IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala główna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Sala główna   05.11.14 22:54

First topic message reminder :

Całkiem spora, równie wysoka sala zapełniona stołami jest pierwszym "przystankiem" po wejściu do gildii. Na przeciwko, znacznie dalej od wejścia znajduje się scena już przez nikogo nie pielęgnowana. Od czasu, gdy Mirajane nie jest w gildii nikt nie ma odwagi, aby pokazać swój talent. Nikt prawdopodobnie też go nie ma. Przed sceną znajduje się sporo miejsca dla obserwujących dawne występy gwiazdy. Zazwyczaj przy stolikach siedzą osoby popijające złociste procenty, a gdy już się zbierze przy jednym większa grupka, starają się jakoś obmyślać plany dotyczące następnych poczynań pozostałych w kwestii pobieranych misji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Sala główna   01.04.15 23:17

-Coo tu się dzieje?- Wycharczałem cicho i pomasowałem swoją twarz. Wszyscy widocznie odetchnęli z ulgą, że się podniosłem. Pewnie mieli zagwozdkę nad tym jak mnie pochować. Hmm, a może chcieli mnie zjeść? Kto ich tam wie. Pomachałem głową na prawo i lewo, a następnie przystąpiłem do wymiany zdań z tym starcem. Gdy skończyłem swoje zdanie, do gildii weszła kolejna postać. Odwróciłem łeb w jej stronę i rozdziawiłem paszczę. Wydobył się z niej cichy jęk, a może to było ziewnięcia? Dziewczyna nie była zbyt wysoko, ale miecz na jej plecach już wydawał się ciekawy. Zagadnęła coś o zabawie i tak dalej. Przed chwilą była tu rozróba, a teraz mają się bawić jak rodzina, na imieninach u cioci? Spojrzałem po wszystkie. Wyglądali na szczęśliwych i zadowolonych. Nagle staruszek wydarł swoje gardło. Nie musiał długo czekać na odzew swoich kompanów, wszyscy ryknęli równo i wesoło. Gdzie nie gdzie słychać było oklaski, gwizdy... Spuściłem łeb i rozmasowałem kark. Od czasu do czasu pochylałem się do przodu, przez to, że każdy klepał mnie po plecach. Odpowiadałem im radosnym śmiechem i skinieniem głową. Teraz przyszła kolej na starca. Nooo za długo to on sobie nie pogadał o pieniążkach, ponieważ został uciszony kuflem od piwa. Hmmm ciekawy sposób. Zaśmiałem się głośno i otarłem oczy, z łez szczęścia.
-Hmmm, znak gildii no tak. Zapomniałem, że każda grupa ma swój własny znak.- Poskrobałem się po rudej czuprynie, a po chwili podwinąłem prawy rękaw bluzy. -Może być tutaj i w sumie można zaszaleć... Niech będzie różowy.- Wskazałem palcem ramię. Nie mam pojęcia co mi strzeliło z tym kolorem... Widocznie jeszcze jestem zamroczony od ciosu łopatą. Łooo sparing tak wcześnie? Wyrzuciłem głowę za siebie tak, aby widzieć dziewczynę odwróconą o 180 stopni. Uśmiechnąłem się do niej i pomachałem. -Cześć Shun jestem i chyba mistrz chce naszej walki?- Głowa wróciła na swoje normalne ułożenie, a sam zeskoczyłem ze stołu. -W sumie czemu nie? Chyba, że masz coś ciekawszego do roboty.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.04.15 0:28

Przez moment Norie przeszedł dreszcz strachu wzdłuż kręgosłupa, kiedy mistrz gildii spiorunował ją spojrzeniem, ale po chwili wrócił jej fason patrząc na to jak współtowarzysze się cieszą. Zastanawiała się tylko co to za skrawek papieru, który mistrz dał stworkowi. Czyżby sekretny list miłosny? A może coś pokroju „no nie… kolejna puszka w gildii”. Podbiegł do baru, czyli może to coś związanego z barem? Jak… dzisiaj świętujemy, wynieś z piwnicy beczki najgorszego piwa i daj tym łapserdakom? Albo wręcz odwrotnie, wynieś najlepsze piwo i daj im za darmo. No cóż, nie była na tyle długo by móc ocenić jak bardzo hojny jest mistrz gildii, dlatego wstrzymała się przed osądem. Zwłaszcza, że pomysł zabawy przeszedł z warunkiem braku awantur. Tego chyba może pomóc dopilnować, a głos starca był naprawdę imponujący i donośny. Pewnie mógłby w wojsku wygłaszać przemówienia bez lakrymy wzmacniającej głos.
Tak oto legendarna atmosfera Fairy Tail rozlewała się po pomieszczeniu na jej oczach. Nie trzeba tu nawet wspominać, że sama była uradowana jak dziecko z tego powodu, bo wszakże tak właśnie wyobrażała sobie tą gildię. Miejsce wyglądało jak pobojowisko i pewnie była tu wcześniej niezła imprezka, jednak… raczej patrząc po tym jacy przejęci byli stawiała, że jakaś awantura była. No cóż przyjmowała gratulacje, klepanie po plecach jak i również odwzajemniała się z tym. Z klepaniem i gestami przyjacielskimi, a nie gratulacjami. Oczywiście posyłała stałą wiązankę podziękowań i ukłonów, ale mniej formalnych niż dama dworu czy rycerz. W końcu teraz nie była paladynem, a osobą prywatną, członkinią gildii. Nie można być 24/7 paladynem, w końcu kiedyś trzeba się rozerwać.
Zauważyła tamten lecący kufel i przekrzywiła głowę nieco na słowa osoby, która ją rzuciła. Sama Norie parsknęła śmiechem na całą tą sytuację. Wyglądało to jakby osoby w gildii były mniej więcej równe sobie podczas zabaw. Nie panowała tu chyba żadna hierarchia jak w wielu gildiach o których czytała. Chociaż… jeśli to nie był żart to czy mistrz gildii był skąpy albo chciwy? Będzie to musiała przy najbliższej okazji sprawdzić.
W tym momencie również i oczy Norie się zaświeciły na to magiczne słowo, brzmiące lepiej niż garnek ze złotem na końcu tęczy. Sparing, czyli okazja do treningu i zaciśnięcia więzi z drugą osobą, wszakże gdzie lepiej poznaje się kogoś jak nie przy wymianie ostrzy oraz tym tańcu zwanym walką? Na dodatek miały walczyć dwie nowe osoby, co jedynie było na plus bo gildia mogła się przekonać na co ich stać, a zatem również nabrać do nich nieco zaufania. Spojrzała na mistrza, a potem na rudzielca, który się przedstawił.
- Witaj Shun. Jestem Norie i z chęcią przyjmę to wyzwanie – pokiwała głową z uśmiechem i ściągnęła miecz z pleców, trzymając go w jednej ręce. Stała w miarę luźno na lekko ugiętych kolanach – Raczy nam mistrz posędziować? – zapytała spoglądając na mistrza i kręcąc sobie z wolna po boku mieczem kółka w powietrzu, by po chwili w pełni skoncentrować się na potencjalnym przeciwniku. Jednak po chwili sobie o czymś przypomniała. Podeszła do jednego ze stolików i położyła na nim torbę ze swoimi rzeczami. Szkoda, by się zniszczyła i jeśli ktoś tam siedział to poprosiła ładnie się uśmiechając by przypilnowali rzeczy, gdyż są dla niej cenne. Po chwili wróciła do poprzedniej pozycji. Ponownie ugięła kolana i lekko się pochyliła, drugą rękę powoli kładąc na klindze miecza. Nie planowała od razu używać magii, gdyż ta wyczerpywała jej organizm i to bardzo. Zresztą przeciwnika trzeba najpierw poznać i ocenić jego możliwości. Nie planowała atakować pierwsza, a zwyczajnie przejść do obrony i wykorzystać swoją broń jako tarczę, by zbijać nim ewentualne ataki lub zwyczajnie ich unikać. Normalnie jeśli trwałby pojedynek ze zwykłym człowiekiem to pewnie by poprosiłaby o miecz dla niego, jednak była w gildii magów, a magowie jak wiadomo bardzo rzadko potrzebują jeszcze dodatkowego oręża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.04.15 21:24

- Oczywiście, że będę sędziował. W końcu reszta tutaj jest zbyt pijana by myśleć racjonalnie. - odpowiedział dziewczynie mistrz patrząc po członkach gildii siedzących i stojących w pomieszczeniu. Nikt jednak nie przejął się specjalnie jego słowami tak jakby było to coś normalnego. - Relek gdzie moje piwo! - krzyknął zaraz na przekór swoim słowom, a zaraz pojawił się przy nim ten sam mały, czarny potworek niosąc na plecach kufel piwa, który zaraz uniósł się ręką mistrza do jego ust.
- Hola, hola młoda damo. Czy to miejsce wydaje Ci się mało zniszczone? - wyskoczył nagle mistrz przy czym mało co nie udławił się pitym piwem, widząc, że Norie przyjmuje postawę bitewną. - Wynocha na zewnątrz. Tam się możecie okładać do woli. Oczywiście o ile czegoś nie niszczycie. Każde uszkodzenie bramy, fasady budynku czy fontanny pokryjecie z własnej kieszeni. - powiedział po czym podniósł łopatą Relka i sadzając na głowie wyszedł z gildii, a w ślad za nim z kuflami poszło jeszcze kilka osób, które widocznie były ciekawe wyniku tejże walki.

Możecie tu zrobić z/t i przenieść się Przed gildię
Dodatkowo jako, że Shunowi (jak i wszystkim) MM poza walką regeneruje się 500MM/post to staniecie do pojedynku z równymi szansami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Sala główna   02.04.15 23:25

Spojrzałem na dziewczynę zaskoczonym wzrokiem. Hmm ona chce się już tutaj napieprzać? Pogrzało ją? Przechyliłem łeb na bok i podrapałem się po potylicy. Następnie wskazałem drzwi wejściowe.
-A nie lepiej powalczyć na zewnątrz?- Zapytałem, a za chwilę usłyszałem ten sam pomysł od mistrza gildii. Widać nie chce żebyśmy czegoś tutaj nie rozwalili, trudno. Sapnąłem głośno i wychyliłem plecy w tył. Strzeliłem kręgami, wróciłem do normalnej pozy i podskoczyłem dwa razy. Na twarzy zagościł mi uśmiech.
-Drzemka dobrze mi zrobiła. Czuje się jak nowo narodzony.- Potarłem policzek. -Tylko to mnie trochę wnerwia...- Zerknąłem na mistrza, ale widocznie ten nie miał nic do powiedzenia. Teraz zabrał się za tłumaczenie, że będziemy musieli zapłacić z własnej kieszeni za wszelkie zniszczenia na zewnątrz. Puściłem ręce swobodnie w dól, a za nimi poleciała głowa. Jak ja mam to zrobić z moją magia?! Przecież na dwieście procent coś rozpieprzę... Ojcze nienawidzę Cię! Pomachałem łbem na prawo, lewo i ruszyłem w stronę wyjścia. Po drodze poczochrałem Norie po włosach.
-No mi też jest miło, a teraz chodź bo, aż cały wybucham od środka.- Puściłem do niej oczko, gdy byłem pod drzwiami zdjąłem z pleców mój tobół i trzepnąłem go koło jednej z kolumn. W sumie to jest mój nowy dom, mam nadzieję, że mnie nie okradną. Machnąłem ręką do dziewczyny i mistrza, a sam wyskoczyłem przez drzwi na plac.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   03.04.15 0:17

Kompetentny sędzia na miejscu, pijani członkowie gildii dopingujący jedną ze stron również, piwo w ręku mistrz gildii… w trakcie. Najwyraźniej zabawa miała się jeszcze bardziej rozkręcić, a jakby się nad tym zastanowić to nawet Norie miała pewne skojarzenia z turniejami rycerskimi. Najpierw obfita biesiada, a potem walki rycerzy, z tym że w tym wypadku byli to młodzi magowie. Zapaliła się do tego aż tak, że nawet w pierwszej chwili zapomniała gdzie jest i jakie zniszczenia może siać. Dobrze, że mistrz jej przypomniał o tym bo zwyczajnie walka by się rozpoczęła tutaj. Zresztą jej przeciwnik nie był przekonany do tego, żeby tutaj się bić najwyraźniej i również zasugerował to by zmienić miejsce. To ją nieco ostudziło i po chwili podrapała się po głowie – Eee… jakoś tak się zapaliłam do sparingu, że to mi nie przyszło do głowy. Mhm, zmieńmy miejsce – powiedziała, złapała ułożonym na płasko mieczem swoją torbę, zsunęła ją i zarzuciła na ramię. W sumie nie miała jak jej wtedy przeciąć bo zwyczajnie się przesunęło po płazie ostrza, a nie samym ostrzu, które było ostre. Nie przytwierdzała sobie ponownie miecza do pleców, gdyż nie było sensu, a zwyczajnie zarzuciła go sobie na ramię.
Shun wyglądał na w pełni sprawnego oraz takiego co również aprobuje pomysły sparingów w gildii. Najwyraźniej będzie im dane poznać się nieco bliżej podczas większej ilości sparingów. Już wiadomo, kogo Norie będzie męczyć, chociaż raczej to się tyczy każdego członka gildii na zbliżonym do niej poziomie.
Dodatkowymi warunkami sparingu było to, by nic nie zniszczyli, a jak Norie mówi „każdy handicap jest dobry, by poćwiczyć”, zatem będzie się starała zniszczyć jak najmniej. Poczochranie po włosach odebrała jako coś w stylu „spokojnie, obejdę się z tobą łagodnie boś dziewczyna”. Dosyć się chyba zdziwi jak to maleństwo potrafi machać mieczem i jaki rozpizgaj zrobić
Normalnie puszczone oczko by kobieta zrozumiała jako okazję do flirtu, ale Norie, jak to Norie jest w sprawach uczuciowych tępa niczym buzdygan, więc tego nie zrozumiała. Po chwili jednak widząc, że Shun zostawił swoje rzeczy ona również rzuciła swój tobołek w tamtym kierunku. Miała tylko nadzieję, że nikt nie dopadnie jej pluszowej Erzy, gdyż wtedy poleje się krew.
- Tylko uważaj, byś się nie spalił od środka – rzuciła żartem i wyszła przed gildię, trzymając dalej na ramieniu Asherę.
ZT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 131
Dołączył/a : 10/07/2015
Wiek : 23
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 13:18

Była znudzona, ale za to jak wyspana! Kiedy się tylko obudziła, ubrała się i zeszła na dół ziewając w niebo głosy. Po chwili jednak zamówiła sobie kanapki i sok pomarańczowy, potem usiadła sobie przy jakimś stoliku. Jak na gildię to było tutaj dziwnie cicho i spokojnie, może dlatego, że nikt się nie bije. Cóż teraz przynajmniej może sobie odpocząć chwilowo i zastanowić się może nad jakąś kolejną misją, albo coś w tym stylu. Jeszcze nie wiedziała co ze sobą zrobić, ale może ktoś jeszcze przyjdzie, bo nawet część ludzi z gildii nie zna, a warto by ich poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1026-haruka#9324


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 14:04

Norie dopiero niedawno wróciła ze swojego treningu w górach Hakobe. Miała za sobą mróz, starcie z własnym mrokiem oraz cynk na temat tego specjalnego wydarzenia. W końcu ktoś podczas tamtych ćwiczeń podrzucił jej karteczkę mówiącą, że zbliżają się igrzyska (odsyłam do wątku w lodowej przełęczy). Była bardzo ciekawa, któż to mógł ją śledzić? Może to ktoś z obecnych tutaj? W każdym razie swoją broń miała akurat u kowala, bo trzeba wszystko dopiąć na ostatni guzik. Dziś do gildii, do sali głównej przyszła praktycznie w swoim pancerzu, ogranicznikach o zielonych smokowatych wzorach, a na to zarzucony miała brązowy płaszcz podróżny, do którego już przywykła. Włosy związane były w warkocz, który przy każdym kroku poruszał się miarowo z właścicielką.
Przechadzała się przez korytarze budynku gildii, aż w końcu trafiła na salę główną. Z siłą otworzyła drzwi i przywitała się głośnym „Ohayo przyjaciele!”. Głośnym, pełnym entuzjazmu jak na młodą paladyn przystało. Ostatnio nawet zyskała rangę A, chociaż nadal czuła się tu w gildii jak świeżak, aczkolwiek z drugiej strony czuła się tu jak w domu paradoksalnie. Nie musiało tu być wiele osób, mogło nawet być pięć bądź sześć a i tak taki sam entuzjazm okaże jak wielkiej grupie. Była tolerancyjna pod tym względem. Rozejrzała się i szukała pewnego dobrego miejsca, gdzie mogłaby się przysiąść. Nie będzie jak outsider alienować się, dlatego za cel obrała miejsce obok Haruki. Rzecz jasna liliput w zbroi podszedł najpierw i miło się uśmiechnęła.
- Przepraszam. Mogę się przysiąść? – zapytała kładąc już dłoń na krześle, jakby mając sobie odsunąć już by usiąść. Paladyn była dosyć znana z tego, że jest ten no... paladynem i pomagała komu się dało. Liczyła też, że może dziś da radę spotkać mistrza gildii, gdyż miała mu parę rzeczy do powiedzenia - Widziałaś może dziś mistrza gildii?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 16:40

Dawno tutaj nie była, więc nic dziwnego, że poczuła się troszkę nieswojo.Co nie zmienia faktu, że czuła leciutką nostalgię związaną z tym miejscem. Weszła do środka sali, po czym dostrzegła zupełnie obce jej dziewczyny. Mała Sue delikatnie siedziała na jej ramieniu, machając wesoło nóżkami.
- Cześć... - rzekła zbliżając się niepewnie do dziewczyn, którymi były Haruka oraz Norie. - Nie będziecie mieć nic przeciwko, jak ja i Mała Sue dotrzymają wam towarzystwa...? - roześmiała się również delikatnie. Miała nadzieję, że nie spotka się z jakimś odtrąceniem, czy czymś takim. - Jestem Rosalie Espada... - przedstawiła się. Z tym uśmiechem przypominała małą, porcelanową laleczkę. Aż zdziw, że była magiem poziomu A. Wyglądała tak niewinnie i uroczo... Szkoda, że nikt nie znał tego "zła" które było w jej duszy.
Ale czasami lepiej niektórych rzeczy nie wiedzieć, prawda..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 131
Dołączył/a : 10/07/2015
Wiek : 23
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 18:59

Siedziała w gildii zastanawiając się czy ktoś się zjawi, również jadła swoje śniadanie, może nawet późne? Sama nie była pewna która godzina. Zegarka nigdzie nie widziała, ale jak dla niej to mogło być późne śniadanie. Popijała co jakiś czas sok pomarańczowy. Podniosła wzrok, kiedy drzwi gildii otworzyły się i w nich pojawiła się dziewczyna ubrana w jakąś zbroję, co ją trochę zdziwiło.
-Jasne, siadaj - powiedziała po chwili, kiedy połknęła to co miała w ustach i uśmiechnęła się lekko. W dość krótkim odstępne pojawiła się kolejna osoba, co ucieszyło, bo gildia jednak nie opustoszała.
-E nie, nie widziałam, sama wstałam przed chwilą. A, nazywam się Haruka, miło mi Cię poznać - powiedziała po chwil z lekki kiwnięciem głowy. Następnie swój wzrok skierowała na nowo przybyłą osóbkę.
-Hej, siadaj. Haruka miło mi - uśmiechnęła się ciepło najpierw do jednej potem do drugiej dziewczyny. Przez chwilę zastanawiała się kim jest mała Sue, nikt z nią nie był, to może jakaś rzecz, albo zabawka? Raczej to drugie. Coś ważnego się chyba w mieście działo, gdzieś przynajmniej to słyszała jak wracała do gildii. Później to wypadło z jej z głowy, bo była za bardzo zmęczona by o tym myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1026-haruka#9324


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 19:39

Paladyn już dawno była po śniadaniu. Bądź co bądź od szóstej RANO, tak od 6 R-A-N-O była na nogach, gdzie dla większości ludzi jest to nadal środek nocy. Nic mylnego, białowłosa po prostu lubiła sobie urządzać poranny bieg wokół miasta, tak na rozgrzewkę a zaraz potem wracała do domu, trenowała, brała prysznic i jadła śniadanie wraz z Sakurą. Czasami ostatnia i przedostatnia czynność były dwuosobowe, ale to zależnie od nastroju mieszkającej w tym ciasnym mieszkanku dwójki.
- Dzięki – uśmiechnęła się do dziewczyny życzliwie po czym przysiadła na krześle, które pod jej masą zaskrzypiało. No tak, w końcu nadal miała na sobie swoje magiczne obciążniki, które sprawiały że była cięższa. A to dziwne, bo dziewczyna sama w sobie nie wyglądała na tak grubą. Była atletyczna – A i smacznego – rzuciła kiedy Haruka jadła śniadanie. Zaraz potem okazało się, że dziewczę również mistrza nie widziało. Ciekawe gdzie może się podziewać?
- Norie „Azure Bringer” Amanohokosaka – podała jej rękę i mocno uścisnęła. Oczywiście nie na tyle mocno, żeby łamać kości a po prostu dać do zrozumienia, że jest pewną osobą. W końcu od tego jest porządny uścisk. Tymczasem do ich stolika podeszła kolejna osoba. Blondynka, która zdecydowanie od Norie była wyższa. No powiedzmy sobie szczerze… kto nie jest wyższy od tego liliputa w zbroi?
- No hejo Rosalie. Skoro Haruka nie ma nic przeciwko, to ja tym bardziej. Swoją drogą też dostałyście notkę o tym ważnym spotkaniu? A i swoją drogą jestem Norie „Azure Bringer” Amanohokosaka – spytała paladyn poprawiając sobie maskę, która wisiała jej na szyi. W końcu wolała jej nie zakładać publicznie, bo jeszcze ktoś ją weźmie za jakiegoś wandala albo przestępcę. Wiadomo, że z Rosalie również przywitała się silnym uściskiem dłoni. W obu wypadkach pamiętała o zdjęciu rękawiczek, które miała na sobie. W rączkach natomiast obracała sobie zapalniczkę, którą się zwyczajnie bawiła. Była to taka typowa zippo z klapką, którą można było sobie otwierać i zamykać. Norie miała pewne podejrzenia związane z wcześniej otrzymaną notką w górach oraz tym, co działo się obecnie – A swoją drogą… Wróciłam niedawno z Hakobe. Pogoda jest tam przecudna o tej porze roku. Idealna, by odbyć medytację w mrozie i hartować ciało – rzekła mag życzliwie się do tej dwójki uśmiechając. Mogła teraz sprawić wrażenie takiej masochistki, w końcu kto tam lubi marznąć w zimnie? Na pewno nikt normalny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 20:05

Kiedy dziewczyna, o imieniu Norie, puściła jej dłoń... Zaczęła ją delikatnie dmuchać.
- Też się cieszę, że was poznałam.. Ale Norie... to trochę bolało... Masz dużo siły... - jęknęła, gdyż była delikatnej postury i taki uścisk... cóż, był naprawdę dla niej bardzo mocny. Wtedy jej laleczka, Sue, "skoczyła" delikatnie na dziewczynę w zbroi i powiedziała.
- Ja jestem Sue... na przyszłość trochę delikatniej... - po czym weszła białowłosej (albo przynajmniej próbowała) na ramię.
- Też się cieszę, że was poznałam, Haruś, oraz Norie. - zaśmiała się blondynka. Wyglądała bardzo niewinnie i delikatnie, jak mały aniołek. Dziewczyna była do nich przyjaźnie nastawiona. Nic dziwnego, wszak byli z tej samej gildii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 71
Dołączył/a : 29/06/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   02.12.15 21:47

Do pomieszczenia w końcu zawitał nawet sam Doi - kowal, podróżnik i na pewno nie mag rangi A, choć od czasu przybycia do miasta stał się trochę silniejszy to daleko mu do reszty członków gildii. Był ubrany w robocze ciuchy - starą, szarą koszulkę, znoszone spodnie, sandały by nie łazić na boso po reszcie budynku oraz czerwoną, szeroką przepaskę na czoło, która była nasiąknięta wodą (jeden ze sposobów ochłodzenia się). Widać było, że używał pieca kowalskiego, bo widać było ślady sadzy gdzie nie gdzie oraz jasne plamy tworzące kontur po fartuchu. Czy coś kuł i tworzył dzieła godne potomnych ? Skąd taki pomysł - nie miał na to czasu i pieniędzy, ale musiał rozpalić tam, by do końca nie zarósł brudem i nie był zatkany patykami noszonymi przez ptaki na gniazdo. Jednak w końcu musiał odejść od tego zajęcia, bowiem miało się odbyć zebranie w sali.
Przywitał się ruchem głowy ze znajomymi twarzami i ruszył od razu do baru, by zjeść coś. Tym razem zamówił makaron i bulion wołowy z kawałkami mięsa oraz warzyw - musiał zjeść coś porządnego przed spotkaniem, bo nie wiadomo ile będzie trwać przemowa. Siedział ze swoim posiłkiem przy ladzie i spokojnie pochłaniał kolejne porcje makaronu. Nie miał zamiaru jeszcze gadać z innymi - musiał najpierw skończyć swój posiłek, bo gdy jest głodny to jest również marudny i mało przyjazny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1009-doi-momochi?nid=1#9191


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   07.12.15 18:14

Po jakimś czasie do pomieszczenia gildyjnego wszedł nieznany Norie mag. Fakt, była magiem A i przesiedziała w gildii swój czas jednak nie z każdym jeszcze miała okazję rozmawiać. Mężczyzna był o ponad głowę wyższy od samej paladyn, która przecież miała te swoje 159.75 centymetra wzrostu. Była drobniutka w porównania do mieczy, które zwykle ze sobą taszczyła, chociaż rogi które miała nałożone na głowę w formie diademu, będące jednocześnie częścią sprzętu treningowego dawały jej te parę centymetrów. W każdym razie zauważyła, że facet był w ubraniach roboczych jak również był chyba nieco pokryty sadzą z jakiegoś pieca czy czegoś.
Może jest górnikiem? Jednak gdzie ma wtedy kilof? Chociaż z drugiej strony nie narzędzie czyni człowieka, bo wtedy Norie nie byłaby paladynem w końcu miecze oddała chwilowo do kowala. Podano mu builion z wołowiny oraz makaron, a białowłosa przeprosiła na moment swoje koleżanki i podeszła w stronę Doi’a.
- Cześć. Nie kojarzę Cię z gildii, więc chciałabym Cię poznać – powiedziała z miłym uśmiechem białowłosa paladyn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 71
Dołączył/a : 29/06/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   07.12.15 22:32

Ciepły bulion wraz ze śliskim makaronem, spokojnie wpływał przez gardło do żołądka, a stamtąd wędrował dalej dając siłę oraz przyjemność z jedzenia. Już miska była w połowie opróżniona, gdy nieznajoma podeszła do niego, więc miała szczęście, że zechciała zagadać już gdy trochę podjadł. W sumie nawet miał ochotę pogadać z kimś z gildii, bo nikogo nie znał tutaj. Warto było poznać chociaż z imienia ludzi tworzących tutejszą społeczność magów.
-To bardzo możliwe.-odparł miło, choć był jeszcze trochę zmęczony. Podczas rozmowy mieszał łyżką w zupie-Jestem tu dość nowy, nazywam się Doi.- wystawił wolną rękę do przywitania, ale cofnął ją widząc brud na niej - zapomniał umyć się po robocie. Pomachał tylko ręką na przywitanie i wykorzystał chwilę na zabranie łyżki zupy. Mała wojowniczka chyba nie powinna się obrazić za ten gest. Swoją drogą - intrygowały go rogi dziewczyny. Czyżby element magii posiadaczki, a może jeszcze co innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1009-doi-momochi?nid=1#9191


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   07.12.15 23:27

Przysiadła się obok niego, lecz nic nie zamawiała. Nie miała ochoty na jedzenie mimo, że bulion zachęcał zapachem. Na dłoniach oraz nogach miała swoje małe obręcze będące ciężarkami magicznymi, zresztą osobliwy diademik z rogami pełnił dokładnie tą samą funkcję przez co krzesełko Norie zaskrzypiało delikatnie z powodu większej masy, która została na nie położona.
- Norie „Azure Bringer” Amanohokosaka – spojrzała na jego brudną rękę, jednak ona sama miała na dłoniach rękawiczki, do tego czarne więc raczej nie powinno jej przeszkadzać że się pobrudzi – Jesteś kowalem albo górnikiem? – zapytała ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Sala główna   08.12.15 1:05

W sali głównej panował znacznie większy harmider niż zazwyczaj. Na tajemnicze wezwanie mistrza zeszli się wszyscy i każdy był ciekaw co to też ma on ważnego do ogłoszenia. I gdy wreszcie zszedł po schodach wszyscy zamilkli przyglądając mu się uważnie. Nagła cisza jaka zapanowała w budynku była tak dojmująca, że mieszkańcy Magnolii zatrzymywali się w miejscach gdyż pozbawieni hałasu z niego dobiegającego nie wiedzieli co się dzieje.
- Zapewne każde z was zastanawia się dlaczego was tutaj wezwałem i co to za wielkie wydarzenie dla Fiore ma nastąpić? Niektórzy pewnie słyszeli pogłoski o tym iż Rada chce ponownie zorganizować Igrzyska Magiczne? I musicie wiedzieć, że jest to prawda. - w tym momencie skończyła się cisza, a zaczęły różnego rodzaju szepty ale szybko zostały one uciszone przez mistrza uderzającego łopatą o podłogę - Wiem, że wielu z was się to nie podoba, bo poprzednie zakończyły się tragicznie. Ale właśnie dlatego weźmiemy w nich udział. Pokażemy, że Fairy Tail nie boi się przeszłości! Że dumnie kroczymy do przodu! Że jesteśmy najsilniejszą gildią Fiore! I dlatego, że można wygrać górę pieniędzy!!!
Po takim zakończeniu wiwatom i oklaskom nie było końca. Lecz i one w końcu zostały zakończone przez łopatę mistrza.
- Rada wysłała jednak pewne zalecenia co do ilości osób w drużynie jak i ich poziomu. Każda drużyna składać się będzie z 6 zawodników, których moc nie może przekraczać poziomu maga S. Jednak nie możemy wybrać całej 6 zawodników. Dwoje zostanie nam przyznanych z osób neutralnych by jak to powiedzieli "Zacieśniać więzy między magami i szerzyć tolerancję". Jak jest naprawdę nie wiem. Ale dopóki mamy szansę na nagrodę to mnie to nie obchodzi. A teraz poznajmy naszych reprezentantów. Osoby, które zawołam proszę do mnie.
I ponownie w sali zapanowała pełna skupienia cisza. Każdy był ciekaw kto dostąpi szczęścia reprezentowania gildii w tak ważnym wydarzeniu i na kim skupi się gniew mistrza w razie ewentualnej porażki.
- Pierwszą osobą będzie nasz najnowszy narybek, który pozwolił nam oszczędzić na remoncie katedry. Za poświęcenie i ból, których wtedy doznał należy mu się. Doi Momochi! Kolejna będzie dziewczyna, która chociaż nie jest smoczym zabójcą to łączy w sobie cechy dwójki z legend naszej gildii. Słodkie dziewczę władające ogniem. Haruka Nanami! A teraz Ci którzy mogą wydrzeć dla nas zwycięstwo, bo chociaż nie są jeszcze magami rangi S to są jej blisko. Norie Amanohokosaka oraz Rosalie Espada! Ta czwórka będzie walczyła dla sławy i chwały Fairy Tail!
Gdy już brawa dla czwórki wybrańców trochę ucichły mistrz odezwał się wprost do nich.
W Domus Flau jest już przygotowana dla was specjalna szatnia. Tam poznacie dwójkę pozostałych magów. Postarajcie się jak najlepiej dogadać, bo pierwsza konkurencja to jak najbardziej efekciarskie wejście. Musicie pokazać naszą siłę i tych, którzy wam towarzyszą.


Możecie zrobić z/t i przenieść się do swojej szatni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   08.12.15 1:35

W końcu pojawił się mistrz gildii, na którego tak Norie czekała. Zresztą w gildii zrobiło się gwarniej niż kilka chwil temu, a ustało to w momencie kiedy staruszek zaczął schodzić na dół. Wszyscy zamilkli, a paladyn oprowadzała starca wzrokiem, zresztą zrobił to pewnie każdy kto chciał rozwiać wątpliwości.
Mistrz potwierdził tylko to co Norie wiedziała wcześniej. Z kartki, którą dostała podczas treningu na Lodowej Przełęczy wynikało, że ponownie mają się odbyć Igrzyska Magiczne. Zresztą zostało to teraz oficjalnie potwierdzone, jednak problem był jeden. Zeszłym razem kiedy to się stało, nastąpiła niewypowiedziana tragedia. W bitwie zginęła idolka Norie, którą była Erza. Nie była to już kwestia strachu, a tego że teraz przyszła pora by nowa generacja zakończyła zadanie, które niegdyś wróżki rozpoczęły. W Norie zapłonął duch walki, gdyż teraz nie będzie walczyła tylko dla pieniędzy, ale zarazem na szali został położony honor gildii oraz pamięć o tych, którzy polegli.
Norie uśmiechnęła się pod nosem widząc jak ich towarzyszy rozpiera energia, zresztą sama czuła się dosyć pewnie choć z drugiej strony nie wiedziała czy jest godna reprezentować gildię w takich zawodach. Pewnie wybiorą kogoś innego i tak i tak, dlatego jedyne co mogła zrobić to wiwatować i w duchu życzyć powodzenia swojej gildii. Następnie wsłuchała się w dalszej części instrukcji. Wydawały jej się sensowne z racji tego, że im słabsi magowie wezmą udział tym mniejsze szkody wyrządzą i najpewniej się nie pozabijają. Granica A, którą osiągnęła zapewni pewnie możliwości dania widowiskowych pojedynków, a zarazem będzie łatwiej ich opanować w razie czego. No, musiała przyznać że rada tym razem pomyślała, tylko… zacieśnianie więzów? Coś musiało być na rzeczy, gdyż zwykle neutralni magowie z jakiegoś powodu unikali gildii. Może w ten sposób rada chciała, by się przekonali do jakiejś i potem poprzez mistrzów mogli ich łatwiej kontrolować?
Paladyn siedziała na szpilkach i słuchała jak wybierane są osoby, zresztą za każdym razem klaskała z miłym uśmiechem na twarzy gratulując że zostali wybrani. Otóż były to osoby, z którymi dzisiaj rozmawiała. Haruka-chan, Doi-chan, jednak dwóch ostatnich pozycji się nie spodziewała. Podskoczyła jak poparzona na stołku, który pewnie nie wytrzymał tak gwałtownego ruchu biorąc pod uwagę masę obciążników Norie jak również jej samej i się lekko przechylił. Paladyn szybkim ruchem podniosła się i stanęła przy pozostałej czwórce słuchając dalszych instrukcji, a kolegom z gildii dalej machała i delikatnie się kłaniała.
- Nie jesteśmy tymi samymi osobami, które walczyły zeszłym razem ale to nie znaczy że nie możemy walczyć równie zaciekle co oni – odruchowo sięgnęła na plecy by wyciągnąć miecz, jednak… przypomniała sobie, że musi je odebrać od kowala. Zatem wystawiła pieść do góry i uformowała ją w tą dosyć sławną L’kę. Miało to zainspirować pobliskie wróżki – Za Fairy Tail! Do boju towarzysze! – krzyknęła, podchodząc trochę do przodu i tworząc swojego energetycznego szermierza, który powtórzył jej gest. Była tak napalona na to współzawodnictwo gildii oraz tak bardzo napędzona ambicją, że zaklęcie mogło być o wiele potężniejsze niż normalnie. Rycerz prezentował się w pełnej płytówce utkanej z niebieskiej energii. Miał trzy metry i wystawał z pleców Amanohokosaki, nie miał jednak swojego miecza z racji tego że również Norie miecza nie trzymała. Był jednak wielki, a niebieska energia podobna do ognia tworzyła go, przeskakując z miejsca na miejsce po zbroi. Zaraz po tym jak zainspirowała swoich towarzyszy, Norie schowała swoją technikę i pobiegła w stronę kowala by odebrać miecze i niezwłocznie wyruszyć do celu spotkania.
ZT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Sala główna   08.12.15 10:14

To było.. niemożliwe dla niej. Dlaczego to ona została wybrana...? Czuła, że może się coś złego wydarzyć, podczas tych Igrzysk.
"Przecież... to nie jest możliwe..."
"Mówiłam Ci... W ogóle witaj po raz drugi..."
"Kim, Ty...!?"
"Już niedługo... jeszcze trochę..."
- Rosalie? - dziewczyna otrząsnęła się wtedy, patrzyła na nią jej mała laleczka. - Czy wszystko w porządku...?
- Tak, Sue. wszystko w porządku. - uśmiechnęła się lekko, ale wiedziała, że to nie jest do końca prawda.
Cień, który był w jej duszy... zaczął się uwalniać.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 131
Dołączył/a : 10/07/2015
Wiek : 23
Skąd : Gdynia

PisanieTemat: Re: Sala główna   08.12.15 11:32

Przez chwilę siedziała w milczeniu i słuchała mistrza gildii. Tłumy w gildii były dzisiaj ogromne, jak nigdy. Nigdy wcześniej nie widziała tak dużej ilości ludzi w gildii. Kiedy usłyszała swoje imię zaskoczyła się mocno, że z wrażenia wypadła jej szklanka z dłoni, która rozbiła się na podłodze. Po chwili uśmiechnęła się od ucha do ucha ciesząc się, że została wybrana i w dodatku trochę się zawstydziła. Po chwili jednak wstała czując dumę, że może wziąć udział w takiej wielkim wydarzeniu.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1026-haruka#9324


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 71
Dołączył/a : 29/06/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   08.12.15 22:50

-Można powiedzieć, że z pradziada na dziada jestem kowalem.-stwierdził uśmiechnięty i dojadł resztę zupy.
W końcu do sali przybył mistrz, który wyłożył kawę na ławę co się dzieje. W sumie liczył bardziej, że mistrz zaklepał już dla niego miejsce w loży, ale najwidoczniej Wielki Mistrz ze Wschodu chciał dać szansę swemu uczniowi i sprawił, że pojawi się na arenie wraz z plejadą gwiazd gildii. Czy to dobrze czy źle ? Trudno stwierdzić, dlatego nic nie odparł na nominację, jedynie wrócił do swego pokoju po rzeczy i wraz z innymi ruszył na spotkanie z przeznaczeniem oraz oczekiwaniami innych.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1009-doi-momochi?nid=1#9191


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 113
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   22.05.16 16:53

/Obóz koczowniczy
Przyszłam tutaj wypełniona klejnotami, a takze zamiarem wydania ich szybko. Ta misja była bardzo dziwna, skłoniła mnie do refleksji. W sumie wszystko mnie ominęło tam, bo mistrz gry chyba zapomiał taktycznie o mojej postaci i jej udziale w misji. Ale fabuła musi trwać! Wróciłam do pokoju szybko sie odświeżyć, ale jestem trochu leniwa, wiec opisze to tu. Szybko wymyłam włosy oraz ubrania. Starannie je wykręciłam, by jak najmniej wilgotne założyć. Siebie tez obmyłam i umyłam zeby. Zastanawiałam sie troche jak sie czuje Mach, ale to teraz nie ważne. Zeszłam do głównej sali w poszukiwaniu osoby, z która bede mogła wybrać sie do kowala. Bo samej jakos tak nudno, a moze po prostu wzbudzę mniejsze zainteresowanie? Po kowalu zamierzam udać sie do oberży poszukać jakis informacji na temat mordercy rodziców, a gdy pobędę z osoba jakis czas powinnam ja wybadać. Nie bede ryzykować swojej misji, a nieodpowiednie osoby sa zagrożeniem. Do tego sztylet ognia by mi sie przydał, bo jak widać cześciej spotkać maga ognia niż lodu. Usiadłam na krześle i zamówiłam cos do przegryzania uwaznie spoglądając na otaczających mnie ludzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1426-arianna-ari


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 42
Dołączył/a : 16/03/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Sala główna   23.05.16 16:53

Od ponad dwóch godzin przy jednym ze stolików śpi Chaqueta. Nierozgarnięte stworzenie, które zasnęło przy lekturze przyrodniczej książki. Dziewczyna wczytywała się w informację dotyczące porównań między zwierzętami, a ludźmi. Już na pierwszy rzut oka stwierdziła, że za przyjaciół lepiej mieć pupila, niż człowieka. W gildii jest od niedawna. Na dobrą sprawę nie znała praktycznie nikogo, a każda nowa rozmowa z osobnikiem z gildii dodawała jej rumieńców. Siedziała na uboczu by nikomu nie zawadzać. Czuła się skrępowana, gdy ludzie spoglądali na nią. Czasem dostawała gęsiej skórki. W chwili obecnej śniła pod budową anatomiczną ptaków. Wydała jej się zdecydowanie ciekawsza, niż płazów.
A o czym śniła? Marzyła o poznaniu ludzkiego przyjaciela. W śnie nie była to konkretna osoba. Po prostu miło z kimś spędziła czas. Tak bardzo jej brakowało obecności czyjejś ludzkiej duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1793-chaqueta#22506


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 113
Dołączył/a : 18/12/2015

PisanieTemat: Re: Sala główna   28.05.16 10:38

Popatrzyłam po osobach i nie było jakiegoś dużego wyboru. Zauwazylam pewna dziewczynę, wiec pewnie do niej podejdę. Jedzenie poczeka, wiec wstałam i podeszłam do osobki. Nie wypada przeszkadac w śnie, ale tez fakt, ze śpi w gildii powinien zneutralizować moje niekulturalne zachowanie. Wyciągnęłam rękę i delikatnie dotknęłam nią raniono wróżki.
- Halo, wstawaj, nie spij.
W sumie machnęłam ręka i sama poszłam do kowala
/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1426-arianna-ari
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Sala główna   

Powrót do góry Go down
 
Sala główna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Sala Wejściowa
» Sala lustrzana
» Sala Przyszłości
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Gildie :: Fairy Tail-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie