana w odosobnieniu, zaczęła powoli zdawać sobie sprawę, że ich relacja coraz mniej przypomina typ "pan - sługa", a coraz bardziej tę kochanków. Nigdy nie miała okazji w życiu ani doświadczyć, ani nawet zaobserwować wnikliwiej żadnych w praktyce, ale nawet ona zdawała sobie sprawę, że wkracza na niebezpieczny teren. Co prawda wiedziała czym jest małżeństwo, bo do świątyni również przychodziły pary, ale wszelkie szczegóły dotyczące tego typu związków były jej całkowicie obce. Ale już kilka miesięcy minęło, odkąd opuściła zamknięty świat i zdążyła nieco wiedzy zaabsorbować.
Zrozumiała, że dłuższe oszukiwanie siebie samej nie ma sensu. Chłopak przestał postrzegać ją tylko i wyłącznie jako swoją panią i bóstwo. Kochał ją nie jako swoją boginię, ale jako kobietę - naruszył tabu. Dziewczyna całe swoje życie oddała swojemu bogowi, a teraz Hizashi, zuchwale próbuje mu ją odebrać. Naturalnym zachowaniem, byłoby teraz zdzielenie go miotłą i przywrócenie z powrotem na miejsce, z którego próbował się właśnie wyrwać.
Nie potrafiła.
Kiedy poczuła na języku to dziwne, aczkolwiek przyjemne łaskotanie, kompletnie straciła głowę. Nie wiedziała czy to sprawa magii, czy nie, ale wprawiało ją to w błogi, rozkoszny stan, którego nie chciała opuszczać.
Ale musiała.
Odsunęła usta i opuściła głowę.
- Hizashi... Kochasz mnie jako kobietę, prawda? - powiedziała nie podnosząc wzroku. -  Siedemnaście lat temu, kiedy włożono mi tą maskę, mój los został przypieczętowany. A ty? Pojawiasz się i chcesz tak tak po prostu zabrać miejsce boga, które przez siedemnaście dłuuugich lat zajmował? Chcesz MNIE pozbawić mojej pozycji?? Udowodnić, że te przeklęte siedemnaście lat* noszenia maski i zamknięcia w świątyni nie miało sensu?! - krzyknęła, patrząc na Hizashiego zeszklonymi oczami.
Wino rozwiązało jej język i dopuściła do głosu tę stronę siebie, którą trzymała pod kluczem przez kilkanaście lat. Patrzyła oczami pełnymi żalu, smutku i niepewności. Całe życie bez chwili zwątpienia wierzyła, że jej jedynym przeznaczeniem jest lisi bóg. Teraz, po raz pierwszy w życiu, poczuła niepewność i towarzyszący jej strach. Bała się Kitsune i gniewu bogów, który mógłby spaść nie tylko na Hizashiego ale i na nią.
- Jestem Kuugen-kami-sama... A ty jesteś sługą... szlochała pod nosem.



*powtórzenie celowe
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   14.04.16 21:44

Kiedy dziewczyna zapytała go jak ją kocha ciężko mu było odpowiedzieć przecząco. To prawda że kochał ją jak kobietę jednak nie wiedział co ona na to powie. Długo na to nie musiał czekać i już po krótkiej chwili został zaatakowany dosyć donośnym krzykiem Kuugen.
- To prawda że Cię kocham. Dla Ciebie mogę walczyć nawet z bogami jednak to wszystko zależy od Ciebie. Od pierwszej chwili gdy Cię ujrzałem, czuję to co teraz, jednak z każdą sekundą jest to coraz mocniejsze. Wiem jaki jestem, brak mi ogłady i pewnie gdyby ktoś tylko nie tak na Ciebie spojrzał od razu dostał by kulkę w łeb ale nie zmienię się, ani tego co do Ciebie czuję - Powiedział i otarł jej łzy.
Nie miał zamiaru spokojnie patrzeć na to jak ona płacze. Mimo tego że zazwyczaj płacz innej osoby sprawiał mu radość, tym razem jednak poczuł smutek. Gdyby ktoś teraz go zapytał czy istnieje coś takiego jak miłość od pierwszego wejrzenia pewnie od razu by wskazał na swój przykład, bo przecież nie znają się długo a on i tak czuł że jest w stanie poświęcić dla niej całe życie.
- To co zrobisz zależy od Ciebie. Nie mam zamiaru wpływać na Twoją decyzję tylko abyś niczego nie żałowała, nie chcę być później osobą którą będziesz obwiniać o złą decyzję - Mruknął i wstał z łóżka kierując się do wyjścia.
Chciał ją tutaj zostawić z przemyśleniami jednak jeśli powie chociaż jedno słowo to z pewnością zostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   14.04.16 22:44

Wysłuchała chłopaka milcząc. Nie wiedziała co ma mu odpowiedzieć. Działo się dużo i szybko, a Kuugen, choć uznawała siebie za boga, nie była w stanie nadążyć. Po raz pierwszy od dawna poczuła się jak zwykły człowiek. To nie było zbyt przyjemne uczucie, ale dziewczyna nie była teraz w nastroju by zadzierać nosa. Można powiedzieć, że ten moment słabości pozwolił jej inaczej spojrzeć na życie i Hizashiego, który właśnie zbierał się do wyjścia. Nie chciała tego.
- Walczyć z bogami...- powiedziała, kiedy chwyciła go za skrawek koszuli, chcąc go zatrzymać.
- Walczyłbyś, nawet mając przy sobie tylko jednego?
Kuugen przypomniała sobie o czymś istotnym. Maska która towarzyszyła jej przez lata, miała zapewniać bezpieczeństwo mieszkańcom Sei'an i chronić ich przed gniewem bogów. Tchórzliwi ludzie, bali się ich tak bardzo, że poświęcili ją, dla własnego komfortu. A potem? Ci sami ludzie zdradzili ją i pozbawili niemal wszystkiego. Jednak teraz usłyszała, że jest ktoś kto nie boi się boskiej kary i jest w stanie być przy niej na dobre i na złe. Przysiągł jej wierność i że będzie ją chronił, nawet jeśli będzie musiał mierzyć się z bogami.
- Zostań. Jesteś moim shinshi. Poza tym, w butelce zostało jeszcze sporo wina. - spojrzała na chłopaka, uśmiechając się. Już nie płakała. Teraz na twarzy miała uśmiech podobny do tego, który towarzyszył jej wcześniej. Pełen zuchwałości i pewności siebie. Znów czuła się jak bogini.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   15.04.16 0:07

Kiedy już chciał wyjść z pokoju poczuł jak dziewczyna ciągnie go za skrawek koszuli. Odwrócił się do niej i uśmiechnął najserdeczniej jak tylko mógł.
- Walczył bym z nimi nawet gdybyś była zwykłym człowiekiem a nie kapłanką czy wybranką tego boga - Powiedział i kucnął przed nią.
Spojrzał jej w oczy i oparł się czołem o jej kolano.
- Nie płacz nigdy więcej, proszę - Powiedział nie podnosząc głowy.
Najwyraźniej ta dziewczyna wpłynęła na niego już całkowicie i nie było to tylko jakieś głupie zauroczenie skoro same łzy wystarczą by chłopak był gotowy walczyć nawet z bogami. Po chwili usiadł obok niej i ją objął.
- Nie odejdę od Ciebie, obiecuję. Tylko chcę abyś częściej miała taki uśmiech jak teraz - Odrzekł przytulając się do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   15.04.16 18:55

Kobieta zmienną jest, jak powszechnie wiadomo. Kobiecość Kuugen należałby przedstawiać w skali nie ludzkiej, ale boskiej, bo wiadomo: ludzie do bogów nie mają co się równać. Także jeśli do zmienności charakteru w skali boskiej, dodać sporą dawkę czerwonego wina, dużą porcję egoizmu i megalomanii, a na koniec przyprawić ją komentarzem jaki właśnie wyszedł z ust chłopaka, wyjdzie mniej więcej to, co Hizashi miał właśnie przed sobą. Słowa blondyna połechtały jej ego, a dziewczynie wróciła jej wewnętrzna boska moc. Możliwe nawet, że w jej serduszku lisi bóg będzie musiał się nieco przesunąć, robiąc miejsce na pewnego youkai.
- Miałam na myśli teraz.
Dziewczyna zrobiła coś dziwnego. Sięgnęła po swoją maskę, ale zamiast włożyć ją na siebie, założyła ją partnerowi, a następnie pocałowała w czoło.
- Dziś pozwolę ci być bogiem. Jeśli chcesz z nimi walczyć, powinieneś zobaczyć jak to jest.
Kuu nie czekała tym razem, aż chłopak doleje wina. Wstała i nieco chwiejnym krokiem, próbowała podejść do butelki, ale ostatecznie straciła równowagę i padła na łóżko.
- Gorąco mi... - powiedziała, po czym odpięła kilka górnych guzików koszuli.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   15.04.16 20:19

Kiedy dziewczyna założyła mu lisią maskę na twarz dziwnie się poczuł. Nie wiedział co ma z tym faktem uczynić dlatego też siedział w niej przez chwilę. Już chciał jej coś odpowiedzieć kiedy zauważył że wstaje i idzie po wino. Na początku wydawało mu się że tylko krzywo idzie z powodu alkoholu ale gdy tylko upadła na łóżko szybko zerwał się z miejsca i od razu pochylił nad nią. Wszystko było na szczęście w porządku tylko zrobiło jej się trochę gorąco więc... postanowiła rozpiąć kilka guzików. Hizashi zaczerwienił się widząc jej dekolt jednak nie widziała tego gdyż jego twarz skrywała maska.
- Poczekaj, spokojnie. Usiądź sobie i napij się soku - Podał jej szklankę z napojem.
Gdy już grzecznie wszystko wypiła uśmiechnął się do niej i posadził na kolanach.
- Skoro nie jesteś bezpieczna nawet tak blisko mnie powinnaś być jeszcze bliżej - Mruknął lekko też już wstawiony i przesunął maskę na bok.
Gdy tylko skończył to zdanie, polizał ją po krawędzi ucha by na koniec ją ugryźć. Kiedy zacznie na niego krzyczeć lub go bić to jej nie puści tylko zaknebluje usta kolejnym pocałunkiem. (Czyż pijane małżeństwo nie jest urocze)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   16.04.16 20:55

Kuugen kręciło się już trochę w głowie. Niby nie wypiła aż tak dużo, ale trochę ją z nóg ścięło. Łóżko było mięciutkie i tak przyjemnie chłodne, ale nie poleżała tak długo. Po chwili Hizashi, który najwyraźniej przejął się pijaną dziewczyną, pozbierał ją z pościeli i posadził w pozycję pionową. Nawet dał jej soczek, który wypiła bez zastanowienia. Ot, podał to wzięła.
- Że ja jestem niebezpieczna? - powiedziała, rozumiejąc na opak słowa chłopaka. - Oczywiście że jestem! W Sei'an wszyscy się mnie bali! Ale niedługo... Niech no tylko zdobędę więcej mocy... Ten przeklęty świat i ludzie po nim chodzący legną mi do stóp. Będą jak mrówki... Aaaa! Co robisz?! krzyknęła, kiedy Hizashi polizał jej ucho. Najpierw poczuła śmieszne łaskotanie, ale na koniec chłopak postanowił wbić w nią swoje ząbki. Dostała gęsiej skórki.
- Dlaczego mnie ugryzłeś?! - kiedy się odsunęła, Hizashi znowu użył tego dziwnego pocałunkowego zaklęcia. Kuu nabierała w tym coraz więcej wprawy. Tym razem nie stawiała już oporu, a czerpała z doświadczenia z poprzednich razów. Miała wrażenie, że z każdym kolejnym coraz lepiej jej wychodzi. Co prawda ciało odczuwało skutki uboczne, ale nie przeszkadzały jej. Wręcz przeciwnie, sprawiało jej to przyjemność i chciała coraz więcej. Na twarzy czuła się jeszcze bardziej rozpalona niż wcześniej, ale zaklęcie tak ją uzależniło, że wolała nie przerywać. Szkoda tylko, że biedaczka miała problem z utrzymaniem równowagi i przechylało ją we wszystkie strony. Musiała się złapać partnera, żeby się nie przewrócić. Obróciła się przodem do niego i owinęła nogami. Straciła też ochotę na kolejny kieliszek, bo usta blondyna smakowały winem, a upajały może nawet bardziej. Może ukradnie mu moc? Kto wie, jak te zaklęcia działają.
- Wiesz, w tej masce wyglądasz jak Kitsune...- przerwała na moment i spojrzała na Hizashiego przymrużając oczy.  -Haha.. całe życie czekałam, aż do mnie przyjdzie... - dodała, po czym wróciła do "zaklęcia".
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   17.04.16 16:40

Kiedy powiedziała że jest niebezpieczna uśmiechnął się lekko do niej.
- Wiem o tym, zawsze jak spojrzę w lusterko sobie o tym przypominam - Powiedział i zaśmiał się.
Opowieść o tym że, poszukuje mocy by zgładzić mieszkańców Sei`an również go rozbawiła, gdyż gdyby teraz tam poszli pewnie wyciął by wszystkich w pień bez wyjątku.
- Ugryzłem Cię bo jesteś słodka - Mruknął jej na ucho i pocałował ją.
On również nabierał w tym coraz więcej wprawy, tak samo jak i ona.Gdy odwróciła się przodem do niego mógł patrzeć cały czas w jej piękne oczy w których się zatracił. Mimo tego że oplotła się nogami wokół niego ten dodatkowo złapał ją za pośladki by czasem nie zjechała. Jej usta także smakowały winem ale były od niego o wiele bardziej słodkie.
- Wiem o tym że wyglądam bosko, nawet bez tej maski - Odpowiedział na słowa Kuugen kiedy to stwierdziła że wgląda jak Kitsune.
Po krótkiej chwili powiedziała jeszcze kilka słów, jednak gdy blondyn chciał jej odpowiedzieć zatkała mu usta pocałunkiem. Chłopak złapał ją trochę mocniej i przymknął oczy, było mu z nią naprawdę dobrze. Postanowił położyć się z nią, i tak też uczynił jednak przekręcił się z nią tak że to ona leżała pod nim.
- I co teraz? Nigdzie mi nie uciekniesz - Powiedział odrywając się na chwilę od jej ust, by już po chwili pocałować jej szyję pięć razy a na końcu zrobić malinkę.
Widać było w oczach chłopaka że jest szczęśliwy, w końcu to pierwsza osoba którą chyba naprawdę pokochał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   17.04.16 21:06

Kiedy Hizashi wspomniał o bliźnie na twarzy, Kuugen wróciła pamięcią do wydarzeń z knajpy w Hosence, kiedy to chłopak zarobił od niej w twarz. Wtedy wywołali burdę, bo ona dotknęła jego uszu, a on jej piersi. Nawet przez myśl by jej nie przeszło, że w przyszłości będzie, będzie pożądała jego dotyku tak bardzo. Choć byli tak blisko, że bliżej się już chyba nie da, to wciąż czuła że jej mało. Może to przez alkohol? Może to przez buzujące w uczucia, których po raz pierwszy w życiu doświadczyła? Do tej pory uważała, że jedynym czego w życiu potrzebuje to jej ukochany lisi bóg. Żyła w nieświadomości. Teraz z każdą chwilą odkrywała przed sobą świat, który do tej pory uważała za niegodny jej majestatu. Choć gdzieś tam głęboko czuła, że wszeteczny świat nie do końca jest miejscem dla tak wzniosłego bytu jak ona, ale nie chciała z niego uciekać. Nie mogła...
- Dziś będziesz moim Kitsune...
Kiedy poczuła na sobie dłonie chłopaka, domyślała się do czego to zmierza. Ale nie przerywała, bo chciała tego nie mniej niż on. Co prawda jej wiedza na temat stosunków damsko-męskich była znikoma, to dziewczyna teoretycznie wiedziała o co chodzi. Ale wiadomo, że czasami teoria nijak się ma do praktyki.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   18.04.16 0:56


Po dosyć długiej nocy blondyn obudził się koło wybranki swego serca. Cmoknął ją delikatnie w policzek tak by przypadkiem jej nie obudzić i poszedł do kuchni by przyszykować śniadanie. Chłopak wyciągnął wszystko z lodówki i zaczął to po swojemu przyrządzać kiedy to podleciał do niego Eyun.
- I co tam kompanie, udało Ci się? - Zapytał patrząc na maga.
Ten jednak zżalił go tylko wzrokiem i dał kawałek rzodkiewki której używał do sałatki. Stworek jako że nie myślał o niczym więcej niż tylko jedzenie, spanie i denerwowanie ludzi, wziął swoje śniadanie i odleciał od Hizashiego. Gdy tylko śniadanie było gotowe a woda na kawę się zagotowała wspaniałomyślny domownik zaniósł Kuugen śniadanie do pokoju. Widząc jak ta słodko sobie śpi uśmiechnął się i położył obok. Leżąc tak obok niej przyciągnął ją bliżej siebie i ugryzł w dolną wargę.
- Wstawaj, śniadanie - Powiedział gdy tylko puścił usta swojej ukochanej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   18.04.16 13:45

Mrucząc, wiła się w łóżku. Czymkolwiek ta magia była, przypadła jej do gustu. Kiedy chłopak zaczął coraz odważniej poczynać sobie z nią, była nieco przestraszona, ale nie na tyle by mu przerwać. Jej ciało zachowywało się w niezrozumiały dla niej sposób. Reagowało automatycznie na każdy gest. Trochę jak magia zniewolenia, ale wiedziała, że używa jej Hizashi, któremu mogła zaufać.
- Głupcze, wiem kim jesteś. Nie to miałam na myśli...
(daruję sobie resztę bo i tak wiadomo jak to się kończy xD )
Kuu była wycieńczona, to też i sen miała twardy. O ile buziak w policzek jej nie ruszył, to ugryzienie już owszem.
- Mhhmm... - dziewczyna leniwie otworzyła oczy i przyglądała się przez moment twarzy, która ją obudziła. - Zaraz... - mruknęła, po czym ponownie położyła głowę na poduszce.
Nie dość że była obolała po męczącej, ale jakże przyjemnej nocy, to jeszcze nieco kręciło jej się w głowie po wczorajszym winie. Kiedy jednak poczuła zapach śniadania, pomyślała że warto jednak się podnieść.
- Hej! Eyun, kurduplu! Przynieś mi moje ubranie! - krzyknęła domyślając się, że mały gdzieś tu się kręci. Nie wiedziała gdzie teraz jest koszula, którą miała na sobie wieczorem, ale nie chciała w niej chodzić cały dzień. Wolała swoje ciuchy, które do tej pory powinny być już czyste. Odgarnęła z twarzy poczochrane włosy.
- Dziwne uczucie... - uśmiechnęła się zamyślona, przykładając dłoń do piersi.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   20.04.16 22:51

Hizashi widząc swoją wybrankę rozczochraną lekko się uśmiechnął. Wyglądała teraz naprawdę słodko, z resztą taka też była. Gdy krzyknęła że chce ubranie chłopak spojrzał na nią.
- Są wywieszone na zewnątrz i się suszą, musisz poczekać - Odrzekł leżąc sobie na boku.
Eyun nawet nie zareagował na krzyk kapłanki więc nie zjawił się w pokoju. Pewnie dalej wcinał rzodkiewkę którą dał mu blondyn.
- Teraz jedz i leż w łóżku. Jak wyschną to Ci je przyniosę - Powiedział i przejechał dłonią po jej policzku.
Nigdy wcześniej nie spodziewał się że kiedyś będzie się budził przy tak ślicznej kobiecie a tu proszę jaka niespodzianka. Gdy dziewczyna zjadła już śniadanie chłopak złapał dziewczynę w pasie i odwrócił w swoją stronę tak by leżała twarzą do niego. Spojrzał jej w oczy i lekko się zaśmiał. Mimo iż znał ją tylko chwilę już zajmowała szczególne miejsce w jego sercu.
- Wygodnie Ci tu się spało? - Zapytał dłonią delikatnie masując jej plecy.
Gdy już zadał to pytanie wtulił się w nią i zamknął oczy. Nie miał zamiaru spać, jednak wygodnie mu przy niej było, a do tego nie chciał się z nią rozstawać nawet na krok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   22.04.16 13:43

- Mam nadzieję, że nie będą długo schły. W ogóle przydałoby się zaopatrzyć w coś nowego... - powiedziała poprawiając włosy.
Kuu nigdy nie była rannym ptaszkiem i każdy poranek zaczynała bardzo leniwie. Ten był wyjątkowo niespieszny. Ale dziewczyna miała dużo przemyśleń. Przede wszystkim musiała się zastanowić, jak od teraz będzie wglądać jej życie. Sama była sobie panem i bogiem, nie było nikogo kto mógłby ją utwierdzić w tym, że zrobiła dobrze, lub źle. Kuugen zwykle nie miała takich dylematów, ponieważ każdą swoją decyzję uznawała za słuszną. Ale czy ta również była? Dziewczyna westchnęła. Spojrzała na Hizashiego, który w jakiś sposób poprawiał jej humor.
- Ale wciąż jesteś moim sługą!* - powiedziała chowając rumieniącą się twarz.
Owinęła się w kołdrę i zabrała się za jedzenie, jednak nie szło jej dobrze. Mdliło ją po wczorajszym. Blondyn nie dał jej odpocząć i od razu zaczął się wtulać w swoją boginię. Wtedy jednak poczuła, że jest jej trochę niedobrze. Najwyraźniej wino jej zaszkodziło.
- Mhmmm... Niedobrze mi. - powiedziała krótko, po czym wyskoczyła z łóżka. Zgarniając ze sobą część pościeli i pobiegła do łazienki. Można powiedzieć, że jedzenie się zmarnowało. Gdy spojrzała w lustro, by opłukać twarz, zauważyła "malinkę". Nie spodziewała się, że odniesie jakieś dodatkowe obrażenia po tej nocy - będzie musiała ją ukryć. Rozczesała też pomierzwione włosy i ułożyła je tak, jak wczoraj, zanim je umyła.
Nie było jej dość długo, ale kiedy wróciła do Hizashiego, miała już inną fryzurę.
- Teraz lepiej. - powiedziała wracając do łóżka, póki ubranie jej nie wyschnie. - Co teraz? Może wybierzemy się na kolejną misję? Świeże powietrze dobrze mi zrobi...


*tsundere
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   24.04.16 16:59

Kiedy pobiegła do łazienki Hizashi odprowadził ją wzrokiem. Kiedy już zniknęła z zasięgu jego wzroku położył się na plecach i westchnął.
- Eyun poleć sprawdzić czy ubrania naszego gościa już wyschły - Powiedział nieco głośniej.
Nie miał pewności gdzie jest stworek dlatego też musiał podnieść głos. Po chwili można było usłyszeć jak ktoś otwiera drzwi wyjściowe. Jako że nikt nie znał lokalizacji jego domku pewny był iż to Eyun. Po niedługiej chwili jakaś czarna kulka wleciała do pokoju.
- Już wyschły - Zameldował stworek za co dostał cukierka od blondyna.
Gdy tylko dziewczyna wyszła z łazienki kotopodobny stwór od razu się ulotnił. Najwyraźniej dalej za nią nie przepadał.
- Możemy iść. Twoje ubrania wyschły a sam również chętnie przejdę się na spacer - Powiedział patrząc na nią.
Widząc jej twarz lekko się uśmiechnął jednak zastanawiał się czy to aby na pewno wino jej zaszkodziło. Po chwili wstał z łóżka i poszedł po jej ubrania, zebrał je ze sznurka i przyniósł swojej wybrance.
- Ubierz się. Ja muszę o czymś pomyśleć - Powiedział i wyszedł z pokoju, a później ogólnie z domu.
Usiadł sobie na tarasie i czekał aż jego partnerka również opuści dom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   24.04.16 19:25

Hizashi oddał dziewczynie jej upragnione ubrania, po czym opuścił pokój, pozwalając jej przebrać się bez skrępowania. Może to dziwne, ale teraz po tej nocy, Kuu stała się bardziej świadoma swojego ciała i ich relacji. O ile wcześniej pewnie zignorowałaby jego obecność i przebrała się jak gdyby nigdy nic, to teraz - kiedy już zdawała sobie sprawę, że chłopak jest kimś więcej niż zwykłym sługą (do czego oczywiście się nie przyzna) zrobiła się dziwnie wstydliwa.
Założenie wszystkich warstw materiału zajęło jej sporo czasu. Sukienka nie należała do prostych, więc póki zawiązała wszystkie pasy, paseczki, wstążki i sznurki, Hizashi mógł zacząć się nudzić. Wspomniał, że ma coś do przemyślenia, więc dostał na to dużo czasu. Kiedy lisia bogini przejrzała się w lustrze i uznała, że jej wygląd jest już wystarczająco boski, założyła na czoło maskę, powiesiła miotłę na plecach i dołączyła do swojego partnera na zewnątrz.
- To jak? Idziemy się rozerwać? - powiedziała uśmiechając się łobuzersko. Dziewczynę rozpierała energia. Miała przy sobie faceta, przy którym czuła, że świat mógłby legnąć im do stóp.

[z/t]
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   24.04.16 22:05

Hizashi wyszedł na taras a razem z nim wyleciał Eyun który to usiadł sobie na jego ramieniu. Widział że blondyn jest nieobecny myślami dlatego też siedział w ciszy aby nie zdenerwować swojego partnera wiedząc że jeśli to zrobi nie pomoże mu nawet fakt iż jest jego magicznym chowańcem. Młodzieniec oparł się o balustradę i spojrzał gdzieś w dal. Zastanawiał się nad tym czy aby dobrze zrobił dopuszczając kogoś tak blisko siebie. Specjalnie był szorstki aby zniechęcać do siebie ludzi gdyż pamiętał jak bardzo boli rozstanie z kimś bliskim. Pamiętał swojego ojca którego mimo to że nienawidzi to również kocha go nad życie jednak nie potrafiłby z nim na ten temat porozmawiać. Swojej matki nie pamięta ponieważ zginęła podczas porodu. To jest druga rzecz która go martwiła. Co będzie jeśli z wybranką jego serca będzie tak samo? Co będzie jeśli zapragną założyć rodzinę i skończy to się w taki sam sposób? Hizashi który zazwyczaj mało przejmował się innymi istotami zaczął martwić się o Kuugen. Z zamyśleń wyrwał go dźwięk otwieranych drzwi i widok jej uśmiechniętej twarzy.
- Tak chodźmy - Powiedział niemrawo i ruszył za dziewczyną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dom Hizashiego   

Powrót do góry Go down
 
Dom Hizashiego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Dom Hizashiego

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie