IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Karczma "Pod pijanym knurem"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Karczma "Pod pijanym knurem"   10.11.14 20:28

Budynek nie duży, lecz z całą pewnością odpycha jego wygląd. Słomiany dach, poobdzierane deski i belki drewna. Na, których widnieje wiele przeróżnych gryzmołów przez co bardziej przypomina to ściany zwierzeń. Drzwi o ile tak można nazwać zbite deski, które wyglądają jakby miały się zaraz rozpaść rzecz jasna nie pasują w żaden sposób do framugi.

We wnętrzu unosi się gorzki zapach alkoholu i ewidentnego przepicia. Po kątach leżą jegomoście, którzy na pewno nie opuszczali tego lokalu od wielu, wielu dni. Przy barze widnieje drewniana tabliczka z nierówno wyrytymi słowami : " Za noc 5 kryształów, za pokój 20 kryształów. Bonus nocny 100 kryształów".

Stoły o ile tak, można było nazwać obiekty, które za nie uchodziły były niczym innym jak zbitkami nie heblowanych desek, przy których siadało się na podobnych ławach, a te niekiedy były dłuższe, bądź krótsze.

Same w sobie stoły były jeszcze akceptowalne, lecz to co na nich się znajdywało było wstrętne. Resztki kaszy, jakieś skwarki i ogryzione kości. na stole walały się puste flaszki oraz kufle. Całość była uwieńczona walającą się po podłodze słomą oraz niekiedy resztkami zaschniętych wymiocin.

Nieopodal również znajdują się schody prowadzące zarówno w dół jak i do góry. Sam widok schodów przyprawiłby nie jednego urzędnika o prawdziwy ból zębów. Były to połamane rozpadające się stopnie, które chyba jedynie dzięki wieloletniej impregnacji, tłuszczem, kurzem i alkoholem nie rozpadły się jeszcze do końca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   18.06.15 0:32

Znajoma sobie dwójka magów nie zastanawiała się zbyt długo nad wyborem misji. Postanowili wybrać się na na zlecenie wcześniej wybrane przez Azure. Od razu widać było, że musi to być bardzo delikatna oraz nie najłatwiejsza sprawa ze względu na fakt, że o pomoc prosiła Straż miejska. W dodatku ta, która sprawowała urząd w Erze, stolicy magii na kontynencie Ishgar, a także siedzibie samej Rady Magicznej. Stig podczas ponownego czytania kartki ze zleceniem doczytał także gdzie dokładnie mieli się spotkać z przedstawicielem ich nowego pracodawcy. Była to jakaś karczma z której nazwy już można było się domyśleć, że nie należy ona do tych o których się czasem mówiło w innych miastach. Musiała więc ona się znajdować w jakiś slumsach czy innej dzielnicy biedoty.
Po przybyciu przez was na miejsce o dziwo nie przyszło wam z jakąś trudnością odnalezienie samej dzielnicy. Po samej okolicy było widać co to za miejsce. Zataczający się ludzie z butelkami w rękach wychodzili i wchodzili przez jedne z drzwi. To musiało być to miejsce, którego szukali. Jeden z tych pijaczków nawet nagle wskazał na was palcem i bełkocząc coś o bogaczach ruszył w waszym kierunku, ale po chwili się przewrócił i momentalnie usnął na ziemi. Po za tym nic specjalnego się nie stało.
Po wejściu przez drzwi ujrzeliście długie pomieszczenie, który przypominało ruinę. Już na pierwszy rzut oka było widać, ze dawno tu nikt nie sprzątał. Wszechobecny był zapach stęchlizny, alkoholu oraz wymiocin. Ludzie, którzy siedzieli w pomieszczeniu momentalnie się odwrócili w waszym kierunku i śledzili wasze poczynania wzrokiem. Za samym barem zaś stał jakiś facet, który właśnie wycierał jeden z kuflów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   18.06.15 11:06

Miasto jak i zarówno sam lokal nie wyglądało przyjaźnie. Już na wejściu jakiś obszczymur miał zarzuty do Azure i Stiga. Rzeczywistość jednak szybko sprowadziła go na ziemię i to dość solidnie. Krótki sen zapewne dobrze mu zrobi. A co do lokalu... Fuj, ale smród. Te gówniaki chyba się nigdy nie myją. Boże, a ja chciałem udać się do jakiejś karczmy po misji ze Stigiem... Chyba sam zacznę pędzić grzańca i będziemy pić poza miastem. Obrzydlistwo. Jak można tak nisko upaść? Pomyślał z pogardą do wszechobecnego ludu zebranego w lokalu. Cóż, jedno było pewne. Nazwa lokalu utożsamia w tym wypadku klientów. I to nie jest żart, a brutalna rzeczywistość. Nie było co się dziwić, że większość od razu zawiesiła wzrok na magach. Byli czyści, zadbani i nie śmierdzieli [póki co] jak reszta towarzystwa. Ideał piękna dla tych knurów. W każdym razie trzeba działać szybko i zwijać się z tego burdelu. Wieść o nowych magach może się szybko roznieść w mieście. Z jednej strony sprawcy mogą się domyśleć, że to akurat ze względu na zlecenie odnośnie nich tutaj są. Z drugiej jednak mogą się szczególnie nie przejmować. Czemu? No bo przecież pod nosem mają całą radę magiczna, która nic jeszcze nie zrobiła.
- Jakieś pomysły?
Spytał Stiga po czym ruszył w kierunku kontuaru. Po drodze rozglądał się za poszukiwaniem osób wartych uwagi. Być może któryś z tych "szanowanych obywateli" to tajniak straży miejskiej? Wypadałoby spotkać się ze zleceniodawcą przed zadaniem. Zapewne ma jakieś ciekawe informacje.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   18.06.15 20:48

Karczma, którą wybrał zleceniodawca wpisywała się niejako w otoczenie. Była to nieco uboższa dzielnica, w której zamieszkiwały niższe klasy. Stig nie rozumiał tego podziału w hierarchii. Zastanawiało go, dlaczego ktoś, komu gorzej się wiedzie ma być od razu postrzegany, jako ktoś mniej wartościowy. Przecież nikt sobie życia nie wybiera. Westchnął ciężko i rozejrzał się po okolicy. Z pewnością miała swój czar, który dawno już zdążył przeminąć. Obecnie, ta strefa w ogóle nie przypominała jednej z części Ery. Lokal pełnił funkcję miejsca spotkań i prawdopodobnie stanowił jedyną rozrywkę dla okolicznych mieszkańców.
Stiga niesamowicie zasmucił widok przewracających się ludzi. Nie chodziło już nawet o ich żałosny stan, ale raczej o to, że Ci ludzie byli na tyle biedni, że widok dwóch przeciętnie wyglądających osób potraktowali jak klucz do bogactwa. Jak bardzo różniła się ich moralność od tej, którą posiadał Stig?
Zerknął na chłopaka, który zadał mu pytanie. Bardzo trafne zresztą. Lepiej, żeby nie robili wokół siebie zbyt sporo hałasu. Sam widok już wystarczy.
- Może barman będzie coś wiedział? – mruknął ponuro.
Ściągnął brwi w zastanowieniu. Dobrze wiedział, że osoba stojąca za barem, to nie tylko polewacz alkoholu. Takie typy mają kontakty w całej okolicy, a niekiedy jeszcze dalej. Z pewnością zna wszystkich gości swojego lokalu, stałych lub nie. Jednak jak to bywa z właścicielami, wystarczy zapewnić ochronę interesu, a przestaje ich obchodzić komu nalewają. Tak mogło być również tutaj.
- Czekaj. Jeśli mordercy są zorganizowaną grupą, to mogli przekupić karczmarza. Trzeba go odpowiednio podejść. – powiedział ostrzegawczo do Azure.
To biedna dzielnica, więc i cena za informacje nie mogła być aż tak wygórowana. Jeśli barman rzeczywiście współpracuje z bandytami, to jest sprzedajny. Wystarczy jedynie poznać cenę.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   18.06.15 21:30

Cóż, zleceniodawcy jak nie było widać tak nie było.
- Zapewne masz rację.
W tej rzeczy Stig się raczej nie mylił. Kto jak kto, ale karczmarz takiego lokalu pewnie wie sporo. Dziesiątki pijaków dziennie przecierających się przez ten lokal. Wylewają zapewne nie tylko alkohol ale i smutki. "Żona mnie zostawiła", "Pracę straciłem", "Zamordowałem teściową i sprzedałem jej kości". O, ta ostatnia informacja byłaby akurat cenna i bardzo na miejscu!
- To co, podejmiesz się zadania zdobycia informacji?
Spytał i spojrzał z zaciekawieniem na Stiga. Miał nadzieję, że zgodzi się i zajmie zdobywaniem informacji. Kto jak kto, ale Azure nie był zbyt dobrą osobą do wydobywania informacji. Zazwyczaj kończyło się to przebiciem osoby przesłuchiwanej lodowymi lancami w kilku miejscach. Ale to nie jego wina, że nie chcieli mówić! Przecież normalna osoba powiedziałaby ładnie: "Tak, wiem wszystko i Ci powiem. Ale oni mi płacą spory hajs, więc musisz ich konkretnie wykończyć, co do łebka!" I tyle w temacie, phfy!


Za zgodą Takeru.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   19.06.15 16:59

Stig ściągnął brwi.
- Jesteśmy tu obcy. – powiedział rozglądając się. – Nie można tak od razu go wypytać. Jeśli ma coś wspólnego z mordercami, zdąży ich przed nami ostrzec. Lepiej, żeby nikt o nas nie wiedział. Póki co. – wytłumaczył chłopakowi.
Azure wydawał się dość narwanym typem, który najpierw działa, a potem myśli. Lepiej było zawczasu zalecić mu ostrożność, bo jeszcze zacznie jakąś bójkę. Wtedy całą tę grę pozorów szlak trafi.
- Proponuję zamówić coś drogiego. Jak zobaczy, że możemy tu zostawić majątek, będzie przychylniejszy. – dodał po chwili.
Rozejrzał się po gościach. Cóż, bardzo prawdopodobne, że ich uwagę również można przyciągnąć bogactwem. Oby tylko nie rzucili się bezmyślnie.
Stig zaczął iść w stronę barmana
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   20.06.15 16:08

Dwójka magów stała właściwie na środku karczmy i rozmawiała na swoje tematy. Było to co najmniej dziwne zjawisko, bo przecież do takich miejsc przychodzi się wypić coś lub najeść wątpliwej jakości jedzeniem. Z tego też powodu napięcie wyczuwalne w powietrzu jeszcze bardziej wzrosło. Po pomieszczeniu rozległo się kilka szeptów. Powinien to być dla was znak, że nie powinniście dłużej się zastanawiać nad tym co zrobić tylko przejść do działania, bo może się to skończyć nieciekawie. Na szczęście Stig postanowił wykonać jako pierwszy ruch i podszedł do barmana. Owy facet był całkiem dobrej postury. Umięśniony, wysoki, a nawet na twarzy miał kilka blizn. Nie wyglądał na kogoś kogo chcielibyście spotkać nocą w jakimś zaułku.
W momencie, gdy Stig podszedł do lady barman od razu łypnął na niego spod oka i rzucił - Czego? A co do Azure'a to poczuł w pewnym momencie mocny ucisk na jego prawym ramieniu i po chwili usłyszał szept do ucha - A Ty co? Nic nie kupujesz? Wyraźnie można było poczuć, że dawno nie dbał o higienę swojej jamy ustnej, a także jakąkolwiek inną. Azure także został popchnięty w kierunku Stiga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   20.06.15 17:42

Chłopak nieziemsko się zdenerwował czując dotyk na prawym ramieniu. Zapach, a raczej smród nieznajomego jeszcze bardziej poirytował chłopaka. Zacisnął on obie pięści i już miał ochotę zareagować szybkim ciosem w podbródek jednak nie dostał takiej możliwości, gdyż został odepchnięty. W pewnym stopniu jeszcze bardziej go to zirytowało i niemalże nie stracił kontroli nad sobą. Z drugiej jednak strony zdało mu to sprawę z tego, że jest na misji i takie działania przysporzą tylko problemów. Gdyby był tutaj sam, zapewne natychmiast wszcząłby burdę. Był jednak ze Stigiem, zatem zdecydował się wstrzymać. Oczywiście jego obecność byłaby zapewne pomocna i warta uwagi, jednak szkoda również jemu przeszkadzać w misji. Zgodnie jednak z duchem tych przemyśleń Azure wziął głęboki oddech i rozluźnił zacisk. Na to jeszcze przyjdzie pora. Pewnego dnia wrócę tu i skopie tego knura. Zrównam go z gównem i nikt nie zauważy, że tam się znajduje. W końcu sam jest jak jedno, wielkie gówno. Pomyślał. A co do negocjacji pozostawił to Stigowi. Nie było sensu przeszkadzać mu. Skoro on miał się tym zająć to pewnie układał już jakiś plan. Oby! Swoją drogą co to za pomysł, żeby umawiać się ze zleceniodawcą w takim... syfie?! Ktoś ze straży mógłby chociaż nas zaczepić i poprosić na słówko czy coś... To wielce by pomogło. A tak nie mamy żadnego punktu zaczepienia, nic!
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   23.06.15 16:14

W momencie, gdy barman odezwał się w dość mało kulturalny sposób do Stiga tego momentalnie wręcz zamurowało. Nie odezwał się ani jednym słowem czy nawet się nie poruszył. Cała więc nadzieja chwilowo znalazła się w rękach Azure. Dodatkową motywacją na ruszenie się z tego miejsca była pewnie cała atmosfera tego miejsca, która w ogóle się nie zmieniała. Było wyraźnie czuć, że takie osoby jak Stig i Azure nie są mile widziani w tych rejonach.
-------------------
Przepraszam za taki krótki post, ale w sumie nic się nie działo, a ja sam się fatalnie dzisiaj czuję ;x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   23.06.15 22:27

Chłopak był trochę zirytowany postawą Stiga. Miał nadzieję, że to właśnie on zdobędzie jakieś informacje. Skoro jednak współtowarzysz tymczasowo "odpadł", Mikill zdecydował się na podjęcie działań. Nie miał pojęcia jak się odezwać, o co zapytać, jak się zachowywać. Nie miał najmniejszego pojęcia. Starał się szybko przeanalizować sytuację i podjąć jakieś działania, które pomogą mu w zadaniu. Zleceniodawcą jest straż w Erze. To bez sensu, że zalecili zaczynanie akurat w "pijanym knurze". Mogli najpierw "zaprosić" na jakiś posterunek i udzielić jakichkolwiek informacji. Ale skoro jednak skierowali maga tutaj, to coś musi być na rzeczy. Ktoś musi tutaj coś wiedzieć, to jest pewne. Zgodnie z przemyśleniami, Azure wpadł na pewien pomysł. Barman wygląda na takiego co nie jedno przeżył i nie jedno wie. Trzeba przyskarbić sobie jakoś jego przychylność i wtedy odpowiednio podpytać.
- Kieliszek Vinho Verde Terras de Felgueiras Rosé Espadeiro.
Powiedział z pewnością do karczmarza. Nie miał pewności jak dokładnie smakuje to całe
Vinho Verde Terras de Felgueiras Rosé Espadeiro, ale pewien był, że to drogie wino. Dodatkowo, na 99% w tym lokalu nie będzie takich napojów. Zaowocuje to "oburzeniem" ze strony Mikilla. W ten sposób wyrobi sobie opinię osoby bogatej i kapryśnej. Następnie planuje zacząć się użalać nad "ostatnią misją", w której to "odniósł rany" i przydałby mu się jakiś pancerz. Nie żeby z kości, czy coś. Oczywiście nie przyzna się póki co do bycia magiem, a ograniczy do "bycia łowcą skarbów". Tyle kłamstw w takim czasie... Być może karczmarz widząc "bogactwo" chłopaka, podrzuci mu jakieś propozycje. Chociażby lokalizację sklepu, którego poszukuje chłopak.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 16:19

Barman natychmiast przerzucił swoje spojrzenie na kolejną osobę, która podeszła do lady, czyli na Azure. Wysłuchał też on co miał i po otrzymaniu zamówienia nie było widać właściwie żądnej reakcji zaskoczenia na jego twarzy. Jedynie co się zmieniło to przestał doczyszczać kolejny z kolei kufel i odłożył go razem ze ściereczką. - A więc zamawia pan sobie naszą specjalność, co? Rzadko kiedy, ktoś przychodzi tutaj tego się napić. Wydusił z siebie i siegnął po w miarę wyglądający kufel do którego po obróceniu się do Azure plecami i nalał do drewnianego pojemnika jakiegos płynu i z hukiem postawił przed nim. Nie byoby dziwne, gdyby kilka kropel poleciało na strój młodego maga. - Nalezy się dwadzieścia klejnotów. Po podaniu trunku stał przed Tobą nieruchomo i wyraźnie czekał na zapłatę. W tle także już było słychac znowu szepty jak to wyglądało pewnie przed ich wejściem do karczmy. Najwidoczniej po zamówieniu alkoholu uznali Ciebie za swojego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 16:37

Mają cosik takiego? A to Ci zaskoczenie... Pomyślał Azure widząc reakcję i działania karczmarza.
- Lubię takie... wyjątkowe smaki.
Odpowiedział mężczyźnie, gdy ten wyraził w pewien sposób zaskoczenie. Mimo, że nie było tego widać po nim, to z jego słów szło wyczytać jasno "Nikt tego nie kupuje, wszyscy chleją rozwodnione piwsko.", czy coś w ten deseń. Po usłyszeniu ceny, Mikillowi niemalże gałki z oczu nie wypadły. Ile kur*@? dwadzieścia klejnotów? Oby się zwróciło... Mimo jednak irytacji połączonej z zaskoczeniem, starał się nie dać po sobie tego okazać. Sięgnął do kieszeni i wyciągnął pięćdziesiąt klejnotów po czym położył je na kontuarze. Gdy otrzymał napój, wziął jeden, delikatny łyk. Starał się udawać, że "delektuje" się napojem. Wcześniej jeszcze podsunął naczynie z winem pod nos i powąchał.
- Macie tu jakieś warte uwagi pokoje? Muszę spędzić tu jedną noc zanim ruszę dalej. Ostatnie zlecenie strasznie mnie wykończyło. W dodatku ten cholerny stwór zniszczył mój pancerz....
Powiedział do karczmarza. Oczywiście miał w dupie pokój. Starał się jakoś kontynuować plan i wydobyć informacje, które są mu potrzebne. Oby zaczął gadać, mam już dość tego smrodu...
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 17:02

Karzmarz obserwował Twoją reakcję. Było to nader podejrzliwe, ale dla niego pewnie liczyło się tylko to, że zapłacił za to co zamówił. - To doprawdy wyjątkowy smak. Nigdzie indziej w Erze nie dostaniesz tak dobrego piwa rzekł Barman po uprzednim usunięciu się z zasięgu ramion blondyna. Spodziewał się tego, że chłopak się zdenerwuje i pewno rzuci się na niego z łapami. W końcu nie dość, że nie dał mu tego co zamówił to jeszcze wziął za to pieniądze od niego. Widać było, że na jego twarz wystąpił szyderczy uśmiech. Odczekał też chwilę czekając na to co Azure wymyśli, a po chwili pstryknął palcami i nagle od strony drzwi rozległ się huk jakby ktoś potężnym uderzeniem nogą je otworzył. - WSZYSCY MACIE SIĘ PODDAĆ. JESTEŚCIE ARESZTOWANI! rozległ się krzyk z tamtej strony i nagle do pomieszczania wbiegło chyba z tuzin ludzi w biało-niebieskich płaszczach z odłamem czerwieni. Już na pierwszy rzut oka było widać, że są uzbrojeni, a także, że dorównują ilością tym wszystkim pijaczynom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 17:28

-Piwo?
Spytał Azure z zażenowaniem na karczmarza. Przecież to miało być kurde wino! Pomyślał. Mimo to starał się uspokoić i nie reagować nazbyt agresywnie. Długo jednak nie czekał, aż coś zaczęło się dziać. Pstryknięcie i... cyk! Tuzin dziwnych ludzi wbiega do lokalu i chce aresztować wszystkich. Wyglądało na to, że to ludzie z rady. Akurat z tego Mikill był zadowolony. W końcu to jego zleceniodawcy. Dziwiło go jednak, że karczmarz-oszust współpracuje z radą. No i czemu teraz wszyscy tutaj wparowali? Przecież Azure nie zrobił nic złego. Zamówił tylko wino i został oszukany. Może rada chce go w coś wkręcić? Ale czemu, przecież mag nie zrobił nic złego... Mimo to, zdecydował, że w tym momencie nie podejmie walki. Podniósł ręce i powiedział.
- Poddaje się.
Nie zrobił w końcu nic złego, toteż nie było potrzeby aby miał się czego bać.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 19:47

Pacyfikacja całej karczmy poszła szybko i sprawnie. Ci co byli zbyt pijani, by dobrze określić swoją sytuację stawili opór, ale natychmiast zostawali brutalnie ściąganiu do dołu i nieprzytomni wyciągani z pomieszczenia. Nagle usłyszałeś znajomy głos zza swoich pleców.- Tego też weźcie. Zdaje się, że może być w posiadaniu pewnych interesujących nas informacji. Jeśli byś się obrócił zobaczyłbyś mężczyznę o długich czarnych włosach strojem odbiegającym od reszty ludzi, którzy tu wtargnęli. Jak Ciebie mijał dojrzałeś, ze jego broń różniła się od pozostałych. On miał katanę, a reszta dziwnie wyglądające laski.
Tak jak rozkazał tak podszedł do Ciebie jeden z nich i chwycił za ręce, by je tobie wykręcić za plecy. Jeśli będziesz stawiał opór to przychodzą z pomocą jego znajomi z jednostki i siłą Ciebie skują. Ostatecznie jest ich zbyt dużo tutaj. Po wyjściu z karczmy usłyszałeś jeszcze kolejny rozkaz - Wrzućcie go do mojego wozu... powiedział i spojrzał się na Ciebie krytycznie po czym dodał - Mogliby mu zrobić krzywdę... Po tej komendzie inny żołnierz tylko odkrzyknął salutując - Tak jest, Kapitanie Kanda! O ile nic nie zrobisz to spokojnie wejdziesz do pojazdu kapitana na tylne siedzenia, a sam kapitan usiądzie z przodu i w ten sposób ruszycie z tego miejsca.

-------------------------
Wygląd faceta- Klik[/b]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   24.06.15 20:09

Chłopak zdecydował, że nie będzie stawiał oporu. Pozwolił zatem strażnikom działać. Z ich ubrań, działań i słów, szło łatwo dostrzec, że to przedstawiciele rady. Zadowoliło to Azurę, bo po części to właśnie ich szukał. Chociaż słowa "Tego też weźcie. Zdaje się, że może być w posiadaniu pewnych interesujących nas informacji.", nie pasowały trochę do sytuacji. No cóż, być może to jakaś... przykrywka? Cholera wie. W każdym razie jak zostało wspomniane wcześniej, chłopak poddał się straży i pozwolił przekierować do... wozu kapitana! Mikill zlustrował go.
- A po cóż to wszystko, panie Kapitanie?
Spytał.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   25.06.15 18:03

Kapitan wyraźnie był zadowolony, że wszystko poszło po jego myśli. Bez żadnych problemów wszystkich "zapakowano" do wozów wliczając w to Mikilla. Jak już wszystko zostało dopilnowane to został wydany rozkaz powrotu i wszyscy żołnierze udali się do dwóch innych powozów, a dwójka z nich jechała razem z nowymi więźniami. Sam Kanda natomiast po chwili dołączył Azure w pojeździe. Po usłyszeniu czegoś od maga natychmiast syknął gniewnie. - Tsk! Zamilcz. Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie.
Cała podróż minęła właściwie bez problemowo, ale w pewnym momencie wydarzyło się coś dziwnego. Powóz Kapitana skierował się w zupełnie inną stronę niż reszta. Zapewne wzbudziło to pewne podejrzenia u Ciebie, ale nie miałeś zbyt dużo czasu do zastanowienia, bo po chwili gwałtownie się zatrzymaliście, a Ciebie siłą wytargał sam kapitan i zaprowadził do niepozornego budynku, który architekturą przypominał wcześniejszą karczmę. Jednakże samo wnętrze było już znacznie bardziej schludne niż pijalnia.
Po chwili zostałeś także brutalnie rzucony na krzesło i usłyszałeś słowa, któe prawie przechodziły w krzyk. - A teraz gadaj co wiesz!

----------------
Jesli dostanę uprawnienia to zmienimy lokalizację, a jak nie to trudno ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   26.06.15 13:29

Azure był coraz bardziej zaskoczony sytuacją. Dodatkowo gdy powóz zmienił kierunek w inny niż pozostałe, chłopak lekko się przeląkł. Starał się zachować jednak spokój. Wszelkie próby jakichkolwiek nieodpowiednich w tej sytuacji działań, na pewno nie polepszyłyby sytuacji chłopaka. Dodatkowo gdy został "rzucony" na krzesło zaczął się zastanawiać czy to na pewno wszystkie jest w takim porządku o jakim on myśli.
- Ale że ja?
Spytał zdziwiony w kierunku kapitana.
- Panie Kapitanie...
Powiedział po czym chrząknął, chcąc w ten sposób oznajmić, że ma coś do powiedzenia.
- Po pierwsze chciałem spytać po co rozmowa w tym miejscu i w taki sposób. Nie jestem żadnym kryminalistą. Po drugie nie wiem o czym szanowny Kapitan mówi. Jestem tu w celach zarobkowych i nie ma to nic wspólnego z łamaniem jakiegokolwiek prawa. No ewentualnie z wyjątkiem spożywania alkoholu przez niepełnoletniego maga, czyli mnie. Wręcz przeciwnie, działam tu z polecenia straży. Niebezpośredniego do mnie, ale skierowanego do maga, który ma ochotę się tym zająć. Nie mam najmniejszego pojęcia o co chodzi.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   28.06.15 21:52

W tej chwili cała mimikę twarzy kapitana można było nazwać przerażającą. Wszystkie mięśnie twarzy miał rozluźnione co tylko spowodowało, że jego oblicze zyskało lodowatego uroku. I jeszcze te oczy... oczy, które zdawały się świdrować młodego maga z Blue Pegasus na wylot. Widać było, że dla niego to już jest rutyna i nie zawaha się przed jakimkolwiek czynem, by zdobyć to co on chciał. Zresztą pewnie "murów" tego budynku nie opuszczało nic bez wiedzy jego oraz jego przełożonych.
- Tak TY! I nie zgrywaj idioty. Żaden przeciętny mieszkaniec tamtej dzielnicy nie potrzebuje zbroi. Z resztą pewno i tak go nie stać na nią, a Ty tak bezpardonowo coś o tym napomknąłeś. Musisz coś wiedzieć. odpowiedział Kanda natychmiast po tym jak się odezwałeś po raz pierwszy. Czuć było w jego tonie, że tylko na informacjach mu zależy. Po chwili jednak znów się odezwałeś i mina mu trochę zrzedła. - Coś powiedział?! Masz coś, by udowodnić swe słowa? Uprzedzam wszelkie wykręty mogą się dla Ciebie źle skończyć... dokończył pozostawiając oczywiste niedomówienie i czekał na Twoją reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   30.06.15 20:23

Chłopak cały czas starał się patrzeć na kapitana. Cóż, sytuacja nie była jednak taka na jaką wyglądała. Pan Kapitan nie miał pojęcia o prawdziwych zamiarach Azure. Dodatkowo mag lodu miał nadzieję, że żołnierz mu jakoś pomoże a wyszło na odwrót.
- Mam na barku znak gildii. Należę do Blue Pegasus. A podpytanie o pancerz miało na celu... Cóż. Chciałem podejść jakoś karczmarza, żeby powiedział mi cosik. Zazwyczaj takie osoby mają sporo informacji. W tym wypadku niestety to on szukał informacji.
Powiedział do mężczyzny czekając na jego reakcję. Mikill nie zamierzał na siłę próbować uciec. Mimo "potęgi" rady, w aktualnym momencie, mag lodu miałby problemy z poradzeniem sobie z kapitanem. Byle kto nie dostaje takiego stołka. No chyba, że ma kontakty. Wtedy jednak widać "ciotowatość" takowego kombatanta. Kanda wyglądał jednak na silnego i samodzielnego. Takiego, który potrafi poradzić sobie z przeciętnym magiem.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   03.07.15 15:49

Widać było, że na kapitanie nie zrobiło żadnego wrażenia twoje wytłumaczenie. - Znak może sobie podrobić dowolna osoba w dowolnym momencie jaki sobie wybierze. Widzisz? powiedział kapitan i w tym momencie podniósł rękę pokazując ci pusty wierzch dłoni na której niczym pokaz slajdów przewinęły się symbole wszystkich większych legalnie prosperujących gildii. - To jest właściwie podstawa, więc nawet początkujący mag może to zrobić wyjaśnił jeszcze bardziej umniejszając Twój argument.
Nie minęło tęż dłuższej chwili, a podszedł do Ciebie i odsłonił Twój znak, który miałeś na barku i krzyknął - Hans! Wiesz co robić... W tym też momencie spod ściany ruszył się postawny mężczyzna i po zbliżeniu się do Ciebie na trzy metry uderzył swoją laską w podłogę. Usłyszeć huk i nagle pod oraz nad Tobą pojawiły się dwa kręgi magiczne. Jak się pojawiły poczułeś nagłą bezsilność jakbyś nie mógł niczego zrobić. Po chwili wszystko wróciło do normalności i znów wziął głos kapitan - Wygląda na to, że masz szczęście i nie kłamiesz, a teraz powiedz wszystko od początku. Po co się tutaj znalazłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   04.07.15 12:12

Lazurowy coraz bardziej gubił się w tym wszystkim. W tym czasie mógłby już szukać osób odpowiedzialnych za to całe zamieszanie. Zamiast tego jednak to on został oskarżony i jest przesłuchiwany. Kpina!
Co jest? Pomyślał Mikill odczuwając nagłą bezsilność. To co zrobił teraz ten cały Hans, było dość dziwne i nieprzyjemne. Po jednak owym wydarzeniu, jego słowa wyjaśniały co się teraz stało. Korzystając z tej dziwnej mocy, wydobył z Azure kilka informacji. Zapewne potwierdzenie tych, które przekazał chłopak. W ten sposób owa grupka z rady chciała mieć pewność, że mag nie kłamie.
- Wziąłem zadanie, żeby dowiedzieć czy te zbroje mają coś wspólnego z "zaginięciami" w slumsach. Zalecane było, aby najpierw udać się do baru, zatem tak zrobiłem. I jak już wspomniałem, chciałem czegoś się dowiedzieć od karczmarza. Potem wparowaliście wy. Tyle.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   06.07.15 21:51

- Ech, co za idiota to wypisywał... Jak już chciał to zrobić to powinien się zapoznać z planami rady lub przynajmniej nas o tym zawiadomić. Uniknęlibyśmy później tego... problemu. Przepraszam westchnął kapitan łapiąc się za głowę. Jak się okazało nie miał on zielonego pojęcia o żadnym ogłoszeniu. W sumie też z jego tonu mogłeś wywnioskować, że przeprosił bardziej z grzeczności niż szczerze, bo jego ton głosu ani mimika twarzy wcale się nie zmieniły. - Pewnie większość rzeczy znalazło się w ogłoszeniu, ale powiem ci jeszcze dwie rzeczy. Rada podejrzewa o to wszystko kowala właśnie z tamtego rejonu. Można powiedzieć, że jest dość pracowity, więc usłyszysz pewnie go z daleka, więc ze znalezieniem problemu nie będzie, a co do drugiej rzeczy to pamiętaj, ze jak zobaczysz jednego z nas to choćby nie wiem co nie w chodź nam w drogę... Zrozumiałeś? to ostatnie zabrzmiało bardziej jak groźba niż ostrzeżenie. - Kiedy stwierdzisz, ze jesteś gotowy to strażnik przy wyjściu Ciebie odprowadzi do tamtej dzielnicy. Po skończeniu zdania Kapitan odwrócił sie na pięcie tak, że jego granatowa peleryna się podniosła i poszedł do swojego biura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   07.07.15 19:17

Chłopak spojrzał ta Kandę. Nie wiedział czy ma mu współczuć, wyśmiać go czy cokolwiek innego. Zdecydował zatem, że pozostawi to bez komentarza. Westchnął zaledwie po czym wstał.
- Dobrze wiedzieć. Dzięki.
Powiedział po czym ruszył w kierunku strażnika, który miał go odprowadzić. Skinął głową, sugerując, że jest gotowy na drogę i że mogą już ruszać. Gdyby chłoptaś nie zrozumiał, Azure powtórzył przekazanie informacji, tym razem jednak poprzez słowo.
- Idziemy.
Następnie zapewne ruszył razem z owym strażnikiem. Gdy byli wystarczająco blisko powiedział.
- Mógłbyś już iść? Lepiej byłoby, gdybyś nie pokazywał się tutaj ze mną. Bynajmniej w oficjalnym stroju Rady.
No chyba, że owy strażnik był ubrany w ciuchy cywilne. W tym wypadku Mikill nie powiedział wcześniejszych słów. W końcu strażnik mógłby pomóc. O ile nie jest w ciuchach, które jasno mówią "JESTEM Z RADY, POMAGAM MAGOWI, UCIEKAJCIE MORDERCY!"; czy coś w ten deseń. Następnie będąc już w odpowiedniej dzielnicy, ruszył na poszukiwania owego kowala.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 85
Dołączył/a : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   09.07.15 19:09

Strażnik, który Ciebie odprowadzał był akurat ubrany w strój służbowy, więc w momencie, gdy powiedziałeś mu, że może odejść to bez wahania to zrobił. Wcześniej jednak uderzył Ciebie w nogę swoją laską jakby przez przypadek, ale siła z jaką to zrobił świadczyła wręcz na odwrót. Najwyraźniej nie spodobało mu się, że pozwoliłeś sobie wydawać mu polecenia.
O ile zignorowałeś to co zrobił to w momencie wkroczenia do dzielnicy od razu do Twoich uszu dotarły dźwięki uderzenia młotem o kowadło. Był to dźwięk jaki nie sposób pomylić z czymś innym. Wiedziałeś więc gdzie się udać i tak też pewnie zrobiłeś. Jednak im bliżej się znalazłeś źródła dźwięku to tym wyraźniej słyszałeś jakby rozmowę na miejscu. Nie słyszałeś jednak o czym owa rozmowa traktowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Karczma "Pod pijanym knurem"   

Powrót do góry Go down
 
Karczma "Pod pijanym knurem"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Karczma "Pod pijanym knurem"
» Karczma "Męty i odmęty"
» Karczma
» Karczma "Pod Niedźwiedziem"
» Karczma "Mały Pony" i Stajnie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie