IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Laboratoria

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Laboratoria    17.12.14 23:20

Ogromny podziemny kompleks pełen wszelkiego rodzaju warsztatów, laboratoriów i innych tego typu pomieszczeń. W każdym kręci się zawsze masa pracowników. Jedni z nich mieszają jakieś mikstury, inni pracują z lakrymami, kolejni tworzą nowe rodzaje magicznych przedmiotów, jeszcze inni pracują nad wszelkiego rodzaju magicznymi stworzeniami.
Wymienienie wszystkiego zajęło by masę czasu. Ważne jest to, że każdy zespół ma własny projekt i pomieszczenie, lecz i tak pracownicy często wymieniają się pomysłami i odkryciami. Wiele z ich dzieł jest potem oddawane ogółowi społeczeństwa do użytku, a te które są zbyt potężne zostają do użytku wyłącznego Rady. To głównie tego typu projekty wykonywane są na samym końcu kompleksu. W miejscu niedostępnym dla każdego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    07.01.15 20:02

Chłopak powolnym krokiem szedł za mężczyzną, który był poniekąd jego zleceniodawcą. Zastanawiał się nadal nad słowami uczonego. Miał różne wizję tego w jaki sposób będą oni go testować. Niewątpliwie będzie to bardzo ubogacające doświadczenie. Może dowie się czegoś co zmieni jego pogląd na magię. Uzyska jakieś cenne wskazówki co ma robić i jak to powinien robić. Kiedy znalazł się już w laboratorium uważnie zaczął się przyglądać wszelakiej maści aparaturom naukowym. Widział ludzi zajmujących się miksturami. Nigdy nie pasjonowała go specjalnie chemia i alchemia. Na dobrą sprawę ten przedmiot na lekcjach prywatnych szedł mu najgorzej. Nigdy nie był w stanie wykonać dokładnie poleceń nauczyciela. Nie rozróżniał składników, myliły mu się porporcje. W głębi duszy dziękował sobie w duchu, że to już za nim.
- Witam wszystkich. - Powiedział kłaniając się lekko przy drzwiach w kierunku wszystkich pracowników. Nie wiedział, czy ktokolwiek zwróci na niego uwagę. Chłopak chyba faktycznie czasem zachowuje się tak jakby "połknął kij od szczotki".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    08.01.15 22:12

Ślepy mag nawet tutaj, w tym natłoku ludzi, różnych urządzeń, stołów i Bóg wie czego jeszcze poruszał się z niesamowitą gracją. Nie zaszczycił nikogo, ani niczego nawet przelotnym spojrzeniem. Zresztą nikt z obecnych w laboratoriach także nie przejął się pojawieniem gości. Na powitanie Haru nikt nie zareagował, wszyscy byli zajęci pracą. Typowi naukowcy oderwani od rzeczywistości.
Biały mag szybko minął główną salę, a potem zszedł kilka poziomów w dół po schodach. Im niżej schodzili tym mniej osób było widać w okolicy. Wreszcie wybrał jakiś korytarz i poprowadził go do sporych, czarnych drzwi.
- To co tutaj zobaczysz ma pozostać tajemnicą. Nie może o tym wiedzieć nikt, nawet twój mistrz. Nie możesz rozmawiać o tym nawet z radnymi. - mówił spokojnym, poważnym tonem kierując swe puste słowa na Haru - Żeby mieć pewność, że dotrzymasz tajemnicy nałożę na Ciebie pieczęć, która uszkodzi twą pamięć jeżeli tylko spróbujesz złamać obietnicę. Czy jesteś na to gotowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    14.01.15 12:11

Chłopak bez zastanowienia pokiwał głową, że się zgadza. Dopiero po tym jak starszy dodał wzmiankę o zaklęciu bardzo mu się to nie spodobało. Nie pasowało mu, że ktoś będzie grzebał w jego pamięci i wspomnieniach. Człowiek, któremu wszyscy ufają, ale kto wie jakie ma rzeczywiście zamiary. Zdecydowanie zaniepokoiło to Haru. Mimo wszystko przystał na jego propozycję.
- Nie będę ukrywać, że nie podoba mi się grzebanie w mojej pamięci, ale dobrze. Zgadzam się.
Chłopak rozluźnił się troszeczkę przypominając sobie to, że mężczyzna jest zarekomendowany przez mistrza, więc nie powinien mieć bliżej nieokreślonych złych zamiarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    14.01.15 21:20

Gdy Haru zaakceptował niewidomego ten sprawił, że otaczające go taśmy dotknęły skroni chłopaka. Potem cicho pod nosem zaczął szeptać jakieś zaklęcie. Zrobił to tak szybko i cicho, że chłopaka nie był nawet w stanie ich zrozumieć.
Zaraz po tej operacji obrócił się ponownie do czarnych wrót i głośno powiedział.
- Aí varden abr du Shur'tugalar gata vanta. - wraz z wypowiedzeniem ostatniej sylaby drzwi zaczęły powoli znikać, by po kilku sekundach przepaść zupełnie. Wnętrze pomieszczenia było niewiele jaśniejsze od drzwi, które chwilę temu broniły do niego dostępu. Wszystko się jednak zmieniło gdy Naga wszedł do środka, nagle całe wnętrze rozbłysło niesamowitym blaskiem.
Pokój, a raczej hala była niesamowicie ogromna. Było to pomieszczenie w kształcie sfery. Ściany będące zarazem sufitem i podłogą pomalowane były na czarno, a na nich rozmieszczone były różnej wielkości i jasności lakrymy. Można było jednak dostrzec, że tworzą one konstelacje. Centralną część stanowiła ogromna (chociaż będąca niczym w porównaniu do ogromu całej sali), żółta kula o przeźroczystych choć matowych ścianach dzięki czemu można było w jej wnętrzu dostrzec kilku metrowy podest. Wokół wielkiej kuli można było dostrzec kilka innych, mniejszych kul. Nie były one już przeźroczyste i nie miały tak jednolitej barwy, a kilka z nich także posiadało mniejsze kule wokół siebie.
Nagle przed białym magiem pojawiła się czarna jak noc platforma na którą ten wszedł, gestem zapraszając Haru, by ten zrobił to samo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    14.01.15 23:04

Chłopak odczuł dyskomfort z kiedy taśmy dotknęły jego skroni. Nie specjalnie mimo to starał sie przed tym bronić. Po chwili ujrzał cos pięknego. Hala przepełniona była konstelacjach. Chłopak wiedział to doskonale ponieważ, kiedy tylko oznajmiono mu jaka magia dysponuje ten dokładnie zajął sie studiowaniem konstelacji.
- Niesamowite... Sagittarius, Pisces, Aries... A tam, tam jest Gwiazdozbiór René. - Powiedział chłopak spoglądając w górę. Wnętrze było doprawdy niesamowite i chłopak wiedział już, co zrobi po powrocie w swoim mieszkaniu. Wyłoży sufit konstelacjami. Juz w jego głowie zaroiło sie od pomysłów dotyczących tego tematu. Nagle zastopował sam siebie. Czy to aby nie będzie powód do złamania pieczęci? Chociaż w sumie, jesli ktoś sie go zapyta skąd wziął ten pomysł, odpowie w argumencie podając swoją kreatywność.
Chłopak wszedł za mistrzem na czarna platformę. Ciekaw był dalszych cudów, które spotkają go tutaj jeszcze dzis. Przy okazji dowie się czegoś na temat swojej magii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    16.01.15 16:28

Gdy obaj magowie znaleźli się na środku powstałej platformy, ta ruszyła prostą drogą do centralnego punktu pomieszczenia, ogromnej kuli.
- Całe to pomieszczenie jest właśnie wynalazkiem, który masz spróbować uruchomić. Nazywamy go Maszyną Wróżebną. Powinna ona wykorzystać energię magiczną oraz kosmiczną do przedstawiania przyszłych wydarzeń. Niestety sztuczne połączenie tych magii nie dało żadnych rezultatów. Dlatego potrzebujemy pomocy magów. - zaczął mówić starzec gdy znaleźli się wewnątrz żółtej kuli. - Twoim zadaniem jest próba uruchomienia maszyny. Spróbuj wykorzystać swoje duchy i ich zdolności. Poczekaj jednak do momentu aż w pomieszczeniu nastanie ciemność. - dodał wchodząc ponownie na ruchomy podest i zostawiając maga samego. Chwilę później zniknął w przejściu, którym się tu dostali. Zaraz potem przejście zniknęło tak, że nie było po nim nawet śladu, a następnie zgasły światła sprawiając, że całe pomieszczenie utonęło w ciemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    16.01.15 23:16

Chłopak znajdował sie zupełnie sam, w środku ciemnego, czarnego pokoju. Nie do końca wiedział co ma zrobić. Dodatkowo, mail pewien problem. Nie był w stanie przywołać Liska. Brakowało światła, które było wymagane do przyznania klucza. Łagodnie mówiąc, René bal sie ciemności. Chłopak stanął na wprost, jak mu sie wydawało, miejsca skąd przyszedł i wskazał rękę z kluczem do korony północy w przestrzeń w przed nim.
- Hirake, Kita no Tobira! Borea! - Chłopak poczuł jak magia buzuje w jego żyłach. To jednak nic nie dało.
- Cholera, cholera, cholera... - Chłopak wyjął kompas z kieszeni by zobaczyć gdzie jest północ. Oczywiscie nie był w stanie tego zrobić. Było zdecydowanie za ciemno. - Jak mam to zrobić?
Przekręcił sie po chwili zamysłu o dziewiedziesiat stopni w lewo i powtórzył tak procedurę. Znów na marne. Po chwili stanął tyłem do wejścia i powtórzył słowa.
- Hirake, Kita no Tobira! Borea! - tym razem magia jeszcze bardziej wydawała sie znajdować w powietrzu bo po chwili chłopak odczuł na swojej skórze dreszcze. Na jego głowie pojawił się srebrny diadem.
- Chłopcze, czemu tu jest tak ciemno? - Spytała sie telepatycznie chłopaka.
- To nasze zadanie, rozświetlić to pomieszczenie. Troche karkołomne biorąc pod uwagę, ze na te chwile René nie może nam pomóc. Nie mam bladego pojęcia jak mamy to zrobić. Zatem spróbujmy Twojej absorpcji.
Korona bez słowa wytworzyła eteryczna tarcze wokół chłopaka. Tem uważnie przyglądał się czy cokolwiek sie wydarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 0:13

Gdy tylko chłopak zaczął przywoływać do siebie magię aby umożliwić pojawienie się w naszym świecie Korony Północnej można było poczuć drobne drżenie przestrzeni. Były one tak słabe, że równie dobrze mogło to być tylko złudzenie wywołane podnieceniem i dziwnym pomieszczeniem.
Gdy tylko jednak udało mu się przywołać ducha na ścianie rozbłysło 7 lakrym, w który młody mag bez problemu zapewne rozpoznał Corona Borealis. Gwiazdozbiór, który był utożsamiany z przywołanym przez niego duchem. Światło jakie dawały było jednak dość nikłe, ale w tak nieprzeniknionej ciemności wyglądały jak 7 słońc. Gdy tylko aktywował wokół siebie tarczę lakrymy rozbłysły nagle bardzo silnym światłem lecz zaraz przygasły. Były one jednak tak jasne, że drobne promyki światła przebijały się do wnętrza kuli, w której stał mag.
0 Nie wiem co robisz chłopcze, ale wskaźniki się poruszyły. Daj z siebie jeszcze więcej. - rozległ się z ciemności głos starca, który go tu przyprowadził. Pierwszy raz można było w nim usłyszeć jakieś emocje. I to nie byle jakie, bo było to ewidentnie wielka radość i podniecenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 0:29

Haru gdy tylko zauważył światło od razu skierował klucz w jego stronę tak, by światło padało na klucz. Bardzo uradował sie z tego o roku spraw. Był pewien, ze teraz uda mu sie cokolwiek zrobić w kierunku uzyskania sukcesu.
- Hirake, Kitsune no Tobira! Renard. - Powiedział chłopak, a złota łuną rozświetliły pomieszczenie.
Lisek nie wydawał sie ucieszony z powodu miejsca, w którym go przyznano.
- Rene, spokojnie. Nikogo poza mną i Boreą tu nie ma. Musimy sie troche pobawić. - Powiedział chłopak starając sie uspokoić ducha.
- Własnoręcznie cię kiedyś podpalę. - Odparł Renard.
- Teraz masz taką okazję. Zrobimy sobie mały sparing. Jak czujesz w pomieszczeniu aż wrze magia, która jest tutaj zgromadzona. Daj z siebie wszystko i postaraj sie trafić mnie jednym ze swych pocisków. Mam nadzieję, że Korona to wytrzyma. - Powiedział chłopak wyjaśniając reguły gry. Domyślił sie, jak funkcjonuje to pomieszczenie, kiedy są tutaj magowie gwiezdnych duchów. Lisek powoli ciskał z początku w chłopaka ogień z dosadnym bólem na twarz, ale kiedy zobaczył, że kule po przelecę ku przez eteryczna tarcze Borei rozlatują się w błękitny pył zaczął dawać z siebie coraz wiecej, przestając sie hamować. Skakał prawie po całej hali puszczając kule w coraz to dziwniejszych kształtach i zróżnicowanej prędkości.
- Jak się trzymasz Borea? - Wyszeptał z niepokojem w głosie Haru.
- Nie sprawia mi to wielkiej trudności jesli o to chodzi. To pomieszczenie wpływa na mnie dosyć niezwykle. Nie czuje sie specjalnie przemęczona tworzeniem kolejnych tarcz. - Odpowiedziała miłym tonem, który niezwykle do niej pasował. Do niej i jej usposobienia.
Chłopak zaczął oczekiwać reakcji pomieszczenia na to co sie dzieje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 12:54

Wraz z pojawieniem się Renarda na ścianie zaświeciło się 5 kolejnych gwiazd. Były one znacznie mniej jasne aniżeli te poprzednie, które były dość blisko, ale i tak w tych nieprzeniknionych ciemnościach robiły spore wrażenie.
Kiedy młody mag rozpoczął zabawę ze swoimi duchami przez dłuższy czas nic się nie działo. Z czasem jednak zaczął odczuwać, że energia magiczna coraz silniej z niego upływa, tak jakby była z niego wypompowywana, jednak nie odczuwał w żadnym stopniu jej braku. Wciąż mógł bez problemów utrzymać duchy w tym świecie i wykorzystywać ich zdolności. Można było też odnieść, że z wszystkich zaklęć rzucanych przez duchy część Eternano rozpływa się w powietrzu, a raczej ulatuje w przestworza, przy czym zaklęcia nie traciły w żaden sposób na mocy.
Z każdą sekundą w trakcie, których chłopaka nachodziły te dziwne odczucia na niebie rozbłyskiwały kolejne gwiazdy-lakrymy lecz zaraz gasły tak jakby wciąż miały za mało mocy by móc się ustabilizować.
Każdy taki rozbłysk niósł ze sobą też delikatny ból głowy u chłopaka, a przed jego oczami pojawiały się dziwne obrazy. Chociaż były to tylko urywki widział on w nich Liska, jednak nie był to ten sam Lisek, który stał przed nim. Wyglądał tak samo, ale czuć było od niego znacznie większą siłę i wydawało się, że korzysta z jakichś nowych zaklęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 13:10

Chłopak uważnie przyglądał sie magicznemu sklepieniu. Niestety jego działania przynosiły marny skutek. Dodatkowo męczył go ból głowy i migawki, które pojawiały mu sie przed oczyma. To pewnie z przemęczenia, magia cały czas w nim krąży. Postanowił dać tym razem z siebie wszystko. Z siebie i ze swoich duchów.
- Dość! - Powiedział chłopak kiedyprzemyslal juz cała sytuacje. - Jak widzicie przynosi to marny skutek, ale mam pewien pomysł. Ren podejdź tutaj.
Lisek podszedł a chłopak zdjął ze swojej głowy koronę i przywdział na głowę Renarda. Było to działanie niekonwencjonalne ale musiał sobie jakoś radzić. Stwierdził też, że pozwoli duchowi ognia na cos wiecej.
- Ren masz pełną samowolkę, możesz robić co tylko chcesz jeżeli chodzi o magię, ale błagam Cię nie zniszcz nic.
- Mowisz tak jakbyś mnie nie znał... - Odparł Lis.
- Mowię to, właśnie z tego powodu, że cię znam.
Kiedy chłopak tylko przygotował moc magiczna w sobie a duchy poczuły swobodę działania i przepływu mocy zaczęło się piekło. W pomieszczeniu zrobiło się bardzo gorąco, a cały Renard stanął w płomieniach. Po chwili nie przypominał juz siebie a stworzenie wielkością podobne do człowieka lecz o wyglądzie lisa. Ciało stworzenia płonęło, ogniem zapłonęła tez Korona Północy. Lis bardzie szybko skakał po całym pomieszczeniu i tworzył najróżniejsze figury z ognia. Po pewnym czasie zaczął kręcić sie w jednym miejscu wywołując atak, którego chłopak wcześniej u niego nie widział. Przypominało to kule ognia podczas implozji. Pochłonęła ona całe pomieszczenie dematerializujac sie przy ciele chłopaka i ścianach tak by nie uszkodzić lakrym. Haru widział, ze Borea sprawuje nad wszystkim kontrole. Lisek zaczął bardzo szybko zmieniać pozycje tworząc swego rodzaju sekwencje, dla człowieka nie do powtórzenia, z jednego miejsca wystrzelał pociski w innym je łapał. Przypominało to pokaz magika, było cos w tym bardzo hipnotyzujacego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 16:09

Miejsce tak przesiąknięte dziwną magią pozwoliło duchom maga wyzwolić całą ich potęgę. Renard, który zaczął używać zdolności jeszcze nie posiadanych widocznie dobrze się bawił. Tak jakby moc Maszyny Wróżebnej polegała właśnie na przyśpieszaniu różnych wydarzeń.
Ogromna moc, którą dysponowały teraz duchy, i którą chętnie wykorzystywały sprawiała, że kolejne lakrymy nabierały blasku. Tym razem jednak nie gasły one, ale zaczynały świecić coraz mocniej sprawiając, że kolejne konstelacje stawały się coraz bardziej widoczne. Wreszcie na ścianie zapłonęła ostatnia gwiazda, a wraz z nią w całej sali rozległ się dziwny szum. Hałas był szczególnie silny w kuli, w której przebywał Haru i jego duchy.
Niepokojący hałas jedynie wzmocnił ból głowy, który przez cały czas towarzyszył młodzieńcowi, a przed jego oczami coraz szybciej zmieniały się obrazy. Widział siebie walczącego z jakimiś potworami by zaraz te obrazy zastąpił widok jego samego stojącego obok kogoś niemal identycznego, a następnie stał na jakiejś arenie. Obrazy zmieniały się jak w kalejdoskopie powodując, że chłopaka zaczęły ogarniać mdłości i z trudem utrzymywał się na nogach.
- Tak trzymaj chłopcze. Zostały już tylko planety do rozruszania. Jesteśmy bliscy przełomu. - rozległ w przestrzeni podniecony głos białowłosego z trudem przebijając się przez dziwny szum.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 17:41

Haru ledwo stał już na nogach. Ból stawał sie nie do zniesienia. Dodatkowo chłopak wiedział, ze wizje, które przed nim stawiał mózg powiązane były z maszyna i magią, która ona wydzielała. Oznaczało to tylko tyle, że przyszłość potrafią czytać tylko magowie gwiezdnej energii. Było ich zdecydowanie za mało teraz na świecie by stało sie to jakimś poważniejszym zagrożeniem. Chłopak doskonale zdawał sobie sprawę jakie konsekwencje niesie za sobą odczytywanie przyszłości. Niewiedza bywa czasem błogosławieństwem. Chłopak upadł na ziemie ze zmęczenia, które z czasem zaczął wywoływać ból głowy.
- Jak tak dalej pójdzie, dostanę wylewu. - Powiedział do siebie szeptem. - Nie przestawajcie, dalej, jeszcze z większą zawziętością! - Dodał, juz krzycząc w kierunku duchów.
Dziękował Niebiańskiej Tarczy, ze pochłaniała ona rownież temperaturę, wolał nie wiedzieć co się działo tam w środku. Z pewnością po wyczynach Renarda pomieszczenie będzie całkowicie sterylne.
Wizje wywołały z czasem nudności co potęgowało jeszcze bardziej ból głowy.
- Dam radę, dawałem z ciotką na treningach to i teraz dam radę. - To co działo sie tutaj skojarzyło sie chłopakowi z zajęciami z ciotką, która doprowadzała go często na naukach do omdleń z powodu przekroczenia limitu magii w nim. Objawiało sie u niego to mniej wiecej podobnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 18:40

Duchy zrobiły to co ich właściciel im nakazał i zaczęły bawić się jeszcze bardziej wyrzucając w przestrzeń znaczne ilości energii magicznej. Z każdą chwilą hałas się zwiększał, by nagle zniknąć jak sen jakiś złoty. W miejsce irytującego szumu pojawiło się nowe zjawisko. Wszystkie pomniejsze kule unoszące się wokół żółtej klatki, w której zamknięty był Haru zaczęły się powoli poruszać. Krążyły one wokół centralnego punktu sali niczym planety wokół słońca. Im więcej energii używały duchy tym szybciej się one obracały, a chłopak odczuwał większy ból głowy.
Nagle wszystko się zatrzymało, a lakrymy zgasły, by po sekundzie ciemności kula, w której przebywał Haru zabłysła złotym blaskiem odbierając mu zupełnie świadomość.
Jednak nim zemdlał miał ostatnią wizję. Widział stojącego siebie w tym samym miejscu i znikające duchy pod wpływem nagłego błysku kuli. Tylko jedno nie zgadzało się z tym co miało teraz miejsce. Za sobą widział kogoś niesamowicie podobnego do siebie. Jednak ten osobnik miał na sobie długi czarny płaszcz, włosy spięte w kucyk i gęstą brodę. Zobaczył jak mężczyzna ten wkłada coś do kieszeni jego spodni szeroko się uśmiechając. A potem stracił przytomność.
Kiedy się ocknął stał nad nim niewidomy mag, który go tu przyprowadził. Przyglądał mu się dziwnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 19:55

Kiedy chłopak sie ocknął nadal bolała go głowa, ale z każdą sekundą coraz bardziej odchodził, ustępując miejsca poczuciu zdezorientowania. Haru kompletnie nie wiedział co sie z nim stało. Zawdzięczał to zapewne wcześniej wspomnianemu bólowi i wszechobecnemu szumowi, ktory towarzyszył mu przez cały eksperyment. Wstał z podłogi i otrzepał swoje ubrania, bardziej chodziło mu o kwestie przyzwyczajenia nizli ubrudzonia. W ręce trzymał klucze, do których bramy zostały zamknięte. Spowodowane było to oczywiscie omdleniem chłopaka.
- Ja przepraszam, co sie stało? - Spytał chłopak kompletnie skonfundowany. - Czy eksperyment przebiegł pomyślnie? Nie dokończ pamietam, czy poruszyliśmy planety.
Chłopak przymocowal klucze do paska i odruchowo postanowił sprawdzić czy ma cos w kieszeni, czy ma te rzecz, która włożyła postać z wizji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 21:05

- Niestety, ale się nie udał. Wszystko wskazywało, że wreszcie cały ten eksperyment się powiedzie. Niestety nic nie wyświetlało się na ekranie przeznaczonym do odczytu danych. Ale dzięki tej próbie wiemy, że to magowie Gwiezdnych Duchów są kluczem. - odpowiedział starszy mag z widocznym żalem jednak z ostatnim zdaniem dało się wyczuć w jego głosie nadzieję - A jak ty się czujesz chłopcze? Co tam się działo? Gdy tylko wszystkie wskaźniki nagle zgasły wszedłem tam ponownie i zastałem Cię nieprzytomnego. - dodał z troską w głosie.
Chłopak w tym czasie wymacał w kieszeni metalowy, podłużny przedmiot wielkości mniej więcej jego dłoni. Z jednej strony zakończony był jakby bardzo misternym wzorem, który ciężko było określić po samym dotyku. Mogło to być coś na kształt płomienia, krzewu czy nawet wiązki piorunów.


Ostatnio zmieniony przez [MG] Tsumi dnia 18.01.15 12:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    17.01.15 21:22

- Bardzo mi przykro, nie spodziewałem sie, ze to będzie aż tak trudne zadanie. - Powiedział Haru z duża dozą rozczarowania w głosie.
Na pytanie starca a propos tego ci sie wydarzyło chłopak starał sie jak najdokładniej przypomnieć sobie wydarzenia, które rozegrały sie tutaj kilka minut wcześniej. Od razu powrócił ból głowy i cichy pisk w uchu.
- Te wydarzenia ni budzą we mni zbytnio pozytywnych emocji. - Ekscytacja ustąpiła, a na jej miejsce pojawił sie znów sztywniacki ton. - Kiedy zacząłem otwierać bramy duchów ich konstelacje rozbłysły. Kiedy one zaczęły używać swoich zdolności kolejne postanowiły sie zapalać. To wtedy kiedy pan powiedział, żebym kontynuował... W sali pojawił sie huk, bądź szmery. W każdym razie cos bardzo przeszkadzajacego w myśleniu. Dodatkowo wywołało to u mnie ból głowy i wizje, które z każda sekunda coraz szybciej przeskakiwały na kolejne kadry przyszłości. Z czasem moje duchy, one nabyły nowe zdolności, ale spodziewam sie, ze na te chwile bedą one nie powtarzalne. I wtedy zemdlałem... - Chłopak przełknął gorzki smak rozczarowania. - Na sam koniec miałem wizje, ze ktoś bardzo podobny do mnie wkłada mi cos do kieszeni. - Chłopak wyjął stalowy klucz z kieszeni. - [i]Nie spodziewałem się, ze będzie to prawdą. Pierwszy raz widzę ten klucz na oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    18.01.15 12:55

Mężczyzna słuchał z uwagą relacji maga z jego pobytu w eksperymentalnej maszynie, ale dopiero gdy ten zaczął mówić o wizjach, które go nawiedziły wyraźnie się ożywił.
- Nawiedzały Cię wizję? Czyżby coś zostało, źle skonfigurowane? Ale to nieważne, to się poprawi. Ważne, że maszyna działa. Chociaż te zaburzenia czasoprzestrzeni mogą być niebezpieczne. Nad tym też trzeba będzie popracować. Opowiedz co widziałeś w tych wizjach. - zaczął komentować to co usłyszał po części do Haru, a po części do samego siebie. Wtedy jednak młody mag wyciągnął z kieszeni miedziany klucz co oszołomiło niewidomego maga. - To jest naprawdę niezwykłe. Muszę natychmiast powiadomić o tym panią Sashę i pana Williama. Opowiedz mi o wizjach w drodze powrotnej. - dodał pośpiesznie i ruszył w kierunku wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    18.01.15 13:41

- Pan zaczeka, chciałbym coś sprawdzić. - Chłopak zastopował troche starca by jeszcze chwile pozostali w tym pomieszczeniu.
Haru nie zdawał sobie do końca sprawy z tego jakiego ducha przywoła. Pierwszy raz spotkał sie z miedzianym kluczem, nie wiedział jakim konstelacjom one odpowiadają. Nie wiedział nic o ich potędze, a także jak mniej wiecej one wyglądają. Zielonooki do końca rownież nie wiedział co ma powiedzieć starcowi a propos wizji. Nie wiele z nich pamiętał a większość była bardzo nieregularna i zniekształcona.
- Wiem co muszę panu powiedzieć! Myśle, że cały proces, ktory tworzy Wróżbiarka byłby bardziej stabilny gdyby znalazł pan kogoś ze złotym kluczem. Zdecydowanie powinno to ustabilizować cały eksperyment. - Haru był tego siecie przekonany. Eksperyment tyle go kosztował, ponieważ miał on dwa srebrne klucze.
Chłopak odszedł od mistrza o kilka kroków i wyprostował rękę, w której trzymał miedziany klucz.
- Jam jest ten, który połączony jest ze ścieżką do świata duchów. - Zaczął chłopak i od razu poczuł wybracje magii w powietrzu. - [i]O Duchu! Odpowiedz na me wezwanie i przejdź przez bramę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    18.01.15 21:34

Mężczyzna zatrzymał się chociaż zrobił to bardzo niechętnie. Był widocznie poddenerwowany i chciał jak najszybciej porozmawiać z Radnymi i przekazać im rewelacje na temat wyników eksperymentu. Z uwagą jednak przyglądał się temu co wyczynia młodzieniec.
Wraz z ostatnią sylabą wypowiedzianą przez chłopaka rozległ się dźwięk dzwonu, a potem pojawiła się dziwna postać. Była to blada, błękitnooka kobieta o kruczo czarnych włosach. Od pasa w dół jej ciało składało się z wody. Ubrana była w długą, białą zwiewną sukienkę, której tren ciągnął się za nią na kilka metrów. Głowę jej zdobił wianek z tataraku i rukwi wodnej.
- Ktoś mnie wołał? Jak tu fajnie! Pobawimy się? A może coś zjemy? - zaczęła śpiewnym głosem świergotać kobieta, kręcąc się w kółko. Śmiała się przy tym co chwilę jakby była małym dzieckiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Lamia Scale


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 09/11/2014
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Laboratoria    20.01.15 14:27

- Jak masz na imię? - Spytał chłopak zaintrygowany całą tą sytuacją. Nie znał tej konstelacji, a jednak klucz odpowiedział na wezwanie. Hmm... Trzeba będzie to zbadać. Wiedział, że na razie nie ma czasu na podpisanie kontraktu, a do następnego przywołania będzie już potrzebował schematycznej inkantacji. Charakter tego ducha był dosyć interesujący.
Po usłyszeniu imienia ducha, postanowił się z nim pożegnać by nie przedłużać drogi do sali obrad.
- Wybacz mi, ale musimy się na tę chwilę pożegnać. Następnym razem kiedy cię przyzwę postaram się podpisać z tobą, kontrakt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t226-harukuo-jintan-himeji-hikaro-hi


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratoria    20.01.15 17:08

- Jestem Niksa. A ty? A ten dziadzio? - odpowiedziała, a potem znowu zaczęła kręcić się w kółko zadając pytania. - Czyli jednak się nie pobawimy. Ale następnym razem zrobimy coś ciekawego. - powiedziała zatrzymując się i widocznie markotniejąc jak skarcone dziecko, a potem jej brama się zamknęła znowu wydając dźwięk dzwonu.
Starszy mag stał spokojnie oglądając, a raczej patrząc swymi pustymi oczami na tą scenę. Gdy tylko dobiegła ona końca, ponownie odwrócił się na pięcie i ruszył przed siebie. Znowu nie przejmował się czy Haru podąża za nim przyjmując to za pewnik. Chyba naprawdę poruszony był tym czego dowiedział się w ciągu tego jednego popołudnia.

Możesz zrobić z/t i przenieść się ponownie do Sali Obrad
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Laboratoria    

Powrót do góry Go down
 
Laboratoria
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Laboratoria

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era :: Rada Magii-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie