IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wielka Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Wielka Biblioteka   16.11.14 20:41

Było to jedno z pierwszych zniszczonych w Crocus miejsc, zaraz po pałacu poczęły upadać takie budynki jak właśnie biblioteka. Wielki księgozbiór w ogromnym budynku o wielu piętrach stoi niedaleko centrum. Wejście stanowiły ogromne, drewniane wrota ze srebrnymi zdobieniami na całej wysokości. Miały one wysokość około trzech metrów, a wystarczyło tylko popchnięcie ich aby odkryć wspaniałą recepcję z wypożyczalnią, a za nią ogromny księgozbiór. Budynek miał dwa piętra, na które można było się dostać magicznymi windami, a zwisające z sufitu żyrandole oświetlały doskonale ten przybytek. Wiele regałów i działów jednak było pustych, szczególnie na tyłach biblioteki, gdyż niektórych pozycji nie dało się odzyskać lub dopiero zostają sprowadzane do Crocus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   03.01.15 11:27

Don spadł z nieba. A raczej można by rzec, że z wejścia do gildii. Jakkolwiek to brzmi - Gabryś się zgodził. No bo czemu nie? Z nim dało się wytrzymać, choć mało go znał. Był w gildii krócej niż on, a podczas ostatniego roku ciągle brał jakieś misje. I tak się toczyło jakoś. Chłopak westchnął i wpadł do Wielkiej biblioteki. Tutaj gdzieś, o ile się nie mylił, powinien być zleceniodawca, prawda? Znaczy się tak było napisane na tym zgłoszeniu, że tutaj. Ale znając orientacje życiową Gabriela mógł być w tej chwili nawet po drugiej stronie miasta. O zdarzało się to i to wiele razy.
- Błagam, weź no powiedz ktoś, że nie zabłądziłem. - zamruczał do siebie i rozejrzał się badawczo po pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   10.01.15 16:06

Don wszedł do biblioteki niedługo po Gabrielu. Definitywnie byli w wielkiej bibliotece, w każdym razie było to oczywiste dla Dona. Słysząc pomruk towarzysza lekko się zaśmiał. - Hehe. Spokojnie stary, to tutaj. - Rzucił, po czym zaczał sie rozglądać za zleceniodawcą. - Poszukajmy więcej informacji na temat misji, nie stój tak jak kamień. - Dodał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   10.01.15 19:28

Biblioteka wydawała się być zatłoczona* w ten zwykły, tutejszy sposób. Najczęściej wśród tychże tłumów pojawiały się osoby niezwykle wykształcone, często również osoby z okularami, ale pojawiali się nawet tacy, którzy wyraźnie nie wyglądali na osoby zbyt bogate. Po prostu o - mieszczanie, których wśród ludności tego miasta jest naprawdę duża ilość. Nie wszyscy są szlachcicami.
Wracając jednak do misji...
Do chłopaków zaraz przyszedł jakiś człowiek w garniturze. Jeden z wielu, zapewne "uciszaczy", bo między regałami i w czytelni wielu w takich właśnie ciuszkach chodzi. Miał on czarne, ulizane w tył włosy i błękitne oczy. Warto zauważyć, że był całkiem wysoki, na oko miał może nawet metr dziewięćdziesiąt.
- Szukacie tutaj czegoś, panowie? - zapytał na samym początku. - Jeśli planujecie prowadzić rozmowy, proszę zachować cisze, a wszelkie pytania proszę kierować do pani bibliotekarki zasiadającej w przy tamtym biurku - dodał, nawet na chwilę nie czekając na odpowiedź. Przy ostatnim zwrocie wskazał dłonią skierowaną wierzchem ku górze na biurko oraz zasiadającą tam, rudą w okularach. Po chwili poszedł, wracając do swojej pracy.

* nie, nie było tam aż tyle osób, co u nas w piątki, Don
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   19.01.15 15:34

To był podstęp. Na pewno. Pułapka, wiedział to. Przecież rudzi nie mają duszy. Rudzi są fuj. Więc czemu tu jest jakaś ruda lafirynda w okularach? I jeszcze do niej ich skierowali! Westchnął i jeszcze raz otaksował spojrzeniem całą bibliotekę. Była w sumie sporawa i nawet ludzi było tutaj sporo. Nie to żeby Gabriel czuł się przytłoczony. Nie no skądże. On miał tylko alergię. Alergię na ludzką rasę.
- A więc chodźmy do niej - wymusił uśmiech, spojrzał na Dona - I nie stoję jak kamień - cisnęło mu się, żeby dodać jakieś przekleństwo, ale wiedział, że to bezcelowe. Zresztą mieli wspólną misję, musiał zrobić dobre wrażenie.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   20.01.15 9:15

- Dobrze dobrze. Nie jak kamień. - Powiedział lekko roześmiany. Ruszył razem ze swoim nowym znajomym do wspomnianej bibliotekarki. - Witam. Przyszliśmy tutaj w sprawie misji. Jaki dokument jest do przetłumaczenia? - Od razu zapytał Don. Spojrzał kątem oka na Gabrysia, wyglądał jak coś mu się nie podobało w tych wszystkich ludziach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   21.01.15 16:28

Może mają, a może nie mają, to zależy. Niektórzy nie, ale ta kobieta wyraźnie zdawała się taką posiadać i można uznać... że miała "zajeb*stą" duszę, jak to niektórzy mawiają. Spojrzała się na nowo przybyłych panów spod swoich okularów, jednakże zaraz je zdjęła, jakby służyły tylko do czytania. Teraz doskonale widać było zielone oczy, już nie było problemów z dojrzeniem koloru tęczówek z racji świateł odbijających się od szkła.
- Panowie w sprawie misji... prawda? - zapytała, uśmiechając się tajemniczo. Zaraz wstała i podeszła do jednej z półki stojącej za nią. Była tam sterta zwojów i wyciągnęła ten z niebieskim krańcem. - Chodzi o misję z zaginionymi zwojami, prawda? Czyli jesteście z Blue Pegaus, Mistrzyni już mnie uprzedziła o waszym przybyciu - dodała, rozwijając zwój. Tak, rzeczywiście - na jego tyle widocznym dla obu chłopaków widać było znak ich gildii. Biblioteka została dobrze poinformowana.
- No właśnie - sami musicie się tego dowiedzieć - skierowała się tymi słowami do Dona, po czym zacisnęła usta w cienką kreskę. - Nie mogę udzielić zbyt wiele informacji z racji tego, że sami się dopiero o tym dowiedzieliśmy, ale mogę odpowiedzieć na parę pytań. Tak więc, sypcie - poprosiła, przerzucając wzrok to na jednego, to na drugiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   28.01.15 9:08

-Nasza mistrzyni jest szybka - Pomyślał Don. Następne słowa bibliotekarki lekko zaskoczyły go. - Sami? Myślałem że wiecie jaki dokument trzeba przetłumaczyć. Co pani ma na myśli mówiąc że sami musimy się dowiedzieć? - Zapytał się od razu chłopak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   29.01.15 6:00

Gdy babka się tak uśmiechnęła, Gabryś pomyślał, że jest w ukrytej kamerze i zaraz wyskoczy ktoś rodem z Bonde'a. No błagam. Mogłaby jeszcze trochę zaszczebiotać, zamrugać, rozchylić nogi... i Don miałby co robić. Zdecydowanie. Chłopak był bardzo wyrozumiały dla swoich niewaginosceptycznych kolegów i starał sie nie przeszkadzać, gdy ktoś już nie umiał powstrzymać zapędów. Ale zaraz, ja nie o tym. No więc mistrzyni już powiedziała o ich przybyciu. W sumie szybka była. Niezła poczta i w ogóle. Jednak czy ta o to rudowłosa dama miała cokolwiek ciekawego im do przekazania? Nie. Znudzony już tym wszystkim Gabriel przysiadł sobie na jej biurku i założył nogę na nogę. Część jego włosów zdążyła już wypaść z ciasnego kuca i rozsypała się po fakturze mebla.
- Hmmm. Pytania? Zastanówmy się - pomyślał przez chwilę. - Nie preferuję zabawy w zgadywanki, ani w ogóle żadnej zabawy, więc może po prostu przejdźmy do rzeczy? Powiedz co wiesz. - przerwał na chwilę, jakby stracił wątek. - Albo inaczej. Powiedz, co możesz powiedzieć. Nie przyszliśmy tutaj żeby patrzeć sobie w oczy i gruchać jakimiś niewiadomymi. - dodał, nie odlepiając od kobiety spojrzenia. Panie i panowie. Królowa lodu w całej swojej okazałości.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   31.01.15 20:44

Z pewnością fantazje Gabriela dotyczące gorącej nocy Dona i bibliotekarki były iście ciekawe, jednak nikt poza nim ich nie miał... więc teraz zostało mu albo o nich powiedzieć swojemu towarzyszowi, albo po prostu to przemilczeć. No, ale decyzję lepiej pozostawić Gabrielowi, któremu w głowie tylko gorące, sobotnie noce.
- Może źle się sprecyzowałam - westchnęła ciężko, poprawiając oprawki na nosie. - W ruinach starego miasta znajduje się plac z trzema zwojami, które są nieprzetłumaczone. Tak naprawdę nie wiemy, co w nich jest. Co mogę jeszcze powiedzieć... po za wami są jeszcze dwie grupy, które szukają zwojów, ale zgłaszali się po jednej osobie, więc nie wiem, ile liczą te grupy. Wiem tylko, że są odpowiednio z Sabertooth oraz Mermaid Heel - powiedziała, patrząc się na obu panów. - Wiem tylko tyle. Możecie mi zadać jeszcze jakieś pytania, ale nie obiecuję, że na nie odpowiem - dodała. - Aha, te ruiny są na północ od pałacu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   02.02.15 12:54

Na północ od pałacu... - Pomyślał Don. W sumie jak dla niego to dowiedzieli się tego, czego chcieli. Gdzie szukać zwojów, kto jeszcze szuka zwoju... Zadowolony z towarzysza chłopak spojrzał a niego - No to co? Idziemy? Czy wolisz zostać i... jak to nazwałeś? Patrzeć sobie w oczy i gruchać jakimiś niewiadomymi? - Zażartował sobie z Gabrysia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   03.02.15 7:18

Chce grać? To proszę bardzo. Gabryś dostarczy mu rozrywki. Chłopak zeskoczył z biurka, kompletnie olewając rudą typiarkę. Skoro już się na coś przydała, to równie dobrze, może zostać ozdobą. Albo powietrzem. Też fajnie. Blond włosy posunęły się za nim, opadając na plecy niedbale. Gumkę nadal miał założoną na nadgarstku i młodzieniec uznał, że nadal tam zostanie. Przynajmniej jeszcze przez jakiś czas. Stał teraz przed Donem z wyzwaniem wymalowanym na bladym licu.
- A może ja chciałbym sobie z tobą pogruchać, patrząc sobie w oczy, co? - uniósł brew, a po chwili pocałował swojego partnera misjowego w policzek. Wiele rzeczy można było powiedzieć o tym gejuszku, który prowokował ludzi, żeby zobaczyć ich reakcje na różne bodźce życiowe, ale nie, że leci na Dona. Jak napisane zostało wcześniej, chciał tylko i wyłącznie sprawdzić co kryje się na twarzy chłopaka, gdy dostanie buziaka od kogoś takiego jak Gabriel. Kogoś gorszego. Jednak, gdy w końcu się napatrzył prychnął i uśmiechnął się. - Wiesz, powinieneś być bardziej stanowczy, kochanie. Laskom staje, gdy mężczyźni zachowują się dominująco. - poklepał go po ramieniu i dodał szeptem, na ucho. - Wiesz co? Mi też. - znów się zaśmiał i zmierzył do wyjścia, ciągnąc biedaka za sobą. Czuł się lekko. Nie jadł przed dość długi czas, więc był w dobrym nastroju. - Tylko prowadź, bo nie mam najlepszej orientacji w terenie - zawołał jeszcze, nie oczekując na odpowiedź.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   03.02.15 11:56

Kobieta nawet nie próbowała zatrzymać chłopaków. Widząc jednak to, co właśnie zrobił Gabriel wobec Dona, kobieta zasłoniła swoją twarz zwojem, żeby tylko nie musieć na to patrzeć. Oj, chyba nie lubiła za bardzo związków między dwoma facetami, a przynajmniej gestów tego zapowiadających. Spojrzenie po prostu wbiła w litery na zwoju i zaczęła sobie zagłuszać to, co mówi Gabryś wobec Dona, a im pozostało jedynie wyjść i skierować się we wskazane miejsce. Nikt ich nie zatrzymywał.

Z/t -> Ruiny starej biblioteki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   01.05.15 14:13

Don zadowolony z siebie że udało mu się zdobyć zwój, z uśmiechem na twarzy podszedł do kobiety z którą wcześniej rozmawiał. - Witam. Mam ten zwój. I co dalej? - Powiedział w miarę cicho, by tylko ona słyszała chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   01.05.15 21:51

Kobieta obejrzała zwój wzrokiem uważnym, stojąc kawałek za ladą. Była zajęta do tej pory czytaniem książki, którą w mig odłożyła na bok, wkładając sznurek i zaznaczając tym samym ostatnio czytaną stronę. Wstała. Zabrała mu zwój siłą, po czym go rozwinęła.
- Stare pismo Fiore. - stwierdziła. - Tak, jak w dwóch pozostałych- dodała. Zaraz go zwinęła i położyła koło trzech pozostałych rolek. Czyli, że pozostali już je zdołali przynieść w międzyczasie. Kobieta spojrzała sie na Dona uważnym wzrokiem. - Dobra, będą w kolejce do przetłumaczenia. Dziękuję i tak dalej. Wracam do czytania Kingspeara - westchnęła, po czym wyciągnęła plik banknotów o wartości 6.000 klejnotów i wcisnęła go Donowi.

Cytat :
Misja wykonana pomyślnie!
Nagroda
: 6.000 klejnotów i 500 MM - rekompensata za długość misji oraz problemy w czasie jej wykonywania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   30.05.15 11:51

Cytat :
Dla: Fallon, Nyro, Neony, Ariyamna, Bitter B., Don, Cloud, Anima

Cisza. Pamiętajcie, aby zachować ciszę! Nie macie prawa się odezwać nawet słówkiem, aby nie przerywać swoim rówieśnikom czytania książek czy przeszukiwania regałów. Każdy, kto się tu znalazł otrzymał jakiś czas temu kartkę z następującą treścią:
"Biblioteka w Crocus, godzina 12:00, 3 maja roku X803. Proszę się zjawić."
I teraz pytanie za sto punktów: kto i kiedy ją nadał, skoro dotarła ona dopiero wczoraj? I to prosto do waszych rąk? Ktoś jednak głośno zrobił "szzz" z racji takiej, że nikt mądry nie podtrzymał drzwi... a te trzasnęły, wywołując niezły huk.

Cytat :
Czas na odpis: do 6 czerwca br.
Piszecie tak, jakby wszyscy na raz weszli w jedno miejsce. Widzicie wszystkich, bo jesteście blisko siebie. Macie jednak do dyspozycji tylko po 1 poście, żeby nie robiły mi się tutaj mody na sukces.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   30.05.15 12:37

Karteczka, karteczka... o co chodzi? Godzina dwunasta... Patrzy się na zegar - jeszcze dwadzieścia minut, a ona jest niedaleko biblioteki. Spoglądając na kartkę, nawet nie zauważyła Dona. Nawet nie zauważyła Bitter. Po prostu zastanawiała się nad jednym: skąd jej ta karteczka się w dłoni pojawiła, kto jej ją wcisnął w dłoń i dlaczego jej. A może Haru też dostał? Nie, chyba nie. Raczej nie. Kiedy weszła, dopiero się rozejrzała. Na widok starych znajomych, przyjaciół z dzieciństwa, aż się uśmiechnęła ciepło. Weszła do środka i po prostu się uśmiechała na ich widok.
- Cześć wam... dawno się nie widzieliśmy, Don, Bitter - przywitała się z nimi, starając się stanąć tak, aby zebrali się w grupkę. - Też dostaliście te liściki? - zapytała po chwili, pokazując swoją. Dla niej to była niezwykła zagadka. Rozejrzała się jeszcze, aby zaraz ujrzeć... kogoś definitywnie z Raven Tail, Nyro. No i Clouda. Tym drugim się zaskoczyła z racji takiej, że zazwyczaj był z Giotto. Powróciła jednak wzrokiem do naszej dwójki rozmówców. - Pewnie niedługo się dowiemy, bo zbliża się dwunasta. Tak czy inaczej... jak wam leci czas? Coś ciekawego się działo? - zapytała, aby nawiązać jakąś rozmowę. Trzeba zająć jeszcze tych parę pozostałych minut.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 213
Dołączył/a : 15/05/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   30.05.15 22:46

Neony wmaszerował do biblioteki z lekkim przestraszeniem w oczach. Rozejrzał się- było całkiem sporo osób, a charakterystyczny wygląd niektórych lub symbole widoczne na ciele ewidentnie wskazywały na skupisko magów. Ciekawe, czy oni też tu są z powodu kartek... Ciekawe, czy ktoś z nich jest ich nadawcą... A może ktoś próbuje mnie wyśmiać, bo jestem nowicjuszem? Chłopak przeszedł powoli między kilkoma regałami starając się zbliżyć do kilku magów. Zauważył małą grupkę, która ze sobą rozmawiała, ale to co usłyszał nie wskazywało na nic szczególnego. Spojrzał na zegar- jeszcze kilkanaście minut. Rozejrzał się nerwowo starając się ukryć nadmiar emocji. Z braku lepszego pomysł wyjął pierwszą księgę z pobliskiego regału. Usiadł z nią pod ścianą przy wejściu do biblioteki i zaczął ją czytać. Oczywiście, była to tylko przykrywka- starał się usłyszeć o czym mówią pobliscy magowie Może któryś coś wie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t816-neony-karta-postaci


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   31.05.15 1:06

O co chodzi z tą karteczką? - Don zastanawiał się idąc do biblioteki. Uważał, że lepiej jak przyjdzie sprawdzić o co chodzi, albo kto to napisał. Kiedy chłopak znalazł sie w środku zauważył znajomą twarz. - Ari. Miło znowu cię widzieć. - Wyciągnął z kieszeni karteczkę. - Ta... Ja też ją dostałem. Jestem ciekaw o co tutaj chodzi. - Na następne pytanie swojej dawnej przyjaciółki Don schował karteczkę do kieszeni. Nie wiadomo, może się przyda. Po czym uśmiechnął się szeroko. - Jakoś ten czas leci. Misję, nowe znajomości, jakoś się żyję. Cieszę się że spotkałem tutaj znajomą twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   31.05.15 1:32

- Biblioteka..Bi-blio-te-ka...Ka... - powtarzała pod nosem do siebie treść kartki, jakby mówiąc na głos, rozczłonkowując poszczególne, lub całkowicie przypadkowe słowa miała jej odpowiedzieć, któż taki wysłał do niej list, i po co. Co prawda niezmiernie się cieszyła, że miejscem spotkania z nieznajomym byłaby biblioteka, bo czy jest piękniejsze miejsce od pomieszczenia skrywającego pozszywane razem, złączone myśli wielu ludzi, niczym ich dusze zapisane na pożółkłych kartkach.
Nie było dla niej piękniejszego miejsca, jeśli owa biblioteka byłaby opustoszała i tylko ona w niej, acz nie w myślach zamknięta, tylko naprawdę, realnie, sama będąca w ciele zamknięta.
Siostra jeszcze spała, także przygotowania do wyjścia choć przed samym wyjściem miały czas i miejsce to na palcach ubierała się i czesała swe włosy.
Nie dopuszczała do siebie zaniepokojenia tym, że tylko ona dostała ów zaproszenie i będzie tam bez swej ukochanej siostry, toteż nie myśląc więc, aby nie zmienić zdania, pocałowała Hell w czoło na do widzenia i wyszła z gracją z gildii.
Co jakiś czas podskakiwała aby znów z uniesionym czołem iść, godnie przed siebie. Nie śpieszyła się. Nie należała do osób starających się przyjść wcześniej na umówione spotkanie. Nie lubiła czekać ale też była zbyt dumna, co w jej mniemaniu czekanie na kogoś było zwykłym uniżeniem. A Anima przed nikim się nie uniży. Przed nikim nie ukłoni i nie klęknie. Tak więc szła z kartką przed nosem, studiując ją niemal przez całą drogę i zastanawiając sie czy dobrze robi, że idzie bez siostry, ale i czy dobrze robi nie mówiąc jej o tym.
Bransoletki pobrzękiwały radośnie, iskrząc się w promieniach słońcach i z niepewnym uśmiechem, który zmienił się przed drzwiami, wkroczyła do biblioteki, rozglądając się swymi dużymi oczami po zgromadzonym, opuszczając co jakiś czas wzrok.
Nie chciała być natrętna ani bez dobrych manier wpatrując się w innych i tak w swym lęku, który okiełznać próbowała i zamaskować go spokojem, jęknęła przerażona słysząc głośny huk drzwi. Oczywiście od razu zbeształa sie w myślach i wyprostowała się. Nazywała się w końcu Anima Amaranta Feba Argea Eleuteria Leokrycja Eufemia Ninis!
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   02.06.15 12:57

Bitter nie była jakoś wyjątkowo zdziwiona samym faktem otrzymania liściku, czy nawet jego treścią. Różnych rzeczy można było się spodziewać, może jakiś nieśmiały, oczytany adorator zebrał się na odwagę, żeby zaprosić ją na spotkanie?
Zdziwiła się dopiero, gdy ją zobaczyła. Arisu Hirano, niesamowite! I nawet sama się odezwała, nie uciekała jak ostatnio! Choć Bitter nigdy nie była z nią w zbyt zażyłych stosunkach, to nie mogła się wprost powstrzymać, żeby się do niej nie przytulić. Przecież szukała jej brata już bardzo długo, a ona jest ogniwem, które może jej pomóc go znaleźć w linii najprostszej z możliwych!
-Ariiiisuuu - mruknęła przeciągle, prawie szeptem, bo w końcu byli w bibliotece. - Dlaczego ostatnim razem mi uciekłaś, przecież wiesz, że nie gryzę! - uwalniając koleżankę z uścisku miała na twarzy wyraz lekkiego wyrzutu. - Szukam was od wieków, ale zawsze jak trafiam na jakiś ślad, to mi znikacie. Jest tu Haru? - zapytała jeszcze, rozglądając się ciekawie i z nieukrywanym entuzjazmem. Jakiż to byłby szczęśliwy dzień, gdyby spotkała tutaj też i jego.
-Więc to nie od was, ta karteczka? - pomachała świstkiem w powietrzu. Dopiero teraz zaczęła ciekawić ją tajemnica spotkania w bibliotece. Ktoś chciał, żeby tu przyszli, wszyscy. Tylko w jakim celu...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   02.06.15 14:07

Księżyc jak co noc oświetlał Magnolię swoim srebrnym blaskiem. Do pełni brakowało jeszcze kilku dni lecz już teraz można było oglądać go w prawie całej okazałości. W środku nocy, gdy prawie wszyscy praworządni obywatele miasta spali a ci mniej praworządni pracowali, Nyro wracał właśnie z gildii do swojego mieszkania. Musiał przyznać iż trochę się zasiedział. A i wypić też mu się zdarzyło. Wracał jednak dumny z siebie, że udało mu się stworzyć nowe więzi w gildii. Poczucie obcości i wycofania powoli, lecz sukcesywnie ustępowało miejsca lekkości i pewności siebie w kontaktach z innymi członkami.

I właśnie gdy miał otwierać drzwi do swojego mieszkania coś przykuło jego uwagę. Huh? A to co? - skomentował, lekko zmąconym przez alkohol głosem studiując jednocześnie tekst zapisany na kartce, którą przed momentem podniósł spod drzwi. 3 maja? To pojutrze. - Czy miał tyle czasu by go poświęcać na podróż do stolicy i uganianie się za autorem jakiegoś świstka? Pewnie, że nie. Z drugiej jednak strony coś mu nie dawało spokoju. W końcu postanowił wyruszyć na spotkanie z tym tajemniczym jegomościem i tak oto znalazł się przed drzwiami biblioteki w stolicy królestwa Fiore.

Wraz z nim do budynku weszła nie mała grupka osób. Chłopak rozejrzał się po wnętrzu, spoglądając między innymi na zegar wskazujący za dziesięć dwunastą. Miał więc jeszcze trochę czasu. Wizyty w bibliotekach zawsze działały na niego kojąco. Szczególnie ta główna, w stolicy wprawiała go w pewien nastrój. Rzesza ludzi korzystała z zasobów lecz momentami, gdy znalazło się miejsce z dala od wejścia, dało się usłyszeć nawet własny oddech.

Przy wejściu też głośno nie było. No, na pewno nie tak głośno jak na zewnątrz. Nyro więc nie miał problemu z podchwyceniem tematu na jaki rozmawiała mała grupka osób, która weszła tutaj razem z nim. Czyżby to oni byli odpowiedzialni za tą wiadomość? A może tajemniczy jegomość zaprosił na spotkanie nie tylko jego? Niewiele myśląc chłopak podszedł do grupki z zamiarem wyjaśnienia tej sytuacji.

Witajcie, nazywam się Nyro. - powiedział zbliżając się do dwóch dziewczyn i chłopaka. Hmm... Jedną z dziewczyn jakby skądś znał. Nie mógł sobie tylko przypomnieć kto to jest. - Przypadkiem usłyszałem waszą rozmowę i pomyślałem, że się dołączę. Więc wy też nie wiecie kto rozesłał te kartki? - w tym momencie wyjął swoją karteczkę z kieszeni i pokazał reszcie. Złoty wzrok po przebiegnięciu przez wszystkich zgromadzonych zatrzymał się na dziewczynie o różowych włosach i zielonych oczach. Nyro ciągle miał wrażenie, że powinien ją znać. Ale skąd? Czekaj, jak na nią ta dwójka mówiła? A. A.... A.... Ari? Ale jeszcze inaczej. A. A...... Arisu? Arisu?!

-Ej, ty jesteś Arisu? Z Ravenów?! - Oczy chłopakowi zaświeciły się jak świeczki wobec perspektywy spotkania tutaj członkini swojej gildii. Faktycznie słyszał o dziewczynie o tym imieniu. Choćby i kilka dni wcześniej podczas gildyjnej popijawy. A jakby się dobrze skupił to by i sobie przypomniał włosy tej właśnie barwy, które kilka razy przewinęły mu się przed oczami w budynku gildii. Chociaż sam nie był pewny czy ta Ari i tamta Ari to te same osoby. Równie dobrze mógł własnie robić z siebie idiotę przed obcymi ludźmi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 168
Dołączył/a : 31/05/2015

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   03.06.15 17:38

Takeru był bardzo zdziwiony, kiedy do rąk własnych dostarczono mu jakiś liścik. Nie otrzymywał ich zbyt wiele o ile w ogóle jakieś od momentu, kiedy opuścił swoje rodzinne miasto. Ile to już minęło? Rok? Chyba tak. Czasem nawet tęsknił za domem, ale wiedział dobrze, że to już minęło i nie wróci. Ale to nie ważne w tej chwili. Po otworzeniu listu też wiele się nie wyjaśniło. Powstało tylko więcej pytań. Od kogo ten list? Co chce? I dlaczego tam? Z racji swej ciekawskiej natury postanowił się wybrać na miejsce spotkania nie zważając na fakt, że będzie musiał udać się do stolicy, a to miasto zapewne będzie wręcz naszpikowane ludźmi, którzy najchętniej sprzedaliby jego głowę radzie. Było przecież powszechnie wiadome, że za każdego smoka jest wystawiona nagroda.
Po dotarciu do miasta byłem dość spięty, ale starałem się skutecznie to ukryć. Po chwili już nawet przyzwyczaiłem się do tego i się rozluźniłem. Jak przystało na miasto to i te było głośne. Było to dość irytujące, ale postanowiłem to zignorować i iść przed siebie. Samo szukanie biblioteki nie przyszło mi z jakimś problemem, ponieważ była ona sporawym budynkiem. Okazało się, że w Crocus mimo wszystko jest dość trudno się zgubić, więc nie minęło dużo czasu, a już znalazłem się pod biblioteką.
Podejrzewałem, że po wejściu osoba, która napisała list będzie już czekać na mnie, więc przed wejściem poprawiłem sobie garnitur, żeby nie było żadnych zagnieceń, a przynajmniej, żeby nie było ewentualnych widać. Trzeba przecież zrobić dobre, pierwsze wrażenie. Oczywiście po wejściu nie upilnowałem drzwi i z hukiem się zamknęły za mną. Chwilę później zorientowałem się, że kilka osób przyszło mniej więcej w tym samym czasie co ja. W dodatku też mieli jakieś kartki w rękach łudząco podobne do listu, który wcześniej sam otrzymałem. Nie należę do ludzi nieśmiałych, więc od razu podszedłem i powiedziałem. - Witam. Zgaduję, że wy też otrzymaliście podobny list. Wiecie może o co chodzi? Przy okazji też pokazałem swój liścik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t915-takeru
Gość





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   06.06.15 1:21

Cloud stał sobie pod ścianą opierając się o nią. Nie bał się że upadnie czy też on się obsunie, o nie. Po prostu nie miał zamiaru plątać się gdzieś pomiędzy regałami. Wiedział że w ten sposób o wiele prościej będzie go odnaleźć osobie która wysłała mu tą kartkę. Stał tak i myślał i zdał sobie sprawę że nawet gdyby tu nie przyszedł to i tak osoba chcąca go tutaj znalazła by go wszędzie skoro dostał kartkę. Było nieco zmartwiony zostawiając swoich braci samych, zwłaszcza o małego Richarda który to dopiero dorasta. Nie chciał nawet myśleć co z nim będzie jeśli brunet gdzieś zaginie.
- Muszę zaufać Giotto - Powiedział sam do siebie pod nosem.
No cóż, teraz już nie było odwrotu.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   06.06.15 22:15

Właśnie miały paść kolejne słowa w tej naszej grupie rozrabiaków. Ktoś został po raz kolejny uciszony, jednak rozmowy wciąż trwały. Do pewnego momentu wszystko wydawało się normalne.

Książka nagle upadła, na co już miała się denerwować bibliotekarka, jednak nie zdążyła, bo w całej bibliotece zrobiło sie niewiarygodnie, nieznośnie jasno. Wszyscy, którzy tutaj byli poczuli sie niezwykle dziwnie i lekko, a ich stopy odrywały się od ziemi. Nie mogli zobaczyć, co się z nimi dzieje, jednak dziwne mrowienie u końców kończyn się nasilało, zbliżając coraz to bliżej i bliżej torsu. Kiedy światło zanikało, widzieli tylko tyle, że ich ciała rozpadają sie na białe iskierki, a oni... trafili do zupełnie innego miejsca - cali i zdrowi. Nie był to zdecydowanie ICH świat.

Cytat :
Z/t do poszczególnych tematów, bez postów w tym:
Zenshi, Neony: Wielkie drzewo
Tora, Pixel, Rosalie, Takeru: Ulice
Mariko Shinoda, Ariyamna, Hot Masterchef, Sophie:Kamienny Most
Nyro, Tsumi: Plac apelowy
Hans, Revy, Anima, Don: Błękitne wzgórza
Garvan, Bitter B., Trystian, Raindancer: Chatka w lesie

No i info dla Clouda: zostałeś usunięty z eventu za: brak aktywności, bezczelne zachowanie na CB (przeklinanie nawet pomimo upomnień).
Z eventu poza tym odpadają: Fallon, Ryutaro, Doudou, April. Nie widzę sensu trzymać na evencie osób, które jedynie by blokowały miejsce dla tych, którzy rzeczywiście by chcieli zagrać w evencie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wielka Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Wielka Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Wielka Biblioteka
» Wielka biblioteka
» Wielka Sala
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Wielka Sala

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Crocus-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie