IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Listy Gończe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 

Czy uważasz, że system listów gończych wymaga dopracowania lub odświeżenia?
Tak, powinien zostać dopracowany
50%
 50% [ 7 ]
Tak, powinien zostać odświeżony
50%
 50% [ 7 ]
Nie, jest dobrze jak jest
0%
 0% [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 14
 

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Listy Gończe   09.05.16 13:05

Czy uważasz, że system listów gończych wymaga dopracowania lub odświeżenia?

* Tak, powinien zostać dopracowany
Punkt ten zakłada jedynie zmianę zakresów nagród oraz podstaw listów gończych, tj. możliwość ścigania I poziomu listów przez wszystkich graczy w obrębie danej rangi lub niższej (lub inaczej, w zależności od głosu ludu). Przed zaznaczeniem tej opcji prosimy o zapoznanie się z poniższym opisem postu.

* Tak, powinien zostać odświeżony
Założenie, że system listów gończych powinien zostać zrobiony od podstaw (prosimy o propozycje).

* Nie, jest dobrze jak jest
Muszę wyjaśniać?

Tak się klaruje nasza ankieta. Ale o co chodzi?
Owszem, były już na samym początku sygnały o tym, że trzeba coś zmienić (Tora, którzy uważał, że każdy powinien móc zostać zaatakowany), jednak wtedy nie zauważaliśmy tego problemu. Teraz wyraźnie widać. Przytoczę przykłady:

Ariyamna, I poziom listu, 25.000 nagrody i obecny stan MM: 19.350. Kto może mnie zaatakować? Każdy poniżej mojego poziomu MM oraz każdy, kto ma nie więcej niż 20.350MM. Ok, spoko, tutaj nic się nie dzieje bo nikt nie ma więcej niż ja (shit, jak ja tego nie lubię.).

Zin, I poziom czarnego listu, 15.000 klejnotów za przyprowadzenie, 14.250 MM na chwilę obecną. Kto może (z DH, bo nikt inny nie wie o liście) go atakować? Każdy poniżej jego ilości MM i nikt ponad. Zenshi bowiem ma ok. 18.000MM, a reszta kwalifikuje się jako że są poniżej limitu.

Azaram, I poziom listu, 20.000 klejnotów, posiada obecnie 3.000MM. Kto może go zaatakować? Każdy, kto nie ma więcej niż 4.000MM.

I tu pojawia się problem, który Tora kiedyś wspomniał w formie "czemu niby ktoś z 3.000MM, jak w prawdziwym życiu, miałby nie zostać napadnięty przez kogoś o wiele silniejszego?" I rzeczywiście: miał rację, bo w chwili obecnej osoby z listami o niskiej wartości są praktycznie nietykalne. To ujawnia ten problem zabijający chęć do ścigania takich osób.

Poza tym, że mamy zamiar wyciągnąć listy "na zewnątrz" (myślę właśnie nad wyciągnięciem ich albo do działu "Listy" i połączenie obu tematów), to jeszcze zastanawiamy się nad wyeliminowaniem tego problemu. Co prawda, osobiście nie chcę dopuścić do takiej sytuacji, że Zenshi z 18.000MM rzuca się na kogoś z 3.000 i ma praktycznie 1-hit KO na tym kimś, ale proponuję chociaż trochę zmienić system "zabezpieczania" początkujących. O co mi chodzi? Wypiszę to w punktach niżej:

1. I poziom listu sprawia, że można zostać zaatakowanym przez każdego w obrębie tej samej rangi. Czyli Mag może zaatakować Maga nawet, jeśli ma się 8.000MM i poszukiwany ma przykładowo 4.000.
2. Bez zmian w przypadku wyższych poziomów, daną osobę mogą atakować wszyscy.
3. Po osiągnięciu nowej rangi wskakuje nowy poziom listu oraz zwiększa się nagroda. Dlaczego? Bo osoba jest silniejsza, trudniejsza do pokonania więc i chęć dopadnięcia jego/jej przez Radę/DH jest większa, bo stanowi większe zagrożenie.
3. Zmiana wartości nagród. To znaczy: I poziom listu byłby do ok. 50.000 klejnotów, II poziom do 100.000, III do 200.000 i IV od 500.000 wzwyż.
4. Oznaczenia minimalnych wartości za dane przewinienie oraz organ ścigania:
Cytat :
1 ) Przynależność do Dragon's Howl (jawna): minimum 10.000, poszukuje Rada Magiczna
2 ) Niszczenie miasta: Minimum 5.000 w zależności od skali zniszczeń, władze danego miasta, w przypadku dużej skali (lub zniszczeń w Erze) również może włączyć się Rada Magiczna.
3 ) Morderstwo osoby wpływowej: Minimum 20.000, najczęściej osoby powiązane z tą osobą lub Rada Magiczna
4 ) Bezpodstawny atak i/lub morderstwo członków gildii: Minimum 20.000, Mistrz danej gildii
5 ) Kradzież: Minimum 10.000 w zależności od wartości przedmiotu, właściciel przedmiotu lub osoba powiązana
6 ) Liczne morderstwa: Minimum 30.000 w zależności od skali, Rada Magiczna
7 ) Zdrada Gildii i przekazanie informacji innym: Minimum 40.000, Mistrz danej gildii.
8 ) Osoba wpływowa, szlacheckie pochodzenie i tym podobne: Minimum 20.000, Dragon's Howl (tylko czarne listy)
9 ) Przynależność do Rady Magicznej lub ogromny wpływ wywierany z szeregów Lamia Scale: Minimum 30.000, Dragon's Howl (tylko czarne listy)
10 ) Stanowienie ogromnego zagrożenia dla działań Mrocznej Gildii: Minimum II poziom listu (od rangi A), Mistrz Dragon's Howl
11 ) Zagrożenie dla czarnych interesów: Minimum 10.000, właściciel przybytku (zarówno białe, jak i czarne listy).
12 ) Osoby posiadające informacje o działaniach Dragon's Howl: Minimum II poziom listu gończego, Dragon's Howl
13 ) Osoba szpiegująca lub działająca na rzecz Smoków w legalnej gildii (wykryta): Minimum II poziom listu gończego, Rada Magiczna
5. Dodatkowo zmiana w kwestii poszukiwań: gracz poszukujący zgłasza się tylko i wyłącznie do MG w celu odnalezienia poszukiwanej osoby i ten sam MG (lub, jeśli poszukiwany jest na fabule lub misji: prowadzący fabułę/misję) prowadzi fabułę na odnalezienie śladów. Jeśli gracz jest aktualnie z poszukiwaną osobą, ma prawo do zaatakowania go jeśli jest w stanie go zidentyfikować.

Parę uwag ode mnie: nie miałam pomysłu na inne kryteria poszukiwań, więc wypisałam tylko te, które wpadły mi do głowy. Dodatkowo, kiedy chodzi o punkt Piąty: wciąż nie jestem pewna, w jaki sposób to zorganizować, bo chcę uniknąć przypadku gdzie ktoś wpada bez zapowiedzi, robi bang bang i łapie. Owszem, każde rozwiązanie jest lepsze niż umawianie się między dwójką graczy, że jeden wpada, łapie go i prowadzi (co było na początku...).

Jesteśmy - co również widać w ankiecie - otwarci na propozycje "wywrócenia tego systemu do góry nogami". Więc, jeśli macie propozycje na zmiany w sposobie egzekwowania listów gończych, zasady przydzielania oraz wszelkie informacje na temat samej "procedury" łapania.

Dyskusję czas zacząć. Wszelkie wyzwiska i kłótnie będę karała. Ma być to grzeczna rozmowa mająca na celu działanie w kierunku usprawnienia forum, a nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Tytuł : Portret Blue Pegasus
Liczba postów : 364
Dołączył/a : 10/03/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   09.05.16 15:19

Cieszę się, że poruszono ten temat bo jak zostało wspomniane już wcześniej byłem głównym przeciwnikiem tego dość nieuczciwego systemu listów gończych. Tak jak Ari zauważyła, poziomy sprawiają, że wiele osób jest nietykalnych mimo ogromnych nagród za nich oferowanych. No i to jest właśnie moja propozycja zmiany...

Oglądając One Piece można zauważyć jedno - cena za głowę na liście gończym często stanowi wyznacznik siły pirata, w naszym przypadku maga. Nie skaluje się z winą i przestępstwami, a z poziomem jego mocy, która stopniowo rośnie poprzez ataki rabunkowe, walki z władzami lub długi czas poszukiwań. W ten sposób Luffy z ceny 30.000.000 Beri ma aktualnie list gończy o wartości 500.000.000. Do czego zmierzam? Ano do tego, że na taką osobę nie będą polować początkujący lub słabi łowcy nagród a właśnie ci najlepsi z najlepszych. Niestety, świat jest okrutny i jak za twoją głowę wyznaczono cenę to trzeba się liczyć, że znajdą się mocarze chętni łatwego zarobku.
Otóż, wielu graczy życzy sobie zaczynać z listem gończym a nasz system chroni ich przed atakiem ze strony innych magów. Ścigamy w dodatku też każdego maga z DH. Problemem jednak są stawki, które są wprost nieproporcjonalnie wielkie w stosunku do misji, co sprawia, że wykonywanie zadań jest nieopłacalne. Wiele misji wykonuje się w parę osób co dzieli nagrodę. Przez to wolę wykonywać je sam by móc zarobić więcej na przyszłe wydatki. Ale widząc taką Evaris za którą jest 25.000 klejnotów a ma zaledwie parę tysięcy MM o wiele chętniej bym zapolował na poszukiwanych magów. Nawet gdybym chciał szukać większego wyzwania pewnie nie zarobiłbym wiele więcej. Dlatego mój pomysł to... zmniejszenie cen na początku rozgrywki..

I to takie drastyczne, moi drodzy. Początkujący mag nie powinien być wart 20.000 klejnotów bo jest zbyt łatwym kąskiem. Tak samo jak za należenie do DH nie powinna być aż tak wysoka cena. Poziomy się nie sprawdzają ale posiłkując się nimi można zamknąć kategorie w jakich znajdowałyby się przedziały cenowe osób poszukiwanych. Przykładowo:

>Poziom I: Zwykli członkowie nielegalnych gildii, pomniejsi przestępcy oraz prywatne listy gończe z powodu mniejszych przewinień (kradzieże, handel na czarnym rynku, utrudnianie pracy funkcjonariuszom RM, pojedyncze morderstwa). Osoby o względnej szkodliwości społecznej, skazane na karę grzywny, kilku lat wiezienia lub ścigane z pobudek osobistych.
Ceny: od 1.000 do 10.000 klejnotów.
Spoiler:
 

>Poziom II: Doświadczeni przestępcy, osoby ścigane listem gończym ale nie złapana przez dłuższy okres czasy, często silniejsi członkowie nielegalnych gildii mający na koncie więcej przestępstw (ataki na szlachtę, udane zabójstwa na zlecenie, liczne morderstwa, ogólna szkodliwość społeczna, często ataki na legalne gildie). Osoby często skazywane na wieloletnie więzienie i ścigane przez rządne zemsty jednostki.
Ceny: od 10.000 do 100.000 klejnotów
Spoiler:
 

>Poziom III: Wysoko postawieni przestępcy, szefowie szajki bandytów, nierzadko silni magowie nielegalnych gildii. Osoby te ścigane są kosztownymi listami z uwagi na ogromne zagrożenie i nie raz za równie liczne przestępstwa. Bywają tutaj także zdrajcy gildii legalnych, którzy osiągnęli wystarczający poziom mocy podczas pracy na rzecz społeczeństwa.
Cena: od 100.000 do 1.000.000 klejnotow
Spoiler:
 

>Poziom IV: Najwyższy poziom listu gończego, dla którego często nie ma porównania. Jedynie jednostki wybitne, przewyższające swoją siłą... cóż, niemal każdego. Niebezpieczni, poza kontrolą, zdolni do wszystkiego. Nagroda za ich głowy jest równie wysoka, co ryzyko walki z nimi ponieważ swą siłą często przewyższają nawet mistrzów gildii i 10 świętych magów.
Cena: Powyżej 1.000.000 Klejnotów.
Spoiler:
 

Oczywiście całkowicie usuwamy bzdurną zasadę "maksymalnie 100 MM więcej". Każdy może napaść na każdego, wedle swojej woli. Jednak system u góry sprawia, że na tych najsłabszych się po prostu nie opłaca, magowie klasy A, są opłacalni dla swojej rangi ale już dla takiego maga klasy S, lepiej będzie zapolować na kogoś swojej postury niż męczyć się w szukanie 3 magów niższej rangi by zbliżyć się do minimum nagrody za kogoś kto może być dla niego równym przeciwnikiem. Jasne, będą się zdarzać osoby, które wolą jednym ciosem zakończyć walkę i odebrać pieniądze. Jednak szybciej skończą się poszukiwani, niż oni zarobią coś konkretnego na swoim poziomie, a w tym czasie wzrośnie zapewne czarny list gończy za tym łowcą, więc i on będzie czuł na karku oddech silnych magów z mrocznej gildii.
Analogicznie do mojej rozpiski mogą wyglądać listy gończe mrocznych gildii, chociaż tutaj nazwałbym to bardziej listą celów, czyli jednostek, które zagrażają interesom DH lub półświatka przestępczego.

Jednak to tylko moja propozycja, więc jeśli ktoś ma coś swojego do napisania to chętnie poczytam i może wspólnymi siłami dojdziemy do jeszcze lepszego rozwiązania. Tymczasem czekam na opinie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   09.05.16 15:32

Listy powinny być po prostu skalowane względem wagi przewinienia i jej szkodliwości społecznej, a nie dziwnego widzimisię. Azaram jest nową postacią, a dostał 20 tysięcy za parę morderstw. Fakt, jest to czyn szkodliwy społecznie, ale dla porównania Lucifer za zniszczenie kopalni, z której mogłoby być zyski, morderstwa, wymuszenia ma tych tysięcy 16 bodajże i dodatkowo jest o wiele potężniejszym magiem chwilowo. A teraz odnośnie tabelki:
Kradzież powinna być względem wartości przedmiotu, a nie minimum 10.000. Ukradniesz lizaka i od razu wlepiają ci 4 gwiazdki? Nie sądze, plus trzeba to udowodnić mieć świadków itp.
Niszczenie miasta powinno być nieco wyżej, w zależności od zniszczeń bo w to wchodzi kwota również napraw wszystkiego co się zepsuło jak i grzywny.
Osoby wpływowe czyli jacyś urzędnicy najpewniej jak dobrze rozumiem.
Zdrada gildii bardziej ceniona niż ludobójstwo? WTF. To już chyba bardziej opłacalne jest wejść do szkoły i zrobić rzeź niż zdradzić gildię xD
Szlacheckie pochodzenie nie oznacza, że ktoś ma jakąś władzę. Zubożała szlachta jej nie miała bodajże i byli tyle warci co nic. Po prostu ktoś wpływowy.
Cena za LS i Rady bez sensu, bo wyjdzie że jakiś rumun mający 6k MM będzie wart 30 tysięcy. W życiu DH się nie wypłaci za polowania na świeżaków. Jak już to dać próg kiedy osoba będzie znaczącą siłą, z którą się trzeba liczyć albo aktualizować wraz ze wzrostem poziomu zagrożenia (czyt. MM).
Zagrożenie dla czarnych interesów… zależy na jaką skalę ale wstępnie na coś małego 10k styknie jak dla mnie.
Takie parę uwag, ale na dobrą sprawę te bariery ochronne można zlikwidować. Niech po prostu będzie trudniej wybić się w kwocie. W One Piece np. wartość listu gończego oznaczała bodajże siłę danego pirata. Im była wyższa, tym więcej był wart. Niech ci z 3k też mogą być upolowani, tylko ich nagroda będzie na tyle mała, że nikomu wyżej się nie będzie chciało bo bardziej opłaca się zrobić misje. Także jak ktoś ma te 3k i morduje to niech ma jakąś śmieszną kwotę na początek by nie było, że jakiś Zenek albo Tora grindują nowych. Poza tym jeśli wpadnie się na pomysł łapania listów to niech taki mag się liczy z odwetem, ale to chyba oczywiste. W końcu ci maluczcy to "inwestycja" danej gildii jakby to Ruel powiedział.
Jest jeszcze jedna rzecz, która mi się rzuciła w oczy. MG ma zawsze pamiętać o świadkach, a nie mogą pojawiać się wytłumaczenia że w trakcie coś sobie przypomniał. Musi być mniejszy lub większy sygnał, że ktoś gracza obserwuje bo faktycznie może gracz to wyłapać w tekście (kwestia ładnie ukryć w słowach by pomyślał). Powinien to zawsze nakreślać, a nie że z dupy pojawia się "świadek" kiedy np. wymordowało sie całą karawane. Tak samo by nie było sytuacji jak z listem Ivriny, który jest śmiechem na sali. Wcześniej została "zaproszona" na plac rady, a potem kapitanowie debile zamiast ją zgarnąć z igrzysk i od razu wsadzić do ciupy to podbili tylko list co jest po prostu strasznie głupie i stawia ich w położeniu takich typowych cieciów z budowy. Jest to sytuacja skrajnie nielogiczna i BEZ SENSU. Każdy kto ma list gończy powinien liczyć się z tym, że mogą go zgarnąć dlatego nie powinno być taryfy ulgowej ale właśnie cenami można to naprawić. Jakiemu 20k MM będzie się chciało polować na maga, który jest wart 3 tysiące klejnotów? No bicz plz.
Z DH nie ma problemu, że ktoś wbije do fabuły i powie "jesteś z DH idziesz ze mną!" bo nie każdy musi mieć znak to raz, a dwa najpierw trzeba wyczaić ten znaczek jeśli ktoś już ma. Poza tym też zależnie od tego jak bardzo ktoś jest niebezpieczny powinno wpadać klejnotów, a nie że ma 3k mm i na start ma 10k bo to głupota. To tak jakby za dresa dawać 2000 zł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Złote Piersi
Liczba postów : 90
Dołączył/a : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   09.05.16 17:36

Czemu nie powinniśmy chronić graczy z listami gończymi?
Przede wszystkim to MY, jako gracze, tworzymy sobie te biedne listy: z poziomu KP, jako wynik naszych czynów i niczyją inną, jak naszą winą jest fakt, że ktoś nas potem zaatakował. Nowemu graczowi wystarczy podczas sprawdzania KP zwrócić uwagę, że za czyny z historii będzie poszukiwany (z resztą to jest robione) i tyle. Jego decyzją było zrobić poszukiwaną postać, a jakieś sztuczne bariery blokują fabularny rozwój nie tylko łowców nagród, a również samych przestępców, którzy najzwyczajniej w świecie chcą by ten list egzekwowano. 
Tak, DME to był śmiech na sali, z resztą stojąc Ivriną już na placu Rady sobie otwarcie, w postach śmieszkowałam z faktu zaproszenia jej tam. Również w szatni można znaleźć fragmenty odnośnie mojego listu gończego. Podczas anulowanego PvP z Iwaru coś tam niby zostało wspomniane, ale ostatecznie jestem dosyć rozczarowana tym eventem, bo nie tylko nie został zrealizowany wątek BBvsDH (zapowiedziany przecież na samym początku zabawy), ale też nikt nawet nie postarał się Ivriny dotknąć. No ale było, minęło i zapomniałabym, gdyby ktoś nie podniósł mi nagrody za grilla i to o jakąś horrendalną kwotę :3

Za co dostaje się listy gończe?
Za czyny opozycyjne względem celów strony wystawiającej list i ZNANE tej stronie. To co wspomniał Norie, jeśli kogoś zabija się w środku lasu, a potem zakopuje i przykrywa mchem, to po prostu nie ma szans, by ktokolwiek o tym wiedział, a nawet jeśli podczas spaceru pies odkopie czyjąś rękę, to nie wiadomo kto konkretnie był zabójcą. Z takich sytuacji, jak Zenkowo Ivrinowy napad na karawanę można spokojnie zrobić misję-śledztwo dla RT, podczas której ostatecznie dałoby się ujawnić prawdziwych sprawców (Ivrina się wcale z Klodoą nie kryje, a ten co słał karawanę raczej wiedział, co jest przewożone) jestem jednak zdecydowanie przeciwna wstawianiu jakichś "przypadkowych świadków", bo jeżusie kolczasty zginęło siedem osób, na pewno ktoś to widział. Czy Hizashi jest poszukiwany za ukatrupienie Sakuru? Zrobił to po cichu, dziewczyna zniknęła, nikt nic nie wie. Jak MG chce dorzucić świadków, to niech dorzuca ich proszę w czasie fabuły, a nie miesiąc po jej zakończeniu.

Bądźmy konsekwentni!
Pole "sława" istnieje właśnie po to, by postać była pod jakimś względem powszechnie znana. Owszem, istnieją wyjątki: Ivrina, która nie umie czytać, nie będzie znała Sary z Czarodziejowego artykułu, a Nornica wcale nie musi kojarzyć nazwiska Wizzon, bo ma fetysz mieczy i całkowicie ignoruje wszelkie pozostałe bronie oraz ich pochodzenie. 
A teraz ważne: najczęściej w polu "sława" znajduje się informacja o liście gończym, buźki naszych szanownych przestępców wiszą wszędzie, a antyprzestępców tapetują ściany DH, trzeba być niesamowitym ignorantem, by nie skojarzyć portretu z facjatą nowo poznanej osoby. Owszem, zdarzyło mi się zapomnieć o liście Arisu podczas jednego ze spotkań, ale to jest apel nie tylko do graczy, a raczej właśnie nie do nich, lecz do MG. NPCe też chodzą po ulicach, NPCe też myślą, NPCe też widziały listy gończe. Nie pozwalajmy poszukiwanym osobom włóczyć się w centrum miasta bez żadnych konsekwencji.

Poszukiwany przez Radę/ mistrza gildii
To jest troszkę dziwne, szczególnie, że poszczególne gildie wystawiają zdecydowanie niższe listy gończe za głowy poszczególnych ludków. Za doprowadzenie Iv do Rady można aktualnie dostać 40 kafli, a do RT jedynie 10, nie muszę chyba zatem mówić, gdzie zostanie ona odprowadzona. Jeśli RT chciałoby jej nie do końca legalnie powydłubywać oczy za to jak ładnie pochowała ich kolegów, to chyba należałoby przebić ofertę Rady, która zamknie ją tylko o śledziach, wodzie i sucharach w latających, kryształowych klatkach. No chyba, że źle rozumiem zamysł (w umie to w ogóle go nie rozumiem), czy pomysłodawca, lub jakaś osoba go rozumiejąca mogłaby mi wytłumaczyć?

Widoczność
Dajcie poszukiwanym widzieć za co są poszukiwani, bo ja tu tak nielegalnie z konta nienarodzonych dzieci śledzikuję przestępczy rozwój Ivriny, a niektórzy nawet tak nie mogą xD

System Tory osobiście wydaje mi się sensowny i bardzo przejrzysty, poza tym nie jest to całkowite odejście od aktualnego, a jedynie pewien sposób usystematyzowania. Jestem stanowczo na TAK i do hierarchii przewinień nie mam raczej nic do dodania.

Podsumowując 
Zdaję sobie sprawę, że ten temat powstał po moim narzekaniu na właśnie podniesiony list gończy Iv, z którym się w 100% nie zgadzam. Jeszcze domyślonego po czasie świadka jakoś mogłabym przeboleć (kręcąc nosem, ale owszem), jednak na te śmieszne 35 tysięcy za Dajmatołowego grilla nigdy się nie zgodzę. Nikt nie dostał nawet przez to rozwolnienia. 
Nie, nie mam nic przeciwko podnoszeniu Ivrinie (i nikomu) ceny za głowę, ale z sensem poproszę. Karawanę można rozegrać zupełnie inaczej: RT straciło Klodoę > Ivrina właśnie spaceruje sobie z Klodoą po Magnolii > z tego możecie podejrzewać ją o napad, ale nie "bo dzięcioł widział i kukułce powiedział, a ta wykukała Shinjemu morsem na ucho, że to Zenek i Ivrina" Nagrody podnośmy z jakiegoś powodu, a nie domyślajmy powód, bo tak, przy czym powodem może być również wzrost siły, też jednak powszechnie znany. Niech ta Rada i DH po prostu wiedzą za co wystawiają te biedne świstki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1898-siostro-basen


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   09.05.16 18:11

Raz - odpowiedzi do wybranych zagadnień, dwójką będzie nawiązanie do pomysłu Tory.
Cytat :
Kradzież powinna być względem wartości przedmiotu, a nie minimum 10.000. Ukradniesz lizaka i od razu wlepiają ci 4 gwiazdki? Nie sądze, plus trzeba to udowodnić mieć świadków itp.
Nie o takie błahostki chodziło. Kto normalny przejmuje się tym, że ktoś zabrał dziecku lizaka? Chyba tylko matka/ojciec tego dziecka, którzy od razu kupią nowego swojemu berbeciowi żeby dalej nie płakał. Takie nie są w żaden sposób egzekwowane, chodzi tutaj o zgłoszone kradzieże przykładowo relikwii, drogich przedmiotów czy artefaktów magicznych. Czy co się tam chce, byle miało jakieś większe znaczenie, a nie przytoczony lizak zabrany dziecku.

Cytat :
Zdrada gildii bardziej ceniona niż ludobójstwo? WTF. To już chyba bardziej opłacalne jest wejść do szkoły i zrobić rzeź niż zdradzić gildię xD
Tu jest kwestia tego, jak bardzo dany mistrz gildii ceni uchowanie sekretów. Rzucę dość możliwy przykład: Revy działa na dwa fronty. Należy oficjalnie do MH i dąży do dołączenia do DH. Nie będzie miała ogródek przed powiedzeniem sekretów MH, które już zdołała posiąść. Sekrety mogą sprawić, że o wiele łatwiej później doprowadzić do rzezi na skalę Quatro Cerberus, do której doszło przez infiltrację, której DH mogłoby ponownie się dopuścić dzięki informacjom udzielonym przez Revy. Dlatego te listy poszukiwawcze zlecają Mistrzowie Gildii aby zwabić łowców nagród w celu szybkiego usunięcia zagrożenia. Możesz to uznać za nielogiczne, ale czy, jako Mistrz Gildii pozwoliłbyś żeby, w wyniku ataku przeprowadzonemu dzięki informacjom pozyskanym przez Revy, zginęli magowie z MH mogący powstrzymać niebezpieczeństwo? Bo co... mogą zrobić jacyśtam ludzie? Z widłami na maga?

Cytat :
Cena za LS i Rady bez sensu, bo wyjdzie że jakiś rumun mający 6k MM będzie wart 30 tysięcy. W życiu DH się nie wypłaci za polowania na świeżaków. Jak już to dać próg kiedy osoba będzie znaczącą siłą, z którą się trzeba liczyć albo aktualizować wraz ze wzrostem poziomu zagrożenia (czyt. MM).
Ummm...
Cytat :
Przynależność do Rady Magicznej lub ogromny wpływ wywierany z szeregów Lamia Scale: Minimum 30.000, Dragon's Howl (tylko czarne listy)
To w sumie jest dość oczywiste, że ktoś, kto dopiero co przykładowo dołączył do LS nie będzie brany pod uwagę przez DH, bo i po co. Będzie się darł, będzie walczył, ale DH nawet na niego nie spojrzy póki nie stworzy realnego zagrożenia. Chyba, że naprawdę zaszaleje i przykładowo wpadnie na trop jakiegoś przekrętu na naprawdę większą skalę. Owszem, zwrot "ogromny wpływ" może się przesunąć kawałek wcześniej do formy "Przynależność i ogromny wpływ jako Członek Rady [...]" i z tym nie będzie problemu, mam nadzieję.

Cytat :
Musi być mniejszy lub większy sygnał, że ktoś gracza obserwuje bo faktycznie może gracz to wyłapać w tekście (kwestia ładnie ukryć w słowach by pomyślał). Powinien to zawsze nakreślać, a nie że z dupy pojawia się "świadek" kiedy np. wymordowało sie całą karawane. Tak samo by nie było sytuacji jak z listem Ivriny, który jest śmiechem na sali. Wcześniej została "zaproszona" na plac rady, a potem kapitanowie debile zamiast ją zgarnąć z igrzysk i od razu wsadzić do ciupy to podbili tylko list co jest po prostu strasznie głupie i stawia ich w położeniu takich typowych cieciów z budowy. Jest to sytuacja skrajnie nielogiczna i BEZ SENSU.
Dlatego właśnie powstał ten temat: żeby ustalić wspólnymi siłami system listów gończych. Wczoraj mi przyszło to do głowy kiedy zajmowałam się podwyższaniem nagród, ale nie mogłam znaleźć chwili by go wrzucić i dlatego dzisiaj powstał ten temat. Iv też mi to zaznaczyła. Owszem, przesada i nie mam co się tu tłumaczyć, bo to bez sensu.

Dodam też, że wszelkie wartości podane w pierwszym poście były wypisywane trochę "na czuja", na podobnej podstawie jak były dotychczas i można po prostu je brać za przykładowe wartości, a nie na podstawie "tak podałam więc tak będzie".

Cytat :
Poszukiwany przez Radę/ mistrza gildii
To jest troszkę dziwne, szczególnie, że poszczególne gildie wystawiają zdecydowanie niższe listy gończe za głowy poszczególnych ludków. Za doprowadzenie Iv do Rady można aktualnie dostać 40 kafli, a do RT jedynie 10, nie muszę chyba zatem mówić, gdzie zostanie ona odprowadzona. Jeśli RT chciałoby jej nie do końca legalnie powydłubywać oczy za to jak ładnie pochowała ich kolegów, to chyba należałoby przebić ofertę Rady, która zamknie ją tylko o śledziach, wodzie i sucharach w latających, kryształowych klatkach. No chyba, że źle rozumiem zamysł (w umie to w ogóle go nie rozumiem), czy pomysłodawca, lub jakaś osoba go rozumiejąca mogłaby mi wytłumaczyć?
1) Dzisiaj z rana zmieniłam te nagrody.
2) Nagroda od mistrza RT to: podstawowe (obecne) 15 kafli i DODATKOWE 25 tysięcy. Czyli za przyprowadzenie Iv przed oblicze RT szczęśliwy znalazca otrzymałby 40 tysięcy, a po przyprowadzeniu do Rady biedne piętnaście.

Cytat :
Widoczność
Dajcie poszukiwanym widzieć za co są poszukiwani, bo ja tu tak nielegalnie z konta nienarodzonych dzieci śledzikuję przestępczy rozwój Ivriny, a niektórzy nawet tak nie mogą xD
Jak dodałam wyżej, w pierwszym poście: będę te listy łączyć w jedną i najpewniej trafią do działu pt. Listy. Jeszcze nie wiem, musimy to w jakiś sensowny sposób zorganizować.

Cytat :
Nie, nie mam nic przeciwko podnoszeniu Ivrinie (i nikomu) ceny za głowę, ale z sensem poproszę. Karawanę można rozegrać zupełnie inaczej: RT straciło Klodoę > Ivrina właśnie spaceruje sobie z Klodoą po Magnolii > z tego możecie podejrzewać ją o napad, ale nie "bo dzięcioł widział i kukułce powiedział, a ta wykukała Shinjemu morsem na ucho, że to Zenek i Ivrina" Nagrody podnośmy z jakiegoś powodu, a nie domyślajmy powód, bo tak, przy czym powodem może być również wzrost siły, też jednak powszechnie znany. Niech ta Rada i DH po prostu wiedzą za co wystawiają te biedne świstki.
W tym momencie nie będę podejmowała zmian w liście. Na ten moment, czyli w momencie zmian w systemie Listów takowe wpadną, ustalone pod obecny. Aktualizacja ta najpewniej obejmie "wzięty z dupy powód", którego rzeczywiście, z pośpiechu jeśli dobrze pamiętam, nie przemyślałam.

I dwa, w kwestii pomysłu Tory: póki co, podoba mi się takie rozwiązanie. Zdecydowanie usprawni to i sprawi, że listy gończe będą o wiele bardziej dopracowane niż dotychczas. Zanim jednak to dopuścimy do obiegu, wolałabym poznać również opinię innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   09.05.16 18:50

Cytat :
Nie o takie błahostki chodziło. Kto normalny przejmuje się tym, że ktoś zabrał dziecku lizaka? Chyba tylko matka/ojciec tego dziecka, którzy od razu kupią nowego swojemu berbeciowi żeby dalej nie płakał. Takie nie są w żaden sposób egzekwowane, chodzi tutaj o zgłoszone kradzieże przykładowo relikwii, drogich przedmiotów czy artefaktów magicznych. Czy co się tam chce, byle miało jakieś większe znaczenie, a nie przytoczony lizak zabrany dziecku.
Co za problem to wycenić i zgodnie z ceną dać list gończy?
Cytat :
Tu jest kwestia tego, jak bardzo dany mistrz gildii ceni uchowanie sekretów. Rzucę dość możliwy przykład: Revy działa na dwa fronty. Należy oficjalnie do MH i dąży do dołączenia do DH. Nie będzie miała ogródek przed powiedzeniem sekretów MH, które już zdołała posiąść. Sekrety mogą sprawić, że o wiele łatwiej później doprowadzić do rzezi na skalę Quatro Cerberus, do której doszło przez infiltrację, której DH mogłoby ponownie się dopuścić dzięki informacjom udzielonym przez Revy. Dlatego te listy poszukiwawcze zlecają Mistrzowie Gildii aby zwabić łowców nagród w celu szybkiego usunięcia zagrożenia. Możesz to uznać za nielogiczne, ale czy, jako Mistrz Gildii pozwoliłbyś żeby, w wyniku ataku przeprowadzonemu dzięki informacjom pozyskanym przez Revy, zginęli magowie z MH mogący powstrzymać niebezpieczeństwo? Bo co... mogą zrobić jacyśtam ludzie? Z widłami na maga?
Nadal taka cena to bullshit, bo masowy mord jest bardziej opłacalny wedle tej rozpiski. Zresztą kto powierzy członkowi nie będącemu blisko z miszczem jakieś sekrety mogące zaszkodzić gildii? Chyba idiota jakiś by to zrobił. Jedyny sekret jaki przychodzi mi do głowy to lokalizacja bazy DH, którą to mogą znać wszyscy członkowie a jest sekretem jako takim. Oficjalne gildie (patrz animcowe FT) raczej sekrety trzymały pod kluczem i o takowych wiedzieli na serio bliscy Macarova (patrz Laxus). Jako mistrz gildii zwyczajne ważne rzeczy trzymałbym pod kluczem i wyjawił jedynie mojej prawej ręce, ewentualnie zabrałbym je do grobu bo to jest właśnie minimalizowanie ryzyka. Im mniej osób wie tym lepiej, a po Quatro powinni się nauczyć żeby trzymać język za zębami. Jest jeszcze jedna kwestia, który mistrz pośle kogoś z zewnątrz by załatwiał sprawy wewnętrzne i naraził się na odtajnienie sekretów? Musiałby zamknąc usta temu co przyprowadził gościa do niego jak również samemu gościowi, a to mija się z celem jak cholera i druga kwestia, czy przyprowadzenie zdrajcy nie powinno być... no nie wiem sprawą honorową dla gildii? Mieszanie w to magów z zewnątrz to takie strzelenie sobie z liścia w twarz. Już to widzę jak mag FT przyprowadza maga RT do gildii i mu dziękują za to, a tamten wcześniej się magowi wygadał.
Po prostu jestem przeciwny temu, by gildie wplątywały w swoje problemy osoby postronne bo stawia je to w takim świetle że są słabe, bo nie mogą ogarnąć własnego trawnika. Skoro nie potrafią złapać zabójcy kolegi tylko wysługują się kimś innym to po kiego grzyba do takowej dołączać skoro nie pomszczą nas w razie czego tylko zrobi to ktoś inny? Reputacja gildii jest na szali jak również jest to najistotniejszy czynnik warunkujący jej siłę oraz byt. Patrzcie na fairy tail jak stracili potęznych magów i cały prestiż spadł na łeb na szyje i z pięknego gmachu, mieli jakiś domek na wsi. To się dzieje z reputacją, a wyjawianie komuś z zewnątrz że ma się zdrajce i nie można go złapać tej sytuacji nie polepsza, pograsza diametralnie nawet. Za punkt honoru po prostu sobie gildia powinna wyznaczyć złapanie kogoś, a wyznaczanie nagrody tylko pokazuje "Hmm, własna gildia to ma w dupie dlatego wyznaczają nagrodę dla kogoś z zewnątrz". Owszem, to mógłby być dodatek ale takie rzeczy powinni załatwiać członkowie gildii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Blue Pegasus


Tytuł : Portret Blue Pegasus
Liczba postów : 364
Dołączył/a : 10/03/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   10.05.16 4:39

@UP: Akurat Fairy Tail byłoby złym przykładem jako gildia dbająca o swoją reputację. Gdzie tylko się pojawiali, wyrządzali duże szkody, a ich magowie często byli utrapieniem władz i mieszkańców przez swoje ignorowanie szkód. Co prawda, później wszystko było pokrywane z gildyjnej kieszeni a wszelkie pozwy rada rozstrzygała najczęściej na korzyść FT w pozornym procesie sądowym.
Dodatkowo nie zgadzam się z Norkiem w dwóch sprawach - pierwszą z nich są powierzane sekrety gildii. Tutaj nie chodzi tylko o Lumen Histoire albo potężne artefakty gildii. Informacje nie muszą być wyjątkowo trudne do zdobycia by być przydatne dla mrocznych gildii. Przykładowo, każdy członek może zapytać w kantynie swojej gildii kto jest gdzie na misji i takie informacje przekazywać mrocznym, powoli likwidując cele. Znajomość podstawowej drabiny mocy w gildii, której poznanie często zależy do jednego pytania: "A kto u nas jest najsilniejszy poza mistrzem?" też może pomóc bo mając te dwie informacje można wybitnie osłabić daną gildię. Gdyby taki Tartaros miał szpiega w FT, który zameldowałby mu o tym gdzie będzie Laxus, Gildarts lub Erza, gildia demonów mogłaby wysłać nawet wszystkie swoje Bramy by pozbawić ich życia raz, a dobrze. A to tylko jedna z opcji - osobę o wyższej randze można torturować by zdobyć więcej tajemnic lub zmusić gildię do zapłacenia za nią okupu. Jasne, można powiedzieć, że trzeba mieć swój honor i nic nie mówić ale fakty są takie, że 99% przesłuchiwań kończy się sukcesem, a pozostały jeden procent stanowią przesłuchiwani, którzy naprawdę nic nie wiedzą. Zwłaszcza mroczne gildie nie będą miały problemu z bardziej "szczegółowym" przesłuchiwaniem legalnych magów.
Druga sprawa to wspomniane wplątywanie innych w swoje sprawy. Angażowanie łowców nagród w poszukiwanie maga, który wybitnie napsuł krwi naszej gildii pokazuje, że szanuje ona swoich członków znacznie bardziej niż jakąś reputację. To nie znaczy przecież, że gildia ma gdzieś tego człowieka i niech reszta świata go szuka - zwyczajnie ogłaszają wszem i wobec, że ta gildia jest w trakcie poszukiwań danego złoczyńcy i niech każdy łowca nagród wie, że pomoc (bo przyprowadzenie kogoś do gildii też jest traktowana jako pomoc, a nie jak mój przedmówca raczy twierdzić, jako wyręczenie magów) będzie nagrodzona. Kiedy cały półświatek szuka danej osoby znacznie ciężej jest się jej ukryć, bo więcej osób jest zaangażowanych w poszukiwania. Jednak to właśnie nacisk gildii i obietnica wyższej nagrody motywują łowców głów do działania, a kto ma je zapewnić jeśli nie gildia dbająca o swoich ludzi. Gildia, która ma w dupie reputację i honor, bo liczy się dla niej zemsta za straconego kompana. Nie widzę tutaj niczego co mogłoby działąć na niekorzyść danej gildii...
Inna kwestia to zdrajcy - tutaj zaangażowanie łowcy nagród też ma sens. Dla wielu osoba, która zdradziła mogła być przyjacielem i tym trudniej jest podnieść na nią rękę, o ile nie jest się bezwzględnym bydlakiem. Skuteczna oferta skusi dobrego najemnika, który z chęcią przyprowadzi takiego zdrajcę nawet żywcem, co pozwoli starym kompanom poznać powody tej zdrady i samym wyciągnąć z niej wnioski. Jeśli nawet taki łowca miał szczęście dowiedzieć się o sekrecie skrywanym przez zdrajcę, to już w tym głowa mistrza gildii by przekonać go, żeby sekret ten zabrał do grobu lub zapewnić, że jeśli go wyjawi to czeka go los gorszy od zdrajcy. Łowca może okazać się człowiekiem z zasadami i etyką pracy albo szumowiną bez zasad. Nasuwa się jednak pytanie, kto z mrocznych uwierzy osobie, która już nie raz złapała ich ludzi i zaprowadziła na szafot?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   10.05.16 11:15

Ale nadal FT nie dałoby przyzwolenia na mordowanie swoich członków „rodziny”. Sami by się tym zajęli w swoim wróżkowym stylu, a to czy robią przy tym zniszczenia i ludzie się skarżą to nie ma najmniejszego związku z potrzebą wplątania kogoś z zewnątrz w swoje problemy.
To kto jest najsilniejszy w gildii raczej jest wiadome (chociażby z tygodnika czarodzieja). Każdy wiedział kto jest magiem S w FT, była to wiedza powszechnie dostępna więc argument obalony. To żaden sekret i nie jest to trudne do zdobycia. To czy powie się komuś kto na jakiej misji jest również nie zawsze jest przydatną informacją, bo po prostu osoba mogła się uporać już z danym zleceniem i wracać. W skrócie to takie gonienie wiatru na dobrą sprawę, a ktoś z mrocznej gildii nie kłopotałby się siedzeniem w kantynie tylko po prostu śledził daną osobę i ją zlikwidował. Tak jest prościej i bez zbędnego pitolenia, więc kolejny sekret obalony.
Angażowanie łowców nagród to tak jakby przyznanie się do tego „zjebaliśmy. Nie możemy sobie poradzić z danym magiem. Jesteśmy słabą gildią, DH pofatyguj się i nas zlikwiduj”. Szanując swoich członków wyznaczy się kogoś z gildii, by pomścił towarzysza a nie wynajmie się kogoś z zewnątrz. To jest po prostu takie stwierdzenie „nie obchodzi nas członek własnej gildii, pozwolimy to załatwić komuś z zewnątrz”. Nie dość, że to takie danie sobie z liścia po twarzy, utrata honoru to jeszcze ktoś z zewnątrz miesza się w sprawy gildyjne. Ja bym nie był zadowolony, gdyby ktoś mi wlazł do pokoju i ustawiał rzeczy na półce, jak już to sam je ustawię. Gildia niewiele różni się od takiej firmy typowej, co było w vegas zostaje w vegas krótko mówiąc.
Takie rzeczy poważniejsze powinny być załatwiane jedynie wewnątrz gildii po prostu, bo jest to sprawa zbyt poważna by mieszać kogoś z zewnątrz. Ze zdrajcą jest tak samo, bo w momencie kiedy wygada się kolejnej osobie to sekret przechodzi dalej. Im mniej osób wie tym lepiej i tym większa szansa, że tajemnica pozostaje tajemnicą. Czemu gildia ma zaufać komuś obcemu i narażać się na kolejne ataki, bo ktoś wie za dużo? Co z tego, że mistrz zagrozi łowcy skoro ten może ten sekret upublicznić masowo. Co wtedy? Mistrz zacznie uciszać po kolei każdego? Nie ma po prostu sensu, by ktoś z zewnątrz mieszał się w patologię, którą ma się na własnym podwórku. Z wchodzenia kogoś z zewnątrz nigdy nic dobrego nie wynika, a pogarsza sytuację. Ja wiem, że są osoby które chciałyby zarobić, ale jeśli są ogłoszenia typu „RM poszukuje maga X za to i to” to może się znaleźć dopisek, że np. „RT da za niego tyle i tyle” ale taka informacja powinna krążyć jedynie wewnątrz gildii i jej najbliższych sojuszników. Dlaczego? Bo jeśli osoba zginie to od razu RM się zwróci do RT o to, że kogoś zabiło i będą z tego problemy. Poza tym wyższa kwota powinna zachęcić potencjalnego członka RT, by ten się pofatygował i dorwał typa, a nie przekazał go RM. Rada oskarża osobę o morderstwa, a gildia zna drugie dno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Blue Pegasus


Tytuł : Portret Blue Pegasus
Liczba postów : 364
Dołączył/a : 10/03/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   10.05.16 14:38

Cytat :
To kto jest najsilniejszy w gildii raczej jest wiadome (chociażby z tygodnika czarodzieja). Każdy wiedział kto jest magiem S w FT, była to wiedza powszechnie dostępna więc argument obalony.
Ośmielę ponownie się nie zgodzić. Czarodziej nie skupiał się na najsilniejszych, a na najbardziej popularnych magach danej gildii. Przykładowo, każdy słyszał o "Królwej Titanii" bo była najsilniejszą kobietą FT i do tego posiadała ogromną urodę, co czyniło z niej dobry materiał na artykuł do gazety. FT samo w sobie było popularną gildią więc nic dziwnego, że ludzie mogli znać ich członków. Jednakże Gildarts, który był uznawany, za najsilniejszego maga gildii nie był tak potężny i był znany właściwie tylko na terenie Magnolii, bo wykonywał wieloletnie misje w odległych krainach a do gildii wracał sporadycznie. Poza tym gazeta ta w większości była co najwyżej czymś w rodzaju naszego "Życia na gorąco" lub "Pani domu". Jej celem byli magowie wiec pisano o rzeczach dla magów ciekawych jak nowe magiczne przedmioty w sklepach, decyzje rady magicznej czy wywiady wraz z odważnymi zdjęciami niektórych czarodziejek, jak Mirajane. A ty chcesz to traktować jak rzetelne źródło informacji o gildii, którą masz zamiar zrównać z ziemią? To tak jakbyś chciał najechać Rosję bo usłyszałeś w internecie, że Putin ma zły dzień.
Właśnie dlatego używa się szpiegów umieszczanych w szeregach wroga. By dostać takie informacje o przeciwniku, jakie są w 100% prawdziwe. Co z tego, że 10 lat temu "Czarodziej" napisał, ze FT ma 3 magów klasy S skoro teraz może mieć ich już 10? A tamta trójka jest już na znacznie wyższym poziomie niż w opisanym magazynie? W ogóle, kto opiera swój wywiad na niezależnym pisemku rozrywkowym?
Cytat :
To czy powie się komuś kto na jakiej misji jest również nie zawsze jest przydatną informacją, bo po prostu osoba mogła się uporać już z danym zleceniem i wracać. W skrócie to takie gonienie wiatru na dobrą sprawę, a ktoś z mrocznej gildii nie kłopotałby się siedzeniem w kantynie tylko po prostu śledził daną osobę i ją zlikwidował. Tak jest prościej i bez zbędnego pitolenia, więc kolejny sekret obalony.
Kiedy ktoś z górnej półki magów bierze kolejne zlecenie, zazwyczaj cieszy się to zainteresowaniem kolegów, chociażby z powodów czysto finansowych. Wielu słabszych chętnie rusza na misję z magiem mocniejszym, by móc wykazać się zdolnościami i przy okazji znacznie powiększyć swoją sakwę. Wystarczy poczekać na odpowiedni moment, aż rzeczony "Cel X" przyjmie zdanie i pójdzie się przygotować do niego. Ogarnięty szpieg (a domyślam się, że do infiltracji nie zatrudnia się nowicjusza) szybko powiadomi główne siły o miejscu, w którym będzie cel albo nawet pójdzie razem z nim aby dopilnować by znaleźli się w odpowiednim miejscu i czasie. Naprawdę, muszę cię uczyć jak urządzać podstawowe zasadzki? Wyprzedzam pytanie "a co kiedy wróci do gildii sam? od razu zostanie wzięty za szpiega!". Primo: cały czas będzie uznawany za nakama bo nie powodów by mu nie ufać. Secundo: zawsze może powiedzieć, że cel poświecił się by dać mu uciec i przy okazji zatroszczy się by wyglądać na pobitego.
Cytat :
Angażowanie łowców nagród to tak jakby przyznanie się do tego „zjebaliśmy. Nie możemy sobie poradzić z danym magiem. Jesteśmy słabą gildią, DH pofatyguj się i nas zlikwiduj”. Szanując swoich członków wyznaczy się kogoś z gildii, by pomścił towarzysza a nie wynajmie się kogoś z zewnątrz.[...] Takie rzeczy poważniejsze powinny być załatwiane jedynie wewnątrz gildii po prostu, bo jest to sprawa zbyt poważna by mieszać kogoś z zewnątrz. Ze zdrajcą jest tak samo, bo w momencie kiedy wygada się kolejnej osobie to sekret przechodzi dalej. Im mniej osób wie tym lepiej i tym większa szansa, że tajemnica pozostaje tajemnicą.[...] Dlaczego? Bo jeśli osoba zginie to od razu RM się zwróci do RT o to, że kogoś zabiło i będą z tego problemy. Poza tym wyższa kwota powinna zachęcić potencjalnego członka RT, by ten się pofatygował i dorwał typa, a nie przekazał go RM.
Po pierwsze: Angażowanie łowców nagród na zasadzie "za żywego dostaniecie więcej, jeśli przyprowadzicie go do nas" to nie jest wyręczanie się czyimiś rękami w swojej sprawie. Gildia zwyczajnie w trosce o swoich członków poszerza spectrum poszukiwań o kolejną grupę ludzi. W czasie kiedy twój klan nornic będzie się zamykał na każdego z zewnątrz w poszukiwaniu złoczyńcy na własną rękę z powodu twojego unoszenia się dumą i honorem, ja osobiście miałbym w rzyci jakąś reputację czy honor i zwyczajnie chciałbym dorwać sukinkota, który zamordował członków mojej gildii. Wyznaczyłbym nagrodę nawet dwukrotnie większą od rady za żywego by samemu wymierzyć mu sprawiedliwość ale i za martwego bym coś dorzucił, wiedząc, że spotkał go zasłużony los. I wierz mi, dorwałbym go szybciej niż ty, o ile ty w ogóle byś go dorwał.
Po drugie: To właśnie zwiększenie osób poszukujących sprawi, że można zatrzymać informację. Zanim jednak gildia znajdzie danego człowieka, on ma ogromną szansę na to by przekazać informacje swoim mocodawcom i zniknąć w podziemiu na dobre. Ale, jeżeli wszystkie okoliczne gildie i łowcy głów będą wiedzieć, że takowy osobnik jest poszukiwany przez swoją byłą gildię, to znak na ciele już nie pomoże mu dostać schronienia czy łatwo się poruszać. Tak samo jak 100 ludzi wykona tę samą robotę szybciej niż 10, tak samo zwiększenie liczby poszukujących da znacznie większą szanse na zatrzymanie przecieku. A to chyba jest ważniejsze od jakiejś reputacji czy honoru, bo kiedy gildia upadnie z powodu takiego zdrajcy to tym honorem i opinią będzie można co najwyżej wygrawerować płyty na grobach.
Po trzecie: Właśnie dlatego, że gildie legalne podlegają RM łowcy nagród są potrzebni. Nawet jeśli dojdzie do zabójstwa to oskarżonym jeśli już będzie łowca nagród, a nie gildia. Jasne, można twierdzić, że jest to podżeganie do zabójstwa, bo gildia obiecała za to nagrodę, ale Fiore nie od dziś wie jakie prawa zwyczajowe panują na ich ziemiach. Przykładowo, kiedy Phantom Lord zniszczyło FT i przybiło jego magów do drzewa czy rada podjęła jakieś kroki? Albo kiedy te dwie gildie walczyły między sobą? Ostatecznie agresor został pokonany i jako, że mistrz gildii nie był w stanie dłużej sprawować tej funkcji gildia się rozpadła. Sam Gajeel, którego można określić zbrodniarzem wojennym tamtej mini-wojny uniknął wszelkiej odpowiedzialności, ba, potem nawet został funkcjonariuszem RM. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby Rada równie dobrze zignorowała pojedyncze wyroki na zdrajcach gildii - bycie zawodowym magiem to nigdy nie była łatwa fucha, a gildie w dużej mierze przypominają bardziej rodziny mafijne niż zrzeszenia zawodowe. Zwłaszcza, jeśli taka osoba również jest poszukiwana przez RM ŻYWA LUB MARTWA. W takim wypadku jest im raczej na rękę to, że delikwent nie będzie zajmował celi, a zapełnianie ich magami z gildii legalnych mija się z celem.

Reasumując: HONOR I REPUTACJA < ZEMSTA/DORWANIE ZDRAJCY
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   11.05.16 17:05

Ośmielę ponownie się nie zgodzić. Czarodziej nie skupiał się na najsilniejszych, a na najbardziej popularnych magach danej gildii.  => Jakoś dziwnym trafem ci najsilniejsi byli również bardzo popularni. Już samo to, że w DME wystąpiły określone osoby oznaczało że byli to NAJSILNIEJSI magowie z danej gildii. To jest jeden powód dla którego argument, że dowiedzą się kto jest najsilniejszy jest dosyć ułomny. Gildartsa więcej czasu w gildii nie było niż był tak samo Mystogana, ale z jakiegoś powodu w mieście wszystko było tak zbudowane, żeby Gildarts nic nie zniszczył. Dziwne prawda? Skąd mogli wiedzieć, skoro nie powinni wiedzieć? Po prostu pogódź się z tym, że jakoś dosyć łatwo idzie się dowiedzieć kto jest w gildii najsilniejszy. Albo podaje to Tygodnik albo wiedzą to osoby z miasta, w którym jest siedziba gildii. Wystarczy popytać. Zdziwię Cię bo z gazet często jeśli się postarasz można wyciągnąć pewne informacje. Nie wszystkie należy traktować 100% poważnie, lecz każda może zawierać w sobie ziarenko prawdy.
Plus gazetka się zwykle interesuje egzaminami na maga S bo to jednak jest wydarzenie w gildii (zwłaszcza lokalna gazeta powinna się zainteresować). Zależy od polityki gildii, ale jakoś nie widziałem by w animcu ten gostek miał problem z dobraniem się do takiego info o gromowładnych chociażby czy by komentator na DME jakoś nie wiedział co powiedzieć o każdym magu.

Wielu słabszych chętnie rusza na misję z magiem mocniejszym, by móc wykazać się zdolnościami i przy okazji znacznie powiększyć swoją sakwę. => Nie widziałem tego, ale uwierzę że dokonałeś researchu i masz jakiś przykład. Ogólnie polecam dawać jakieś przykłady, że tak faktycznie się działo to chyba najlepszy sposób by być porządnym prawnikiem i rozmówcą, ale nie będę Cię uczył jak to działa.

Cel X" przyjmie zdanie i pójdzie się przygotować do niego. Ogarnięty szpieg (a domyślam się, że do infiltracji nie zatrudnia się nowicjusza) szybko powiadomi główne siły o miejscu, w którym będzie cel albo nawet pójdzie razem z nim => Problem w tym, że nie zawsze dasz radę znaleźć dogodne miejsce do zasadzki bo po prostu nie ma warunków ku temu albo potrzebny jest znaczny czas na przygotowanie jeśli nie chcesz by cel uciekł. Poza tym jest masa innych rzeczy, które mogą iść nie tak chyba że stosujesz meta game, wtedy wszystko pójdzie niezależnie od rzeczy zewnętrznych.
Primo: cały czas będzie uznawany za nakama bo nie powodów by mu nie ufać. Secundo: zawsze może powiedzieć, że cel poświecił się by dać mu uciec i przy okazji zatroszczy się by wyglądać na pobitego. => Primo zależy od polityki gildii, bo nie każda ma taką pronakama więc obalone. Spójrz na ST chociażby, gdzie liczyła się siła a nie gówniane nakama.
Secundo patrz wyżej. Zależy od gildii, bo jedna pochwali a druga stwierdzi że powinien zostać i walczyć przy czym wypieprzy osobę na zbity ryj za to, że nie walczyła. Obalone, następne. Sabertooth nie kwapiłoby się o pomstę, tylko wyrzekło się takiego maga który był słaby i zginął albo uciekł (mam na myśli stare ST).

Teraz do tych nieszczęsnych łowców nagród.
Jako, że RM powinno mieć jakąś kontrole nad magami, a bycie łowcą nagród to profesja tak więc od tego wedle kanonu powinna być gildia. Tak, gildia, by rada miała nad tym zwierzchnictwo jakieś. Nie mogą to być neutralni magowie, bo przecież jak takiego maga kontrolować? No nie da się za bardzo.
Po pierwsze: oczywiście, że jest. Mógłbym wyrwać chwasty w moim ogródku, ale zapłaciłem komuś by się tym zajął, ergo wyręczył mnie w mojej sprawie chociaż mogłem zrobić to sam. Obalone. Klan nornic i jego członkowie raczej stwierdziliby, że nie ma po co iść do klanu tygrysów bo nie potrafią własnych chwastów wyrwać tylko kogoś muszą zatrudniać a potem unoszą się dumą, że czegoś dokonali (co zrobił ktoś za nich). Ludzie takich leserów uznają za jeszcze słabszych i prędzej czy później sam bym takiemu klanowi wbił na chatę z butami bo co mi może zrobić? Jak nie mogą wyegzekwować sprawiedliwości sami to znaczy, że nie mają środków do walki, zatem mogę ich wymordować i mieć spokój.
Po drugie emm bullshit? Hania dowiedziała się, że Basia znała sekret herbaty zielonej Zosi. Spotkały się i Basia przekazała jej sekret. Nieświadomie podczas innej konwersacji Hania przekazała dalej sekret komuś innemu bo się jej wyrwało i tyle albo została zapytana przez Judytę jej koleżankę. Judyta przekazała informacje o herbacie Lucynie, która przekazała Magdalenie i Kamili. Mam kontynuować czy zrozumiałeś, że obieg informacji nadal trwa? Z tym, że nie zawsze 100 wykona robotę szybciej niż 10. Znasz powiedzenie, gdzie kucharek sześć tam nie ma co jeść? Wystarczy, że robotą zajmą się kompetentne osoby i będzie ich nawet tych 10. Mniej poprawek, szybciej wykonana praca, gdzie tamta setka się pobije ze sobą o błędy albo dokonają rozłamu wewnętrznego. Obalone.
Po trzecie już mówiłem o gildii i łowcach nagród. RM powinno mieć nad nimi jakąś kontrolę inaczej spadną do rangi albo nielegalnej gildii, która robi co się im żywnie podoba albo będą ścigani bo naginają prawo. Crime Sorciere powinno być ścigane, w końcu raz że Rada nie ma nad nimi kontroli, a dwa złożona jest z przestępców. Tak samo samowolni łowcy nagród, bo egzekwowanie prawa na własną rękę również jest uznawane za przestępstwo często. Jeśli się z tego utrzymują to muszą należeć do jakiejś gildii, która ich z tego rozliczy i do której może w razie czego udać się RM by kogoś zgarnąć. Powiedzmy sobie szczerze, że Rada nie interweniowała tam bo miała Fairy Tail głęboko w poważaniu za zniszczenia to raz, a dwa nie szkodziło to ludności cywilnej więc mogli się tam tłuc. Koniec końców Phantom Lord zostało rozwiązane. Radę średnio interesują stosunki wewnątrz gildii i między gildiami tak długo jak nie zagraża to normalnym ludziom oraz stabilności państwa. Mają to gdzieś tak długo jak nie jest łamane prawo albo nie obrywa się osobom postronnym. Także kolejny punkt obalony za pomocą sensownych argumentów i przykładów.
Żeby nie było, że gildie to mafia przytoczę Ci fragment z wikii.
A Guild (ギルド Girudo) is a type of organization in Fiore, characterised by a member base and common trade. The purpose of a guild is to obtain and disseminate job requests to the members of the guild.  Z tego wynika, że gildia to typ organizacji w fiore, który charakteryzuje się bazą członków oraz wspólnym interesem, zatem można uznać to za firmę. Celem gildii jest zbieranie i podejmowanie się zadań różnorakich. Już sama definicja gildii wyklucza istnienie pojedynczych bounty hunterów, którzy są niezrzeszeni i nie da się od nich nic wyegzekwować.
The Magic Council (魔法評議院 Mahō Hyōgīn) is the ruling body of the world of Magic. Druga definicją będzie Rada Magiczna. Zajmują się głównie magią i wszystkim z nią związanym. Nie obchodzą ich niesnaski między gildiami, a to czy magia nie jest używana na szkodę niemagów.

Reasumując: sensowne argumenty i przykłady > brak argumentów i przykładów
Definicje gildii > definicje własne
Utrzymanie standardów uniwersum > próba wzbogacenia się prywatnie
Ośmielam się stwierdzić, że dyskusje bez przykładów i argumentów są płytkie oraz nudne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53
Gość





PisanieTemat: Re: Listy Gończe   11.05.16 20:41

Kiedy Kuugen otwiera dział "Dyskusje":
 

Życzę wam pisania prac dyplomowych, tak jak piszecie te posty na górze =.=

Napiszę jeno, że podoba mi się koncepcja Tory ( to chyba drugi punkt ankiety, tak?)
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Druga Osobowość, Jedna z Dziesięciu
Liczba postów : 201
Dołączył/a : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   11.05.16 21:26

Znowu nie czytałem wszystkich postów, ale system można by w sumie usprawnić.
Ogólnie zgadzam się w pełni z propozycją Ari. Ale jedno mnie martwi: ta fabuła na poszukiwanie danej osoby. Najpierw trzeba przeprowadzić fabułę, żeby daną osobę znaleźć, potem trzeba jeszcze przeprowadzić walkę, co w sumie zajmuje dużo czasu i jest ryzykowne. Jeśli ktoś miałby kogoś atakować to musi mieć większą motywację. Bo wybaczcie, Ivrina miała 5k listu gończego zanim jej nie podnieśli. Za 5k miałbym się starać i narażać własną postać? To już wolę jakąś najprostszą misję zrobić. Reasumując, ceny za głowy graczy powinny być wyższe.

Z drugiej strony, powinno się też jasno określić co się stanie z graczem po złapaniu go. Czy umiera? Czy traci MM? Czy co? Bo ja np. mam lekkie opory. Lubię Iv jako gracza i nie chciałbym, żeby straciła postać, nawet jeśli miałbym na tym zarobić 50k.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1474-sarah-samy-mylady#16500


avatar
Mermaid Heel


Tytuł : Chatboxowy Nadawacz, Gdzie ty się patrzysz?
Liczba postów : 338
Dołączył/a : 23/01/2016
Wiek : 23
Skąd : Rosea

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   12.05.16 2:04

Najlepiej dać karę typu "30 postów w więzieniu, każdy po 5+ linijek" i wtedy może sobie stawiać 1 post na 24 godziny jeśli jest tam sama (używamy przykładowej Ivriny), a jeśli ma współwięźnia to mogą sobie pisać razem normalnie fabułę w celi, na spacerniaku, na więziennej stołówce. Mogą spróbować uciec z więzienia, lub ktoś ich może z niego odbić, lub nawet wykupić.

W listach gończych można wtedy zaznaczać jaka kara grozi postaci. Przy dośc dużych przewinieniach można dać "dożywocie" i postać musiałaby uciekać lub zostać odbita, co powiększałoby jej kryminał. Byłoby naprawdę śmiesznie, a kryminaliści serio byliby kryminalistami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1873-wielka-wiedza#23851


avatar
Blue Pegasus


Tytuł : Portret Blue Pegasus
Liczba postów : 364
Dołączył/a : 10/03/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   12.05.16 3:14

@Sarah: Z tą fabułą chodzi o to, żeby polowania nie były szybszą i łatwiejszą alternatywą na misje. Także by nie były czymś w stylu: mag klasy S wbija do misji poszukiwanego za parę tysięcy maga klasy 0 i jednym hitem go powala. Tak znienacka, zupełnie nie wytłumaczone skąd się wziął i skąd wiedział, że akurat ta osoba będzie w tym miejscu. Jasne, jeśli to będzie walka tego samego poziomu magów to taki problem znika jednak twoje rozwiązanie (czyli zwiększenie cen) sprawia, że bardziej się to opłaca dla silniejszych graczy. Tak samo jak początkujący gracz weźmie łatwą, gorzej płatną misję, tak samo początkujący łowca głów powinien szukać kogoś w swoim przedziale. W ten sposób uzyskamy (lub przynajmniej możemy uzyskać) jakiś balans miedzy misjami a polowaniami.

Co do tego co może się stać ze złapaną osobą... Proponuję dla niej karną fabułę na ucieczkę jeszcze przed zamknięciem w wiezieniu rady (np. z lokalnego aresztu). Za pierwszym razem powinno to być łatwe ale za każdym kolejnym już trudniejsze. Mach ma bardzo dobre podejście do tego i popieram go. Chociaż nie jestem fanem pomysłu z fabularnym odsiedzeniem kary w postach bo to byłoby zwyczajnie uciążliwe a gracza nie powinno się męczyć tylko motywować i bawić.

Chciałbym. aby ludzie liczyli się z tym, że list gończy to nie przelewki, a duża część graczy zaczynała z takowymi od samego początku dla smaczku fabularnego, że takowy w ogóle jest.

@Norek: Kiedy sam nauczysz się kulturalnej dyskusji, to wtedy zacznij mnie uczyć podawania przykładów. Bo znowu zamiast spokojnie napisać co masz na myśli to dajesz się ponieść emocjom i sięgasz do szyderstw, nie mówiąc już o tym, że sam sobie zaprzeczasz podając przykład Sabertooth. Dlaczego? Dowiesz się wkrótce bo zacznę od początku twoich wypocin.

1. Gazetka jako leksykon wiedzy
Reporter z "Czarodzieja" przyszedł do Gildii raz w czasie fabuły. Jego niezwykłe doświadczenie kazało mu zapytać czemu Happy jest niebieski. Taa... To na pewno przyda się DH w zdobyciu przewagi nad przeciwnikiem. No ale mniejsza - chodzi mi o to, że taki tygodnik nie zbiera informacji wywiadowczych o większej przydatności jako wskazówka do ataku. Jasne, być może znajdzie się w nich kilka ciekawych informacji ale dla doświadczonego stratega powinny być one traktowane jako dodatek do rzetelnych informacji. I rozczaruję cię bo żadna gazetka nie interesowała się egzaminem na S-kę w FT skoro się tak kanonu uczepiłeś. Bo ze wszystkich możliwych do zadania pytań reportera interesowało czemu Happy jest niebieski. Tak samo jak by obalić Hitlera nie czytano niemieckich gazet tylko wysyłano szpiegów, należy umieścić wtyczkę w szeregach gildii, którą ma się ochotę zniszczyć, a nie czekać aż może jakaś gazetka się nimi zainteresuje. Cóż, to jest przynajmniej moje zdanie i moja droga do wygrania kampanii.

2. S + nie S = Team
Początek FT? Erza bierze na misję Natsu, Grey'a i kompletnego noob'a - Lucy? Może nie jest to zadanie klasy S ale na pewno nie coś z czym Lycyna poszłaby na pierwszy ogień. Czy chociażby Laxus, który na każdą misję chodził ze swoją grupą słabszych magów czyli Evergreen, Bickslow i Freed? To wystarczy byś przestał być złośliwy i zaczął zachowywać się jak osoba dojrzała czy może wymagam zbyt wiele?

3. "Prowadzenie w Zasadzkę krok po kroku" by Tora:
Krok 1: Przygotuj się. Umieść swojego szpiega blisko Celu X i zadbaj o to by wokół tej dwójki było jak najmniej postronnych osób.
Krok 2: Czekaj na informacje od szpiega o zamiarach Celu X - potem decydujesz czy na podstawie swoich aktualnych sił jesteś w stanie przewyższyć siłę Celu X. Umieszczasz szpiega przy celu X jako kompana.
Krok 3: Szpieg i Cel X idą na misję - tylko jeśli zdecydowałeś o przygotowaniu zasadzki - i szpieg informuje cię o szczegółach zadania, wybranej trasie i samej misji. Jeśli uda mu się zyskać jakieś nowe dane, szpieg musi ci je też przekazać! Układasz plan zadania z uczestnikami.
Krok 4: Analizujesz dane i wybierasz najdogodniejszą pozycję na podstawie swoich informacji. Umieszczasz tam ludzi wybranych do zasadzki.
Krok 5: Informujesz szpiega o przygotowanej pułapce, jej miejscu i przebiegu - szpieg wprowadza tam Cel X.
Krok 6: Zasadzka się odbywa - jej powodzenie zależy już od twojego planu i umiejętności celu.

A skoro już tak chętnie poruszyłeś temat Sabertooth to powiem ci tyle - nasz ST jest nieco inne od kanonicznego. No ale mniejsza o to bo:
a) ST nie wystawiało by dodatkowej nagrody za głowy sprawców, więc skoro nie stanowią przedmiotu dyskusji to argument jest nietrafny co do tematu,
b) takie podejście jest jeszcze korzystniejsze dla szpiega bo nie musi wracać do gildii, która i tak ma go w D.

4. Niezrzeszone = Zło
Reasumując cały twój wywód - zamknąć wszystkich neutrali bo nie ma nad nimi kontroli! Serio, przejrzyj sobie co napisałeś a aj w tym czasie pójdę dalej.
Po pierwsze: jeśli klan tygrysów poprosił klan nornic o pomoc w pieleniu ogródka i nornice zrobiły to razem z tygrysami za co tygrysy im zapłaciły ergo tygrysy i nornice pracowały razem nad jedną sprawą za co tygrysy okazały wdzięczność w walucie ergo nie zrobiły czegoś za nich tylko z nimi. Idąc w drugą stronę, klan tygrysów czułby się bardzo rozbawiony widząc jak klan nornic szuka po całym lesie wiewiórki, chociaż ta dawno została przez tygrysy znaleziona u kreta na herbatce, a nornice zwyczajnie nie chcą tego słuchać bo unoszą się jakimś swoim honorem. Dla tygrysów poproszenie o pomoc klan nornic w pieleniu ogrodu nie będzie żadną hańbą bo tygrysy nie muszą pokazywać na każdym kroku jak są potężni tylko w czystej sile. I bardzo by współczuły nornicom, które wbiłyby im do domu z butami bo MYŚLAŁY że tygrysy są słabe.
Po drugie: magowie i zawodowi łowcy nagród to nie twoje wymyślone koleżanki, a częściej profesjonaliści. Przynajmniej ja innych bym nie zatrudniał, ale jak wolisz zatrudniać do strzeżenia swoich sekretów Basię, to twoja wola. Odnosi się to też do twojego przykładu z kucharkami, który działa w dwie strony - jak masz w swojej gildii 100 magów, którzy nie znają się na tropieniu ludzi, to będziesz jedynie się kręcił w kółko. Wolę zatrudnić 10 profesjonalistów z klanu tygrysów niż 100 nieudaczników z klanu nornic i w ogóle złapać tego zdrajcę/mordercę.
Po trzecie: jeśli łowcą jest mag z legalnej gildii to kontrola jest i ma się całkiem dobrze. Jeśli koniecznie chcesz by była gildia się w tym specjalizującą - mówisz, masz. Jak zdobędę odpowiedni poziom to takową założę.
Co do przykładu, to jeśli uważasz, że Działo Jupiter, które zablokowała Erza nie zaszkodziłoby ludności magnolii, to pewnie też uważasz, że bombardowanie w '39 nie zaszkodziło Warszawie i jej mieszkańcom. Ciekawe podejście, nie powiem.
Skoro twoim zdaniem, RM mało obchodzą sprawy gildii to co ich obchodzą łowcy głów? To sprawa gildii, że mają zdrajcę lub, że jakiś przestępca im zabił członów. Tak samo to ich sprawa kiedy najmują kogoś by im tego mordercę/zdrajcę ściągnął do gildii z powrotem.
Co do twoich mądrych definicji - gildia i firma to różne pojęcia. W średniowieczu były gildie gdzie członkowie na jednakowych szczeblach byli przez siebie wspierani i dzielili się zyskami, zaś w FT służy jako miejsce zrzeszania magów i ułatwiania im dostępu do pracy. Jest też znakiem rozpoznawczym w świecie bo logo gildii jest sygnałem dla klienta z jakiego typu magiem ma do czynienia. Definicja gildii podana przez ciebie wcale nie wyklucza istnienia pojedynczych magów podejmujących się zadań bo w ogóle o nich nie wzmiankuje. Istnienie gildii nie nakazuje magom zrzeszania się w nich ani nie czyni z wolnego maga przestępcy z samego faktu nie bycia w gildii. Jeśli coś jest niezakazane i żadne przesłanki nie wskazują na jego nielegalności, to jest legalne. Jeżeli magów nie zmusza się do rejestracji w gildiach to znaczy, że w prawie mogą pozostawać niezrzeszeni. Dlatego mamy Magów Neutralnych.
Co do RM - z przytoczonej przez ciebie definicji mogę jasno stwierdzić, że tacy łowcy nagród są nawet na rękę radzie. Skoro obchodzi ich tylko to czy magii nie stosuje się na szkodę nie-magów, to taki łowca nagród łapiąc ściganego mrocznego maga bardzo przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa społecznego. Więc w czym problem bo już go nie widzę?

Reasumując: emocje < zimna krew
przedmiot dyskusji > przykład niedotyczący tematu
interpretacja definicji > bezmyślne wklejanie ich

Od Tory: Dalsza dyskusja nie ma sensu ponieważ już dawno odbiegła od tematu i jedynie przysłania obraz nad jakim powinna się skupiać. Dlatego jakiekolwiek jeszcze posty Norka znajdą się tutaj to będę je ignorował z prostego powodu - temat tego sporu został wyczerpany do końca i tylko jedna osoba nie chce przyjąć do wiadomości faktów.
Zawsze ci powtarzam - coś ci się nie podoba na tym forum i nikt cię w tym nie popiera? Zmień je na inne. Od czasu straty konta MG nic tylko próbujesz znowu wkupić się w administrację i na każdy niepasujący ci temat robisz drakę.
Recepta ode mnie: ochłoń, pogódź się ze stratą pozycji i dopiero wróć do pisania. Dla dobra swojego jak i innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mermaid Heel


Tytuł : Chatboxowy Nadawacz, Gdzie ty się patrzysz?
Liczba postów : 338
Dołączył/a : 23/01/2016
Wiek : 23
Skąd : Rosea

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   12.05.16 10:30

Tora, odsiadywanie kary w postach to właśnie jest dobry pomysł *^* Motywuje graczy do NIE ZOSTANIA złapanym, motywuje graczy (przy dłuższych karach) do UCIECZKI z więzienia i w ogóle.

Oprócz tego: takiego typu zagrania to nic nienormalnego dla Mistrzów Gry, i to nie tylko na pbf, ale na sesjach irl! John Wick (dość znany MG) któregoś razu, prowadząc kampanię Champions Hero System, posadził kolesia do więzienia. Koleś przez kilka sesji z rzędu siedział mogąc swoją postacią najwyżej rysować sobie kreski na ścianach ile czasu tam spędził. Ale wysiedział. Doczekał momentu, w którym mógł wyjść z więzienia.
U nas gracze, którzy trafili do więzienia zawsze mogą spróbować uciec ("Więzienna Misja"), zawsze mogą poprosić o wizytę kogoś znajomego, kto ich wykupi (przy mniej poważnych przewinieniach) itd.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1873-wielka-wiedza#23851


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   12.05.16 11:15

Sar: Musisz się fabularnie dowiedzieć o tym, gdzie ktoś może przebywać. Musisz przeprowadzić śledztwo i tyle, by nie robić meta game że postać zawsze wbija tam gdzie są osoby z listami gończymi. Zwiększenie cen za byle co nie ma sensu, bo te 5k jakie miała Ivrina było za drobne przestępstwo jakim jest fałszerstwo. Najlepszym wyjściem jest dostosowywać nagrodę do wagi przewinienia i by były one sensowne nie tak jak to za udział w DME. Z grubsza szkodliwość społeczna powinna być brana pod uwagę, a nie to że ktoś wbił ileś tam MM i ma się to opłacić innym graczom. Poza tym nie mamy rozgraniczenia na forum pod względem misji łatwych i trudnych. Owszem jest podział rangowy, ale nadal jako mag nie-S możesz podjąć się misji S. Musisz ją tylko wykraść z gablotki. Większość misji jest po prostu robiona tak, by gracz miał szansę jej zaliczenia lub niezaliczenia przez co poziom trudności zmienia się zależnie od poczynań osoby.
Kwestia tego co się dzieje była kiedyś poruszana. Osoba albo trafia do aresztu i tam próbuje uciec albo w trakcie coś kombinuje. W każdym razie musi odbębnić fabułę ucieczkową, ale nie zawsze musi uciekać. Może po prostu iść na współpracę i go puszczą jeśli rzecz jasna pomoże im. Wiele razy widziałem w filmach, mangach czy komiksach taki motyw, że więźnia używało się do wyłapania innych zbrodniarzy oczywiście zakładając mu odpowiednią smycz. Kwestia tego jak osoba się ugada z władzami i czy podejmie tę próbę. Gdybym był graczem, który przez 2 miesiące nie może grać postacią to po prostu stwierdziłbym, że idę na inne forum bo nie ma sensu tutaj siedzieć, dlatego gracz zwyczajnie dostaje misję i możliwość podjęcia próby ucieczki. Komu by się chciało pisać 30 postów 5 zdań złożonych, które fabularnie nic nie wnoszą. Po prostu niech spróbuje uciec i tyle. Więzienie gracza czasowo to bullshit bo zniechęci ich to jeszcze bardziej, a nie zachęci do dalszej gry. Stwierdzi, że ma to gdzieś i pójdzie do konkurencji gdzie system jest normalny, a chyba chodzi o to by forum miało jak najwięcej wejść. Albo napisze 150 zdań złożonych, które są takie same bo regulamin nie mówi o tym, że muszą być różne. Zrobi Ctrl C Ctrl V i na tym się skończy wasz pomysł, bo napisze te 30 postów i zrobi spam na forum, a nie powiem żeby to wyglądało ładnie ani profesjonalnie. Zwyczajnie też gracz może porzucić postać, bo nie chce mu się pisać tych 30 postów. Trzymanie kogoś na siłę nie wchodzi w grę. Zawsze powinien mieć opcję ucieczki albo wykupienia czy prac społecznych cokolwiek byle coś robił i nie skrobał kresek.

Tora: Naucz się pisać argumentami i przykładami, bo nawet skarg nie umiesz napisać. Miałem wgląd we wszystkie Twoje skargi na mnie i w żadnej z nich nie było żadnego argumentu czy też przykładu, jedynie puste słowa które uznawałeś za fakty. Nie daj się ponieść usilnej próbie pokazania, że jestem gorszy i złem bo wychodzi Ci to na gorsze.
1. Wątpisz w kreatywność DH? Coś na pewno wymyślą, by chociażby podrzucić sztucznego Happy’ego w charakterze szpiega. Tej informacji można użyć. Argument obalony xD Wszystko może być wskazówką jeśli dobrze się zastanowisz i sprawdzisz daną informację. Nie muszę Ci chyba mówić, że Radia Wolna Europa słuchały głównie komuchy by zbierać informacje o pewnych osobach. Informacja jak informacja, jakoś została wykorzystana.
Tu Cię zdziwię, bo gazety ZSRR potem przeglądało jak również wysyłali szpiegów do piwiarni. Wiedzieli co się dzieje po paru wystąpieniach publicznych, dlatego pilnowali wszystkiego. Działali potem prewencyjnie zamiast użerać się i wysyłać szpiegów do gildii. Poza tym wątpię, by w Tygodniku (jeśli powstałby na forum jako gazetka) nie byłoby informacji o magach, którzy biorą udział w DME albo dokonali czegoś. Na dobrą sprawę to mogłaby nawet być jakaś normalna gazeta mówiąca, że mag taki i taki pokonał pirata Krzywobrodego, który od ponad 20 lat łupił Zatokę Pustych Łbów. Pozwala to chociażby ocenić mniej więcej siłę maga, bo skoro przez 20 lat nikt gościa nie powstrzymał to coś jest na rzeczy.
2. Problem w tym, że nigdy nie było powiedziane na jakim poziomie maga była Lucy. To, że wszyscy sobie z niej robili bekę to inna kwestia, ale gdyby miała nieco inny charakter to mogłaby być dosyć silnym magiem. Nie każdy w końcu ma klucze zodiaków, a byle noobek kluczy zodiaków nie zdobędzie od tak. W końcu jest ich 12 i są trudno dostępne. Pomińmy również to, że siła Ever, BIckslowa i Freeda była porównywalna więc jakby co to mogliby walczyć tak samo skutecznie jak on.
3. Krok 3: obiekt postanowił po drodze pomóc komuś i zboczył z trasy. Musisz całą zasadzkę przesunąć.
Krok 4: Obiekt znowu zmienił trasę bo po drodze coś się stało. Znowu musisz zmienić plany, a nie masz czasu by na miejscu docelowym znowu ustawiać pułapkę.
Krok 5: Szpieg stwierdza, że p*** nie robi, bo ciągle podajesz mu nieaktualne dane.
Krok 6: Zasadzka odbywa się na półgwizdka i dostajesz lanie. Trafiasz za kratki. GG WP, PWNED.
Oczywiście, że ST jest trafnym argumentem bo to też gildia, a z założenia tematu wychodzi że każda gildia taki list wystawi. Szach mat. Szpiega ST by wywaliło raczej to kanoniczne, ale jeśli bierzemy pod uwagę niekanoniczność to powinien się wypowiedzieć twórca Alexis jak ona się zachowa.
4.
Primo jeśli nornice wykonają większość pracy bo tygryski będą partolić robotę to nie wyjdzie na korzyść tej drugiej strony. Nornice stwierdziły, że podzielą się z kretami jaki syf panuje u tygrysków. Krety stwierdziły, że nie będą się spotykać z tygryskami bo syf, a info od kretów poszło do czapli.
Secundo profesjonalność i etykieta zawodowa to bardzo szeroki termin. Jedni będą przekupni bo kultywują praktykę „zapłać więcej, jesteś wolny” a inni będą honorowi. Czemu sądzisz, że każdy łowca nagród będzie przestrzegać TWOJEGO kodu honorowego oraz TWOJEJ wizji bounty huntera? Plus lepiej zatrudnić 10 gości ze swojej gildii, którzy są ekspertami niż zwiększać szansę na zdradę. Każdy kto miał podstawowy rachunek prawdopodobieństwa wie, że jest mniejsza możliwa ilośc zdrajców w 10 niż 100.
W trzecim sam właśnie stwierdziłeś, że magowie z legalnej gildii więc to wyklucza neutrali i jest kontrola.
Rada nie zainterweniowała bo koniec końców tej ludności nic się nie stało. Bombardowanie Warszawy jest nieadekwatne oraz jest znieważeniem wydarzenia historycznego. Powiem, że masz bardzo ciekawe podejście i lekceważące pewne rzeczy. Poza tym sam przed chwilą napisałeś, że skoro łowcy będą w legalnej gildii to nie będzie problemu więc po co te trzy linijki niżej? Poza tym jeśli ktoś z gildii będzie łamał prawo to wiadomo, że RM się zainteresuje. Prawo jest prawem chociaż można wprowadzić do niego wyjątki jakim są łowcy nagród którzy by się liczyli osobno, ale  nadal podlegali pewnym wspólnym punktom.
W dobrze prosperującej firmie również się wspierają, więc obalone. Gildie magów wedle definicji zrzeszają we wspólnym interesie jakim jest wzbogacanie się oraz utrzymanie gildii. Jest to wspólny cel, a zarazem wspieranie się wzajemnie gdyż każdy każdemu może pomóc w zadaniu. Zatem gildia według Twojej własnej definicji = firma. Na forum już była poruszana kwestia kartek na ulicy, które brali neutralni magowie. Nie wiem gdzie byłeś jak to ogłaszano, ale przypomnę że od teraz mogą brać tylko zlecenia prywatne gdzie nie zawsze zleceniodawca musi im zapłacić oraz nie muszą wiedzieć na co się piszą. Pracujesz na czarno to nie wiesz czy zleceniodawca Cię wkręci w coś czy nie. Zlecenia z gildii dają to ubezpieczenie, że wina leży po stronie zleceniodawcy. Obalone i pozamiatane, jak nie wierzysz to przeszukaj sobie archiwum bo to tam gdzieś jest jeszcze.
No nie do końca, bo RM miałoby od tego swoich własnych ludzi albo kogokolwiek pod kontrolą. Łowca bardzo często nagina prawo, a takie osoby lepiej mieć na krótkiej smyczy. Poza tym w kompetencje RM wchodzi wszystko co jest związane z magią, stąd też nazwa rada magiczna. Jeśli podczas swoich działań łowca pójdzie za daleko i zacznie np. mordować cywili by wyciągnąć informacje z kogoś to jednak Rada powinna się zainteresować. Argumentów jest masa, ale chociażby najważniejszy jest ten że jakoś powinno się kontrolować czy łowca nie pracuje dla nielegalnej gildii przypadkiem. Stanowią oni przez to paradoksalnie większe zagrożenie, bo nie wiadomo na czym się siedzi. Znów pozamiatane.
Reasumując: Przemyślane argumenty > argumenty rykoszetujące
Sensowność dyskusji i tykanie problemu > próba podbudowania własnego ego kosztem zaniżenia kogoś.
Interpretacja definicji = interpretacja definicji. Każda interpretacja jest z założenia dobra, bo jest to personalne odczucie danej rzeczy/zjawiska. To, że próbujesz popisać się przed wszystkimi nie znaczy, że jedynie Twoja definicja jest dobra. Ja wiem, że taki obrót spraw jest Ci na rękę ale w budowaniu PBF na podstawie uniwersum wypada by wszystko trzymało się kupy i było jak najbliżej oryginału. Inaczej skończymy jak Death City, które zginęło przez brak klimatu.

Ode mnie: Przecież cała dyskusja obraca się wokół łowców nagród, którzy są połączeni z listami gończymi, więc o co chodzi? Ludzie i tak pójdą za tym kogo pomysł się spodoba, więc daruj sobie bo jest to dosyć śmieszne, a zarazem smutno-groteskowe. Przytoczę cytat mądrej osoby co do Twoich faktów: "Everything we hear is an opinion, not a fact. Everything we see is a perspective, not the truth.". Można to obrobić: "Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy jest perspektywą, a nie prawdą." A to co napisałeś dalej… sam się do tego nie stosujesz i mówiono Ci to przy okazji paru rokoszy, które organizowałeś z powodu swojego charakterka dosyć ciężkiego. Mi bez MG jest całkiem dobrze, bo mam dużo wolnego czasu i nie muszę słuchać Twoich narzekań chociażby (i tak bym zrezygnował w czerwcu, bo licencjat). MG mogłem być dalej, ale zrezygnowałem z pewnych powodów bo postanowiłem coś zrobić dla graczy, a mianowicie powiedzieć im prawdę którą widziałem ja. Była to moja perspektywa, ale postanowiłem się tym podzielić i tyle. Pamiętam jak dziś te groźby „Jak Norek w maju będzie MG to ja odchodzę” - to mówi samo za siebie, taki dziecinny foch, albo kupisz mi zabawkę albo na złość odmrożę sobie uszy ale teraz temat faktycznie schodzi na inny tor, a nie chce mi się Cię tutaj publicznie zhejcić bo jestem ponad to. Dlatego oddalam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 16
Dołączył/a : 15/04/2016
Wiek : 29

PisanieTemat: Re: Listy Gończe   29.06.16 17:37

Ja miałem kiedyś na tym forum pomocnika szefa szajki bandytów z najwyższym listem gończym w ówczesnych czasach forum. Tą postacią nie dało się grać, bo:

a) Z siłą bodajże 6000MM albo była fabularnie za słaba, by stawić czoła np 5 strażnikom miejskim, którzy zaczynali walkę, rozpoznając moją postać na rutynowym patrolu
b) Część graczy nie chciała ze mną grać a inna część miała wąty z grą ze mną o to, że misja się bezsensownie wydłuża (lub może wydłużyć/utrudnić) od takich bezsensownych walk z radą / z bandytami. Fun funem, ale nikt nie chce misji dłuższej o 30 odpisów, bo przy samym spotkaniu ze zleceniodawcą, które w teorii mogłyby być 3ma odpisami gadką-szmatką, zaczynają ci strażnicy miejscy walczyć z postacią w party :P Tekst autentyczny, jaki dostałem od gracza po zapytaniu, czy by nie zrobił ze mną misji. Dodając ówczesne problemy z brakiem wolnych MG, posiadanie takiego listu praktycznie uniemożliwiało mi gre - nie ze względów technicznych, a społecznych, związanych z mentalnością prawdziwych ludzi.
c) Jak Tora napisał, w związku z uber dużą nagrodą dodatkowo nieadekwatną do mojej siły w MM, część graczy chciała ze mną walczyć olewając event / misje / zasady fabuły itp (wtedy było prawo, że aby zaatakować gracza z listem, trzeba najpierw zrobić fabułę aby umieć rozpoznać gracza z listem / dowiedzieć się o nagrodzie za niego / itp, ale gracze i tak to olewali i robili metagaming albo tak budowali post, by mnie pokonać i osfobodzić przez inny powód fabularny i potem zgarnąć nagrodę. W pewnym momencie bardzo mnie to zaczęło wkurzać.
d) O klasycznych pierdołach i plotkach w stylu, że jak mam taki list, to pewnie aby utrzymać balans (np związany z tym, aby go fabularnie dostać lub fabularnie móc się bronić przed poszukiwaniami) mam na pewno przydzielone dużo silniejsze czary niż standardowo powinienem mieć, magię która dla innego gracza byłaby zakazana a dla mnie dostępna, i inne teorie spiskowe, byleby komuś dopiec.
d) Z kolei inni mieli gracze pretensje, że mam łatwiej, że moje posty/fabuły są lepiej oceniane przez GM, co było prawdą, bo aby postać z tymi 3000 - 4000 - 5000 nie została zmiażdżona na kwaśne jabłko, trzeba sobie było albo zrobić jaja z mojej historii postaci (co się nie miło czytało), albo wprost zmienić fabułę, że o mocno poszukiwanej osobie nikt nic nie wie / nikt jej nie pamięta itp. (Co też, całą przyjemność z odgrywania postaci, psuło)

Podsumowując jednym zdaniem:
"Nadaj sobie list gończy = utrać cały fun z gry w PBF".

Miałem nie dawać pomysłów na forum i tego będę starać się trzymać, jednak skoro sprawa toczy się o większą reformę, dorzucę swoje 3 grosze, jako że styknąłem się wcześniej z problemem.

--------
=> Otóż, po 1wsze, można porozmawiać o tym, czy listy nie powinny być poukrywane, tak jak Karty Magii. Albo jakikolwiek inny system wiedzy o tym, co kto wie, powinnien być najlepiej opracowany od zera.
=> Nie tyle system listów wymaga dopracowania / rozbudowania, co zajęcie się sytemem sławy postaci - takie jest moje zdanie
=> Definitywnie na start powinno się mieć max 1 rangę listu gończego i nie więcej.
=> Jak Tora napisał (polać mu) - cena za głowę adekwatna do siły, a nie przewinień maga. I w każdym wypadku dużo mniejsza, tak by nie było sytuacji "olejmy całą misję, mamy za nią 20k do podziału, a jak zatłuczemy osobę która zgłosiła się z nami robić tą misję, będzie iseś-tam-razy-więcej do podziału". W ogóle to powinien być jakiś zakaz/nakaz, że jak się zgłaszasz na misję, to nie odstawiasz maniany zaczynając robić coś zupełnie innego.
=> Na poziomach 1,2 i niektórych zbrodniach z 3 zakaz zabijania. To nawet fabularnie bez sensu, ktoś okradł sklep i inni chcą go zabić aby przynieść radzie jego głowę i że takie zabójstwo złodzieja ma być bezkarne.
=> Listy, tak jak gildie, powinny ograniczać możliwości fabularne (np. że za takie przewinienie, nie możesz się zapisać na misję danego typu, na event danego typu, itp). Że np. jak masz list danego typu, to zwykli ludzie patrzą na ciebie w określony sposób, rada w określony itd. To jakieś tam rozwiązanie, aby uniknąć sutuacji, gdzie na dzień dobry 5 strażników szykuje się do walki, bo z radością udało im się ciebie wypatrzyć, gdy w pierwszym poście weszłeś do miasta :) Jesteśmy tu, by się bawić razem, czy by odstraszać od forum nowe osoby, które wymęczyły się by zrobić postać?
=> I totalnie powinno być opracowane, chyba od zera, co GM może, powinien, a co nie może, gdy ktoś ma list. Bo nawet nie ma się gdzie odwołać, gdy ktoś uważa, że GM ma fun z tego że się na kimś wyżywa albo na odwrót, że dany gracz ma za łatwo a inni którzy w podobnej sytuacji dawali by odpis na ten post, lecz nie posiadaliby listu, dostaliby cięższy orzech do zgryzienia.

Ja tak to widzę i tym punktem widzenia się dzielę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1954-szami-rento
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Listy Gończe   

Powrót do góry Go down
 
Listy Gończe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Lucjusz Malfoy
» Listy do mistrza gry
» Listy do DR Kotleteusza lat 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: [Odkryte forum] :: Ogólne :: Dyskusje-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie