IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Sory

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Mieszkanie Sory   10.05.16 11:17

Ogromna, pomarańczowa, trzypiętrowa kamienica znajdująca się blisko centrum miasta. Obok znajduje się kilka kolejnych w podobnym kolorze, zbudowanych jedna obok drugiej na zasadzie domów "bliźniaków". Wejściowe drzwi prowadzą na klatkę schodową. Na każdym piętrze znajdują się trzy mieszkania, na lewo, na wprost i na prawo oraz schody, prowadzące na następne piętro. Klatka wygląda trochę gorzej niż blok od zewnątrz, znajduje się tu parę dziur w ścianach, gdzie nie gdzie jakieś śmieci etc. Na pierwszym piętrze wiecznie słychać krzyki Janusza oglądającego mecze i Grażyny tłukącej dzień w dzień kotlety.
_____
Sora natomiast okupuje mieszkanie na trzecim piętrze gdzie panuje zazwyczaj względna cisza. Do mieszkania numer 32 wchodzi się przez drzwi po prawej stronie, po wejściu po schodach. Po otwarciu drzwi gość znajdzie się w wąskim, ciemnym korytarzu. Znajduje się tam wieszak na kurtki, szafa i szafka na obuwie. Następnie po prawej stronie znajdą się drzwi, prowadzące do łazienki. W łazience jak to wiadomo, kibelek, prysznic, umywalka, pralka. Kolejno dalej po prawej są drzwi do kuchni, nic niezwykłego. Na lewo znajduje się natomiast prywatny pokój naszego bohatera, wyro, biurko, szafa, ogromny regał z książkami. Na koniec, na wprost znajduje się największe pomieszczenie salon. Tam również znajduje się multum regałów z książkami, dwie małe szafki, stół do którego niemalże przylega wysoka kanapa narożnikowa tak, aby w spokoju zjeść na niej obiad mogąc jednocześnie korzystać ze stołu oraz cztery krzesła. W drugim rogu pokoju stoi telewizor. W mieszkaniu dominują jasne, ciepłe kolory. Da się także wyczuć przyjemny zapach, zapewne jakieś odświeżacze powietrza czy coś. Na parapetach znajduje się także kilka kwiatów. No i najważniejsze. Z salonu można wyjść drzwiami na mały balkonik 2x1m.
_______
Oj grzało na zewnątrz, grzało. Sora przez całą drogę przeklinał pod nosem jak to bardzo nienawidzi takiej pogody i że chętnie wybrałby się w góry Hakobe. Niestety gości nie wypada wypraszać a Ivrina raczej nie wyglądała na taką, która chętnie by tam poszła. Chociaż patrząc na jej ubrania właśnie tam się szykowała.
- Jaki to był kod...
Podrapał się po głowie stojąc przed drzwiami i zastanawiając się nad kodem, który pozwoliłby mu otworzyć drzwi. 9330... Nie. 9390... Też nie. No cholera... Wiem! Po chwili przemyśleń wreszcie wstukał prawidłowy kod po czym [zapewne] razem z towarzyszką wszedł do budynku. Poprowadził ją na trzecie piętro po czym otwarł drzwi do mieszkania.
- Prosz, to tutaj.
Powiedział, odsuwając się i pokazując pierwsze widoki ze swojego mieszkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 12:13

Uspokajająca wypowiedź Sory brzmiała trochę jak "Nie bój się, jestem mordercą, gwałcicielem, ale nie kanibalem", mimo to Ivrina wciąż była przekonana, że w razie czego stanowi dla niego odrobinę większe zagrożenie, bo w skrajnym przypadku rzeczywiście mogłaby być mordercą gwałcicielem. Dokładnie w tej kolejności. Wizja miejsca, w którym na pewno nie znajdzie się nikt więcej niż dwie osoby, a jeśli się dostatecznie postara, to nie będzie nawet dwóch, była bardzo przekonująca, więc ostatecznie powlokła się za chłopakiem na skwar, w tłum i ku centrum. Na szczęście w taki gorąc po ulicach nie kręciło się zbyt dużo ludzi mogących rozpoznać jej facjatkę powiązaną z jakimś tam oskarżeniem o ludobójstwo, mimo wszystko dreptała kuląc się i chowając za chłopakiem za każdym razem, gdy chodnikiem wymijał ich jakiś inny człowieczek. Ot, taka tam zwykła, odrobinę strachliwa dziewczyna wyrwana w bibliotece. Ty to masz farta Sora, żeby taką niewinną dupeczkę znaleźć, co się od razu zgodziła skoczyć na kwadrat.
Zatrzymując się przy domofonie całkowicie rozumiała problem z wystukaniem kodu. Cyferki! Okropność! W końcu Iv nie zdałaby nawet egzaminu szóstoklasisty, a domofon, telefon, czy przeliczenie reszty w sklepie ją po prostu przerastało. Stała tak za typowym polonistą bez pamięci do cyferek zastanawiając się, czy nie powinna po prostu wyrwać klamki, byłoby szybciej. Na szczęście domofon chyba wyczuł mordercze intencje dziewczyny i w końcu odpuścił. Mądra decyzja.
Stanęła w drzwiach widząc ciemny korytarzyk mogący równie dobrze prowadzić do piwnicy z kotkami, gdyby to nie było trzecie piętro. Zawahała się, spojrzała badawczo na zapraszającego ją do środka chłopaka, no i w końcu weszła... zatrzaskując mu otwierające się do środka mieszkania drzwi przed nosem i natychmiast blokując klamkę podstawioną pod nią Klodoą tak, by po naciśnięciu w ogóle nie zmieniała pozycji. Po chwili przesunęła też stojącą w pobliżu szafę całkowicie się w środku barykadując.
- Sukces - rzuciła po wszystkim wypuszczając powietrze z pewną dozą ulgi. Nie będąc Ivriną ciężko powiedzieć, czemu zrobiła coś aż tak dziwnego, jak kradzież czyjegoś mieszkania, odpowiedź jest prosta: aspołeczność, a że swoje problemy rozwiązuje dosyć niekonwencjonalnie należy uzasadnić faktem, iż nie jest ona do końca normalna. Klodoa coś tam psioczył, że mu się nowa funkcja nie bardzo podoba, jednak Iv całkowicie go zignorowała, rozejrzała się po mieszkaniu, skrzywiła się zauważając jak bardzo jest przytulne i pachnące, no ale na tymczasową kryjówkę, do powrotu Mistrza się chyba nadaje. 
Po co ci to było chłopie!? Nie lepiej wyrwać jakąś dziunię na dyskotece, która na pewno nie ma żadnych dziwacznych zamiarów, gdy zgadza się na osobistą wizytę? Ciesz się przynajmniej, że nie zawsze myśli logicznie i nie rozwiązała problemu twojej obecności już w mieszkaniu, ostatecznie zawijając zwłoki w dywan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 12:32

- Co kurwa?!
Wydarł się Sora widząc to co zrobiła Ivrina. Nie spodziewał się tego, o nie! Co prawda dziewczyna była dziwna, ale chłopak nie spodziewał się, że zatrzaśnie mu przed nosem drzwi do jego własnego mieszkania. W ramach określenia własnej głupoty przywalił sobie w czoło w geście typowego facepalma po czym wziął głęboki wdech i wydech, na uspokojenie. Nerwy w takiej sytuacji raczej nie pozwolą mu wejść do środka. Możliwości na dostanie się było kilka chociaż żadna z wyjątkiem jednej nie dawała stu procentowego efektu. Ta możliwość jednak była ostatecznością bo mogła zniszczyć nie tylko drzwi ale i trochę więcej mieszkania, a tego akurat było Sorze szkoda.
- Czy Ty się dobrze czujesz? Jak Cię głowa boli to mam Apap Extra w mieszkaniu, tylko mnie wpuść to Ci dam ze dwie tabletki i Ci przejdzie. Poza tym nie wspominałem, ale chyba mój współlokator jest w domu, na śmierć o nim zapomniałem! Miał dzisiaj opuścić zajęcia na uczelni i iść z psem do weterynarza, na bank już wrócił!
Krzyczał do dziewczyny przez drzwi mając nadzieję, że otworzy. Z jej zachowań i słów wynikało jasno, że nie jest osobą towarzyską i raczej woli przebywać w mniejszych grupach, najlepiej sama. A gdyby się dowiedziała, że ktoś tam już jest to kto wie, może, może!; wpuściłaby Sorę. Na całe szczęście żadnego lokatora nie było, bo Sora mieszkał sam. Mieszkanie to bowiem było zakupione lata temu przez jego rodziców. Dzięki temu Sora płacił malutki czynsz toteż miał hajs na taki wystrój i mógł beztrosko łazić codziennie do biblioteki.
- To jak, otworzysz? Nie wypada tak gospodarza zostawiać przed drzwiami kiedy on taki miły i oferuje schronienie. Dalej, Ivrina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 13:31

Na wieść o współlokatorze dziewczyna spięła się, zjeżyła i nerwowo zaczęła przeszukiwać mieszkanie. Zajrzała nawet do pralki, zmywarki, lodówki, chociaż nie miała zamiaru niczego Sorze wyżerać, pod do szafy, za regał, pod łóżko...
- Łgarz - syknęła nie znajdując kompletnie nikogo i niczego, poza zapewne kilkoma świerszczykami ukrytymi pod materacem, ale na pewno nie był to człowiek i pies. Nie, nie czuła się dobrze, w żadnym wypadku, jakby wszystko było w porządku, to nie zachowywała by się tak irracjonalnie. Zrzućmy to roboczo na karb gorąca, chociaż większy wpływ miała chyba irytacja związana z dołączeniem do jakiegoś ludzkiego zrzeszenia pod jednym warunkiem, który nie został spełniony. Ivrina zachowywała się jak dziecko, które chce cukierka, a dostaje brokuła i rozczarowane tą odmiennością rzeczywistości od oczekiwań próbuje wymusić... albo raczej zemścić się na czymkolwiek w otoczeniu za niesprawiedliwość. Ene due like fake, akurat trafiło na Sorę. Usiadła na łóżku, westchnęła zastanawiając się, czy przedawkowanie apapu, by w czymś pomogło, po czym zrezygnowana opadła na posłanie i leżąc krzyżem oraz gapiąc się w sufit zaczęła przywoływać myślami Mistrza, który śmiał ją zostawić z jakimiś obcymi złomami na jakimś zadupiu. Drugi raz historii miłosnej w altance, czy gdziekolwiek indziej nie wytrzyma psychicznie!
- Dziewczyno! Gość ma rację! Przestań odwalać manianę i mu otwórz, bo teraz to nawet mnie jest go szkoda! No i nie bawi mnie bycie skobelkiem... - rzucił spod drzwi Klodoa wtórując poszkodowanemu. Dwa na jednego, a Ivrina wciąż niewzruszona. No może nie do końca, bo właśnie ją wzięło na samorefleksję.
- Co ja robię? - rzuciła w eter nie pierwszy raz w życiu zauważając, że wszelkie akcje, jakich podejmuje się sama z siebie nie mają najmniejszego sensu.
- No ja też nie wiem - jęknął badyl - Dawaj dalej cieciu, w końcu jej ta chandra przejdzie- zasugerował rzez drzwi, jednocześnie mając nadzieję, że Sora nie wpadnie na jakiś głupi pomysł z wyważaniem, nie kiedy to on stał na drodze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 13:45

- Sam jesteś cieć badylu! Poza gadaniem chyba nic nie robisz!
Natychmiast skomentował słowa badyla. Momentami żałuję, że serio nie mam współlokatora z psem... Przynajmniej wlazłbym przez dziurę w drzwiach dla psa... Chwila, o czym ja do cholery myślę?! Przecież jestem człowiekiem a to mój dom, jakim prawem jakaś dziewucha zamknęła mi przed nosem drzwi i siedzi teraz tam?!
- Otwieraj, dalej, nie mam czasu na zabawę! Rozumiem Twój wstyd ale chowając się w czyimś domu pogarszasz tylko sprawę. Im dłużej tam siedzisz tym gorzej będziesz się czuć, możesz być tego pewna. Jak teraz zamierzasz spojrzeć na mnie? Nie czujesz się gorzej przez to co robisz? Twoje działania to ten słynny "chłód"? Friendzone bym zniósł, nie ma sprawy, ale otwórz te cholerne drzwi, Ivrina, proszę!
Kontynuował starania aby dostać się do środka. Pojawiał się jednak powoli następny problem. Aby jednak go wyjawić, przedstawię najpierw poranny cykl Sory. Chłopak wstaje, przecydza kartofelki po czym myje rączki i je śniadanko. Następnie ponownie myje rączki i idzie do biblioteki. Tam zajmuje się jakieś dwie godzinki książkami po czym wraca do domu i załatwia potrzebę numer dwa. I właśnie potrzeba numer DWA nadchodziła niezaprzeczalnie. Powoli przestaje to być śmieszne! Co ona sobie myśli?
- Ivrina, dalej, otwórz. Napijemy się herbatki, zjemy ciasteczka i jak będziesz chciała to pozwolę Ci skorzystać z toalety, nie musisz tego robić po kryjomu, też jestem człowiekiem. Nawet obiad Ci zrobię tylko otwórz drzwi!
Cierpliwość Sory powoli się kończyła. Stuknął jeszcze dwa razy po czym zrobił krok do tyłu i wyciągnął lewą rękę przed siebie.
- Proszę ostatni raz.
Krzyknął po czym następnie szepnął pod nosem.
- Dusza bohatera, Hanatori Katsu.
A jego lewa ręka zmieniła barwę na ciemniejszą. Dodatkowo w dłoni znalazł się łuk. Tego Ivrina nie mogła wiedzieć no chyba, że spojrzała przez Judasza.

3000-150=2850mm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 14:36

Jasne, że nie robi nic poza gadaniem, a na pewno nie, gdy Ivrina nie da mu wciągnąć trochę mocy magicznej. To tylko wredny, badyl o ciętej żuchwie, bo na pewno nie języku. No ale wróćmy do Ivriny, która już coraz szybciej uświadamiała sobie jak wielkim chamstwem emanuje jej zachowanie, no właśnie bała się spojrzeć w oczy chłopakowi, praktycznie nieznajomemu, którego potraktowała najbardziej niesprawiedliwie jak tylko się dało. Nigdy wprawdzie nie miała domu i ciężko było jej odczuwać jakąś empatię, ale jego zdenerwowanie po części rozumiała. Usiadła na łóżku i zaciskając dłonie na brzegu ramy biła się z myślami, czy powinna otworzyć i mu się pokazać, czy może jednak lepiej wyskoczyć przez okno i zapomnieć o całym zdarzeniu. Trzecie piętro... Wróżyło to przynajmniej połamane nóżki, ale czy przypadkiem nie zasługiwała na taką karę za swoje postępowanie. Niech poszkodowany zdecyduje.
Po ostatniej już-nie-prośbie podniosła swoje cztery litery i powędrowała do przedpokoju w celu odsunięcia szafy na miejsce i odblokowania wejścia. Uchyliła drzwi chowając się po części za framugą, miała niesamowicie zmieszany i skruszony wyraz twarzy, a przynajmniej dopóki jej wzrok nie wylądował na trzymanym przez chłopaka łuku.
- Prze... - zaczęła, jednak przerwała zaskoczona i nagle przestraszona widokiem broni. Zatrzymała ledwo uchylone drzwi i zrobiła ruch, jakby znów chciała je zamknąć, od razu jednak się zorientowała, że skoro Sora sięga już po ciężką artylerię, to dalsze brnięcie w to bagno tylko pogorszy sytuację. W końcu pozwoliła chłopakowi dostać się do własnego mieszkania bez potrzeby odwalania drastycznych zabiegów ślusarskich, sama natomiast stanęła przy wejściu, pod ścianą z opuszczoną i schowaną w ramionach głową oraz zaciskając pięści na fałdach sukienki.
- Przepraszam. Ja... naprawdę, nie wiem, co mi... ech, nie radzę sobie z ludźmi, nie powinnam była tu w ogóle przychodzić - stwierdziła trzęsąc się ze strachu i zażenowania. Co z tego, że była od Sory silniejsza zapewne pod każdym, fizycznym względem, skoro psychicznie można było ją stłamsić samym faktem bycia człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 14:58

Chłopak już miał strzelać. Strzała powoli się materializowała a Sora coraz bardziej naciągał cięciwę aby dodać strzale siły. Wtedy nieoczekiwanie dziewczyna otworzyła drzwi. A jednak, można. No proszę. Mając świadomość, że już raczej nic, ani drzwi, ani szafa nie stoją na drodze do domu, młodzieniec odwołał łuk anulując swoją przemianę, a konkretnie częściową przemianę.
- Ale przyszłaś. Zapomnijmy o tym co się stało, idź do kuchni i wstaw wodę na herbatę, ja muszę coś... załatwić.
Powiedział po czym wszedł do domu i zamknął za sobą drzwi, ale nie na klucz. Tak po prostu zamknął, o. Następnie udał się do jednego z pomieszczeń, potocznie nazywanego sraczem. Tam już zamknął za sobą drzwi na klucz. Chyba nie muszę opisywać co robił? Po dwóch/trzech minutach wyszedł z pomieszczenia, zamykając za sobą ponownie drzwi, coby smród nie rozchodził się po pomieszczeniu. Żartuję, nie było smrodu, bo Sora korzystał z odświeżaczy powietrza, he. Jeżeli Ivrina zrobiła to o co prosił, udał się do kuchni i przygotował dwie szklanki i wrzucił do nich saszetkę z herbatką. Jeżeli natomiast nie zrobiła tego, to on wstawił wodę. O ile Ivrinka nie uciekła.
- Skąd pochodzisz?
Spytał w międzyczasie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 15:38

Zapomnijmy? Jakby zapomnienie o własnej beznadziejności było takie łatwe. Ivrina oczekiwała co najmniej solidnego opierdolu za szopkę, którą odstawiła, a o ostatecznej nieuchronności wywalenia jej samej za drzwi była całkowicie przekonana, tym bardziej zdziwiła się, że chłopakowi zdenerwowanie tak nagle przeszło. Czyżby był aż tak zdesperowany i samotny, że aż wymyślał sobie współlokatorów z psem i decydował się na spędzanie czasu z Ivriną.
Dostała zadanie, a że wciąż się trochę Sory bała po prostu poszła do kuchni je wykonać, a przynajmniej spróbować. Czajnik elektryczny ją zdecydowanie przerastał, zbyt skomplikowane to urządzenie, a grabarka próbując je uruchomić czuła się jak Dorota pisząca losowy generator terenu. Wyższa sztuka programowania. Dobrze, że nikt nie poprosił jej o wstawienie prania. Ostatecznie lżejszy o jakieś pół kilo Sora zastał Ivrinę przeszukującą szuflady w poszukiwaniu zapałek. Naczynie z wodą stało sobie spokojnie na płycie indukcyjnej, a dziewczyna jeszcze nawet nie zdążyła zastanowić się czemu w piecu pod nią nie ma żadnego drewna, czy węgla, które by ją podgrzewało. Umysłowo jak widać nie zatrzymała się na poziomie dziecka, ale również średniowiecza. Kiedy Sora wziął sprawy w swoje ręce odsunęła się w kąt pomieszczenia i patrzyła na tę magię gotowania wody z nieukrywanym zaciekawieniem.
- Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie - odparła skruszona. Jakoś nie bardzo miała ochotę rozmawiać, ale jak już musi, to wolałaby na jakiś łatwiejszy temat, szczególnie, że na pomoc leżącego w przedpokoju klodoy raczej nie miała co liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 15:54

Chłopak był niesamowicie zdziwiony brakiem obeznanie dziewczyny w czynnościach kuchennych. Do tych idealnych żon co zajmują się domem i są idealnymi gospodyniami to chyba ona nie należy. Ale wszystko przed nią. Swoją drogą ciekawi mnie jak często mąż musiałby się dobijać do drzwi żeby otwarła... Biedny facet, gdzieś tam w świecie nie wie co go czeka, przerypane. W myślach Sora już to widział. Może nawet Ivrina zauważyła, że chłopak lekko uśmiechnął się pod nosem. Jednocześnie mogło być to spowodowane poszukiwaniem zapałek.
- Wystarczy nacisnąć i już. Oczywiście w przypadku garnków i podobnych. Ale czajnik elektryczny kładzie się na tej podkładce i potem pstryka guziczek. I tyle.
Powiedział po czym wskazał specjalną podkładkę pod czajnik i przeniósł go, po czym pstryknął guziczek.
- O ten.
Wtedy małe, czerwone światełko zapaliło się na guziczku dodatkowo wydając dziwne dźwięki ze swoich okolic. Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie? A co to ono, za trudne? Zaczął zastanawiać się Sora. Może dziewczyna jest chora na coś i właśnie opiekun jej szuka? Cholera, w co się on wplątał?!
- Ohum, ale rozumiem, że mieszkasz w Magnolii, tak?
Spytał, mając nadzieję na uzyskanie odpowiedzi. Może tym razem Ivrina mu odpowie.

MM FULL
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 16:14

Uśmiechnął się? Szydzi z niej? No w sumie nic dziwnego, ale w połączeniu z uświadomieniem sobie braku chyba podstawowych umiejętności obsługi sprzętu kuchennego dobiło dziewczynę jeszcze bardziej. No nic, na przyszłość będzie wiedziała, że nie wszystkie czajniki stawia się na ogniu i nie wszystkie kuchenki podpala. Trochę szkoda, jej magia powoli była wypierana przez magię Laxusa i już niedługo stanie się tak bardzo nieprzydatna, że rząd Fiore zacznie skupować od Iv węgiel, byleby tylko utrzymać ją przy życiu. 
- Nie - odparła kręcąc przecząco głową. - Dopiero dzisiaj przyszłam do miasta, a to też tylko dlatego, że przegapiłam wszystkie siedem skrętów na Hakobe - dodała zauważając kolejny błąd popełniony w ciągu dzisiejszego dnia i coraz bardziej przekonując się o swojej beznadziejności - Jestem do niczego...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 16:58

W oczekiwaniu na wrzącą wodę Sora zdecydował się zająć Ivrinę rozmową co nie okazało się pomysłem nazbyt dobrym. O ile oczekiwanie w ciszy nie jest problematyczne w momencie, gdy dwie osoby się dobrze znają, to w sytuacji, w której aktualnie się znajdują, cisza byłaby dość niezręczna i straszna.
- Na Hakobe? Jak można...
...przegapić Hakobe?! Przecież tak góra jest tak ogromna, że nie idzie jej przegapić! Lepiej nie będę jej pogrążać.
- Jak chcesz mogę Cię tam potem zaprowadzić i dać Ci jakąś mapę czy coś. Po co w ogóle chciałaś tam iść? Może i z początku Hakobe to atrakcja turystyczna ale czym wyżej tym niebezpieczniej. Jeżeli nie masz tam nic ważnego do załatwienia to lepiej sobie odpuść.
Zasugerował. Sam pamiętał jak w poszukiwaniu grobowca wyruszył niemalże na szczyt Hakobe. Całe szczęście był z nim ojciec. Gdyby nie staruszek, Ivrina pewnie nadal siedziałaby w bibliotece i oglądała obrazki a Sora już dawno byłby na 102. Sto metrów od domu, dwa metry pod ziemią. Nie ma szans, żeby tam mieszkała, w końcu, gdyby tak było, to trafiłaby tam z łatwością. Po co w takim razie...?
- To nie tak, że jesteś do niczego. Po prostu masz gorszy dzień i tyle. Poza tym dzięki swoim porażkom stajesz się silniejsza i mądrzejsza. Weźmy na ten przykład czajnik. Na następny raz będziesz wiedzieć jak korzystać z niego, racja? Czyli ta banalna "porażka" nauczyła Cię czegoś. A czy nie to jest celem człowieka? Jaki sens ma wieczny sukces, skoro trzyma Cię on w miejscu i nie pozwala Ci się rozwijać?
Gdy Sora wygłaszał jakże wyniosłe~~ przemówienie, czajnik zaczął piszczeć. Chłopak wyłączył go po czym nalał wody do szklanek z saszetkami herbaty. Woda szybko przybrała lekki, brązowy kolor.
- Jesteś głodna? Mam chyba coś ze wczorajszego obiadu, powinno jeszcze być dobre.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 17:42

Nie lubiła rozmawiać, wręcz nie znosiła. Siedzenie w ciszy, nawet wśród tłumu ludzi jeszcze jakoś wytrzymywała, z resztą tak wyglądały pogrzeby w każdym kościele, w którym zdarzało jej się dorabiać na dwa etapy jako organistka i grabarz, jednak wymiana zdań z już nawet jednym człowiekiem przyprawiała ją o dreszcze. Dosłownie. Potarła ramiona jakby nagle jej się zrobiło zimno.
- Po śnieg. Nie umiem czytać, a co dopiero map, z resztą byłam już na Hakobe i z doświadczenia wiem, że najbardziej niebezpieczni są towarzyszący ludzie, więc nie, dziękuję, idąc od Magnolii powinnam wyłapać znane punkty orientacyjne - na przykład własnoręcznie kopany grób kruków u podnóża - i skręcić w odpowiednim miejscu... jeśli wciąż będę chciała tam iść - Tak, Ivrina uważała, że wiwerna, kwaśna małpa, czy gulgul, to było nic w porównaniu do Mao. Brrr. Ale kwiatek dalej trzymała i będzie dopóki nie znajdzie martwego ciała księciunia, by rzucić mu go do trumny. 
Jaki sukces? - pomyślała słuchając słów chłopaka. Skoro porażka pcha ku rozwojowi, to zgodnie z jego logiką powinna być teraz rozwinięta jak sturlana ze schodów rolka papieru toaletowego. Jej życie było jedną, wielką porażką, a "jestem beznadziejna" jedynie zwyczajnym stwierdzeniem, dokładnie tej samej wagi, co "słońce świeci". Wypuściła zatem pocieszającą mowę drugim uchem nie zastanawiając się za bardzo nad jej sensem, a na pytanie o głód pokręciła tylko przecząco głową. Jadła już dzisiaj chleba z masłem, do jutra jej wystarczy.
- Czemu jesteś taki uprzejmy, nie dałam Ci żadnego powodu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 21:37

- Po cholerę Ci śnieg? Zanim gdziekolwiek byś go doniosła, roztopiłby się. A nie masz przy sobie żadnej przenośnej lodóweczki. Zresztą od tak nagłej zmiany temperatury można się łatwo rozchorować zatem odpuść sobie. Już lepiej przejść się na basen, w Magnolii jest kilka z tego co się orientuję.
I taki był niestety fakt. Nagła zmiana temperatury bardzo często owocowała wieloma nieciekawymi objawami. Dla Sory nie było nic gorszego niż skok do lodowatej wody w takie gorące dni. Nienawidził nagłych zmian temperatur, wywoływało to u niego dreszcze i bardzo często po tym kichał. Nie wiadomo czy łapało go tak zwane choróbsko czy po prostu był to już nawyk, bowiem poza kichaniem, nie było żadnych, ale to żadnych objaw. O tym, że Ivrina w ogóle nie skmniiła jego słów nie miał pojęcia. I całe szczęście. Mógłby się zarazić tym sposobem interpretacji a to nie byłoby zbyt dobre, szczególnie w jego sytuacji, kiedy to w najbliższy poniedziałek ustny z polskiego.
- Czemu?
Sam nie wiem... I trafiła w sedno. Sora sam nie miał pojęcia czemu jest taki miły. Trzeba było zatem tak się wytłumaczyć, aby Ivrina nie zrozumiała!
- Nie jestem uprzejmy, po prostu jestem sobą. Zawsze taki jestem i tyle. Zresztą czy częstowanie Cię resztkami rosołu ze wczoraj to coś mega miłego? A może wolisz pomidorówkę? Moment i też się zrobi, co ty na to?
Nie wyszło jednak tak, żeby nie zrozumiała. Może nadmiar informacji będzie natomiast zabójczy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 22:19

- Mam swoje sposoby na przenoszenie śniegu... i wcale nie trzeba z nim biegać - odparła troszkę urażona faktem, że chłopak bierze ją za całkowitą idiotkę. No tak, nie umie czytać, nie umie zagotować wody, nie umie żyć w społeczeństwie, to czemu miałaby wiedzieć, że śnieg się topi?
- Wolę jednak Hakobe... lub się gotować - odpowiedziała na polecenie Magnolskich sadzawek do taplania się w tłumie spoconych, wrzeszczących i uradowanych ludzi. Z resztą wolałaby się gdzieś indziej, niż w kisielkowej walce raczej nie rozbierać, wstydziła się swojego ciała, a z nagością miała raczej złe wspomnienia.
- Tak, zapraszanie obcych osób do domu i częstowanie, to coś miłego. Poza tym nie zawsze taki jesteś, ba, podczas naszej krótkiej znajomości częściej udawałeś życzliwość niż ją rzeczywiście okazywałeś - powiedziała patrząc na Sorę spod przymrużonych powiek. Może właśnie przez te imitacje jego śledziona jest jeszcze w jednym, nieobitym kawałku. - Nie chcę jeść. Chcę się dowiedzieć, czy udajesz i czemu jesteś miły - dodała splatając ręce na klatce piersiowej i spoglądając na chłopaka badawczo, spode łba. Czyżby znów syndrom dzieciaka pragnącego cukierka? Uważaj na brokuły, bo zostało Ci tylko jedno życie i tylko jedne drzwi wejściowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 22:33

- Jak wolisz, nie zmuszam Cię.
Odpowiedział, gdy dziewczyna stanowczo negatywnie odpowiedziała na drobną sugestię. Nie zamierzał oczywiście zabierać jej teraz na zakupy po jakiś seksowny strój kąpielowy ani tymbardziej na basen, po prostu SU-GE-RO-WAŁ, tak, sugerował!
- Mieszkanie jest na trzecim piętrze. Otacza je jak i cały blok magiczna bariera, która nie pozwoli Ci wyjść bez nałożenia na Ciebie specjalnego znaku. Zatem nie ma szans, żebyś weszła, coś ukradła i zwiała. Dodatkowo w tym obszarze osoby bez owego znaku tracą moc magiczną z każdą chwilą a każde zaklęcie skończy się fiaskiem i sprawiać będzie poczucie duszności. Jesteś zatem na straconej pozycji jeżeli chcesz zrobić coś złego.
Po tych słowach zrobił krok bliżej w kierunku Ivriny. Ale ją nastraszę.
- Ja natomiast nie mam ograniczeń, gdyż jestem szczęśliwym nabywcą znaku, zatem teraz umrzesz, no chyba że... ZJESZ TEN ROSÓŁ BO SAM GO NIE SKOŃCZĘ!
Wypowiadając ostatnie słowa zrobił krok do tyłu, co by nie oberwać. Nigdy nie wiadomo jak reagują obce osoby na takie żałosne żarty. Na koniec zrobił minę wyglądającą mniej-więcej tak "XD", która miała dziewczynie uświadomić, że WSZYSTKO w tej wypowiedzi było żartowałem. Na wszelki wypadek, powiedział jej jednak o tym.
- Żart. Z wyjątkiem rosołu, a szkoda mi go wyrzucać. To może jednak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 22:55

Bariera? Znaki? Ochrona? Blokady? Ile on buli za tę kawalerkę!? Burżuj się znalazł, co nie ma na co innego wydawać kasy, jak na bezpieczeństwo... chyba tylko schowanych pod materacem świerszczyków. Mimo wszystko Ivrina była dosyć przejęta informacjami, którymi ją nagle bombardowano. Otworzyła szeroko oczy i cofnęła się pod samą ścianę, aż napotkała ją plecami, a podczas wzmianki o śmierci wydawała się nawet dosyć przerażona. Na tyle by złożyć pięści do inkantacji i sprawdzić słowa Sory za pomocą próby summonowania Koali nim ten zdążył krzyknąć "It's a prank".
- Bujda - mruknęła widząc materializującego się za plecami chłopaka, na kuchennym blacie czarnego słodziaczka o diamentowych oczkach i o dziwo dosyć miękkim futerku, a zaraz po tym dowiedziała się, że to wszystko był tylko marny żart. Nie, nie uśmiechnęła się, nawet półgębkiem, a jedynie spiorunowała żartownisia zażenowanym wzrokiem. Podobno wystarczy rozśmieszyć kobietę, aby była twoja, cóż, Iv chyba wciąż pozostaje własnością Mistrza, dosyć zirytowaną własnością, bo użyła do testu zaklęcia, którego szczerze nienawidziła i o zgrozo się udało.
- Jeszcze raz tak zrobisz, a przysięgam, przywołam pająkopsa Wardęgi - burknęła, a Koala poza kontrolą zaczęła właśnie kombinować coś ze szklankami pełnymi herbaty i grawitacją.
- Jeśli masz problem z utylizacją zupy to mogę robić za śmietnik, wystarczy mi kazać, miast proponować - odparła podchodząc do niesfornego i niesłuchającego się stwórcy zwierzaka, odbierając mu szklankę, łapiąc go za fraki i zrzucając na ziemię. Niedługo powinien się rozsypać i wystarczy go wciągnąć odkurzaczem.

10900 - 200 = 10700
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 23:03

Widząc za sobą Koalę chłopak nie był zbyt zadowolony. I w sumie chyba nie ma co mu się dziwić bo kto byłby? On tu sobie rzuca sucharem, żeby było śmiesznie a tymczasem gość przywołuje zwierzaka, który dodatkowo jest mega niesforny. Dodatkowo żart, który zastosował Sora nie wywołał żadnej pozytywnej reakcji, nic.
- To było aż tak słabe czy Ty serio masz wiecznie na ustach przewróconą wartość bezwzględną?
Spytał spoglądając na Ivrinę. Jego by to rozśmieszyło. Co prawda nie od razu ale po chwili. Gdyby to Sora był Wardęgą, to pewnie nie nabiłby nawet stu wyświetleń przy takich reakcjach jakie fundowała nowa znajoma.
- Nie zamierzam Cię do niczego zmuszać, masz własną wolę. Tymbardziej do jedzenia. Nie jestem w końcu Twoją babcią.
Skomentował natychmiast. Co z nią nie tak? Jest magiem i to czuć. Mimo pozorów jakie stwarza mam wrażenie, że jest nawet dość silna, może na moim poziomie, może nawet i na lepszym, cholera wie. Muszę uważać. Ale co ją dosięgło złego w życiu, że jest taka... zagubiona?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 23:26

No ok, Koala to nie był dobry pomysł, ale zobacz jaka jest słodziutka. W opisie czaru mam naskrobane, że bonusy do uwodzenia ma takie, iż bije Sorę i Iv razem wziętych na głowę. Z resztą i tak już się rozsypała osiadając trochę kurzem na podłodze.
- Druga opcja. Nie przejmuj się, kogoś innego byś pewnie rozśmieszył - odparła beznamiętnym tonem i spróbowała się uśmiechnąć, chociaż odrobinę. Kąciki ust uniosły jej się o zaledwie milimetry w jakimś nienaturalnym grymasie, natychmiast dostała zakwasów i potrząsnęła głową wracając do standardowej miny o ustach jak funkcja stała, albo znak odwrotności zbioru, albo kreska ułamkowa. Jest tyle różnych matematycznych porównań, że cały post dałoby się tym zapełnić.
- Nie przesadzałabym z tą "własną wolą"... - mruknęła smutno, patrząc się gdzieś w bok, po czym przeniosła swój dosyć rozbiegany wzrok na blondyna. - To chcesz mi wcisnąć ten rosół, czy nie? - zapytała całkiem rzeczowo, w końcu zje go tylko jeśli Sora powie "jedz", w innym przypadku najprędzej skuliłaby się w kącie i co najwyżej poszła spać. Kolczyki i całodniowa wędrówka znów robią swoje. Zieeew~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   10.05.16 23:42

- O, to miło, dziękuję. Jak kiedyś ktoś mnie jeszcze odwiedzi to zrobię to samo, karuzela śmiechu się pewnie nie zatrzyma!
Odparł, tym razem próbując zachować totalną beznamiętność zarówno w mimice, gestach jak i w słowach i akcencie z jakim je wymawiał. W ten sposób próbował jako-tako naśladować Ivrinę. Ciekawe czy zda sobie z tego sprawę... Chyba tak, ale mniejsza.
- A jak masz potrzebę to też mówisz o tym komuś i dopiero gdy każe Ci iść załatwić ją to robisz to a w innym przypadku wstrzymujesz?
Spytał odnosząc się ponownie do własnej woli. Wydawać się mogło, że jest jak otwarta księga ze stroną tytułową i raptem jednym krótkim rozdziałem. A raczej epilogiem. A tymczasem jest ona o wiele ciekawsza niż wiele innych osób. Dziwna. Dziwna i ciekawa.
- Zjesz rosół. Tym razem to nie było pytanie. Aby odgrzeje.
Po tych słowach skierował się do lodówki i wyciągnął z niej garnuszek z rosołem z ryżem. Następnie położył go na kuchence i odpalił. Kolejno wyciągnął dwa talerze i położył na stole [w kuchni] wraz z dwoma łyżkami obok owych talerzy.
- Usiądź.
Zaproponował, jednocześnie nadając wypowiedzi bardziej ton rozkazujący, aby dziewczyna to zrobiła i tyle, bez dyskusji. W końcu od początku stali i chyba jeszcze nikt nie usiadł. Następnie wziął trzecią łyżkę i nią zaczął od czasu do czasu mieszać rosołek. Robił to dokładnie co 45 sekund. Po czterech takich cyklach, czyli po upływie trzech minut, sprawdził nabierając na łyżkę trochę rosołu czy już wystarczająco ciepły. Tę czynność powtarzał co dwa cykle, czyli co półtorej minuty. Gdy rosół był już gotów, wyłączył sprzęcior gotujący, przemieszał łyżką zawartość garnka jeszcze raz po czym korzystając ze specjalnej nabierki schowanej w trzeciej szafce drugiej szafki od lewej na górze nałożył najpierw Ivrinie a potem sobie wlał resztę. Akurat, porcja wymierzona w dwie osoby! Może potem jeszcze drugie danie, deser a do tego świecie na stole? Po kolacji nie mieliby daleko do domu~~.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 0:14

Oczywiście, że zauważyła ostentacyjną próbę naśladowania, która ją całkiem mocno dotknęła. Spojrzała na Sorę z wyrzutem, ale znów zaszkliły jej się oczy i nie chcąc pokazywać po sobie smutku odwróciła wzrok gdzieś w bok, zapewne gapiąc się teraz przez okno. Jak zawsze w takich momentach poczęła miąć materiał spódnicy w trzęsących się dłoniach.
- Zdarzało się... - szepnęła również odnosząc się do własnej woli, po czym najzwyczajniej w świecie spełniła rozkazo-prośby chłopaka siadając przy stole i przygotowując się do przyjęcia posiłku.
- Ja... wiem, że zachowuję się dziwnie, ale... nie potrafię się cieszyć. Jak próbuję, to od razu robi mi się smutno, a gdy poddaję się emocjom, to... zamykam się w czyichś mieszkaniach, albo robię agresywna, więc wolę się nawet zmuszać do beznamiętności, niż... no... Nie musisz mi tak dobitnie sugerować, że jestem nienormalna - powiedziała po krótkiej ciszy, gdy Sora już po raz drugi sprawdzał temperaturę zupy. Zaciskała dłonie na kolanach, a głos jej drżał i czasami się załamywał. Naprawdę nie lubiła, gdy ludzie wyłapywali i przebarwiali jej dziwactwa, bo doskonale zdawała sobie z nich sprawę, tylko starała się ich nie zauważać oraz się nimi nie przejmować. Westchnęła próbując odpędzić smutne myśli i najlepiej nie myśleć zupełnie o niczym, a gdy Sora nalał już tę biedną zupę do talerzy zdjęła z obydwu dłoni znoszone, zdobione wielokrotnie naprawianą koronką rękawiczki, które położyła na brzegu blatu. Nie trzyma się przez nie sztućców, nie mówiąc już o tym, że od ostatniego prania macała nimi niejednego trupa. Mniam. Pod materiałem ukryte były drobne, blade rączki "zdobione" licznymi poparzeniami i bliznami od samych ramion, gdzie kończył się krótki rękaw o dziwo letniej sukienki po samiusieńkie opuszki palców i nasadki niezbyt zadbanych paznokci. Po tak wystrojonej lolitce można się było spodziewać raczej bardziej zadbanych dłoni, a te, mimo że filigranowe, nosiły ślady ciężkiej pracy, jakby dziewczyna od maleńkości machała motyką w polu. Ciekawe, czy apetyt też ma jak typowy rolnik. Wtedy może nawet drugie danie i deser wraz ze świecami by się zmieściły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 11:36

W sumie Sora zrobił to trochę niepotrzebnie. Sam nie wiedział, czemu zaczął naśladować styl bycia Ivriny. Nie zamierzał jej bowiem urazić. Zrobił to jednak, niestety.
- Wybacz, nie chciałem Cię urazić.
No bo naprawdę nie chciał! Nie wiedział jak się teraz wytłumaczyć więc po prostu wolał siedzieć, a raczej stać cicho i zająć się zupą. Gdy już ją podał powiedział tylko.
- Wcinaj.
Po czym również to zrobił. Soruś, ale Ty jesteś geniuszem kulinarnym, nawet z odgrzewanego rosołu zrobisz takie danie, że nawet Amaro chciałby dokładkę. Zachwalał się w myślach. W sumie wpadł mu do głowy jeden pomysł jak "zneutralizować" swoją poprzednią wypowiedź, lekko pogrążając siebie ale sugerując, że to on jest nienormalny a nie Ivrina. Chociaż można powiedzieć trochę, nie wszystko. No bo rozmowa o grobach przy rosołku nie jest czymś co mogłoby podobać się komukolwiek. Oczywiście Ivrina byłaby zadowolona, jednak Sora nie wiedział jeszcze nic o jej upodobaniach.
- A czy bycie normalnym to coś dobrego? Normalni ludzie są nudni i mało interesujący.
Próbował jakoś pocieszyć dziewczynę. Miał jednak wrażenie, że wszelkie próby będą bezskuteczne.
- Smakuje?
Spytał. Chociaż w sumie nie oczekiwał pochwały. A nawet gdyby Ivrina powiedziała "MMmmmm, pyszne!", to Sora zauważyłby w jej słowach tyldę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 13:23

- Uhum ~ - odparła cynicznie, gdy ten próbował się jakoś usprawiedliwić. Może i świadomie nie chciał jej urazić, ale takie zachowanie nie wzięło się przecież znikąd. Gdzieś głęboko w podświadomości na pewno zalęgł mu się jakiś cel tego udawania, który zwyczajnie się jednak nie spełnił. No nic, starczy tego gdybania, jest zupa. Szamiemy!
Ivrina chwyciła łyżkę, zanurzyła ją w gorącym rosołku i bez dmuchania włożyła do ust. Temperatura jej jakoś bardzo nie przeszkadzała, za to smak... Sora widocznie dodał podczas gotowania całkiem sporo marchewki, bo zupa była zwyczajnie... słodka. Nie żeby to było ogólnie źle, kto co lubi, Ivrina jednak za słodyczami przepadała aż za bardzo. Kurde, Sora, nie mogłeś być gorszym kucharzem? Przypalić ten rosół, czy coś? Dziewczyna przełknęła pierwszą porcję odruchowo porównując danie do całkiem niedawno wmuszanych pierogów, no i musiała przyznać, że pomimo nie bycia pomidorówką im dorastało. Po policzkach pociekły jej łzy i skapnęły do talerza.
- Tak, tylko trochę... ten... za mało słone - wydukała orientując się, że już sama z siebie doprawia zupę, której smak był w rzeczywistości idealny i niczego jej nie brakowało. Sięgnęła po stojącą na blacie solniczkę i zaczęła sypać kryształki do zupy odciągając kciukiem, ukradkiem wieczko, które odpadło, a na talerzu wyrosła właśnie solna wyspa. Zrobiła zaskoczoną i lekko zmartwiona minę, wzruszyła ramionami, zamieszała miksturę i wróciła do jedzenia. Znacznie lepiej. Otarła oczy wierzchem dłoni i już spokojnie wciągała roztwór, za który niejedna żona dostałaby prostego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 13:44

Za mało słone? Nie zna się! Proporcja jest idealnie dostosowana do ilości wody, ryżu i innych składników aby dać delikatny, słony posmak z nutką słodyczy!
- Ahm, to dosól.
Zasugerował na komentarz, który nie pochwalał jego zdolności kulinarnych. Nie spodziewał się jednak, że dziewczyna powie "Pyszne, ugotuj jeszcze, dokładkę poproszę!", czy coś w ten deseń. Zadziwiające jednak były łzy, które oznaczały... Cholera wie co. Sora nie znał Ivriny zbyt dobrze więc nie był w stanie stwierdzić czemu ryczy. Może serio jest za mało słona i poprawia ten błąd łzami? Nietypowy sposób... Tą wymyśloną na szybko teorię obalił jednak moment, w którym sięgnęła po solniczkę. Jeden nieporęczny ruch i już! Rosołek zamienił się w solną zupę z solą i słonymi łzami.
- Nie jest teraz trochę... za słona?
Spytał spoglądając na Ivrinę. Może lubi takie zupki, kto wie? Nie jemu się w to mieszać.
- Czym się zajmujesz?
Spytał ponownie po chwili. W końcu nie wyglądała ona na taką co chodzi do szkoły zatem pewnie pracuje gdzieś jako... dostawca lodu czy coś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 20:03

- No teraz trochę tak - odparła starając się nie krzywić, a więc na jej twarzy wykwitł grymas tylko w połowie wyrażający obrzydzenie. To już była sól z rosołem, a nie na odwrót. Roztwór tak przesycony, że każda, kolejna łyżka chrzęściła w zębach. Tylko wody morskiej na popitkę brakowało, by już się całkiem odwodnić. Nie chciała jednak sprawiać Sorze przykrości większej niż już zdążyła, więc wciągnęła szybko cały talerz mocno doprawionej zupki, o dokładkę jednak nie prosiła. Jedna szklanka soli na raz to dawka śmiertelna, a w tej porcji zażyła właśnie połowę, starczy. Lubiła być blisko grobów jednak nie, gdy miały jej dotyczyć osobiście.
Jaki wścibski... co to znowu za wywiad? Za dużo zbierze informacji i będzie stalkował na fejsbuczku. Dobrze, że Ivrina nie posiada konta, chociaż od kiedy zamiast "lubię to" można wstawiać "przykro mi", lub "wrrr" powinna rozważyć założenie. Może za pięć lat, jak przeczyta regulamin, a na razie trzeba będzie zadowolić się informacjami z pierwszej ręki.
- Jestem najemnikiem o wieloletnim doświadczeniu i pokaźnym dorobku. Na zlecenie czekam w często odwiedzanym przez ofiarę miejscu, zbliżam się do niej i doprowadzam do spotkania sam na sam, a gdy niczego się nie spodziewa... - mówiła niskim, przeszywająco zimnym, czyli naturalnym głosem, a gdzieś w tym momencie wypowiedzi nachyliła się nad stołem patrząc na chłopaka złotymi oczami bez wyrazu z góry, ewidentnie się odgrywając. - ... przesalam jej rosół - skończyła podnosząc solniczkę bez wieczka i powoli, acz pozornie nieuchronnie przechylając ją nad talerzem chłopaka. Nie wsypała jednak nawet kryształka, jeśli jej nie powstrzymał to też po prostu odstawiła pojemniczek i na powrót usiadła na krześle, odsuwając się jednak trochę od stołu.
- Tak naprawdę, to grzebię ludzi. Tym razem nie jest to już parodia nieudolnego żartu - bąknęła biorąc z blatu rękawiczki i na powrót naciągając je na ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   11.05.16 22:47

- Trochę?
Spytał nie oczekując odpowiedzi i zaśmiał się delikatnie, nie mając jednak na celu wyśmiania tego co zrobiła Ivrina a raczej z całej sytuacji. Chociaż sytuacja była spowodowana jej dzianiami więc chyba mimo wszystko jednak z niej się zaśmiał... Ale w każdym razie było to bardziej coś na gest delikatnego uśmiechu posłanego w jej stronę, czyli nie powinno jej to urazić. Słuchając wypowiedzi na temat jej zajęcia, chłopak trochę się zdziwił i zrobił wielkie oczy. Przesłuchiwał się przez dłuższy moment ze zdziwieniem, po chwili zdając sobie sprawę, że tym razem to ona robi sobie z niego żarty.
- Widzę komuś się humorek wyostrzył. Przez chwilę prawie uwierzyłem, że jesteś najemnikiem.
Odpowiedział w geście całej sytuacji przybierając z powrotem naturalny wyraz twarzy i delikatnie się uśmiechając po raz kolejny. A jednak się przemogła. Wydaje się być inna niż raptem kilka wypowiedzi wcześniej.
- Grzebiesz? Nie pogrzebałaś ostatnio jakiegoś silnego maga, mądrego naukowca albo kogoś w ten deseń? Byleby ta osoba wniosła coś ważnego do naszego świata lub zrobiła coś wybitnego. Jeżeli tak to chętnie bym się dowiedział gdzie spoczywa. I też mówię poważnie.
I mówił poważnie. Nie raz dzięki grabarzom zdobywał informację o tym gdzie znaleźć jakieś ciało, przedmiot czy coś podobnego. W końcu to niemalże informacja z pierwszej ręki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Mieszkanie Sory   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Sory
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Magnolia-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie