IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dzielnica Targowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Dzielnica Targowa   17.11.14 22:21

Dzielnica Targowa zajmuje spory obszar miasta na którym znajdują się same sklepy, liczne bazary oraz targowiska. W tym miejscu, można zakupić niemal każde towary te za zagranicy jak i te produkowane w różnych częściach Królestwa Fiore.

Obecnie dzielnica targowa jest miejscem, gdzie zjeżdżają się ze swoimi towarami kupcy z całego świata. Stała się ona prawdziwym centrum handlowym przynoszącym kolosalne zyski Królestwu Fiore.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   07.12.14 21:30

Zatrzymawszy się w jednym ze skromnych hotelików, czy też raczej ośrodków, w których można znaleźć niewiele więcej niż łóżko (fundusze na noclegi były niewielkie) Bitter postanowiła uzupełnić zapasy żywności, której po długiej podróży już nieco ubyło i... przejść się po sławnej na całe Fiore handlowej dzielnicy miasta Crocus, gdzie to - podobno - można kupić zupełnie wszystko, bez żadnych wyjątków. Wiadomo, jak to kobieta, Bitter zakupy lubi i po prostu nie mogła się oprzeć, by nie zarezerwować sobie jednego całego dnia specjalnie w tym celu. Już wchodząc na pierwszą z handlowych uliczek była zupełnie zachwycona bogactwem i różnorodnością sprzedawanych tu przedmiotów i jak zaczarowana wpatrywała się w co ciekawsze z nich. Większości z nich nigdy przedtem nie widziała na oczy, dlatego też chłonęła nowe obrazy jak gąbka. Jej wzrok szybko przyciągnął spory tłumek, który zbił się ciasno wokół jednego ze stoisk, jak się zdawało - ze słodyczami. Dziewczyna z doświadczenia wiedziała, że taki stan rzeczy może zapowiadać tylko jedno.
Niesamowitą promocję.
W takich chwilach zdecydowanie należało błogosławić niewielki wzrost i niesamowitą siłę przebicia łokci. Choć nie wiedziała, po co się przepycha, to instynkt mówił jej, że powinna, a wręcz musi to zrobić. Instynkt się nie mylił. Natrafiła na ostatnią paczkę oryginalnych cukierków ziołowych z ziół prosto z lasu Waas. To podobno najlepsze cukierki w Fiore, choć ona sama nigdy ich nie próbowała - po pierwsze, niemalże niemożliwym było je dostać w Erze i okolicach, skąd pochodziła, a i tak jeśli już się pojawiły, to kosztowały tyle, że Bitter od samego patrzenia na nie doznawała wyrzutów sumienia. Tym razem było inaczej. Ostatnia paczka, ogromna promocja. Dziewczyna złapała opakowanie z ogromną siłą chwytu i obiecała sobie, że nikt inny z tego tłumku go nie dostanie. Ta paczka należy do niej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   07.12.14 23:07

Jako że czas na to pozwalał, a w gildii nie było misji interesujących chłopaka to stwierdził, że przyda mu się mała podróż. A gdzie? Do Crocus mianowicie. Traf chciał, że idąc sobie ulicą akurat trafił na jakieś zbiegowisko...przy straganie? Czyżby mieli tam coś ciekawego? Ash podszedł bliżej, a gdy zorientował się co jest powodem zamieszania... Jego źrenice rozszerzyły się lekko ze zdziwienia. Cukierki z Waas! I to po jakiej cenie! Zaczął przedzierać się przez tłum. Fakt, że miał na plecach przyczepiony miecz, a z kołczana wystawały łuk i strzały był bez wątpienia przydatny. Tak samo jak kilka celnie wymierzonych kopniaków i uderzeń łokciem. Ludzie zdenerwowani obracali się do niego, ale szybko spuszczali wzrok widząc że mają do czynienia z uzbrojonym typem. Bo i kto wie co takiemu strzeli do głowy? Po chwili dotarł do samego straganu i chwycił paczkę cukierków..jednocześnie z jakąś niską dziewczyną. I co teraz? Chłopak westchnął cicho, jego oczy błyszczały jak lód.
- No to mamy problem panienko. Jak rozumiem też masz ochotę na te cukierki, co? - przyjrzał się jej uważniej nie popuszczając chwytu na paczce. Nie pozwoli sobie jej wyrwać. Zauważył że dziewczyna była całkiem ładna... - Co panienka powie na to, że zapłacę za paczkę i podzielimy się zawartością po połowie?
Ezra posłał jej lekki uśmiech. Chciał spróbować tych cukierków, już wieki ich nie jadł. Jednocześnie uznawał fakt, że dziewczyna chwyciła je równo z nim.
- Albo wiesz co? Tak ślicznej dziewczynie oddam nawet...65%! Co ty na to?
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   07.12.14 23:27

No tak. Oczywiście, że musiała się pojawić jeszcze inna osoba, która będzie miała ochotę na tę paczkę cukierków. Niestety, tym razem Bitter nie mogła podać argumentu, że złapała paczkę pierwsza, bo sama nie potrafiła stwierdzić, kto był pierwszy. Czas pomiędzy tymi chwytami na pewno można było mierzyć jedynie w ułamkach sekund. Dziewczyna czując czyjąś rękę na SWOIM opakowaniu cuksów spojrzała na rywala z zaciętym wyrazem twarzy. Może jest mała, drobniutka i wygląda jak siksa, ale nie odda ich tak łatwo! Już miała warknąć bojowo, kiedy konkurent wysnuł propozycję. W tym momencie zaciętość zamieniła się w podejrzliwość.
-Bajerujesz mnie, koleś. - odpowiedziała, wyrażając swoje podejrzenia. Chociaż ładne miał błękitne patrzałki i uśmiechał się miło, to nie mogła mu ufać. Nie w sprawie cukierków. Nie w sprawie TYCH cukierków.
-Możemy się podzielić, ale ja nie puszczę tej paczki. Nie ufam ci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   08.12.14 22:56

Ezra uśmiechnął się zawadiacko do niej i wyszczerzył kiełki.
- A czy to dziwne że chłopak chce nieco popodrywać piękną dziewczynę?
Chłopak westchnął cicho. Cóż, spodziewał się takiej reakcji, widać było że tamta jest gotowa zabić za te cukierki... No, może lekko przesadzam. Ale nie za bardzo...
- No dobrze... W takim razie stój sobie tutaj grzecznie i nie uciekaj. - chłopak puscił paczkę, a potem odliczył potrzebną kwotę i zapłacił sprzedawcy. Przy okazji załatwił tez dwie małe sakiewki by było gdzie przechować te ziołowe cudeńka.
- Panienka pozwoli... - podał jej dłoń, tak jak uczono go na dworze. - Czas udać się w spokojniejsze miejsce i podzielić łupem. Miło poznać tak ładną, chociaż zadziorną istotkę. Pragnę wyrazić uznanie za niezwykle skuteczne użycie łokcia. Moje żebro zapamięta że jest to przerażający przeciwnik z jakim nie warto walczyć. Nazywam się Ash Ezra.
Chłopak zaśmiał się wesoło.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   08.12.14 23:11

Taki podrywacz. Bitter w sumie była szczęśliwa, że ktoś docenił jej urodę, ale obawiała się, że może być to jedynie chęć dostania tych cukierków tylko dla siebie. Wyraz nieufności zniknął więc z jej twarzy dopiero wtedy, gdy zauważyła, że chłopak faktycznie płaci za cuksy i - co jeszcze lepsze - rzeczywiście ma ochotę się z nią podzielić. Nie mogła więc uciekać, czuła, że jest mu coś winna. Chociażby tą chwilę rozmowy. Jak wielką suką okazałaby się, gdyby kazała mu zapłacić za coś, co sama zwinęła? Nie, ona nie nadaje się na kradzieja. Uczciwa z niej istotka.
-Wybacz mi, że byłam niegrzeczna, ale po prostu muszę spróbować tych cukierków. Ostatnio jadłam je wieki temu. - odpowiedziała z przepraszającym wyrazem twarzy, chwytając jego rękę. Po konflikcie nie było już żadnego śladu. - I moim łokciom też musisz wybaczyć. Mam nadzieję, że nie zrobiłam ci żadnej krzywdy? Możesz mnie nazywać Bitter. Albo Bitter B. Albo B. Ewentualnie BiBi. - słowa wypuszczała z siebie w zadziwiająco szybkim tempie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   09.12.14 22:54

- Rozumiem. Nic dziwnego, nie ma lepszych od nich. A przynajmniej ja się z takimi nie spotkałem. - posłał jej lekki uśmiech wyprowadzając z tłumu. Poruszył barkami chcąc lepiej rozłożyc ciężar na plecach.
- No to teraz musimy się zastanowić gdzie by podzielić łup. Szczerze mówiąc to jestem tu przejazdem i nie zdążyłem jeszcze rozejrzeć się po okolicy. Jakieś pomysły?
Zerknął na nią udając że przygląda się terenowi. No no... Wcześniej nie zwrócił na to uwagi, ale teraz stwierdził że jest jeszcze ładniejsza niż sądził. No no, co za energiczna osóbka... Ash zaśmiał się i puścił do Bitter oko.
- Masz aż takie dziwne imię że go nie podajesz? A może jesteś poszukiwana za serię zuchwałych napaści ze szczególnie okrutnym użyciem łokci?- rzucił mimochodem wesołym tonem. - W takim razie niech będzie...hmmm...BiBi jeśli ci to nie przeszkadza.
Nagle złapał się za bok, a jego twarz wykrzywił grymas bólu. Opadł na kolana.
- A-ah... J-jak boli... Chyba umieram... - w jego głosie słychać było ból. W większości był tam co prawda tłumiony słabo śmiech, ale i ból tam był! Nie był temu winny że kiepski z niego aktor. Nie wytrzymał długo i zaśmiał się na cały głos. A potem wstał z klęczek, otrzepał spodnie i z zawadiackim uśmiechem rzucił do niej:
- Może mnie opatrzysz? Hahahahaha~
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   09.12.14 23:21

Oczywiście, Bitter jest bardzo ładna! Szczególnie dla panów pedofilów - metr pięćdziesiąt wzrostu, dziecinna buźka, ogromne, niewinne oczęta i piegi zdecydowanie dodają jej uroku. Dobrze przynajmniej, że z kształtu już trochę bardziej przypomina kobietę niż dziecko, nie chciałaby być pytana o rodziców, gdy ubierze się nieco mniej skromnie. Chociaż i tak przy kupowaniu alkoholu ciężko jej objaśnić sprzedawcy, że tak na prawdę ma 19 lat.
-Ja też jestem tu w celach bardziej turystycznych... - odpowiedziała mu, rzeczywiście rozglądając się po okolicy. Nie udając, nie miała w zwyczaju tak dokładnego oglądania swoich rozmówców. Już na początku zauważyła, że chłopak ma w sobie trochę uroku, nie musiała na każdym kroku się o tym upewniać.
-Moje imię jest idiotyczne i problematyczne, nie lubię go, więc nie używam. - objaśniła prosto. Wszystko zawierało się w tych słowach, dalsze dygresje uważała za zbędne.
Po obserwacji - nie oszukujmy się - nieco żałosnego pokazu aktorskiego Ash'a, postanowiła sama zażartować. Zrobiła minę psychopatycznej pielęgniarki i zacierając ręce odpowiedziała: Zaczniemy od znieczulenia chloroformem, później może uda mi się skleić jakiś skalpel, zbierzemy ci żebra do kupy... - przez chwilę patrzyła przed siebie nieobecnym wzrokiem, jakby wyobrażając sobie z satysfakcją całą operację, po czym zaśmiała się głośno, swoim niesamowicie charakterystycznym osiołkowym śmiechem.
-Na pewno chcesz, żebym cię opatrywała? - śmiejąc się miała nadzieję, że Ash jej nie zawtóruje, gdyż wiedziała, że jej śmiech jest zaraźliwy i to bardzo. Nie raz udało jej się nakręcić spiralę śmiechu, po której brzuch bolał ją przez kilka dni. Dlatego też, śmiała się tylko momencik, by zaraz wcisnąć Ashowi paczkę w ręce, krzyknąć triumfalnie: - TAM! - i wskazując znajdującą się parę metrów dalej ławeczkę właśnie zwalnianą przez pewną starszą panią popędzić w jej stronę, robiąc po drodze gwiazdę. Sama radość!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   11.12.14 22:16

Ash obserwował Bitter chcąc odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie...ile ona może mieć lat?! Żeby nie wyszło na to że zarywa do dziecka... Co prawda jej kształty wskazywały raczej na to, że jest niską kobietą, ale kto tam wie... Wysłuchał jej "psychopatycznej" kwestii.
- Hmmm... Dałaś mi nieco do myślenia. O ile ten skalpel brzmi nieciekawie, to chloroform zabrzmiał bardziej interesująco... - rzucił szczerze z zaciekawioną miną. - Jakiś fetysz?
Ezrę rozbawił śmiech BiBi. Doprawdy...co za radosna osoba. Poczuł że poprawia mu się humor i mimowolnie się uśmiechnął patrząc jak dziewczyna robi gwiazdę. Nadal się uśmiechając podszedł do wskazanej przez nią ławki.
- Niegrzeczna z ciebie osoba. A co jeśli zrobiłbym tak? - uniósł paczkę cukierków do góry, tak że nie miała szans ich dostać, a potem na jej oczach zjadł jednego. - Wspaniały smak~
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   11.12.14 22:38

Dziewczyna spojrzała na chłopaka, niby to podejrzliwie.
-Nie masz przy sobie chloroformu, prawda? - zapytała z lekko zmarszczonymi brwiami. - To jest podobno najskuteczniejszy sposób na podryw. Działa zawsze. "Przepraszam, czy ta chusteczka pachnie pani chloroformem?" I laska jest twoja. - mówiła, teraz już z uśmiechem. Taki mini sucharek.
No niestety, ale po wyglądzie BiBi zdecydowanie ciężko jest określić jej wiek. Żeby się dowiedzieć musiałby chyba zapytać, a to przecież nie po dżentelmeńsku. Kobiet nie pyta się o dwie rzeczy - o wiek i o wagę. Chociaż swojej wagi Bitter się nie wstydzi. Całe 42 kilogramy!
-Pewnie zrobiłabym... to! - Bi w związku z tym, że jest mała, zawsze ma pomysły na zniwelowanie różnicy. Nie pierwszy raz ktoś stroi jej tego typu żarty. Tym razem wyjście z sytuacji było jednak wyjątkowo proste, bo przecież stali przy ławeczce. Wystarczyło jedynie na nią wejść, co dziewczyna zrobiła, sięgając w stronę cukierków. - A, i uznałabym, że jesteś nie mniej wredny niż ja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   11.12.14 22:56

- Heh... - chłopak zareagował szybko. Oplótł dziewczynę w pasie wolną ręką i zestawił z ławki, a potem odsunął się od niej. - I co teraz?
Przy tych słowach włożył do ust drugiego cukierka i posłał jej łobuzerski uśmiech.
- Oddam ci resztę jeśli odpowiesz mi na jedno pytanie... - puścił do niej oko. - Jako że kobiet o wiek się nie pyta... W którym roku się urodziłaś BiBi?
Cóż, trzeba sobie radzić jak można... Wprost się jej przecież nie spytał, prawda?
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   11.12.14 23:40

O nie nie nie, tak to być nie będzie. Ash za bardzo próbuje cwaniaczyć, zjada cukierki nie pozwalając Bitter spróbować! Na dodatek gra nieczysto uniemożliwiając jej własne manewry. Ale spokojnie, kobieta zawsze ma swoje sposoby. Pierwszy - rozpłakać się. Niby skuteczność wysoka, ale nie każdy zrozumie cel, no i można zostać uznanym za głupią płaksę. Drugi - strzelić focha, ale tutaj efekty są podobne jak w przypadku płaczu. A jeszcze jeden, najbardziej pasujący Bitter, wykorzystamy teraz.
Mean mode activated!
-Więc to jest tak, jak policzysz sobie całeczkę nieoznaczoną z trzech do potęgi trzeciej, dodasz do tego cztery całki z niewiadomej, odejmiesz całeczkę z osiemset czternastu, dodasz szesnaście, odejmiesz całkę z pierwiastka z sześćdziesięciu czterech i pominiesz stałą C, wynik odejmiesz od obecnego roku i wynik to będzie rok, w którym się urodziłam!
Jak się bawimy, to się bawimy. On zadał pytanie, które było formą pytania o wiek. Więc ona udzieliła odpowiedzi, która była formą przekazania tego wieku. Szyfry? Okay, komu łatwiej to rozszyfrować?
Chwilę później znowu się zaśmiała (osiołkiem) i odpowiedziała już normalniej.
-No dobra, wiem, że może ciężko w to uwierzyć, ale mam 19 lat. A teraz proszę, daj mi cukierka, bo nie wytrzymam dłużej patrzenia jak sam się nimi zajadasz! - wyciągnęła rękę do góry i skoczyła kilka razy koło chłopaka starając dobrać się do paczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   12.12.14 0:13

Ezra zamrugał szybko kilka razy. Ale że...co? Nic nie zrozumiał z jej potoku słów, mówiła za szybko. Musiał mieć bardzo skonfundowaną minę. Uniósł brew do góry. No! Na szczęście dziewczyna odpowiedziała normalnie. Chwycił jej wyciągniętą rękę i okręcił nią jak w tańcu i nagle przyciągnął do siebie tak że miał usta przy jej uchu.
- To było złośliwe, wiesz? Ale lubię ciekawe osoby, a ty wydajesz się być jedną z nich.
Wsunął jej w pyszczek cukierka zanim zdążyła mu odpyskować. Może i było to nieco niegrzeczne, ale nie mógł się powstrzymać, przypominała mu małe zwierzątko. Z rodzaju tych puchatych i tętniących energią. Poczochrał lekko jej włosy, a potem wcisnął jej w łapki paczkę z cukierkami i usiadł na ławce.
- Potraktuj to jako prezent. Z godnie z tym co obiecałem, cała reszta dla ciebie.
Uśmiechnął się do niej ciepło i spojrzał w niebo z nieobecnym wyrazem twarzy. Wyciągnął przed siebie rękę i poruszył palcami delektując się wiatrem przelatującym mu przez palce. Kiedyś... Kiedyś wiatr był mu bardzo bliski. Ale kiedy to było? Nie potrafił sobie przypomnieć. Potrząsnął lekko głową.
- Ładny mamy dzisiaj dzień. Powiedz BiBi, znacz dobrą karczmę w okolicy? Muszę wynająć pokój na noc.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   12.12.14 14:02

Miał usta przy jej uchu? He he, więc musiał się porządnie schylić. Generalnie, to Bitter była mocno zaskoczona takim obrotem (spraw), a gdy jeden z cukierków wylądował w jej ustach, była już kompletnie zdezorientowana. Potarganie włosów przeważyło szalę.
-Hej, ja nie jestem dzieckiem! - rzuciła, jednak jej słowa były nie do końca zrozumiałe, ponieważ miała cukierka w ustach. Ale matulu, jakie to było dobre. Te cuksy smakowały dokładnie tak, jak to sobie zapamiętała z dzieciństwa, nie bez powodu w głowie ciągle miała to, że są to najlepsze cukierki w Fiore. Choć więc powinna się pogniewać na chłopaka za takie poufałości, to nie mogła, biorąc pod uwagę jak trafiony zrobił jej prezent.
-Na prawdę chcesz mi je oddać? - zapytała jeszcze dla pewności, nie dowierzając w swoje szczęście.
Usiadła koło niego na ławeczce, po czym wpakowała sobie do ust jeszcze jednego cuksa, zanim całkiem skończyła pierwszego. Ciężko było się powstrzymać.
-Ja wynajmuję sobie pokój u miłej kobiety, zdaje się, że ma więcej miejsc. - odpowiedziała, wskazując ręką pewien budynek w oddali. I tak ledwie było go widać. - Ale standard nie jest zbyt wysoki... - dodała, przypominając sobie z jaką dworskością zwracał się do niej Ash. Cóż, na pewno był bardziej nadziany niż ona, ale przecież nie znała ani jego, ani wymagań, jakie mógł mieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.12.14 14:06

- Tak, nie żartuję. Weź je. Miło mi się z tobą rozmawia, więc z chęcią ci je podaruję. - Ash uśmiechnął się do Bitter i wstał z ławki. Spojrzał w kierunku budynku o którym mówiła dziewczyna.
- Cóż, skoro ma wolne miejsca, to z chęcią skorzystam. A co do standardu. Cóż, jakoś wytrzymam jeśli w zamian będę mógł cieszyć się towarzystwem pewnej małej, złośliwej, ale jednak uroczej osóbki. No i nie przesadzajmy, korona mi od tego nie spad- - urwał i pomacał się po głowie, a potem puścił jej oczko. - Chyba gdzieś ją już zgubiłem... A nie! Sprzedałem żeby stać mnie było na cukierki! To co, masz jakieś plany na dzisiaj? Oczywiście nie zmuszam do przebywania ze mną, ale byłoby miło. Powiedz...jadłaś już obiad? Jeśli nie, to z chęcią ci go postawię, a jeśli tak...jest jeszcze kolacja, prawda?
Ezra wyszczerzył się do niej wesoło. Zapowiadał się dzień pełen zabawy.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.12.14 15:37

W sumie to smutek, bo dziewczyna chciała przez cały dzień chodzić po targowej dzielnicy i robić zakupy, a tu chłopakowi zachciało się postawić jej obiad. Sympatyczny był, przystojny, nawet trochę szarmancki, i kupił jej cukierki, jak więc mogła odmówić? A w sumie... na zakupy można ruszyć innego dnia. Dzisiaj już i tak pewnie upolowała najlepszą z promocji. Cukierki za darmo z facetem do towarzystwa na popołudnie w pakiecie!
-No dobrze, niech będzie. Coś by się zjadło... ale ej, nie musisz za mnie płacić! - odpowiedziała na zaproszenie. W sumie to brzmiało to jak randka, chłopak płaci za dziewczynę, ale jak tak pomyśleć, to mogły pojawić się wątpliwości co do decyzji. Najpierw obiad, później pewnie trochę gadania, parę drinków... i każdy wie, jak to się kończy, biorąc pod uwagę, że będą nocować w tym samym miejscu! O nieeee, Bitter musi się pilnować. - Tylko pytanie kolejne, gdzie ten obiad można zjeść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   20.12.14 20:13

- Hmmm... Skoro naprawdę nie chcesz to mogę nie płacić. Chociaż wychowano mnie w przekonaniu że to mężczyzna powinien zapłacić, kiedy zaprasza gdzieś dziewczynę. Jednak rozumiem że może wywołać to dyskomfort. - Ash posłał jej ciepły uśmiech. - I oczywiście...jeśli masz już jakieś plany to nie będę nalegał. Wiem że wyskoczyłem z tym nagle. Nie chcę żebyś poczuła się zobowiązana za te cukierki, chodzi mi tylko o zabicie czasu. Wydajesz się być...energiczną osobą. Jeśli więc masz już jakieś plany, to mogę poczekać, prawdopodobnie będę nocował we wskazanym przez ciebie miejscu. No i muszę jeszcze potrenować.
Ezra skinął lekko głową wskazując na miecz i łuk na plecach. Przydałby mu się niezobowiązujący pojedynek.
- Nie wiem... Może coś wpadnie nam w oko po drodze. Jeśli wiesz, to może mi powiesz...nie znasz żadnego maga? Chciałbym się z jakimś spróbować.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   21.12.14 14:39

-Dobra dobra, spokojnie już. - rzuciła, przerywając jego wypowiedź. Dobrze, że zrobiła to pod jej koniec, przynajmniej usłyszała, czego chłopak dokładniej chce. - Ustaliliśmy, że idziemy na obiad. Jestem w stanie za siebie zapłacić, ale jeśli ty czujesz taką potrzebę, to nie będę ci odbierać tej możliwości. - tu wyszczerzyła ząbki w szerokim uśmiechu. No co poradzić, że krucho z kasą. Ta podróż trwa już za długo, dziewczyna miała nadzieję dużo wcześniej znaleźć jej cel.
- A jeśli później jeszcze będzie ci się chciało jeszcze trenować, to służę pomocą. - tu skłoniła się demonstracyjnie, jakby ukazując, że to ona jest tym magiem do pojedynku, którego on szukał. - Tylko musisz wiedzieć, że łokcie nie są moją główną bronią. - tu puściła do niego oczko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   08.01.15 22:40

Chłopak dosyć mocno się zdziwił, ale nie dał tego po sobie poznać. Więc Bitter jest magiem?! Miał nadzieję, że nie jest z wrogiej gildii, nie miałby teraz najmniejszej ochoty jej krzywdzić. Polubił ten mały wulkan energii.
- Z chęcią skorzystam. Mogę liczyć na to że pozwolisz mi wymasować miejsca które ci poobijam spuszczając ci łomot? Jeśli tak to chyba wiem gdzie celować. - wyszczerzył się do niej łobuzersko. - Tym lepiej dla mnie. Nie miał bym szans w starciu z tak potężną i skuteczną bronią jak twoje łokcie!
Ezra zaśmiał się wesoło i poczochrał Bitter po głowie.
- A więc chyba czas poszukać czegoś do zjedzenia. Słyszałem że niskie dziewczyny potrafią dużo zjeść, ponoć potrzebują energii na prawienie złośliwości...
Ostatnie zdanie rzucił przez ramię ruszając leniwym krokiem przed siebie, Widać było że specjalnie ją prowokuje do kolejnego starcia.
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   09.01.15 17:34

Może Bitter się pomyliła, ale wydawało jej się, że przez chwilę widziała zaskoczenie na twarzy chłopaka. Nie podejrzewał, że ona też może być magiem? Zaskoczył się pozytywnie, czy wręcz przeciwnie? Wyglądał, jakby ta pierwsza opcja była właściwa - nie odmówił pojedynku, a nawet wyraził entuzjazm! Lepiej niech uważa, żeby to ona nie musiała później masować jego, bo nie będzie jej się uśmiechało to robić!
Ash wywołał zdenerwowanie, jednak wcale nie tym, co powiedział, a tym co zrobił. Chyba nie dowiedział się jeszcze, że włosy to rzecz święta, dla każdej dziewczyny. Nie wolno ich potargać! Kiedy tylko to zrobił, rzuciła mu spojrzenie kipiące żądzą mordu.
-Nie ruszaj włosów. - syknęła z nienawiścią, by zaraz potem z pełnym uśmiechem odpowiedzieć na docinki, którymi próbował zakłócić jej wieczysty spokój - A masz rację, wcinam jak głupia. Dlatego właśnie ciężko mnie wykarmić. Będziesz miał dzisiaj przed sobą ogromne wyzwanie. - tu uśmiechnęła się szelmowsko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.05.15 16:03

Syrenka, dosłownie oraz w przenośni ponownie zawitała w stolicy Fiore. Taka to już jej przypadłość, nawet jeśli siedziba gildii Mermaid Heel znajduje się spory kawałek. Już jakiś czas należy do gildii, ale w rzeczywistości nie czuje się jak jej część. Od samego początku nie była jakoś specjalnie otwarta na inne członkinie. Co ją podkusiło by dołączyć właśnie do nich? Myśl, że przebywanie wśród samych kobiet zmieni nieco jej nastawienie do... wszystkiego. Nie wiele się zmieniło, może nawet i na gorsze? Część bywa poza gildią, aby się wyrwać lub na jakiejkolwiek misji. Dało by się nawet zauważyć, że szału nie ma jeśli chodzi o różnorodność misji. Byleby trochę dorobić.
Jak już była w mieście to oczywiście musiała odwiedzić dzielnicę targową, nie kupuje, ale raczej się przygląda lub słucha jak to za pomocą różnych sztuczek sprzedawcy wciskają co się da turystom. Mieszkańcy już wiedzą jak sobie radzić i wiedzą gdzie najlepiej kupować, a gdzie nie. Kasumi przemierzała główną ulicę tej dzielnicy gdzie się roiło od ludzi, przestrzeń spora to chociaż było czym oddychać i swobodnie się rozglądać dookoła. No tak, rozglądanie, nie raz nie dwa poczuła na sobie podejrzliwe spojrzenie. Jak zawsze nie jest mile widziana, ale niech z tym żyją, aż w końcu dadzą sobie spokój. Zatrzymała się przy stoisku z owocami i warzywami, zakupiła sobie dwa jabłka. Ruszyła dalej jedząc jedno z nich. Tak soczyste, że sok polał jej się po brodzie i musiała się trochę wytrzeć.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.05.15 16:37

Cóż to był za wspaniały dzień na spacer! Nawet te obskurne i brudne alejki, które pospólstwo nazywało targiem nie budziły takiej odrazy jak zwykle. Merkuriusz, widocznie wyróżniając się z tłumu nie tyle ubiorem co sposobem chodu. Był wyprostowany, jego krok był sprężysty ale jednocześnie dało się dojrzeć w nim, że każdy mięsień jest gotowy zareagować w mgnieniu okiem, szedł pewnie przed siebie odtrącając co zbyt nachalnych żebraków.
Uwagę mężczyzny przykuły piękne owoce, same z siebie mówiły "zjedz nas", co też uczynił kupując pęczek winogron, pozwolił sobie nawet na zakup karafki wina, bądź co bądź podłej jakości, ale nie zawsze można liczyć na produkty godne jego podniebienia.
Zmęczony pochodem jak i uderzającym odorem potu i brudu, który rozprzestrzeniał się z ciał ludzi, których mijał, Merkuriusz postanowił nieco odsapnąć, w oddali znajdowała się samotna ławeczka ustawiona w cieniu jakiegoś drzewa, była idealna jako miejsce na odpoczynek.
Nieśpiesznie podążył w jej kierunku, zagryzając winogrona oraz popijając wino, starannie byleby się nie poplamić.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.05.15 16:54

Nie chciała jeszcze bardziej się upaćkać sokiem, wszystko zaczęłoby się lepić. Tego uczucia kobieta wprost nienawidzi, jakby była brudna, tyle, że tego brudu nie dostrzega. Jabłko trzymała w dłoni nadgryzioną stroną do ziemi, by jeszcze bardziej nie zaczęło cieknąć po rękach. Nie chciała wyjść na osobę pozbawioną kultury i na środku ulicy zacząć się wycierać rękawem. Jak już to było tak bardzo konieczne to wolała iść tam gdzie nikt raczej nie zwróci na to kompletnie uwagi. Skierowała się bardziej na pobocze, wtedy zauważyła mężczyznę, który pił sobie wino w samo południe w publicznym miejscu. Gdyby był ubrany inaczej pomyślałaby, że to jeden z wielu żebraków i meneli, którzy się tutaj kręcą każdego dnia prosząc o jakąkolwiek kwotę. Osoba interesująca, nie przewidziała tego, że ktokolwiek tutaj jeszcze wpadnie jej w oko. W takim sensie, że wiele ludzi tutaj już zna z twarzy i nikogo nowego nie za często tutaj poznaje. Podeszła bliżej do ławeczki, na której siedział
-Przepraszam, czy ma pan może małą chusteczkę do użyczenia? Nie sądziłam, że te jabłka mogą być, aż tak soczyste- spytała prosto z mostu. Ewentualnie na tym cała rozmowa się skończy, jeśli powie, że takowej nie posiada. Przytaknie głową i po prostu by odeszła dalej, jakoś sama sobie z tym poradzi, jak zazwyczaj to bywa w jej przypadku. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna? Z wdzięczności uśmiechnęłaby się delikatnie
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.05.15 17:12

Już miał zasiąść na wygodnej ławce, wcześniej oczywiście wcześniej oczyszczając ją odpowiednio.
Jednak jego uwagę przykuł kobiecy, dość interesujący i ponętny głos, odwrócił się w stronę kobiety, nie wypada zwracać się do kogoś stojąc bokiem, prawda? Właścicielka głosu okazała się równie urodziwa jak on sam. Miała bladą cerę, co nie powinno być możliwe patrząc na ostatnie, słoneczne dni, jej nogi uruchamiały wyobraźnie na najwyższych stopniach, była zgrabna, jednak wypełniona w miejscach do tego przeznaczonych.
Poprosiła go o chusteczkę, brakiem manier byłoby odmówić tak urodziwej damie.
Merkuriusz odłożył karafkę na ławkę, koło niej starannie położył laskę, której głownię zdobiła, piękna, lwia głowa.
- W tym mieście owoce posiadają najwyższej klasy. - Powiedział wyciągając chusteczkę wyćwiczonym gestem z wewnętrznej kieszeni marynarki. Była to biała, materiałowa chustka z wyhaftowaną złotą głową lwa. Podał ją dziewczynię uginając przy tym kark.
- Z tego co widzę, nie tylko owoce. - dodał uśmiechając się delikatnie, równie wyćwiczenie jak wcześniejszy gest.
- Merkuriusz Parr, miło mi poznać
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   13.05.15 17:26

Tyle szczęścia, mężczyzna okazał się łaskawy dla Kasumi. Może nie tyle co łaskawy, a był w posiadaniu chusteczki, której to nie bał się dać na małą chwilę.
-Dziękuję bardzo. Tak, w rzeczy samej - odpowiedziała z delikatnym uśmiechem. Odłożyła woreczek, w którym miała jedno jabłko zsuwając go z nadgarstka na ławkę, by wziąć od niego chusteczkę. Trzymając ją w jednej ręce dostrzegła na niej wyszytą głowę lwa. Dziwny zbieg okoliczności, że taka również znajdowała się na trzonie jego laski? Raczej nie bardzo, coś w tym musiało być. Gdy usłyszała jeszcze skierowany w jej stronę komplement jej policzek lekko się zarumienił, przynajmniej ten bardziej widoczny, którego nie zasłaniały płatki kwiatu na oku.
-Em..Dziękuję - odpowiedziała lekko speszona, by jakoś zasłonić rumieniec zaczęła wycierać brodę, kawałek szyi i dłoń, w której trzymała nadgryziona jabłko. Lekko pochyliła głowę by uniknąć tego widoku dla mężczyzny, który przedstawił się jako Merkuriusz.
-Kasumi, również mi miło - odpowiedziała unosząc głowę do góry - Zapewne nie jest pan z tego miasta - zasugerowała się tym, ze nigdy wcześniej jego osoby, nigdy wcześniej nawet nie mijała. Oczywiście mogło to być mylne, w stolicy żyje wiele ludzi i zawsze ktoś przybywa bądź ubywa.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dzielnica Targowa   

Powrót do góry Go down
 
Dzielnica Targowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Dzielnica Rzemieślnicza
» Ulica czerwonych latarni
» Dzielnica Gion Kobu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Crocus-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie