IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hotel "Imperial"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Hotel "Imperial"   17.11.14 0:09

First topic message reminder :

Jest to kompleks budynków ogrodzonych od reszty miasta wysokim na dwa metry murem. Sam wygląd czy fasada już wiele mówi o tym co, może czekać bogatego podróżnika we wnętrzu.

Hotel składa się z 9 budynków o przeróżnym przeznaczeniu od basenu, spa, salę balową czy pokoje gościnne. Jeśli wierzyć plotkom każdy w środku jest goszczony niczym sam Król, a hotel gościł największe osobistości obecnego świata od obcych władyków czy obrzydliwie bogatych szlachciców.

Przy bramie do hotelu widnieje złota tabliczka z pięknie wykonanym napisem. Nocleg 20 000 kryształów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   19.01.15 23:30

Glave ostatnio cały czas musiał grać "swoją scenę". Niestety zawsze wychodził jako bohater tragiczny. Jego magia nie działa, przeciwnik jest zawsze szybszy, silniejszy i mocniejszy. W dodatku jego broń jest zawsze mocniejsza. Nasuwa się pytanie, czy Glave nie ma tu przypadkiem zginąć? W sumie wszystko na to wskazuje - zwłaszcza, że jego kompani nie widzą powodu by pomóc mu w walce.
-Co jest tak cholernie trudne w poleceniu "osłaniajcie mnie", że tego nie rozumiecie?! -wrzasnął zarówno na Tatsuyę, jak i pana Attano.
Chłopak pozbierał się z ziemi tak szybko jak mógł po czym przyjrzał się swojej ręce. Dobrze przynajmniej, że użył i tak już zniszczonego łańcucha, a reszta pozostawała nietknięta. W najgorszym wypadku jego "zabawka" straci jedną kończynę.
Bardziej martwiła go ta cała sytuacja niźli swoja broń. Przeciwnik był silny, nawet zbyt silny by pokonać w pojedynkę. Chociaż nawet ta pseudo-pomoc ze strony innego maga nic nie wnosiła jeśli jedyne co potrafił to odpychać oponenta, który zdawał się nic tego nie czuć. W dodatku to nagłe pojawienie się celu ot tak na sali i interwencja pana Attano - mag coraz bardziej miał wrażenie, że jest w jakiejś ukrytej kamerze.
W następnych chwilach jego uwagę przykuło zachowanie "Emily". Dla niego mogło się wydać co najmniej dziwne - udało mu się zatańczyć z dziewczyną i nawet porozmawiać więc mógł jasno stwierdzić, że nie jest tym typem rozwydrzonej nastolatki. Szybko domyślił się w tym planu Miriam więc starał się wejść w cień. Licząc, że demon skupi się na podpalanym pomieszczeniu - swoją drogą także liczył, że to trik - powoli przechodził za jego plecy lub może raczej poza pole jego widzenia. Jeśli dziewczynie uda się przykuć uwagę przeciwnika i sprowokować go do ataku (co wydało mu się bardziej prawdopodobne) Glave użyje na nim jeszcze raz Obezwładnienia celując mu w tył głowy. Liczył, że demon szturmując swój cel nie zauważy celnego strzału energii, który odbierze mu władzę w całym ciele. Gdyby jednak udało mu się go uniknąć, Glave stara się strzelać tak by MiriamEmily nie była na linii strzału. To w sumie wszystko co mógł zrobić bo walka w zwarciu najwyraźniej mu nie wychodziła.
Gdyby wszystko się spieprzyło, Glave na wszelki wypadek przygotowuje plan awaryjny. Niezależnie od przebiegu akcji jedna z kostek przyjmuje wymiary pobliskiej ściany pobierając z niej cegły. Można by pomyśleć, że na widok ognia Glave szuka ucieczki co byłoby prawdopodobne po ostatnich batach więc nie powinno wzbudzać podejrzeń demona.

MM: 2700-300(-300*)=2400(2100)

*tylko jeśli Glave znalazł okazję by strzelić poza wzrokiem wroga.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   22.01.15 23:51

//Miriam, odejmij MM za utrzymanie zaklęcia i za użycie zaklęcia

Pan Attano próbował zatrzymać pseudo Emily, jednak niezbyt mu się to udało i dziewczyna pobiegła dalej. Po chwili wszystkie stoliki stanęły w pseudo płomieniach. Zwróciło to oczywiście uwagę wszystkich obecnych na sali. Przeciwnik stał do niej przodem, a przez to też próba podbiegnięcia do niego od frontu prawdopodobnie skończyłaby się źle. Ale nie skończyła. Na chwilę przed tym jak dziewczyna dobiegła do przeciwnika, tego zupełnie jakby coś... przygniotło. Jakby jakaś niewidzialna siła zaatakowała całe jego ciało jednocześnie z każdej strony. Trwało to dosłownie sekundę, ale po tym dziwnym zdarzeniu przeciwnik wypluł trochę krwi i zaczął upadać bezwładnie.
- Co się... - niestety, nie skończył on mówić, ponieważ w jego głowę uderzyło Obezwładnienie Glave'a, któremu udało się ustawić dokładnie za nim dzięki dywersji Miriam. Wraz z trafieniem w głowę przeciwnika, jego broń zniknęła. To wszystko umożliwiło Miriam podbiegnięcie do niego i przebicie mu serca, a zarazem sobie ręki.
- To już koniec... - usłyszeli zza siebie głos pana Attano
Walka dobiegła końca. Ich misja chyba zresztą też

Cytat :
Miriam - 400MM
Glave - 400MM
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   23.01.15 9:22

Glave odetchnął z ulgą gdy przeciwnik padł trupem. Mógł wreszcie zakończyć to zadanie i wrócić do swojej szarej codzienności. Mógł ale jeszcze nie teraz. Pierwsze co zrobił po upadku maga to szybkie podbiegnięcie do Miriam i przyjrzenie się jej ranom. Wyglądało to źle ale w końcu w tych sprawach był amatorem więc nie mógł nic zrobić jak tylko zerwać rękaw swojego stroju i wykorzystać go jako prowizoryczny bandaż, którym miał zamiar owinąć dłoń.
-Dajcie tu lekarza, szybko! -krzyknął w przestrzeń zarówno do pana Attano jak i do kowboja. Liczył, że może jest tu ktoś kto ma chociaż odrobinę pojęcia o medycynie i pomoże rannej. Jakby nie patrzeć to ona wykończyła napastnika i to jej iluzje dały im szansę na zwycięstwo. Jeśli ten pseudo szlachcic nie sprowadzi dla niej nawet lekarza to dzisiaj padnie tu jeszcze jeden trup.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   23.01.15 12:39

Ostatkiem sił dezaktywowała Rózgę trzymając się za uszkodzoną rączkę. Nie czuła nic poza oślepiającym, ogłuszającym wręcz bólem. Przez łzy patrzyła na swoją lewą dłoń z nieukrywaną rozpaczą. Krańce obrazu rozmywały się, a zamknięcie oczu i oddalenie od źródła tego niewyobrażalnego cierpienia było teraz jedynym pragnieniem Miriam. Całą swoją żelazną determinacją chwytała się krańców świadomości nie pamiętając dlaczego.
Liczyły się teraz dwie rzeczy - ból ogarniający niemal całe jestestwo kobiety i przeświadczenie, że nie może odpłynąć.
Ręka nie wyglądała źle, można się było spodziewać czegoś dużo gorszego. Na samym środku dłoni ziała dziura o średnicy około centymetra. Najbardziej przerażające były zmiażdżone kości i tkanki, które widać było w środku oraz częściowo wyrwane ochłapy mięsa i kawałki skóry. Palce zwisały bezwładnie, prawdopodobnie Miriam już nigdy nie będzie mogła poruszać nimi z dawną sprawnością. O dziwo krew nie lała się się strumieniami, a sączyła powoli zbierając się na koniuszkach palców by po chwili skapywać na ubrania i podłogę. Siła uderzenia była tak wielka, że część żył została zmiażdżona i nie pozwalała na silny krwotok.
Mimo to dziewczyna wyglądała jakby własnie brała udział w rzezi. We włosach, na twarzy wykrzywionej agonią, na sukni, wszędzie miała kawałki swojego własnego ciała, strzępki, ochłapy i krew. Coś potwornego.
Gdy Glave chwycił ją za nadgarstek wrzasnęła jeszcze głośniej. Ilość adrenaliny którą pompował jej mózg sprawiała, że Miri była bardziej wyczulona na wszelkiego rodzaju bodźcie niż kiedykolwiek wcześniej
- ZOSTAW! - ryknęła na niego, a po chwili ucichła. Zdarte gardło nie pozwalało jej już dłużej krzyczeć i to właśnie ta cisza była najgorsza. Cisza i świadomość, że teraz nie zrobisz już nic, jesteś zdany na łaskę i niełaskę innych.

1750-100-300-50=1300
1300+500=1800
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   24.01.15 13:30

Po chwili na salę "wleciała" grupa medyków, która w pierwszej kolejności zajęła się Miriam. Do zajęcia się ranami Wróżki przystąpiło aż trzech medyków. Pierwszą rzeczą którą zrobili było zawiązanie na jej ramieniu kawałka materiału. Uścisk materiału był mocny i po chwili Miriam straciła czucie w prawej ręce, która już po chwili zwisała bezwładnie. Następnie, medycy położyli ją (siłą, jeśli to było konieczne) na nosze i wynieśli gdzieś z pokoju, zostawiając tam Glave'a samemu sobie.
Tatsuya wyszedł z sali z dwoma lekarzami, po chwili jednak wrócił, tyle że sam. Pan Attano zaś podszedł do zamaskowanego maga, po czym wyciągnął spod płaszcza zwitek banknotów i wręczył go Glave'owi mówiąc przy tym:
- Proszę. Oto pańska zapłata. Zgodnie z umową, piętnaście tysięcy klejnotów. Twojej partnerce przypada drugie tyle, ale zapłatę wolę jej wręczyć osobiście. Teraz możesz już stąd iść. - powiedział, po czym odwrócił się na pięcie i ruszył pozałatwiać pewnie jakieś sprawy związane z zepsuciem przyjęcia.
W tym samym czasie Miriam była niesiona przez różne korytarze, co chwilę jej "orszak" gdzieś skręcał, aż w końcu wylądowała na stole operacyjnym w jakimś pomieszczeniu które rzekomo było przystosowane do przeprowadzania operacji. Cóż, niestety, z samej operacji Miriam pamięta tyle, że wstrzyknięto jej jakiś środek, po czym dziewczyna zasnęła, a obudziła się już po operacji. Rękę miała zrośniętą, taką jak była przed przebiciem jej. Z jedną różnicą. Na jej wewnętrznej i zewnętrznej stronie widniała promienista blizna. Do tego, miała ona lekkie problemy z poruszaniem nią. Gdy jeden z lekarzy przebywających w pomieszczeniu zauważył że dziewczyna się obudziła, podszedł do niej i powiedział:
- Już po wszystkim. Twoja ręka za jakiś czas wróci do sprawności. Jeśli nie masz tu nic do załatwienia to możesz już opuścić teren hotelu. A, zapomniałbym. Na stoliku - tutaj wskazał skinieniem głowy na stolik obok łóżka na którym leżała Miriam - leży koperta od pana Attano. W niej powinno być zapłata za twoją robotę. - i rzeczywiście, na stoliku leżała koperta, a w niej zaś były pieniądze, przeznaczone zapewne na wypłatę dla Miriam

//Możecie robić z/t

Cytat :
Gratulacje! Ukończyliście misję: "Misja Trudna: Bal Maskowy". Nagroda: 15.000 klejnotów na osobę

Miriam - przez całą następną fabułę masz problemu z poruszaniem lewą dłonią i wykonywaniem precyzyjnych akcji przy jej pomocy. Do tego zostaje ci blizna na lewej dłoni opisana wyżej
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 231
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   25.01.15 1:17

Miriam czuła się dziwnie nierzeczywiście. Czy to wszystko wydarzyło się na prawdę? Dowód miała przed oczami, a mimo to jakoś nie była w stanie uwierzyć. Podniosła rękę na wysokość twarzy i uważnie obejrzała bliznę. Nie wyglądała pięknie i zdecydowanie wyróżniała się w kolekcji, była ogromna. Przejechała palcem po wypukłej tkance, a następnie spróbowała zgiąć palce. Nie wyszło jej do końca co przyjęła z ogromną irytacją. Kilkukrotnie zaciskała dłoń w pięść i rozluźniała ją usiłując rozruszać mięśnie. Po kilkunastu minutach nieprzerwanego ćwiczenia była już w stanie zgiąć swoje długie paluszki do połowy.
Nachmurzona dopiero teraz zdała sobie sprawę, że jest obserwowana. Uśmiechnęła się do lekarza i wstała z łóżka.
- Bardzo dziękuję bardzo za opiekę, nie spodziewałam się, że będę nią mogła jeszcze kiedykolwiek ruszać. Jeśli to możliwe proszę przekazać panu Attano zarówno podziękowania jak i moje najszczersze przeprosiny. Bardzo mi przykro, że zniszczyliśmy przyjęcie panienki Emily.
Wzięła kopertę i schowała ją do torebki. Następnie sprawdziła czy wszystko jest. Jeżeli wśród rzeczy znalazła się Rózga to Miriam poszła do łazienki, opłukała twarz (nie chciała straszyć przechodniów swoim wyglądem) przebrała się i opuściła hotel. W wypadku gdy broni nie znalazła w międzyczasie zahaczyła o salę balową i ją stamtąd zabrała, a jeśli napotkała gdzieś Glave'a to podziękowała mu za współpracę.

Zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   28.01.15 13:26

Kiedy tylko walka dobiegła końca, Glave odetchnął z ulgą. Może nie było to imponujące zwycięstwo z masą wybuchów, zniszczeń i poświęceniem własnego ciała ale jego w zupełności satysfakcjonowało. Wreszcie mógł zając się nieco bardziej pasującym mu zleceniem. Od tego dorobił się jedynie większego zniechęcenia do bogatych i możnych tego świata.
Glavę przyjął bez słowa zapłatę od pracodawcy i chociaż miał ochotę domagać się zwrotu za zniszczoną broń to bardziej pragnął już więcej nie oglądać jego twarzy. No w sumie jest jeszcze jedno co chciałby zrobić - zdzielić szlachetkę w twarz za jego kombinatorstwo i ukrywanie prawdy. Mimo wszystko, szkoda było mu Emily, która wydawała się w miarę normalną dziewczyną jak na młodą pannicę. Problemy jej ojca uderzają bardziej w nią niż w niego.
Kiedy pan Attano wyszedł, Glave pozbierał wszystkie elementy swojego zniszczonego łańcucha i schował je w niewielką torbę, którą porzuciła jedna z goszczących na przyjęciu pań. Niestety Miriam nie spotkała już Glave'a w sali - gdy tam dotarła on był już w pół drogi do kowala.

/zt
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   20.04.16 19:13

Mijając ogromną, kutą w wymyślne wzory bramę, złoconą tabliczkę z horrendalną ceną za nocleg, 60 pięknie przyciętych i o dziwo kwitnących w lipcu magnolii, 40 lakrymowych lamp osadzonych w tak samo, a może nawet bardziej wymyślnych niż brama uchwytach, fontannę znajdującą się na samym środku pętli dla limuzyn oraz dorożek, tuż przed głównym wejściem, czwórkę hotelowych, wymuskanych boyów i ostatecznie szklane, obrotowe drzwi każdy przybysz, który przylazł tu na piechotę, a nie został dowieziony znajdzie się w przestronnym, hotelowym holu. Po lewej widać niesamowicie długi blat recepcyjny, za którym stoją trzy, piękne, starannie wyselekcjonowane recepcjonistki, środkiem biegnie ku schodom szeroki, czerwono-złoty dywan, a po prawej umieszczono kilkanaście okrągłych, kawiarnianych stoliczków. Nad wszystkim góruje ogromny kryształowy żyrandol z rodzaju takich, które lubią spadać i zabijać ludzi w starych, kryminalistycznych filmach. Wygląda na to, że podawaniem kawy i słodyczy także zajmowały się recepcjonistki, jednak na razie żadna nie krzątała się w kawiarnianej części, a wśród aktualnie, siorbiących czarny napój gości znajdowała się jakaś młoda, bardzo elegancka para w błękitnych, dopasowanych do siebie kostiumach oraz siedzący samotnie pod ścianą mężczyzna przekraczający już kwiat wieku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   20.04.16 20:14

Dobra, nie jest właściwie tak źle. Hotel wydawał się aż zbyt bogaty, najpewniej pełny nadętych ludzi zarabiających o wiele za dużo pieniędzy. Prawie jak w rodzinnej posiadłości. Rozglądając się za /jeszcze/ nieodkrytą częścią kafeteryjną podziwiał wszystkie widoki, za którymi w jakiś tam sposób tęsknił. Przepych, bogactwo, fontanny i inny syf. Dobra, jednak wiadome było czemu się stamtąd wyniósł.
Apollo przeszedł się do ludzi, którzy najwidoczniej umilali sobie czas popijając kawę czy rozmawiając ze sobą, czego niestety nie można było powiedzieć o panu siedzącemu samemu. Nie miał pojęcia jak wyglądał zleceniodawca, więc idąc za instrukcjami szukał "kierowego asa w butonierce"
Jeżeli znajdzie, podejdzie do osoby przedstawiając się jako osoba wykonująca zadania, jeżeli jednak nei znajdzie to usiądzie przy jednym ze stolików, oczekując na zleceniodawcę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   20.04.16 20:51

Młoda parka trzymała się za ręce i chichotała nawet nie zwróciwszy uwagi na całkowicie białego zarówno pod względem ubioru, jak i karnacji młodzieńca. Byli w swoim świecie, zapatrzeni w siebie i pewnie niedługo po prostu przeniosą się cichaczem do wynajętego pokoju. Samotny mężczyzna za to sączył kawę jeszcze przed chwilą gapiąc się przez okno, po chwili jednak odłożył filiżankę, spojrzał uważnie na dopiero co przybyłego młodzieńca, który kręcił się po kawiarence zamiast odebrać klucz i zniknąć gdzieś w strefie mieszkalnej, a wzrok obydwu zapewne się nawet na krótką chwilę skrzyżował. Tylko na krótką, bo po ułamku sekundy facet spojrzał w ziemię i na powrót za okno, na fontannę, a przy okazji odchrząknął, wygładził klapy marynarki i dwoma palcami wysunął z butonierki poszukiwaną kartę, teraz było widać już nie tylko drobne oznaczenie w jej rogu, a nawet fragment dużego, czerwonego serca. Nie było mowy o pomyłce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   20.04.16 21:26

Apollinaire rozglądał się jeszcze trochę, niestety zauważając mizdrzącą się parkę. Takie rzeczy powinno się zostawiać u siebie w pokoju. Mogliby się tam zamknąć i śmiać kiedy... A z resztą.
Zauważył również starszego mężczyznę, który najprawdopodobniej również patrzył w jego stronę. Musiał to być zleceniodawca, jako że zegarek wskazywał odpowiednią porę.
Wszystko okazało się prawdą, w momencie w którym ręka starszego pana wyłoniła z kieszeni kartę, co poskutkowało dołączeniem się białowłosego do jegomościa.
- Witam, nazywam się Apollo i najprawdopodobniej jestem pańskim wybawicielem. Proszę podać mi wszystkie szczegóły a upewnię się, że wszystko skończy się dobrze.
Dobra reklama to dźwignia handlu, pamiętajcie!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   21.04.16 10:41

- Lobert Cruster, miło mi poznać - odparł raczej uprzejmie i jeśli Apo jeszcze nie zajął miejsca przy stoliczku wskazał mu je ręką zachęcając do klapnięcia. Wzmianka o byciu "wybawicielem" wywołała spóźniony uśmiech, jakby były pokerzysta potrzebował czasu na zastanowienie się, czy może okazać jakiekolwiek uczucia. 
- Skoro tu jesteś młodzieńcze oznacza to, że przeczytałeś moje ogłoszenie, a więc wiesz, że osobiście muszę zwrócić Lise de Rogue jej 4.000 klejnotów. Śmieszna kwota, ale kobieta raczej niebezpieczna i wpływowa. Kładła nacisk na zobaczenie mnie osobiście, a ja zwyczajnie nie chcę już nigdy więcej postawić nogi w tamtym miejscu, a więc będziesz się musiał pode mnie podszyć - wytłumaczył niskim, spokojnym głosem, każde słowo wypowiadając z niejaką starannością i namaszczeniem. Jego głos był niski i dosyć miękki, aczkolwiek ostatnią część wypowiedzi, tą o wcielaniu się w jego rolę powiedział z naciskiem. 
- Dasz radę? - dodał jeszcze mierząc wzrokiem szczupłą i wątłą sylwetkę chłopaczka, której zdecydowanie daleko było do jego własnej, barczystej postawy. Trzeba by być nie lada aktorem by przeskoczyć tę różnicę, a o zdolnościach zleceniobiorcy mężczyzna na razie nie wiedział nic.

c0c0c0
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   21.04.16 11:18

- Lisa de Rogue i jej cztery tysiące klejnotów. Rozumiem. Właściwie to potrzebuję wiedzieć jeszcze kilka rzeczy. Po pierwsze jaka relacja łączyła pana i panią? Jakie były to stosunki, czy są państwo związani w jakikolwiek sposób. Jakieś charakterystyczne zachowania między waszą dwójką. Po drugie, czy ma pan jakieś nałogi? Zauważył pan u siebie jakieś zachowania, których raczej nikt inny nie stosuje? Jak mam pana udawać? Bo z wyglądu może być niestety ciężko - Odpowiedział tym samym niskim, spokojnym głosem, traktując każde ze słów jak małe święto, które trzeba celebrować. Miał nadzieje, że jego imitacja głosu Loberta, którego imię bardzo śmieszyło samego białowłosego, była na tyle dobra by oszukać pokerową damę.
Pożyjemy zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   22.04.16 15:36

Mizdrząca się para od jakiegoś czasu zerkała na rozmawiających mężczyzn z lekkim niepokojem, widocznie pojawienie się Apo w hotelu jakoś zepsuło nastrój, zebrali się zatem po chwili i ruszyli pogłębiać relacje w jakimś ustronniejszym miejscu. Rozmówcę dziwaczna aura też już zapewne dotknęła, ale jeszcze tego po sobie nie okazywał, w zamian uniósł wysoko jedną brew i kiwnął głową z aprobatą.
- Czuję się jakbym brał udział w wywiadzie - powiedział będąc pod całkiem niezłym wrażeniem Apollinowej umiejętności manipulacji tonem głosu.
- Relacje? Hmmm... można rzec, że wiązała nas uprzejma wrogość. Lisa zawsze miała do mnie jakieś uprzedzenia, chociaż mógł być to rodzaj kokieterii, nie wiem, żenię się, a wciąż nie rozumiem kobiet. Z resztą z góry traktowała nie tylko mnie, była po prostu przesadnie władcza, tak bardzo, że zazwyczaj nie opłacało jej się nawet stawiać oporu, a przynajmniej moim zdaniem nie było warto. Gdy jeszcze grałem i spotykaliśmy się regularnie przystawałem na większość jej zachcianek, od wspólnej gry po pojawienie się na organizowanych przez nią wystawnych bankietach, a warto wspomnieć, że dziewczyna ma całkiem sporo pieniędzy, które trwoni jedynie na rozrywki. Z hazardem też już ma zapewne zdecydowanie większy problem niż w swoim czasie ja sam. Naszym swego rodzaju rytuałem było wzajemne przebijanie się podczas gry w pokera co kolejkę. Żadne z nas nigdy, ale to nigdy nie pasowało jeśli już zdecydowało się grać przeciwko drugiemu. W ciągu naszej znajomości zwracałem się do niej raczej jak do ciebie młodzieńcze, raczej na "ty", ale z powściągliwością, której jej zdecydowanie brakowało- odparł i zrobił drobną przerwę w celu łyknięcia odrobiny kawy. Filiżankę wziął w trzy palce i uniósł ją do ust, lewą ręką podnosząc również spodeczek.
- Jeśli chodzi o nałogi to tylko hazard, który aktualnie staram się rzucić, nie mam jednak nic przeciwko niektórym używkom, ba, nawet miło jest czasem wypić lampkę wina, lub zapalić, a skoro o paleniu mowa, nadmienię jeszcze, że nie znoszę zapachu i smaku kubańskich cygar - Ciężko jest w kilka minut opowiedzieć o wszystkich swoich tikach i zachowaniach, szczególnie, że niektórych się nawet nie zauważa, jak na przykład uderzania paznokciem o blat stolika. Lobert robił to przez pół rozmowy, a nie wspomniał ani słowem o takiej skłonności, widocznie była ona podświadoma.
- O wygląd nie musisz się martwić - dodał tyko na koniec z nieznacznym, dosyć tajemniczym uśmiechem i postanowił czekać na dalsze pytania. Gdyby miał opowiadać całą historię swojego życia, to by musieli tu siedzieć kilka dni non stop, lepiej żeby sam chłopak zasygnalizował co jeszcze chciałby wiedzieć o Lisie i osobie, w którą ma się wcielić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   23.04.16 15:01

- W porządku. Wydaje mi się, że wiem już wszystko. No chyba, że chce mi Pan powiedzieć coś jeszcze? To znaczy coś, co mogłoby wpłynąć na cały przebieg spotkania.
No tak, Apo zauważył już pare z tików nerwowych mężczyzny,co również zapamiętał na przyszłość. Ciekawiła go persona Lisy de Rogue, która zdawała się być kimś na prawdę poważnym. W sumie był nią na tyle zainteresowany, że z chęcią porozmawia i dowie się o niej czegoś więcej. Wydaje się równie zapatrzona w siebie jak i Apollo co nadawało temu wszystkiemu... Pewnej fascynacji. Na świecie jest ktoś taki jak on!
-Ah, jak mam się z nią skontaktować? Chciałbym mieć to już za sobą, bo z tego co wiem to nie powinno się kazać kobiecie czekać, prawda?
Uśmiechnął  się odrobinę serdeczniej, starając się nie oddziaływać na mężczyznę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   25.04.16 3:20

- Czy coś jeszcze? Tak. Właściwie to chcę się zapytać, czy znasz chociaż podstawy gier hazardowych. Poker? Black Jack? Ruletka? Nie oczekuję, że będziesz grał, ale rozmowa może zjeść na ten temat i jednak byłoby lepiej gdyby takie głupstwo cię nie wydało - odparł, po czym odchrząknął i począł kontynuować.
- Lisa całe wieczory spędza w kasynie. Znajdziesz ją tam choćby się waliło i paliło, ale poczekaj jeszcze chwilkę... - rzekł i zaczął grzebać po kieszeniach i połach płaszcza w poszukiwaniu czegoś, zapewne ważnego. Po krótkiej chwili odnalazł cel wykopalisk i postawił na stole niewielką fiolkę z przeźroczystym płynem i pisaną ręcznie etykietą. Nie było to pojemne, zaledwie kilka mililitrów, podobne do rozdawanych w niektórych drogeriach próbników z perfumami zabezpieczone jednak zwyczajną, korkową zatyczką.
- To twoje przebranie. Wylosowałem kiedyś mnóstwo takich na loterii, zmieniają na dobę wygląd na dowolny, przywołany w pamięci podczas przyjmowania. Może być trochę gorzkie - powiedział podsuwając buteleczkę i odstawiając filiżankę gdzieś na brzeg blatu, po czym schylił się i zapewne gdzieś spod swojego krzesła wciągnął średniej wielkości, zamykaną na zatrzaski walizeczkę, którą położył na zrobionym zawczasu miejscu na stole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   25.04.16 16:41

- Tak, tak, coś tam wiem na temat tych gier. Nie powinien to być jakiś większy problem, mam taką nadzieje. Oby tylko pani Lisa mnie niczym nie zaskoczyła...
Spojrzał w stronę mężczyzny, uśmiechając się lekko, tak jakby od niechcenia. Nie była to w sumie czynność, którą wykonywał jakoś często, stąd też wrażenie niechęci, nawet z jego strony. Kto mógłby pomyśleć, że uśmiechanie się jest takie kłopotliwe?
Spojrzał na fiolkę, którą starszy pan postawił na stoliku, po czym, spojrzał jeszcze raz na niego. Żył już dziewiętnaście lat, ale po raz pierwszy miał do czynienia ze specyfikiem, który zmieniał wygląd spożywającego. Kurcze, czemu Apollo sam nie wpadł na to wcześniej?
Złapał fiolkę w swoją małą dłoń po czym schował do jednej z kieszeni w swoich bufiastych spodniach.
- W takim razie udam się od razu do kasyna. Skontaktuję się z Panem jutro o tej samej godzinie w tym samym miejscu, w porządku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   25.04.16 17:57

- Oby - odparł beznamiętnie, wciąż stukając paznokciem, tym razem jednak nie w blat, a w wieko walizeczki. Wydawał się być odrobinę zmartwiony, albo zadumany i nie odwzajemnił uśmiechu. Odprowadził wzrokiem fiolkę, dopóki ta nie zniknęła w kieszeni chłopaka i trzeba przyznać, że był odrobinę zdziwiony. Nie wiedzieć czemu myślał, że Apo z ciekawości golnie całość przy nim, natychmiast, ale po głębszym zastanowieniu faktycznie, zmiana wyglądu w miejscu tak publicznym jak hotelowy hol nie należała do najlepszych pomysłów.
- Ja wiem, czy musisz? Owszem, jeśli chciałoby się ci fatygować, by zdać relację, to dopóki nie zamknę wszystkich spraw i nie wprowadzę się do narzeczonej, do Oak, będę tu przesiadywał i pił kawę dokładnie o tej samej porze, ponowne spotkanie nie jest jednak konieczne. W walizce znajduje się pięć tysięcy w żetonach, cztery powinieneś oddać Lisie, z resztą rób sobie co chcesz, to twoja zapłata. Nie mam nic przeciwko zobaczeniu cię ponownie, tego jednak nie chcę już nigdy więcej widzieć na oczy- odparł uderzając na koniec otwartą dłonią w wieko walizki i podsuwając ją ku zleceniobiorcy. Była prosta, czarna, obita tłoczonym w dziwaczny herb skajem, ale raczej nie rzucająca się w oczy.
- Mam tylko nadzieję, że mnie nie wystawisz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   26.04.16 12:50

Podejrzewać Apo o próbę oszustwa? Bezczelne. Zmierzył starszego mężczyznę z lekka, coby to się nie obraził po czym wziął walizkę w swoje łapki.
- Nie musi się Pan martwić. Do złodziei nie należę. Miłego dnia! Powiedział, po czym udał się w stronę kasyna, gdzie miała czekać na niego Lisa.
To znaczy, zanim udał się do samego kasyna musiał znaleźć jakąkolwiek alejkę, w której na spokojnie mógłby zażyć specyfik. Właściwie był ciekawy całego procesu przemiany. Czy będzie to działać na zasadzie iluzji? Czy zmieni się całkowicie? Gorzej, jeżeli po tym jednym dniu zostanie i będzie wyglądał tak do końca życia? Oby nie, bo wizja bycia panem w średnim wieku mając jedynie dziewiętnaście lat...
Tak też zrobił, udając się do Kasyna, udając Loberta Crustera, byłego hazardzistę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   26.04.16 21:25

Jasne, że podejrzewał! Takie czasy, że uczciwego człowieka to ze świeca szukać, a o uczciwego maga jeszcze trudniej. Jakby we Fiore istniały dokumenty, to być może wziąłby nawet dowód osobisty w zastaw, tylko tym razem akurat chciał się pozbyć tych przeklętych krążków, a to, czy Lisa je ostatecznie dostanie jakoś mało go obchodziło. Byle by tylko się później nie mściła.
W sumie o kierunek do kasyna się nawet Apo nie zapytał, na jego szczęście, w recepcji wisiała schematyczna mapka ośrodka z wymalowanymi w jednym miejscu kartami i kośćmi, bez żadnego podpisu, obrazek raczej mówił sam za siebie, wystarczyło tylko zerknąć. Budynek C, na tyłach. Po drodze akurat znajdował się fragment zarośniętego skwerku, z masą nieoświetlonych, cienkich alejek. Zapewne gdzieś tam Apo zażył specyfik, który rzeczywiście był niesamowicie gorzki, ale poza skręceniem związanym ze smakiem ciężko było poczuć jakąś drastyczną, fizyczną zmianę. Wszystko stało się dosyć szybko, ale płynnie i już po chwili Apollo wyglądał i o dziwo czuł się jak barczysty mężczyzna w średnim wieku. Ubrania także się zmieniły, na dokładnie taki sam garnitur w jakim Lobert siedział w kafejce, poza tym je także młody mag mógł dotknąć. 
No ale dochodzimy już do kasyna. Przed budynkiem stała czwórka odstawionych ochroniarzy w ciemnych garniturach, którzy skinęli wchodzącemu przez główne wejście "Lobertowi" powitanie, a tuż za drzwiami w przebranego chłopaka uderzyła przytłaczająca ilość głosów i światła. Automaty dzwonił, ruletka terkotała, a pijani ludzie bełkotali wysokość zakładów obstawiając najszybszego ślimaka. Dobra, ostatniej z wymienionych gier tu nie było, ale wszystko inne co można było uznać za luksusowe, lub snobistyczne owszem. Dokładnie po drugiej stronie kasyna, daleko za pokerowymi stolikami znajdował się ogromny bar, a zaraz obok niego sporej wielkości kantor, w którym można było wymieniać żetony na pieniądze i vice versa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   28.04.16 13:39

Wchodząc do kasyna Apollo nie był do końca przygotowany na wszystkie z "bodźców", które oferowało. Za dużo światła, za głośno, za dużo oparów z alkoholu... Sodoma i gomora innymi słowy. Poza tym wszystko wydawało się jak najbardziej w porządku, aż do pewnego konkretnego momentu, kiedy to aktualnie nieskalany myślą umysł zaraziło jedno pytanie. Jak wygląda Lisa? Pewnie jeżeli kogoś o nią zapyta, to dostanie odpowiedź...
Tak też postanawiając, udając cały czas starszego mężczyznę, podszedł do jednego z krupierów, upewniając się że jego głos jest podobny do tego, który słyszał wcześniej, powiedział w miarę głośno, coby to przebić się przez wszechobecny harmider.
- Widziałeś gdzieś Lise de Rogue? Mam z nią ważne interesy do załatwienia, a niestety nie dysponuję za dużą ilością czasu.
Jeżeli uda mu się porozumieć, a krupier będzie znał Lisę, uda się w stronę jej miejsca pobytu. Jeżeli jednak się to nie uda, zacznie szukać jakiejś zapalonej hazardzistki!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   28.04.16 21:56

Nie tylko gwar, muzyka, masa światełek, ale i tłoczno. Kasyno o tej porze pękało w szwach, a krupierzy uwijali się przy stołach, jak w ukropie. Ciężko było znaleźć chociaż jednego odrobinę mniej zajętego pracownika, na szczęście wokół ruletki Apo wypatrzył aż czterech i w sumie to stanowisko znajdowało się praktycznie tuż przy wejściu. Ci wprawdzie też byli zajęci, a pytanie chłopaka wbiło się gdzieś pomiędzy "Na czerwone!" i "Stright Up! 14", mimo to, mężczyzna obsługujący grabki do żetonów zarejestrował słowa przebierańca, przeanalizował je i wymownie spojrzał na właśnie stawiającą krążek na parzystych, młodą, wystrojoną blondynkę. Kobieta przysłoniła dłonią usta i wybuchnęła perlistym śmiechem.
- Stary i ślepy. Widzisz w ogóle swoją rękę, czy grasz w ciemno? - rzuciła spoglądając na niego spod długich, ciemnych i wymalowanych tuszem rzęs uśmiechając się serdecznie. Prawda, ze wzrokiem po wypiciu zawartości fiolki nie było najlepiej. Jeśli to czego właśnie doświadczał Apo pokrywało się z faktycznym stanem zdrowia Loberta, powinien on był już dawno zainwestować w okulary do czytania. 
- Miałeś już nie przychodzić, a tu się okazuje, że wystarczy dać ci jakąś motywację, przypominając stare, nic nie znaczące długi i puff, jesteś - powiedziała podchodząc do mężczyzny, żywo gestykulując i w końcu biorąc go pod ramię. Prowadziła go w głąb kasyna, ku barowi, na odchodnym rzucając przeciągłe spojrzenie swojemu znacznikowi leżącemu na polu parzystych.
- I tak nie wygram - skomentowała wzruszając drobnymi ramionami, po czym porzuciła zarówno znajomych, jak i znajome kontynuujące grę poświęcając cały swój czas Lobertowi. Za przemieszczającą się parą ruszyła jeszcze tylko trójka ochroniarzy. Z resztą, w całym kasynie było chyba więcej eskorty niż samych grających, jak widać każdy ze snobów musiał mieć co najmniej jednego osobistego człowieka, będącego raczej wyznacznikiem statusu niż rzeczywiście kimś zapewniającym bezpieczeństwo.

993333
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Liczba postów : 21
Dołączył/a : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   02.05.16 15:51

Biedny Apollinaire nie był świadom tego, że poza wyglądem zmieni się też jego niejaki stan zdrowia. Wzrok był w tym momencie dość ważnym elementem, jako że wypadałoby być spostrzegawczym. W końcu nigdy nie wiadomo co może czyhać u rozpieszczonej blondyneczki w kasynie, prawda?
- Właściwie to nic nowego, że mój wzrok z dnia na dzień jest coraz gorszy. Wiesz droga Liso, starość nie radość! - Powiedział imitując głos starszego mężczyzny i uśmiechając się lekko. O dziwo wychodziło mu to o wiele lepiej w "ciele" starca. Może po prostu nie było mu się dane normalnie uśmiechać?
- Właściwie to ja tylko przejściowo, chciałem ci oddać dług i udać się do domu. Rozumiesz, miałem to już rzucić daaawno temu!
Co chwila spoglądał na ochroniarzy, próbując oddziaływać na nich w ten sposób, coby to łatwiej mu było później coś załatwić. Coś albo kogoś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   03.05.16 2:11

- No już nie przesadzaj, nie jesteś znowuż taki stary i niepełnosprawny - rzuciła doprowadzając go do blatu i sadzając na dosyć wysokim, barowym krześle, a samemu zajmując drugie. Oparła lewy łokieć na blacie, a policzek na dłoni i w tej pozycji przez chwilę przyglądała się chłopakowi z kokieteryjnym uśmiechem. Nie żeby próbowała poderwać starucha, chyba nie, wyglądało to raczej na jej naturalny wyraz twarzy.
- Tak, tak, już od dawna mówiłeś, że cię to nudzi, ale miałam nadzieję, że skończysz z tym jakoś bardziej widowiskowo- dodała unosząc brwi i robiąc sztucznie strapioną minkę, a wtedy na barowym blacie pojawiły się dwa kieliszki czerwonego wina. Wyprostowała się, wygładziła falbany sukienki i uniosła naczynie biorąc nóżkę w dwa  palce ukrytej w rękawiczce dłoni. 
- Jakiś pomysł na toast? - zapytała, a jej ręka zaczęła nieznacznie drżeć, na szczęście zgodnie z powszechnie znanymi zasadami podawania trunków kieliszek wypełniony był jedynie do jednej trzeciej, a więc nic się nie miało prawa wylać. Jej reakcja był jednak niczym w porównaniu do tego, co czuli jej ochroniarze. Ci jednak wydawali się odrobinę odporniejsi na strach i jedynie z zauważalnym niepokojem obserwowali każdy, nawet najmniejszy ruch Loberta mając jakieś dziwne i surrealistyczne przeczucie, że coś może się stać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Hotel "Imperial"   

Powrót do góry Go down
 
Hotel "Imperial"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Apartament Mystery'ego (Hotel Shogun)
» Empire State Building
» New York-New York Hotel & Casino
» Imperial Times IV
» Hotel La Plaza

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Crocus-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie