IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Ogród   17.11.14 19:16

First topic message reminder :

Przez całą długość Hosenki płynie pewna rzeka wpadająca w pewnym momencie do terenu zwanego Ogrodem. Jest to wielka strefa zieleni z licznymi kwiatami oraz kilkoma altanami. Rzeka tutaj właśnie wpada do jeziorka, w centrum którego usypana jest górka z kamieni. Po niej, dzięki energii magicznej wspina się w górę aby zaraz po tym spłynąć, tworząc wspaniały, choć niewielki wodospad. Wszystkie uliczki zostały wykopane w ziemi i posypane drobnymi, przemieszanymi z wiekszymi kamyczkami, co stwarza wygodną ścieżkę. Można również tutaj usiąść pod drzewami, których liście czasami oferują nawet schronienie przed podstępnym słońcem palącym w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   21.08.15 10:12

-Heh naiwny.
Gentaro stał chwilę i chciał zabrać magiczny miecz, ale go olśniło- broń mogłaby być obłożona jakąś klątwą, która umożliwia tylko "człowiekowi w masce" dotykanie go. Więc postanowił ogłuszyć przeciwnika, nie chciał go zabijać, nigdy nikogo nie zabił, a żywy może się przydać jakimś służbom czy coś. Chłopak podbiegnie rywala i prawą dłonią w której zaciśnięty jest miecz uderzy prosto w głowę rywala. Jeżeli jeszcze stoi na nogach uderza prawym sierpowym. Oczywiście chłopak będzie starał się unikać ewentualnych ciosów rywala. Gdy przeciwnik będzie leżał na "deskach" Gentaro odrzuci jego miecz swoim w krzaki aby przypadkiem go nie znalazł gdy się obudzi. Po wszystkim ruszy do domu dziewczyny.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   23.08.15 15:34

Tak więc gdy przeciwnik został bezbronny, Gen z łatwością się z nim uporał. Teraz pozostało udać się do dziewczyny żeby ją uratować, czy też ostrzec. Udając się w stronę domu, Gen mógł zauważyć przy drzwiach rannego lokaja. Który to wcześniej przyniósł napoje itp. Co prawda nie był nieprzytomny, raczej tylko ranny. - Gentaro kun! Proszę pomóc panience, jest na górze w swoim pokoju. Tak więc tyle powiedział i leżał dalej, co prawda starając się wstać.
Na górze było słychać odgłosy walki, oraz troszkę dom zaczął się trząść. No widać dość dobra walka się tam odbywała, teraz tylko ciekawe czy nie ma więcej takich osobników. Nie wiadomo czy tylko dwójka przybyła, czy ktoś więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   24.08.15 19:46

-Leż spokojnie
Chłopak skrada się wchodząc po schodach, nie wie który pokój należy do dziewczyny więc podchodzi do tego w którym jest najgłośniej. Staję obok drzwi, słucha odgłosów walki. Kto wie może będą rozmawiać i dowie się ilu ich tam jest?
"W niezły syf się wpakowałem..."
Jeżeli żadna rozmowa się nie wywiąże, lub ewentualna się skończy chłopak próbuję otworzyć drzwi bez zadnego szmeru i wejść niezauważenie do pokoju. Jeżeli przeciwnik jest jeden wstrzymuję oddech, podkrada się ku niemu i uderza go w kark. Gdy w momencie wejścia do pokoju rywal go zauważa on biegnie z mieczem i korzystając z zaskoczenía uderza w okolicę żołądka momentalnie odskakuję i czeka na reakcję rywala oraz Kyoki. Jeżeli wrogów jest kilka przedziera się do dziewczyny staję do niej plecmi, aby miał je osłonięte i bada umiejętnosci przeciwników.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   24.08.15 21:25

Gen gdy skradał się po schodach, po chwili było wielkie bum. podłoga na drugim piętrze zawaliła się, tam samo chłopak nie miał jak się dostać na górę. No ale zaraz co się stało. Przez chwilę było troszkę dymu, lecz po chwili dało się dostrzec nieznajomego przeciwnika który leżał na ziemi nieprzytomny. Sama dziewczyna była odziana w swoją zbroję i stała trochę wkurzona z wyrazu twarzy. - Nawet prysznica nie można wziąć, chamstwo.
No więc widać na razie wszystko było dobrze, nikomu po za lokajowi. Co prawda lokaj już przyczłapał się do schodów.
- Nic panience się nie stało, dzięki bogom za to. No to teraz pozostaje kwestia, czy to już koniec? Czy może dopiero początek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   25.08.15 21:03

Chłopak otrzepał się z kurzu i usiadł na kawałku niezasypanych schodów.
-Nic Ci nie jest?
[i]"Dała sobie z nim radę sama, w sumie nie powinno mnie to dziwić, ja miałem z nią problemy a co dopiero bandyta."
-W ogrodzie leży jeszcze jeden, trzeba go związać, ten raczej szybko nie wstanie... macie jakiś sznur prawda?
Chłopak wstaje i kieruję się do wyjścia.
-Idę do ogrodu zobaczyć czy on czasem nie wstał, przyjdźcie jak będziecie mieli sznur
Gen wychodzi z domu i kieruję się w stronę miejsca jego walki.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   26.08.15 20:32

[Tylko już nie pisz takich postów jak ten wyżej, bo trochę dziwny jest :3]

Na zewnątrz było można zauważyć, że poprzedni osobnik zniknął. Tak więc było pusto, po za tym że panienka sobie poradziła z poprzednim i przy tym trochę zrujnowała dom. Było dość dobrze. No ale wracając do misji, w sumie trochę się ona zmieniła. Aż za bardzo, z treningu zrobiła się mała bitwa. Która nie wiadomo czy, się nie rozkręci. Prawdopodobnie.
Po chwili lokaj dołączył do ciebie, widać już opatrzył sobie rany. - Proszę mi wybaczyć, powinienem się z nimi rozprawić. Ale atak z zaskoczenia mnie bardzo zaskoczył. Dodał z lekkim śmieszkiem, no ale widać teraz był bardziej poważny.
- Panienka musi teraz umyć się znów, tak więc do tej pory musimy ochraniać główne wejście.
Dodał, no i po chwili jak na życzenie. Z krzaków na przeciw wyskoczyło koło pięciu przeciwników, wszyscy byli ubrani jak poprzedni. Każdy z bronią w ręku, oraz dość nietypowym sposobem stania. Wyglądali jak dałny, no nie ważne.
Lokaj zrobił kilka kroków na przód, następnie położył swoją rękę na klatce piersiowej. - Tak więc |Gen kun, ja zajmę się trzema. A ty jak możesz dwoma z lewej. Gdy skończył swoje słowa, jego ciało zaczęło nabierać muskulatury. Aż w końcu mięśnie rozerwały garnitur i trochę poszarpały koszulę. - Jare jare, znów będę musiał udać się do krawca.
Po chwili lokaj ruszył na prawo, wraz za nim trzech przeciwników. A Gen pozostał z dwoma. Którzy widać nie mieli zamiaru się bawić, pierwszy z nich zamachnął się mieczem. Oraz skierował ostrze wprost w chłopaka. Z samego ostrza wyleciała dość mała kulka ognia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   27.08.15 19:24

Gentaro nie widział potrzeby odpowiadania lokajowi, miał inne zmartwienia dwoje rywali z czego jeden jest magiem- który od razu pokazuje umiejętności. Chłopakowi przez głowę nawet nie przeszła myśl aby zablokować czar czy to ręką czy mieczem, więc robi unik i skraca dystans do rywali uważając na ewentualne ataki. Gdy będzie stał jakieś pięć metrów od rywali używa Kuli Niebios wycelowaną w w tego który nie ujawnił swojej mocy. Po tym doskakuje z mieczem w prawej ręce do maga i tnie w bark ręki w której trzyma miecz. Idąc za ciosem wykonuję cięcie z dołu skierowane od okolic miednicy do klatki piersiowej. Niezależnie czy ataki udały się czy nie Gen cofa się kilka metrów i atakuję tego drugiego też w okolicę barków. Jeżeli ten pierwszy nie doznał żadnych obrażeń i atakuję Gena chłopak wycofuję się kilkanaście metrów, jeżeli tamten "nie przeszkadza" chłopak dalej walczy z drugim.
---------
3000-450=2550
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   01.09.15 18:18

Lokaj radził sobie bardzo dobrze i nie miał zbytnio problemów, natomiast wracając do Gen'a. Który to uniknął pierwszego ataku, następnie ruszył na przeciwników. W jednego posłał kulę energii, która to miała na celu nagrzać którąś część jego zbroi lub broni. No lecz tutaj przeciwnik się wycwanił i rzucił, nożem. Który wyciągnął z kieszeni. Nóż powędrował w kulę, po czym kula w niego się że tak powiem wtopiła. Ognisty koleś cofnął do tyłu analizując całą sytuację na dwóch frontach, a ten drugi ruszył do walki z Genem. Pierwsze starcie było dość normalne, jeden atakował. Drugi natomiast bronił się jak potrafił, jedynie co zrobił Gen to ciachnięcie kawałka jego ubrania. Następnie odskok do tyłu na kilka metrów, wiadomo że walka nie będzie prosta z taką liczbą przeciwników.
- Widać to nie będzie takie proste, tak czy siak musimy wykonać zadanie. Wszyscy nie poddawać się, walczyć do końca. Powiedział tajemniczy osobnik, który mierzył się z naszym chłopakiem.

Cytat :
Misja uznana za porzuconą. Lokacja wolna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   19.11.15 19:03

W porównaniu do Magnolii, Hosenka cieszyła się bezchmurnym niebem. Mężczyźnie od razu poprawił się humor od wyobrażenia sobie jak wieczorem, po wykonanej sesji treningowej będzie mógł obserwować gwiazdy. Będzie musiał tylko znaleźć w okolicy jakieś w miarę wysokie wzniesienie z dala od budynków i innych źródeł światła. Ale to później, teraz musiał skupić się na zadaniu. Znalezienie odpowiednio opisanej altany z mężczyzną pasującym do opisu zleceniodawcy trochę mu zajęło. W końcu jednak odnalazł umówione miejsce.

Nyro Letram z Raven Tail - Przedstawił się pochylając lekko głowę na znak szacunku. Po wyglądzie kartki zorientował się iż człowiek wysyłający to zlecenie należy pewnie do szlachty, bądź przynajmniej jest zamożny. Dlatego też chłopak wykrzesał z siebie wszystkie strzępki gracji jakie tylko kiedykolwiek w nim wykiełkowały tak by przypadkiem nie rozgniewać swojego chlebodawcy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   20.11.15 21:48

Mężczyzna-zleceniodawca siedział z synem w miejskiej altanie i popijał w ciszy herbatę. Jego dziecko było około 16-letnim blondynem w charakterystycznych Isharskich szatach. Młody stał właśnie w mieczem w postawie bojowej i... medytował? Miał zamknięte oczy i niezwykle spokojnie oddychał.
Gdy Nyro zbliżył się do mężczyzn i przedstawił, ojciec spojrzał na niego od stóp do głów i wstał z siedzenia. Pochylił na krótką chwilę głowę by odwzajemnić szacunek i podrapał się po brodzie w zamyśleniu. Wyglądał na zmartwionego i lekko zaskoczonego. Zbliżył się do Kruka i lekko ujął jego ramie. Przytknął sobie palec do ust i lekkim pchnięciem wskazał by przejść się po parku. Wyglądało na to, że nie chciał przeszkadzać potomkowi w treningu czegoś...
Gdy już oddalili się i stracili altanę z wzroku mężczyzna zatrzymał się przy wysokiej kępie dzikiej róży. Pochylił się by powąchać jeden z kwiatów i delikatnie go zerwał wraz z kawałkiem łodygi. Ponownie skierował się do Nyro i rzekł głosem doświadczonego wojownika LINK:
- Zwę się Olgierd Gerr Burboom. Mój syn - Hibiskus - potrzebuje treningu walki mieczem. Jednak, ty nie wyglądasz mi na profesjonalnego nauczyciela, a ja... powiedzmy poszukuję niekonwencjonalnej metody działania. Wielu utalentowanych rycerzy, szermierzy i magów próbowało nauczyć go techniki i sztuki walki. Bez skutku. Może jakaś wersja treningu poprzez instynkt by go czegoś nauczyła... - przemówił zleceniodawca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   20.11.15 22:43

// Jezusie nazareński Neony nie wysyłaj mi żadnych gameplayów z Serca z Kamienia proszę! Jeszcze nie grałem :(

Chłopakowi nie spodobał się ten gest z położeniem ręki na ramieniu. Nyro nie lubił gdy ktoś tak niezapowiedzianie i nagle ingerował w jego przestrzeń. Cóż jednak mógł poradzić? W końcu "klient nasz pan". Przed wyruszeniem głębiej w park zdążył jeszcze zwrócić uwagę na chłopaka i jego dość dziwną postawę.

Z początku Nyro nic się nie powiedział. Powoli trawił każde słowo. Jeśli przez instynkt Olgierd rozumiał niebezpieczeństwo to faktycznie, człowiek najszybciej uczy się walczyć jeśli coś zagraża jego życiu. Instynkt samozachowawczy napędzany adrenaliną całkowicie przejmuje kontrole a ciało działa niemal automatycznie. W ciągu swoich podróży, jeszcze zanim wstąpił do Raven Tail chłopak kilka razy przeżył coś takiego. Takie doświadczenie zapada w pamięć jak żadne inne. - Rozumiem, że chce Pan zainscenizować jakąś niebezpieczną sytuację z Pana synem w jej epicentrum? - zaczął powoli w miarę jak przechadzali się po parku - Takie doświadczenie, oczywiście zgrabnie zrealizowane, z pewnością otworzyło by chłopakowi oczy na przydatność szermierki i szeroko pojętych umiejętności walki. - Gdy to powiedział, zorientował się iż zleceniodawcy mogło wcale o to nie chodzić. Nauka poprzez instynkt w końcu może odnosić się do wielu różnych technik nauczania. Nie mógł jednak cofnąć czasu, także oczekiwał już tylko na odpowiedź Olgierda
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   21.11.15 11:25

Gomennasai Nyro ;_; chodziło mi tylko o głos Olgierda brzmiącego jak Olgierd...



Olgierd spojrzał z charakterystycznym, lisim uśmiechem na Nyro. Kiwną z zadowoleniem na zakończenie jego wypowiedzi i uniósł zerwany kwiat do góry, za wysokość wzroku maga.
- Niektóre kwiaty są piękne i cieszą oko. Kiedyś jednak coś je zaczęło atakować... Choroba, zwierzęta, ludzie. Instynkt wyrobił w nich broń - kolce. Niepozorny kwiat, a potrafi zabić... Tak tez powinno być z moim synem. Nasza rodzina jest znana z ukrytych talentów magicznych, ale do czasu, aż on nie rozpozna swojej mocy, musi umieć się bronić. Skoro cię nie poznał i nie wie, że jesteś na moim zleceniu, to możesz pobudzić w nim instynkt do walki i nauki.
Olgierd postawił kwiat łodygą na dłoni i gdy wspominał po raz ostatni o instynkcie kwiat nagle wystrzelił kolcami gdzieś w bok. Widać miało to jakiś wpływ z magią faceta. Po momencie jednak kolce na kwiatku wyrosły z powrotem.
- Powierzam ci zadanie nauczenia go walki. Pozostawiam ci dowolność w metodzie. jutro ma on wyruszyć samotnie do wioski na równinach. proponowałbym ewentualną zasadzkę wtedy. Jeżeli potrzebujesz do tego jakiś środków finansowych, to mogę zaoferować kilka tysięcy klejnotów poza nagrodą dla ciebie. Jednak... Nie próbuj mnie oszukać, magu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   21.11.15 20:12

A więc jednak o to mu chodziło. Nyro poczuł się trochę zbity z tropu. Szczególnie, gdy zauważył ten dość niecny, lisi uśmiech na twarzy Olgierda. Który ojciec chciałby zorganizować pozorowany zamach na własne dziecko? No nic. Zlecenie to zlecenie. Jego zadaniem nie było kwestionować motywów zleceniodawcy tylko brać się do roboty.

Mag odszedł na kilka kroków od rozmówcy i wpatrując się w niebo z dłońmi złożonymi za plecami zaczął opracowywać szkic planu. - Czy ta droga jest ruchilwa? I czy syn będzie podróżował z jakąś ochroną? - Ostatnie czego potrzebował to nieznajomy bohater utrudniający mu zadanie - Potrzebowałbym kogoś kto by z cienia ubezpieczał pańskiego syna. Jeśli chodzi zaś o fundusze, musiałbym zaopatrzyć się w jakieś przebranie i broń do wykonania zlecenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   21.11.15 22:12

Zleceniodawca przeanalizował zarys planu maga i mrukną mądrze.
- Hibiskus ma skierować się pieszo wraz z przyjacielem. Droga prowadzi przez polany porośnięte wysokimi trawami i krzewami, więc byłoby się gdzie ukryć. Problem może być z jego towarzyszem, gdyż nie jestem w stanie określić jego umiejętności.
Mężczyzna wyciągnął z kieszeni płaszcza niewielką lakrymę obitą złotymi obręczami. Dał ją Hyro w dłoń i z uśmiechem dodał szybko.
- Skieruj się do pobliskiego warsztatu Burboom, na tamtym skrzyżowaniu. Pokazując tę lakrymę dostaniesz dostęp do specjalnych usług zbrojmistrzów Hosenki. Jest to dość ekskluzywna forma pomocy, więc nie wybierz czegoś głupiego. Niestety dodatkowej "obstawy" i ubezpieczenia nie jestem w stanie ci zapewnić.
Po tej wypowiedzi Olgierd wskazał dostrzegalne za drzewami wyjście z parku. Kilkanaście metrów od tej bramy znajdywał się sklep "Burboom i robisz BOOM". Budynek ten wyglądał bardziej na niewielki spożywczak, jednak wewnątrz stała ośmioosobowa obstawa uzbrojona w lakrymowe kostury oraz sprzedawczyni. Na wystawach oraz w gablotach widać było wiele różnych broni.

bez z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   23.11.15 19:01

Nyro ujął lakrymę w obie dłonie, gdy odbierał ją od Olgierda. Złote refleksy odbite od obręczy mieniły się na powierzchni kryształu. Lakryma nie była duża, lecz z pewnością była sporo warta. Za samo złoto, które posłużyło do wykonania tych obręczy mag z powodzeniem mógłby sobie kupić nie jeden obiad. Gdy, zleceniodawca wskazał mu położenie sklepu nie pozostało mu już nic więcej niż tylko pożegnać się i udać do wskazanej lokalizacji.

Z pewnością ośmioosobowa straż robiła wrażenie. Zbroje i broń wyglądały na jakość najwyższego rzędu. Takie opancerzenie nie powinno mieć kłopotów z przetrwaniem nawet najpotężniejszych zaklęć typowego maga. - Witam, przede wszystkim chciałem zapytać o taką broń, która eliminuje przeciwnika z walki nie raniąc go. - towarzysz Hibiskusa był największą niewiadomą, którą trzeba było się pozbyć już w pierwszych sekundach "napadu". - Następnie chciałbym przejrzeć miecze jedno i półtora ręczne oraz ochronne szaty z chustami przystosowanymi do warunków pustynnych - Kończąc wyjął lakrymę, którą dostał od Olgierda i postawił na ladzie kwitując to szerokim uśmiechem - Wybieram się do Dessierto i chce być dobrze przygotowany - od momentu wejścia do sklepu starał się wyjść na podekscytowanego, co nota bene przy obstawie wewnątrz i tym co mógł zobaczyć w gablotach nie było trudne. Miał wyglądać na naiwnego podróżnika, może łowcę skarbów przygotowującego się do kolejnej wyprawy. Czas wydusić z siebie ukryty talent aktorski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   23.11.15 20:29

Kobieta spojrzała na Nyro z pewną dozą ciekawości i pożałowania w jednym. Jego talent aktorski był na tyle mocno ukryty, że nie udało mu się wykrzesać z niego nawet iskry. Cóż poradzić? O ile ekscytacja asortymentem sklepu była prawdziwa o tyle sylwetka "naiwnego podróżnego" nie wyszła najlepiej.
- Wedle regulaminu serii naszych sklepów powinnam najpierw Pana przywitać, jednak regulamin zaznacza też potrzebę sprawdzenia każdego podejrzanego zachowania... A Pan wygląda dziwnie... - jej głos był dość prześmiewczy, ewidentnie ironizujący jego aktorstwo. Sprzedawczyni jednak schyliła się i przestawiła coś pod ladę, czego efektem było wysunięcie z blatu lakrymowego panelu kontrolnego. Rudowłosa coś na nim kliknęła i umieszczona za jej plecami gablota została zastąpiona inną - Jak może szanowny Klient od Pana Olgierda zobaczyć, mamy tu profesjonalne wyposarzenie bojowe. Bogactwo asortymentu naszego lokalu nie jest ukazane w całości na tych ścianach, a Pan jako powiernik Pisanki, może ujrzeć magazyn i wybrać z niego oręż. Niestety nie produkujemy "broni bezpiecznej", a co za tym idzie, pierwsze Pana pytanie jest bezcelowe. Mam jednak nadzieję, że Pan zechce zajrzeć ze mną do wnętrza sklepu i wybrać bądź ocenić nasze zasoby.

Jeżeli Nyro zgodzi się zejść ze sprzedawczynią na niższe piętro lokalu, ujrzy wielki magazyn pełen różnych, także tropikalnych oręży. Jeżeli masz jakąś grafikę broni, którą chciałbyś posiąść na czas fabuły - wklej do posta i opisz że ją ujrzałeś gdzieś w zasobach. Rudowłosa cały czas podąża obok ciebie, a magazyn jest pełen lakrymowych działek i magicznych golemów uzbrojonych w garłacze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   24.11.15 21:35

Może... Może... Może... Ehh... Nie. Jednak nie. Po minie ekspedientki Nyro poznał iż ten mały fortel całkowicie mu nie wyszedł. Nie pozostało już mu więc nic innego niż całkowicie przestać aktorzyć. Uśmiech momentalnie zniknął mu z twarzy, a samo usposobienie powróciło do normalnego leniwo-znudzonego stanu. Już miał spróbować przekonać dziewczynę, iż jednak faktycznie wybiera się na ekspedycję tyle, że w inne miejsce, gdy ujrzał jak ta schyla się a potem przełącza sklep w tryb VIP.

No no. Bogaci faktycznie mają lepiej - skwitował całą scenę w swoim stylu. Po chwili przyglądania się wyposażeniu jak dziecko zabawkom Nyro przywołał się do porządku i zaczął przeglądać rzędy mieczy, toporów czy buław już bardziej profesjonalnym okiem. - Czyli rozumiem, że żadnych usypiających strzałek, czy rzutek u was nie znajdę? Trudno. Poradzę sobie i bez tego. W takim razie wezmę ten półtora-ręczny  miecz, ze złotą rękojeścią. - Tu wskazał na konkretny egzemplarz, który mu się spodobał. Broń wyglądała na elegancką ale zarazem taką o praktycznym ostrzu, które z powodzeniem posłuży do cięć, pchnięć i bloków jeżeli będzie trzeba.


// środkowy miecz z twojego obrazka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   24.11.15 23:18

Kobieta wyciągnęła ostrze i podeszła z nim do jakiegoś naściennego skanera. Przyłożyła jego rękojeść do urządzenia. Słychać było delikatny trzask, a po oddaleniu oręża dało się dostrzec niewielki krąg magiczny i dodatkową lakrymę. Uśmiechnięta sprzedawczyni wyprowadzając Nyro z magazynu wytłumaczyła pokrótce:
- Jest to nasza firmowa metoda zabezpieczenia własności wypożyczonej. Lakryma, którą otrzymał Pan od Pana Olgierda, upoważnia do wyniesienia dowolnego przedmiotu na czas wykonywania zlecenia bądź inny okres potwierdzony umową licencyjną. Jeżeli minie czas wykonywania zadania lub spróbuje Pan ukraść tę broń... ujrzy Pan nasz system zabezpieczeń. Osobiście bym tego nie radziła.
Ostatecznie dwójka ludzi dotarła ponownie na podstawowe piętro sklepu. Kobieta ponownie aktywowała pan sterujący i przemieniła witrynę na "tańszą" wersję. Przynajmniej na taką wyglądała. Ciekawe ile taki mieczyk kosztuje bez VIP... oraz ile jest faktycznie wart...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Liczba postów : 172
Dołączył/a : 28/04/2015

PisanieTemat: Re: Ogród   25.11.15 19:20

- Jak to? To ten miecz jest tylko wypożyczony?! - Oburzył się chłopak słysząc słowa ekspedientki - Myślałem, że dokonuję zakupu - dokończył przypatrując się klindze. Naprawdę spodobał mu się ten miecz. Miał nadzieję, że uda mu się go wynegocjować jako bonus po wykonany zadaniu, a teraz raczej nie było na to szans. Cóż poradzić takie życie. Biednemu zawsze szczotka w tyłek i piach w oczy. Innych stać na takie rzeczy, a ty człowieku rób za cudaka za pieniądze. Maga ciekawiła jeszcze faktyczna cena takiej zabawki, jednak po krótkim namyśle uznał iż ta wiedza mogłaby go przyprawić o ból głowy. Gdy wszystkie formalności zostały załatwione Nyro podziękował i żegnając się wyszedł ze sklepu. Czas udać się na trakt znaleźć jakieś dogodne miejsce na zasadzkę.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t786-nyro-letram
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   01.02.16 23:23

- Trochę szacunku dla bogów, wy niewychowane szczury! - warknęła Kuugen, idąc wzdłuż uliczki. Miała zły humor - jak zwykle zresztą. Kto by nie miał, gdyby był otoczony przez jakąś bandę idiotów, nie mających za grosz szacunku do jej majestatycznej osoby. Kilka miesięcy już minęło od kiedy grupa jakichś imbecyli pozbawiła ją świątyni i niewolników wyznawców, a wciąż nikt nie chciał zrozumieć dlaczego powinien bić jej pokłony i słuchać rozkazów. Nawet idiota powinien wiedzieć, że bogów należy czcić. Najwyraźniej biedna Kuu trafiała na wyjątkowo ciężkie przypadki. Jeden z takich przypadków zepsuł jej właśnie humor... jeszcze bardziej. Gdyby tylko nie był takim kretynem i widział co się przed nim dzieje, być może nie dotknąłby jej czcigodnego ubrania swoimi plugawymi łapami. Kto wie co nimi wcześniej dotykał?! Tak czy owak, za to świętokradztwo Kuugen poczęstowała go solidnym ciosem dużej i groźnej miotły, która w tej chwili wisiała sobie spokojnie na plecach. Być może dlatego niektórzy ludzie przyglądali się jej zaskoczeni, zupełnie jakby było to coś nadzwyczajnego. Kuugen tego nie rozumiała. Nieszczęśnik uciekł, zanim zdążyła się rozkręcić i rozładować wściekłość, stąd jej pogorszony nastrój.
- Ech... - westchnęła ciężko, poprawiając lisią maskę na twarzy. Często się przesuwała, ale mimo to, Kuu czuła się o wiele bardziej komfortowo mając ją na twarzy. Sfrustrowana kopnęła kamień, który miał czelność leżeć na jej drodze.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 0:29

Hizashi po udanej misji wybrał się na małą wycieczkę po Fiore. W swojej wiewiórkowej postaci zwracał uwagę ludzi jeszcze bardziej niż normalnie co go niezbyt dziwiło, jednak bardzo irytowało. Spacerując po ogrodzie Hosenki gdzie to jest pełno ludzi, a przede wszystkim dzieci jego zirytowanie sięgnęło zenitu. Wyciągnął swój pistolet i strzelił kilka razy w powietrze.
- Nie widzieliście nigdy ludzkiej wiewiórki cholerne mieszczuchy?! Zapraszam do lasu! Tam spotkacie nie tylko takie magiczne istoty! - Wrzasnął zdenerwowany.
Ciężko mu było przyzwyczaić się do tego wyglądu, jak również do tej strasznej jazdy na orzechy która cały czas za nim chodziła. Nie zwracając uwagi na otaczających go ludzi pokicał do najbliższego drzewa. Wspiął się na okazały dąb po czym zaczął szukać na nim żołędzi jednak wszystkie te które znalazł nie nadawały się do spożycia.
- Cholerna urna! - Wrzasnął jeszcze raz trzymając w łapkach przedmiot.
Nie wyrzucił go, i raczej tego nie zrobi. Po czymś takim zabierze go do domu i zrobi z niej jakąś doniczkę lub wazon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 1:05

Kuugen usłyszała jakiś huk. Nie spodobał jej się, bo przywykła raczej do ciszy. W końcu każdy bał się otworzyć gębę w jej obecności, by nie dostać cierniowego klapsa. Czyżby to ten kamień? Nie spodziewała się, że wyda z siebie tak donośny odgłos. Wiedziała, że jest wspaniała i w ogóle, ale żeby ciskać kamieniami jak z karabinu?
Szybko opuściła ją ta myśl, a to dlatego, że była przekonana, że kopnęła tylko jeden. Nawet jeśli walnął rykoszetem w czyjś głupi łeb, to nie wydałby takiego dźwięku. Kuu jest mądra, więc wie. Poza tym, ktoś zaczął się drzeć w tym samym momencie, to też szybko wydedukowała, że to jednak nie ona jest jego sprawcą. Po chwili hałas ustąpił, to też dziewczyna ruszyła dalej. Zeszła nieco z głównej trasy, bo miała dość oglądania ludzi. Po chwili jednak poczuła, że coś spadło jej na głowę. Powoli podniosła dłoń i wyciągnęła z włosów dębowy listek z przyczepionym doń orzeszkiem. Przez chwilę przyglądała się mu nieruchomo, a na ziemię zaczęły spadać kolejne liście. To nie była ta pora roku, zresztą dębowe liście nie spadają tak łatwo. W dodatku miała wrażenie, że coś trzęsie gałęźmi.
- Co do....? - zmarszczyła wściekle brwi, choć nie było tego widać pod maską.
Powoli podniosła głowę by zobaczyć, co za stworzenie miało czelność zrobić zamach na jej nieskazitelną fryzurę.
- He? - trzymała głowę w górze jeszcze przez jakiś czas. Zawsze miała raczej dobry wzrok, ale teraz potrzebowała chwili by wszystko jakoś sobie przetrawić. Na drzewie siedziało jakieś zwierzę. Chyba... a może nie zwierzę? Mogła przysiąc, że przed chwilą wydało z siebie ludzki odgłos.
- Ej! Złaź stamtąd! - powiedziała surowym tonem, zgniatając w ręku liścia z jej głowy.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 1:14

Hizashi siedział tak sobie na drzewie kiedy to do jego wrażliwszych jeszcze niż teraz uszu doszedł krzyk. Dochodził spod drzewa i był raczej kobiecy. Wystawił łepek zza konara na którym siedział i spojrzał na dół. Rzeczywiście, na dole stała kobieta która z jakiegoś powodu się denerwowała. Wiewióro-Hiz zeskoczył z drzewa i stanął przed nią.
- Jakiś problem? - Zapytał a jego ogon przez wzgląd na wiatr i swój puchowy "charakter" połaskotał ją pod nosem.
Stał tak i patrzał na nią. Wydawała mu się dziwna, bo w sumie normalni ludzie nie chodzą raczej w maskach wtedy kiedy nie ma karnawału ani innych zabaw tego typu. Obszedł dziewczynę dookoła oczywiście cały czas w większym lub mniejszym stopniu ocierając się o nią swoim puchatym ogonkiem.
- Hmmm - Stanął w miejscu i zaczął się zastanawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 1:53

Dziwne stworzenie zeszło na ziemię,  tak jak mu rozkazała. To już było obiecujące, a przynajmniej póki się nie odezwał....
Rozważania na temat gatunku musiały zaczekać, ponieważ były ważniejsze sprawy na ten moment. Zwierz odezwał się jakby rozmawiał z jakąś zwykłą dziewuchą, a nie Kuugen-sama. Mało tego, zaczął machać jej ogonem przed nosem i przyglądać się jej szlachetnej posturze. To było niedopuszczalne. Odruchowo machnęła ręką odsuwając od siebie puszystą kitkę. Nie tolerowała dotyku innych ludzi, więc zrobiła to bez zastanowienia, choć dotyk mięciutkiego ogonka nie należał do złych. Wypracowała sobie ten nawyk przez lata spędzone w świątyni.
- Jeszcze się pytasz? - warknęła oburzona, wysuwając do przodu dłoń i podstawiając mu ją niemal przed nos. Na środku leżał sobie żołądź, który właśnie spadł jej na głowę. - To się stało! - dodała, patrząc mu prosto w pyszczek, choć tego nie widział. Od czasu do czasu zerkała też na ogon. Trudno było nie patrzeć na niego, skoro ciągle machał jej nim przed nosem. W ogóle zauważyła, że jest raczej dziwny.
Obleciała go wzrokiem z góry na dół i z dołu do góry. Powtórzyła tę czynność kilka razy, a mimo to nie zdołała przypomnieć sobie, by kiedykolwiek widziała podobnego stwora. Ni to zwierzę, ni to człowiek. Choć zawsze lubiła zwierzęta, bo były znacznie mniej denerwujące niż ludzie, to nie mogła jakoś rozgryźć tego osobnika.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Ulubiona para (oficjalna)
Liczba postów : 472
Dołączył/a : 16/07/2015
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Ogród   02.02.16 2:07

Kiedy odtrąciła jego ogon owinął go sobie wokół pasa. Wyglądało to trochę jak taki puszysty pasek jednak przynajmniej nie denerwował ani jej, ani jego. Widząc że wyciąga dłoń w jego stronę zaczął się zastanawiać co to może być, jednak gdy dostrzegł żołędzia lekko oklapły mu uszy.
- Jest niedojrzały, sama możesz go sobie zjeść - Powiedział patrząc gdzieś w bok.
I to po to go zawołała? Aby pokazać mu niedojrzałego żołędzia? Przecież to było bez sensu.
- A tak w ogóle po co nosisz tę maskę? Też jesteś jakimś potworem czy coś? - Zapytał nie zastanawiając się nad konsekwencjami.
W sumie widział tą miotłę którą nosiła na plecach jednak nawet przez chwilę nie pomyślał że w niedługim czasie może nią dostać. Hizashi podrapał się po podbródku i wyciągnął łapki aby zdjąć jej to z twarzy.
- No już, spokojnie. Pewnie nie jest aż tak źle - Powiedział patrząc na nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1191-hizashi-sena
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie