IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Ogród   17.11.14 19:16

First topic message reminder :

Przez całą długość Hosenki płynie pewna rzeka wpadająca w pewnym momencie do terenu zwanego Ogrodem. Jest to wielka strefa zieleni z licznymi kwiatami oraz kilkoma altanami. Rzeka tutaj właśnie wpada do jeziorka, w centrum którego usypana jest górka z kamieni. Po niej, dzięki energii magicznej wspina się w górę aby zaraz po tym spłynąć, tworząc wspaniały, choć niewielki wodospad. Wszystkie uliczki zostały wykopane w ziemi i posypane drobnymi, przemieszanymi z wiekszymi kamyczkami, co stwarza wygodną ścieżkę. Można również tutaj usiąść pod drzewami, których liście czasami oferują nawet schronienie przed podstępnym słońcem palącym w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   25.03.15 17:03

Trystian wziął ze sobą ów sztylet, paczkę papierosów, prezerwatyw i gumy do żucia. Tak. To były bardzo przydatne rzeczy, które na pewno umilą samotne życie maga. Spojrzał się na ledwo przytomnego chłopaka po czym wziął głęboki wdech.
- No cóż... paru gości nas zaatakowało, ot tak sobie i chcieli Cię porwać. Musiałem sobie z nimi poradzić i uratować księżniczkę.- Na koniec zaśmiał się, nazywając młodziaka "księżniczką". No cóż. W sumie to trochę tak wyglądało. Użył też tego, by jakoś poprawić nastrój który powoli następował. Zaczynało być trochę ponuro i zwyczajnie zbyt poważnie. A może to tylko wrażenie maga? Po prostu był już zmęczony tym wszystkim. Naprawdę nie miał pojęcia, że cała ta misja będzie taka męcząca. I kolejny problem. Co dalej?
- Robi się późno, mieliśmy niemałe problemy z treningiem. A teraz ledwo kontaktujesz. Myślisz, że na dzisiaj już koniec?- Spytał niepewnie. W końcu poleceniem było, by ćwiczył z nim aż nie przyjdzie zleceniodawca. A tego jeszcze nie było widać. Może wkrótce nadejdzie? A może jeszcze parę godzin do tego minie? Trystian nie umiał tego za bardzo przewidzieć, więc był teraz niepewny. W końcu to jego pierwsza misja. Nie wiedział jak powinien się zachowywać na tego typu zleceniach. Co dalej robić. Szczególnie, że nastąpiły takie komplikację w trakcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   25.03.15 20:40

- No to muszę Ci powiedzieć, że ciekawie sobie wybierasz księżniczki - zaśmiał się, widocznie jego też to bawiło. Cała ta sytuacja - jeden mężczyzna ratuje drugiego wyglądała trochę pedalsko. No cóż, taki mam klimat, że biedny ratuje bogatego. Nao podniósł się do pozycji siedzącej i wyszczerzył zęby do Mooha.
- Dzięki stary, myślałam że takie chucherko jak ty nic nie umie, ale jednak się przeliczyłem - zamilkł na chwilę - cholera, stary miał rację. Mogłem się uczyć walki od bardzo dawna. Wtedy bym sam sobie poradził, a nie zachował się jak jakiś siusiumajtek. Nie no luzik, stary. Dziś sobie odpuszczę i tak nieźle sobie poradziliśmy. Serio, dzieny.
Wydawał się być zadowolony. Rozejrzał się po całym parku. Słońce powoli zachodziło, a każdy nawet najmniejszy pąk kwiatów zaczynał się zamykać. Małolaty ulotniły się z ogrodu. Wszystko powoli się uciszało na noc.  Z końcem dnia nadszedł mężczyzna ubrany w czarny płaszcz i rozpięty garnitur, ten sam który wcześniej przyprowadził tutaj Nao.
- I jak wam poszło? Mam nadzieję, że czegoś się nauczyłeś młody. Dziękuje, panu za trudy uczenia tego malucha. Proszę, oto pańska wypłata. Do widzenia, a może do zobaczenia~
Przekazał Moohowi paczuszkę z klejnotami, a sam poszedł w stronę z której przyszedł tuż za nim Nao. Chłopak odwrócił się jeszcze na chwilę.
- Do zobaczenia! - pomachał Trystanowi i razem z jego ojcem zniknęli z horyzontu.

Nagrody:  6000 klejnotów, zwykły sztylet, paczka papierosów, prezerwatyw i gumy do żucia, 900MM
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   26.03.15 3:55

Trystian wziął należną zapłatę z szerokim uśmiechem. Pierwsza jego porządnie wykonana misja. I tak ma być dalej! A jak! Trzeba sobie jakoś radzić. Pomachał w pożegnaniu i poszedł w swoją stronę, mając w myślach dziewczynkę z dawnych lat. Zaji. Tak bardzo był zniecierpliwiony na spotkanie z nią, że nie mógł przestać o niej myśleć. Wszystko do czego teraz dążył miało z nią ścisłe powiązanie. Starał się dla niej. Wiedział, że ona nie odpuściła i starała się przez te wszystkie lata. Teraz młodemu magowi nie będzie łatwo ją dogonić w umiejętnościach. Jednak ten się nie podda. Miał już zakodowane w sobie, że musi się z nią spotkać. Zmierzyć. I nie przegrać. Albo przynajmniej nie być dla niej ciężarem. Chce stać się godnym przeciwnikiem, by móc prosić o bycie u jej boku. By mieć ten zaszczyt i możliwość przebywania z nią bez obciążania jej, ani nie prosząc o ratunek. Był w końcu płci męskiej. Nie mógłby pozwolić na taką niedogodność, by kobieta go ratowała z opresji. Poza tym... pozostawała jeszcze jedna ważna kwestia. Wybór gildii. Wszędzie gdzie pójdzie jego przyjaciółka, tam pójdzie Trystian. Znajdzie w końcu swoje miejsce na ziemi i cel, dzięki któremu będzie mógł żyć pełnią życia.
Skierował się w swoją stronę, nie wiedząc gdzie trafi, nie wiedząc co napotka na swojej drodze. Po prostu, niczym kot. Łaził swoimi ścieżkami, prosząc się o następny etap w życiu. Kolejny rozdział.
- Zaji...- Wyszeptał cicho do siebie, chcąc przywołać wspomnienia, kiedy byli młodzi. Kiedy jako dziecko biegł w jej stronę krzycząc te imię i prosząc się o rozpoczęcie kolejnej przygody. Kiedyś się z nią spotka...na pewno.

z/t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   22.07.15 19:32

Gentaro dotarł na miejsce o którym mowa w zleceniu. Wielkość i wygląd ogrodu nie robił na chłopaku najmniejszego wrażenia, wkońcu wychował się w pałacu- a takie ogrody widywał codziennie. Jedyne co go zainteresowało to rzeka, która niewiadomym dla chłopaka sposobem "wspinała" się w górę.
Czarnowłosy zaczął szukać pustej altany gdzie powinien znajdować się zleceniodawca.
"Ciekawe co to będzie za człowiek, ba co to będzie za uczeń, skoro tyle ludzi go szkoliło to chyba nie jest zbyt pojętny"
I tak zamyślony spacerował po ogrodzie. Znalezienie opisanej altany zajęło mu dobre pół godziny, ale wreszcie ją znalazł. Jeżeli na miejscu był zleceniodawca chłopak przywitał się i zaczął go wypytywać o szczegóły.
-Witam pana jestem Gentaro, przyszedłem uczyć pańskiego syna walki mieczem
Czeka na odpowiedź/przywitanie
-Zanim zacznę trening mam parę pytań: ile chłopak ma lat?, czy zna postawy walki?, jakiego miecza używa?, ile trening ma trwać?, czego oczekuje pan po treningu?
"Oprócz cudów"Pozwolił sobie w myśli zażartować z niepowodzeń innych.
Jeżeli gościa nie zastał siada na ławce i zaczyna układać plan treningu.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   22.07.15 20:10

No chłopak zaskoczył nieznanego mu osobnika, po prostu trochę się zatkał. No lecz gdy przetrawił wszystkie myśli, po chwili odpowiedział na wszystko. - Witam pana, panie Gentaro. Jeżeli chodzi o trening, to proste. Prosty styl walki mieczem, używa katany. Jest na poziomie podstawowym, jakoż iż wcześniejsi jego nauczyciele nie wytrzymywali psychicznie. No mam nadzieję że tobie pójdzie lepiej, liczę na ciebie.
Odpowiedział, po czym skierował się do altany. - Niedługo przyjdzie twój uczeń. Na tym skończył mężczyzna, po czym udał się do domu. No to pozostało teraz czekać, ciekawe jaki jest dzieciak. A raczej uczeń. Po paru minutach przed oczyma Gena pojawiła się dziewczyna, no widać że była pełnoletnia. - A więc ty masz być moim nowym nauczycielem, żałosne. Ile ty masz lat?
Co prawda może i wyglądała na pełnoletnią, lecz miała koło szesnastu lat. W dłoniach trzymała dwa drewniane miecze.


--------
Wygląd dziewczyny - Click*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   23.07.15 10:11

Odszedł zleceniodawca pojawił się uczeń a raczej uczennica. Niebieskooka nastolatka.
"Hmm... to by wszystko wyjaśniało, dziewczyna - młoda, mam nadzieję, że ja nie skończę z chorobą psychiczną."
-Więc ty jesteś moją uczennicą. Może uda mi się czegoś ciebie nauczyć. Gentaro czeka chwilę na odpowiedź, albo na ciszę.
Na rozgrzewkę dziesięć okrążeń wokół altany!
Chłopak był trochę zakłopotany, wolał gdyby uczeń był uczniem i był młodszy. Czarnwłosy zawsze miał problem z dziewczynami, nigdy z żadną nie umiał znaleść wspólnego języka. Może to przez to, że niemiał matki, ale to nie ma znaczenia, to przeszłość o której on chce zapomnieć.
-Zapomniałem się przedstawić, jestem Gentaro,a ty.Tak na marginesie mam dziewiętnaście lat.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   23.07.15 18:21

- A czy widzisz kogoś innego po za mną, widać będę twoją uczennicą. Chyba że okażesz się słabszy, to role się zmienią. Odpowiedziała z grymasem na twarzy, następnie rzuciła w Gen'a drewnianą kataną.
- Chyba śnisz że będę biegać, rozgrzewkę mam już od rana. Nic innego nie robię, dlatego też teraz pokazuj mi praktyki z walki mieczem.
No dziewczyna po prostu cierpliwie czekała, wręcz jej wzrok był tak zabójczy. Nie była pewnie cierpliwą osobą, no ale to się zobaczy z czasem. Tak czy siak, postanowiła usiąść i obserwować swojego nauczyciela.
- Tyle lat i uczysz stylu walki? Ktoś chyba mnie oszukał i zapłaci za to, zwłaszcza lokaj! Było widać światełka w oczach dziewczyny, oj napaliła się na spuszczenie łomotu lokajowi. Ten akurat stał za krzakami i cały się trząsł ze strachu, oraz z uśmieszkiem. No dobra mina do złej gry.
- Nazywam się Kyoka, możesz mi mówić Kyo chan. Nie inaczej, masz tylko te dwa do wyboru. No chyba że wolisz Kyoka sama, to nawet będzie ok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   23.07.15 20:16

Złapał drewnianą katanę w prawą rękę i odruchowo wykonał skośne cięcie z góry od prawej do lewej strony. "Szkoda lokaja, chyba nie ma z nią lekkiego życia"
Prawdę mówiąc chłopak nie potrafił uczyć, sam był oporny gdy uczył się sztuki miecza ale on miał wtedy pięć lat i po czasie wiedza sama wchodziła mu do głowy, a ona pięciu lat już nie ma i jest narwana jak... on sam jeszcze kilka miesięcy temu.
-Mógłbym uczyć cię różnych technik, ciosów, bloków czy innych kroków pytanie brzmi po co?
Gen przybierał coraz bardziej mentorski ton, czy to mu wychodziło okaże się później.
-Skoro tyle miałaś nauczycieli to pewnie trochę ich znasz- możliwe, że więcej ode mnie
"Chyba lubi gdy jest w czymś lepsza"
-Ale ja byłem nauczany inaczej,mówiono mi, że walka to jedna wielka improwizacja, nic nie jest wniej pewne. To co umiesz się nie liczy musisz zaufać swojemu ciału. Musisz przewidywać co zrobi przeciwnik. A przede wszystkim musisz się wyciszyć, nie tracić zimnej krwi nawet gdy przeciwnicy cię osaczają. I pokora, której nie można się nauczyć
Gen spodziewał się teraz ataku, jeżeli dziewczyna zrozumiała aluzję więc drewniany miecz podniósł troszkę do góry, aby ewentualnie blokować ataki.
Jeżeli zaatakowała chłopak będzie blokował i odskakiwał od ciosów, a gdy ona podniesie miecz dostatecznie wysoko podetnie jej nogi i błyskawicze złapie. Jeżeli nic się niebędzie działo będzie kontynuował monolog.
-Więc to koniec suchej teorii, proszę zaprezentuj co umiesz.
Sytuacja z walką jak wyżej,tylko tutaj chłopak będzie bardziej skupiony na ruchach dziewczyny, aby dać jej ewentualnie parę wskazówek.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   24.07.15 17:09

Dziewczyna siedziała i słuchała uważnie, no lecz jej to nie zaciekawiło. Widać wolała praktykę, co zaraz pewnie pokaże.
- Nudy, każdy wie że najlepszym treningiem jest praktyka. Oblałeś pierwszy test! Powiedziała dość głośno i wyraźnie, dając do zrozumienia że się oburzyła. Wstając z ziemi, po chwili się otrzepała i sięgnęła po drewniany miecz. - W prawdziwym starciu nie ma czasu na teorię, każdy błąd może kosztować życiem Dodała, tylko że teraz w miarę spokojniej. Ustawiając broń w pozycji szarżującej, czyli na wysokości czoła i ostrzem skierowanym w Gen'a. Dziewczyna chwyciła miecz obydwiema rękami, po czym skierowała drewniany miecz na wysokość pasa. Ostrzem skierowanym do tyłu. - Zaczynajmy. Krzyknęła, po czym ruszyła w stronę Gena. Pierwszy cios skierowała ku klatce piersiowej, chciała uderzyć końcówką drewnianej broni. Jakby powiedzieć ostrzem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   25.07.15 22:06

-Wygląda na to, że ja się tu więcej naucze.
Dodał irotycznie.
-Ale twój ojciec mi za to nie zapłaci, chyba.
Pora zacząć walkę, pierwszą jego walkę od kilku miesięcy.
Ciężko odzyskać odrazu formę po takiej przerwie, ale nie można się skompromitować przed taką dziewczyną.
Chłopak przyjmuję postawę bojową, ale bez zamiaru atakowania czy blokowania, gdy Kyoka będzie w odległości ok. metra od niego
on odskakuję w prawą stronę, odbiega dziesięć metrów i czeka na dziewczynę. Gdy już będzie atakowała zacznie blokować i czasami atakuję z góry w barki oraz na wysokość nerek. Oczywiście nie za mocno, aby jej nie uszkodzić, bądź co bądź zależy mu na wykonaniu misji. Po pewnym czasie wymiany ciosów Gentaro wykonuję piruet aby znaleźć się w jednej lini z Kyo łapie ją za rękę w której trzyma broń i ją (rękę) wykręca, dziewczyna powinna wypuścić katanę z dłoni, co powinno zakończyć pojedynek.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   26.07.15 12:08

Tutaj rozmowa się zakończyła, no i niestety Gen się troszku zdziwił. Jakoż iż dziewczyna parowała wszystkie jego ciosy, oraz przebijała się przez obronę. Była dość silna i szybka, nie pozwoliła się nawet dotknąć. Co prawda walka wyglądała na równą. Gdy chłopak wykonał piruet, w tym momencie dziewczyna zaczęła się kręcić z dość dużą prędkością. Z mieczem wystawionym na wysokości głowy. Tym samym uderzając w chłopaka, odepchnęła go od siebie. Gdy przestałą się kręcić, stanęła spokojnie i znów przygotowała się do ataku. - Powiem ci coś w sekrecie... Przez chwilę napięcie było dość mocne, naglę dziewczyna opuściła broń. - Tak naprawdę szukam kogoś, kto mnie pokona. Jakoż iż nazywają mnie geniuszem stylu walki. Tss to jest nudne, mieć wielki talent. Dlatego twoim zadaniem jest mnie pokonać, nie uczyć. Dodała, następnie przyjęła pozycję obronną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   26.07.15 21:43

Tego to się chłopak nie spodziewał, ale trzeba robić dobrą minę do złej gry.
-Można było się tego spodziewać... ale koniec gadania, będę walczył jak z mężczyzną.
Tym razem chłopak ma zamiar atakować. Najpierw wykona parę zwykłych cięć aby uśpić czujność przeciwniczki. Następnie da dwa szybkie szybkie kroki do tyłu przerzuci broń z prawej ręki do lewej, która już wcześniej zaczyna atakować bez broni, po uderzeniu znowu przerzuci broń do prawej ręki i uderzy z dołu wkładając w cios więcej siły. Idąc za ciosem przed następnym atakiem się uchyla się i wyciąga miecz przed siebie aby końcówka ostrza uderzyć w jakiś czuły miecz. Sporo ryzykuję, ponieważ może stracić równowagę i się przewrócić. Po zadaniu ciosu prostuje się, staje w pozycji obronnej i czeka na następne ataki rywalki.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   27.07.15 17:22

Cała kombinacja dawała nawet dużo, co prawda dziewczyna się powoli gubiła. No lecz jakoś dawała radę, do czasu. Gdy już w końcu postanowiła odskoczyć do tyłu, tym samym gdy Gen ustawił się w pozycji obronnej. Ona sama wystawiła miecz do przodu, z lekkim uśmieszkiem na twarzy. - Nie doceniłam cię.. Rzekła, po czym z jej ciała zaczęła wylatywać czerwona energia. - ..Ale teraz nie popełnię tego błędu. Ciało dziewczyny zaczęło lśnić na biało, tym samym można było wyczuć jej energię magiczną. Po chwili świetlista postać znikła, a sama dziewczyna była w zbroi. Nie zwykłej, samurai'skiej. Czerwona zbroja z ozdóbkami, oraz do tego posiadała niezły arsenał. Cztery miecze, oraz dość sporo magicznej energii. - Teraz możemy iść na całość, przyznam tylko ty doprowadziłeś mnie do tego stanu.
Co prawda w dłoni dalej dzierżyła drewnianą katanę.
--------
Wygląd Tutututrutu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   27.07.15 21:56

"Ciekawe co ja teraz zrobię tą drewnianą kataną, chyba będzie trzeba wspomóc się magią, ale nie odrazu."
Chłopak nie widział wielu magii w swoim życiu, prawdę mówiąc widział tylko swoją. Działanie jej mocy pojął w chwilę, Kyoka może zmieniać swoje uzbrojenie, co może także zwiększać jej umiejętności.
-Ciekawa magia, więc mam pytanie: po co to całe udawanie uczennicy, mogłaś startować na jakiś turniejach, walczyć na arenach jeżeli tak bardzo Ci zależy na porażce.
Po odpowiedzi jeżeli wogóle nadejdzie rusza do ataku. Ponieważ dziewczyna ma odkrytą tylko głowę ataki będą się na niej koncentrować. Kyoka będzie zapewnie jeszcze szybsza więc ataki nie będą trafiały a Gen będzie obrywał, ale oto mu chodzi chce zobaczyć jak bardzo wzrosły jej umiejętności, nawet jeżeli to nie ma sensu, bo po co mu ta informacja? Po kilku próbach chłopak wycofuje się i decyduje się na użycie Kuli Niebios. Mag wyciąga ręce i formuję energię po kilku sekundach ją uwalnia i czeka na efekt.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   28.07.15 17:12

Walka przybierała na prędkości, zwłaszcza że dziewczyna miała teraz przewagę. Gdy Gen postanowił użyć swojego zaklęcia, tak to zrobił. Tym samym wystrzeliwując kulkę w stronę dziewczyny, no lecz ona jak każdy normalny mag. Po prostu zablokowała kulkę drewnianym mieczem, on ją wchłoną. Po czym zaczął się nagrzewać, co prawda dziewczyna na razie tego nie odczuwała. Jakoż iż miała rękawice, no to co poradzić. Ona znów ruszyła na chłopaka, tym razem jakieś sześć metrów przed nim zamachnęła się mieczem. Tym samym śląc falę energii, która właśnie zmierzała ku chłopakowi.

---
Ps: Pisz ile MM zużyłeś i odliczaj sobie od głównego.
Przykład: 3000MM - 300 MM = 2700 MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   28.07.15 23:06

Miecz wchłonął energię, no to dzisiaj nic go chyba już nie zdziwi. Zaklęcie bądź co bądź trafiło, w miecz ale trafiło, może się tak nagrzeje, że aż poparzy rękę nawet przez rękawice kto wie. Ale chłopak ma teraz większe problemy. Pierwszy wielka fala energii, mógłby zaryzykować i także spróbować zablokować to kataną, ale chłopak odskakuje, albo bardziej precyzyjnie rzuca się na ziemię nie dbając nawet oto gdzie wyląduje, byle dalej od tej fali. Gdy już uniknie ataku pojawia się drugi: jak ją pokonać? atakować z całej siły aby połamać jej broń czy może znów użyć magii.
"Jeżeli ten atak nie wyjdzie to chyba będzie koniec"
Gdy tak przez chwilę Gentaro leżał na ziemi przypomniał sobie słowa mistrza który uczył go walki mieczem, może nie są jakieś podniosłe ale może na wagę zwycięstwa: "Pamiętaj, że nie samą siłą i szybkością się wygrywa, wygrywa się sprytem, musisz rozproszyć uwagę przeciwnika, możesz obrazić jego matkę, wyśmiać jego wygląd czy rzucić w niego kamieniem, ważne tylko żeby zadziałało". A ponieważ nie widział w pobliżu kamieni postanawia użyć katany. Czarnowłosy wstaje z ziemi, ciska bronią w dziewczyne licząc na to, że spróbuje ją zablokować/ zrobi jakiś obrót czy się ją po prostu zainteresuję, od razu formuję kulę niebios i ją wystrzeliwuję, a sekundę później formuję następną i atakuje ją.
-Ciekawe czy to zablokujesz
Dorzuca po atakach i siada na ziemi ze zmęczenia.
--
Za poprzedni post 3000MM-450MM=2550MM
Ten post
2550MM-900MM=1650MM
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   29.07.15 17:25

No więc gdy Gen rzucił swym drewnianym mieczem, po chwili stworzył swą kulę. Co prawda dziewczyna precyzyjnym zamachnięciem odbiła miecz, oraz gdy tylko mogła chciała kulę. No lecz pozostało jej tylko zablokować dłonią i tak zrobiła, gdy następna kula przeleciała obok dłoni. To trafiła w brzuch, przez chwilę dziewczyna stała i się zastanawiała. - No i niby co to miało zro.... Naglę poczuła że zbroja zaczęła się nagrzewać i to dość szybko oraz strasznie, dziewczyna po chwili ogarniając sytuacje. Po prostu zaczęła lśnić, tym samym zdejmując z siebie zbroję i wracając do poprzedniego stanu.
- Rozumiem, tak więc to jest twoja magia. Dość upierdliwa. Po chwili odrzuciła też miecz, gdyż poczuła jego żar. No więc obydwoje zostali bezbronni, po czym pozostało tylko jedno. Dziewczyna usiadła sobie wygodnie, po czym spojrzała na prawo. - Walter, możesz przynieść nam coś do picia. Oraz przekąski? Spytała, mężczyzna wyłonił się zza krzaków. Po czym ukłonił. - Oczywiście panienko. Odpowiedział, następnie ruszył do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   29.07.15 22:52

"Udało się, nie przegrałem, może i nie wygrałem ale nie przegrałem."
Chłopak siedział, miał wyprostowane nogi. Oddech miał niespokojny, pierwszy raz użył tyle razy magii w tak krótkim czasie, ale nie ziajał jak pies próbował go uspokoić. Chciał z nią porozmawiać ale zdawało mu się, że coś mu ucięło język.
-Dzięki za wodę.
Powoli zaczynał z nią rozmawiać.
-Twoja magia też daje niezłą przewagę w walce z innym "miecznikiem", w dodatku gdy rywal musi walić w zbroję drewnianą kataną hehe...
Ona była inna niż te wszystkie damy dworu które znał, one nawet nie walczyły mieczem. A Kyoka w zbroi, walcząca ba mistrzyni walki, jeżeli tutaj w Fiore takie dziewczyny są codziennością to Gentaro przełamie swoją barierę w kontaktach z kobietami bardzo szybko.
-A tak wogóle kto wygrał, bo ja oceniam to na remis a ty?
--
Regeneruje mi się MM tak?
1650+500=2150
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   02.08.15 17:54

Walter ofiarował więc wodę dwójce, oraz jakieś kanapeczki. Po czym ukłonił się i odszedł, następnie zniknął za krzakami. Dziewczyna napiła się trochę wody, po czym sięgnęła po kanapeczkę. Po czym włożyła sobie kawałek do ust i zaczęła powoli jeść.
- Można powiedzieć że ta magia jest stworzona do takich walk, nie pobiera dużo magii. A daje dużo, oczywiście zbroje są drogie. Tyle tylko z minusów, a mają magiczne właściwości. Odpowiedziała, następnie skończyła kanapkę. Trochę się skrzywiła na następne pytanie, no jeżeli chodziło o to. To raczej odpowiedź była prosta.
- Możesz to nazwać remisem, lecz tak naprawdę jeszcze tego nie rozstrzygnęliśmy. Dodała, po czym znów napiła się wody i sięgnęła po kolejną kanapkę.
- Zjedz i odpocznij, niedługo zaczynamy od nowa. Rzuciła na koniec, po czym wstała i udała się do domu. - Idę się umyć. Tak więc nie minęło kilka sekund, ona zniknęła.
------------
500 mm za poprzednie i 500 teraz. Regeneracja MM.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   04.08.15 9:24

-Tylko nie myj się godzinę!
Krzyknął jeszcze za dziewczyną. Zjadł kanapkę, położył się pod drzewem i zamknął oczy.
-Będziemy walczyć tak, ona wie co spowoduje mój czar więc będzie próbowała uciekać...
Mówił do siebie, obmyślał plany, których i tak nie zrealizuje pójdzie spontanicznie, jak zawsze.
Po kilku minutach wstał wziął katanę i zaczął "walczyć" z powietrzem.
"Ciekawe z jakiego drewna są zrobione, tyle ataków wytrzymały i się nie połamały"
Nie mógł sobie znaleść miejsca po kilku chwilach wrócił pod drzewo położył się i czekał.
----
2150+500=2650
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   05.08.15 21:21

Czas mijał a dziewczyna jeszcze się nie pojawiała, można by pomyśleć że nic ciekawego się nie wydarzy. Do czasu aż pojawiła się dwójka zamaskowanych osobników, byli ubrani na czarno. Oraz nosili białe maski w kształcie jakiś zwierząt, no po prostu podejrzane typki. - To tutaj./[/b]Idę po dziewczynę ty zajmij się tym gościem.[/b] Po chwili jeden ruszył w stronę domu, natomiast drugi sięgnął po krótki miecz. Po czym skierował go w stronę Gena. - Wybacz, ale tutaj kończy się twoja przygoda. Odejdź, albo giń. No tak więc nie wiadomo kim byli ci ludzie, ale na pewno nie mieli dobrych zamiarów. Raczej na odwrót, co dobrzenie wróżyło. Tak więc co teraz zrobi nas bohater?
------
Masz jeszcze 500 MM regena.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   06.08.15 14:20

Chłopakowi ciężko było przyjąć, że jakiś gość z maską niewiadomego zwierzęcia mógł go w jakikolwiek sposób pokonać.
-Czego chcecie od Kyoki!? "Nie mam czasu na rozmowy"
Czarnowłosy wziął swój miecz do ręki(Nie ten drewniany ten prawdziwy.) i dał pierwsze i ostatnie ostrzeżenie.
-To ja Ci dam do wyboru oddaj miecz i uciekaj albo hmm... nie ma albo
Gen sądził, że wybierze wróg "albo"
"Ta walka będzie prostsza"-a przynajmniej tak mu się wydaje.
Pierwszy ruszy do ataku, lub jak najszybciej. Miecz przeciwnika jest krótszy, więc Gen będzie atakował pchnięciami. Chce jak najszybciej pokonać przeciwnika, aby pomóc dziewczynie. Jeżeli proste ataki nie zaskoczą rywala chłopak będzie próbował wybić mu miecz z rąk i powalić go na ziemię. Jeżeli go wywróci weźmie jego miecz i przybije mu ubranie do ziemi. Jeśli go pokona biegnie do domu Kyoki. ------
3000mm
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   11.08.15 18:15

[Sorry że tak długo, ale miałem jeden wyjazd i później gorąc mnie zaatakował. W ogóle jest gorąco i nie mam chęci.]

Gen rozbiegł się na przeciwnika niczym szarżujący... Karmelowy pocisk, który właśnie miał się zderzyć z rozgrzaną patelnią. Dlaczegóż to tak, bowiem przeciwnik nie był taki słaby i głupi. Żeby dać się od tak atakować. Po prostu zamachnął się swoim mieczem, tym samym wypuszczając falę powietrza. Która to zatrzymała w miejscu Gen'a, a raczej uniosła kilka centymetrów nad ziemią. Biegający w powietrzu.
- Proste, chcemy ją dla okupu.
Po chwili wyprowadzając proste cięcie, na wysokości klatki piersiowej swojej. Kolejny podmuch zmierzył ku Genowi, tym samym posyłając go w krzaki z tyłu. Nie doznał wielkich obrażeń, raczej jest trochę poobijany.
- Moja magia przedmiotu, pozwala mi dowolnie kontrolować powietrze. Znajdujesz się w mojej strefie, tak więc nie masz zbytnio szans. Odejdź.
Powiedział, po czym usiadł sobie wygodnie i zaczął spoglądać na willę obok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   11.08.15 22:12

[Nie szkodzi]
Chłopak wstał z krzaków otrzepał się i spluł na ziemię.
-Mag kontrolujący powietrze!
Krzyknął stwierdzając fakt.
Kyoka da sobie sama radę.
Mruknął pod nosem. Stał i analizował.
"Powiedział, że jest magiem przedmiotu, więc do magii musi używać jakiejś rzeczy- sądzę, że to miecz, to oznacza, że muszę go zniszczyć albo wybić. Ale jak?"
Niechciał długo stać jak kołek ruszył do ataku tym razem bardziej przemyślanym. Biegnie do przeciwnika co chwilę zmieniając kierunek aby następne "falę" powietrza w niego nie trafiły, jednak gdy jakiś atak będzie dosyć blisko Gena przeskoczy lub uchyli się przed nim. Gdy będzie przed rywalem uderza z całej siły w miecz, jeżeli go nie wybije, atakuje bez zmiany pozycji w rywala, później znów w jego miecz. Po trzech, czterech próbach odskakuje jeżeli nie wybił miecza. Gdy mu się jednak uda wybić broń używa Kuli Niebios, tuż przy nim, ryzykując, że go atak też dotknie, więc odskakuje jak najszybciej i uderza pięścią w jego głowę aby stracił przytomność, nie chce zabijać. Rusza ku willi.
------
3000-450=2550
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   20.08.15 10:29

Gen ruszając do ataku, został dość niemile zaskoczony. Dlaczego? Ponieważ nie mógł podejść do przeciwnika, wciąż używał tarczy z wiatru. Ataki fizyczne nie działały, Gen lądował tylko w krzakach. Tak więc był to dość spory problem, jakoż iż nie było jak dostać się do przeciwnika. Używając jednak swojej magicznej kulki, która poleciała powoli do przeciwnika.
- Heh naiwny.
Przeciwnik ją przeciął mieczem, co też było jego błędem. Po chwili czar zaczął działać, a osobnik wyrzucił broń na bok. Tym samym trochę się parząc i wkurzając.
Tarcza powietrza zniknęła, oraz inne nieprzyjemne wiatry. Czyżby to był jego klucz do mocy, jego mieczyk. Jak widać w końcu coś się udało.
---------
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie