IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hotel "Imperial"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Hotel "Imperial"   17.11.14 0:09

First topic message reminder :

Jest to kompleks budynków ogrodzonych od reszty miasta wysokim na dwa metry murem. Sam wygląd czy fasada już wiele mówi o tym co, może czekać bogatego podróżnika we wnętrzu.

Hotel składa się z 9 budynków o przeróżnym przeznaczeniu od basenu, spa, salę balową czy pokoje gościnne. Jeśli wierzyć plotkom każdy w środku jest goszczony niczym sam Król, a hotel gościł największe osobistości obecnego świata od obcych władyków czy obrzydliwie bogatych szlachciców.

Przy bramie do hotelu widnieje złota tabliczka z pięknie wykonanym napisem. Nocleg 20 000 kryształów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   09.12.14 12:41

Glave nie potrafił sobie wybaczyć, że tak dał się podejść. Powinien być bardziej uważny biorąc pod uwagę, że podejrzany jegomość zamieniał słowa z innym człowiekiem. Cóż, zapomniał o nim i przez to teraz znajduje się w niezłych kłopotach. Mimo wszystko wiedział, że musi zachować zimną krew i doprowadzić do sytuacji, w której będzie mógł jakoś się z tego wykręcić.
-Kilka pytań? Bardzo mądrze... Może wiec udawajmy, że tej broni nie było i by się nie zdemaskować stwórzmy pozory wspólnej rozmowy, co? -zaproponował spokojnym głosem i widząc przechodzącego kelnera z drinkami powoli wziął od niego dwie lampki martini. Znowu powoli i spokojnie zaczął się odwracać (w końcu nie zabronił mu się ruszać, a jedynie nie robić gwałtownych ruchów) i podał swemu oprawcy jeden z nich. -Mnie też zależy na dyskrecji i szczerze nie obchodzą mnie wasze spory. Zawsze możemy się dogadać, prawda? Drinka?
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   11.12.14 21:55

Uderzyła się po nogach Rózgą zanim szybkim, a jednocześnie bardzo eleganckim gestem sprawiła, że bo wróciło do swoich poprzednich rozmiarów. Zabolało, ledwo powstrzymała się od syknięcia. Następnie przyłożyła sobie z liścia tak, by na szczęce pojawiło się spore zaczerwienienie. Upewniwszy się, że fałszywa Emily jest bezbronna z troską nachyliła się nad nią.
- Nic ci nie zrobił kochana? Dasz radę iść? Musimy znaleźć kogoś, kto nam pomoże - powiedziała zmęczonym głosem przeszywając przy tym ranną kobietę lodowato zimnym spojrzeniem. Nawet największy zakapior zastanowiłby się na moment, w oczach Miriam można było wyczytać groźbę bólu i cierpienia wywołanego łamaniem kości.
Kolejny raz upewniła się, że ta jest absolutnie bezbronna, nie chciała nagle zostać dźgnięta. Gdy wszystko okazało się w porządku zaczęła wołać głośno, żeby ktoś przyszedł im pomóc jednocześnie zarzucając sobie rękę "Emily" na ramię i kulejąc nieco przesadnie ruszyła w kierunku sali balowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   13.12.14 15:34

//Glave//

Zanim białowłosemu udało się obrócić, tajemniczy rozmówca przycisnął swoją broń mocniej.
- Nie, obrócić też się nie możesz. Wybacz, ale lepiej będzie jeśli nie będziesz wiedział jak wyglądam. Wolę zachować ostrożność. - tutaj zrobił przerwę, i kontynuuje, jeśli Glave dalej będzie do niego ustawiony plecami. - A więc, co cię łączy z panienką Emily? - tutaj zrobił pauzę, aby Glave mógł odpowiedzieć, kiedy ten już odpowie zada następne pytanie - W jakim celu przybyłeś na przyjęcie i jakie są twoje zamiary wobec jubilatki? - póki co tyle, żadnych innych intencji.


//Miriam// Dopisz koszty za aktywację kija...

Miriam nie musiała długo czekać na przybycie jakiekolwiek pomocy. Już po chwili zza rogu wybiegło trzech mężczyzn, ubranych na biało. Prawdopodobnie medyków zajmujących się opieką nad uczestnikami balu. Dwóch z nich rozłożyło nosze, wzięło na nie Emily i zanieśli ją tam skąd przybyli. Trzeci zaś obejrzał Miriam, wystawił rękę w kierunku jej ran, a z jego dłoni wyleciała jakaś zielona fala energii, która po chwili zagoiła rany zadane samej sobie. Po tym zapytał się jej:
- Kto wam to zrobił? Co tu się stało? Nic ci więcej nie jest?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   13.12.14 21:05

Glave chyba wiedział już z kim ma do czynienia. Najwidoczniej mamy tu chorobliwie zazdrosnego młodzieńca, który przekroczył kilka granic obrony czci swej wybranki. Mimo wszystko broń w jego dłoniach była prawdziwa więc należy zachować ostrożność. Mag nie mag, ale kule to jednak coś czego bez medyka nie uleczysz.
Glave postanowił więc nie odwracać się zgodnie z życzeniem kolegi. Trzymał jedynie swojego drinka lekko obracając go w dłoniach.
-Panienka Emily... A prawda, niezwykłej urody to kwiat. Delikatny, pachnący, promienieje takim miłym blaskiem... Aż się chce się go zerwać i zabrać tylko dla siebie... - zaczął. Miał nadzieję odczytać coś z jego zachowania po tym komplementowaniu. Zazwyczaj ktoś taki odznaczy się jakimś odruchem gniewu, mocniejszym przyłożeniem broni czy jakąś odzywką. Na taki mały szczegół Glave zwrócił teraz specjalną uwagę bo właśnie tego oczekiwał. Jeśli napastnik niczym się nie zdradził - trudno. Tak czy inaczej Glave odpowiada dalej. -Tak po prawdzie, jestem tu dla dobrej zabawy. Potańczyłem z jubilatką, może zatańczę z nią jeszcze raz... Ale skoro jej czci broni taki rycerz to daruję sobie zaloty. Taka odpowiedź ci pasuje, kochasiu? -dodał lekko odwracając głowę w jego stronę. Chłopak mógł zobaczyć kącik jego oczu i lekko bijącą z niego żółć. Mimo to jasne było, że Glave nie może go zobaczyć.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   14.12.14 16:38

Zaprzeczyła gwałtownym ruchem głowy z trudem hamując łzy. Wyglądała jak smutne, biedne, pokrzywdzone łabędziątko, które trzeba przytulić, pogłaskać po główce i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze.
- N-nie, już wszystko d-dobrze. A co z panienką Attano? Wyjdzie z tego? Zaatakował nas mężczyzna - tutaj podała dokładny opis zamaskowanego dziwaka, który szeptał na ucho Emily kilka chwil wcześniej. Otarła oczy i dramatycznie kontynuowała swoją opowieść.
- Złapiecie go, prawda? Był jakiś dziwny, sprawił, że panienka zaczęła zachowywać się zupełnie inaczej. Może groził jej nożem, leży tam, a może - tutaj odrobinę ściszyła głos - on ją kontrolował? Albo to były porachunki zakochanych... Jak pan myśli? Muszę to opisać w następnym numerze!
Ożywiła się, dla postronnego obserwatora mogłoby się wydawać, że to z powodu podniecenia sensacyjnym tekstem. Prawda była trochę inna, Miriam właśnie pomyślała o pewnej intrygującej możliwości jaką teraz zyskała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   15.12.14 21:17

//Glave//

O dziwo, tajemniczy rycerzyk nie zareagował jakoś specjalnie kiedy to Glave go próbował tak jakby sprowokować. Po skończeniu jego przemówienia, chwila milczenia minęła, po czym nieznajomy "cholernie zazdrosny młodzieniec" ozwał się:
- Powiem ci tyle. Spróbujesz mi przeszkodzić, a nie będzie już tak różowo. I zapewniam cię, wtedy się na samej rozmowie nie skończy. Zrozumiano? - po chwili Glave mógł poczuć jak cały ślad po pistolecie znika. Nie było go. Owy romantyk odpuścił sobie, zabrał pistolet i sobie poszedł. Nawet jeśli Glave obrócił się i próbował go znaleźć, nie udało mu się. Ślad po nim zaginął. Raczej nie wróżyło to nic dobrego. Chyba pan Henir powinien skupić się teraz na znalezieniu panienki. Koniec końców, ktoś tutaj miał broń palną. I niekoniecznie miał zamiar ją wykorzystać do dobrych celów.


//Miriam//

Lekarz tylko pokiwał głową słysząc opis mężczyzny. Westchnął i odpowiedział:
- Dobrze. Dziękuje ci za pomoc. Niedługo ktoś się zajmie znalezieniem go. Lepiej nie trzymaj się teraz sama na uboczu. Następnym razem być może nawet nasz ratunek ci nie pomoże. W każdym razie, jesteśmy ci wdzięczni. - powiedział, po czym odwrócił się i poszedł tam gdzie przyszedł, zostawiając Miriam samą. Cóż, może rzeczywiście lepiej będzie jej się wrócić na główną salę, a przynajmniej tam gdzie jest więcej osób?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   15.12.14 21:52

Nie powiem, Glave odetchnął z ulgą kiedy ślad pistoletu zniknął z jego pleców. W końcu, kto by nie odetchnął po ujściu z objęć śmierci? Trzeba by być jakimś masochistą by taką sytuację wspominać z uśmiechem. Tak czy inaczej cieszył się, że to już koniec.
Radość radością ale ta mała konfrontacja z nieznanym dała Glave'owi kilka ważnych informacji. Po pierwsze, jeden z napastników być może nie jest magiem - po co magowi pistolet skoro może użyć swoich mocy? Istniało też małe ryzyko, że używa on magicznych broni palnych ale w takim razie nie musiałby sie z tym zdradzać przy Glave'ie. To byłoby niepotrzebne ryzyko z jego strony. W dodatku potwierdziła się jego teoria o dużej liczbie napastników - dwóch na sali i co najmniej jeden, który zajmował Miriam do tego czasu.
Chłopak jednak nie miał czasu na martwienie się o partnerkę. Musiał jak najszybciej znaleźć panienkę Attano i zbliżyć się do niej. Z tego co wydedukował próba porwania nastąpi w przeciągu najbliższych minut. Nie było więc czasu do stracenia. Przeciskając się miedzy gośćmi szukał dziewczyny jednocześnie co jakiś czas zerkając na parkiet by sprawdzić z kim właśnie tańczy (o ile tańczy).
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   17.12.14 20:31

Posłuszna radzie lekarza poprawiła szybko włosy, uśmiechnęła się wdzięcznie i pognała do głównej sali stukając obcasami. Mogła iść cicho, ale po co? To marnowanie energii, a miała przeczucie, że powinna się tam znaleźć jak najszybciej.
Weszła tak, jak na wróżkę przystało - z rozmachem. Gdyby to było zaplanowane, żaden problem. Niestety nie było. Drzwi, które chciała tylko energicznie otworzyć miały śliską klamkę i cóż... wyślizgnęły jej się z ręki uderzając w ścianę z głośnym hukiem. Dziewczyna szybko umknęła w kolorowy tłum szukając Glave'a oraz mając nadzieję, że znajdzie go szybko. Dostrzegła go i tak szybko jak się dało bez wzbudzania podejrzeń skierowała się w jego stronę.
- Mamy problem - powiedziała cicho. - Jest tu przynajmniej jeden mag potrafiący zmieniać postać i co najmniej jedna, fałszywa Emily.
Była bardzo poważna, po rozbawionej elegantce nie został ślad. W całkowitej gotowości bojowej gładziła bransoletkę rozglądając się czujnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   18.12.14 21:55

//Ścieżki się łączą//

Odnalezienie panienki do trudnych rzeczy nie należało. Stała, rozmawiała z innymi gośćmi, śmiała się, dobrze się bawiła. Zdawałoby się że nic nie jest w stanie im przeszkodzić. No, ale to "nic" właśnie miało swoje wielki wejście. Po czym można było poznać że to właśnie ten ktoś może przeszkodzić w przebiegu przyjęcia? Biło od niego złowrogą aurą, jaką jest otoczony zazwyczaj typowy badass. Ale od początku. Zaczęło się od nagłego otwarcia drzwi. Już w tym momencie wszyscy na sali zamilkli. Glave i Miriam nie widzieli wchodzącego, ale cały tłum się przed nim rozstąpił, robiąc mu wolne przejście do jego celu - panienki Attano. Po chwili mogli zobaczyć jak on wygląda. Niski czarnowłosy mężczyzna o białej cerze. Na głowie miał coś na rodzaj szczątków maski. Miał na sobie biały płaszcz i białe spodnie do tego. No i katanę przy pasie. Dawało od niego respektem. Póki co szedł on tylko przez to rozstąpione morze ludzi, ale definitywnie nie miał dobrych zamiarów. Chyba warto by interweniować. Nie wiadomo w końcu co chciał zrobić Emily.

Badass
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   23.12.14 12:43

Glave chyba nie zauważył zamieszania, albo był czymś bardzo zajęty. Lekko poirytowana tym, że całkowicie ją olał uznała, że weźmie sprawy w swoje ręce, a neutralny mag po prostu będzie ją w razie czego ubezpieczał. Był problem, nie ma problemu.
Wyprostowała się i dumnym krokiem ruszyła w kierunku dziwnego mężczyzny. Buty na obcasie i proste plecy sprawiły, że na większość osób mogła patrzeć z góry co bardzo skrzętnie wykorzystała. Miriam zatrzymała się mniej więcej w połowie drogi pomiędzy obcym, a panienką Attano. Złączone dłonie trzymała na wysokości klatki piersiowej emanując siłą, pewnością siebie i dostojeństwem. Chociaż brakowało jej korony na głowie kilka osób dałoby sobie rękę uciąć, że kobieta w stroju czarnego łabędzia jest spokrewniona z rodziną królewską.
- Gdzie jest ochrona kiedy najbardziej jej potrzebują? Kto wpuścił tego mężczyznę? - złagodziła brzmienie głosu, nawet uśmiechnęła się chłodno. - Prosiłabym o pozostawienie miecza w depozycie, nawet jeżeli jest to tylko element kostiumu.
Była ciekawa jak na ten pokaz zareagują państwo Attano, Miriam właśnie dyskretnie zasugerowała, że jest gospodynią przyjęcia. Uśmiechnęła się niemal niezauważalnie do swoich myśli dalej trzymając rękę na bransoletce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   26.12.14 0:27

Glave rzeczywiście się póki co nie poruszał. Stał i tak jakby się zawiesił. Chyba Miriam musiała radzić se sama póki co. Mimo iż przeciwnik raczej ją zauważył, po prostu przeszedł obok niej. Nawet na chwilę nie zwolnił. Dalej szedł tym samym tempem w kierunku Emily. Ta, widząc to wszystko najwyraźniej trochę spanikowała z powodu nadchodzącego potencjalnego zagrożenia i zaczęła całkiem szybko przepychać się przez tłum w przeciwnym kierunku. A przynajmniej próbowała, bo gdy tylko się odwróciła plecami do potencjalnego zagrożenia, ten uniósł rękę, nawet jej całej nie wyprostował, wystawił palec wskazujący i szybkim ruchem tego jednego palca wykonał poziomą kreskę w powietrzu. Oczywiście, nic nie narysował. Po prostu nakreślił taki symbol. O dziwo, to poskutkowało. Emily upadła, zaś jej prawa noga zaczęła krwawić na wysokości kostki. Dziewczyna zaczęła krzyczeć, prawdopodobnie ze względu na ból. To wzbudziło w całym tłumie panikę. Wszyscy jednocześnie rzucili się do wyjścia. No, oprócz kilku osób, wliczając w to Miriam. Utrudniło to Wróżce poruszanie się, zaś sam przeciwnik mógł się z łatwością przemieszczać ponieważ wszyscy go i jego cel - Emily, omijali szerokim łukiem.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   26.12.14 3:39

O nie, nie ma tak. Jeśli czegoś Miriam nienawidziła to bycia ignorowaną. A on tak po prostu przeszedł nie zwracając na nią żadnej uwagi? Zdenerwowała się i to bardzo, a zła Miriam to nie jest ktoś kogo chcesz spotkać.
- Stój tu i nie olewaj tego co mówię - wycedziła lodowatym tonem wyciągając swoją niezawodną Rózgę.
Jeśli mężczyzna odwrócił się i spojrzał na nią został ogłuszony celnym ciosem żelaznego kija. Końcówką usiłowała trafić prosto w jego czoło, a następnie wykonała obrót usiłując wbić drugi koniec w brzuch, na wysokości śledziony.
W wypadku gdy dalej ją ignoruje Miriam uderza go tył głowy, mniej więcej okolice potylicy płazem kija, by później z całą siłą jaką da jej piruet grzmotnąć go po kolanach.
Następnie nie zależnie od efektu upuści kij na podłogę, zaciśnie rękę w pięść i uderzy nią o otwartą dłoń szepcząc cicho kilka słów, z których da się wyróżnić tylko jedno - ciemność. Cienie zafalują i otoczą bladego mężczyznę. Dla niemal wszystkich na sali nic się nie zmieni, Miriam będzie widziała smugi zasłaniające oczy przeciwnika zaś dla niego nie będzie nic, tylko mrok. Wykorzysta to rozbrajając go, posyłając na ziemię i blokując kijem tak, by nie był wstanie wstać. Fizyka będzie po jej stronie, przykładając pręt w odpowiednim miejscu wytworzy nacisk paraliżujący i uniemożliwiający podniesienie się. Koniec bo będzie się wbijał w przestrzeń pomiędzy łopatkami utrudniając oddychanie. W razie potrzeby kopnie jeszcze w punkt nerwowy znajdujący się blisko łokcia oraz postawi stopę na odcinku lędźwiowo-krzyżowym.
Wszystkie ruchy od zaślepienia do obezwładnienia zajmą jej do trzydziestu sekund.


2950-50=2900
2900-300=2600
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   28.12.14 0:34

//Po poprzednim użyciu kija MM ci się zregenerowało. Masz aktualnie 2650 MM

Wyprowadzenie ataku utrudnił Miriam motłoch wylewający się z sali. Po chwili jednak pozostała ona praktycznie pusta, z wyjątkiem kilku osób. W tym Glave'a, Miriam, Emily i tajemniczego napastnika. No, i jeszcze kilku osób. W tych kilku osobach był owy tajemniczy mężczyzna którego Miriam wcześniej widziała na korytarzu. Był też ten niedoszły zamachowiec którego Glave widział, no i jego towarzysz. Kiedy w końcu Miriam zawołała przeciwnika, ten nie zareagował. Jako iż nie zareagował, Wróżka ruszyła do ataku. Ten nawet się nie odwrócił, po prostu szedł dalej. Jednak idealnie w momencie w którym powinien był oberwać, odsunął swoją głowę i jednocześnie obrócił ją w kierunku Miriam. Czyli koniec końców, nie oberwał. W tym samym momencie w którym Miriam miała już go uderzyć, przeleciała na dodatek po tym samym torze mini fala uderzeniowa wywołana przez kogoś kogo Wróżka teraz nie była w stanie zobaczyć. Grunt, że tym jednym odsunięciem głowy uniknął dwóch ataków, z czego żadnego nie był w stanie zauważyć kiedy patrzył się na Emily. Naprawdę niezły wyczyn. Mimo iż nie był w stanie nic zobaczyć, z łatwością odskoczył od Miriam, ratując się tym samym przed jej atakami. Jednak nie dało mu to ostatecznego spokoju, ponieważ kilka następnych fal uderzeniowych przeleciało przez salę. Oczywiście, ich też uniknął z łatwością. Najwidoczniej lekko zdenerwowany tym że co chwila ktoś go próbuje pobić, warknął:
- Kim jesteś śmieciu żeby mi przeszkadzać?
Na to odezwał się głos zza pleców Miria. Glave mógł poznać że to ten sam głos który trzymał wcześniej pistolet i z nim rozmawiał.
- Tatsuya Shiba. Mag wynajęty do pilnowania porządku na tej imprezie. Nie pozwolę ci tknąć panienki Attano. -  w rzeczywistości był to chłopak wyglądający na około 18 lat. Miał na sobie długi, biały płaszcz. Do tego brązowe włosy, a w każdej ręce po jednym białym pistolecie z zadziwiająco wąską lufą. W aktualnym momencie nie miał maski na twarzy
- Cóż, w takim razie nie będę oszczędzał kogoś kto próbuje mi przeszkodzić. - odpowiedział zamachowiec z drwiną w głosie, po czym jednym szybkim ruchem ręki dobył katany

Tatsuya
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   30.12.14 10:13

Gdy tylko napastnik uniknął jej ciosu, czym wprawił ją w ogromne zdumienie, zaatakowała ponownie. Teatr Wrażeń nie zadziałał tak jakby tego chciała, cóż trzeba sobie radzić inaczej.
Wyprowadziła siedem błyskawicznych uderzeń i odsunęła się stając pomiędzy przeciwnikiem, a osobą, którą miała chronić.W tym momencie zdała sobie sprawę, że ma do czynienia z kimś znającym Drogę Ślepców, a to znaczyło że ogromnie nie doceniła przeciwnika. Cud, że wyszła z tego bez szwanku, musiała zmienić taktykę.
Oni tam sobie rozmawiali, a Miriam rozpoczęła swoje czary. Najprościej było rozszerzyć iluzję cieni o tak zwane "whispers in the dark". Wystarczyła sekunda skupienia, trochę mocy magicznej i viola, przeciwnik poza widzeniem tylko i wyłącznie ciemności słyszał też głosy, przenikliwe, upiorne szepty i całą masę odgłosów dochodzących z losowych kierunków z losową intensywnością. Wiedziała trochę o technice walki bez oczu, przeciwnik opierał się w dużej mierze na słuchu toteż najłatwiej było zmylić go dostarczając nadmiar bodźców. Odsunęła Emily na bezpieczną odległość pokazując palcem by zachowała ciszę, a następnie zaczęła się przemieszczać by jeszcze bardziej zmylić przeciwnika. Nie pozwalała sobie na zmianę tępa, szła ciągle z taką samą prędkością dopóki nie stanęła w pobliżu kolumny. Cień dźwiękowy jaki wydawałoby jej ciało mógłby wszystko zepsuć, teraz zaś duża, masywna podpora stropu ukrywała ją. Czekała, a gdy tylko wyczuła moment ponownie zaatakowała od frontu serią błyskawicznych uderzeń wykorzystując cień kolumny.
Pierwsze miało rozbroić przeciwnika. Wetknęła Rózgę tak, by kij dotykał łokcia i pachy przeciwnika, a następnie zgrabnym ruchem nadgarstka przekręciła. Działająca siła dźwigni sprawiła, że ręka napastnika powinna zostać wykręcona. Jeżeli się udało przydepnęła stopą miecz i kopnęła go na bezpieczną odległość. Jeśli nie nadepnęła szpilką na stopę wroga po czym odbiegła by przemieścić się i ponownie zaatakować.
Wszystko wykonywała w absolutnym milczeniu.



Proszę o podanie kosztów użycia magii.
2600-350=2250


Ostatnio zmieniony przez Miriam dnia 04.01.15 12:19, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   04.01.15 0:03

//Na prośbę Miriam pomijam Glave'a.

Przeciwnik praktycznie w ogóle nie zareagował na następne zaklęcie Miriam. Jedyną rzeczą jaką zrobił było wystawienie przed siebie lewej ręki. Nie była ona nawet cała wyprostowana. Dłoń zaś, była zwrócona wierzchnią stroną do góry, palce były rozstawione. Wystrzeliła z nich jakby fala, nie była ona widoczna, po prostu Miriam poczuła jakąś falę energii przebiegającą przez pomieszczenie i przez nią, a potem w drugą stronę. W stronę mężczyzny który ją prawdopodobnie wypuścił. Mimo wszystko nie specjalnie się przejął tym że Miriam go atakuje. Będąc dokładnymi, w momencie w którym pierwszy z siedmiu ataków miał w niego uderzyć, ten zniknął. Miriam nie była w stanie zauważyć gdzie się pojawił. Tatsuya zaś skrzyżował swoje ręce zupełnie jak do Gangam Style, pistoletami zaś celował gdzieś za Miriam. Ryknął przy tym:
- Na ziemię!
Fala uderzeniowa przeleciała w miejscu w którym by stała jeśli by się nie schyliła. Kiedy Wróżka się odwróciła była w stanie zauważyć przeciwnika wbitego w ścianę pod siłą uderzenia. Powoli jednak się podnosił.

Koszty MM: zasłonka na oczy - 150/post
zagłuszanie - 200/post
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   04.01.15 12:18

Co za człowiek, za nic nie mogła go trafić. Zaczynała się coraz bardziej irytować. Ona? ONA jest traktowana jak ktoś gorszy? Niedoczekanie.
Cały czas zwracała uwagę na otoczenie więc gdy tylko zobaczyła, że ten mały kogucik wyciągnął pistolety i stanął jak pozer wdzięcznie wykonała szpagat. Zdążyła w międzyczasie dojść do wniosku, że Tatsuya powinien szerzej ustawić nogi, a lewą wysunąć nieco do przodu. Dużo łatwiej byłoby mu zachować równowagę po wystrzale i trudniej przewrócić gdyby ten dziwak zaatakował.
Gdy kogucik, jak w myślach nazywała trzeciego z ochroniarzy, krzyknął Miriam już dawno leżała płasko na ziemi i rozplątywała zaklęcia. Skoro nie przynosiły żadnych korzyści to utrzymywanie ich tylko niepotrzebnie marnowało energię.
Zgrabnie wstała i podbiegła do wbitego w ścianę mężczyznę chcąc dźgnąć do kijem póki jeszcze nie wstał.
Jeśli jej się udało doprawiła jeszcze uderzeniem pięści w nos, jeżeli nie uciekła poza jego zasięg i stanęła obok kogucika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   04.01.15 16:10

//przepraszam za opóźnienia ale ja też mam swoje życie \\

Jak mógłby powiedzieć postronny obserwator, w tym momencie Glave w końcu się przebudził. Prawda jest jednak zupełnie inna - to co Miriam wzięła za olewkę było czystą obserwacją. Nie odpowiedział jej nic, bo a) jej słowa nie wnosiły nic czego sam by już nie wydedukował i b) pojawienie się napastnika samo w sobie było znacznie bardziej interesujące niż rozmyślanie nad planem. Panika, która wybuchła po konfrontacji dziewczyny i przybysza nieco zmiotła z powierzchni jego przykrywkę jako gościa ale mimo wszystko raczej nikt nie zwrócił na niego uwagi - ani niedoszły morderca ani stary znajomy, który jak się okazało także był wynajęty do obrony panienki Emily. Jego oświadczenie sprawiło, że poczuł jednocześnie ulgę i złość - pierwsze z powodu wsparcia a drugie, że o tym wsparciu nic a nic nie wiedział. W zamaskowanym magu urosła ochota by dać po wszystkim szlachetce w ryj. Ale zajmijmy się napastnikiem.
Dziwne zaklęcie przeciwnika mogło stanowić swego rodzaju pułapkę - to, że nic nie zrobiło na samym początku nie znaczy, że pozostanie bez efektu. Należy jednak wykorzystać fakt, że nowy przyjaciel trafił nieznajomego swoim atakiem i zyskał dla nich okazję do zadania ciosu.
Będąc szybszym, Glave wskoczył na jedną kostkę i poszybował w powietrzu na białego szermierza. Kiedy na pewno wyprzedził Miriam wystrzelił w jego kierunku jeden z łańcuchów. Starał się trafić w tułów by ostry guz przebił jego serce jednak jeśli chybi starał się związać jego rękę, tę w której trzymał miecz. Jeśli to się uda (cokolwiek z wyżej wymienionych) Glave utrzyma bezpieczny dystans i zacznie za pomocą łańcucha obijać przeciwnika rzucając go na kolejne ściany i podłogę. Jeśli pech zechce, że chybi i nie uda mu się nawet związać jego ręki utrzyma bezpieczny dystans.
-Wybaczcie, ale należy się spóźnić by mieć dobre wejście... -rzucił w międzyczasie do kowboja i Miriam.


Ostatnio zmieniony przez Glave dnia 05.01.15 0:07, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   05.01.15 14:58

W tym momencie Glave i Miriam zdali sobie sprawę z jednej rzeczy. Oprócz ich, Tatsuyi i przeciwnika przed chwilą było tu kilka osób. Wśród nich był również Revy Attano, zleceniodawca ich misji. I właśnie mieli okazję się dowiedzieć co się z nim stało. Zza ich pleców dobiegły jęki oznaczające czyjś zgon, a po chwili obok nich stanął sam zleceniodawca. Nie miał na sobie nawet zadrapania. Ręce wystawione w sposób pasujący dla szlachcica, w sensie obie wystawione na boki, wierzchnią stroną w dół. Nad jego prawą dłonią unosiła się kula jakiejś czerwonej cieczy. Miejmy tylko nadzieje że to nie była krew... Chyba jednak była. Za nim, w miejscu z którego dobiegały jęki, leżały ciała tych kilku bandziorów których Miriam i Glave wcześniej widzieli, plus kilka dodatkowych z którymi wcześniej nie mieli styczności.
Wracając do akcji naszych głównych bohaterów, Glave był w stanie na swojej kostce wyprzedzić biegnącą Miriam, jednak na chwilę zanim guz uderzył w jego klatkę piersiową i przebił mu serce, przeciwnik powiedział głosem który pozostali mogli ledwo co usłyszeć:
- Tozase, Murcieligo - po tych słowach uniosły się kłęby dymu dookoła niego. Było również czuć z miejsca w którym się znajdował gigantyczne pokłady energii magicznej. Jej ilość była aż... przytłaczająca. W tym całym dymie który powstał, błysnęło coś zielonego, zaś fragment łańcucha który znalazł się w tym dymie odleciał kilkanaście metrów dalej, odcięty od całej reszty. Nie mógł być już użyty przez Glave'a. W tym momencie, stracił on jedno z zakończeń swojego łańcucha. Dym zaś po chwili został przegoniony odsłaniając tym samym ich przeciwnika. To, co spowodowało szybsze opadnięcie dymu to był jego skrzydła, które mu teraz wyrosły. Do tego, całe jego ubranie zniknęło. Zamiast maski, na głowie posiadał dwa rogi. Widać było teraz że ma dziurę przechodzącą przez ciało na wylot na wysokości gardła. Jego ręce od łokci, a także reszta ciała od pasa w dół były owłosione. Zaś dłonie i stopy miały zakończenia w postaci ostrych szponów. Do tego wszystkiego, miał równie czarny ogon. W prawej dłoni zaś trzymał zieloną włócznię wykonaną z jakiegoś rodzaju energii magicznej. To za jej pomocą przeciął łańcuch Glave'a.
- Więc to ty śmiałeś przeszkodzić w moim przyjęciu... Gadaj kim jesteś i kto cię najął - odezwał się pan Attano do nowo wyglądającego napastnika. Ten na razie pozostawał pod ścianą, czekając na akcję jego przeciwników

Ulquiorra aktualnie
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   07.01.15 21:20

Zaczynało się robić zabawnie. I to do tego stopnia, że Miriam pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna wypadła z roli. Przez chwilę po prostu stała w miejscu próbując zrozumieć co właśnie widzi. O, tup. O, Glave, a raczej jego łańcuchy oberwały. O, pan Attano jest magiem. O, mój przeciwnik to jakiś cholerny demon. Zgadnijcie co zrobiło na niej największe wrażenie?
Tak ogromna ilość magii zakręciła jej w głowie. Zachwiała się i musiała oprzeć na kiju, w tym momencie pierwszy raz dzisiaj pożałowała, że miała na nogach szpilki. Owe uderzenie magii pozwoliło jej się na szczęście otrząsnąć, znowu zebrać w garść. Zakręciła kijem nad głową, tak dla rozgrzewki i rozejrzała się. Ktoś powinien zająć się Emily, w ferworze walki wszyscy chyba o niej zapomnieli. Skinęła wolną ręką ku kogucikowi i na migi wskazała, by to on zajął się tą częścią misji. Wszak magia Tatsuyi najlepiej się nadawała do ochrony. Uśmiechnęła się przy tym i mrugnęła próbując wykorzystać urok osobisty do przekonania go w razie gdyby oponował.
Niezależnie od tego czy Tatsuya ją posłuchał czy też poszedł swoją drogą, przesunęła się stając pomiędzy demonem, a panienką Attano. Jednocześnie myślała intensywnie w jaki sposób podejść przeciwnika, który raczej się z nimi bawi niźli walczy. Sytuacja bardzo przypominała jej nierówny pojedynek z Syrenami, również rzuciła się na o wiele silniejszego przeciwnika. Wtedy jednak wygrała, teraz też musi.
Przez chwilę myślała o większym zsynchronizowaniu walki, jednak błyskawicznie porzuciła ten pomysł. Miałaby pozwolić zgarnąć chwałę komuś innemu? Gdyby jeszcze byli z Fairy Tail, ale tak?
Cały ten czas nie wykonywała żadnych gwałtownych gestów, nagle jednak oświeciło ją. Dwoma szybkimi ruchami zrzuciła buty, celując mniej więcej w stronę Ulquiorry i rzuciła się biegiem. Jednak nie tam, gdzie się jej spodziewano.
Chwyciła za rękę Emily i pociągnęła ją korytarzem w stronę miejsca, gdzie wcześniej odstawiła dziennikarską szopkę. Wydawało jej się, że gdy stamtąd wracała widziała jakieś całkiem niezłe miejsce na ukrycie dziewczyny. Bez ceregieli wepchnęła szlachciankę czy to za jakieś zasłony, czy to za kontuar. Postarała się, by kryjówka była dość blisko sali balowej, sama ustawiła się przy przejściu i czekała uważnie nasłuchując. Cały chytry plan opierał się na durnym założeniu, że skoro to Emily jest celem napastnik pobiegnie za nimi. W międzyczasie sprawiła, że Rózga wróciła do rozmiaru pałeczki, trzymała ją mocno w dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   11.01.15 16:23

Glave... cóż, nie powiem, że spodobało mu się zniszczenie jego niepowtarzalnych łańcuchów. Mimo to do tej pory nikomu nie udało się ich nawet naruszyć wiec zniszczenie nawet pojedynczego ogniwa i przerwanie było dla niego nie lada zaskoczeniem. Mimo wszystko nie zamierzał stracić zimnej krwi. Po misji najwyżej zażąda zwrotu kosztu za naprawę od Szlachcica, który najwidoczniej nie czuł się zobligowany by mówić im o wszystkim.
Było jasne że przeciwnik jest silny, bardzo silny. Nie wiedział jeszcze jakiej magii używa ale biorąc pod uwagę tę zmianę można twierdzić, że to jakiś rodzaj magii Take-Over. Nie przypominał sobie innej tak odmieniającej postać maga więc Przejęcie nasunęło mu się jako najpewniejszy wynik. Znowu tutaj procentuje brak przygotowania - powinien przynajmniej poznać magię dziewczyny by móc z nią jakoś współpracować, ale bez tej wiedzy jak miał opracować jakiś plan? Musiał zdać się na własne umiejętności, zwłaszcza że... Miriam sobie uciekła rzucając wcześniej szpilkami w ich przeciwnika i porywając obiekt ochrony. Gdyby nie to, że byli w środku walki, chłopak strzeliłby sobie głośnego Facepalm'a. ~No tak, magowie Fairy Tail...~, pomyślał przypominając sobie jaką sławą okryta jest ta gildia. Mimo to, wszystko teraz zależy od reakcji napastnika...
Glave założył, że włócznia jest swego rodzaju tworem zaklęcia, gdyż złożona jest z energii magicznej. To dało mu pewien pomysł. Jeżeli skrzydlaty demon ruszy za Miriam (mag wątpił w powodzenie ataku obcasami) Glave wyśle na niego jedną ze swoich kostek powiększoną do 2m sześciennych. Jeżeli przeciwnik spróbuje zaatakować kostkę swoją włócznią, Glave użyje zaklęcia "Przejścia" by ją pochłonąć. Jeżeli zwyczajnie wyminie kostkę, chłopak postara się nie stać mu na drodze ale gdy tylko będzie przelatywał obok niego użyje zaklęcia Obezwładnienia by zaatakować. Najlepiej by było gdyby trafił w głowę ale ważniejsze kończyny jak skrzydła czy ręka z włócznią też byłyby mile widziane.
Inaczej sytuacja zaogni się jeśli napastnik najpierw zechce pozbyć się trójki, która została. Jeśli nie poleci z Miriam, mag cofnie się na swe kostce do linii Tatsuyi.
-Sprawdźmy co potrafi. Kup mi trochę czasu i strzelaj. -polecił kowbojowi. Miał zamiar sprawdzić jak szybki jest przeciwnik i jego inne umiejętności. Poza tym pod ostrzałem zwróci bardziej uwagę na Tatsuyę niż na Glave'a a poświęcenie strzelca było ofiarą, którą Glave mógł znieść.

MM odejmę w następnym poście o ile zajdzie taka potrzeba.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   11.01.15 19:36

Tatsuya, widząc że Miriam dała mu dyskretny sygnał wskazujący na Emily, wycofał się, nie tracąc z oczu swojego demonicznego przeciwnika. Kiedy znalazł się przy celu który wskazała mu Miriam, uklęknął, po czym sprawdził jej tętno. Dalej nie odzyskała przytomności, więc nie wiadomo czy żyła. Tatsumi po sprawdzeniu, kiwnął tylko głową w kierunku pozostałej trójki. Mogli się oni domyślać co to oznaczało - żywa, czy martwa? Niestety, nie mieli czasu się teraz nad tym zastanawiać. Przeciwnik dalej pozostawał na swojej pozycji. Kiedy Miriam wyrzuciła swoja obcasy w jego kierunku, ten nawet nie mrugnął. Odbił je za pomocą ruchu ogonem.
Kiedy Wróżka rzuciła się by złapać Emily, przeciwnik wniósł się w powietrze i ruszył w jej kierunku. Podczas lotu poruszał się całkiem szybko. Jednak w dostaniu się do Emily i Wróżki, przeszkodziły mu ataki chłopaków. Tatsuya znowu wystrzelił swoją falę uderzeniową, zleceniodawca ruchem ręki oddzielił część tej tajemniczej cieczy od całej reszty kuli. Nawet jej nie dotknął, po prostu machnął dłonią pod nią, a kula podzieliła się na dwie, jedną mniejszą, drugą większą. Ta mniejsza podzieliła się znowu na trzy części, i każda z tych części ukształtowała się w coś na rodzaj sztyletu. Wszystkie z nich wystrzeliły w lecącego przeciwnika. Do tych dwóch ataków, kostka Glave'a. Zarówno fali uderzeniowej, sztyletów jak i kostki uniknął kilkoma zwinnymi młynkami w powietrzu. Na jego nieszczęście, nie był w stanie uniknąć Obezwładnienia Glave'a. Przynajmniej, nie całkowicie. Zasłonił swoją głową lewym skrzydłem, które po trafieniu stało się bezwładne. Przez to przeciwnik nie był w stanie dalej lecieć. Wylądował on z hukiem na posadzce, zarył w nią mocno, a po wylądowaniu w wyniku prawa bezwładności przeleciał i po niej kilka metrów. W tym czasie Miriam była w stanie wynieść Emily i gdzieś ją ukryć niedaleko sali. Po chwili leżenia na ziemi, przeciwnik podniósł się. Spojrzał lekceważącym wzrokiem na trójkę mężczyzn przed nim, wykonał włócznią młynek po swojej prawej stronie. Mimo wszystko, dalej czekał aż ci coś zrobią. Był gotowy na atak z ich strony.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   11.01.15 21:46

Dlaczego tak wiele rzeczy nie szło dziś po jej myśli? Musiała poświęcić nowe buty,których prawdopodobnie już nie odzyska. Cholera.Zagryzła zęby i zmusiła się do uspokojenia bijącego serca. Miała tak niedorzeczny i niebezpieczny pomysł, że aż warto było zaryzykować, żeby go wykonać. Matka ją zabije jeśli się o tym dowie.
Gdy w ciągu dwóch-trzech minut nie usłyszała zbliżających się kroków, ani rumoru niszczonych przedmiotów rozpoczęła realizację swojego pomysłu. Uderzyła otwartą, lewą dłonią w klatkę piersiową i uśmiechnęła się wyniośle. Poczuła przyjemny dreszcz, który zawsze towarzyszył Charakteryzacji, a sekundę później w miejscu Miriam stała Emily. Przeczesała palcami włosy, poprawiła sukienkę i westchnęła. To będzie ciężkie zadanie.
Idealnie naśladując krok panienki Attano, który zdążyła zaobserwować, ruszyła w kierunku sali balowej. Na jej twarzy widać było złość, kolejny element przebrania. Miriam wyglądała jak naburmuszona, nie grzesząca inteligencją szlachcianka, którą wyraźnie zdenerwowało wyciągnięcie za fraki z sali balowej oraz zepsucie przyjęcia. Czyli dokładnie tak, jak powinna w tej sytuacji wyglądać Emily. Nie wepchnęła się na miejsce bitwy, ani nie otworzyła kopniakiem drzwi. Celowo ustawiła się tak, by osoby w sali mogły ją zobaczyć. Bardzo uważnie przyglądała się rozgrywającym tam wydarzeniom i czekała na kolejny ruch. Musiała być bardzo precyzyjna, każda sekunda zawahania, albo niewielki błąd mogły kosztować ją życie.
Ponownie odetchnęła głęboko i zmrużyła oczy. Grasz, albo znikasz. Scena to okrutne miejsce.

2250-500=1750
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   15.01.15 22:15

Glave był zadowolony, że chociaż udało mu się zatrzymać na chwilę przeciwnika trafieniem w skrzydło. To dawało im szansę na skoncentrowanie ataku i kupienie więcej czasu dla Miriam. Cokolwiek planowała niech planuje to szybciej, pomyślał Glave. Jego oczekiwania jednak prysnęły gdy zobaczył w drzwiach sali Emily i niemal nie strzelił facepalm'a. Ale teraz nie było na to czasu by rozpraszać się niekompetencją koleżanki. W sumie do końca wierzył, że ma plan - słyszał wiele o magach FT ale nie wierzył by byli tchórzami. Jeśli to dywersja by rozproszyć przeciwnika, Glave wykorzysta ją jak najlepiej się da.
-Przez chwilę nie polata, osłaniajcie mnie! -krzyknął po czym wskakując na kostkę w towarzystwie pozostałych dwóch szturmował na demonicznego wroga. Część zerwanego łańcucha, która dalej była przymocowana do obręczy powinna być dalej w stanie użytku więc mocno owinął ją sobie wokół pięści i przedramienia, tworząc swoistą rękawicę z magicznego metalu o całkiem niezłej grubości. Plan był prosty dolatując do przeciwnika Glave przeskakuje nad nim uważając na skrzydło i ogon i w razie niebezpieczeństwa korzystając z pozostałych guzów do sparowania ogona lub przebicia skrzydła. Plan jednak nie miał na celu frontalny atak. Kostka, na której leciał w chwili wyskoku gwałtownie zmniejsza się by stworzyć iluzję, że znika. Tak naprawdę to jej celem było dotarcie niepostrzeżenie do włóczni i pochłonięcie jej za pomocą zaklęcia. Nagłe zniknięcie broni zaskoczy demona i da szansę magowi na wyprowadzenie celnego ciosu w jego głowę. Jeśli cios dojdzie celu w tym samym momencie Glave wypuści jeszcze raz obezwładnienie, które powinno zakończyć sprawę zagrożenia ze strony napastnika.
Oczywiście istnieje ciemny wariant, że wszystko szlag trafi. Glave użyje wtedy orbitujących wokół niego kostek by odlecieć z zasięgu przeciwnika a raczej mocno się od nich odbić i odskoczyć starając się zgrabnie wylądować gdzieś dalej i przemyśleć dalszą strategię. Liczył też, że w ucieczce pomogą mu sojusznicy.

MM:3000-300=2700
//Jak poprzednio, MM odejmę jeśli zaklęcia zostaną użyte.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   16.01.15 21:30

Pojawienie się "Emily" na sali wzbudziło małe zamieszanie wśród walczących. Wszyscy na chwilę zamarli i na nią patrzyli, jak na idiotkę która właśnie wystawiła się na pełną śmierć. Cóż, po części to zrobiła. Tylko ta śmierć nie była taka pewna. I przeciwnik, jak i sojusznicy patrzyli się na nią przez chwilę. Pierwszym który się otrząsnął, i zrobił to prawie od razu po zauważeniu jej, był ojciec Emily. Ruszył on biegiem w kierunku "swojej" córki. Przebiegł on obok przeciwnika, który prawdopodobnie mógł go zabić w każdym momencie. Ten nawet na niego nie spojrzał. Najwidoczniej wiedział że teraz Revy nie będzie atakował, dlatego też demon skupił się na Tatsuyi i Glave'ie.
Sam Tatsuya zaś zamarł w miejscu z otwartymi ustami i przerażeniem na twarzy, nie wiedząc co może i powinien zrobić. W takim wypadku Glave ruszył do ataku sam. Przeciwnik uważnie go obserwował cały czas. Jego oczy nie mogły nic przegapić. Mimo wszystko, demon skupił się na magu, nie na kostce. Przez to, kiedy przeciwnik obserwował jak Glave nad nim przeskakiwał, magowi udało się użyć przejęcia na broni. Co nie odniosło efektu. Broń dalej pozostawała na swoim miejscu i świeciła się na zielono. Cóż, to był niewypał ze strony Glave'a. Skupiony na Glave'ie przeciwnik, zablokował jego atak do którego została wykorzystana rękawica z łańcucha. Zrobił to lewą ręką, tą, w której nie dzierżył broni. Do tego, utrzymał go jeszcze przez chwilę w powietrzu. Po tym zaś zamachnął się swoją bronią i uderzył nią w łańcuchy owinięte wokół dłoni. Z tego połączenia zaczęło wylatywać dużo iskier. Było to jak starcie tytanów. Jednak zwycięstwo w tym pojedynku przechylało się na korzyść "tego złego". Po chwili pękło kilka następnych oczek łańcucha. Jeśli tak dalej pójdzie to zaraz Glave nie będzie miał już użytku ze swojej zabaweczki. Tym, co uratowało łańcuch zamaskowanego przed całkowitym zniszczeniem była fala uderzeniowa nadesłana przez Tatsuyę. Pchnęła ona demona na ścianę, sam Glave zaś wylądował na ziemi. Wylądował, to znaczy przewrócił się. Sam przeciwnik zaś aktualnie był wbity w ścianę i powoli się podnosił.
W tym samym czasie, ojciec Emily podbiegł do niej i tym co zrobił, było wymierzenie jej solidnego policzka, następnie zaś krzyknięcie na nią:
- Ty idiotko! Grozi ci niebezpieczeństwo! Zmiataj stąd, póki masz na czym zmiatać!
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   18.01.15 13:41

Cel pierwszy, zasygnalizowanie swojej obecności - osiągnięty. Chwilę rozkoszowała się wyrazem zdumienia na twarzach wszystkich obecnych mężczyzn, szybko jednak wzięła się w garść czekając na atak...
...który jednak nie nadszedł. Reszta planu najwyraźniej znowu wzięła w łeb.  Cholera. Pozostało biernie obserwować i czekać jak jakaś durna księżniczka, bo przecież Emily nie zniżyłaby się do rzucenia w wir walki. Skrzywiła się widząc jak Glave dostaje baty i nawet przez chwilę myślała o tym, by olać Charakteryzację i mu pomóc, ale wtedy przedstawienie skończyłoby się klapą. To była scena Glave'a, musiała się z tym pogodzić.
Widząc biegnącego w jej kierunku pana Attano, tknięta nagłym przeczuciem cofnęła się tak, by drzwi zasłoniły ją przed wzrokiem walczących. Gdy ręka jej pracodawcy z głuchym plaśnięciem wylądowała na policzku iluzja zadrżała na moment. Chwilę później dla niego Charakteryzacja przestała istnieć, chociaż pozostali dalej widzieliby Emily.
Miriam skrzywiła się zirytowana i spiorunowała Revy'ego wzrokiem. O jak chętnie by mu teraz oddała, ale nie mogła. Nie w decorum.
- Wszystko psujecie! - podniosła oskarżycielsko głos starając się brzmieć jak rozhisteryzowana dziewczyna. Jednocześnie gestami dawała znać panu Attano by przyłączył się do przedstawienia. Oby tylko nie zrobił nic głupiego.
W tym momencie już wiedziała co powinna zrobić. Na jej twarzy pojawił się obłąkańczy uśmiech. Wyminęła swojego rozmówcę i wbiegła na salę krzycząc coś o zniszczonych marzeniach. Sięgnęła po zapaloną świecę z najbliższego stolika i zrzuciła ją na ziemię. Wszystko robiła tak, by mężczyźni myśleli, że podpala stoliki, ale na prawdę ogień nie miał prawa się zaprószyć. Stanęła przy meblu najbliżej demona. W biegu zdołała ułożyć odpowiednio ręce i wyszeptać początek zaklęcia. Wyglądała jakby właśnie uciekła ze szpitala psychiatrycznego.
- Zniszczyliście moje przyjęcie więc was ukarzę. Pożoga strawi wszystko.
Zaakcentowała słowo pożoga i uniosła ręce do góry. W tym momencie jak na zawołanie płomienie ogarnęły stoliki. Ogień huczał ogłuszająco strzelając wysoko w górę. W powietrzu czuć było zapach dymu, który dokładnie tak jak prawdziwy powodował drapanie w gardle. Również gorąco wydawało się realne, iluzja była doskonała.
Wykorzystując zamieszanie i pozwalając by strój Emily zajął się płomieniami podbiegła do demona. Jeśli stał przodem do niej zbliżyła się na wyciągnięcie ręki i dźgnęła go w pierś, tam gdzie powinno być serce, dwu centymetrową pałeczką, którą trzymała w lewej dłoni. Dociskała ją do ciała przeciwnika otwartą ręką. Jeśli zaś stał tyłem zrobiła to samo, tyle że na wysokości karku.
W wypadku, gdy akcja została zakończona sukcesem zrobiła to, co planowała od momentu gdy wyciągnęła Emily z sali - aktywowała Rózgę. Kij zwiększył swoje rozmiary przebijając kark/pierś demona i rozrywając dłoń Miriam. Napastnik nie miał szans na przeżycie. Ból był ogłuszający, dziewczyna wrzasnęła w agonii i wtedy wszystkie wytworzone przez nią iluzje rozsypały się. Ona sama upadła na podłogę dalej krzycząc i wijąc się. Po jej twarzy płynęły łzy.
Jednak gdy zobaczyła, że nie ma szans na w miarę bezpieczne zrealizowanie swojego samobójczego pomysłu i nie da rady zbliżyć się do demona, uciekła na środek sali chowając się za Tatsuyą. Bo tak. Panowanie nad tyloma iluzjami było bardzo wyczerpujące, wiedziała, że długo nie pociągnie. Musiała chociaż chwilę odpocząć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   

Powrót do góry Go down
 
Hotel "Imperial"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Apartament Mystery'ego (Hotel Shogun)
» Empire State Building
» New York-New York Hotel & Casino
» Imperial Times IV
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Crocus-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie