IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gorące źródła

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Gorące źródła   12.11.14 6:58

First topic message reminder :

Chyba najchętniej odwiedzane miejsce w tym kurorcie, głównie przez wody geotermalne w tym rejonie. Na ich największym źródle wybudowano niewielkie centrum uzdrowiskowe. Składa się ono z kilku równie ważnych elementów, czyli z recepcji, szatni damskiej oddzielonej od męskiej oraz same łaźnie z takim samym podziałem. Na raz kąpać może się nawet piętnaście osób na strefę, co daje nawet trzydziestu korzystających z usług na w godzinach szczytu! Oczywiście poza wodami można oddać się w ręce wykwalifikowanych specjalistów, aby zrobili Ci doskonały masaż, o którym nigdy Ci się nie śniło... A to wszystko w cenie lokalu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   19.04.15 0:49

Pamiętanie zapachu a odnalezienie kogoś, kto przed momentem zniknął to dwie różne, znacznie różniące się poziomem trudności rzeczy. Przecież jemu pisanie zajmuje "wieki", a do tego jeszcze kobieta-zleceniodawczyni może się rozgadać, czyż nie? Więc pewnie ślad po Ultear zaginie niedługo po tym jak opuści miasto lub po prostu zmieni ciuchy, wyperfumuje się czy bóg-wie-co zrobi.
- Gość, który stworzył ten labirynt był trochę nieobliczalny. Same, zlecając to zadanie nie miałyśmy pojęcia o tym, co się w nim będzie znajdowało, a człowiek odszedł bez słowa - wyjaśniła, po czym na chwilę poszła na zaplecze. Nie zajęło to długo jak stanęła ponownie koło blatu. Podała mu po chwili plik banknotów, ich wartość wynosiła dokładnie 4.000 klejnotów.
- Rozumiem, że labirynt jest zniszczony? Cóż, bywa... najwyżej zostanie to leśne coś... - mruknęła po chwili, poprawiając włosy, które naszły jej przypadkiem na twarz. - No cóż, bywa i tak. Dzięki za sprawdzenie i takie tam, możesz już sobie iść - dodała i poszła na zaplecze, cicho wzdychając.

Cytat :
Nagroda za wykonaną misję/fabułę:
- 4.000 klejnotów
- 300MM

Możesz zrobić z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   19.04.15 9:16

Gdy Hans w końcu zakończył zadanie, mógł ze spokojem opuścić to miejsce. Teraz wiedział co musi zrobić, udać się do Gildii. Oraz pogadać z nowym mistrzem Fairy tail. Ciekawe jak się zmieniło to miejsce, pewnie bardzo.
No ale teraz nie ma co rozmyślać, trzeba po prostu się tam udać. Ruszając powoli do wyjścia, Hans jeszcze się zastanawiał nad tymi łowcami. No lecz szansa że ich spotka jest bardzo mała, w końcu kto po za kilkoma osobami może wiedzieć o tajemnicach Hans'a. Tak czy siak źle to wróży, więc trzeba uważać.
W końcu Hans dotarł do wyjścia, po czym udał się ku ścieżce prowadzącej do Magnolii.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 9:44

Droga do Hosenki była dość nudna. Dla urozmaicenia, nuciłem pod nosem jakąś piosenkę. Sami ludzie w Hosence też byli nudni, poubierani w kimona. Za kolorowo tu... Miałem ogromną chęć zwrócenia nadmiaru tęczy. Ale cóż, trudno się mówi. Jedyną pozytywną myślą było to, że może osoba z którą prawdopodobnie będzie mi dane robić misję, nie będzie jakąś nieśmiałą czy wręcz wybuchową dziewuchą lub takim samym facetem. Nie wytrzymałbym ani minuty z takim osobnikiem. Stawiłem się na miejsce. Warto by było poczekać, po co ja się tak spieszę... Klapłem pod ścianą, rysując palcem w powietrzu jakieś znaczki.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 14:10

Droga na miejsce przebiegła bez większych problemów. Gamar po drodze widział masę ludzi, ale nie zwracał na nich zbytniej uwagi. Nawet ktoś się go o coś spytał, ale został zignorowany. Nie zrobił tego jednak specjalnie. Zastanawiał się czy spotka kogoś na miejscu. Jaka może być ta osoba i czy również będzie z Fairy Tail. Nad tym rozważał całą drogę. Kiedy w końcu dotarł na miejsce rozglądał się za kimś kto mógłby być osobą, która również przyszła wykonać zadanie. Pod ścianą dostrzegł chłopaka z ciekawą białą fryzurą i żółtymi oczyma. "Może to on?" pomyślał podchodząc do owego chłopaka.
-Dobry. Czy również przybyłeś wykonać misję w tym miejscu?-zapytał zaciekawiony patrząc na białowłosego.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 14:52

1/25

Akt I - Wejście do labiryntu.

No więc dwójka dotarła do gorących źródeł, przed budynek dokładnie. Nie było dziś dużo osób, zaledwie kilka na krzyż. Poubierani w swoje kimona i nic nie robiący, tylko leniący się. Pogoda była dziś w miarę dobra, nie za zimno i nie za ciepło. W sam raz, nie było co narzekać. Pozostało tylko wejść do środka i znaleźć osobę odpowiedzialną za to zlecenia, jak było wiadomo była to kierowniczka ośrodka. Yelena, tak się nazywała osoba którą trzeba było odnaleźć. Gdy już wszyscy wejdą do środka, będzie można zauważyć jedno. Dwie młode sprzątaczki, które latały tam i tu. Jakby były na koksie, bardzo radosne. Jedną młodą panią, strojącą za ladą. Też radosna i uśmiechnięta, widać czekała na klientów. Pomieszczenie całkiem ładnie zrobione, no ale kogo te szczegóły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 15:27

Moje powietrzne szlaczki przerwał męski głos. Spojrzałem w jego stronę i zobaczyłem młodego chłopaka.
- Witam. I tak, ty pewnie też?- zmarszczyłem brwi, widząc w jego oczach ciekawość. Ta... To pewnie przez mój niespotykany wygląd. Wstałem i otrzepałem się z kurzu czy tam piasku. Westchnąłem, przeczesując palcami włosy. Może trzebaby się przedstawić...
- A tak swoją drogą... Jestem Kaoru... - wyciągnąłem niechętnie rękę do jegomościa. O gildię i magię nie będę pytał. Jak będzie chciał, to sam zapyta, a wygląda na bardzo ciekawskiego.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 17:37

"Dobrze, że od razu trafiłem. Przynajmniej nie będę musiał się z nikim więcej użerać." pomyślał. Gamar raczej wolał utrzymywać się na dystans od ludzi. Nie przepadał za nimi, a raczej za kontaktami z nimi. O wiele bardziej wolał obserwować ludzi z daleka. Chociaż ktoś do misji zawsze może się przydać. Tak traktuje ludzi, którzy nie znaczą dla niego za dużo.
-Jeśli nie przybyłbym tutaj z myślą wykonania misji to zapewne bym cię nie zaczepiał.-odparł trochę wrednie-Goldlin z Fairy Tail.-przedstawił się podając mu rękę-Korzystam z magi krwi, a ty? Lepiej wiedzieć co kto potrafi, żeby było łatwiej przejść labirynt.-dodał po chwili.
Uważał powiedzenie z jakiej korzysta się magii jest dość przydatne. Potem jesteś przynajmniej w stanie jakoś wykorzystać jego umiejętności. Nie jest to nie wiadomo jak potrzebne, ale skoro jest coś w stanie ułatwić to czemu nie.
-Chodźmy do środka poszukać Yeleny.-powiedział dość obojętnie i ruszył w stronę drzwi wejściowych.
Kiedy znaleźli się w środku Gamar nie dostrzegł za dużych tłumów co ucieszyło go. Nie będzie musiał się przynajmniej przejmować zbytnio innymi ludźmi. Rozglądnął się po lokalu próbując znaleźć recepcję. Kiedy już dojrzał owe miejsce od razu ruszył w jego stronę machając lekko ręką żeby Kaoru ruszył za nim.
-Dzień dobry. Szukamy Yeleny. Przychodzimy wykonać zadanie.-powiedział miło pokazując kartkę z zadaniem dla potwierdzenia.-Czy mogłabyś nam powiedzieć gdzie ją znajdziemy?-zapytał z ciepłym uśmiechem.


Ostatnio zmieniony przez Gamar Goldlin dnia 06.10.15 18:17, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   04.10.15 20:49

2/25

Gdy dwójka zbliżyła się do lady, ciepłym uśmiechem powitała ich dziewczyna. Która zwie się.. - Haaai~~ To ja, tak więc pewnie chcecie udać się do labiryntu. Kukuku~~ Odpowiedziała radośnie, po czym schyliła się po jakieś papiery. - Ostatni który robił labirynt trochę go zdemolował, oraz przekazał kilka informacji. Niebezpieczny i trochę zbyt dziwny, dlatego też trochę musieliśmy go zmienić. Tak ostatnio była lodowa jaskinia, teraz będzie coś innego. Gdy już skończyła szukać papierów, powróciła wzrokiem na dwójkę. Zaczęła się przez chwilę zastanawiać, w sumie było to dziwne. A jak, przecież jest ich dwóch. A osoba która może wygrać jest tylko jedna, to jest nie do ogarnięcia.
- Czyli jesteście razem, wiecie że jedna osoba wygrywa. Chyba że dzielicie się nagrodą czy jakoś tak, bo innej opcji nie ma. To jest kto pierwszy przejdzie labirynt, czyli taki wyścig. W środku jest już kilku uczestników, można powiedzieć że zawitali tam jakieś dziesięć minut temu. Nie wyglądali na magów, więc pewnie nie przejdą labiryntu..... Noooo ale się rozgadałam kukuku~~ Zapraszam tutaj.
Gdy już skończyła rozmawiać, wskazała drzwi na prawo. One prowadziły do schodów na dół, a na samym dole była brama. Brama którą trzeba otworzyć i wtedy się wejdzie do labiryntu.
- Tak więc ostatnie instrukcje. Nie zabijamy. Nie gwałcimy. Nie wykorzystujemy seksualnie. Staramy grać się uczciwie. Labirynt jest teraz na tyle bezpieczny, że nie ma opcji zginąć. Jest tam wynajęty osobnik, który dostarczy wam rozrywki. O ile na niego traficie. Na dole jest brama, gdy przez nią przejdziecie rozpocznie się gra.. Bye bye. Dodała na koniec, następnie wkopała was przez drzwi i zamknęła je za sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   06.10.15 16:19

Heh, podoba mi się ten gość. Zapytany o magię, zamyśliłem się. Używa Magii Krwii? Interesujące. Ciekawe na czym ona polega.
- Używam Solidnego Rękopisu - obróciłem pare razy długopis w palcach. Ruszyłem za nieznajomym. Zaraz... Ja mu tu swoje imię podaje, a on to ignoruje?! Co to ma być?! Westchnąłem, wnerwiony. Przyglądałem się z uwagą scence przy ladzie. Phi... Sztuczna słodkość mu nie wychodzi. Za to, wkurzyła mnie owa Yelena. Miałem ochotę jej przyrąbać z obcasa, by się zamknęła. Jak ja nienawidzę gadatliwych ludzi... Na jej ostatnie słowa, zanim wepchnęła nas za bramę, przywaliłem sobie ręką w czoło. Z jakimi ludźmi muszę stąpać po ziemi... Przyjżałem się uważnie bijącej w oczy zieleni. Nienawidzę nadmiaru tego samego koloru...
- To w którą stronę się wybieramy? - burknąłem. Niech nie myśli sobie, że cały czas pójdziemy razem. Jeśli okoliczności mi na to pozwolą, rozdzielimy się przy pierwszej lepszej okazji. Uśmiechnąłem się pod nosem, odsłaniając śnieżnobiałe kły.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   06.10.15 18:34

"Solidny skrypt, już gdzieś to słyszałem." pomyślał. To czy ta magia przyda się czy nie okaże się dopiero podczas przechodzenia labiryntu. Jest dość uniwersalna, więc nie powinno być problemu z jej wykorzystaniem.
Kobieta stojąca przy ladzie okazała się tą, której szukali. Przy najmniej nie będą musieli czekać czy łazić po całym ośrodku szukając jakiejś kobiety. Wysłuchał dokładnie jej słów. "Nagroda na pół. To chyba oczywiste." pomyślał. Takie było jego zdanie, ale jakie zdanie miał białowłosy? Tego pewnie dowie się po przejściu labiryntu kiedy przyjdzie odpowiednia chwila. Na dole znowu wysłuchał instrukcji. "Przepraszam czy wyglądam jakbym miał kogoś gwałcić? " pomyślał dość zdziwiony.
Nawet nie zdążył odpowiedzieć, że zrozumiał bo od razu po skończeniu gadania wkopała ich przez drzwi i zamknęła je za sobą.
-Co za wredna kobieta.-powiedział zirytowany-Nie ważne. W którą stronę?-zastanowił się chwilę, do wyboru miał trzy ścieżki, więc i trzy różne opcje, ale tylko jedna jest prawidłowa-Chodźmy w tą stronę.-powiedział wskazując prawą ścieżkę.
Po mimice twarzy Kaoru można było się domyślić, że coś planuje. "Chyba nie mam co oczekiwać za dużej współpracy z jego strony." stwierdził wzdychając. Zanim jednak wszedł w prawą ścieżkę wyciągnął worek z krwią i otworzył go rozlewając kilka kropli za nimi tak aby byli w stanie określić gdzie byli, a gdzie nie.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   06.10.15 18:57

3/25

No więc dwójka postanowiła wejść do labiryntu, oraz obrać pierwszą ścieżkę. Udając się w prawo, trafili na długi korytarz. Był to kamienny korytarz, bez okien. Dekoracji czy innych pierdół, były tylko lacrimy które oświetlały drogę. Na samym końcu drogi są dwa przejścia, prawo i lewo. Na prawo widać zwykłą polną dróżkę, dalej w głąb kilka drzew. Dość drastyczna zmiana krajobrazu. Na lewo widać kontynuację skalnego korytarza, tylko że bardziej zmienił się na typową jaskinię. Którą drogę kto obierze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   10.10.15 12:25

Nie powiem... Nie wiedziałem na początku jak się zabrać za łażenie po labiryncie... Przyglądałem się owemu zielonemu koszmarowi, zastanawiając się, co może mnie spotkać. Nieznajomy wybrał pierwszą ścieżkę, więc poszedłem za nim. Gdy trafiliśmy do korytarza, miałem dziwne wrażenie, że go skądś kojarzę... Tylko mniej oświetlonego. Pora wybierać: jaskinia czy dalszy korytarz na którego końcu znajdują się drzewa? Zastukałem obcasem w zamyśleniu i wybrałem pierwszą opcję.
- Myślę, że w jaskini znajdziemy coś ciekawego...- zaśmiałem się pod nosem, kątem oka parząc na swojego towarzysza. Wchodząc do jaskini rzuciły mi się w oczy liczne stalagmity i stalaktyty. To się nazywa ''prawie'' prawdziwa jaskinia. Prawdziwą bym ją nazwał gdyby było w niej ciemno...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   11.10.15 13:13

Korytarz, którym szli był nudny. Był to pusty, kamienny korytarz. Nic specjalnego. Kiedy znaleźli się na jego końcu droga się rozwidlała. W prawo jakaś polna droga, a w lewo dalsza część kamiennego korytarza chociaż teraz wyglądał bardziej jaskiniowo. Postanowił najpierw zaczekać na decyzję Kaoru. Białowłosy wybrał jaskinię. To samo zrobiłby Goldlin, więc nie było problemu i po prostu dalej podążył za towarzyszem. "Coś ciekawszego? Może ma rację." zastanowił się. Jak na razie nie zapowiadało się na to. Jaskinia nie różniła się zbytnio niczym od tych zwykłych. No ta była oświetlona, ale to tylko tyle. Powoli zaczynała kończyć się krew w worku. Kiedy już wszystko wylało się z niego, schowałem go i otworzyłem następny.
-Jak myślisz co miała na myśli Yelena mówiąc, że mają wynajętego osobnika, który się tu kręci. W sensie jak myślisz co to może być?-zapytał, chodziło bardziej o jakieś zaczęcie rozmowy, wydawało się Gamarowi, że tak powinno się zrobić-Może jakiś ciekawy potwór? Co o tym sądzisz?-dodał po chwili.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   13.10.15 9:17

4/25

Miła pogawędka i droga wybrana, tylko czy aby właściwa? No zaraz się tego dowiemy. Gdy tylko dwójka wkroczyła do jaskini, wrota za nimi się zamknęły. Wszędzie zapaliły się pochodnie i było dość jasno, po bokach stały dwie zbroje. Raczej ozdóbki z drewnianymi mieczami, no atrakcja turystyczna. Taka dupa, zbroje ożyły. Tak więc widać ta droga była pułapką, no cóż pech. Tak czy siak, gdy zbroje ożyły. Miały dość wolne ruchy, widać napędzały je jakieś lacrimy czy coś. No nie ważne, każdy dostaje po zbroi na klatę.
Od teraz zaczyna się walka, człowiek vs zbroja. Kto wygra i przejdzie dalej, może to zbroje ukończą labirynt? To byłoby trochę dziwne, no ale wszystko jest możliwe.

---
Przeciwnik: Zbroja 2x
Uzbrojenie: Drewniany miecz
Prędkość atakowania: Normalna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   14.10.15 12:06

- Sądzę, że będzie zabawnie - powiedziałem, rozglądając się po jaskini. Przeszedłem ledwo parę kroków, gdy za sobą usłyszałem trzask drzwi. Płapka, czyż nie? Zaraz po trzasku, usłyszałem również szczęk metalu, jakby zbroi. Odwróciłem się i ujżałem zbroje, których wcześniej nie było. Albo były, tylko ich nie widziałem. Wyszczerzyłem kły. W końcu mogę powalczyć! Na dodatek dowiem się co potrafi magia mego "towarzysza". Wyciągnąłem długopis. Napisałem Fire i rzuciłem słowem w zbroję po prawej w nadzieji, że wypali cały miecz. Zaraz po tym użyłem Żelaza, by przygnieść zbroję, a nawet nie tylko przygnieść, ale i zrobić ze zbroi kawałek blachy. Odwróciłem głowę to chłopaka, by sprawdzić jak sobie radzi.

3000 - 400 - 400 = 2200
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   15.10.15 22:06

Uśmiechnął się słysząc odpowiedź kolegi. W końcu po to tu przyszli, żeby trochę się pobawić, a przy okazji może zgarnąć nagrodę. Przynajmniej taki był motyw Gamara, a jaki był jego towarzysz? Wydaje się, że podobny. Kiedy znaleźli się w korytarzu, Goldlin za sobą usłyszał zamknięcie się drzwi. Za długo nie musieli czekać na rozpoczęcie zabawy. Przeszli kilka kroków, a Gamar zaraz poczuł, że ktoś stanął na strudze krwi. Odwrócił się, a tam żywa zbroja. Jakoś wcześniej nie zwrócił na to uwagi. No nic, ale przydałoby się obronić bo raczej przyjaznych zamiarów to te zbroje nie miały.
Zużył resztę krwi, która została mu w worku z krwią na stworzenie miecza. Następnie wymierzył cios z nad prawego ramienia. Cios został wykonany po ukosie w sposób by rozciąć zbroję na pół.

3000-400=2600
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   16.10.15 17:20

5/25

Kaoru po wywaleniu takiej kombinacji w zwykłą magiczną zbroję, od razu ją zniszczył. Widać nie była ona taka wytrwała, po za tym w ogóle była jakaś słaba. No ale co poradzić, pierwsza runda wygrana. Tak samo sytuacja wyglądała u Gamar'a, przeciął zbroję jednym machnięciem. Czyżby ktoś sobie żarty robił?  No w końcu wiadomo że to labirynt, oraz są w nim różne pułapki. Dlatego też trzeba uważać, w końcu niektóre mogą polegać na osłabieniu magów. Używanie zaklęć zużywa przecież moc magiczną, im więcej tym bardziej słabniemy. Może ten korytarz akurat miał to na celu, osłabienie. No tak czy siak, zbroje rozpadły się. A na przeciw pojawiło się światełko, które prowadziło dalej. Gdy tylko dwójka dojdzie do końca, zauważy polanę. Wielka polana, pokryta trawką i nic więcej. Po za tym na niebie widniał księżyc, było gwieździste niebo. Hmm przecież wcześniej był ranek, nie możliwe żeby tak szybko zapadła noc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   25.10.15 16:51

Łatwo poszło. Jeśli chodzi o magię mego towarzysza... No, ciekawa. Miecz z krwi to niecodzienny widok. Poszedłem dalej. Polana? Że hę? To ma być labirynt, a nie miejsce do pasienia się krów! To jednak nie było najbardziej zadziwiające. Zaskoczyło mnie gwieździste niebo. To... był cudowny widok. Zwłaszcza ten księżyc, który oświetlał polanę.
- Ten labirynt skrywa wiele sekretów, nie sądzisz? - zapytałem z uśmiechem pod nosem. Możliwe, że tu stoczymy kolejną bitwę, większą, na duży obszar. Nie zmienia to faktu, że urzekło mnie tamto miejsce. Rozejrzałem się, może coś przeoczyliśmy?
- Myślisz, że tu coś jest? - zapytałem jeszcze.

2200 + 500 = 2800
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   28.10.15 20:42

Po pokonaniu przeciwników i pójściu dalej wkroczyli na polanę. Interesujące. Z jaskini w polanę. Co najciekawsze na polanie była noc. Na niebie znajdował się księżyc w pełni oświetlający całe miejsce i mnóstwo gwiazd. Wyglądało to przepięknie. Tylko o co chodzi z tą nagłą zmianą scenerii.
-Ta polana jest jednym z nich.-odpowiedział z lekkim uśmiechem.
Kiedy skończył się zachwycać pięknym niebem rozejrzał się po okolicy. Nie dojrzał niczego co mogłoby wydawać się podejrzanie. Zwykła polana. Nie widać było żadnych kamieni, drzew czy innych obiektów, które mogłyby okazać się przeciwnikiem. Może to złudzenie optyczne albo iluzja?
-Nie wygląda na to aby coś miało się tu znajdować i to martwi mnie najbardziej. Miej oczy szeroko otwarte.-odpowiedział na pytanie kolegi-Idziemy dalej. W końcu trzeba znaleźć wyjście z tego labiryntu.-dodał po chwili i ruszył przed siebie przy okazji otwierając worek z krwią i ulewając co kawałek po trochę.

2600 + 500= 3000
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   29.10.15 20:44

6/25

Polana jak polana, nic się nie działo przez dłuższy czas. Księżyc w pełni oświetlał drogę, a na drodze stało wam jedno samotne drzewo. Jeżeli ktoś z was spojrzy do tyłu, zauważy że wejście jak i wyjście zniknęło. Pozostaliście sami wraz z drzewem, a ścieżek nie było. Tak więc w którą stronę się udać, wszystko wskazywało na nieskończoną przestrzeń. Gdzie nie spojrzeć widać było horyzont, oraz to jedno cholerne drzewo. Chmur na niebie nie było, w sumie nawet zwierząt nie było i niczego innego. Drzewo było dość wysokie, jakieś dziesięć metrów. Centralnie na środku drzewa była dziura.

----
500 mm regen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   22.11.15 1:30

Po chwili marszu Gamar wyczuł, że część krwawego szlaku, który zostawiał za sobą zniknął. Spojrzał za siebie, a po wejściu, którym tu przyszli nie został nawet ślad podobnie jak po krwi. "Musiała to być jakaś magiczna brama czy coś w tym stylu. No nic. Tylko co dalej. Nic nie widać poza jakimś drzewem." pomyślał chłopak chowając worek krwi, który miał właśnie otworzyć. Skoro były tutaj magiczne wrota, które przenoszą w inne miejsca to zostawianie śladu nie ma najmniejszego sensu. "Chociaż czekaj może to drzewo jest przejściem." zastanowił się. Zaczął po woli podchodzić do owego tajemniczego drzewa, które było jedyną rzeczą jaką dało się dostrzec na tej polanie.
Kiedy zbliżył się do drzewa zauważył, że znajduje się w nim dziura. Tylko, że owa dziura znajdowała się mniej więcej w połowie, więc będzie mały problem z dostaniem się do niej.
Skoro nie da rady się do niej doskoczyć to trzeba się wspiąć. Gamar wyciągnął dwie fiolki po 750 ml krwi i otworzył je wytwarzając dwa małe sztylety. Chwycił je dość mocna i zaczął się wspinać po drzewie przy ich pomocy.
-Poczekaj, sprawdzę co jest w dziupli.-rzucił do Kaoru.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   22.11.15 13:57

Gdy tylko Gamar zaczął wspinać się po drzewie, ono zaczęło lśnić. A z samej dziupli zaczęło wydobywać się światło. Nie wiadomo skąd, ale naglę zaczęło mocno wiać. Kaoru zwiało gdzieś tornado, oraz wyrzuciło go po za mapę. A samego Gamar'a, wciągnęło drzewo. Przez dłuższą chwilę ogarniała cię ciemność, nie wiedziałeś gdzie się znajdujesz. Aż w końcu dostrzegłeś światełko w tunelu, który zaczęło cię wsysać. W końcu po tym całym zamieszaniu, zauważyłeś błękitne niebo. Co prawda dodatkowo czułeś jak w plecy wieje dość mocny wiatr, gdy tylko odwrócisz się w tył.. Zauważysz że spadasz ku ziemi.


Co prawda przez większość czasu mogłeś odczuwać strach, przed tym że zaraz rozbijesz się o ziemię. Na całe szczęście była to pustynia, więc wpadłeś na górę piachu. Która złagodziła upadek, tak więc wszystko było dobrze. Co prawda teraz była zagadka, gdzie znów cię wywiało?

-----
Kaoru [Jak będzie to odpisze]
On znalazł się w dużym białym pomieszczeniu, w którym były tylko dwa wyjścia. Drzwi z numerem 1 i 2, które wybierze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   25.11.15 12:56

Kiedy znalazł się już trochę nad ziemią drzewo zaczęło lśnić. "Co jest? Dlaczego tak wieje?" zastanowił się mocniej wbijając sztylety, aby nie zostać zwianym. Za dużo to nie dało. Po chwili coś wciągnęło go do dziupli w drzewie.
"Ale ciemność. Coś mi się zdaje, że spadam." stwierdził czując wiatr uderzający o jego plecy. Postanowił obrócić się i zweryfikować czy faktycznie spada. Nie mylił się. Leciał i to nie z małej wysokości. "Cholera co się dzieje? Czy tak mam skończyć swoją przygodę?" zaczął lekko panikować, a przy okazji obmyślać jakiś plan pod tytułem "jak się nie rozbić". Nic nie przychodziło mu na myśl. Zamknął już oczy czekając na najgorsze, ale po chwili poczuł jak uderzył w jakieś miękkie coś i sturlał się jakby z górki. Otworzył paczałki i ku jego zdziwieniu jeszcze żył. "J-ja żyję?" w pierwszej chwili nie wiedział nawet gdzie jest. Zaczął się rozglądać i dostrzegł, że wylądował na pustyni. "To chyba dzięki tej górce z piasku. Całe szczęście, że tu była." stwierdził wzdychając. Bolał go trochę brzuch od uderzenia, ale w porównaniu z wizją śmierci był on niczym.
"No dobra, ale gdzie teraz?" zastanowił się. Znajduje się teraz gdzieś na pustyni i jedyne co widać w zasięgu wzroku to piasek. "Chyba przydałoby się wdrapać na jakąś wyższą górkę i się rozejrzeć." stwierdził i ruszył przed siebie wypatrując jakiegoś wysokiego pagórka. "Ciekawe co u Kaoru?" zastanowił się w czasie marszu.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Gorące źródła   25.11.15 18:01

No więc maszerowałeś, pustyni nie widać końca. Tak więc co teraz się wydarzy, pewnie nic. W końcu pustka, nic nie widać. Ani nie słychać, nawet nie wieje wiatr. Co prawda jest gorąco, jak to na pustyni bywa. Przed sobą miałeś jedną górkę, jedyną tutaj. Gdy skierujesz się w jej stronę, oraz na nią wkroczysz. Będziesz mógł zauważyć jeden namiot, dość duży. Pokryty czerwienią i różnymi barwami, może tam coś znajdziesz. Po za tym czasu miałeś coraz mniej, za tobą powoli zbierała się burza piaskowa. Co za tym idzie? No gdy w nią wpadniesz, będziesz miał problem z wygrzebaniem tego piasku z każdego miejsca w ciele. Plus możliwe że cię zasypie, w ostateczności zabije. Tak więc jedyna droga prowadziła do namiotu, no zawszę to jakiś cud na pustyni.

--
1 post i tsunami piasku :3.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   01.12.15 0:22

Gamar czuł jak powoli zaczyna doskwierać mu duchota i skwar, które tu panowały. Nie był człowiekiem, który lubi tego typu pogodę. O wiele bardziej odpowiadają mu zimne klimaty, ale też bez przesady. Kiedy tak maszerował przed siebie usłyszał dość dziwny szum za swoimi plecami. Kiedy się odwrócił aby sprawdzić co jest jego źródłem okazało się, że była to powoli zbliżająca się burza piaskowa. "No świetnie... Najpierw wciąga mnie drzewo i o mało nie ginę od upadku, a teraz muszę się streszczać bo zasypie mnie żywcem." stwierdził. "No nic trzeba się pospieszyć i znaleźć jakieś schronienie. Ta górka przede mną powinna stanowić dobry punkt obserwacyjny." stwierdził.
Kiedy znalazł się już na szczycie i zaczął się rozglądać po okolicy, jedynym co przykuło jego wzrok był namiot, dość spory namiot. "Ciekawe co tu robi ten namiot." zastanowił się, ale kiedy spojrzał za siebie doszedł do wniosku, że nie ma czasu na rozmyślanie. "Ten namiot to chyba moja ostatnia deska ratunku. To idziemy." postanowił.
Kiedy znalazł się już w namiocie otaczała go ciemność. Czego się spodziewać, przecież elektryczności w namiocie nie zamontują. Zapewne mag ognia nie miałby problemu z rozjaśnieniem tego miejsca, ale magia, którą dysponował Gamar nie dawała mu możliwości sprawienia aby krew zaczęła świecić.
"No nic przeczekam tu sobie burze i pójdę dalej. Miejmy nadzieje, że nie ma tu jakiegoś klauna psychopaty czy innej marionetki, która będzie chciała mnie ukatrupić i przemienić w kukiełkę." pomyślał lekko śmiejąc się z tego jak daleko wybiegł wyobraźnią. Chociaż w tym miejscu wszystko jest możliwe.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Gorące źródła   

Powrót do góry Go down
 
Gorące źródła
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Gorące Źródła
» Gorące źródła
» Gorące źródła
» Magiczne gorące źródła
» Gorące źródła

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie