IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Ogród   17.11.14 19:16

First topic message reminder :

Przez całą długość Hosenki płynie pewna rzeka wpadająca w pewnym momencie do terenu zwanego Ogrodem. Jest to wielka strefa zieleni z licznymi kwiatami oraz kilkoma altanami. Rzeka tutaj właśnie wpada do jeziorka, w centrum którego usypana jest górka z kamieni. Po niej, dzięki energii magicznej wspina się w górę aby zaraz po tym spłynąć, tworząc wspaniały, choć niewielki wodospad. Wszystkie uliczki zostały wykopane w ziemi i posypane drobnymi, przemieszanymi z wiekszymi kamyczkami, co stwarza wygodną ścieżkę. Można również tutaj usiąść pod drzewami, których liście czasami oferują nawet schronienie przed podstępnym słońcem palącym w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 2:44

Zjeść? Żołędzia?! Nie była jakimś tam gryzoniem, żeby zjadać takie rzeczy. Jak on śmiał powiedzieć jej coś takiego?! Kuugen w oburzeniu rozchyliła nieco usta, czego oczywiście również nie było widać. Mało tego, dziwadło wzięło ją za potwora i próbowało zdjąć jej maskę. Takiej zniewagi nie mogła tolerować. Cofnęła do tyłu nogę, a prawą ręką sięgnęła miotły, by następnie ukarać bezczelne stworzenie. Machnęła nią zamaszyście, chcąc odgonić zwierzaka. Albo człowieka... nie była pewna.
- Co ty sobie wyobrażasz?! Zrzuciłeś mi to na głowę! Jestem wybranką Kitsune-o-kami-sama! Jak śmiesz traktować w ten sposób bóstwo?! - krzyknęła przy tym wściekle.
- Sam jesteś potworem! Ta maska to świętość! - dodała poprawiając ją, ponieważ ciągle zsuwała się z twarzy. Po chwili spuściła trochę z tonu, bo wygląd osobnika ją nieco rozpraszał.
- Zresztą czym ty w ogóle jesteś? Youkai? Nigdy nie widziałam żadnego. Masz ogon i w ogóle, ale rozmawiasz jak człowiek... Tak! Na pewno jesteś youkai! - zadała pytanie, ale nie czekała na odpowiedź, bo dodała ją sama. Nie mogła się przecież mylić...prawda?
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 2:57

Kiedy Kuugen zamachnęła się na niego swoją "bronią" ten odskoczył po czym łapą docisnął do ziemi jej miotłę, oczywiście uważając na ciernie. Gdy zaczęła mówić o byciu wybrańcem i jakimś kami podrapał się w tył głowy.
- Przepraszam ale nigdy nie słyszałem o takim czymś - Skwitował to i ziewnął.
Cóż, mogło to być niegrzeczne z jego strony no ale taki właśnie też był Hizashi. Po pytaniu kim jest chciał jej opowiedzieć o tym co się zdarzyło jednak dziewczyna sama sobie odpowiedziała co mogło świadczyć jedynie o jej inteligencji, lub absolutnym jej braku.
- Nie jestem youkai - Sprostował puszczając jej miotłę.
- Jestem człowiekiem na którego spadła klątwa - Dodał po chwili.
Pokazał kobiecie urnę po czym ją schował.
- Jakiś dziwny pył się z niej wydobył i mnie zmienił - Odrzekł sam sobie przytakując.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 15:05

-Tsss. - fuknęła, kiedy dziwny wiewiór wskoczył jej na miotłę. Obdarzyła go surowym spojrzeniem. Miała mieszane uczucia - wciąż nie przywykła, by stawiano jej opór. Nawet poza wioską, rzadko spotykała kogoś, kto nie był pod wrażeniem miotły absolutnego posłuchu. Z drugiej strony, lubiła i szanowała zwierzęta, bo miała ich za boskich posłańców. Kuugen nie pozostało inne wyjście, niż wziąć głęboki oddech i tymczasowo zawiesić broń - dosłownie. Kiedy futrzak puścił miotłę, wstrząsnęła nią kilka razy, by pozbyć się sierści i powiesiła ją z powrotem na plecach. Nie chciała walczyć z czymś co wygląda jak wiewiórka, nawet jeśli nią nie jest.
-Hmph. Jeszcze usłyszysz... - dodała, po czym przesunęła maskę na czoło, tak by lepiej przyjrzeć się osobnikowi. Jakby nie spojrzeć, człowieka to on nie przypominał. - Tak czy owak, lepiej się nie zbliżaj...
Kuugen nie bała się klątwy, gdyż głęboko wierzyła, że nie zadziała na boską istotę, którą przecież niewątpliwie była. Po prostu, kiedy usłyszała, że jest człowiekiem, a nie youkai, poczuła awersję.
- Gniew bogów na ciebie spadł. Choć wyrok był łaskawy, bo zmienili cię w stworzenie o wiele bardziej szlachetne. Bądź im wdzięczny! - skwitowała władczym tonem.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 23:29

Hizashi słysząc jej słowa lekko się uśmiechnął.
- Nawet jeśli usłyszę to nie uwierzę. Wybacz ale nie jestem kimś Twojego pokroju. Jeśli było by mi dane stanąć z Bogiem twarzą w twarz z pewnością starał bym się z nim walczyć oraz wygrać to starcie - Odpowiedział Blondyn uśmiechając się szyderczo.
Na żaden inny uśmiech nie pozwalała mu jego osobowość bo w sumie nawet gdyby chciał, nie wyszło by to zbyt dobrze.
- Ta klątwa nawet gdybym chciał nie podziała na Ciebie, urna jest pusta, a moje ciało przez tę podróż zaabsorobowało chyba cały magiczny pył który osiadł na moim pięknym, rudym futerku - Orzekł słysząc aby się nie zbliżał.
Nie wiedział czy chodzi jej o klątwę, czy też jego osobę, jednak postawił na to pierwsze. Ludzie zazwyczaj bali się klątw a szczególnie ludzi przeklętych. Tak jakby byli innymi stworzeniami od nich. Przecież przez klątwę tylko jego ciało się zmieniło, a nie umysł.
- Wolał bym już aby odebrali mi życie niż zmieniali w coś takiego jak ten rudy szczur który nic nie robi tylko zbiera orzechy - Mruknął Hizashi i spojrzał na kobietę stojącą naprzeciw niego.
Zastanawiał się dlaczego nosi maskę skoro nie jest potworem. Odpowiedź na to pytanie pozostawił sobie jednak na później. Zapyta ją o to kim jest kiedy stanie się znowu człowiekiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 0:13

- Oczywiście, że nie jesteś kimś mojego pokroju! Jesteś wiewiórką. - powiedziała zadufana w sobie. Usłyszała tylko to co chciała usłyszeć, to też reszta zdania nie była jej potrzebna. Kuugen sama wybiera co jest ważne a co nie, a ważna jej się wydała akurat ta kwestia, w końcu w jakiś sposób się do niej porównał, zuchwalec. Nikt nie jest jej pokroju poza Takamagaharą i czcigodnym Kitsune-o-kami-samą.
- Naruszyłeś szczątki...- zamyślona założyła ręce na piersi i wnikliwie przyjrzała się urnie - Rzeczywiście zasłużyłeś na śmierć. Nie rozumiem jedynie, czemu bogowie zmienili Cię w tak szlachetne stworzenie... Aksamitna sierść, puszysty ogon... Jesteś teraz pod każdym względem lepszy niż wszyscy Ci nędzni ludzie dookoła!
Przyglądała mu się jeszcze przez chwilę, by następnie podnieść głowę i z pełną powagą, wręcz zapałem powiedziała:
-W porządku. Jeśli chcesz mogę spełnić twoje życzenie! Choć zabicie Ciebie byłoby niewątpliwą stratą, którą jednak jestem w stanie przeboleć. Ach... jestem tak wspaniałomyślna...
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 0:28

Chłopak zdenerwował się słysząc jej słowa. Niby że jest gorszy od niej? Niedoczekanie!
- No aby sięgnąć Twojego poziomu to raczej musiał bym się cofnąć w rozwoju fanatyczko - Opowiedział nastraszając przy tym swoją kitę która była owinięta wokół jego pasa.
Raczej ich relacja nie będzie należała do najłatwiejszych, biorąc pod uwagę iż kobieta z którą przyszło mu rozmawiać stawia się ponad ludzką egzystencje, a tak naprawdę jest na takim samym szczeblu ewolucji jak Hizashi.
- Może i zasłużyłem na śmierć ale nie Tobie o tym decydować cholerny pasożycie, sama nie robisz nic innego poza siedzeniem w świątyni i życiu z datków biednych wierzących, jedyną osobą niegodną jesteś tutaj Ty - Odrzekł blondyn z lekkim, zadziornym uśmiechem.
Słuchał jednak dalej to co jeszcze ma mu do powiedzenia. Jakby nie patrzeć, była jedyną osobą która w jawny sposób stawiała mu opór nie zwracając w ogóle uwagi na konsekwencje jakie z tego płyną, a przecież wiadomo że kto jak kto, ale on był w stanie zabić ją samym swoim spojrzeniem, a bynajmniej tak sądził.
- Jedyną osobą która zginęła by w tej "potyczce" była byś Ty - Mruknął nieco przyjaźniej, spoglądając na jej sylwetkę oraz walory jakie prezentowała.
Mimo iż była ubrana w dosyć obszerne ubranie, idealnie eksponowała swoje wdzięki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 0:56

- "Cofnąć w rozwoju", "Pasożycie"?? - krzyknęła wściekle. - Jak śmiesz nazywać mnie w ten sposób?! - zacisnęła ręce w pięści rozgniewana. Nikt nigdy jeszcze nie był tak bezczelny w stosunku do niej. Może i wcześniej mieszkała w świątyni i utrzymywała się z datków wiernych, ale nie widziała w tym nic złego. Należało się jej to, ze względu na jej pozycję. Co ją bardziej zabolało, to fakt, że wiewiór się mylił. Od kilku miesięcy Kuugen była skazana na zarabianie na własne życie pracą, co uważała za upokorzenie.
- Za kogo Ty się uważasz? Sam dałeś się opętać jakiejś głupiej klątwie i jeszcze masz czelność bluźnić przeciwko mnie?? Nie jestem taka słaba!
Zrobiła kilka energicznych kroków do przodu i szybkim ruchem wysunęła do przodu prawą dłoń by... puknąć go w czoło, czy co tam wiewiórki mają. Jej rozmówca mógł z łatwością wtedy dostrzec symbol gildii, który znajdował się na jej dłoni. Nie była z niego dumna, bo przypominał jej o tym, że musi żyć jak każdy inny mag. Całe zajście tak ją poruszyło, że zignorowała nawet fakt, że jest człowiekiem i podeszła na tyle blisko, że mogłaby stuknąć go nie tylko palcem, ale i czołem. Ale na szczęście zaniechała tego - bogini nie przystoi headbutt.
- Przeproś. - powiedziała z pełną powagą. Mogłaby go zaatakować, ale jego puszysty ogonek przypominał jej o zwierzęcej naturze, którą niewątpliwie ceniła.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 1:37

Hizashi spojrzał na nią.
- Nie jesteś ponad mną w łańcuchu pokarmowym, ba! Jesteś nawet niżej. Jeśli tylko zapragnę mogę zrobić z Ciebie mielonkę albo pasztet i ten Twój bożek nic na to nie pomoże - Powiedział zirytowany tym jej wywyższaniem się ponad tłum.
Był pewny że nie ma w sobie nic ze świętej, oprócz tego że mieszkała w świątyni ale to nawet i biedacy którzy nie mają gdzie spać robią aby nie padało im na głowę.
- Za kogo ja się uważam?! Za kogo Ty się uważasz? Nie jesteś żadną wybranką ani nic - Odrzekł lekko oburzony i zniesmaczony tym że to właśnie w tej formie musi się z nią kłócić.
Kiedy podeszła tak blisko i puknęła go w czoło uśmiechnął się lekko pod nosem. Użył swojej kity aby owinąć się wokół jej talii i przyciągnąć ją bliżej siebie.
- Nie pozwalasz sobie na zbyt dużo panienko? - Zapytał z lekkim uśmiechem, starając się spojrzeć jej w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 2:45

Kuugen nie miała w życiu zbyt wielu okazji by okazywać wściekłość. W swojej społeczności zawsze dominowała, a każdy bał się gniewu jej i lisiego boga. Nie przywykła do tego, by ktoś jej pyskował. Nawet najmniejszy przejaw niesubordynacji kończył się przelaną krwią. Ale dotąd była nietykalna. Przerośnięta wiewiórka nie tylko obraziła ją, ale też miała czelność dotknąć ją bez pozwolenia. Takiej zniewagi nie mogła przełknąć.
*plask*
Kapłanka uderzyła zwierzę z liścia. To był zdecydowanie najprzyjemniejszy "bitch slap" jaki kiedykolwiek miała okazję w życiu zadać. Normalnie ręka nieco by ją szczypała, ale futerko wiewióra sprawiło, że cios był zaskakująco miły w dotyku. Dla niej. Dla niego raczej nie.
Nie zastanawiając się ani chwili, chwyciła za miotłę i z całej siły walnęła futrzaka twardym, mahoniowym kijem. To był odruch. Gniew narastający z każdym jadowitym słowem, które wyszło z jego ust, musiał znaleźć ujście. I znalazł. Kuugen nie znęcała się nad zwierzętami, wręcz przeciwnie - uwielbiała je, bo w świątyni często towarzyszyły jej i nie czuła się samotna. Dzięki nim miała wrażenie, że bogowie się nią opiekują. Ale teraz nic jej nie mogło powstrzymać.
- Nie dotykaj mnie!! - krzyknęła drżącym od paniki głosem, wyrywając się z sideł. Była rozgniewana. Ponownie zasłoniła twarz maską, ale trzymała ją, by przypadkiem nie spadła.
- Nikomu nie wolno mnie dotykać! Nigdy! To ciało nie należy do ludzi! Zabiję każdego, kto śmie je zbezcześcić! Każdego!!
Jej krzyk było zapewne słychać w całej okolicy. Była poważna i agresywna. Oddychała ciężko, więc nawet pomimo maski, jej rozmówca, powinien być w stanie to dostrzec. W tej chwili chciała go zabić, ale w tym stworzeniu było coś dziwnego. Nie wyglądał, ale sprawiał wrażenie o wiele silniejszego niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Kuugen nie lubiła przyznawać się, że ktoś może być silniejszy od niej. Czasami jednak zdarzało się kogoś takiego spotkać. Po wzięciu kilku głębszych oddechów, wypuściła ustami powietrze i oparła miotłę o ramię.
- Jestem Kuugen-sama. Kapłanka świątyni Sei'an, oblubienica Kitsune-o-kami, mag Sabertooth, ale stanę się bogiem! I nic mi w tym nie przeszkodzi. Łącznie z tobą, rudzielcu...
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 3:13

Hizashi stał tak sobie i patrzał na nią ze swoim zawadiackim uśmieszkiem kiedy nagle poczuł na swojej twarzy jej dłoń. Mimo iż było to uderzenie, aksamitny dotyk jej dłoni był czymś czego wcześniej nie doświadczył. Nie był tym zdenerwowany, bardziej można by rzec że zafascynowało go to jak bardzo delikatna jest budowa kobiety. Wcześniejsi jego przeciwnicy mimo iż mieli siłę fizyczną, która to sprawiała że miał chęć z nimi rywalizować, nigdy nie wytworzyli w nim tylu różnych odczuć jakie ona w tym momencie. Zaczął się zastanawiać co powinien zrobić z tym faktem gdyż nie mógł przecież pozostawić tego bez konsekwencji jednak jej dotyk, jej delikatna dłoń sprawiła że miał mieszane uczucia co do swojego dalszego postępowania. Przez dłuższą chwilę stał otumaniony i przytłoczony swoimi myślami które to były na tyle sporne że nie pozwalały mu się ruszyć nawet na milimetr.
- Jesteś pierwszą osobą z którą nie wiem co zrobić - Odrzekł po dłuższej chwili od uderzenia.
Fakt że była kobietą miał tutaj najmniejszą zależność co do jego reakcji, bardziej kontrowersyjna była jej delikatność którą odczuł na własnym futerku.
- Dlaczego to nie można Cię dotykać? - Zapytał zaciekawiony.
Gdyby nie jego futerko w rdzawym kolorze, pewne jest iż mogła by dostrzec na jego polikach lekkie rumieńce. Czyżby to było to, co ludzie nazywają miłością od pierwszego uderzenia? Może jednak Hizashi dalej nie wiedział co tak naprawdę skrywają jego myśli. Pewne było tylko to, iż nie wiedział co ma począć. Bronić się jakoś musiał, jednak co do ataku było to niejasne. Z jednej strony nie miał zamiaru pozwolić kobiecie na taką samowolkę jaką właśnie okazała, jednak z drugiej nie mógł jej uderzyć gdyż najzwyczajniej w świecie jego serce, a raczej to co znajdowało się w jego miejscu nie pozwalało mu tego zrobić.
- A więc Kuugen, a może raczej Kuu. Nie obchodzi mnie jaką religię wyznajesz czy też w jakiej gildii jesteś. Twoje podejście do ludzi jest karygodne i zasługujesz na karę którą to wymierzę Ci właśnie ja - Zaśmiał się cicho i złowieszczo patrząc na lisią posłankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 15:32

Jej rozmówca stał przez chwilę oszołomiony, a Kuugen nie była pewna dlaczego. Ale jest mądra, więc szybko wydedukowała w tej swojej pięknej główce, że wiewiór po prostu spokorniał, gdy otrzymał karę boską z jej czcigodnych rąk.
Tak, to musiało być to. Nie rozumiała zbytnio, czemu jegomość miał wątpliwości co z nią zrobić, skoro oczywistym było, że w tym momencie powinien złożyć jej pokłon i zadeklarować całkowite poddaństwo. Zamiast tego zmienił nieco swój wcześniejszy ton. Ta zmiana przypadła do gustu kapłance, bo wcześniejszy agresywny ton wywoływał irytację. Teraz przynajmniej nie czuła nieodpartej chęci, by gryzonia rozsmarować wzdłuż duktu. Powrót do wewnętrznej równowagi pozwalał nawet na kontynuowanie rozmowy.
- Człowiekowi nie wolno dotykać tego, co zostało ofiarowane bogom. Nie może też oglądać mojej twarzy. To tabu. Tak było od zawsze. - odpowiedziała na zadane pytanie.
Kuugen westchnęła i powiesiła miotłę z powrotem na plecach. Straciła zainteresowanie walką i nie chciała jej używać. Wiedziała, że pod względem siły fizycznej jest w dość... niekomfortowej pozycji.
Zgrzytnęła zębami i zmarszczyła brwi, gdy usłyszała jak wiewiór skrócił sobie jej szlachetne imię. Ale nie to było w tej chwili istotne. Osobnik twierdził, że jej podejście od ludzi jest niewłaściwe. Powiedział nawet "karygodne" ale Kuugen nie rozumiała dlaczego ktoś miałby ją karać za coś co jest przecież oczywiste.
- Dlaczego niby miałabym postępować inaczej? To naturalne, że ludzie dzielą się na lepszych i na gorszych. Jedni rodzą się służącymi, inni po to żeby im służono. Każdy powinien znać swoje miejsce, a swoje znam doskonale. Od urodzenia znajdowałam się na górze tej piramidy i nie ustąpię tego miejsca nikomu, nawet jeśli będę musiała się na nie wrócić po drabinie z ludzi. - starała się to mówić spokojnie, ale słabo jej to wychodziło. Przypomniała sobie bowiem ludzi, którzy zafundowali jej ten los i zrzucili z piedestału. Pałała chęcią zemsty.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 17:49

Blondyn nie rozumiał jej toku myślenia. Przecież jest tak samo ludzka jak i on. W sumie on jest trochę mniej biorąc pod uwagę swój charakterek oraz wygląd którym normalnie przypomina raczej istotę z piekieł niż urodzoną przez zwyczajną kobietę. Możliwe że jego ojcem był jakiś stwór, jednak nic mu na ten temat nie wiadomo.
- Skoro jesteś taka boska, i dla bogów to co robisz na ziemi? Sprawdzają Cię? - Zapytał chowając łapki do kieszeni.
Zastanawiało go to, gdyż z tego co wiedział miejsce bogów jest w niebie, ewentualnie miejsce niedostępne dla istot takich jak on czy reszta motłochu który się tutaj znajduje.
- Ciekawie brzmi to co mówisz, sam chętnie też bym się wdrapał na tą drabinę zbudowaną z ludzkich istnień jednak łatwiejszą drogą dla kobiety takiej jak Ty będzie po prostu wykonywać zlecenia. Skoro jesteś w tygryskach, to nie powinnaś mieć problemu z odnalezieniem tablicy ogłoszeń na której znajdują się różne zlecenia. Jeśli boisz się iść sama mogę Ci towarzyszyć, i tak na razie nie mam nic innego do roboty, a podczas wspólnych zmagań będę mógł przynajmniej pośmiać się z Twojej nieudolności - Ostatnią część zdania mruknął ze swoim jakże "uroczym" uśmieszkiem.
Czuł że klątwa słabnie, co znaczyło iż już niedługo wróci do swojego starego wyglądu. Był zadowolony z tego powodu.
- Tak w ogóle Kuu, to jestem Hizashi - Przedstawił się, jednak zrobił to od niechcenia.
Jeśli przyjmie jego propozycję, dzięki temu łatwiej będzie im nawiązać współpracę znając swoje imiona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 18:56

Hmm... Więc nigdy nie miał do czynienia z moją religią...
W ciągu kilku miesięcy jakie spędziła poza wioską, Kuugen nauczyła się pewnej rzeczy. Otóż po świecie chodzą naprawdę różnorodni ludzie. Mają różne kolory skóry, oczu etc. Często też bywa, że mają różne poglądy na świat i religię. Nie każdy słyszał o jej wyznaniu i bogach, a co za tym idzie nie rozumiał jak ważna jest jej pozycja. Kuu czuła się w obowiązku uświadamiać takie istoty, tak też było tym razem.
- Istnieją też bogowie ziemscy, których miejsce jest tu, wśród żywych. Mogą mieszkać w świątyniach, tak jak ja. Ale nie wiem czemu wciąż jestem tutaj... Możliwe, że mnie sprawdzają.
Zamyśliła się na chwilę. Nie wiedziała dlaczego lisi bóg nie odwiedził jej do tej pory osobiście. Zawsze starała się jak najlepiej mu służyć, więc głęboko wierzyła, że to kiedyś nastąpi. Może jeszcze na coś czeka?
- N-Nie boję się!! Niczego się nie boję, głupia wiewiórko!* - krzyknęła oburzona - T-to tylko tymczasowe zajęcie... Z pewnych powodów zostałam skazana na życie normalnego człowieka, by przeżyć. - powiedziała niezbyt głośno i niepewnie. Wyraźnie krępowała ją ta sytuacja. Źle się czuła z tym, że musi brudzić ręce uczciwą (lub mniej) pracą. - Tak czy owak, nie za bardzo rozumiem ludzi. Dopiero niedawno opuściłam mury świątyni i... - tu na moment przerwała i zamyśliła się, przyglądając osobnikowi przed nią. Właśnie zaproponował jej współpracę że będzie jej służył i wyręczał. Nie narzekała na nadmiar klejnotów, a wciąż nie do końca radziła sobie ze światem zewnętrznym. Towarzystwo mogło być użyteczne.
- Hizashi... Jestem Kuugen! Kuu-gen! Zapamiętaj to sobie, wiewiórko! Dostąpisz zaszczytu mojego towarzystwa. - Powiedziała głośno i władczo, opierając ręce na biodrach.
- Tylko nie próbuj mnie dotykać. - zmarszczyła brwi, choć nie było tego widać. - Poza tym, jak chcesz pracować w tym stanie?



*Tsundere activated
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 19:42

Hizashi nigdy nie miał do czynienia z żadną religią. Od urodzenia był ateistą a bynajmniej od czasu do którego sięga pamięcią. Jego ojciec raczej nie należał do najlepszych rodziców a na matkę chłopak nie mógł liczyć z powodu tego że umarła. Z jednej strony miał jej to za złe że zostawiła go z tym mężczyzną który nosił miano jego ojca, jednak z drugiej strony na jej miejscu też wybrał by śmierć zamiast życie u jego boku.
- Bogowie czy nie, chcę się z nimi zmierzyć. Jeśli pokonał bym boga i zajął jego miejsce wtedy czciła byś mnie Kuu - Powiedział i zaśmiał się a raczej zachichotał złowieszczo.
Nigdy jego celem nie było uznanie przez drugą osobę, jednak jej charakter sprawiał że miał ochotę trochę jej podokuczać. Jako że przekomarzanki słowne były tym, co Hizashi lubi najbardziej więc wiadomo że niepoprzestanie tylko na tych słowach.
- Niby nie boisz się niczego, ale ja widzę że jest inaczej. Boisz się tego że nie wrócisz na swój piedestałek, oraz bliskości z innymi ludźmi. Nie wiem czy boisz się tego że się zakochasz, czy też inny powód ma Twój uraz jednak wiedz że z mojej strony nie grozi Ci nic co mogło by wywołać trwały uraz na psychice - Odrzekł przystawiając się do niej trochę.
Niewątpliwie miał z tego ubaw co można było dostrzec na jego pyszczku.
- Więc skoro chcesz iść ze mną na misje, to teraz musimy udać się w jedno miejsce - Oznajmił i ruszył w tylko sobie znanym kierunku.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   03.02.16 22:01

Hizashi odważnie sobie poczynał z oblubienicą lisiego boga. Z jednej strony irytowała ją bezczelność wiewióra, ale z drugiej postanowiła go jednak wykorzystać do swoich celów. A przynajmniej tym usprawiedliwiała swoją pobłażliwość wobec futrzaka. No może jeszcze mięciutkim futerkiem i puszystym ogonkiem.
- Zuchwały jesteś, jak na przerośniętego gryzonia. Moje życie należy tylko do Kitsune-sama i to jemu całkowicie się oddałam. Nie interesują mnie ludzie, nawet ci, którzy wyglądają na zwierzęta. - w ustach Kuugen, porównanie do zwierzęcia było osobliwym komplementem, choć tylko ona tak uważała. - Poza tym, bogowie nie zniżają się do pojedynków z ludźmi...
Zwierz jednak kontynuował swoją teorię na temat Kuugen i jej relacji ze społeczeństwem. Ta słuchała tego marszcząc brwi.
- Hm. Niedorzeczne. - podsumowała odwracając głowę, kiedy ten się zbliżył, w geście całkowitego zaprzeczenia. Była pewna, że wyraźnie powiedziała, żeby jej nie dotykał, jednak on uparcie ignorował jej rozkaz.
- Jestem pewna, że wrócę i to w pełnej chwale. Lisi bóg mnie tam zaprowadzi. Ale póki co prowadź, dokąd tam chcesz iść. Tylko nie próbuj mnie zwieść, bo pożałujesz!
Kuugen postanowiła udać się za Hizashim. Nie miała w tej chwili nic innego do roboty, a skoro on zaoferował jej pomoc, to postanowiła się zgodzić. Przebywanie z człowiekiem może dostarczyć jej rozrywki, na której brak ostatnio narzekała.

z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie