IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala Obrad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Sala Obrad   10.11.14 19:10

Wielka przestrzenna sala bogato wyposażona oraz ustrojona. Na środku sali znajduje się sporych rozmiarów okrągły zdobiony stół ze złotymi wykończeniami przy, których znajduje się dziewięć identycznych drewnianych krzeseł równie bogato wykonanych. Jedynie krzesło przewodniczącego jest bardziej masywne, większe oraz wyższe. Całość znajduje się idealnie pośrodku sali.

Całe pomieszczenie jest skąpane w błękitnym świetle dzięki lewitującym ognikom przy ścianach. Również wschodząc do sali da się wyczuć, że zostały nałożone na nią wiele rodzajów zaklęć, które zostały tam umieszczone w wyniku wcześniejszych doświadczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   13.12.14 21:06

Przed wielkimi wrotami prowadzącymi do Sali Obrad o godzinie dziewiątej stał Arken Rahl, Sasha Xiang oraz wysoki staruszek.
Mistrz gildii ubrany był wyjątkowo w proste ciasne spodnie, oraz z trudem opinającą jego muskulaturę czarną koszulę z długimi rękawami. Na ramiona narzucony miał również czarny, długi płaszcz na którym zieloną nicią wyhaftowane było logo gildii, której przewodzi. Na piersi przypięty miał medal symbolizujący jego rangę wśród dziesięciu Świętych Magów.
Radna ubrana była inaczej niż wczorajszego wieczoru. Miała na sobie krótką fioletową spódniczkę, oraz fioletowy top. Na nogach założone miała czarne sandały.
Starzec ubrany był w prostą białą szatę, która doskonale pasowała do jego długich białych włosów i białej brody. Ręce trzymał założone z tyłu, a wokół niego krążyły również białe wstęgi. Cały czas wpatrywał się w jeden punkt, jednak nie dlatego, że było tam coś ciekawego, a dlatego iż był niewidomy.
Cała trójka rozmawiała półgłosem czekając na młodego maga Lamii. Nie było go jeszcze, gdyż Arken postanowił się przejść wcześnie rano gdy Haru jeszcze spał, a potem natychmiast udał się do budynku Rady.

Wygląd starca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   15.12.14 22:36

Chłopak nie spieszył się specjalnie. Wstał odpowiednio wcześniej, przygotował się, tak aby nie shańbić imienia swojego rodu. Dla umilenia czasu przyzwał swojego ducha, z którym doskonale się dogadywał. Chłopak bardzo sie cieszył, kiedy na pierwsze urodziny po przebudzeniu sie w nim magii otrzymał klucz właśnie do Bramy Liska. Haru z René przeżył bardzo wiele dobrych i złych chwil. Do tej pory pamięta, kiedy to właśnie duch samoistnie otworzył bramę i pomógł mu doraźnie otrząsnąć się po tragedii.
Prowadzili oni dosyć luźną konwersacje na temat tego co sie będzie działo podczas badania.
- Będę mógł coś podpalić? - Powiedział Lisek.
- Nie mam bladego pojęcia. - Odparł z lekkim zażenowaniem w głosie Haru.
- Ale powiesz im, ze ja to z chęcią.
- Jesteś cholernym piromanem, wiesz o tym? - Zaśmiał się mag duchów.
- Po prostu lubię jak sie pali. Ogień jest hipnotyzujący. Przypatrywałeś sie kiedyś w płomienie, jak tańczą na wietrze. Jak niszczą wszystko co spotkają na swojej drodze... - Nagle zamilkł, ponieważ przerwał mu chłopak.
- Właśnie to jest przerażajace.
Renard był lekkoduchem o dosyć łagodnym przysposobieniu, niemniej umiał stanąć w obronie chłopaka. Niejednokrotnie ratował go z ciężkich opresji. Lis miał na sobie rozpięta koszule w hawajskie kwiatki oraz czarne spodenki w płomienie. Szedł boso a jego rude włosy pobłyskiwały w świetle promieni słońca. Jedyne czym przypominał zielonookiego to właśnie kolor oczu oraz blada cera. Oczywiście nie wspominając o długiej, rdzawej kicie kręcącej się gdzieś w tyle, Był od niego zdecydowanie wyższy a zaskakujące było to, że jako srebrny klucz posiadał humanoidalne wcielenie. Haru był przekonany, że tylko złote klucze mogą przypominać ludzi.
Kiedy Haru wszedł do budynku Rady przyspieszył kroku, a wraz z nim przyspieszył René. Czas powoli już ich naglił. Kiedy zobaczył oczekująca na niego trójkę uspokoił krok i szedł tak, jak na człowieka o jego pochodzeniu przystało.
- Dzień dobry mistrzu, radno oraz szanownego pana. Pozwoli pan, że się przedstawię. - Powiedział chłopak kłaniając sie nisko. - Harukuo Jintan Himeji Hikaro z rodu Hirano.
Zaraz po nim skłonił się też duch.
- Renard, srebrna brama Liska. - Duch dokładnie rozejrzał sie wokoło i po chwili dodał. - Na mnie już pora. Za mało tu słońca, idę sie opalać. Miło było poznać. - Pomachał infantylnie jak dziecko i rozsypał sie w pył wydając przy tym słup światła w miejscu, w którym stał.
- Przepraszam, za niego. - Powiedział chłopak chowający klucz, który do tej pory trzymał w ręku. - Typowy lekkoduch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   16.12.14 10:26

Arken przyjął przybycie swego podwładnego i jego ducha z niezwykłym spokojem. Widać było po nim skupienie przed spotkaniem z Radą, którego nie okazywał do tej pory.
- Witaj Haru. Oto szef działu badawczego, który ma dla Ciebie zlecenie. Pan Neitiro Naga. - odpowiedziała kobieta z uśmiechem, przedstawiając towarzyszącego im starca.
Ten odwrócił się w stronę chłopaka, lecz na niego nie spojrzał. Zamiast tego chwycił w dłoń jeden koniec szarfy, a drugi sam od siebie położył się na głowie maga.
- Poziom mocy dość przeciętny, ale rozwojowy. Dwa srebrne klucze. Vulpecula i Corona Borealis. Nie najlepsza kombinacja, ale się nada. - mruczał do siebie chłodnym głosem. A gdy skończył już głośniej i cieplej zwrócił się do Sashy - Dziękuje pani za spełnienie mej prośby. Chłopak nada się idealnie. -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   17.12.14 16:29

Haru przysłuchiwał się uważnie słowom pana Naga. Nie uraziło go stwierdzenie o poziomie mocy. Wiedział, że niespecjalnie wybija się ponad poziom przeciętnego maga. Pocieszył go jednak fakt, że ma dobre predyspozycje na przyszłość. Również fakt zgrania duchów ze sobą nie zdziwił chłopaka. Testował już kilka razy połączenie tych dwóch kluczy i wychodziło to często gorzej niż nijak. Mimo wszystko mógł pomóc, a więc cieszył się z tego. Nie odezwał się na razie słowem, pan Neitiro od samego początku wzbudził w nim ogromny szacunek. Nie często wszakże spotyka się tak rzadką predyspozycję u maga jak wyczytywanie danych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   17.12.14 23:20

-No, dobrze panowie. To ja was już zostawię, bo muszę przygotować się do posiedzenia. - powiedziała zadowolona Radna po wysłuchaniu opinii starszego maga i weszła przez złote drzwi znikając w Sali Obrad.
- Chodź za mną chłopcze. Omówimy sprawy dotyczące naszego eksperymentu. - rzucił przez ramie białowłosy mag omijając chłopaka i kierując się wzdłuż korytarza. Jak na osobę niewidomą to poruszał się bardzo szybko i sprawnie. Pewnym było, że nie pierwszy raz przemierza tą trasę.
Mistrz gildii Haru kiwnął tylko głową, zachęcając go by podążył za naukowcem.
- Jak skończycie wcześniej to możesz przyjść posłuchać przesłuchania. - dodał jeszcze spokojnie i cicho.

Możesz zrobić zt i przenieść się do Laboratorium
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   21.01.15 21:47

Haru idąc ponownie korytarzem, ktory prowadził do sali obrad nie mówił nic. Zapadła w nim silna konsternacja dotycząca zaistniałych wydarzeń. W dodatku, ten klucz. Co miał z nim zrobić? Teoretycznie powinien podpisać kontrakt, jednak nie słyszał wcześniej o kluczach z miedzi. Nie znał rownież konstelacji Niksy. Była jedna ewentualność. Miedziane klucze dotyczyły konstelacji, których nie widać z ziemi. Było to twierdzenie dosyć ekstrawaganckie, ale miało jakieś sensowne wytłumaczenie. w końcu mag gwiezdnych duchów nazywany był magiem gwiezdnej energii. Duchy musiały oznaczać jakieś konstelacje i nie było innej możliwości, takie coś jak duch, ktory nie jest konstelacją przy maju gwiezdnych duchów nie ma racji bytu. Chociaż, kto wie? W końcu w grę wchodzi magia, a turaj wszystko jest możliwe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   21.01.15 23:56

Starzec gdy już znaleźli się z Haru ponownie przed drzwiami prowadzącymi do sali obrad pchnął je i bez jakiegokolwiek skrępowania wmaszerował do środka nakazując gestem, by młodzian zrobił to samo.
To co zastali wewnątrz różniło się znacznie od normalnego przesłuchania przez Radę. Co prawda przy drzwiach stało dwóch strażników, a po środku sali stał okrągły stół przy którym siedziało 9 radnych. Jednakże 2 krzesła były wolne, przy czym jedno wyglądało na dostawione ponieważ psuło idealną symetrię ustawienia. Na wolnych krzesłach powinni siedzieć mistrz Arken oraz radny Jinpachi. Jednak to nie fakt iż nie siedzieli na swych miejscach był zaskakujący, a to co robili. Ci dwaj potężni mężczyźni stali kilka metrów z boku przy niewielkim stoliku i siłowali się na rękę. Wyglądali na bardzo zdeterminowanych i żaden nie chciał odpuścić o czym świadczyły napięte mięśnie i pot spływający po ich ciałach. Reszta radnych przyglądała się temu z różnym zainteresowaniem.
Neitiro po wejściu kiwnął głowę w stronę Sashy i jeszcze jednego radnego, a potem ustawił się z boku sali ignorując to co się dzieje. W sumie jak na kogoś niewidomego to radził sobie całkiem dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   22.01.15 0:19

Haru nie spodziewał się tego po własnym mistrzu gildii, ale rozumiał, że sytuacja tego wymagała. Bardzo się zdziwił, że na spotkanie rady może wejść od tak sobie. Mimo tego wszedł dalej i powoli kroczył za starszym magiem, by wyjaśnić całą sytuację. Po drodzę kłaniał się wszystkim znajdującym się w pomieszczeniu. Takie wybitne persony, ciekawe ile z nich znał ojciec przed śmiercią. Tak, ojciec był kimś. Kimś z kim liczyło się większość ważnych ludzi w Fiorę, ale nawet nie był magiem. To zadziwiające, ponieważ magia wiodła prym w tym pięknym kraju i większość ludzi tutaj para się tym zajęciem. Ojciec Haru osiągnął jednak wszystko za pomocą tylko własnego zmysłu biznesowego. No i dziedzicząc rodzinną fortunę. Haru miał zablokowane środki do czasu ślubu. Taka była rodzinna tradycja, a do tego specjalnie mu się nie spieszyło. Pieniądze mogą poczekać. Młodość nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   22.01.15 18:40

- Wystarczy panowie już tej zabawy. Stoicie tak od blisko pół godziny, a ktoś tu widocznie ma coś ważnego do załatwienia. - odezwał się mężczyzna siedzący na jedynym ozdobnym krześle. Gdy tylko skończył mówić obaj siłujący się mężczyźni zaprzestali swych zapasów i spojrzeli na siebie z czymś na kształt wzajemnego szacunku. - Uważam spotkanie za zakończone. Dziękuję państwu. - powiedział i podniósł się ze swojego miejsca kierując się ku drzwiom. Gdy był już koło dwójki, która dopiero weszła skłonił się z szacunkiem staremu magowi. Szacunek z jakim odnosił się do niego sam przewodniczący Rady w pewnym stopniu tłumaczył dlaczego wejście do środka odbyło się tak bezproblemowo.
Zaraz po nim rozeszli się niemal wszyscy zgromadzeni. W sali został tylko Haru, Neitiro, Arken, Sasha i jeszcze jeden radny.
- Skoro są wszyscy zainteresowani to może nasz młody przyjaciel opowie jeszcze raz o tym czego doświadczył. - odezwał się ślepiec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   25.01.15 20:06

Haru speszony troche tym, że znów musi o tym opowiadać, poczerwieniał na twarzy. Mimo wszystko, zebrał się w sobie i rozpoczął swój interesujący monolog.
- Zatem... Od czego by tu zacząć. Byłem stosunkowo zmęczony podczas eksperymentu i zemdlałem. Kiedy się obudziłem, znalazłem to w kieszeni. - Powiedział wyjmując klucz z kieszeni. Bardzo szybko zreflektował się, ponieważ przypomniał mu sie pewien istotny fakt. O przebiegu eksperymentu nie mógł mowić, wszakże miał na sobie pieczęć. O ile dobrze zrozumiał słowa starca, jesli będzie starał sie w jakiś sposób wyjawić sekret usunie to wszystkie wspomnienia z tamtego pokoju. Musiał więc obejść system.
- To klucz do bramy Niksy. Pierwszy raz widzę na oczy miedziany klucz, a uczę sie o tej magii juz ładnych parę lat. Nie znam rownież konstelacji odpowiadającej jej. Mistrzu Arken, słyszałeś coś o tym?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   28.01.15 18:49

- Z tego co się orientuję to klucze stalowe i miedziane zostały sztucznie stworzone przez magów. Jednak nie znam dokładnie szczegółów dotyczących pochodzenia gwiezdnych duchów. - odpowiedział Mistrz gildii poprawiając swój płaszcz.
- Duchy z miedzianych i stalowych kluczy pochodzą z innych galaktyk. To co widzimy nie jest nawet 0,000001% tego co istnieje w rzeczywistości. Klucze miedziane są uważane za silniejsze bo odpowiadają duchom, których gwiazdozbiory znajdują się w najbliższych nam galaktykach. Galaktyki stalowych kluczy znajdują się dalej. Może trochę to dziwne i zagmatwane, że stworzyliśmy sztuczne klucze, ale to był jedyny sposób by Magia Gwiezdnych Duchów nie stała się tylko legendą po wydarzeniach w Crocus. - zaczął tłumaczyć ze spokojem Radny, który wyglądał na niewiele starszego od Haru. - A teraz opowiedz dokładnie co Cię spotkało. Klątwa na Ciebie nałożona nie zadziała, bo polecenie wyjawienia sekretu zostało wydane przez tego, który ją założył.
Białowłosy staruszek stał spokojnie przysłuchując się wypowiedziom wszystkich wokół, a Sasha delikatnie uśmiechała do chłopaka tak jakby czuła się w tym towarzystwie równie nieswojo co on. Jedynie u Arkena, który z pozoru sprawiał wrażenie spokojnego, można było dostrzec pewne zdenerwowanie i gotowość do podjęcia wszelkich kroków gdyby jego podwładnemu miało się coś stać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   28.02.15 21:42

- Zacznijmy zatem od początku... Kiedy tylko rozpoczął się eksperyment wszystkie światła zgasły. Dopiero po jakimś czasie i kilku próbach uświadomiłem sobie, że duchy muszą korzystać ze swoich mocy by gwiazdozbiory, które znajdowały się na sklepisku hali rozzjarzył się światłem. - Chłopak mówił trochę niepewnym głosem, sytuacja ta conajmniej go peszyła, aczkolwiek wiedział, ze znajduje sie w zaufanym gronie. Ta sprawa była dla niego conajmniej dziwna, ale wiedział, ze to milowy krok jeżeli chodzi o rodzaj jego magii. - Po pewnym czasie moje duchy zaczęły korzystać z mocy, których jeszcze nigdy u nich nie widziałem. Były bardzo potężne... Za potężne. Magia ulatywała z mojego ciała w zastraszajacym tępie. Nie wiem, czy przypadkiem to, ze zemdlałem nie uratowało mi życia. Od początku eksperymentu doświadczałem bólu głowy, ktory z czasem coraz bardziej i bardziej się nasilał. - Haru przeczesał włosy ręka i wziął głęboki oddech. Na samo wspomnienie tamtej sytuacji przechodził go dreszcz. - Podczas mojej... Kilku sekundowej? Kilku minutowej? Śpiączki doświadczyłem bardzo intensywnej wizji. Widziałem mężczyznę, bardzo znajomego. Jakbym juz go kiedyś gdzies widział, ktory wręczył mi właśnie klucz do bramy Niksy. - Zielonooki odetchnął z ulgą. Teraz to juz tylko wspomnienia. Eksperyment był bardzo ciekawy, a jego skutek był i zadowalający i zatrważający. - [i]Nie rozmawiałem jeszcze z duchami, ale średnio czuje się na siłach by otworzyć teraz jakąkolwiek bramę, przepraszam was.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   05.03.15 21:06

Na twarzach Radnych z każdym słowem maga widniało coraz większe zdziwienie i ekscytacja. Gdy jednak doszedł do momentu, w którym pochwalił się nowym kluczem ich szczęki nie tylko metaforycznie opadły. Stali z otwartymi ustami i patrzyli na maga z szeroko otwartymi oczami. Jedynie Arken zachowywał stoicyzm chociaż na wieść, że jego podwładny zemdlał z niejasnych powodów w oczach pojawiły mu się groźne błyski i zaczął spojrzał na Radnych. Co prawda nie było w nim groźby albo czegoś innego to ewidentnie nie był zadowolony z tego, że Haru został jednak narażony na niebezpieczeństwo.
- Proszę się nie martwić panie Rahl. Gdy tylko młodzian zemdlał wyciągnąłem go na zewnątrz i udzieliłem pomocy. - odezwał się niewidomy starzec. Może i nie posiadał wzroku, ale wyjątkowo dobrze odczuwał emocje i energię ludzi wokół. - Wracając zaś do eksperymentu to w pomieszczeniu kontrolnym wszystko działało poprawnie. Jednak nie było widać tego o czym mówi chłopak, maszyna pobierała energię, ale w momencie krytycznym wszystko zgasło. - zaczął mówić zwracając się do swoich przełożonych. Widać było jednak, że sporą część informacji zachował w tajemnicy przed magami Lamia Scale.
- Energia wewnątrz maszyny nie oddziałuje na zewnątrz, ale interferuje ze źródłem. Czyli nie można go zastąpić czymś mechanicznym. Trzeba będzie przeprowadzić więcej eksperymentów na żywych eksponatach. - szeptał do siebie William zupełnie nie zwracając uwagi na otaczających go ludzi po czym wrócił do swego miejsca przy stole i zaczął coś notować. Jedynie dawna członkini Lamii milczała układając sobie wszystko w głowie. Jednak nie trwało to wiecznie.
- Dziękujemy Ci bardzo za pomoc. Gdyby nie ty rozwój tej technologii stałby w martwym punkcie. Jako, że wykonałeś dla nas kawał dobrej roboty i należy Ci się za to wynagrodzenie. - rzekła odpinając od paska sakiewkę i wręczając ją chłopakowi - A teraz Mistrzu. Haru. Wybaczcie, ale w związku z nowymi informacjami, które dzięki Tobie uzyskaliśmy prosiłabym abyście zostawili nas samych. - dodała po chwili kłaniając się rozmówcom i również odeszła do stołu, a za nią podążył biały mag.
Arken, który wiedział, że rozmowa zakończona także się ukłonił pożegnał elegancko z pozostałymi w pomieszczeniu osobami i wyszedł do korytarza.

Cytat :
Nagroda: 8.000 klejnotów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   12.05.15 20:22

Haru rozumiał przekaz starca ale chyba nie chciał znać jego głębszego sensu. Interesowały go duchy, a nie maszyny wywołujące dziwne efekty. Ręka już chciała poszybować w kierunku klucza by porozmawiać z Liskiem, ale nie mógł sobie na to pozwolić. Wiedział doskonale czym to grozi w tym momencie. Ostatnio był tak wykończony po treningach z ciotką. Wtedy bardzo często zastanawiał się czy w końcu da mu sie wykrwawić z powodu krwotoku z nosa czy jednak znowu zarządzi trzy minutową przerwę. Teraz to jednak nieistotne. Chłopak powinien skupić się na odpoczynku.
Lekko chwiejnie ukłonił się przed członkami radu, uśmiechnął się trochę smutno, albo raczej wymuszenie z powodu odretwialego ze zmęczenia mięśni i wyszedł za mistrzem Arkenem. Kiedy byli juz na korytarzu postanowił rozpocząć jakiś temat, nie lubił kiedy panuje w towarzystwie cisza, to oznaka braku szacunku.
- Mistrzu Arkenie, czy to wszystko co mieliśmy turaj zrobić czy ma coś mistrz jeszcze dla mnie? - Chłopak mimo silnego zmęczenia z chęcią przyczyniłby się do czegoś co byłoby w stanie zgłębić tajemnice gwiezdnych duchów. To fascynujące jak ta magia, zdaniem błękitnookiego, jest potężna. Zastanawiał się też czy tak jak za starych czasów klucze zdążają się w sklepach. Wypadałoby się gdzieś przejść.
- Mam jeszcze pytanie, czy mistrz z uwagi na swą pozycję, zna jakiś sklep gdzie można dostać magiczne klucze? Słyszałem, że takie się zdążają a warto doskonalić się w swoim fachu. Dążyć do doskonałości. - Jeszcze raz uśmiechnął sie chłopak, juz teraz jakoś pewniej, mniej zmęczony na zewnątrz lecz mimo wszystko wycieńczony wewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala Obrad   14.05.15 22:21

- Ja już skończyłem, wszystko. Muszę teraz wrócić do gildii i wykonać polecenia Rady. Bez względu na to jak głupie by nie były. Zatem ty jesteś wolny. - odpowiedział na pierwsze pytanie przywódca gildii maszerując korytarzami ku wyjściu. Chociaż dzień wcześniej podczas kolacji, a i dzisiejszego ranka wydawał się zadowolony ze współpracy chłopaka z instytucjami wewnętrznymi Rady to teraz ewidentnie był poruszony i zniesmaczony tym czego się dowiedział o przebiegu i wynikach eksperymentu.
Przy kolejnych pytaniach chłopaka zatrzymał się jednak w miejscu i obrócił ku niemu już z nieco bardziej radosną, co akurat w jego przypadku nie oznaczało, że przyjemniejszą twarzą.
- Jesteśmy w Erze. Stolicy magii zachodniej części kontynentu. Gdzie jak nie tutaj można znaleźć magiczne klucze? Chociaż nie są one zbyt potężne. Po wojnach wielu magów zginęło, a ich klucze przepadły. Te które pozostały to pamiątki rodzinne tak jak te twoje, czy chłopaka z rodu Ruthford. Właściwie to wasze rodziny powinny się znać i może go kojarzysz. Jak nie to udaj się do Blue Pegasus albo Mermaid Hell. Oni także mają magów Gwiezdnych Duchów. Może stoczycie jakiś pojedynek, albo zwyczajnie wymienicie doświadczeniami. - rzucał propozycjami jak z rękawa - A właściwie pokaż no ten Twój klucz. Mam dla Ciebie coś lepszego i silniejszego niż przedmiot niepewnego pochodzenia. - wypowiedział wyciągając otwartą dłoń do chłopaka, a gdy tylko znalazł się na niej brązowy klucz zacisnął ją w pięść. Gdy ponownie ją rozwarł leżał na niej srebrny klucz.
- To klucz do bramy Żurawia. Należy teraz do Ciebie. A teraz koniec czułości. Jazda do hotelu po rzeczy i w drogę. Chyba, że chcesz roztrwonić zarobione klejnoty na kolejne klucze i zostać w mieście? - powiedział po czym odwrócił się i jeszcze szybciej aniżeli poprzednio ruszył przed siebie by wydostać się z budynku.


Cytat :
Nagroda: Srebrny klucz Żurawia, 300 MM


Możesz zrobić z/t co zakończy tą fabułę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Sala Obrad   

Powrót do góry Go down
 
Sala Obrad
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala obrad
» Sala obrad
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era :: Rada Magii-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie