IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Home'ow.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Dom Home'ow.    15.06.16 1:05

Dom Home’ów jest małym domkiem na przedmieściach Oshibany, który niepozornie wtapia się się w otoczenie. Z zewnątrz nie jest specjalnie duży, posiada mały ogródek gdzie pani domu uprawia ogórki, pomidorki i inne roślinki, które potem ląduję do słoików wraz z zalewą. Od centrum miasta jest oddalony jakieś 2 kilo metry, a mama Home z reguły jeździ tam rowerem. Nad drzwiami wisi mała latarnia na drewnianym haku, która w nocy rozświetla drogę dla tych, którzy chcą odwiedzić mieszkającą tutaj. Z samego domku bije dziwna poświata ciepła i spokoju.
Wchodząc do środka można zauważyć, że przy wejściu są schody prowadzące na poddasze, gdzie znajdują się trzy pokoje, które kiedyś były zajmowane przez dzieci pani domu oraz jej sypialnia, gdzie spędzała wspólne noce z mężem nim ten zniknął. Na parterze znajduje się mały salonik z drewnianymi meblami oraz innymi pierdołami typu regał z książkami i porcelanową zastawą na specjalne okazje. Kuchnia jest największym pomieszczeniem, gdzie to swoje ulubione miejsce ma Klarysa, w którym przebywa z reguły większość dni i nocy.

//
Jeszcze się zrobi




Doktorek od czasu do czasu lubił odwiedzić swoją kochaną mamusie w ich rodzinnym domku. Nie mieszkał tu już jakiś czas, bo jak wiadomo jest przecież magiem w gildii! Poza tym nie wziął on paru rzeczy ze swojego pokoju, więc od razu będzie to okazja, by zabrać parę rzeczy jak np. Plastikowy szkielet, który będzie idealnie się wpasowywał w miejsce jego pracy (Czyt. Piwnice, w której się będzie pomału budował), jednak wszystko małymi krokami jakby nie patrzeć. Dzisiaj wyszedł bez kitla z swojej „komnaty tajemnic”, jedynie błękitny sweter i czarne spodnie z eleganckimi butami. Swoje tabletki miał schowane w kieszeni w pudełku po tic tacach, które wyglądało dość niepozornie. Stanął przed drzwiami domu po czym zapukał jak na kulturalnego człowieka przystało. Drzwi otworzyła kochana mamusia, którą od razu przytulił jak to dobry synuś.
- Mama! Dobrze cię widzieć. Jak zdrowie? – zapytał od razu na wejściu po czym wszedł do środka i został uraczony herbatką i ciastkami prosto z pieca. To się nazywa mieć życiowy fart. Jedynie rozsiadł się na swoim ulubionym fotelu w domu, po czym wziął sobie łyczka herbatki i zagryzł ciastkiem. Zaczął tam jedynie dyskutować z mamusią na temat tego jak mu się powodzi w nowym miejscu i co zamierza robić w przyszłości. W sumie odpowiedział typowo "Nie wiem, ale czuje że będzie dobrze". Wziął sobie kolejnego łyka i znów zagryzł ciastkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Złote Piersi
Liczba postów : 90
Dołączył/a : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 1:30

Oshibana niby nie była końcem świata, ale z takowego do tego miasteczka zmierzała Vera. Pięć przesiadek. Pięć! Ponad doba terkotania się zasranymi, rozklekotanymi pociągami parowymi, bo sprowadzone z Królestwa Pergrande Pergrandino okazało się mieć za mały rostaw kół i niszczeje teraz na bocznicach tak szybko, jak szybko miało jeździć. Trochę ściachana i lekko podkurwiona Viera w końcu doczłapała z dworca na miejskie przedmieścia. Ubrana była wygodnie i dosyć niechlujnie, bojówki, czarna bluza z podkasanymi rękawami i nadrukiem jakiejś metalowej bandy o wulgarnej nazwie, rozwiązane trepy, za którymi szlajały się sznurówki, a na jednym ramieniu wisiał sporej wielkości plecak, wszystko jakby wczorajsze i trochę śmierdzące zarówno dziewczyną, jak i współpasażerami. Mówi się trudno, urok FKP.
Stanęła przed drzwiami i jak na nią przystało zwyczajnie nacisnęła klamkę. Drzwi były otwarte, na szczęście, bo klucze wrzuciła do którejś z kieszeni i teraz nie bardzo chciało jej się szukać, nie mówiąc o tym, że mama mogła przecież już dawno zmienić zamki.
- Cześć - rzuciła z przedpokoju do rodzicielki ściągając buty i rzucając je w kąt, a zaraz na nie przepastną torbę. Jej przywitanie było tak beznamiętne i pozbawione uczuć jakby właśnie wróciła ze sklepu z bułkami, a nie nie było jej w domu przez okrągłe trzy lata. Dopiero kiedy wlazła do salonu ujrzała, że ma jeszcze kogoś do witania.
- Gregory? A ty dalej u mamusi na garnuszku?- rzuciła kąśliwie, jednocześnie podbiegając do brata i wieszając mu się na szyi. Masz przytulasa od przeterminowanego skunksa, na zdrowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1898-siostro-basen


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 2:49

Żartując sobie z kochaną mamusią i rozmawiając o jego nowym mieszkaniu w Fiore ktoś wpadł do domu. Obrócił głowę w kierunku wejścia do salonu i okazało się że to kto? Nikt że inny jak to jego ukochana młodsza siostrzyczka, która akurat wróciła~! Po prostu yay, gdyż cała rodzinka była w komplecie. Gregory się uśmiechnął serdecznie, gdy tylko siostra rzuciła przycinek, po czym zaraz odpowiedział.
- Niestety już nie. Ale ci powiem, że wyglądasz jak silna i niezależna kobieta, gdzie zostawiłaś kota? - po czym wstał z fotela i stwierdzi, że przytuli siostrę na powitanie, nawet siłą jak będzie potrzeba!
- Co nie zmienia faktu, że dobrze cię widzieć - po czym zaraz puścił i wrócił na swoje miejsce jakby nigdy nic. Wziął łyczka swojej herbatki i odłożył pustą filiżankę z ciastkiem w ustach rzucił krótko:
- I jak tam u ciebie? - przegryzł, połknął ciastko co by nie było, że coś innego, różne rzeczy przychodzą ludziom do głowy. Czekając na odpowiedź jednak kontynuował swoją wypowiedź.
- A u mamusi już nie mieszkam od jakiegoś czasu, w Magnolii załapałem pracę - przez moment jednak zawahał się czy pokazać znaczek czy nie i jak na razie wstrzymał się z podwijaniem rękawków swojego ukochanego sweterka. W końcu może na razie nie denerwować mamusi takimi rzeczami jak dołączanie do gildii.
- Tylko na razie bawię się z rozpakowywaniem rzeczy, jeszcze mam mnóstwo kartonów. A właśnie, będę mógł wziąć swoje rzeczy z pokoju? Zostawiłem tam model szkieletu - rzucił do mamy na szybko, po czym dał siostrze dojść do słowa. Mama jedynie pokiwała głową, bo w sumie to jego rzeczy i może z nimi robić co mu się żywnie podoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Złote Piersi
Liczba postów : 90
Dołączył/a : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 3:12

Ścisnęła brata tak, że aż zatrzeszczały mu żebra jakby był jakimś plastikowym szkieletem z pięterka. Silna była, niezależna również, ale kota niestety nigdy nie miała, nie pozwalano trzymać własnych zwierzątek na poligonie poza owsikami. Nawet wszy tępiono. Czasem tylko dokarmiała pieski z oddziału saperskiego no i to w sumie tyle jej kontaktu z fauną  poza jedzeniem. A skoro o jedzeniu mowa, w czasie pełnego pytań monologu braciszka wzięła bez pytania jedno ciach z tacy i wsadziła sobie na raz. Ciacho oczywiście. 
- Oho, głatki! Tesz bfede muszaha szobhe czosz znaheszcz - odpowiedziała z pełnymi ustami, po czym przełknęła uderzając się kilkakrotnie w klatkę piersiową pomiędzy obojczykami i zmuszając tym samym przełyk do pracy. - Wywalili mnie- dodała już wyraźnie, z rozbrajającym, niewinnym uśmiechem, przy okazji wzruszając ramionami, jakby to była rzecz zwyczajna i wcale nie niepokojąca.
- Mamuś, nie słyszałaś może, czy w Oshibanie jakiś konował nie potrzebuje pomocy w przychodni? Albo nie wiem... ostatecznie mogę i sąsiadowi ogródek przekopać- Dziewczyna widocznie nie miała pojęcia, co ze sobą zrobić, ani w co ręce włożyć. Niby posiadała jeszcze całkiem sporo oszczędności z żołdu, ale do emerytury toto nie starczy, szczególnie, że teraz w nałóg musi inwestować już sama, a klejnoty szybciutko zamieniają się w zbawienny, przeźroczysty płyn w ampułkach, albo inne znaczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1898-siostro-basen


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 3:38

Ciepły uścisk jak to w rodzeństwie bywa, co najwyżej będzie musiał się potem wybrać na obdukcję i prześwietlenie, ale to z czasem, może do wesela się samo zagoi. Jedynie zastanawiając się co ma powiedzieć na temat siostry którą wywalili przegryzł do końca ciastko. W sumie to nic nie przyszło mu kompletnie do głowy poza tym, że w sumie napiłby się soku z żurawiny. Nie chciał za bardzo wnikać czemu ją wywalili, w końcu przy mamie nie wypada, chociaż pewnie sama potem spyta, ale kto ją tam wie.
- To nie dobrze, ale takie wojsko, kobiecie ciężko się wybić - po czym wyciągnął z kieszeni jedną tabletkę i przełknął wraz z kolejnym gryzem ciastka. Niech będzie po prostu, że to przez to, że jest kobietą, chyba najbardziej logiczne wytłumaczenie, zwłaszcza, że mężczyźni tacy są i wolą wziąć kolejnego chłopa zamiast kobiety jeśli chodzi o wojsko, a nie o kontakty płciowe. Jednak, gdy tylko siostra wspomniała o robocie zastanowił się przez krótki moment jak może pomóc w tym.
- Mogę ci wystawić zawsze o kontuzje z wojska, może podciągnie się rente - zaśmiał się po cichu, po czym przemyślał jeszcze raz wszystko. Zdecydowanie będzie musiał kupić sok winogronowy zamiast żurawinowego, będzie o wiele bardziej pasował na dzisiaj aniżeli cierpki żurawinowy. Pociągnął nosem, po czym jednak stwierdził, że rodzinie trzeba pomagać.
- Mogę ci załatwić robotę u siebie - zaproponował - Akurat złapałem robotę w Fairy Tail, często ktoś przychodzi z zwichnięciami po misjach i tak dalej, a pomoc w ogarnięciu bajzlu tam się przyda, będzie trzeba tylko z mistrzem pogadać. Do tego dobrze będzie mieć kogoś bliskiego obok siebie. Więc jak? - spytał z wzrokiem takim, że odmowy raczej nie przyjmie łatwo, w końcu by być dobrym lekarzem trzeba ogarnąć własną pielęgniarkę, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Złote Piersi
Liczba postów : 90
Dołączył/a : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 3:57

Na krótkie mamine "nie" odpowiedziała tylko nabzduczoną miną. No serio? Przecież ten gość z naprzeciwka od zawsze chciał a to skoszenia trawy, a to przycięcia żywopłotu. Chyba mamie jeszcze nie przeszło po tej sprzeczce sprzed dwóch i pół roku. Wspaniale... Jakby tego było mało Gregory właśnie wchodził na grząski grunt i widząc co się święci Viera zaczęła mu dawać znaki żeby natychmiast przestał gadać o kobietach w wojsku, mimo wszystko było już za późno.
- A nie mówiłam - rozległo się z kuchni, gdzie mamusia znów zniknęła lepić pierogi, albo zajmować się innymi, czasochłonnymi czynnościami kulinarnymi, jak ręczne mycie garów na przykład. Dziewczyna tylko przewróciła oczami i westchnęła, zachowując się zupełnie jak gimnazjalistka, której rodzice nie pozwolili nocować u koleżanki, po czym posłała braciszkowi złowrogi wzrok typu "po co się w ogóle odzywałeś?".  Nawet żarcik o rencie i kontuzji jej nie udobruchał, lecz na propozycję roboty zaświeciły jej się oczyska.
- Naprawdę!? Jasne, że się zgadzam, zawsze to lepsze niż przekopywanie ogródków i jeszcze gildia magów. Podoba mi się! - zawołała z entuzjazmem. - Nie mam pojęcia komu tam przyszywasz kończyny, ale z chęcią pomogę. Oczywiście jeśli mnie potrzebujesz, a nie jest to litość- Końcówka wypowiedzi nabrała zdecydowanie podejrzliwego tonu, przy okazji Viera zmrużyła oczy i sięgnęła po kolejne ciastko. Z sanitariusza olowego do osobistej asystentki własnego brata... to chyba degradacja, ale trudno, może być zabawnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1898-siostro-basen


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    15.06.16 17:24

Gdy tylko usłyszał reakcję to się od razu ucieszył i uśmiechnął do siostrzyczki. Jedynie podwinął rękawy, po czym pokazał znaczek na swej ręce. Niby powinien to zrobić inaczej, ale póki mama jest w kuchni to chyba może, prawda? Jedynie położył palec na ustach i zrobił krótkie "Ciii", po czym popuścił rękawy.
- Oczywiście, że nie z litości, w końcu trzeba sobie pomagać, a to będzie w sumie dla mnie przyjemność, w końcu będzie można spędzić razem trochę czasu - a przynajmniej nie będzie musiał siedzieć na recepcji i będzie mógł sobie kontynuować swoje mały badania. Wstał on z fotela nie chcąc tracić zbyt dużo czasu, po czym poszedł na górę, by spakować parę rzeczy do pudeł z takimi jak plastikowy szkielet czy też plakaty z jamą ustną, takie typowe rzeczy jakby były żywcem wzięte z przychodni (Bo w sumie parę z nich jest, ale lepiej o tym nie mówić). A przynajmniej będzie mógł zostawić siostrę z mamusią, co by sobie parę spraw obgadały. Po czym zaraz sprawdził na zegarze i stwierdził "It's high noon" czyli w sumie jego pociąg niedługo przyjedzie na stacje i trzeba będzie zbierać dupę. Jedynie zawołał w góry.
- Viera, jak chcesz pracować to się zbieraj, dużo czasu nie mam, weź się umyj i lecim - po czym zaczął schodzić pomału z kartonem na dół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Złote Piersi
Liczba postów : 90
Dołączył/a : 21/01/2016

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    16.06.16 23:19

Podwija rękawy, chce się bić? A nie, jednak nie. Viera spojrzała na rękę i znaczek, po czym zapowietrzyła się chcąc zapewne krzyknąć coś entuzjastycznego, jednak po wymownym "ciii" się opanowała i poprzestała na takiej minie. Była przedumna z braciszka, naprawdę. Nie tylko mądry, przystojny, wspaniały, ale jeszcze na tyle uzdolniony magicznie, by przyjęto go do gildii. Już wiedziała o co będzie go wypytywać w trakcie jazdy do Magnolii. 
- Uhum - powiedziała tylko kiwając głową z zawrotną częstotliwością. Nagle wyprawa do gildii wróżek przestała mieć tylko na celu składania za pieniążki do kupy magów, których za bardzo poniosło na misji, a niosła za sobą możliwość dowiedzenia się co takiego zajumała z ostatniego zadania w oddziale. Już niby kilka razy tę maskę nosiła, ze dwa trochę za długo i teraz się odrobinę obawiała, że znów zdemoluje jakiś autobus, więc od kilkunastu godzin trzymała ten przedmiot głęboko w kieszonkowym wymiarze i nawet nie próbowała wyciągać. W sumie to się trochę go bała... jakby zwykła rzecz mogła chcieć zrobić komuś krzywdę. 
Czas, gdy braciszek pakował do pudeł jakieś klamoty przeznaczyła na suchą wymianę informacji z mamą, zatajając niektóre, co bardziej kontrowersyjne fakty, umycie garów po herbatce i podlanie na jej prośbę kwiatków na parapetach.
- Dobra- rzuciła odstawiając konewkę. Wyciągnęła z plecaka foliową torebkę z ciuchami, które teoretycznie jeszcze się nadawały, z niej jakieś dżinsy, parę skarpetek i bieliznę, bluzki żadnej tam nie było, więc przydatność do założenia sprawdziła z pozostałych na zapas i wskoczyła na pięć minut pod prysznic. Czysta, pachnąca już lepiej niż skunks i z mokrymi włosami była gotowa do wyjścia. Jej cały dobytek składał się w sumie z tego, co ze sobą przyniosła, więc zaoferowała jeszcze pomoc przy targaniu kartonów i już, teraz, natychmiast chciała wybiegać. Każda minuta dłużej pod tym dachem to 10% więcej szans na awanturę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1898-siostro-basen


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    17.06.16 2:27

Doktorek z swojego pokoju zebrał jedynie jeden, większy karton z którego wystawała ręka szkieletu. Odstawił karton koło drzwi po czym wbiegł jeszcze na górę wyciągając spod łóżka kilka starych podręczników, które może kiedyś się tam przydadzą. Nigdy nic nie wiadomo, najwyżej będą leżeć w poczekalni jakby ktoś się nudził. W tym momencie Gregory od razu pomyślał o tym czy będzie chciał zakładać jakąś biblioteczkę w swoim nowym lokum czy nie, w sumie całkiem spoko gadżet jakby nie patrzeć, zawsze będzie mógł tam ukryć jakiegoś świerszczyka w książce z fizyką kwantową jak jakąś kupi.Zabierając ostatni rzeczy szybkimi krokami pan Doktor rzucił się wręcz na karton by sprawdzić czy ma wszystko co mu potrzebne oraz dopychając resztkę miejsca w nim.
- Idealnie na styk - rzucił, po czym od razu wziął go w łapy. Jedynie wstąpił do kuchni na moment, by pożegnać się z mamą jak to miał w swoim zwyczaju. Zabrał jedynie siostrę i odmówił pomocy w noszeniu kartonów. Jedynie poprosił o otworzenie drzwi i było już k.
Zaraz po tym udali się oboje na pociąg do Magnolii, co by pokazać wszystko co i jak.

[z/t x2]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dom Home'ow.    

Powrót do góry Go down
 
Dom Home'ow.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Home, sweet home

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Miasto Clover i Oshibana-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie