IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Czarna jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Czarna jaskinia   16.12.14 19:55

Czarna jaskinia, jak nazwa wskazuje, jest czarna. Nie chodzi tu jednak o jej rasę tylko o kolor ścian gdyż są one pokryte grubą warstwą sadzy. Owej warstwy nie idzie nawet przebić mieczem gdyż jest tak mocno zbita iż odbija każde ostrze. Nikt nie wie skąd wzięła się owa sadza, ale niektórzy twierdzą że to przez starożytnego ognistego smoka który zamieszkiwał górę Hakobe...
Niewielu ludzi wie co tak na prawdę jest w środku i nie chętnie o tym opowiadają. Ci jednak którzy dostąpili tego zaszczytu, wiedzą iż od środka jest tak samo czarna jak przy wejściu ale poza tym to zwyczajna jaskinia.
Położenie wejścia jest dość niskie gdyż jest ono praktycznie parędziesiąt metrów nad podstawą góry.
Ostatnimi czasy w okolicy owej jaskini kręcą się bandyci, prawdopodobnie zrobili sobie w niej kryjówkę. Ciężko jednak stwierdzić co ich skłoniło do zamieszkania w tak paskudnym i brudnym miejscu jak to.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   16.12.14 20:48

Przyszedł tutaj prowadzony przez Torga. Przez całą drogą się do niego nie odzywał. No, chyba że tamten zaczął. I miał sprawę dotyczącą misji albo bandytów. Tylko wtedy był mu w stanie odpowiedzieć. Tuż przed dotarciem do celu wezwał do siebie jeszcze Susanoo. Lepiej być zawsze ubezpieczonym. Czekał aż Torga oznajmi mu że już są na miejscu. Wtedy podejmie odpowiednie ruchy, a będzie to ustalenie możliwych pozycji łucznika. Ale to potem. Teraz tylko czekał na polecenie od drwala.

MM: 3400 - 400 + 500 = 3400

Susanoo
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   17.12.14 20:18

Torg nie odzywał się przez całą drogę. Był zbyt zajęty rozglądaniem się i nasłuchiwaniem. Lepiej nie zaalarmować wroga zawczasu, prawda? Dopiero gdy mag przywołał swojego pomocnika, "drwal" cicho skomentował to zdarzenie słowami:
- Czyli przewaga liczebna nam nie grozi...
Parędziesiąt metrów dalej mężczyzna zaczął się skradać i przesuwać od kamienia do kamienia. Cały czas trzymał też rękę na rękojeści swojego topora. Kiedy w końcu się zatrzymał, wskazał Ceasarowi ręką by ten się zbliżył. Gdy mag tak uczynił, powiedział do niego cicho.
- Za tym kamieniem, na wprost. Kompletnie czarna grota w ścianie góry. To właśnie tam się ukrywają. Teraz słucham twojego planu ataku.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   18.12.14 20:47

Kiedy Torg zapytał się o plan działania, Ceasar zorientował się że póki co żadnego nie wymyślił. Czyli musiał improwizować. Zazwyczaj dobrze mu to wychodziło.
- A więc plan jest taki. Ten o to tutaj ruszy szarżą na ich kryjówkę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to dowiemy się dzięki temu gdzie jest ich ten cały ukryty łucznik. Jeśli ten jednak nie strzeli, wtedy ten oto delikwent zacznie robić z wrogów mielonkę. Wtedy też, powinniśmy być w stanie wysłać drugiego takiego delikwenta. Jeśli jednak ponownie łucznik nie zaatakuje, wtedy ja też ruszę. Nie wiem jak z tobą. Jeśli już przy pierwszym podejściu łucznik zaatakuje, wtedy zdradzi nam swoją pozycję i następny delikwent będzie mógł się nim zająć. Cóż, tak to mniej więcej wygląda. Obiekcje? - jeśli Torg nie będzie miał żadnych obiekcji, wtedy postąpi zgodnie z tym planem: z broni Susanoo wysuną się ostrza i ruszy on biegiem w kierunku wskazanej przez drwala groty. Jak dobiegnie na miejsce, oczywiście postara się pobić wszystko co się rusza. Co również prawdopodobne, po drodze zatrzyma go snajper. Postara się ten atak zablokować, albo uniknąć. W tym wypadku chodziło tylko o zdradzenie pozycji snajpera, który swoją drogą może być bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem.


MM: 3400 (- 100) = 3400 (3300)
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   18.12.14 22:01

Torg tylko skinął głową na plan Ceasara więc nie miał raczej nic przeciwko. Kiedy lalka maga zbliżała się w stronę jaskini, z jednego z występów skalnych nad wejściem wysunął się niewielki cień. Dało się słyszeć cichy świst i już po chwili czoło Susanoo zdobiła czarna jak noc strzała. Zwykłego człowieka zabiłoby to na miejscu ale to nie był zwykły człowiek. Mimo to, istota walnęła o ziemię jak kamień.
- Widziałem go. - Wyszeptał Torg kiwając głowę w stronę tamtego ustępu skalnego z którego to wcześniej wspomniany cień już zniknął.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   19.12.14 23:32

Cóż. Można to było przewidzieć. W końcu, snajper stanowi zagrożenie nawet dla całego oddziału komandosów. Dlatego też szansa na to że byle jaki człowiek - w tym wypadku lalka - prześlizgnie się niezauważony była mała. Rogaty uderzył o ziemię jak kamień. W tym samym czasie, Ceasar schował się za jakieś drzewo czy kamień, cokolwiek, byleby zwiększyć szanse przeżycia następnego ataku. W tym samym czasie Susanoo rozpoczął powolny proces regeneracji rany w głowie. Ceasar zaś, jako iż zyskał chwilę zanim to się stanie, zapytał Torg'a:
- Co dokładnie widziałeś? Opowiedz mi tyle ile możesz

MM: 3400 - 200 = 3200
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   20.12.14 19:23

- Był na tamtym występie, nad wejściem. Jakby jakiś cień. Chwilę po tym jak się pojawił, twój kolega padł martwy. - Odpowiedział Torg wskazując palcem na jeden z wielu występów.
Przy okazji warto wspomnieć że proces regeneracji Susanoo nie odbywał się jak powinien. Powodem owego błędu była wciąż tkwiąca w głowię strzała która uniemożliwiała odtwarzanie się komórek. Dopóki tam siedziała, lalka była bezużyteczna.
- Nie to żebym poganiał ale możliwe że łucznik kiedy upewni się że jest bezpiecznie zmieni miejsce albo też wezwie kogoś do sprzątnięcia zwłok.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   20.12.14 19:59

Ceasar westchnął patrząc na to co zostało z jego wujka. Zrobił do tego facepalm.
- No cóż. Chyba ten plan nie wypalił. Trzeba spróbować inaczej. Natala. - powiedział sam do siebie, a obok niego pojawił się następny sługa. Był to wysoki, blond włosy chłopak o niebieskich oczach. Był ubrany w długi, biały mundur, a w ręce dzierżył włócznię. W tym samym czasie truchło Susanoo znikło. Wróciło do wymiaru marionetek.
Natala złapał on ją w dwie dłonie, zupełnie jakby szykował się do wykonania mocniejszego dźgnięcia, a całą włócznię pokryła czerwona, tryskająca energia. Cały czas się ona zbierała. W tym momencie, tylko tyle Ceasar był w stanie wyglądać. Na razie i on, i Natala starali się pozostać poza zasięgiem łucznika. Głupio było by stracić następną lalkę.
- Poczekaj chwilę. Nagła zmiana planu. - powiedział Ceasar do Torga


MM: 3200 - 400 = 2800
Koszt Gae Bolg odejmę po wystrzale
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   21.12.14 20:41

Susanoo rozpłynął się w powietrzu zostawiając za sobą tylko plamę krwi i strzałę która chwilę temu tkwiła w jego głowie. Nowa lalka wzbudziła chwilowe zainteresowanie Torga ale ten nic nie powiedział ani nic nie zrobił. Był tu tylko wsparciem więc wolał zapewne nie przeszkadzać w wykonywaniu nowego planu.
Teren dookoła nich mimo wszystko rozświetliła czerwona energia, tak więc nie zwracanie na siebie uwagi było znacznie utrudnione. Mimo to, łucznik dalej się nie pojawiał i nie oddawał strzału w ich stronę. Ciężko jednak było ocenić czy się wycofał czy czekał na lepszą okazję...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   22.12.14 15:29

Patrzył się jeszcze przez chwilę w miejsce z którego poprzednim razem wyleciała strzała. Po chwili atak Natalego był gotowy. Marionetka nabrała lekkiego rozpędu swoją bronią, po czym kiedy wyprowadziła nią pchnięcie w kierunku siedziby snipera, broń zaczęła się wydłużać. Z dużą prędkością pomknęła w kierunku w którym powinien ten cholerny strzelec siedzieć. Ale wiadomo, przeciwnika nawet nie widać, dlatego szansa trafienia była mała. Na taką sytuację Ceasar miał jeszcze coś w zanadrzu. Wskoczył on na wydłużoną włócznię, po czym zaczął po niej biec. Biorąc pod uwagę jego zdolności akrobatyczne, powinno to się udać. Miał zamiar dobiec tak do samej kryjówki strzelca, a co dalej, zobaczy się na miejscu.

MM: 2800 - 500 = 2300
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   26.12.14 16:22

Włócznia Natalego wystrzeliła w górę, a jego pan ruszył po niej w stronę przeciwnika. Kiedy jednak Ceasar dotarł na górę mógł stwierdzić że, tak jak powiedział Torg, łucznik zmienił już swoją pozycję. Był parę wypustek skalnych dalej z już naciągniętą na łuk strzałą. Celował w poprzednią pozycję chłopaka, czyli tam gdzie znajdował się obecnie drwal.
Obrócił głowę w stronę maga. Na jego twarzy, albo raczej w jego oczach, bo tylko je było widać zza chusty, było widać wielkie zdziwienie. Szybko jednak zaczął się obracać i unosić łuk w stronę biegnącego po włóczni Ceasara.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   26.12.14 18:39

Kiedy zauważył strzelca, na chwilę na jego twarzy zagościł uśmiech. Biegł on jeszcze przez chwilę po włóczni, potem zaś wybił się od włóczni i skoczył na łucznika, albo w jego kierunku jeśli nie był w stanie doskoczyć do niego bezpośrednio z włóczni. Jeśli dystans do strzelca będzie zbyt duży, zacznie on odbijać się od wypustek skalnych, a dopiero potem skoczy na niego. Miecza swojego dobył w prawą rekę już wcześniej, dlatego w momencie w którym będzie leciał na przeciwnika, zamachnie się od góry mieczem i postara się go ciąć. Raczej po pierwszym atakiem nie załatwi, dlatego też, oczywiście, jeśli uda mu się ustać na wypustce, wykona kilka dodatkowych cięć żeby pozbyć się przeciwnika na dobre. Oczywiście, najpierw postara się wyrzucić broń przeciwnika poza ich zasięg. A co dalej odnośnie walki? Zobaczy się w zależności od tego jak wyjdą wyżej opisane akcje. Natala zaś, po tym jak Ceasar zeskoczy z włóczni, postara się ją wbić w skałę jeśli wcześniej włócznia się sama nie zaczepiła o owy minerał. Póki co marionetka pozostanie na pozycji.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   28.12.14 22:33

Łucznik był równie szybki co Ceasar i gdy ten na niego skoczył z mieczem, posłał w jego stronę strzałę. Mag oberwał w lewą część brzucha, ból był całkiem spory ale znośny. Co do samych obrażeń, strzała nie przeszyła go na wylot. Wbiła się mniej więcej na połowę głębokości jamy brzusznej, zapewne z powodu nie pełnego naciągu łuku. Wystająca część mogła sprawiać nieco problemów ale to już zmartwienie chłopaka...
Co do jego ataku mieczem. Łucznik wykonał unik w bok ale był on nieskuteczny. Ostrze miecza wbiła się w jego lewe ramię i zatrzymało w okolicach serca. Chusta którą miał na twarzy przesiąkła wypluwaną przez niego krwią, a głębokiej rany tryskała krew. Po chwilowych drgawkach, przestał się ruszać. Był martwy.


Odniesione rany: Strzała wbita na połowę głębokości lewej części brzucha
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   29.12.14 18:53

Szatyn zaklął pod nosem. Życie przeciwnika w zamian za strzałę w brzuch. Ceasar nie uważał tej wymiany za opłacalną dla niego. Jakiś zwyczajny śmieć wpakował mu strzałę w brzuch. Śmierć nie była wystarczającą karą za tak niegodny czyn. Ale cóż, w tej sytuacji nie był go w stanie torturować i też nie miał na to czasu. W końcu musiał wybić całą zgraję bandytów. Na wszelki wypadek dociągnął ostrze swojego miecza do samego serca przeciwnika, żeby być pewnym że ten jest martwy. Następnie wydobędzie je z ciała przeciwnika i zamaszystym ruchem ręki machnie swoją kataną i strzepnie z niej krew przeciwnika. Następnie obróci ją i uderzy on końcówką rękojeści w czoło przeciwnika. Stuknie go tak jakby. Tym samym przerobi go na swoją lalkę. Martwe ciało w tym momencie zniknie i znajdzie się w wymiarze w którym Ceasar przechowuje swoje lalki. Po tej akcji, Ceasar odetnie wystający z jego ciała fragment strzały, zostawiając mimo to mały kawałek na wierzchu, żeby można było za niego złapać i wyciągnąć to co jest w środku. Nie powinien był przy tym poruszyć częścią strzały która była w środku, chodziło tylko o skrócenie tego kikuta wystającego z jego ciała. Raczej to trudna czynność nie było. Następnie schowa swój miecz, podejdzie do krawędzi wypustki na której stoi, opuści się z niej by zwisać trzymając się jej rękoma, następnie zeskoczy na ziemię. W tym samym czasie Natala skróci swoją włócznię do normalnych rozmiarów jeśli tego wcześniej nie zrobił, ruszył powolnym krokiem w kierunku swojego właściciela i rzucił do Torga:
- Chodźmy.


MM: 2300 + 500 - 500 = 2300
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   29.12.14 22:38

Ciało łucznika zniknęło i trafiło do innego wymiaru. Co do pozbywania się wystającej strzały, przecinanie jej nie było najlepszym pomysłem. Może i ostrze katany było na prawdę ostre ale mimo wszystko przekazywało część swojej siły uderzanemu przedmiotowi. Tak więc część strzały która pozostała w ranie odgięła się do góry jeszcze bardziej raniąc wnętrzności Ceasara.
Ból się pogorszył ale dalej pozwalał w miarę normalnie funkcjonować więc mag nie miał większych problemów z opuszczeniem się z pułki skalnej. Zaraz też dołączyła do niego jego lalka, Natala, oraz Torg.
- Nieźle. - Powiedział drwal po czym przyjrzał się ranie chłopaka. - Nie wziąłem alkoholu więc nie ma jak tego przemyć... zapewne jednak będą mieli jakiś w środku.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   30.12.14 23:43

//Nie dałeś mi na nagrody za walkę. Chyba że dorzucisz ją do puli MM pod koniec misji

- Cholera jasna! - zaklął pod nosem Ceasar kiedy jego manewr z odcinaniem strzał nie wyszedł do końca. Po zejściu zaś, kiedy stanął obok Natalego i Torga, a drwal wypowiedział się na temat jego rany, Ceasar pomyślał sobie:
"Pijak jebany. Zawsze ma ze sobą alkohol, a kiedy raz go potrzeba to nagle o nim zapomniał. Ehhh... Różni ludzi są na tym świecie."
Natala odwrócił się w kierunku jaskini i zaczął do niej iść. W prawej ręce dzierżył włócznię i był gotowy na jej ewentualne użycie. Sam szatyn zaś zwrócił się do drwala"
- Idź przede mną. Ja się będę trzymał z tyłu bo i tak nie mogę walczyć w tym stanie. Natala się wszystkim zajmie.
Po tych słowach, poczeka na odpowiedź Torga, po czym ruszy za nim do jaskini.

MM: 2300 + 500 = 2800
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   02.01.15 9:05

//Dorzucę w podsumowaniu po misji, nie ma co się rozdrabniać//

Torg skinął głową i ruszył za Natalą rozglądając się na boki. Cały czas trzymał dłoń na rękojeści topora i nie odzywał się ani słowem.
Z rany Ceasara powoli sączyła się krew i wsiąkała w jego czarną bluzkę. Póki jednak nie wyciągał strzały powinno być okej... powinno...
Nagle po jaskini rozległ się głośny trzask. Jak szybko się okazało, to Natala wdepnął na cieniutką linkę powieszoną na wysokości kostek. Nie było jednak co go winić tylko skupić się na efektach gdyż ze ścian dookoła dochodziły dziwne pomruki, skrzypy i kolejne trzaski.
- O cholera... - Powiedział drwal. - To nie brzmi za dobrze...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   02.01.15 23:45

Szli sobie tak, aż nagle ten idiota Natala aktywował jakąś pułapkę. To znaczy, nie ma go co winić, koniec końców to Ceasar go kontroluje i to od niego zależało czy Natala będzie uważał na takie rzeczy jak pułapki czy będzie pruł przed siebie jak ślepy. Cóż, swoją drogą Ceasar mógł się tego spodziewać. Jakichś pułapek. Może jednak wchodzenie tędy nie było najlepszym pomysłem? Może do jaskini dało się dostać w inny sposób. Grunt, że teraz trzeba się było bronić przed... Ceasar nawet nie wiedział przed czym.
Natala zareagował szybko. Obrócił się on, wyminął Torga, po czym rzucił się na Szatyna, obalił go swoim ciałem. Docelowo obydwoje mieli leżeć na ziemi, Natala na Ceasar'rze żeby go zasłonić przed pociskami które mogły wylecieć ze ściany. Cóż to za piękna scena... Starszy brat zasłania młodszego, poświęcając siebie samego, robiąc ze swojego ciała tarczę, tylko po to by ten młodszy mógł przeżyć. Cóż za wzruszająca chwila. No... Byłaby, gdyby nie sam fakt że już dużo czasu minęło od kiedy Ceasar go własnoręcznie zabił.
Wraz z momentem usłyszenia odgłosów wydawanych przez ścianę, Natala krzyknął:
- Na ziemię!

MM: 2800 + 500 = 3300
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   04.01.15 18:49

Torg szybko dołączył do mężczyzn na ziemi. Oczywiście obok nich, a nie na nich...
Dźwięki dochodzące ze ścian nagle zamilkły. Dało się słyszeć tylko jeden dźwięk. Przypominał on obracające się bardzo powoli koło. Ten dźwięk jednak również zamilkł kończąc się głośnym trzaskiem. Ze ścian wysunęły się drewniane belki które powbijały się w ściany na przeciw siebie. Nie było ich zbyt wiele i na szczęście dla mężczyzn, nie oberwali oni żadną. Jednak coś było nie tak, mianowicie z belek powoli sączył się jakiś płyn, który wypływał też z dziur z których wyszły.
- To... już? - Powiedział drwal ostrożnie się podnosząc. - Spodziewałem się czegoś innego... - Dodał poprawiając topór na swoim ramieniu.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   04.01.15 19:16

Natala wstał z Ceasar'a, po czym sam pomógł mu wstać. Pierwsze co po tym zrobił, to było podejście do belki i nabranie trochę tego płynu który się z nich sączył na palce. Lalka postara się go rozpoznać, zorientować się co to jest. Następną rzeczą, już po rozpoznaniu co to jest będzie przebiegnięcie kilkanastu metrów do przodu, aby sprawdzić czy na pewno gdzieś zmierzają. Wystarczy że zobaczy choćby jakieś światło. To mu wystarczy. Zacznie się on wtedy wracać by wspierając Ceasar, wraz z Torgiem przejść w przyśpieszonym tempie do końca, jak najdalej od tego płynu. W międzyczasie szatyn upewni się, że drogą którą tu przybyli jest dalej otwarta. Jeśli zaś coś z tym płynem będzie nie tak, wtedy wrócą oni przed jaskinię. Albo kiedy wejście będzie zamknięte, wtedy Natala i Ceasar (wraz z Torgiem, chyba że ten zacznie protestować) spróbują się dostać na jak najwyższy punkt, żeby ich nie zalało.
- Nie chciałem się spodziewać czegoś innego. I niestety, ale to prawdopodobnie nie jest koniec.

MM: 3300 + 500 = 3400 Max
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   06.01.15 1:16

Kiedy Natala dotknął palcem owego płynu na belce, ten zajął się ogniem. To samo stało się z belką i belką nad nią. Calutkie stanęły w płomieniach, a ogień na Natali zajął jego dłoń do połowy po czym przestał się rozprzestrzeniać. Powoli jednak wypalał lalkę.
- Dobrze że nie zrobiłem tego co chciałem... - Powiedział Torg patrząc na płonącego towarzysza. - ... a chciałem przeciąć te belki toporem by odblokować drogę. - Dodał zerkając na bele stojące w ogniu.
Na nieszczęście dla mężczyzn, nie było żadnego wyższego terenu, a płyn zbierający się na podłodze również się zapalił i powoli rozchodził.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   11.01.15 1:18

Ceasar tylko westchnął widząc jak jego lalka zaczyna płonąć, po czym zrobił facepalm'a.
- Jakie to upierdliwe. Też se wymyślili pułapki. Naprawdę, chcą mnie zabić czy co? A jakby ich człowiek się o to potknął? Muszę ich nauczyć czegoś na temat pułapek.
Następne działania Ceasar'a zostaną podjęte na podstawie pewnych szczegółów otoczenia.

Pierwsze, zależy od tego jak daleko rozprzestrzeniła się ciecz i jak daleko znajduje się "suchy" ląd, droga dalej, w głąb jaskini. Akcja wygląda tak: Natala rzuca się na ziemię, kładzie na niej, na fragmencie ziemi na który wylała się ta dziwna ciecz. Krótka mówiąc, robi z siebie kładkę, od której Ceasar się odbija (Torg zresztą też powinien to zrobić, ale nigdy nie wiadomo co strzeli temu kolesiowi do głowy) i ląduje poza obszarem na którym znajduje się płonąca ciecz. Jeśli to się uda, wyruszy on dalej. No, chyba że Torg będzie miał coś przeciwko. Krótko mówiąc, poświęci Natalego żeby samemu przejść. Zrobi to tylko wtedy kiedy rzeczywiście będzie możliwe przeskoczenie cieczy przy odbijaniu się od kładko-zwłok.

Drugim planem jest wycofanie się na wyższy teren, albo nawet przed jaskinię. Jak najdalej od tej cholernej cieczy. Zrobi to wtedy, kiedy pierwszy plan nie będzie możliwy. Cóż, w gruncie rzeczy to tyle.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   14.01.15 18:44

Cóż, ciecz co prawda na razie tylko zalewała tereny blisko dziur. Większym problemem było to że na drodze mężczyzn stała masa owych nasączonych pali, pomijając te dwa paląca się które właśnie walnęły z hukiem o ziemię. Efekt szybkiego spalania. Równie szybko spłonęła dłoń Natalego który stał teraz bez niej.
Co prawda, pomoc lalki okazała się dość pomocna gdyż Ceasar, jak i Torg, przeskoczyli nad kolejną belką. Sam Natala stanął jednak w płomieniach. Poprawka, leżał, gdyż objęły go gdy leżał jeszcze na ziemi.
Niestety, przed drwalem i magiem znajdowały się jeszcze trzy belki utrudniające przejście. Dwie z nich znajdowały się jedna nad drugą, na wysokości głowy i kolana. Ta trzecia, znajdowała się kawałek dalej i wystawała na wysokości pasa. Wszystkie były silnie nasączone płynem.
Chyba jedyny plus dla chłopaków, to to że znajdowali się na lekkim wzniesieniu przez co dziwna substancja nie miała szans sięgnąć ich od strony podłoża.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   18.01.15 20:03

Cezik tylko westchnął widząc to co ich teraz czeka. Rzucił on do Torga:
- Eh, mogło być gorzej. To już prawie koniec... Chyba. - po czym zabrał się do działania
Natalego, który i tak na nic się już nie zda, odwołał do świata marionetek. Przywołał za to obok siebie Susanoo. Teraz jego kolej.
Nakazał on mu podejść do tych belek, a potem w jak najkrótszym czasie zniszczyć je wszystkie przy pomocy swojej broni. Skoro to było drewno, to Susanoo powinien sobie z tym poradzić.


MM: 3400 - 400 + 500 = 3400
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   19.01.15 14:51

Oczywiście, Natala zniknął tak szybko jak się pojawił. Na jego miejsce przybył Susanoo który zaraz wziął się za oczyszczanie przejścia. Jak można było się spodziewać, maczuga stanęła w płomieniach jak tylko uderzył nią w drewniane belki. Materiał na jej wierzchu szybko spadł na ziemię i spalił się.
Mimo wszystko, udało mu się oczyścić przejście. Względnie.
Podłoże które było zalane płynem, teraz płonęło. Przy odpowiednim rozbiegu, którego brakowało, dało by jednak radę je przeskoczyć...
- Może by nas ten twój kolega przeniósł? - Zaproponował Torg rozglądając się.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Czarna jaskinia   

Powrót do góry Go down
 
Czarna jaskinia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Czarna krew
» Obrona Przed Czarną Magią
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Podręcznik do Zaklęć Podstawowych
» Łąka Marihuany

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie