IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Las   24.11.14 19:03

First topic message reminder :

Las owy, składa się głównie z drzew iglastych, odpornych na niskie temperatury. Jest to naprawdę duży teren, drzewa są gęsto, ale nie na tyle by się nie dało pomiędzy nimi przejść. Raczej kiepsko tu ze znalezieniem gościńca. Główną rzeczą którą można tu spotkać są raczej zwierzęta. I to nie tylko te miłe albo uciekające od razu na widok człowieka
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   30.05.16 7:55

- Oooo żesz! - zawołała dość niespodziewanie kiedy rozpętała się wichura, albo raczej śnieżyca. No tak, trochę się odzwyczaiła po takim czasie od śnieżyc. Już trochę czasu minęło od czasu kiedy przeżyła ostatnią! I co teraz? Trzeba iść! Już, teraz, szybko!
- Prowadź! - dodała po chwili, podążając krok w krok za nim. Usiłowała nie dać się zdmuchnąć z oczywistego powodu: ważyła niewiele, chociaż jej wzrost szedł niemal równo z wagą. Do tego jeszcze oczywiście ubrała się trochę zbyt nieodpowiednio. Rzeczywiście, czuła się dobrze bo jednak to był jej żywioł, ale nie będzie tak szła przecież w nieskończoność. Osłaniała swoją twarz przed śniegiem, bo ten paskudnie przeszkadzał jej w obserwacji terenu przed nią.
W którymś momencie się lekko spłoszyła. Było to dość nieoczekiwane. Kiedy odległość między nią a Connorem się zwiększyła, momentalnie zrobiła kilka szybszych kroków i złapała go za kurtkę. Wolała trzymać się blisko niego w takich warunkach. Chwila moment i go zgubi. Miała tylko nadzieję, że do jaskini nie jest wcale tak daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   02.06.16 20:59

Gdy tylko wkroczyliście do jaskini, mogliście odetchnąć z ulgą. Tutaj nie wiało i nie padało, można nawet powiedzieć że było bardzo spokojnie. Co prawda jaskinia ciągnęła się wzdłuż i nie było widać końca, prawdopodobnie prowadziła na drugą stronę. No nikt tego nie wie, z resztą. Na dworze padało jak cholera i nic nie było widać, pewnie za parę minut zasypie i wejście do jaskini.

Gdy postanowicie iść do przodu, po jakiś pięciu minutach drogi spotkacie ognisko?! Przygaszające już ognisko, przy którym nic nie leżało. Żadnych rzeczy, przedmiotów. Widocznie ktoś tu był niedawno, ale kto? To jest akurat zagadka, tak czy siak. Pomieszczenie jest trochę większe, w okół pustka. Sufit trochę zarośnięty co prawda soplami, może być trochę niebezpieczny. Gdy ktoś będzie na tyle zdesperowany żeby zajrzeć do ogniska, będzie mógł zobaczyć kawałek kartki. Która widocznie do końca się nie spaliła.

Kod:
Dzień 104.
Dalej strzegę grobu mistrza, co prawda chciałbym opuścić to miejsce... Lecz dałem słowo, nie mogę od tak odejść. Mam nadzieję że kiedyś spotkam tą, o której opowiadał i przekażę wiadomość. Imię dość proste do zapamiętania ..////

Tutaj akurat kartka jest spalona, nic więcej nie było.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   04.06.16 20:56

Kiedy tak sunęli w zamieci to Con poczuł jak Eirlys łapie go za kurtkę. W sumie słuszne posunięcie jeśli się nie chciało odlecieć. Wiatr był coraz mocniejszy, a dziewczyna była mniejsza od chłopaka. Na całe szczęście udało im się wejść do jaskini. Pomimo bycia magiem lodu i odporności na niskie temperatury, podróżowanie w śnieżycy nie było dobrym pomysłem. W końcu musieliby odpocząć, a wtedy zostaliby zasypani. To zaś skończyłoby się dość kiepsko dla nich. Dlatego też najlepszym wyborem było przeczekanie w jaskini. Connor otrzepał się ze śniegu i rzucił okiem na zamieć na dworze. Zastanawiało go czy była ona naturalna czy też magiczna. Na tej górze takie opady były częste, ale spotkanie z wilkami obudziło jego podejrzliwość.
- Chyba będziemy musieli spędzić tutaj trochę czasu. Na dworze panuje istny armagedon, a jeszcze trochę i nawet wyjścia nie będzie. – powiedział White i wsadził dłonie do kieszeni spodni. Ślady już dawno zniknęły, ale lepsze schowanie się niż stanie się bałwanek. Ciemnowłosy ruszył za towarzyszką, która poszła w głąb jaskini. Nie martwił się o nią, gdyż już pokazała, że daje sobie radę z przeciwnościami losu.
- Całkiem spora ta jaskinia. Mogłaby być niezłą kryjówką, dla kogoś kto nie chce być znalezionym. – powiedział mag z Lamia Scale po kilku minutach marszu. Jego kurtka już wylądowała w jego rękach i teraz jego tors okrywała tylko koszulka. Jednakże nie czuł zimna. Zamiast tego poczuł lekkie ciepło. Ciepło bijące od ogniska.
- Ciekawe. Najwidoczniej ktoś tu jest, albo był. Ognisko jeszcze nie zgasło. – powiedział Con i zaczął rozglądać się po jaskini. Sople na suficie nie prezentowały się zbyt zachęcająco, ale cóż począć. Taki już był urok lodowych miejsc.
- Jak chcesz możemy odpocząć chwilę. – rzekł do Eirlys. Dziewczyna choć waleczna, była młodsza od niego, a zatem słabsza fizycznie. Czasami odpoczynek to dobry pomysł. Pomaga się zregenerować i stworzyć kolejny plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   06.06.16 2:44

Dzięki bogom! Już jest dobrze! Odetchnęła z ulgą, bo chociaż była w stanie zdzierżyć takie temperatury, tak mimo wszystko nie zawsze jest w stanie przetrwać długo w takiej burzy. Wspomniane zostało to wcześniej ale chyba warto jeszcze raz przytoczyć tę kwestię dla podkreślenie. Momentalnie weszła wgłąb cieplutkiej w porównaniu do panującego na zewnątrz mrozu jaskini i dość uważnie starała się rozejrzeć. Nie rozprasza jej przyjemne ciepełko, co to, to nie!
- Nawet ja w takiej temperaturze nie wytrzymam za długo - stwierdziła z oczywistą obawą o udokumentowanych podstawach. - Tylko pozostaje nam nadzieja, że to nie potrwa długo. Nie usiedzę w jednym miejscu zbyt długo jeśli chodzi o moich rodziców! - zawołała z pewnym protestem przeciwko bezczynności.
Szybko zauważyła ognisko, ale też równie szybko zauważyła w nim karteczkę. Zaczęła czegoś szukać żeby tylko się nie oparzyć przy wyciąganiu jej. Jakiś patyk, cokolwiek. Nawet mogłaby wziąć jakiś luźniejszy z ogniska żeby nie rozwalić całego, zgasić szybkim ruchem ręki ogień na nim zapalony żeby tylko wyciągnąć papierek.
- Ciekawe, kto to był... i co potem napisał - rzuciła z zaciekawieniem po przeczytaniu zawartości karteczki. Pokazała mu ten zwęglony wycinek i podała do ręki. - Mam nadzieję, że nie ma złych zamiarów i nie wyszedł w zamieć! - nieznacznie podniosła głos na sam koniec jakby dla podkreślenia zmartwienia o tego nieznajomego. No co? Nie znała go. Równie dobrze mogłyby być to jego wilki, ale przecież on mógłby być ważną częścią tej układanki.
- I na to wygląda. To dopiero początek, więc nawet ze dwie godziny to potrwa - na sam koniec się uspokoiła i westchnęła. Usiadła koło ogniska, podejmując zaraz prób rozniecenia ognia. Specem nie była, ale chyba wystarczyło podmuchać... czy coś? Dobra, była w tym zielona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   12.06.16 9:07

No więc siedzieliście sobie wygodnie w jaskini, co prawda w niej nikogo po za wami już nie było. Bo nikt nie sprawdził głębszej części, no ale cóż. Pogoda się utrzymywała przez jakieś półtorej godziny, po chwili przestawało tak wiać i sypać śniegiem. Można już spokojnie wyjść i ruszać dalej, tylko gdzie? Ślady na pewno zostały zasypane, tak więc znów jesteście na starcie.
Wracając jednak do pomieszczenia, które nie robiło się zbytnio przyjazne. Zważając na sople, które znajdowały się na suficie. Nie wiadomo kiedy spadną komuś na.... Stopę.
Tak więc gdy pogoda ustała, mieliście wolną drogę. Mogliście teraz obrać kierunek, a nawet dwa.
Jeden z nich prowadził po za jaskinię, na nowe ścieżki i nie wiadomo gdzie iść teraz. Druga, prowadziła w głąb jaskini. W sumie nie widać końca, tak więc nikt nie wie gdzie prowadzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   14.06.16 20:13

Pogoda zrobiła się teraz taka, że można ją było o kant tyłka wytrzeć. Ich wielki plan polegający na znalezieniu maga lodu po śladach spalił na panewce, kiedy ta francowata góra postanowiła właśnie teraz dać pokaz swojej mocy.
- Mało kto przetrwa. No, ale na tym polega nasza magia, żeby stawać się odpornymi na taki mróz, których innych zabije. – powiedział Connor patrząc na zamieć na dworze. Następnie ruszył do ogniska, gdzie już się usadawiała jego towarzyszka.
- Znajdziesz ich. W końcu nie rozpłynęli się, a już i tak mamy całkiem niezły ślad jeśli chodzi o nich. – rzekł Connor, a następnie rzucił okiem na karteczkę, którą Eirlys wyciągnęła z ogniska.
- Grób mistrza? Ciekawe. – mruknął cicho do siebie Con, a następnie dodał głośniej. – Co do zamiarów nie wiadomo skoro jego wilki chciały nas zeżreć. A w zamieć chyba nie poszedł. Nie widziałem żadnych śladów, choć kto go tam wie.
Po tych słowach i Con usadowił się wygodniej, wcześniej jednak pomógł towarzyszce w rozpaleniu większego ognia. Jak mają tu siedzieć to chyba lepiej, żeby nie zamarzli. Od czego te ogniska są. W sumie to był ciekawy kontrast. Kilka godzin temu w rozbierali się w miejscu publicznym w Magnolii, gdyż było im diabelnie gorąco. Teraz zaś siedzieli na lodowej górze czekając aż skończy się zamieć śnieżna. Z jednej skrajności w drugą. Z nudów Con zaczął rozglądać się po ich aktualnym miejscu siedzenia. Zajęło mu to trochę czasu, ale wreszcie ogarnął, że jaskinia ma więcej niż tylko jedną komorę. Może była tak dobrze ukryta, a może młodzi magowie muszą się nauczyć bardziej rozglądać. No, ale akuratnie zamieć się zakończyła i można znów było udać się na poszukiwania śladów. Tylko jakich skoro wszystkie zniknęły. Zawsze też można było sprawdzić co siedzi w głębi.
- Idziemy na zewnątrz czy sprawdzamy tą jaskinię? Z tego co widzę jest tam chyba jakaś dalsza komora, a po tej kartce można wywnioskować, że coś tam może być. Ktoś tu musiał przebywać jakiś czas. – powiedział ciemnowłosy i wziął najgrubszą gałąź z ogniska w celu zrobienia prowizorycznej pochodni.
- Idziesz ze mną w ciemne czeluści, czy wolisz ruszyć na świeże powietrze? – zapytał Eirlys. Cóż, lepiej szukało się w towarzystwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   17.06.16 13:18

Słysząc na temat szkolenia magicznego, jaki oboje przeszli, niemal od razu się nieznacznie uśmiechnęła na samą myśl, jakie te czasy nie były cudowne. Beztroska, jedynie czas spędzony z siostrą, a także nauka magii od ojca. Zastanawiała się przez dłuższą chwilę nad tym, czy mogłaby cokolwiek zrobić żeby tylko do tego nie doszło. Ale... chyba się nie dało.
- Masz rację. Od tego jesteśmy - stwierdziła z lekkim uśmiechem. - Jednak póki możemy, lepiej zostańmy tutaj. Rozejrzyjmy się po jaskini, może tu jest. Bo nie sądzę by poszedł w czasie burzy śnieżnej na dwór. Nawet ja nie jestem w stanie przetrwać w takich warunkach zbyt długo. Musiałby być albo solidnie ubrany, w co wątpię jeśli jest magiem Lodowej Alchemii, nie wytrzyma po prostu takiej temperatury w grubym kożuchu. Prędzej się rozbierze... i zamarznie nawet mimo odporności.
Zaraz po tym delikatnie przyłożyła dłonie do ogniska, oczywiście na bezpieczną odległość żeby się nie sparzyć. Musiała się ogrzać po tym, jak jakiś czas temu solidnie się schłodziła. Nawet odporność nie pozwala jej długo siedzieć w zamieciach.
- Lepiej skierujmy się wgłąb - zaproponowała po czym wstała i poszła wolnym krokiem do drugiej komory jaskini, jeszcze rozglądając się za Connorem czy na pewno idzie za nią. No tak, w kupie raźniej.

//Przepraszam, że krótki post ale chwilowo nie mam jak pisać x.x
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   20.06.16 16:00

No więc skierowaliście się w głąb jaskini, było to o wiele bardziej rozsądniejsze niż wyjście na zewnątrz. Gdzie nie wiadomo od czego by zacząć, no ale nieważne. Gdy tylko powoli skierowaliście się w głąb ciemności, w końcu na coś trafiliście. Na dziurę.
Tak dokładnie dziurę w ścianie, której raczej nie powinno tu być. Widać było, że została zrobiona niedawno. Co prawda prowadziła na zewnątrz, tylko że tam był już jakiś ślad. Mianowicie po za tym że dziura została zrobiona przez kogoś, to pozostały jeszcze jakieś ślady obuwia na ziemi. Ślady prowadziły w stronę najbliższej góry, po za tym w okół nic innego nie było. Co by przypominało wskazówki, no nie ważne. Pogoda była ok, słoneczko świeciło i zero chmurek na niebie. Kwestia jest taka, że dalej nie wiemy czyje to ślady. No ale jak na razie to jedyny trop.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   24.06.16 21:19

Czyli została podjęta decyzja o zrobieniu sobie wycieczki i zwiedzeniu pięknej jaskini. Co prawda nie mieli zielonego pojęcia co się może w jej środku znajdować, ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Tak przynajmniej mawiał jego ojciec. Więc chcąc czy nie chcąc musieli wykonać jakiś ruch, a tym ruchem było wejście w głąb. Connor popisał się swoimi umiejętnościami i wziął palący się badyl z nadzieją, że się nie poparzy. Gdyby był magiem ognia, to pewnie sam by wykrzesał mały płomyczek. No, ale był tylko magiem lodu, więc trzeba mu wybaczyć. Ruszył więc za Eirlys, która postanowiła pobawić się w przewodnika tej małej wycieczki. Nie była ona zbyt interesująca poza ostatnim etapem.
- Ki diabeł? – rzucił Connor na widok dziury w ścianie. Dziury, która raczej nie powstała w sposób naturalny, a wyglądała na drogę ucieczki. Tylko czyją. Kiedy White dokładniej przyjrzał się poszlace i otaczającemu ją terenowi to dostrzegł ślady obuwia. Ślady, które prowadziły prosto w stronę góry. Czyżby, ktoś niedawno stąd odszedł? Musiał to zrobić po zakończeniu zadymki, gdyż ślady były doskonale widoczne.
- No to chyba mamy kolejny krok. Pomóc ci czy sama przejdziesz przez tą dziurę? – rzucił Con do Eirlys. Im szybciej wydostaną się z tej jaskini tym szybciej znajdą osobę, która zostawiła te ślady i napuściła na niech te słodkie zwierzaczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   26.06.16 13:27

No nie powiem, lepiej przy Eirlys nie wspominać nic na temat magii ognia i tym podobnych. Inaczej dziewczyna się spłoszy. Ostatnio ma złe zdanie na temat tejże magii ze względu na to, jakie wspomnienie ona ze sobą niesie. A może nie była to magia ognia? Mogła mieć takie przypuszczenia ale czy aby na pewno w dobrą stronę je kierowała?
- Powinnam dać sobie radę - powiedziała i prędko zaczęła wchodzić przez dziurę w ścianie. Oczywiście skończyło się to pewnie na tym, że pokazała co-nieco swojemu jeszcze-nie-wiem-że-nim-jest kuzynowi. Chodziło tu o bieliznę z racji noszenia spódnicy. No co? Nie przejmuje się czymś takim skoro potrafi paradować bez ubrań po mieście.
Jak tylko się przedostanie, próbuje natychmiast znaleźć jakieś poszlaki mogące ich doprowadzić do tutejszego mieszkańca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   26.06.16 17:56

Gdy tylko wyszliście z jaskini, mogliście cieszyć się świeżym powietrzem. Czystym niebem i w miarę przyjemną temperaturą, co prawda. Wracając do poszukiwań, gdzie były one dość ciężkie. No ale znając życie nie będą trwały w nieskończoność. Tak czy siak, wychodząc przez dziurę. Napotkaliście ślady stóp na śniegu, które zmierzały na północ.
Gdy tylko ruszycie za śladami stóp, po jakiś paru minutach natkniecie się na sylwetkę kogoś nieznajomego. Który to w oddali zmierza przed siebie, jest pokryty płaszczem i ma jakąś torbę na plecach. No więc tak, osobnik jest oddalony jakieś dwieście metrów. Idzie spokojnym krokiem i nic szczegółowego, spokojnym biegiem dogonicie go w jeden post. Natomiast śledząc go, dogonicie go w dwa posty. Wybór należy do was, co zrobicie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   03.07.16 18:19

Najwidoczniej Eirlys była silną i niezależną dziewczyną, gdyż wolała sama dać sobie radę z przejściem przez dziurę, niż posłużyć się siłą Connora. Jednakże widok jaki jego kuzynka-ale-o-tym-cicho-bo-jeszcze-nie-wiedzą mu zaprezentowała był całkiem niezły. Oczywiście Con trochę się spłoszył i spojrzał na bok. Nie żeby miał jakiś problem z nagością czy zrzucaniem ubrań. Sam w końcu to robił, jednakże gapienie się na majtki dziewczyny, było według niego niezbyt kulturalne. Już sobie mógł wyobrazić co by jego mama powiedziała na takie zachowanie. Ostatecznie jednak członkini Blue Pegasus przedostała się przez dziurę, a White ruszył za nią. On miał dość łatwiejszą drogę z racji bycia wyższym, więc po krótkiej chwili zameldował się obok towarzyszki, która już zaczęła szukać jakichś śladów. Con też zamierzał do tego przystąpić, lecz na sam początek odetchnął głęboko świeżym, lodowym powietrzem. Przypominało to, które było na północy. Temperatura też całkiem niezła. Mag lodu przeczesał dłonią włosy, robiąc na nich całkiem niezły bałagan i wziął się za szukanie śladów. Szczęście najwidoczniej znów zaczęło im sprzyjać, gdyż szybko dostrzegł masę śladów stóp, które aż prosiły się, żeby za nimi podążyć. Tak też zapewne zrobiła nasza dwójka magów lodów, a na bank Connor. Ślady były doskonale widoczne i w dość szybkim tempie pokonywali kolejne metry. Szło im to tak sprawnie, że po kilku minutach pościgu dojrzeli sylwetkę człowieka, który zostawiał te ślady. Ciężko jednak było określić kim był, gdyż miał na sobie płaszcz i jakiś plecak, czy torbę. Jednakże widzieli go całkiem nieźle, zaś on jeszcze nie zorientował się, że idą jego śladem. Czerwonooki spojrzał na Eirlys pamiętając o jej wyrywnej naturze, którą zaprezentowała w restauracji.
- Nie szarżuj. Nie wiemy kim jest. – rzucił do Eirlys, żeby nie ruszyła na niego. Kto wie co mógłby zrobić, gdyby wziął to za atak. Jeśli te lodowe wilki należały do niego, to musiał mieć więcej sztuczek w zanadrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   04.07.16 22:29

Była ciekawska. Nawet za bardzo biorąc pod uwagę ten wiek, kiedy to u nas dzieci już myślą o zakładaniu rodziny czy nawet tych bardziej zbereźnych, poważnych rzeczach. Ona wolała na spokojnie wszystko pozwiedzać i posprawdzać wszelkie ciekawiące ją rzeczy. A potrafi ją zaciekawić dosłownie każda rzecz, którą zauważy. Nawet teraz ta sylwetka człowieka ją zachęciła do tego by ruszyć dalej, nawet i biegiem.
- No to może ja pójdę przodem a Ty powoli, z tyłu? Żebyś był w pogotowiu! Inaczej nam ucieknie i znowu stracimy szansę! - powiedziała do niego, nieznacznie podnosząc z entuzjazmem głos. Spojrzała na Connora dość uważnie. Uśmiechnęła się do niego po chwili bardzo ciepło aby zaraz, nawet pomimo jego próśb, wystrzelić w przód jak strzała wypuszczona z łuku prosto w stronę tamtych lodowych wilków.
Tak, nie chcąc niczego ukrywać, dziewczyna nie mogła przepuścić takiej okazji na rozmowę z tym człowiekiem. Biegła przed siebie, tuż za nim, podążała za jego śladami, chciała porozmawiać! Nie mogła się doczekać rozmowy! Nawet, jeśli to miało oznaczać nieposłuszeństwo. Znowu energicznie podążyła do celu swojego zainteresowania.
- Proszę pana, proszę zaczekać! - zawołała za nim na tyle cicho by nie spłoszyć zwierzyny leśnej, szczególnie tej agresywnej, i jednocześnie na tyle głośno aby człowiek ten usłyszał jej wołanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   10.07.16 7:08

No więc pościg się rozpoczął, można by tak powiedzieć. Kiedy Elvis ruszyła do przodu i starała się dogonić nieznajomego osobnika, gdy tylko zbliżyła się na odpowiednią odległość. Żeby obcy osobnik mógł usłyszeć jej głos, on automatycznie się zatrzymał. Płaszcz z kapturem, trochę poniszczony. Czarny kolor, ogólnie twarzy jak na razie nie było widać. No ale po głosie będzie można poznać że to młoda osoba.
- Nie wiedziałem że ktoś mnie śledzi.
Zaśmiał się osobnik, po czym odwrócił się w stronę Elvisa oraz Connora. Którego dalej było widać, no chyba że wtopił się w śnieg. No nie ważne.
- W czym mogę ci pomóc mała dziewczynko?
[Mała płaska dziewczynko :v]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   14.07.16 17:57

Niby się zgodziła, niby posłuchała, a jak przyszło co do czego to ruszyła tak, że się za nią kurzyło. No dokładniej to śnieg się podniósł do góry, ale wiadomo o co chodzi. Connor tylko westchnął mając nadzieję, że nic się nie stanie, a on jest tylko przeczulony. Niestety, ale świat nie był miły i nie każda osoba z chęcią pomoże dziewczynce, znajdując się na górze. W ciągu tego czasu, który spędził we Fiore spotkał wiele osób, które raczej nie były miłe. Ponadto dochodziła jeszcze sprawa tej Dragon's Howl. Ci kolesie byli naprawdę pojebani i diabli wiedzą, kto może do nich należeć. Dlatego też White wolał zachować pewną nieufność do tajemniczej persony, która znajdowała się przed nimi, a do której leciała Eirlys. Spotkanie z wilkami i myśl, że ten ktoś może być członkiem mrocznej gildii nie były zbyt budujące. Jednakże nie mógł zostawić Ei na pastwę losu, więc przyspieszył kroku. Po kilku chwilach i on znalazł się blisko mężczyzny i zdołał usłyszeć ostatnie słowa, które wypowiadał. Mag Lodu nie widział twarzy osobnika, gdyż czarny kaptur skutecznie ją zasłaniał. Jednak po głosie można było wywnioskować, że tajemniczy nieznajomy jest dość młodą osobą. Con stanął za Eirlys i na razie nic nie mówił. Postanowił dać dziewczynie pierwszeństwo w zadawaniu pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   18.07.16 12:47

Wypraszam sobie płaską deskę! Ma dopiero piętnaście lat a ma większe gabaryty niż o wiele starsza Revy! Przecież Revy cierpi na wklęsłość. A Eirlys ma wciąż chociaż dziecięce, to jednak zgrabne kształty. Już jej tam co-nieco urosło, nie została tak pokarana przez los. Nie została pokarana również przez mężczyznę stojącego przed nią chociaż ewidentnie wyglądał na typa spod ciemnej gwiazdy. Nie chciał odsłonić twarzy - już miał pewnego minusa u dziewczynki. Takiego naprawdę, naprawdę malutkiego. Chociaż nie przeszkadzało jej żeby miał na sobie kaptur, to jednak wolałaby widzieć twarz swojego rozmówcy. Tak więc jeden taki naprawdę drobny minusik był na koncie jej nowego przyjaciela. Przyjaciela? Dobra, dziećko, nie przesadzaj już!
- To pan - zaczęła mówić i zaraz po tym wzięła głębszy wdech. Uwaga, w tym momencie zaczyna się salwa słów! - Był w tej jaskini zostawił list w ognisku i nasłał na nas trzy lodowe wilki żeby nas spowolniły do czasu jak sobie otworzysz przejście do tego rejonu lasu? - wystrzeliła pytaniami jak z miniguna, zaraz po tym musiała jednak zaczerpnąć oddechu. Cóż, troszkę się zmęczyła i nie dało się tego ukryć, nie na co dzień się mówi tak dużo na raz bez żadnego wdechu.
W chwilę jednak się zorientowała że jednak mogła nie zostać zrozumiana. Zrobiła głupią minę, w dużej mierze ukazując co tak naprawę poczuła w środku. Tak, zrobiło jej się naprawdę głupio.
- Przepraszam, już powtarzam... był pan w tej jaskini i zostawił pan list w ognisku? Wysłał pan na nas trzy lodowe wilki? Spowolnił nas pan żeby mógł przedostać się do tej części lasu? No i.. o jakiej dziewczynie była mowa w liście? - dodała jeszcze jedno pytanie bo jednak wolała się dowiedzieć nieco więcej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   25.07.16 21:56

Osobnik zasypany gradem pytań, przez chwilę się zastanawiał nad odpowiedzią. No po chwili zdjął kaptur, okazał się to młody chłopak. Gdzieś tak koło osiemnastu lat. Miał białe włosy i niebieskie oczy, gładka cera. Pod płaszczem skrywał kurtkę, no zimówki.
Ogólnie chłopak przyglądał się przez chwilę a to Elvisowi, a to Connorowi. Aż w końcu postanowił przemówić.
- Nie wydaje mi się, żebym miał wam coś do powiedzenia. Zwłaszcza że was nie znam.
No po chwili stojąc prosto, spojrzał na niebo. Wydawało się że burzy dziś nie będzie, pogoda się polepszała.
- Racja te wilki były moim tworem, dla nie proszonych gości którzy podążają moim tropem
No to co dalej, chłopak raczej nie jest skory do rozmowy. A grad pytań tylko zamknął jego książeczkę z odpowiedziami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   01.08.16 20:42

Nie ma co. Eirlys walnęła z grubej rury. Prędkość z jaką słowa wydostawały się z jej ust była zaskakująca. Dziewczyna terkotała jak karabinek. Connor aż się zadziwił, że jego towarzyszka potrafiła tak szybko mówić i nie stracić przytomności z powodu braku powietrza. To było nawet imponujące, no ale skoro nadarzyła jej się okazja to postanowiła z niej skorzystać. Na pewno było to zaskakujące dla mężczyzny, a White się nie wpieprzał do rozmowy, gdyż postanowił oddać palmę pierwszeństwa niebieskowłosej. On zaś słuchał i obserwował.
- No, ale nie trzeba być nieuprzejmym. Racja też walnęliśmy z grubej rury, ale moja towarzyszka ma ku temu powody. – powiedział Connor, który postanowił wreszcie się wtrącić do rozmowy. Nie podobał mu się ton tego chłopaka, który jak się okazało raczej nie był od niego wiele starszy.
- Ładne wilczki. Oznacza to, że jesteś magiem lodu. My z koleżanką szukamy dwóch magów lodu. Znaleźliśmy pewną kartkę w ognisku, a później drogę, na której pojawiłeś się tym. Więc wybacz, ale się trochę podekscytowała. No, ale zacznijmy od początku. Jestem Connor, a to Eirlys. Miło poznać. – rzekł czerwonooki i wyciągnął dłoń w stronę tajemniczego jegomościa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   01.08.16 22:53

- Teraz nas znasz - roześmiała się niezwykle wesoło w momencie, kiedy Connor ich przedstawił. Jeśli ich rozmówca tego wymagał, podała mu dłoń. Czemu miałaby nie, tak swoją drogą? Zaraz po tym trzeba by było ogarnąć dalszy tok rozmowy. Spojrzała na Connora i zaraz po tym na jej twarzy pojawił się lekki grymasik. Nie była na niego zła, skądże! Po prostu nie była zadowolona z małomówności rozmówcy.
- Powiedziano nam o tym, że kogoś również szukasz. Albo coś takiego. Nie pamiętam dokładnie co ci starsi panowie mówili. A że też kogoś szukamy to przyszliśmy, jak z resztą wspomniał Connor - odezwała się po chwili.

Przepraszam z góry za jakość posta, po powrocie do domu powinno się poprawić jednak nic nie obiecuję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   02.08.16 10:51

Elvis deska dostaje karę za krótkie posty :V, teraz jest jeszcze bardziej płaska.]

Chłopak znów został zasypany pytaniami i nie tylko, odpowiedziami tak samo. Z resztą najbardziej zatrzymało się przy imionach, jednym najbardziej. Eirlys, osobnik spojrzał na dziewczynę i przez chwilę się zastanawiał.
- Jak powiesz mi, że w twoich żyłach płynie krew Solomon'a. To będzie jeden z mych szczęśliwszych dni.
Odpowiedział krótko, później sobie przykucnął. Olewając całą sytuację w okół, skupił się na dwójce.
- Szukasz ojca, ale tracisz tylko czas. Zawróć.
Dodał jeszcze, po czym zamilknął..


-
No dobra następny post będzie o wiele większy, tylko potrzebuję jeszcze waszego dodatku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   04.08.16 20:29

Fala pytań poszła, no ale co poradzić. Szukali informacji od dłuższego czasu, więc to chyba naturalne, iż pytali się kogoś kto mógł mieć te informacje. Poza tym cała otoczka tej wyprawy, aż prosiła się o to by zadać kilka dodatkowych pytań. Nasłanie na nich wilków i chłodny nawet jak na maga lodu ton, nie były zbyt zachęcające, no ale czasem trzeba przebić się przez barierę. Poza tym Eirlys już nie odpuści, skoro złapała swoją ofiarę. No, ale chyba gość też zrozumiał, że lepiej zachowywać się w porządku, skoro oni wychodzą do niego z ręką i uśmiechem. Przecież nie chcieli go ograbić i zabić tylko zwyczajnie pogadać i ustalić pewne fakty. No i Eirlys się nieźle trafiło. Jednakże ciekawiła go postawa chłopaka. Co takiego się stało, że mówi o straci czasu.
- Wiesz. Przeszliśmy spory kawał drogi by teraz zawrócić. Więc powiedz nam wszystko co wiesz. – powiedział Connor i też przyklęknął. Czasami najgorsza prawda jest lepsza od świetnego kłamstwa. A oni szukali prawdy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   06.08.16 14:37

// Super, pogłębiona deskowatość :v Jakby Revy już nie była sponiewierana :v //

Nie była w stanie ukryć zdumienia, które wpłynęło do niej w momencie, kiedy wspomniał o Solomonie, jej ojcu. Zrobiła tym samym wielkie oczy, nieznacznie otworzyła usta. Prawda, nie potrafiła się nadziwić, że rzeczywiście już wie o jej pochodzeniu. Może to dlatego... ej, chwila, strata czasu?! Jaka strata czasu? Coś mu się stało? Ale co jeśli jej matka też...? Nie, nie myśl o tym! Oni nie mogli tak łatwo, przecież jej ojciec jest tak wspaniałym magiem! Niesamowitym Solomonem!
Przegryzła wargę. Nie podobało jej się to stwierdzenie dotyczące straty czasu. Przez nie między innymi zaczęło nią nosić, więc nie przyklękła podobnie jak towarzysze.
- Niby czemu poszukiwanie mojego ojca jest stratą czasu? Coś mu się stało, tamten mag... ktokolwiek mnie od nich oddzielił im coś zrobił? Jemu i mamie? Coś się stało tutaj? - znowu słowotok i strumień pytań. Tym razem ton jej głosu jest w pewnym sensie przełamany, przezwyciężyło ją zmartwienie o rodziców. A szczególnie o ojca. Jak jemu mogło się coś stać? Jemu?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Las   06.08.16 19:41

Chłopak już nie odpowiedział na żadne pytanie, po prostu uwolnił swoją energię magiczną. Po chwili stworzył w okół was i siebie, kopułę lodową. Miała ona koło sześćdziesięciu metrów, wysokości koło czterdziestu. Była to cienka warstwa lodu, ale wytrwała.
- Jeżeli chcesz się czegoś dowiedzieć, musisz mnie pokonać. Jest dwóch na jednego, więc będzie dobrze.
No więc teraz pozostaje tylko walczyć i nie zadawać zbędnych pytań, bo raczej one nic nie zdziałają. No więc wracając do walki, chłopak skierował dłoń w stronę Elvisa. Po chwili wypuścił falę lodu, była ona szerokości pięciu metrów i wysokości dziesięciu. Leciała dość szybko.
- Ice make: Tsunami
No więc Elvis miała mały problem, ale nie tylko. Connor też stał na linii fali, więc pewnie i go dosięgnie. Widać że mag raczej nie jest jakimś zwykłym bobkiem, tylko zaawansowanym magiem ice make.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 271
Dołączył/a : 24/06/2015
Skąd : Mroźne krainy północy

PisanieTemat: Re: Las   10.08.16 8:00

//Zmiana kolejności na czas walki... a przynajmniej w tym poście//

- Słucham?! - niemal się wydarła przy wypowiadaniu tych słów. No co? Nie spodziewała się, że nagle stwierdzi, że muszą wyciągnąć te informacje siłą! Natychmiast wykonała znak do Tworzenia i przed nimi powinna powstać najgrubsza ściana jaką mogła na ten moment zrobić. Musiała połączyć ją z najbliższymi ścianami aby nic nie dostało się do środka. Po kilku sekundach dodaje drugą ścianę o grubości 0,8 metra tuż koło poprzedniej żeby uzyskać około 1,8 metra grubości (tak, 2 centymetry odstępu między ścianami). To tyle z jej ruchów, bo musi tymczasowo zapewnić obronę.

Średnica do 2 metrów: 6450 - 2x400 - 2x200 = 5250
Średnica do 4 metrów: 6450 - 2x600 - 2x200 = 4850
Średnica do 8 metrów: 6450 - 2x1000 - 2x200 = 4050
(nie wiem, jaką średnicę powinnam stworzyć :v)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t986-eirlys-solomon


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 19/03/2016
Wiek : 23
Skąd : Rzeszów

PisanieTemat: Re: Las   11.08.16 22:02

Zaczynała się jazda bez trzymanki. Chcieli być uprzejmi, a skończyło się jak zawsze. Connor poczuł energię nieznajomego, kiedy ten ją uwolnił, tworząc wokół nich kopułę z lodu. Nie wróżyło to zbyt dobrze. White nie lubił takich zagrywek. Punkty minusowe już poleciały. Odskoczył szybko od kolesia, akurat w momencie, kiedy Eirlys stworzyła lodowe ściany, do zablokowania jego ataku. Był silny, ale ich była dwójka. Powinni sobie dać radę. Con skupił się na tym co powinien zrobić, a powietrze wokół niego zaczęło się powoli ochładzać. Nie żeby to było jakoś bardzo wyczuwalne na górze pokrytej lodem, ale przy nim było znacznie zimniej.
- Dobry ruch. – powiedział do swojej towarzyszki, a następnie postanowił zaatakować oponenta z boku. Złożył dłonie w znak i przyłożył je szybko do podłoża. Skoro on tak, to oni nie pozostaną mu dłużni.
- Ice Make : Kolce! – powiedział, przesyłając magię lodu z zamiarem posłania w stronę ich znajomego kilkudziesięciu ostrych szpikulców.


2700 – 400 = 2300
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1739-connor-white
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Las   

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie