IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Bar   05.11.14 23:07

First topic message reminder :

Nie, tutaj już nie spotkasz białowłosej Mirajane, która z chęcią będzie Ci serwowała procenty bądź dowolny napój, jaki tylko zechcesz. Nie, już nie zobaczysz, jak Cana rzuca beczkami, kiedy ktoś ją zdenerwuje. Nie, już tutaj nie zobaczysz Mistrza Makarova posiadującego na barze z fajką w ustach. Oni wszyscy zginęli, teraz pozostają po nich jedynie wspomnienia, miejscami nawet wiszą obrazy namalowane przez dawniej znanego w całym mieście malarza, Reedusa Ionaha. Oni odeszli.
Bar wygląda na całe szczęście tak, jak kiedyś. Pojawiają się tam jednak pajęczyny, które obecny barman stara się uprzątnąć. Stoi przy nim równy rząd wysokich krzeseł, na owych każdy może usiąść w zależności od tego, czego potrzebuje. Po drugiej stronie lady są schowane wszelkie składniki do przepysznych napojów oraz beczki ze złocistym trunkiem uwielbianym przez każdego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skromne ale z przytupem
Liczba postów : 115
Dołączył/a : 19/01/2016
Wiek : 23
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Bar   02.07.16 4:01

Cała gildia rozstawiona pod ścianą, obraz, jak z jakiegoś dramatycznego filmu dokumentalnego z wyjątkowo ponurym zakończeniem. Wszyscy pilnowani przez opancerzonych funkcjonariuszy, których jednak dowódca gdzieś na ten moment przepadł. Przez brak jasnych rozkazów z góry, ekipa z Rady wyglądała na poważnie zagubionych, przynajmniej do momentu powrotu swojego kapitana, który, po krótkiej nieobecności, przyprowadził ze sobą skutą blondynkę. Niestety, skutą niekoniecznie przez używki. Za wspomnianą dwójką wyleciał Mistrz. Wszystko byłoby zrozumiale, gdyby nie powoływał się w swoich lamentach na Prawa Magii. Asti zamrugała nieprzytomnie, obserwując, jak sam Diabeł stosuje Biblię, jako argumentu w zaczepkach, na które nikt mu nie odpowiedział. Cóż, widocznie wystarczyło okazać się bardziej przebiegłym od węża, by ten zaczął mieć z tym problem i oskarżał o pogwałcenie przepisów. A akurat co do znajomości Praw Magii, do Mistrza Gildii Fairy Tail można było mieć pełne zaufanie. W końcu całe życie te prawa łamał...
Riyel obserwowała konwój maszerujących na zewnątrz puszek z magicznym nadzieniem, które, chyba dzięki obecności przywódcy, zaczęły rozróżniać prawą rękę od lewej i z powodzeniem mogły iść przed siebie, nie potykając się. Skinęła głową do barmana, dając jednoznacznie do wiadomości, że dostosuje się do zaistniałej sytuacji i wypełni polecenie. Nie mogła jednak nadziwić się, że Mistrz ot tak zrezygnował ze swoich prób perswazji, po czym schował się do gabinetu, jak zrezygnowane dziecko po awanturze z rodzicami.
Zarządzenie dotyczące przerwy trochę ją zaskoczyło, ale nie miała co do tego żadnych obiekcji, nawet, jeżeli było to odrobinę nie fair dla wszystkich tych wyproszonych Wróżek. Gdy po chwili bar opustoszał, Asti, chcąc być gotową na wszystko, co będzie miała okazję za moment usłyszeć, stała przed drzwiami do pokoju lidera pomarańczowych, skrzydełkowych stworzeń. Sporo się wydarzyło w tym krótkim czasie. Nie była pewna, czy jej nie przerośnie dalszy rozwój wypadków. Spojrzała niepewnie na Marcusa, szukając odpowiedzi i wsparcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1876-asti


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 30
Dołączył/a : 07/06/2016
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Bar   02.07.16 15:52

Drzwi do gabinetu były szeroko otwarte, a sam mistrz szukał czegoś w jakiejś ogromnej szafie z dokumentami. Marcus skinął głową w geście przepuszczenia kobiety pierwszej przez próg. Ot dżentelmen się w nim ujawnił w tamtej chwili. Gabinet duży, przestronny i dobrze nasłoneczniony. Na ścianach multum obrazów za którymi pewnie ukryte były sejfy największego dusi grosza w całym Fiore. I to pewnie tylko wszystko na drobne konieczne wydatki. Ogromna kanapa pod ścianą, dębowy stół z kompletem krzeseł w drugim końcu pokoju, a na podłodze gołe ciemnobrązowe deski.

Wchodzicie czy nie?! Nie mam czasu teraz na pierdoły. To ta dziewczyna co szukała pracy tak? Mam teraz dla niej inne zdanie. Rzucił ochrypniętym głosem, nawet nie odwracając się do nich twarzą, a cały czas szukając czegoś w tej wielkiej szafie zasypanej nie poukładanymi dokumentami. Syf jak w niejednej szafie nastolatki, to nie dziwne, że tak długo mu schodzi na poszukiwaniu. Marcus i Asti przekroczyli próg stając jak betonowe słupy bez słowa, czekając na dalsze instrukcje. Bo co może mieć ktoś w głowie jeśli w szafie taki burdel. Na szczęście długo nie musieli czekać, zaledwie paręnaście sekund później rozległ się optymistyczny krzyk "EUREKA" po gabinecie. Mistrz złapał za pomiętą kartkę papieru i wartkim krokiem podszedł do biurka.

Chciałaś pracę tak? Miałem Cie wysłać do mojego przyjaciela, potrzebuje pomocy ogarniętej barmanki, a Marcus z miejsca Cię polecił, więc nadawała byś się idealnie. Na twarzy chłopaka widoczny był wyraźny rumieniec. Byłaś świadkiem zatrzymania Ophry, jest jedną z lojalniejszych i najbardziej oddanych członków gildii. Moja jurysdykcja nie sięga w szeregi tego specjalnego oddziału, który pojawił się tu by ją pojmać za ostatnie incydenty na Galunie. Wiem o wszystkim, ale mam związane ręce. Dlatego, jeśli chcesz pracę dostaniesz ją. Potrzebuje na już wtykę w Radzie by delikatnie mówiąc "podwędziła" księgę raportów z ich archiwum i przyniosła mi ją tu do nas. Z każdej gildii jest przymus wysłania kogoś na szkolenie z zakresu uczenia młodzików z podstawowych praw i obowiązków bla bla bla. Rozumiesz, ceryfikat te sprawy. Dlatego też uzupełnij ten formularz i pakuj się szybko. Nikomu nie życzę spędzenia nawet dnia w ich areszcie. Skończył oschle podsuwając prawie pod sam nos kartkę papieru z piórem osygnowanym logiem gildii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skromne ale z przytupem
Liczba postów : 115
Dołączył/a : 19/01/2016
Wiek : 23
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Bar   15.07.16 3:10

Na dżentelmeński gest Marcusa odpowiedziała bladym uśmiechem, po czym, gdy już zostali ponagleni przez Mistrza, niepewnie przekroczyła próg gabinetu. Choć nie rozglądała się specjalnie po pomieszczeniu, co zdarzało się jej bardzo rzadko, bo przeważnie wolała wybadać swoje, nawet tymczasowe, otoczenie, jej uwagę przykuła zatrważająca ilość obrazów wiszących na ścianach. Jeżeli ktoś myślał o tym, by drewnianymi ramami wypełnionymi sztuką dodać pokojowi stylu, zdecydowanie przedobrzył. Jednak zwracanie uwagi na takie rzeczy przebywającej tu z reguły postaci, zwłaszcza na ten moment, nie miało za bardzo sensu. Pan Wróżkowy Kierownik zdecydowanie nie miał humoru, pyszczenie do rycerzy z Rady niewiele wniosło, na niewiele się zdało. Swojego rozeźlenia zresztą ani przez chwilę nie ukrywał, czemu, z drugiej strony, trudno było się dziwić.
Wspomnienie o zapotrzebowaniu na barmankę nie brzmiało źle, choć niweczyło plany Marcusa na jakiś urlop i odrobinę wolnego. Co gorsza, pozostało jedynie wspomnieniem, do którego najwyżej wrócą w dosyć odległej przyszłości, bo teraz znalazło się dla niej coś zupełnie innego.
- Co się stało w Galunie? - wypaliła, zanim zdążyła cokolwiek przemyśleć. Wrodzona cecha plotkary nie sypia. Choć czuła podświadomie, ze powinna coś wiedzieć o tych wydarzeniach bez potrzeby wysłuchiwania mistrzowej opowieści, której zresztą wcale nie wymagała. Najwyżej wszystko wyczyta ze skradzionych raportów, które już teraz chciała koniecznie dorwać w swoje ręce. Z jej ust nie padło już nic więcej, bo bardziej niż zlepki słów, w jej głowie budowała się motywacja do poznania treści tajnych akt Rady, tych wskazanych, i być może również jakichś ponadwymiarowych urywków z całej reszty przy okazji również. Chwyciła papier, nakreśliła literkę 'A', a za nią pozostałe znaki składające się na jej pseudonim artystyczny. Może tego nie przemyślała i wymagane było imię i nazwisko, ale na takie rozważania było o kilka tuszowych szlaczków za późno. Po podpisie stanęła jak wryta, trochę czekając na polecenie wymarszu, a trochę spodziewając się, że na wychodne dostanie jakieś gadżety pomocne w jej szpiegowsko-złodziejskim zadaniu. W końcu nigdy nie wiesz, czy pośród regałów uginających się od raportów i teczek nie przydadzą się szczotka do włosów ze skanerem genetycznym, laserowa szminka, bojowa suszarka do włosów, czy inny pierścionek antygrawitacyjny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1876-asti
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Bar   

Powrót do góry Go down
 
Bar
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Gildie :: Fairy Tail-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie