IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Targowisko

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Targowisko   10.11.14 20:31

First topic message reminder :

Rozległy plac na którym stawiają swoje stragany wszelkiej maści kupcy ciągnący do stolicy magii z nową radą. Rzecz jasna w tym miejscu można kupić wszystko od maści na czyraki po magiczne zarówno prawdziwe jak i fałszywe amulety czy eliksiry. Targowisko rzecz jasna jest również ulubionym miejscem wszelkich kieszonkowców czy fałszywych wróżbitów przepowiadających przyszłość.

Na kwadratowy plac prowadzą cztery wejścia: północne, południowe, wschodnie i zachodzie. Przy każdym znajduje się niewielka budka strażnicza, gdzie zazwyczaj znajduje się od 4 do 6 strażników miejskich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Targowisko   30.01.16 9:47

Na start przepraszam za opóźnienia aż tak długie. Ostatnimi dni, jak sami mogliście dostrzec, MG mają trochę problemów, a dodatkowo strasznie gubię się w swoich fabułach, bo musiałem wyrzucić pewien scenariusz.

Glacial słuchał uważnie zarówno Tory jak i Shiny. Gdzieś w tle Garet przemknął kilka razy, prawdopodobnie organizując chłopców do wyprawy w dzicz miejską. Mag wykazywał jednak zerowe zainteresowanie oficerem. Gdy nasi magowie natomiast tłumaczyli mu swoje spostrzeżenia i wyjawiali posiadane sekrety, ten skrupulatnie patrzył w kartki swojego zeszytu. Jego oczy były przy tym lodowate. Zabrał głos dopiero w chwili, gdy Shina ponownie starała się ich uświadomić o tym, że jest tu "tylko pomocą".
- Shina. Możesz mi mówić Glacial. Ale pamiętaj! Nie jesteś tu tylko pomocą. Jesteś tak samo ważna jak każdy z nas, magów - dodał lekko uszczypliwie gdy policjant wszedł do pomieszczenia po krótkiej nieobecności - Mój plan lekko komplikuje się, ale przynajmniej kilka kwestii możemy rozwiązać już teraz. Oboje możecie mieć rację i dobre pomysły, więc trzeba je ze sobą pogodzić... Shina - czy zechcesz robić za czujkę i spróbować dotrzeć do winowajców poprzez podawanie się za jednego z nich? Wydaje mi się, że skoro William był tu już w dość widowiskowym celu, mógłby zostać łatwo rozpoznany za oszusta - rzekł kierując wzrok prosto w oczy kobiety. W jego wzroku panowała cisza i chłód, ale coś głębiej się przez nie przebijało... jakiś smutek - Z kolei William mógłby jeszcze raz przeszukać pozostawione po sobie zgliszcza - kontynuował wlepiając oczy w zeszyt - Zna je trochę lepiej od nas. Przynajmniej, jeżeli miejsca o których mówimy pokrywają się w tej samej strefie geograficznej...
Widać było, plan uległ zmianie. O ile Tora powinien się prędzej czy później spodziewać, że jego czyn może wyjść na niezbyt dobre jakiejś jego misji, o tyle Shina mogła się zlęknąć. Coś mi jednak mówi, że rozdzielenie może wyjść tej misji na dobre. Szybciej dowiecie się więcej. Glacial będzie miał mniej za złe komuś z was... Garet nie będzie dostawał ślinotoku... chyba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Tytuł : Portret Blue Pegasus
Liczba postów : 364
Dołączył/a : 10/03/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Targowisko   01.02.16 17:51

Tora bardzo polubił nowy plan. Był prosty i skuteczny, szybko mógł rozwiać ich wątpliwości i naprowadzić ich na dobry trop. Rozdzielenie się, mimo że w większości filmów prowadzi zazwyczaj do zgonu bohaterów, w tym przypadku jest bezpieczniejsze niż trzymanie razem. Zarówno William jak i Shina nie znali swoich umiejętności i możliwości, co może źle wróżyć jeśli zostaną zepchnięci do walki na niewielkiej przestrzeni. Ludzie bardziej ze sobą zgrani nie mieliby takich problemów jednak w tym przypadku znajomość mierzona w godzinach może nie być wystarczającym świadectwem zażyłości. Po raz pierwszy w życiu, Tora pożałował tego, że najczęściej pracuje sam i niewiele osób może pochwalić się tym, że jest w stanie zgrać się z nim w czasie walki.
Wracając jednak do naszego posterunku. Kiedy Glacial skończył mówić, Tora wyprostował się (do tej pory utrzymywał się w pozycji niewielkiego zgarbienia by lepiej przyjrzeć się mapie) i odpowiedział magowi śledczemu.
-Glacial ma rację, nie nadam się jako wtyczka. Jeżeli to pomoże to chętnie jeszcze raz przeszukam teren. Ostatnio miałem pękniętą czaszkę i silny krwotok połączony ze wstrząsem mózgu... Nie zdziwiłbym sie gdyby umknęły mi ważniejsze szczegóły -powiedział przenosząc wzrok z mapy na Glacial'a. -Przyda mi się mapa z zaznaczonym miejscem. Poprzednim razem szedłem po śladach ale wątpię czy trafiłbym po tak długim czasie nieobecności. Wolałbym też, żebyś szczególnie ją miał na oku - powiedział wskazując dłonią Shinę. -Jej zadanie jest znacznie niebezpieczniejsze od mojego i w razie kłopotów to ona jednak ryzykuje życiem. Jeśli będzie trzeba wybierać między mną a Shiną - wybierz ją.
Szczerze mówiąc, coś w tym Glacialu się bardzo nie podobało Torze. Ta jego aura chłodu i zimna... W dodatku wyglądał na takiego, którego nie trudno rozgniewać a potem nie łatwo uspokoić. Tacy ludzie bywają nieobliczalni. No i skoro wie jak dotrzeć do winowajców to po co to przeszukanie terenu? Dowody? Same zbroje z ludzkich kości wystarczą by wsadzić kogoś za kraty na długie lata. A może to pułapka i Glacial współpracuje ze zbrodniarzami? A magowie wysłani w ich sidła mają jedynie przestraszyć konkurencję i gildie przed mieszaniem się w nie swoje sprawy? Kto wie? Jak na razie nasz tygrys wszedł w krzaki i przyczaił się by w odpowiednim momencie skoczyć na ukrytego smoka. O ile sam łowca nie stał się już zwierzyną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Targowisko   03.02.16 15:57

Kiwnęła grzecznie głową, pozwalając aby burza jasnych włosów poruszyła się nerwowo na plecach. Mogła przystać na taki plan - był jaj na rękę. Nie znała pegaza oraz jego stylu walki. Mimo tego, że był znacznie silniejszy od niej i mógł ją ochronić to była kimś, kto nie lubił polegać na innych. Najlepiej czuła się sama podczas jakikolwiek starć. Odpowiedzialność za czyjeś bezpieczeństwo - to sprawiało, że się stresowała. Trzymając ręce opuszczone luźno wzdłuż ciała pozwoliła sobie na delikatny uśmiech skierowany ku tygrysowi.
[color=#FFFF99] - Nie martw się, poradzę sobie. Ty masz trochę gorzej bo możesz natknąć się na bandę wściekłych magów. [color]- zaczęła za spokojem w głosie, przenosząc wzrok na tworzącego nieco zimną atmosferę mężczyznę. Wszyscy Ci ludzie byli jacyś dziwny i podejrzani, chociaż starała się nie dopuścić do siebie negatywnych myśli. Po co? W życiu trzeba było kierować się optymizmem, pozwalał on bowiem dostrzec więcej rozwiązań. - Mądrze. Jest znacznie popularniejszym magiem niż ja, ma wielu znajomych. Kto będzie podejrzewał zwykłą, cichą myszkę o oszustwo? Mam już ruszać? Prosiłabym tylko o mapę do miejsca, gdzie mam się udać. Ewentualnie jakiś koń byłby mile widziany gdyby to było daleko.
Poprosiła grzecznym tonem, a uśmieszek nie schodził jej z twarzy. Widać było, że czuła się z tym zadaniem całkiem swobodnie i nie dopuszczała do siebie jakiegokolwiek strachu. Cofnęła się o krok i wyciągnęła leniwie ręce ku górze, przeciągając się leniwie z cichym westchnięciem. Znała swoje słabości, ale też swój charakter co często dawało jej siłę w momencie gdy potrzebowała jej najbardziej. Bo co mogło się stać? W najgorszym wypadku ją zdemaskują i zdecydują się wykorzystać do swoich niecnych celów czego wcale nie zamierzała im ułatwiać. Shina była twardą i upartą kobietą, której celem było stanie się Erzą ich czasów. Nawet kimś więcej! Dlatego też nie dopuszczała do siebie wizji porażki, jeszcze nie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Targowisko   05.02.16 18:43

Tak więc magowie ustalili kolejność działań i podział obowiązków. Wyszło na to, że Mag A wyruszy samotnie, a następczyni Erzy zabawi się w szpiega. Czy to nie cudownie?

Dopiszcie do tamtych postów z/t
Tora - jest post
Shina - jest post
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 96
Dołączył/a : 14/03/2016
Wiek : 14

PisanieTemat: Re: Targowisko   21.06.16 16:47

Po spotkaniu z Kaa w restauracji w Margaret, postanowiłam wybrać się do innego miasta na małe zakupy. Brakowało mi paru gadżetów w moim pokoju, a na targowisku ciekawe rzeczy były za najmniejszą możliwą cenę. Oczywiście zależną od tego, kto dany przedmiot sprzedawał. Chodziłam między rzędami straganów, uważnie przyglądając się im, żebym niczego nie pominęła. Przez to moje szwędanie się w te i we wte parę osób zaczepiło mnie pytając, czy nie zgubiłam swoich rodziców. Takie sytuacje były naprawdę wkurzające, ale przyzwyczaiłam się. Stanęłam przy straganie z biżuterią. Nie to żebym lubiła świecidełka, ale zaciekawił mnie pewien wisiorek. Był trochę podobny do mojego, również z feniksem, ale po dłuższym przyglądaniu mu się stwierdziłam, że jest strasznie brzydki. Jakaś babka przecisnęła się obok mnie i pochwyciła garść biżuterii, po czym uciekła. Złodziejka? Czego mogłam się spodziewać po targowisku... Kilka osób ruszyło za babką, a ja to zignorowałam i poszłam dalej, do kolejnego straganu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1694-juliette-mosty-gotowe


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 13
Dołączył/a : 13/06/2016

PisanieTemat: Re: Targowisko   21.06.16 18:54

Chociaż Raijin nie znosił głośnych i zatłoczonych miejsc, nie potrafił sobie odmówić codziennej wyprawy na targowisko, gdzie mógł zdobyć trochę świeżych warzyw i owoców. Chociaż żaden z niego żarłok, co się mówi o niektóych, że jedyną możliwością, aby przestali jeść, jest brak jedzenia, on sam lubi sobie trochę dogodzić, a ściśle - swojemu podniebieniu. Wyprawa tego pokroju wiązała się z noszeniem sporej torby z zakupami, która zdecydowanie zajmowała większość jego uwagi - wszkaże nie chciał wysypać jej zawartości, a trzymał ją obydwiemia rękami: ryzyko upadku było realne. Natarczywi przechodnie nie ułatwiali mu tego zadania - telepał się na prawo i lewo, próbując omijać poszczególnych osobników niczym duchy z Pac-Mana. Zwykle mu się to udawało. przyanjmniej do momentu, kiedy podniósł się zgiełk. Mając ograniczone pole widzenia od strony frontu, nie widział, co się do niego zbliża, jednak tupot stóp wielu ludzi zwiastował kłopoty. Jakaś kobieta zbliżała się w jego stronę a za nią brygada pościgowa. Domyślił się, że to złodziejka - tako też wykorzystał okazję, że chciała przebiec obok niego - i podłożył jej nogę. Kobieta upadła na chodnik, upuszczając przy tym cenne przedmioty. Po chwili dopadli ją mieszkańcy, żądni ukarania kobiety za jej występek. Ta sprawa naturalnie go nie dotyczyła, więc ruszył dalej przed siebie. Co niektórzy mieszkańcy rzucali na niego swoje spojrzenia, co peszyło go okropnie. Ale cóż, widok kobiety w zbroi, która wymierza sprawiedliwość nosząc przy tym na rękach warzywa, jest dośc niecodzienny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 96
Dołączył/a : 14/03/2016
Wiek : 14

PisanieTemat: Re: Targowisko   21.06.16 19:09

Stanęłam przy kolejnym stoisku, jednak zostałam zmuszona przez ciekawość do obrócenia się w stronę hałasu. Zdołali ją złapać? A nie, to chyba ta dziewczyna w zbroi, w końcu patrzyli się na nią. A może to przez to, że była w zbroi? W każdym bądź razie, moją uwagę przykuła teraz ta właśnie dziewczyna. Nie mogła być jakimś szlachcicem, bo co szlachcic robiłby nędznym targowisku? Jedyna jeszcze opcja jaka przyszła mi do głowy to to, że dziewczyna była rycerzem jakiejś gildii. Brawo, Juliette, odkryłaś Amerykę, ale Kolumbem nie jesteś! Odeszłam od stoiska i zakradłam się do dziewczyny.
- Hej... To ty zatrzymałaś tamtą złodziejkę? - kiwnęłam głową w stronę tłumu ludzi. To było niegrzeczne z mojej strony, zagadać do osoby, której nie znałam i prawdopodobnie przeszkodziłam jej w spokojnym wykonywaniu zakupów. Ale cóż, taka natura dzieci, że lubią przeszkadzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1694-juliette-mosty-gotowe


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 13
Dołączył/a : 13/06/2016

PisanieTemat: Re: Targowisko   21.06.16 19:53

Jeśli Raijin miałby się czegoś obawiać, to jednej rzeczy: ktoś go zaczepi. Niestety wszelkie próby wtopienia się w tłum spalił na panewce, co gorsza, kiedy tylko minął zaledwie kilka stoisk, jakieś dziecko zaczepiło go - pytając się, czy to on przyczynił się do zatrzymania złodziejki. Spojrzał na nią swoim jednym okiem, bowiem drugie zasłaniała długa grzywka. Na twarzy, jak zawsze, miał obojętny wyraz, może nawet nieco nieprzyjemny - ale prawdopodobnie nie przerażający, w końcu nie był wcale taki zły.
Widząc dziewczynkę, wysilił się nieco do subtelnego, ale nadal sztucznego uśmiechu.
- Tak, to ja ją złapałam - odpowiedział, próbując poprawić chwyt na torbie. Diablestwo jak na złość próbowało mu jakoś umknąć z rąk i narobić bałaganu - a takiej straty by nie zniósł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 96
Dołączył/a : 14/03/2016
Wiek : 14

PisanieTemat: Re: Targowisko   22.06.16 14:11

Dziewczyna chyba nie była chętna do rozmowy. No cóż, ale jak już jej odpowiedziała to również wypadałoby odpowiedzieć, a nie sobie iść. To byłoby równie niegrzeczne jak to, że zaczepiłam nieznajomą osobę na targu, jak wkurzający bachorek.
- Fajnie! - odpowiedziałam, wymuszając lekko zachwyt. Przyznam, interesowała mnie tylko ta dziewczyna, a nie to co zrobiła. Przeszłam obok niej kawałek, przyglądając się jej uważnie. Chyba nie jest za sympatyczną osobą, skoro ma taki... nieprzyjemny wyraz twarzy. Spojrzałam na jej torbę. Najwyraźniej jej trochę przeszkadzała.
- Może mogłabym jakoś pomóc? - wskazałam na torbę. Liczyłam na to, że jeśli jej pomogę to powie mi coś o sobie. Ja w sumie też bym mogła, ale czy dziewczynę będzie to interesowało? Kto wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1694-juliette-mosty-gotowe


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 13
Dołączył/a : 13/06/2016

PisanieTemat: Re: Targowisko   22.06.16 15:37

Raijin wzruszył ramionami. Nie widział w tym nic fajnego, ot, zwykłe przestępstwo, które udaremnił przy minimalnym wysiłku. Gardził złoczyńcami, jak przystało na osobę, która postępowała ściśle według zasad rycerskiego kodeksu. Niemniej, zdawał sobie sprawę, że bieda i rozpacz potrafi popchnąć człowieka do najgorszych zbrodni - jednak nie takich, jak żądza bogactwa i wpływów. Właśnie to drugie doprowadziło do zguby jego rodziny i jego ucieczki. Przykrys los.
Pytanie dziewczynki o pomoc nieco wytrąciła go z tropu, ale przynajmniej wyrwało go to z zamyślenia.
- Nie, nie trzeba - odpowiedział beznamiętnie. Przyjmowanie pomocy od dzieci uznawał za rzecz niedorzeczna i nieakceptowalną, poza tym był to ktoś obcy.
- Gdzie są twoi rodzice? - zapytał - dzieci same nie powinny się kręcić w takich miejscach. Pełno tutaj szumowin które mogłyby zrobić ci krzywdę. Odprowadzić cię do domu? - zapytał. Ten akt pomocy nie kolidował z jego planami opuszczenia tego miejsca, więc spodziewał się, że uda mu się jednocześnie zrobić to, co należy, a przy okazji zniknąć z oczu tego całego motłochu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 96
Dołączył/a : 14/03/2016
Wiek : 14

PisanieTemat: Re: Targowisko   22.06.16 16:08

Sądziłam, że jednak da sobie pomóc, cóż, trudno. Jej pytanie sprawiło, że zacisnęłam zęby. Bycie dzieckiem bez rodziny jest trudne, zwłaszcza przez takie pytania. Westchnęłam lekko zezłoszczona słowami dziewczyny, ale skąd mogła wiedzieć jak się czuję? A jeśli chodzi o ''robienie mi krzywdy'' to nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja. I bardzo dobrze, bo inaczej sprawca posmakowałby miecza Firehearth!
- Nie trzeba, sama mogę dotrzeć do mojego mieszkania. A jeśli chodzi o rodziców... Nie ma ich - ostatnie zdanie powiedziałam lekko przez zęby, co mogło pewnie zezłościć dziewczynę. W końcu dzieci nie powinny się odzywać w taki sposób do starszych, chociaż nie wiedziałam ile ona ma lat.
- Przyszłam tutaj na zakupy, tak jak ty - dodałam. Byłam ciekawa czy rozmowa z nią zacznie być ciekawa, czy cały czas będziemy się wymieniać krótkimi zdaniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1694-juliette-mosty-gotowe


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 13
Dołączył/a : 13/06/2016

PisanieTemat: Re: Targowisko   23.06.16 19:27

Raijin westchnął. Wszystko wskazywało na to, że nie musiał robić nic. Usłyszawszy, że dziecko jest sierotą, zrobiło mu się przykro - ofiary wojny czy innych nieprzyjemności, zdane wyłącznie na siebie. Takie rzeczy nigdy nie powinny mieć miejsca, jednak są one naturalną koleją rzeczy. Raz jeszcze poprawił w ramionach swoje zakupy.
- Przykro mi to słyszeć - odpowiedział, jednak nie zdradzał większego zaangażowania w ten wątek, zresztą, to nie był jego problem.
- Życie bez rodziców nie jest łatwe, coś o tym wiem.
Wtedy spod zbroi rozległ się przytłumiony dźwiek wydostający się z brzucha. Był głodny jak wilk i najlepiej by było, jakby najszybciej naprawił ten niefortunny obrót spraw.
- Rozumiem, cóż, ja już swoje zakupy zrobiłam. Jeśli nie masz więcej spraw do mnie, pozwól, że udam się w swoją stronę.
Po tych słowach obrócił się w stronę tłumu i powolnymi krokami zmierzał w swoją stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 96
Dołączył/a : 14/03/2016
Wiek : 14

PisanieTemat: Re: Targowisko   24.06.16 15:43

Chyba na prawdę nie była chętna do rozmowy. Czułam się trochę źle, że straciłam czas na próbę zapoznania się z dziewczyną. Co prawda posiadałam aż za dużo czasu, ale jak to mówią ''czas to pieniądz''. Zawsze mogłam go wykorzystać w inny sposób. Westchnęłam, słuchając krótkich zdań wypowiedzianych przez dziewczynę. Czyli ona też nie miała rodziców? Zauważyłam, że dużo jest takich osób we Fiore, jednak nie wiedziałam czym było to spowodowane. Widząc, że ''spieszy się'' gdzieś, chciałam się pożegnać, ugryzłam się jednak w język. Niech idzie, nie miałam już więcej tematów do zaczepki. No dobra, był jeden ''jak straciła rodziców'', ale nie chciałam jej już wkurzać. Wiedziałam jak drażliwym tematem jest strata rodziców. Patrzyłam przez chwilę jak odchodzi, a następnie również udałam się w swoją stronę.

[Wybacz, że nie mam pomysłu jak dalej poprowadzić fabułę ;-;]
z/t x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1694-juliette-mosty-gotowe
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Targowisko   

Powrót do góry Go down
 
Targowisko
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Targowisko
» Targowisko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie