IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Jaskinia Kryształowego Strumienia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Jaskinia Kryształowego Strumienia   29.12.14 23:29

Jedna z wielu jaskiń jakie znajdują się w Górze Hakobe. To, co wyróżnia tę jedną spośród reszty jest to, że z tej płynie potok, który po kilkunastu kilometrach zamienia się w całkiem pokaźną rzekę. Ba, sama jaskinia jest nawet w miara przystosowana do mieszkania w niej. Przed wejściem znajduje się mały pomost, żeby nie trzeba było brodzić w strumieniu który swoje źródło ma w tej to jaskini. Do tego są trochę stare i niewymiarowe, ale są - drzwi, którymi się wchodzi do jaskini. Praktycznie przez całą długość jaskini idzie się po belkach, które chronią nogi przed zmoknięciem. Sama jaskinia jest idealną kryjówką dla bandytów.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   30.12.14 15:41

Po pewnym czasie Izual znalazła tą jaskinię. Wraz ze swoim anielskim pomocnikiem przestąpiła jej progi, zaczynając się rozglądać. Rozcierała też ramiona: mimo wszystko nie byłą przyzwyczajona do takiego zimna. Szczerze powiedziawszy: chyba właśnie owe zimno najbardziej przeszkadzało dziewczynie. Nic poza tym...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   01.01.15 0:25

Może i było zimno, ale to nie odstraszało złodziei. Przed jaskinią stało dwóch mężczyzn ubranych w kurtki. Najwidoczniej im też było zimno. Chociaż tutaj na dole nie było tak zimno jak na górze. Jeden z nich miał na ramieniu przepasany łuk i na plecach kołczan ze strzałami, drugi zaś dzierżył dwuręczny miecz, który w aktualnym momencie miał przewieszony na plecach. Gadali na jakiś temat, niestety Izual nie była w stanie usłyszeć czego dotyczyła ich jakże fascynująca konwersacja. Kiedy dostrzegli zbliżającą się dziewczynę, obydwoje dobyli swoich broni, łucznik zaś już celował w jej stronę z łuku. Strzałę miał naciągniętą na cięciwę i tylko czekał żeby ją wystrzelić w kierunku Kruczki. Ten z mieczem odezwał się"
- Kim jesteś i czego od nas chcesz? - aktualnie znajdowali się kilkanaście metrów od niej, zaś cięciwa łuku była naciągnięta. Małe szanse na dobiegnięcie tam zanim oberwie się strzałą
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   04.01.15 21:57

- Jestem magiem... I chciałabym się nieco ogrzać. - Izual, żeby nieco wzmocnić efekt swojej wypowiedzi, zaczela rozmasowywac swoje ramiona. Nie musiała zbytnio udawać: i tak, i tak było jej potwornie zimno. Popatrzyła lekko błagalnie na obu strażników, wyglądała przy tym jak mały, przeziębiony ptaszek.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   06.01.15 14:05

Mężczyźni przez chwilę patrzyli na Izual, po chwili zaś odezwał się ten sam co wcześniej, ten z mieczem:
- Niestety, źle trafiłaś. Zmiataj stąd zanim ktoś ci coś zrobi. Kręci się tu w pobliżu dużo niebezpiecznych ludzi. Idź do domu, ewentualnie do jakiegoś schroniska. Niedaleko jest wioska. Tam się lepiej tobą zaopiekują niż my. - mimo wszystko łucznik pozostawał w gotowości, gotowy wystrzelić strzałę gdyby to co powiedziała Izual okazało się podstępem. Szermierz zaś się już trochę rozluźnił. Mimo wszystko, Kruczka dalej nie miała zupełnie otwartej drogi do pokonania ich
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   06.01.15 19:58

Izual po prostu... Usiadła tam, gdzie stała. Najpierw klęknęła, a potem usiadła na pupie. Wyglądało to tak, jakby zaraz miała utracić przytomność.
- Pozwólcie mi chociaż chwilę ogrzać się przy ogniu i odpocząć... Już zbyt wiele drogi przeszłam, by teraz się wracać. Jest paskudnie zimno... Nie wytrzymam długo... Błagam tylko o pół godziny... Bądźcie ludźmi! - Przy ostatnich słowach gwałtownie uniosła głowę w górę, bowiem jeszcze niedawno miała ją opuszczoną. - W zamian przywołam anioła, by stanął na straży. I wy będziecie mogli choć chwilę odpocząć. - Dodała po chwili, mając nadzieję, że ta oferta już trochę bardziej spodoba się strażnikom. W końcu... To by było "coś za coś"...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   08.01.15 23:53

Mężczyzna jęknął, po czym strzała śmignęła tuż obok głowy Izual. Nie wyrządziła żadnych poważnych ran, jedyne co to zostawiła płytką ranę ciętą na policzku. Strzała została, jak się można domyślić - wystrzelona przez łucznika, który w tym momencie zakładał na cięciwę kolejną. Mimo wszystko, chwilowo pozostawał nieuważny i przez te kilka sekund nie mógł wystrzelić następnego pocisku. W tym samym czasie ten drugi zbliżał się do Izual. Zdecydowanie nie miał pokojowych zamiarów. Jego prawa ręka właśnie wędrowała do rękojeści miecza.
- Posłuchaj mała, nie, oznacza nie. Nie możemy cię wpuścić. Obowiązek jest obowiązek. A teraz zmiataj stąd zanim ci coś zrobimy.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   10.01.15 11:31

Izual spodziewała się takiego obrotu sprawy. Po chwili przy zbójnikach pojawili się dwaj aniołowie: jeden o czarnych jak heban włosach i oczach w białej sukni i o krwistoczerwonych skrzydłach, drugi zaś bardziej przypominał istotę demona: czarna skóra wraz z czerwonymi oczyma i błoniastymi skrzydłami wcale nie zachęcała do walki z nim. Granatowe, długie włosy rozwiał wiatr, przez co jeszcze bardziej przypominał groźne demonisko z legend i baśni.
- Nie oznacza nie. A ja i tak tam wejdę. - Wysyczała w odpowiedzi, przykładając rękę do policzka. Aniołom natychmiastowo rozkazała zaatakować z użyciem magii, sama także sięgnęła po sztylet i miecz z zamiarem zaatakowania tego, który sięgał po miecz. Aniołom rozkazałą atakować kolejno: temu przypominającemu stworzenie boskie nakazała atakować miecznika, demonowi łucznika.

_______________
3300-1600-Xx50=1700-Xx50
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   13.01.15 20:06

//Ogień i ziemia

Przyzwanie aniołów było dobrym pomysłem i całkiem zaskoczyło przeciwników. Łucznik próbował dobyć sztylet zza pasa, jednak zanim to zrobił było za późno. Oberwał kilkoma kulami ognia, od czego zajął się ogniem. Jak się można domyślić, nie było to najprzyjemniejsze uczucie. W przypływie paniki zaczął krzyczeć wniebogłosy. Jego cierpienia zakończył jego przyjaciel, któremu z aniołem poszło trochę lepiej. Kiedy tylko zorientował się co się dzieje, od razu doskoczył do demonicznego chowańca, unikając tym samym kolca wyrastającego z ziemi i przebijającego się przez pomost. Jednym ruchem swojego miecza, który już miał w ręce, ciął anioła po brzuchu. Cięcie było głębokie i zakończyło krótki żywot anioła. W tym momencie jego towarzysz z warty zapłonął. Aby ukrócić jego cierpienia, podbiegł do niego (wcześniej sparowawszy ataki Izual i odepchnąwszy ją na bok) i przebił mu brzuch mieczem. Szybko wyciągnął go z brzucha swojego kompana, po czym odskoczył od jego zwłok, tym samym zwiększając dystans od anioła i Izual, która przewróciła się w wyniku pchnięcia wykonanego wcześniej przez szermierza. Czekał on póki co na atak ze strony anioła i dziewczyny.
- No kto by się spodziewał? Kolejny mag przybył tutaj by nas załatwić. Kurcze, nie sądziłem że do tego dojdzie. - powiedział głosem pełnym sarkazmu po czym zarechotał

//Koszt zaklęć: 4x50
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   13.01.15 20:23

- Ostrzegałam, że potrafię przywoływać boskie istnienia. - Odparłam z warknięciem. - Zignorowaliście to. Zignorowaliście wezwanie. Teraz pożałujecie. - Najwyraźniej utrata chowańca nieźle mnie rozsierdziła. Natychmiastowo kazałam aniołowi tak rozprowadzić ogniste kule, by tamten nie miał szans uciec do tyłu i kierował się w moją stronę. Tam czekałam na nim razem ze swoimi akrobatycznymi umiejętnościami i błyskawicznymi cięciami z miecza i sztyletu, bo dobyłam teraz już obu. Cięłam w najmniej oczekiwanym momencie i tak, by natychmiastowo zabić.
_________________
1500-Xx50
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   15.01.15 20:27

Przeciwnik tylko się zaśmiał słysząc słowa Izual. Następnie zaś ruszył do roboty. W kilku susach doskoczył do zwłok poległego kompana, podniósł je i używając ich jako tarczy przeciwko kulom wystrzeliwanymi przez chowańca dziewczyny, dobiegł on do niego a następnie przebił go mieczem. Oczywiście, wykonał to wszystko przez "tarczę". To znaczy, przebił swojego martwego sojusznika mieczem jeszcze raz, i tym samym dźgnięciem trafił anioła, co zakończyło jego żywot.
Szermierz tylko się uśmiechnął pod nosem, jego twarz mówiła coś na rodzaj "Coś mówiłaś?". W prawej ręce trzymał swój miecz, w lewej zaś zwłoki swojego martwego towarzysza za kołnierz. Dziwna sprawa.
- No, coś te twoje płomienie chyba przygasły troszkę.
Mimo wszystko, na razie czekał na ruch kobiety

//6x50
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   16.01.15 16:32

"Przydałby się teraz Ghost Drive mojej matki..."
Westchnęłam ciężko i pokręciłam głową. Popatrzyłam swoimi błękitnymi oczyma prosto na strażnika.
- Jak bardzo ohydny jesteś? - Zapytałam retorycznie, przechodząc do ataku. Postawiłam na atak frontalny. Rozpędziłam się razem ze sztyletem i mieczem w rękach. Na chwilę przed atakiem tamtego pojawił się anioł, dezorientując go. Pojawił się od tak, po prostu, przed jego twarzą, jednocześnie zasłaniając mnie. Przez to przeciwnik powinien stracić mnie z zasięgu wzroku. JA z kolei szybkimi ruchami, wykorzystując swoje zdolności odskoczyłam w bok zaraz za aniołem, atakując przeciwnika mniej-więcej na wysokości żeber. To powinno go zabić.
Przy okazji kazałam też aniołowi atakować. Jako iż pojawił się dosłownie przed przeciwnikiem, miał niewiele czasu na reakcję. Jeżeli jednak zdążył i był elementu ognia, wykorzystał na przeciwniku tyle zaklęć jednocześnie, ile tylko mógł, parząc go i zwęglając ciało jego towarzysza. Jeżeli był powietrzny, próbował zamrozić mu tułów i jednocześnie atakował małymi odłamkami lodowymi. Z kolei jeśli władał ziemią, próbował go unieruchomić, a nawet przebić. W momencie, gdy był wodny, po prostu usiłował go chwycić i unieruchomić na tyle, bym mogła go swobodnie trafić.
________________________________

1200-800-Xx50=?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   17.01.15 18:12

//Woda

Rzeczywiście, pojawienie się anioła tuż przed przeciwnikiem zdezorientowało go na chwilę. I to również zakończyło jego żywot. Zdążył on wprawdzie zamachnąć się mieczem i ciąć anioła, co zniszczyło chowańca dziewczyny, jednak nie powstrzymało jej samej od zabicia bandyty. Miecz którym atak był wyprowadzony na wysokości żeber, wbił mu się w klatkę piersiową, co doprowadziło do śmierci bandyty. Na razie to był koniec walki i dziewczyna mogła odpocząć. Jednak nie wiadomo kiedy nadejdzie zmiana warty która na pewno nie ucieszy się z faktu że ktoś zabił ich kolegów.

Możesz regenerować MM
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   17.01.15 18:45

Po zejściu adrenaliny policzek piekł niemiłosiernie, szczególnie w tym chłodzie. O dziwo, dopiero teraz zaczęłam zwracać na to w ogóle uwagę, przecież ból musiał mi doskwierać przez całą walkę. Zrzuciłam to jednak na karb adrenaliny i nie wracałam więcej do tego tematu. Piekło. Jednak nie na tyle, bym nie mogła tego znieść. W końcu przestanie.
Milkliwie spojrzałam na obu poległych. Westchnęłam ciężko i weszłam głębiej do groty, usiłując się ukrywać za każdym razem, gdy tylko mogłam. Ukrywając się zawsze próbowałam rozeznać się w sytuacji, co się dzieje i gdzie jest kolejny nawis, za którym mogłabym się swobodnie schować.
Próbowałam też rozeznać się bliżej w otoczeniu: jakiego rodzaju są to skały, czy na sklepieniu pojawiają się stalaktyty i wiele innych, ciekawych informacji chciałam zgromadzić. Interesowało mnie przede wszystkim jedno: gdzie jest reszta bandytów i ilu mogło by ich właściwie być? Dwóch na straży... To raczej oznaczało sporą grupę. Dwóch to już para. A gdzie para, tam minimalnie 8 innych. Przynajmniej dotychczasowo nie spotkałam się z mniejszymi bandami, a widywałam ich już sporo. Przewidywałam też, że jeden, może dwóch z nich może być magami. Trzeba było zgromadzić jak najwięcej informacji, zanim się cokolwiek zrobi.
Jeżeli w ogóle była taka możliwość (czyli jeżeli doszłam do końca jaskini bez przeszkód), próbowałam zorientować się, ilu ich jest i jakie zdolności mogą posiadać. Po prostu stałam za nawisem skalnym (jeżeli takowy był, jeżeli nie, szukałam jakiejkolwiek kryjówki) i próbowałam podsłuchać cokolwiek. Im więcej informacji tym więcej mogłam wywnioskować. Im więcej mogłam wywnioskować, tym więcej mogłam przewidzieć. A im więcej mogłam przewidzieć... Tym łatwiej pójdzie walka.

_____________________
400+500=900
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   21.01.15 22:10

Po przejściu przez prowizoryczne drzwi broniące wejścia do jaskini, szło się dalej po pomoście. Tym samym, który rozpoczynał się przed jaskinią. Skała to była... zwyczajna skała, jak w każdej jaskini. Przejście było wąskie, na szerokość maksymalnie jednej osoby. Na ścianach wisiały pochodnie zawieszone na kinkietach. Były one umieszczone nieregularnie, byle by oświetlać przejście. Na końcu korytarza dziewczyna mogła zauważyć większą grotę, która była też jaśniej oświetlona. Dobiegały z niej śmiechy, krzyki i odgłosy jakichś rozmów. Ewidentnie przebywało tam kilka osób. Kiedy dziewczyna podeszła do rogu ściany, tuż na skraj pomieszczenia mogła ona usłyszeć czego dotyczą rozmowy, ale nie było to nic istotnego. Jakieś zakłady, żarty przy alkoholu po których cała kompania zanosiła się śmiechem. Izual nie była w stanie się zorientować ile osób tam było, ale cztery, pięć to minimum. Całkiem spora grupka. Ogólnie, całe pomieszczenie znajdowało się na lewo od wejścia, po prawej była tylko głucha, blada ściana.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   21.01.15 22:19

Było ich całkiem sporo... Musiałam więc zastanowić, co robić dalej. Minimum pięciu, tak określiłam to sobie w głowie... Z dwojgiem miałam małe problemy, do tego czułam, ze moja magia się kończy. Musiałabym załatwić to szybko i z zaskoczenia. Tylko jak zaskoczyć tak wielką grupę osób...?
Wciągnęłam cicho powietrze przez nos i wypuściłam równie spokojnie. Nie zostawało mi nic, jak czekanie na zmianę warty. Wówczas będzie ich o dwóch mniej. A to by oznaczało później łątwiejszą walkę. Dlatego też przyklęknęłam za rogiem ścianki, przodem skierowana do wyjścia. I czekałam, by zaatakować nadchodzących ewentualnych strażników.
Na razie musiałam sobie radzić bez mocy magicznej... To mogło sprawiać nie małe problemy. Mogłąm to lepiej rozplanować...
____________
900+500=1400
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   22.01.15 23:23

Czas leciał, a warta nie miała najwyraźniej zamiaru się zmienić. Minuty leciały, a Izual sterczała przy tej ścianie i słyszała jak tamci grają, śmieją się, rozmawiają i marnują swój czas. Z drugiej strony, dziewczyna chyba nie pomyślała o jednej rzeczy. Kiedy w końcu ci bandyci będą wychodzić, to będą musieli przejść tędy? A pierwszą rzeczą którą zrobią wychodząc będzie zobaczenie dziewczyny. Skoro zaś dziewczyna siedzi tuż obok ich kryjówki, to znaczy że w momencie w którym ją zobaczą, będą prawdopodobnie na widoku innych. Było to chyba trochę ryzykowne, biorąc pod uwagę sam fakt, że zgodnie z tą logiką od razu po zauważeniu jej zostaną zaalarmowani wszyscy przeciwnicy.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   23.01.15 15:37

//trochę inaczej wyobraziłam sobie tą grotę, stąd pewnie to nieporozumienie.

Ktoś mógł mnie dostrzec z mojej obecnej pozycji, dlatego powinnam reagować prędko. Zbyt wiele czasu już tutaj siedziałam, ryzykowałam zbyt wiele przez swoją nierozwagę. Przywoływałam anioła, by choć trochę ich zająć. Pojawić się miał nad ogniskiem, jakby przybył z zaświatów i grzmiącym głosem ogłosić "koniec świata". W zależności od swojego żywiołu wykonywał odpowiednie czynności podczas mówienia: jeżeli był wodny, machał potężnie skrzydłami, próbując przewrócić każdego bandytę. Jeżeli ogień, zaczął nim pluć we wszystkie strony wokół siebie, oczywiście trafiając co jakiś czas któregokolwiek. Z kolei jeśli był to lód, obkładał bez skrupułów przeciwników odłamkami lodowymi, a jeżeli była to ziemia, najnormalniej w świecie pozamykał ich w jednej klatce z ogromnych kolców, z której żaden nie miał szans uciec.
W momencie, gdy anioł ich atakował, podchodziłam po kolei niczym zabójca i przebijałam ich kolejno. Powinno to sprawić wrażenie, jakby to anioł to powodował, więc... Dałam całkiem niezłe przedstawienie, mając zamiar się pozbyć wszystkich raz na zawsze. Nawet jeżeli którykolwiek by mnie dostrzegł, byłam gotowa do walki: przebijałam ich mieczem, za plecami ukrywając sztylet...
____________________________
1400-800+500-Xx50 (bo to raczej walką ciężko nazwać)=??
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   25.01.15 23:26

//To jest walka. Nie regeneruje ci się MM
Ogień

W jaskini siedziało dokładnie siedmiu zbójów. Oczywiście, nie byli to przeciwnicy zdolni zareagować w czas na nagłe pojawienie się anioła. Niestety, właścicielka anioła nie miała w tym momencie zbyt dużej ilości mocy magicznej na stanie, dlatego też po zaledwie czterech atakach odczuła ona braki w jej zasobie magii. Cóż, od czterech rozstrzeliwanych losowo kul ognia żaden z przeciwników nie padł, anioł zaś wręcz przeciwnie. Został trafione w plecy drewnianym stołkiem rzuconym przez jednego z przeciwników. Chowaniec utracił równowagę, spadł w płomienie i zakończył swój żywot. Cóż, akcja ta nie była zbyt udana. Jedyne co Izual osiągnęła to było rozgniewanie przeciwników i wytracenie swoich resztek mocy magicznej. Przeciwnicy zaś, zaczynali szukać sprawcy tego całego zamieszania.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   26.01.15 16:00

W takim razie pozostanie walka wręcz, albo raczej mieczem. I tak całkiem nieźle władałam mieczem, a moja akrobatyka powinna przy okazji trochę pomóc.
Cofnęłam się w ułamku sekundy do przejścia tak, by móc swobodnie walczyć. W chwilę potem sama się pokazałam bandytom, zmuszając ich, by podchodzili do mnie jeden po drugim. A ja z opanowaniem walczyłam z pomocą miecza i sztyletu, osłaniając się i gwałtownie zadając ciosy ostrzem miecza. Do tego zadawałam je w takie miejsca, że nie było mowy o utknięciu ostrza w jakikolwiek sposób.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   27.01.15 22:59

Wąski korytarz też nie działał specjalnie na korzyść Izual. No, oczywiście oprócz tego że przeciwnicy musieli podchodzić po kolei i pojedynczo. Na niekorzyść dziewczyny działał zaś sam fakt, że była wymęczona utratą mocy magicznej. Dwóch pierwszych przeciwników padło od razu. Obydwaj dzierżyli po jednym mieczu jednoręcznym i żaden z nich nie stanowił wyzwania. Trzeci był już trochę silniejszy... Zanim umarł zdołał wykonać jedno celne pchnięcie swoim mieczem w lewe ramię Izual, co trochę utrudniało walkę tą ręką. Po tym jednak skonał. Ta trójka może i padła, ale zmęczyła też trochę Kruczkę. A póki co to i tak dopiero połowa.
Następny przeciwnik który nadciągał dzierżył tarczę którą blokował całe przejście i jednocześnie pozostawał górną część swojego ciała wraz z głową zasłoniętą, przez co nie wiedziała jaką broń miał w drugiej ręce. Nogi za to pozostawały całe odsłonięte.

Cytat :
Obrażenia: rana kłuta na lewym barku
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   29.01.15 10:21

Fakt, rana mogła nieco utrudnić walkę, co nie oznaczało, że nie będę walczyła wcale. Nie było mowy o wypuszczeniu sztyletu (mimo wszystko miecz zawsze trzymałam w prawej dłoni). Jeszcze na tyle czucia w ręku miałam.
Zaraz po tym, jak ujrzałam mężczyznę z tarczą, uciekłam nieco w tył. Wyglądało to, jakbym w ogóle miała zamiar uciec. Mniej-więcej w połowie tunelu jednak nagle się obróciłam i w mgnieniu oka wykonałam wślizg pod stopy tamtego z tarczą, próbując zranić go w nogi, po czym wstałam i sieknęłam go po plecach sztyletem, wykorzystując siłę odrzutu. Zaraz potem zadałam szybki cios mieczem w okolicach szyi.
Wiedziałam, ze w momencie, gdy stałam między jednym zbójnikiem a drugim groziło mi niebezpieczeństwo. W każdej chwili byłam gotowa uskoczyć albo obrócić się, wykonując piruet i siekąc zarówno sztyletem, jak i mieczem. Czyli tak, znowu wykorzystuję siłę odrzutu razem z siłą dośrodkową. W odpowiednim momencie nawet próbowałam wypuścić sztylet z nadzieją, że wbije się w brzuch lub inne wrażliwe miejsce kolejnego zbira. Oczywiście, jeżeli kolejny miał tarczę, wypuszczanie sztyletu było bezcelowe i tego nie uczyniłam.
I tak walczyłam, póki starczało mi sił.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   31.01.15 22:14

//Odnośnie wiadomości priv, właśnie byłem w trakcie tworzenia odpisu kiedy je dostałem

Cóż, akcja nie przebiegła zupełnie po myśli Izual. Wszystko było dobrze, do momentu w którym dziewczyna nie próbowała się prześlizgnąć pod przeciwnikiem. Kiedy Kruczka była w trakcie wykonywania tej akcji, bandyta się po prostu o nią potknął i na niej wylądował. Na jej szczęście, w drugiej ręce dzierżył on drugą tarczę, mniejszą, przez co w momencie kiedy upadał i uderzył w nią, pozostał jej tylko siniak na lewym ramieniu po uderzeniu drewnianą tarczą. Wróg też nie za bardzo orientował się o co chodzi, zaczął się tylko miotać próbując się podnieść, ale było to trudne.
Kolejni przeciwnicy pozostawali poza zasięgiem wzroku dziewczyny w aktualnym momencie, ale raczej nie zamierzali teraz atakować. Koniec końców, gdyby to zrobili w tym momencie to na sto procent zabiliby swojego towarzysza, nie mając pewności na zabicie dziewczyny. Zaś ona sama, mogła teraz z łatwością pozbyć się tarczownika.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   31.01.15 23:47

Nie było czasu na cokolwiek. Kolejny przeciwnik, z tego co zauważyłam, nie miał tarczy. To dobrze. Jeżeli to było możliwe, szybko zmieniłam dłoń i teraz w prawej, zdrowej ręce trzymałam sztylet. Szybkim ruchem nadgarstka wyrzuciłam go tak, by móc z powodzeniem zabić przeciwnika. Zaraz potem uśmiercam tarczownika szybkim cięciem miecza, który w ułamkach sekund znalazł sie znowu w mojej prawej ręce. Ponownie staję do walki.
Jeżeli jednak to było niemożliwe, uderzyłam tarczownika mieczem w okolicach żeber lub szyi (zależy w jakim stopniu się na mnie przewalił) i zwalam szybko jego cielsko na bok. W chwilę później rozpoczynam dalszy ciąg walki na miecze bez wyraźnego planu. Szybkie uniki i ciosy broni, szczęk metalu... Odskoki, odbicia... Wszystko, byleby więcej mnie nie trafili. Za to ja miałam zamiar w jak najszybszym czasie powalić ich bez życia.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   02.02.15 20:07

Niestety, Izual będąc przygnieciona przez ciało przeciwnika nie była w stanie rzucić sztyletem ani też go przełożyć do drugiej ręki. Jedyne co udało jej się zrobić to uderzyć go mieczem gdzieś w pobliżu żeber, co zakończyło jego żywot. Następnym problemem było to, że nawet po zabiciu przeciwnika, nie miała gdzie zepchnąć jego ciała. Cała teraz była we krwi poległego wroga. Niezbyt przyjemne uczucie.
Chyba najlepszym planem na tę sytuację była próba wyczołgania się spod wroga i dopiero wtedy podjęcie próby walki z pozostałą dwójką przeciwników, która swoją drogą dalej nie zaatakowała.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Jaskinia Kryształowego Strumienia   

Powrót do góry Go down
 
Jaskinia Kryształowego Strumienia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Mag kryształu
» Las Kryształowej Pieśni
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Kryształowe jeziorko

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie