IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dzielnica Rzemieślnicza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Dzielnica Rzemieślnicza   10.11.14 20:45

First topic message reminder :

W tym miejscu każdy kto oczywiście posiada pieniądze znajdzie coś dla siebie. Przeważnie znajdują się tutaj produkty wysokiej jakości. Znajdują się tutaj sklepy zarówno z magicznymi przedmiotami jak i normalnymi.

Cała dzielnica jest zadbana, gdzieniegdzie widać patrole straży miejskiej, które leniwie się przechadzają. Nie ma tutaj zbyt dużo żebraków, czy cyganów. Na głównym skrzyżowaniu znajduje się pokaźna fontanna z wykutym w białym marmurze magiem trzymającym w prawej ręce kulę, a w lewej kostur.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   27.11.15 16:41

Obserwowała jedynie przez czas dłuższy to zajście, milcząc. Założyła ręce na piersi, rozglądała się uważnie. Można by nawet stwierdzić, że niewiele ją interesował przebieg rozmowy, bowiem nie zwykła podsłuchiwać. Ostatnie podsłuchiwanie skończyło się źle dla tych, których słyszała, więc... wolała nie skupiać się na sensie tych słów. Jedynie gesty starała się zapamiętać chociaż w minimalnym stopniu. Siadają, witają się uściśnięciem dłoni. Może czas przyjść? Może nie? Co teraz, Arisu, decyduj! Czuła się dość niezręcznie. Albo podejdzie, być może przerwie im miłą pogawędkę, zyska informacje na temat brata i pójdzie, albo zrobi z siebie durnia, bo będzie stała jak ten kołek. A nawet o to, że mogłaby zrobić z siebie pośmiewisko się nie martwiła, bo takie głupie sytuacje zawsze przy Bitter zostawały obrócone w żart, aby tylko poprawić humor rodzeństwa Hirano. Co się udawało!
Więc podeszła. Dość lekkim krokiem, uśmiechając się leciutko.
- Przepraszam, przeszkadzam? - zapytała. - Ja tylko na chwilę... z pytaniem do starej przyjaciółki - dodała, puściła jej klasyczne oczko pokazując, że chodziło jej właśnie o młodą dziewczynę. Czuła się pewniej, nie widząc tutaj żadnych patroli. - Trochę nietaktownie postąpiłam, przepraszam. Arisu Hirano, miło mi - przedstawiła się Tsumiemu, wyciągając do niego dłoń. Kolejny uścisk dla chłopaka. Ariyamna nie miała jednak pojęcia, że mógłby jej udzielić jakąś informacje na temat Harukuo, więc zwróciła się do pewniejszej osoby, czyli do Bunty.
- Nie widziałaś gdzieś Haru ostatnimi czasy? Zerwał nam się kontakt, parę rzeczy się strasznie pogmatwało i musiałam je naprawić... no i nie mogę go znaleźć - westchnęła, cicho bez większego przekonania się uśmiechając z tym właśnie śmiechem. Takim cichym, sceptycznym "hehe". Aż odwróciła głowę, podrapała się po karku i odwróciła głowę, akurat w stronę, gdzie siedział Tatsumi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   28.11.15 3:22

Ktoś mu się odgryzł zamiast się obrazić albo wpaść w szał. Ciekawe zjawisko. Bardzo rzadko się z nim spotykał, można by rzec, że wcale. No ale dziewczyna co do złośliwości miała znaczne predyspozycje i można by wręcz posądzić ją o doping, no bo czy jest na świecie coś bardziej wrednego niż ruda kobieta?
Skoro jednak nadarzyła się okazja do wyrównanego pojedynku na docinki nie zamierzał z niego rezygnować.
- Oh ja nieszczęsny. Co się teraz ze mną stanie? Czyż jest jakiś sposób bym mógł zdjąć ten straszliwy urok? - zaczął z wielkim bólem w głosie, by nagle na jego twarz wypłynął kolejny uśmiech, a w oczach pojawił się specyficzny błysk - Może mógłbym rozmasować Twoje obolałe mięśnie?
Niestety nim zdążył przedsięwziąć w tym celu jakieś kroki czy chociażby usłyszeć odpowiedź podeszła do nich kolejna dziewczyna i jakoś nie wypadało powiedzieć, że "Tak przeszkadza" skoro on był dla Bitter obcym, a ona wydawała się być jej starą znajomą.
- Tatsumi Onigeri. - przedstawił się kolejny już dziś raz, a potem zaczął zastanawiać skąd on zna jej nazwisko i tylko jednym uchem słuchał reszty rozmowy. Dosłyszał jednak imię Haru i gdy dziewczyna skończyła mówić ponownie się odezwał.
- Przepraszam, ale czy chodzi Ci o Haru "wiele nazwisk" na końcu Hirano? Maga gwiezdnych duchów? Bo jeżeli tak to chyba mógłbym trochę pomóc.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   30.11.15 18:09

-Ty? Zdjąć urok? - Bitter wyglądała na zdziwioną, gdy Tatsumi zadał to pytanie. A przynajmniej starała się na taką wyglądać. - Nie, to niemożliwe. Ja musiałabym to zrobić, uroki zdejmuje się przeprowadzając rytuał na odwrót, a ja nie umiem jeszcze chodzić tyłem po fontannie!
Tutaj skłamała. Potrafiła to doskonale.
Udawane zdziwienie szybko przerodziło się w rzeczywiste, zdecydowanie większe i dużo bardziej szczere. BiBi niemalże szczęka opadła, gdy zobaczyła przed sobą dziewczynę, z którą tak dawno nie miała okazji rozmawiać. A od której tak wiele mogła się dowiedzieć!
-Arisu? - wykrztusiła tylko z siebie. Zdawała się nie zanotować pytania o Haru w swojej małej, rudej główce, bo zamiast natychmiast na nie odpowiedzieć wyszczerzyła ząbki w uśmiechu wielkiego szczęścia i rzuciła się dziewczynie na szyję. Nie miała przed tym jakichś większych oporów. Najwyżej zostanie ściągnięta i będzie musiała obracać sytuację w żart, jak to robiła zawsze w upokarzających chwilach. Nie były co prawda tak blisko, żeby rzucać się sobie na szyję przy każdym spotkaniu, ale obecnie spotykały się tak rzadko, że jeden taki porządny rzut rekompensował wszystkie, jakie odbyłyby się, gdyby widywały się jak kiedyś, co parę dni albo nawet codziennie.
-Ja mogłabym zadać ci to samo pytanie. - odpowiedziała dopiero wtedy, kiedy euforia opadła na tyle, że mogła nieco rozluźnić uścisk. Jej wzrok jednak szybko przeniósł się z Arisu na Tatsumiego, bo choć to dziewczyny prawdopodobnie były znacznie bliższe Haru, on wydawał się wiedzieć najwięcej.

Ale jeszcze chwila, moment. Na Arisu Hirano wystawiony jest list gończy... czy powinna mieć to na uwadze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   01.12.15 0:07

Orientowała się wśród nazwisk dość nieźle, aczkolwiek niektórych nigdy nie miała okazji usłyszeć. Tak samo było właśnie z nazwiskami Nosu czy właśnie Tatsumiego - ni w ząb, nigdy nie słyszała. Mimo tego przy uścisku dłoni, skinęła mu głową. Prędko jej wpadło w pamięć.
Niemalże od razu zareagowała na czyn Bitter zdziwieniem. Zdziwiła się. Tak, zdziwiła. Po tak długim czasie rozłąki, braku kontaktu wita ją tak samo, jak za dzieciaka. Czując to ciepło, którym obdarowała ją stara koleżanka, momentalnie je odwzajemniła, delikatnie przytulając. Pogłaskała ją po plecach, aby za chwilę postawić ją na nogach.
- Też się cieszę, że Cię widzę, Bitter - powiedziała cicho, puszczając jej oczko. Po jej wyrazie twarzy nie widać było, aby uznała to za upokarzające. Nie, wręcz przeciwnie: uznała to za coś miłego, bo rzadko kiedy ktoś robił dla niej coś takiego jak właśnie uwieszenie się na jej szyi w zamiarze przytulenie za wszystkie te dawne czasy.
Przyszedł jednak rychły koniec tej sielanki, gdyż musieli zejść do tych niezwykle przyziemnych spraw. Przyszła tu po coś, chciała przecież wiedzieć, co z jej bratem. Zapytała się osoby, która - jak myślała - z pewnością by wiedziała, gdzie podziewa się jej brat. Ona... nie wiedziała? Jak to? Aż uniosła brwi razem z powiekami i ustami. Otworzyła je nieznacznie szerzej w akcie tego niezwykłego zdziwienia. Znowu. Szybko z tego stanu wyprowadziło ją dość chaotyczne, ale zawsze coś, oświadczenie Tatsumiego.
- Tak, chodzi mi o Harukuo Jin... - urwała w połowie imienia, nie kontynuując przez niedługą chwilę. Tsumi, jak sam pokazał, nie interesuje się pełnym jego mianem, więc zdecydowała się przemilczeć pozostałą ilość imion. Na niedługą chwilę zrobiło jej się głupio i podrapała się po policzku, aczkolwiek prędko wróciła do stanu ogarniętego.
- Po prostu Harukuo Hirano. Tak, ten mag Gwiezdnych Duchów - naprostowała swoją kwestię, skinąwszy przy tym głową. - Wiesz coś na jego temat, spotkałeś się z nim, znasz go? Każda informacja się przyda... - powiedziała i spojrzała się na swoją koleżankę. Czyli... też go długo nie widziała. Tylko od kiedy jest nieobecny? Co się z nim stało? Dlaczego nie zostawił im wiadomości? Renee chyba tylko w jego pobliżu się czuła swobodnie ze względu na relacje z duchami - czy to ze swoimi, czy to z tymi należącymi do Arisu, zawsze nawiązywał dobre relacje. No dobra, Zelroth wydawał się być zbyt nadpobudliwy i wredny dla Harukuo. Ale czy to coś zmienia?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   03.12.15 16:22

- Spokojnie. Nie ma powodów by się aż tak ekscytować. Nie znam go i nie wiem gdzie przebywa, ale pewne informacje posiadam. - odpowiedział spokojnie unosząc przed siebie otwarte dłonie. Dziewczyna była chyba równie ekspresywna i energiczna jak rudzielec ale znacznie rzadziej sobie na to pozwalała, a takie nagłe ataki podniecenia dla kogoś nie przygotowanego mogły być wręcz niebezpieczne.
- Usiądź spokojnie, bo widząc reakcję Pani Małej Złej Czarownicy na Twój widok nie będzie miała ona raczej nic przeciwko temu. I może jak zrobię dobry uczynek to może nauczy się trudnej sztuki chodzenia jak rak i zdejmie ze mnie urok. - i ponownie w stronę Bibi poleciał wredny uśmieszek, a gdy Ari także usiadła na fontannie zaczął swą krótką opowieść.
- Chłopak, którego szukasz dołączył niedawno do Lamia Scale, do której sam także należę. - tutaj powiedział i jeszcze raz pokazał znak gildii, bo powinien być widoczny już gdy starał się uspokoić Ari - Niestety nie miałem okazji go poznać, bo zajęty byłem swoimi poszukiwaniami i tylko mijaliśmy się w gildii. Jednak kilkanaście dni temu gdy chciałem pozyskać kilka informacji od mistrza dowiedziałem się, że wyruszył on właśnie do Ery złożyć jakiś raport dla Rady i jako swojego ochroniarza wziął właśnie Haru. - przy słowie ochroniarz zrobił tak zwany cudzysłów ręczny - Jednak nie masz się czego obawiać. Ochroniarz mistrza to raczej tytuł honorowy. Z naszym mistrzem nie może równać się nikt na kontynencie zatem przebywanie w jego otoczeniu to najbezpieczniejsza z opcji. No i to niestety wszystko co wiem.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   11.12.15 21:54

Mało kto mógł poszczycić się podobnym poziomem ekspresji i energii co Bitter, ale dziewczyna była bardzo szczęśliwa, że została przyjęta pozytywnie. Ostatnim razem gdy widziała Arisu tamta zniknęła w tłumie, uciekając tak szybko jak tylko umiała, byle tylko nie spotkać się z BiBi twarzą w twarz. Ruda gdzieś w głębi była tym urażona, ale przecież nie mogła się gniewać. Ona tego nie potrafi, musiała się przywitać jak należy ze znajomą z lat, kiedy obie były szczeniakami.
Zdziwienie. Ani Bitter, ani Arisu nie wiedziały o Haru zupełnie nic, a ten chłopak wiedział. Z kim się wybrał i gdzie. A nawet dlaczego!
-Sztuka chodzenia tyłem nie jest mi obca, ale wolę cię pod urokiem zostawić. Tak mi wygodniej. - odpowiedziała, i wyszczerzyła ząbki, a później posłuchała historii o swoim przyjacielu. Albo o dawnym przyjacielu. Nie widziała go tyle czasu, nie wiedziała, czy dalej nim jest.
-Czyli tak w gruncie rzeczy to nie wiadomo gdzie jest? - zapytała Bitter, po czym uśmiechnęła się. - Cóż, przynajmniej pierwszy raz od co najmniej pół roku mam o nim jakieś wieści. Dobrze że przyszłaś, Arisu. Ja sama nigdy nie wpadłabym na to, żeby go o to zapytać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   13.12.15 0:22

Szybka analiza, Ariyamna Holmes i Bitter Watson na tropie swego - odpowiednio - brata i przyjaciela. Kilkanaście dni temu. Czyli to mogło się zmienić. A... był w Erze! Czyli skoro był kilkanaście dni temu to... to przecież mogli na siebie wpaść! Ale z drugiej strony, kiedy było to "kilkanaście dni temu"? Dwa tygodnie? Trzy? Miesiąc? DWA MIESIĄCE?! I była w kropce. Czyli że ostatnie informacje na temat Haru pochodziły naprawdę z odległego czasu. A niech to. Aż delikatny smutek wstąpił na jej twarz, kiedy odwróciła głowę w stronę, gdzie żadne z nich nie stało.
- Harukuo miał zawsze talent do tego, aby obracać się wśród "wyższych sfer". Może to przez ciotkę, a może to po prostu kwestia wychowania. Więc nie dziwię się, że to jego wybrał Mistrz do pełnienia funkcji ochroniarza - stwierdziła, po czym delikatnie dotknęła dłonią ramienia Bitter.
Tak naprawę sama Arisu nie wiedziała, że pojawiła się w Magnolii. Nie miała o tym pojęcia, że były jakieś szumy o pojawieniu się poszukiwanej wśród jakichś tłumów. Wtedy bowiem była w zupełnie innym miejscu, nic takiego do niej nie dotarło. A może powinno?
- Nie ma sprawy. Sama byłabym w tej kropce gdyby Ciebie tu nie było - zwróciła się do niej, unosząc twarz, aby tylko się na nią spojrzeć i puścić ciepły uśmiech. - Jedynie szkoda, że te informacje są tak przestarzałe. Skoro mówisz, że kilkanaście dni temu o nim słyszałeś, to teraz może być wszędzie. Chyba, że dalej podróżuje z Mistrzem... mam prośbę. Zapytasz się o to Mistrza? Bo nie wiem, czy powinnam ze swoją reputacją pojawiać się w progach gildii ściśle współpracującej z Radą - powiedziała z cichym westchnięciem, aby zaraz skierować wzrok w stronę Tsumiego. Co prawda, to prawda: gdyby się tam pojawiła i w jakiś sposób dogadała z Mistrzem Arkenem, mogłaby sobie załatwić bezproblemowe wejście do Rady, albo przynajmniej do Runicznych Rycerzy.

Dziewczyna zaczęła się nagle rozglądać, drapiąc po głowie przy tym. Gdzież mógłby się podziewać jej brat? Informacje od Tsumiego by tutaj się bardzo przydały! Bardzo, bardzo, bardzo! Jednak teraz się nic nie dowie, a czas ją naglił. I chociaż listu już "nie miała", to jednak się wahała, aby zostać tutaj nawet minutę dłużej.
- Przeproszę was niestety, muszę załatwić jeszcze parę spraw w swojej gildii i poszukać Haru, może go znajdę na własną rękę, ale z chęcią skorzystam z każdej informacji, jaką zdobędziesz, Tatsumi. Ale wiesz, lepiej chyba szukać na dwa fronty, czyż nie? - zapytała ze śmiechem, po czym przytuliła delikatnie Bitter. - Ty się trzymaj, Bitter. Obiecuję, że następne spotkanie będzie dłuższe niż dotychczas. Do zobaczenia! - zawołała i pobiegła w swoją stronę, poprawiając jeszcze broń na plecach.

//Przepraszam, robię z/t, bo zaczyna mi się misja. Przepraszam!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   05.02.16 19:57

Shina

Tak więc w niewielkiej obstawie czterech policjantów dotarłaś w centrum dzielnicy rzemieślniczej Ery [zwykłem pisać Erzy]. Mężczyźni pokierowali cię prosto na siedzibę gildii handlowej. Architektura jego stanowiła szeregowy blok o trzech piętrach i fasadzie z czerwonej cegły. Dookoła rozciągało się wiele podobnych wielkością, ale całkowicie odmiennych stylem i kształtem budynków warsztatów i innych gildii. Oczywiście do gildii tej prowadziły tylko jedne, drewniane drzwi, ozdobione szyldem z nazwą "Stack Guild". Policjanci natomiast (ubrani trochę mniej służbowo) rozeszli się w różne strony, by nie przeszkodzić misji incognito.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   06.02.16 16:39

Po ustaleniu szczegółów i krótkich instrukcjach rozeszli się w swoją stronę. Shina podziękowała za wskazówki, a następnie podążyła za przydzielonymi jej policjantami w kierunku gildii handlowej. W tej części miasta panował niezwykły ruch oraz hałas. Uliczki pełne były straganów i ludzi. Rozglądała się zaciekawiona dookoła, lustrując wzrokiem zawartość poszczególnych stoisk. Mieli naprawdę bogaty wybór.. Białowłosa pokręciła gwałtownie głową, sprowadzając myśli do rzeczywistości - swojej misji. Podniosła wzrok na znajdujący się przed nią budynek, rzucając bezgłośnie podziękowania w stronę policjantów, którzy po kilkunastu sekundach zniknęli gdzieś w tłumie. Gdzieś tam wewnątrz miała naprawdę złe przeczucia odnośnie tych ludzi z komisariatu. Sądziła, że wysłanie maga pegazów na zgliszcza w pojedynkę nie było bezcelowe, ale oby się myliła. Nie czekając dłużej ruszyła do przodu, otwierając drzwi prowadzące do środka budynku. Niemal od razu podeszła do okienka z informacja. Nie chciała wzbudzać podejrzeń - zupełnie jakby wiedziała po co tutaj przyszła. Na pełne wargi wstąpił nieco złośliwy, paskudny uśmieszek, a w złotych ślepiach zatańczyły maleńkie iskierki. Oparła jedną z dłoni na biodrze, drugą zaś kładąc na drewnianym blacie i nachylając się nieco do przodu, spojrzała jegomościowi bezpośrednio na twarz.
- Przyszłam nieco wcześniej. Szefowi zależy na czasie. - zaczęła tak, aby tylko pracownik usłyszał te słowa. - Poprzednia dostawa miała nieco problemów i nie jest teraz zadowolony. - dodała z rozbawieniem, które raczej miało nie wskazywać na nic dobrego. Była rozluźniona, ignorowała całkiem otaczających ją ludzi i miała nadzieję, że będzie dość przekonująca. Niemniej jednak starała się też podążać za rycerskim instynktem, który pozwalał wyczuć niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   09.02.16 11:30

Owy jegomość miał stosunkowe problemy w zauważeniu wzroku Shiny, ale i tak nie widział w tym problemu. Może miało to jakieś powiązanie z jego brakiem oczu... Zareagował jednak słysząc dzwoneczek przy otwierających się drzwiach (uśmiechem szczerbatego) oraz uważnym słuchaniem jej słów.
- Dzisiaj już zamknięte. Proszę przyjść jutro miła pani - rzekł staruszek kierując dłoń do jakiegoś mechanicznego panelu przycisków. Kliknął w nim jakąś sekwencję, nadal szczerząc się do klientki, i spowodował zamknięcie żelaznych kurtyna na drzwiach i jego okienku. Shina była teraz uwięziona w pokoju o metalowych światłach i kilku lampach o żółtawym świetle.
Była sama i zamknięta, a nic nie wskazywało na to by ktoś miał się obok niej zjawić. Pytanie co zrobi?

misja porzucona, temat wolny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dzielnica Rzemieślnicza   

Powrót do góry Go down
 
Dzielnica Rzemieślnicza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Dzielnica Rzemieślnicza
» Ulica czerwonych latarni
» Dzielnica Gion Kobu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie