IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Opuszczony Magazyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Opuszczony Magazyn   09.01.15 18:42

First topic message reminder :

W gruncie rzeczy, jest to zwyczajny magazyn. Znajduje się niedaleko całej reszty magazynów, tylko trochę bardziej na odludziu. Osobny budynek. Od jakiegoś czasu jednak nikt z niego nie korzysta. Budynek jest wykonany na planie kwadratowej podkowy. Budynek ma kilka dobrych metrów wysokości, dlatego też walka w jego środku jest całkiem łatwa. W środku budynku stoją drewniane skrzynie wypełnione przeróżnymi rzeczami. Do budynku wchodzi się drewnianymi drzwiami. Na placu za nim magazynem (bo jest tam plac) zazwyczaj stoją też drewniane skrzynie. Z niego ma się widok na morze.
Powrót do góry Go down

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   22.02.15 11:41

Generalnie, nieco lekceważyła przeciwnika, uznając go za kolejnego cwaniaka, który jedyne, co potrafi, to zabłyszczeć majestatem. Jednakże potężne wyzwolenie mocy zerwało jej kpiący uśmieszek z ust, przypominając, iż każdego przeciwnika należy potraktować poważnie. Chciała uciec przed kurzem, obawiając się uderzenia żywiołem, jednak wyzwolenie mocy zbyt bardzo zakręciło jej w głowie. Gdy doszła do siebie, spojrzała na wroga, zauważając transformacje. Zbroja, no ładnie. Dodając moc regeneracji, Ari nie wiele by tu zdziałała. Na szczęście swój trafił na swego, gdyż Nemi walczyła za pomocą broni obuchowej. Defensywny wojownik walczący wręcz? Witamy w klubie.

Zdążyła się jeszcze uśmiechnąć w duchu, bowiem takich właśnie przeciwników spotykać będzie na swej drodze do wyzwolenia Dotum. Właśnie walki z silnymi przeciwnikami potrzebowała, aby rozgrzać się przed prawdziwym wyzwaniem, jakie czeka ją w przyszłości.

Również się pochyliła w przód, na kolano, lewą dłonią trzymając obronną gardę, prawą (z parasolem) rozciągając do zamachu ( Wizualizacja [w poście dłoń wysunięta do przodu zasłania twarz/klatkę piersiową] ).
- Skoro już tak wymieniamy się uprzejmościami, to może jeszcze zdradzisz mi imię tego, z którym walczę?

W tej pozycji gotowa jest zadać uderzenie buławą od dołu, tak, by przeciwnik oberwał mimo pochylenia. Bardziej skłonna jest jednak wykonać unik w ostatniej chwili robiąc skok zakończony przewrotem w bok i do takiego działania jest gotowa gdy wróg będzie blisko niej, uderzenie to alternatywna możliwość zachowania się, jeśli nie będzie zdolna do zrobienia uniku. Po udanym uniku przechodzi do kontry szybkim doskokiem i atakuje mocnym uderzeniem buławy. Później już standardowa walka oparta na unikach i atakach. Nogi nie atakują, a pracują nad sprawnym poruszaniu się po polu wali, aby szybko reagować do uniku. Lewa ręka nie atakuje, służy blokowaniu, trzymaniu gardy i asekuracji przy ewentualnym padzie/przewrocie na ziemię podczas uniku.

------------
3500 jeśli zregenerowała się nam mana w poprzednim poście
3000 jeśli nie zregenerowała się nam mana w poście poprzednich akcji
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   22.02.15 12:42

Nie mógł uwierzyć w swoją porażkę, która ciążąc mu w gardle nie dawała możliwości oddychania. Uciekł jak tchórz, a uczucia, które czuł w sercu tylko pogarszały jego samopoczucie. Ale najważniejsze, że nie jest już śpiący, czyż nie? Moc, której nie posiada wystarczająco go orzeźwiła, niestety było to tak lodowate, że można było zobaczyć jak opanowują jego ciało drgawki. Czy to dłoń, nagle się poruszyła czy kącik ust. Spojrzał na dziewczynę całkowicie ogołocony ze swej dumy i godności, którą otulał się do snu.
- Pokonam ich wszystkich - powiedział w końcu sam do siebie, niżeli do partnerki, dłoń splamioną zaciskając w pieść. Skoro Rain walczy z właścicielem, mistrzem, wodzem całej tej szajki, jego zadaniem jest pokonanie wszystkich, aby ona już nie musiała, ani nikt przypadkiem nie przeszkodził jej w walce.
Spojrzał na dziewczynę i poszedł w jej ślady. Dwie głosy to nie jedna, a wiedział, że dużo więcej zobaczyć może od niej. Nie wspominając już o tym, że szybsze byłby jego ataki, gdyby nagle ktoś ją zauważył.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   22.02.15 22:55

//Raindancer - masz 3500MM

Biegnący na Tancerza przeciwnik najwidoczniej nie miał zamiaru zdradzać swojej tożsamości. Na jego twarzy gościł tylko sadystyczny uśmiech, wyrażający chęć walki i mordowania. W ostatnim momencie, wyskoczył on na "Sławnego Łowcę Nagród" i wystawił rękę do tyłu z zamiarem wykonania pchnięcia przy pomocy pazurów. Na szczęście, Raindancer był na to gotowy, przez co udało mu się uniknąć pchnięcia, które było wykonane niepokojąco szybko. Deszczowy zrobił to z ledwością. Następnie zaś, atak buławo-parasolem wykonany od góry. Przeciwnik do tego czasu wylądował na ziemi po wyskoku, i dalej pochylony złapał parasol jedną łapą. Cóż, zadziwiająca siła. Tak po prostu złapał jego atak. Następnie zaś Nemi otrzymała szybki cios pięścią w brzuch. To było bardzo szybkie. Ledwo co zauważyła że przeciwnik się zamachnął. Nie miała szansy na obronę przed tym, nie z tego dystansu. Zaatakował on wolną ręką, drugą cały czas trzymając parasol. Siła uderzenia odrzuciła Tancerza na kilka metrów górę i kilka w bok, wyrywając mu też parasol z ręki. Nemi wylądowała kilka metrów dalej na ziemi, jej broń którą przeciwnik trzymał poleciała kilkanaście metrów w dal, wyrzucona przez wroga. Stał on teraz wyprostowany, tam gdzie stał. Ale wyprostowany. Tam gdzie stał. Na jego twarzy gościł szelmowski uśmieszek. Powiedział on do powalonego maga:
- Naprawdę, tyle jest wart ta słynna łowczyni głów, warta 120.000 klejnotów, Nemi Asanata? Puf, spodziewałem się czegoś więcej po takiej nagrodzie.


//Ari i Sier

Bandytów było kilkunastu. Z dziesięciu siedziało przy stole i w coś grało, kilku zaś się kręciło po magazynie, niektórzy coś nosili. Trudno było ich policzyć. Wiecie, ciągle się przemieszczali w niezorganizowany sposób i czymś zajmowali. Jedno było pewne. Nie spodziewali się oni teraz ataku. Większość broni leżała po drugiej stroni magazynu na stercie, więc większość bandytów była bezbronna. Z wyjątkiem kilku, którzy mieli miecze, albo topory. Niektórzy może tarcze. Skuteczny atak zakończy żywot większości z nich. Dalej nie wiedzieli oni o obecności dwóch magów w magazynie.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   23.02.15 11:24

Lądując w swojej uniżonej pozycji, ścisnęła się za brzuch, jednak nie odnalazła śladów pchnięcia szponami. Na szczęście nie odniosła obrażeń kutych, od upadku także. Nie zmienia to faktu, że ten koleś był niezłą katapultą. Może powinna mu zaproponować uczciwą pracę dla jednego z namiotów cyrkowych?
-Można się zdenerwować, kiedy nagroda za was wszystkich razem wziętych wynosi 23 tysiące - powiedziała suchą logiką- Jednak mylisz fakty - ściągnęła kapelusz, ukazując szablozębny znak -Nemi nie jest łowcą głów, a jedynie szumowiną, na jakiej można dobrze zarobić. Ja jestem łowcą głów, a w waszych kręgach zwą mnie Deszczowym Tancerzem. Jesteśmy dwiema innymi osobami.
Założyła kapelusz na głowę, robiąc głupkowatą minę - Może jakbym więcej z was wtrącał do więzień, zamiast zabijać, to plotka o moim istnieniu miałaby mniej błędów?

Obrona:
Tutaj, bądź wcześniej, spodziewa się ponownej szarży powstałej w wyniku prowokacji. Tym razem też robi unik, jednak inny niż wcześniej, chce przeskoczyć nad obniżonym wrogiem bądź znaleźć się pod nim robiąc wślizg (połączony z kopnięciem oczywiście). Następnie zadaje atak pięścią, prawdopodobnie tak jak poprzednio, od góry, żeby walnąć w odsłonięty kręgosłup lub we wroga leżącego na ziemi. Wolna ręka zasłania brzuch na wypadek pchnięcia pazurami. Po ewentualnym bloku przeciwnika, stara się go chwycić i jeśli to się uda, uderza w swoje ciało pchnięciem mocy tak, by zakręciło się jak koło w karuzeli, zaś złapanym wrogiem uderza w ziemię.

3500 - 500 = 3000

Dialog / Atak
Jako niż parę podtekstów nie podziałało wystarczająco, aby sprowokować wroga do działania, sama musiała przejąć inicjatywę, tak, by wróg nie miał czasu na odetchnięcie. Zaczęła więc iść w kierunku wroga, nie bezpośrednio wprost, lecz po łuku.
- Z czyjego nakazu przejęliście ten magazyn? Nie zachowujesz się jak niedoinformowany nowicjusz, który wplątał się w coś przez przypadek. Kto więc jest osobą odpowiedzialną za pogwałcenie układów w świecie przestępczym i napaść na obiekt znajdujący się w neutralnej strefie wpływów!? I kim ty jesteś dla tej osoby? Współpracuj ze mną, to może zechcę cię ochronić przed gniewem tych dobrych jak i złych.
Jak przeciwnik gada jakieś konkrety, to czeka aż się wypowie, jednak z chwilą gdy zaczyna bredzić lub się nie odzywać, wykorzystuje efekt zaskoczenia spowodowana pchnięciem mocy i wykonuje uderzenia pięścią w twarz wzmocnione zmianą. Skłonna jest krócej czekać i wykorzystać efekt zaskoczenia, niż zdobyć więcej, może nawet i cennych, informacji, jednak stracić możliwość niehonorowego ataku.

Jeśli wrogowi łba nie rozwali, a zostanie jeszcze czasu na akcję, to próbuje dodać wisienkę na torcie, atakując w miejsce nieosłonięte pancerzem, najlepiej także w głowę.

3500 - 500 - 2000 = 1000
Rozpiska pchnięcia: postać idzie/stoi wolno zachowując i wymierzając dystans, następnie niespodziewanie przysuwa się z dużą prędkością. Zero sugestii co do przygotowań ofensywnych, postać przed zastosowaniem pchnięcia nie wzbudza podejrzeń.
Rozpiska zmiany: Zasięg uderzenia przedłużony o 0,5m lub trochę więcej/mniej (tak, żeby mieć pewność, że trafi ciosem w głowę mimo złapania pięści). Szerokość uderzenia ciosu nieco zwiększona. Reszta mocy zaklęcia idzie w wzmocnienie siły kinetycznej. Pięścią stara się uderzyć tak, by zmiana doszła do skutku, najlepiej przebijając się nie tylko przez głowę, ale też np. przez szyję/kręgosłup. Zmiana oczywiście wykonana tak, by trafiła nawet po zablokowaniu ataku/złapaniu ręki.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   23.02.15 18:22

Przeliczyła ich... Ugh, wielu. Ale przynajmniej spici, więc to tak naprawdę jest po równo, powinna sobie poradzić nawet, jeśli ma ten problem z plecami. Do tego jeszcze ma przy boku Sierafina, który... coś tam szeptał, jednak dziewczyna nie była w stanie dosłyszeć, co. Zaciśnięcie pięści jednak ją zainteresowało, bo zerknęła. Już nie wnikała, nie chciała na razie rozpoczynać niepotrzebnej rozmowy, która mogłaby ich zawiadomić o ich przybyciu. Rozejrzała się znowu i... zauważyła bronie. Zacisnęła usta w cienką kreskę i zaczęła myśleć... gdyby się do nich dobrali, byliby skończeni. Ej, a czemu by nie wykorzystać tego, że są pijani? Arisu już wpadła na pomysł. Wyciąga czarny kamień z sakiewki po raz kolejny, ale nie używa jeszcze ani wzmocnienia, ani go nie wzywa. Z resztą nie mogła tego zrobić.
- W razie czego... Nie wychodź, póki nie zrobi się groźnie... - wyszeptała i pokazała mu znak: uniosła dłoń z uniesionym w górę palcem i zakręciła nim w powietrzu. Chodziło jej o zmuszanie ich do ataków na siebie poprzez robienie uników. Zaraz po tym wstała i wyszła na środek tak, aby ją widzieli.

Obejrzała wszystkich, po czym uniosła dłoń z kamieniem i zakaszlała całkiem donośnie. Chciała zwrócić na siebie ich uwagę w odpowiednim dla niej stylu, a także doprowadzić swój plan do skutku. Patrzyła się na nich wyzywającym, wręcz lekceważącym wzrokiem. Nawet na jej twarz zawitał chytry, wredny uśmieszek.
- Co panowie... - zacięła się i spojrzała na społeczeństwo - i panie... - dodała, jeśli są w grupie panie. - Nie jesteście przypadkiem znudzeni tym całym graniem? Nie chcecie się może rozruszać? - zaproponowała, a jej uśmiech zmienił się na bardziej zadziorną wersję. Ciekawe, jak to odbiorą. W razie, gdyby ją zaatakowali, natychmiast używa wzmocnienia Zelrotha i z pomocą Wtopienia przenosi się za plecy kogoś, kto stoi gdzieś na uboczu i stara się zablokować ręce jedną swoją, a drugą mocno objąć gardło (chwyt duszący). Trzyma go/ją mocno i w razie ataków używa jako żywą tarczę.

[4100 - 300 - 250 = 3350]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   23.02.15 22:14

Spojrzał na nią, kiedy ta dała mu do zrozumienia aby trzymał się na uboczu. Nie wiedział co zrobi. Bądź co bądź nie znał jej, tak więc i domyślić się nie miał co też kombinuje pod tymi różowymi włosami. Posłusznie jednak został niczym pies na swoim miejscu, a może kot? W końcu zawsze mógł iść. Stał tylko dlatego, że chciał!
Toteż czekał, ale wiedząc, że ich zgraja przeciwników do wymagających nie należy, nie miał zamiaru używać magi o tak! Kucnął cichutko i wyjął pistolet z pokrowca przy kostce, układając się wraz z nim tak aby żadne pijackie oko go nie dostrzegło.
Myślał, że dziewczyna zrobi odwrotnie. Cichutko jak mysz pod miotłą zakradnie sie wraz z nim, bo nie on z nią! I ochraniając skarby będą likwidować jednego po drugim. Ale nie. Zamiast tego czarodziejka chciała się widocznie pobawić. Uśmiechnął się w swoim typowym dla siebie uśmieszku hieny, która tylko chichocze pod nosem.
Nie był dobrym przywódcą, toteż pozwolił! Duma nie pozwoliłaby mu na nic innego nadszarpnięta mimo wszystko. Czekał.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   25.02.15 18:07

//Raindancer - masz 1000MM
Prowokacja Deszczowego zbyt udana nie była. Przeciwnik stał tam gdzie stał, zaczął się on tylko śmiać do tego. Śmiech ten... Przypominał śmiech jakiegoś obłąkańca. Zrobił też coś na rodzaj facepalma, uderzył się otwartą prawą dłonią w czoło, a następnie zasłonił nią oko. Nie przestawał się on śmiać. Słysząc przemowę Nemi na temat świata przestępczości, pogwałconych praw i innych takich dupereli, napływ śmiechu tylko się powiększył. To była całkiem dobra sytuacja dla Raindancera. Przeciwnik był rozkojarzony, przez co prawdopodobnie nie spodziewał się ataku.
Nemi wystrzeliła w niebieskowłosego przyspieszona Pchnięciem Mocy. Do tego wzmocniła swój atak Zmianą. Dobra kombinacja, można by rzec. No, ale chyba na tego przeciwnika nie zadziała.
Przeciwnik miał całkiem dobry refleks. Zdążył zasłonić swoją głowę wolną ręką, tak, żeby złapać atakującą pięść Nemi. Widocznie zrobił się trochę bardziej poważny. Złapał on lewą łapą prawą rękę Tancerza i chwycił ją całkiem mocnym chwytem. Siła uderzenia była jednak dla niego zbyt zadziwiająca, najwyraźniej nie spodziewał się on że mag będzie miał tyle krzepy w łapach. Przez chwilę próbował się on siłować, potem jednak przegrał on pojedynek na rękę, oberwał przedłużeniem ciosu w głowę i tym samym został odepchnięty w tył. Cóż, cios w głowę to jednak zawsze coś. Przeciwnik nieruchomo leżał kilka metrów dalej na ziemi, nie wstawał on na razie. Leżał, zupełnie jakby został pokonany. Może Nemi naprawdę odniosła sukces, ogłuszyła go i tym samym dała sobie możliwość na pokonanie go?


//Ari i Sierafin
Pokazanie się Ari wzbudziło ogólne zamieszanie. Wszyscy bandyci jednocześnie rzucili wszystko co trzymali i rzucili się po swoje oręża. Ci którzy je mieli przy sobie od razu ich dobyli i zaatakowali Ari z ich użyciem. Ta, na szczęście była na to przygotowana i zniknęła przy użyciu Wtopienia. Zdezorientowało to ich wszystkich. Zaczęli oni nerwowo biegać po magazynie w jej poszukiwaniu. Tyle szczęścia że nie znaleźli Sierafin przed ponownym pojawieniem się Ari, która zwróciła ich uwagę. Złapała jakiegoś losowego bandytę, obezwładniła go i używając jako tarczy broniła się przed całą resztą bandytów w magazynie. Zrobiła to na tyle taktownie że wszyscy przeciwnicy byli zwróceni w jej stronę od strony żywej tarczy, plecy miała bezpieczne dzięki ścianie. Wszyscy byli skupieni na niej, a nie atakowali ze względu na uwięzionego towarzysza. Sierafin jakby się odważył zaatakować miałby piękną drogą do zabicia kilku z nich.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   25.02.15 18:57

Podbiegła do wroga, pochwyciła i nie puszczając, cisnęła jego głową* ścianę, rozpędzając ją (głowę) jednocześnie pchnięciem mocy. Wprawdzie głową muru nie przebijesz, jednak wroga zlikwidujesz. Ostrożności nigdy za dość. Z doświadczenia wiedziała, że ludzie źle reagują, gdy rozpędzona głowa jest pierwszą częścią asekurującą uderzenie całego ciała. Jeśli z pełnym impetem walnie jego łbem w mur albo grunt, powinno być już po walce.

Toż to, również w walce, jeśli wróg by znowu zareagował, blokując jej atak, dmuchnie pchnięciem tak, aby odwrócić kolesia do góry nogami i pochwyci go, aby trzepnąć nim w dół. W przypadku zranienia/zablokowania wrogiego ataku, stosuje tę samą taktykę.

Nie ma czasu na litość ani na myślenie, trzeba się śpieszyć, puki jest okazja.

* - generalnie podnosi całe ciało i nim miota jak włócznią, tak by głowa (ostrze włóczni) walnęła w grunt lub ścianę. Nie atakuje tylko głową, jedynie zaklęcie jest wymierzone konkretnie w głowę.
-----------------
1000 - 500 = 500


Ostatnio zmieniony przez Raindancer dnia 25.02.15 19:14, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Doprecyzowanie)
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   27.02.15 22:38

To, że wszystko wpakowali w praktycznie martwego towarzysza ją śmieszyło, na jej twarzy pojawił się chytry uśmieszek, a oczy znowu zmatowiały. Puściła nieznacznie ciało, uderzyła je z buta i natychmiast użyła Cięcia do wykonania ataku krzyżowego tak, aby objął on wszystkich bandytów, gdzie celuje prosto w tors. Jeśli którykolwiek został przy życiu, ona natychmiast zaczyna biec, wymijając ataki i próbując dobić ich po prostu cięciami pazurów stworzonych przez aurę. Stara się atakować jak najmniej, aby również Sierafin miał, co robić. Więc najczęściej kończy się po jednym cięciu dla każdego niedobitka.
Oczywiście jeśli nie będzie miała problemów z plecami. A jak takie nastąpią, natychmiast wykona unik pod nadchodzącym atakiem (wygięcie się w tył), aby zaraz przebiec kawałek i wykonać ślizg taki, że podtrzymuje się ręką. Nie powinna zedrzeć się ta rękawiczka... W bezpiecznym miejscu czeka na ruch od Sierafina.

3350 - 150 - 200 = 3000
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   01.03.15 23:16

Miał nadal przed oczami kapitana tępych rzezimieszków, którzy nawet go nie zauważyli. Przegryzł wargę, a na czole pojawiły się zmarszczki. Denerwował się, rozpamiętując sytuacje sprzed chwili co idealnie pokazywało jego dygoczące ciało. Już chciał strzelić, aż nagle poczuł na swym policzku matczyny dotyk i ciepły szept rozgrzewający jego kości i mięśnie. Przycisnął policzek do jej dłoni zmrużając oczy. Lodowata dłoń jak i całe jego ciało przestało dygotać, a lufa na początku zwrócona w tors, szybko się uniosła, a kula, z którego biła jego magia w najczystszej postaci poszybowała w głowę przeciwnika. Był szybki, toteż nie miał problemu z celowaniem w kolejnych, tych co tyłem do niego stali jak i tych co sie odwracali widząc martwych pobratymców. Działał szybko i precyzyjnie, patrząc na dziewczynę jak ona sobie radzi, choć nie zwracał na nią tak wielkiej uwagi, jak by tylko zabić tych co stali.

Nie pamiętam ile ich tam było, więc odejmij mi za każdego. Znaczy sama to zrobie, ale nie wiem ile ich było. Znaczy rozumiesz ^^
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   02.03.15 18:27

//Raindancer - pchnięcie mocy nie zostało użyte

Przeciwnik może na chwilę upadł na ziemię, ale mimo wszystko był szybki. I silny. Raindancer ledwo co zauważył jak ten z gigantyczną szybkością się podnosi i biegnie w kierunku Deszczowego. Zaszarżował na Tancerza, kilka metrów przed nim wyskoczył w powietrze. RD nie miał czasu na zareagowanie, toteż został zalany gradem pięści. Cóż, biorąc pod uwagę prędkość poruszania się niebieskowłosego to był naprawdę grad ciosów. Na koniec całej serii uderzeń, kiedy opancerzony był jeszcze w powietrzu, sprzedał Nemi mocnego kopniaka w bark, który odrzucił go kilka metrów w bok i ostatecznie powalił na ziemię, zaś sam bandyta wylądował na nogach na ziemi. Jakby nigdy nic. Miał rozcięty łuk brwiowy nad prawym okiem, przez co krew płynąca z rany zasłaniała mu trochę widok. Sam w sobie był trochę poobijany. No, ale nie na tym Deszczowy powinien się teraz skupić, ponieważ przed ustami przeciwnika zaczęła rosnąć czerwona kula energii. Chyba lepiej nie przekonywać się do czego miała ona służyć...


//Ari i Sierafin - Sierafin wystrzelił 16 razy

Kombinacja Ari i Sierafina była całkiem udana. Kilkunastu bandytów padło pod ostrzałem z pistoletu oraz od fali cięcia Ari. Na placu boju zostało ich zaledwie kilku...
Jeden z nich, dysponujący w każdej ręce dwoma, całkiem sporymi kawałkami tarczy połączył je w jedną, zasłaniając się całego tym samym i zaszarżował w kierunku Sierafin. Raczej pociski teraz nie zadziałają na niego, który zasłaniał całe swoje ciało tarczą.
Jeśli chodzi o Ari zaś... Jeden przeciwnik z Mam wielgachna spluwa! dużym toporem ruszył na różowowłosą. Obok niego biegł jakiś cherlak z dwoma nożami.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   04.03.15 14:03

Nemi podniosła się po upadku, również, jak gdyby nigdy nic, jednak w świecie wewnętrznym, niedostępnym dla nikogo, przeżywała rozterki. Bowiem dlaczego ona "zawsze musi upadać"? Czuć smak błota gdy ktoś lepszy ciska jej twarzą w ziemię? Być zawsze po tej gorszej stronie? Choćby chciała się skryć oszukując świat, garścią kilku epickich manifestów, choćby trenowała zawzięcie przed walką i usilnie analizowała walkę, to i tak znajdowała się po tej przegranej stronie?

Tymczasem taki na przykład Serafin, śpi, leni się, olewa wszystko, nie uważa na otoczenie, jest młodszy, mniej doświadczony, bardziej bezmyślny a i tak... łatwiej mu przychodzi pokonanie przeciwnika. Gdzie Nemi popełnia błąd?

Widziała, jak kula złowrogiej energii rośnie, marszcząc brwi i zaciskając zęby. Przestawała być człowiekiem, władzę nad nią przejmowały zwierzęce instynkty. Tryb tępego berzerkera, walki do rozszarpania wroga lub zostania rozszarpanym. Bo czy jeśli zginie tutaj, to czyż nie zazna wreszcie upragnionego spokoju? Nie miała więc nic do stracenia.

Pobiegła okręgiem, mając na uwadze to, czy wróg może poruszać głową podczas rzucania zaklęcia. Jeśli nie, powinna uciec bez problemu. Jeśli tak, to cóż, trzeba się przygotować na bardziej ryzykowny manewr, unik padem na ziemię, albo odskok pchnięciem mocy, jeśliby uniknięta kula nagle zmieniła się w energię eksplozji. Biegnąc ustawia się, w zależności od tego, gdzie wylądowała po upadku:
a) Jeśli ustawienie na polu bitwy to Magazyn - Nemi - Wróg - Las, zwleka z manewrem aby mieć pewność że wróg walnie tą swoją kulą w magazyn, najlepiej zabijając wszystkich w środku.
b) Jeśli ustawienie to Magazyn - Wróg - Nemi - Las, to z manewrem nie zwleka tylko od razu spitala po łuku do lasu, zaś po ataku wroga - jak najszybszą drogą.

W lesie stara się wykorzystać gęstość zalesienia na swoją korzyść - a nóż w zamkniętej przestrzeni wróg nie będzie taki szybki i sprawny w swojej szarży, zaś ona zręcznie będzie się przemieszczać pod i nad wrogiem, odbijając się od ziemi i drzew lum chwytając gałęzie aby nie tracić impetu podczas akrobacji unikająco-atakujących.

Jeśli ją złapie zanim dobiegnie, co prawdopodobne, to taktyka jak wcześniej, przy otrzymaniu ciosu stara się tak aktywować pchnięcie aby przeciwnik trzepnął głową o ziemię, a także walczy kopiąc, bądź atakując w inny sposób.

--------
1000 MM, Ewentualnie 1000 - 500 = 500 za unik przed aoe podczas eksplozji, jeśli biegiem nie zdołałaby uciec.


Ostatnio zmieniony przez Raindancer dnia 08.03.15 8:48, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   05.03.15 22:21

Ok, jakiś postęp, kilku... a nawet wielu rozwalonych. Pora na pozostałych, czyż nie? Dziewczyna była całkiem pewna siebie, ale cóż się dziwić, kiedy właśnie weszła w ten tryb bez sumienia? Wredny uśmiech, pusty, a wręcz i martwy wzrok... A do tego idący w jej stronę przeciwnicy. Wypuszcza pierwszy atak będący krzyżowym Cięciem w stronę obu nadchodzących oponentów. Raczej nie będą oponować na widok nadchodzącego, wrogiego ataku... zaraz po tym natychmiast rusza okrężną drogą, a kiedy oni będą zajęci unikiem lub blokiem przenikającego ataku, ta stara się ich pojedynczo wykończyć. Najpierw zwykłym atakiem fizycznym stara się rozciąć plecy, aby zaraz uskoczyć na jego ramię, odbić się od niego aby zaraz go kopnąć z całej siły w głowę będąc w locie. Wtedy też leci na obu z jednym atakiem z użyciem szponów mającym na celu dobicie kompletnie tych rabusiów. bez litości.

Jeśli oczywiście powyższe się udaje, natychmiast rusza na pomoc swojemu towarzyszowi i natychmiast stara się jak najbardziej odwrócić uwagę lub rozszarpać plecy tarczownika. Próbuje sprawić, że odwróci się do niej przodem, co da Sierafinowi czyste pole do strzału.

3000 - 150 - 200 = 2650
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   06.03.15 19:55

Nie myślał. Każdy strzał mimo, że z precyzją wymierzony był jakby z wyczucia, przyzwyczajenia? Dłoń była lekka, nie ważyła ona ani pistolet. Liczyło sie tylko, że trzeba wyeliminować przeciwników, którzy mimo wszystko źli nie byli, a raczej mocni czy silni. Byli prości, zwykli i choć on jak i jego ciało opierało sie zabiciu, tak wszystko to zniknęło, zostało stłamszone pod ciepłą dłonią matki.
Uświadomił sobie jej brak dopiero kiedy mężczyzna zaczął ku niemu biec, toteż zza pleców maga ponownie pojawiły dwie, czarne łapy, które jednak tym razem połączyły się. Palce oplotły palce i obie złączone dłonie ruszyły ku mężczyźnie, lecz nie na wprost a w górę aby opaść z impetem na niego.
Trzeźwość umysłu zachował, choć jego jego dłonie znów drżały jak wcześniej, a pot uniemożliwiał trzymanie broni, toteż mając palce nadal na niej położył ja na skrzyni lufą do mężczyzny.

3200-500-400=2300
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   08.03.15 11:01

//Raindancer

Ustawienie się pomiędzy przeciwnikiem a magazynem do trudnych zadań nie należało, w końcu już kiedy została powalona znajdowała się pomiędzy tą dwójką. Czerwona kula energii jeszcze przez chwilę się ładowała. Nagle wydostały się z niej falowania energii magicznej, odczuwalne prawdobnie nawet w środku magazynu. I właśnie chwilę po tych falowaniach, kula zmieniła się w promień który z wielką prędkością zmierzał w kierunku Raindancera i magazynu za nim. Deszczowy na szczęście miał tyle refleksu by upaść na ziemię, żeby uniknąć promienia i tym samym nie otrzymać większych obrażeń. No, jedyne w jaki sposób się jej oberwało to poparzenia lewej ręki, które już teraz czuć że będą utrudniać walkę przy użyciu owej kończyny. Po chwili promień przeminął, a skutki jakie wytworzył...


//Ari i Sierafin
Wielgachne łapy wytworzone z cienia były dobrym pomysłem. Szczególnie że przeciwnik szarżował przed siebie na ślepo, z zerowym polem widzenia. Dodatkowe ręce przygniotły go i tym samym zmiażdżyły, kończąc jego żywot. W tym czasie Ari używając Cięcia zmusiła przeciwników do obrony, następnie zaś pozbawiła jednego z nich życia własnoręcznie i zmierzała pozbawić życia kolejnego. W magazynie zostało jeszcze kilku bandytów oprócz dwóch magów, ale w tym momencie wszyscy byli w stanie odczuć nagłe falowania energii magicznej w powietrzu. Nikt się nie mógł spodziewać co się stanie... Przez magazyn przeleciał gigantyczny, czerwony promień energii magicznej, niszcząc go całego tym samym...


//Ścieżki łączą się
Cóż. Promień odniósł całkiem niezłe efekty w swoim ataku. Zniszczył cały magazyn, do samych fundamentów i zabił wszystkich bandytów w środku. Co się tyczy zaś Ari i Sierafin... nie miały one za dużej szansy na uniknięcie ataku, skoro nawet nie wiedziały że nadejdzie czy w jakiej formie. Również ucierpiały od promieniu. Całe ich ciała były silnie poparzone, będą miały teraz ewidentnie problemy z walką. Na polu walki na razie pozostał tylko RD i niebieskowłosy. Cóż, robi się ciekawie.


Cytat :
Ari i Sierafin - wykluczeni z fabuły na dwa posty. Liczne poparzenia ciała u obydwu, utrudniające dalszą walkę.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   08.03.15 11:25

RD majestatycznie zarzucił włosami, rozświetlony przez blask eksplozji.
No to bandytów mamy z głowy. Pozostał tylko jeden problem...
Orientując się w sytuacji po wybuchu, kto - co - jak i gdzie jest - dodała jeszcze w duchu:
...całkiem upierdliwy. I nie krępujący się przed niczym...
Uwzględniając zniszczenia i niewielką ilość przeciwników przed nią - słownie, jeden - określenie tego, co robi wróg, nie zajmowało ani dużo czasu, ani sił umysłowych, toż to zdoła jeszcze poświęcić w tym czasie część sił, aby przyjąć epicką pozę w blasku ogni i dymów i krzyknąć:
- I powiedz mi teraz, jaki był sens napadać na ten magazyn, skoroś go cały zniszczył!
Z racji tego, że wróg raczej nie będzie skory do gadki, to przy pierwszych objawach milczenia generalnie zaczyna uciekać po tych wszystkich zgliszczach wewnątrz czegoś, co w przeszłości było magazynem. Każdy jego element może obrócić na swoją korzyść, toż to teraz ważniejszym od samej walki było zmienienie pola bitwy na korzystniejsze dla RD... i sojuszników, o których jeszcze nie zdołał pomyśleć.

-----------
1000 MM
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   09.03.15 18:34

Wykorzystywanie elementów zniszczonego magazynu do zdobycia przewagi nad przeciwnikiem. No, całkiem dobry plan. Tylko jest jeden problem. To co zostało nie można nawet było nazwać elementem. To były poniszczone cegły, nawet broni za nimi nie schowasz. Ale jak kto woli.
Niebieskowłosy tylko się zaśmiał na słowa RD:
- Ty naprawdę sądzisz że my go napadliśmy? To była tylko nasza kryjówka, napadaliśmy tamte magazyny. Ale niestety, ktoś musiał nam wpaść i wszystko zniszczyć. Chyba już wiem kto mnie dzisiaj najbardziej zdenerwował. - po czym wystawił obydwie ręce w kierunku Nemi, następnie zaś z tych rąk, wyleciały przeciwnika... paznokcie. W tym wypadku pazury. Grunt że z dużą szybkością leciały na Tancerza.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   12.03.15 8:31

Cóż, nieco przyparty do muru, musiał zrezygnować z odwrotu i nieświadomego przybliżenia się do sojuszników. Toż to ruszył ponownie skosem w przód, biegnąc w celu podniesienia parasola, a następnie przechodzi do obrony w walce wręcz/bieganie uników w walce na odległość. Jeśli ma blisko i nadarzy się okazja przerwy w serii wystrzałów, to podbiega i ponownie atakuje w głowę lub splot słoneczny. Może także wspomóc się w walce, pociągając wroga za jego długie włosy. Jeśli ma jakąkolwiek szansę na ustawienie się na polu walki, to po pierwszym ciosie próbuje uskoczyć na stronę, w której wróg ma ograniczone pole wzroku, jednakże priorytetem jest wymiana ciosów, więc jeśli do niej dojdzie, to nie rezygnuje aby uskoczyć (chyba, że w celach uniku).

Zasadniczo bardziej się broni zachowując dystans lub unika, niż walczy. Analizuje styl wroga i podświadomie liczy na to, że przeciwnik wreszcie się zmęczy od tego naporu magicznych ataków i zacznie zwalniać z szybkością i ilością zaklęć.

---------------
1000 MM
Info dla party: wróg ma nad okiem rozciętą i krwawiącą brew, lub coś dającego podobny efekt
Wstawiam drugi raz bo wczoraj nikt nie zauważył edycji. Post od 10.03
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   12.03.15 16:04

//Na prośbę RD wstawiam notkę: przeciwnik ma rozciętą brew nad lewym okiem

Unikanie pocisków przypominające te wystrzelone z karabinu, do łatwych zadań nie należało, szczególnie biorąc pod uwagę obrażenia uzyskane przez Raindancera wcześniej w trakcie walki. Pocisków było 10, po jednym wystrzelonym z każdego palca. Przed większością z nich Tancerz odskoczył, jednak kilka w niego trafiło. Około trzy w lewe ramię. Cóż, co za różnica? Nemi była praworęczna, a i tak ucierpiała. Pozostawało tylko walczyć dalej. Poruszała się całkiem szybko, przez co udało jej się odzyskać buławo-parasolkę. W tym samym czasie przeciwnik ruszył sam do ataku. Pojawił się on przed Tancerzem, z całkiem dużą prędkością. Była ona jednak mniejsza w stosunku do jego prędkości z początku walki. Zamachnął się on swoimi pazurami na Szablozębnego.
W tym samym czasie Ari i Sierafin zaczęła wracać przytomność...

//Wracacie wszyscy do walki
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   13.03.15 22:00

- Różnica między nami. Prawdziwa siła...
Zamach, zamachem, jednak co ze zręcznością? Deszczowy postanowił zagrać na zwłokę, usuwając się z linii ciosu, tak aby wrób, choćby i zamachnął się, rozciął powietrze. Lewę rękę przygniótł do ciała, bo jeśli wróg ma ciąć cokolwiek, to niech przynajmniej trafi drugi raz w rękę, zamiast jeszcze bardziej komplikować Tancerzowi umiejętność wykonywania sprawnych ruchów.
- ... jest czymś więcej, niż sumą...
Po uniku wycofał się, biegnąc w tył. Nawet, gdyby uciekał normalnie, to i tak wróg by go dopadł, więc lepiej nie opuszczać gardy. Zresztą teraz i tak się tylko zgrywał, więc odwlekając nieuniknione, zatrzymał się wreszcie do pozycji bojowej.
- ...liczoną w mocy magicznej lub złocie.
Następnie uderza, po raz kolejny, w głowę, od góry, tym razem parasolem. Z zamiarem zostania złapanym, jak poprzednio. I powiedzenia słowa ZMIANA, choć nie miał na tyle mocy, aby uderzyć zaklęciem. Wszystko po to, aby rozproszyć przeciwnika. Ponieważ prawdziwy atak polegał na tym, aby po złapaniu ręki, wyskoczyć nogami w powietrze i kopnąć wroga obunóż, prostując kończyny, a następnie bezpiecznie wylądować akrobacją, tu upaść skulonym robiąc przewrót, jeśli lądowanie by się nie udało. Głowa mocno przyciśnięta do klatki piersiowej, aby w nic nią nie przywalić podczas ewentualnego upadku.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   14.03.15 16:37

Ciemność, czyjaś ręka. Pazury? I błyskające w ciemności oczy. Zelroth?
"Nie przesadzasz aby z moją mocą? Ja tu siedzę ranny, a Ty korzystasz w najlepsze, Pani!" wyobraziła sobie głos swojego przyjaciela. Nie był taki zły, jakby się wydawało. Zawsze uważała go za jednego z lepszych kompanów, przyjaciół, jakich kiedykolwiek mogła spotkać, nawet znając oba duchy należące do jej brata, Haru.

Po jakimś czasie poczuła przeklęty ból. Praktycznie całe ciało ją piekło w ten niewyobrażalnie przeklęty sposób. Parzyło ją, szczypało... wszystko wręcz się z każdą kolejną chwilą nasilało. Leżąc na ziemi czuła, że nie może wstać. A przynajmniej teraz nie ma na to siły. Spojrzała się w stronę Raindancera z wpółprzymkniętą powieką, a widząc to, że się męczy ze swoim przeciwnikiem, zacisnęła zęby.
Zaczęła powolnie sięgać po kamień w jej sakiewce, był biały. Magazyn zniszczony... czas na nią. Czas na Renee, która od czasu spotkania lidera nie mogła brać udziału w walce z powodu zamkniętej przestrzeni. Wypowiedziała po raz kolejny inkantację do przywołania anielicy, która zaraz po dostaniu się do tego świata wiedziała, co robić. Wzleciała ku górze i stworzyła strzałę, ale czekała z nią na moment czystego strzału, że nie trafi nikogo poza tym szefem. Jedna strzała wycelowana w tors wypuszczona z łuku. W razie potrzeby wystrzeli drugą.

2650 - 400 - 100 [- 100] = 2150 [2050]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   18.03.15 16:46

Uniósł powieki, ukazując tym samym czarne perły iskrzące się w promieniach złotego dysku, unoszącego się nad zwłokami zabitych, który oświetlając klęskę tych jak i jego pełnił funkcję reflektora oświetlającego na scenie to co sie działo, a raczej skończyło. Choć w oddali koniec był daleki, tak tu jakoby się zbliżał, dosięgając palącym się jęzorem wszystko na jego drodze. Ale to nie był jeszcze koniec.
Dzień się jeszcze nie skończył, a on żył z podpaloną dumą, której płomień jedynie wzrastał, parząc jego całe ciało. Był otoczony przez płomienie. Stał się pożogą.
Popiołem, który niesiony przez wiatr znikał z oczu innych, gubiąc sie w świecie tak wielkim, że same jego istnienie było niepewne przy takim ogromie. Był zbyt mały. Zbyt słaby. Dłonie, które wyglądały niczym wyrzeźbione z marmuru, stawały się nim, kiedy tylko chciał nimi ruszyć. Bowiem całe jego ciało przypominało dziś, teraz ów marmur, acz nie ten biały, który w oczach wygląda tak miękko, niczym śmietana. Biel przykrył róż i czerwień. A drogocenne kule, wytwory tych co w muszlach się kryją stały się nieobecne. Zwrócone były w niebo nad nim.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   18.03.15 20:55

Raindancerowi udało się uniknąć cięcia w wykonaniu niebieskowłosego. Tylko ile tak jeszcze pociągnie? Zaczął on od niego odbiegać, ale z jego ciałem było coraz gorzej. Otrzymane rany zaczynały się dawać we znaki.
Atak z wykorzystaniem podstępu w postaci nieużytej zmiany był dobry. Przeciwnik zasłonił swoją głowę obydwiema rękoma, nie chciał już chyba znowu zlekceważyć Tancerza. No i się przeliczył. Oberwał kopniakiem w brzuch. Odepchnęło go to na kilka metrów i wytrąciło z równowagi. Ari i jej Renee wróciły do walki. Strzała poleciała i trafiła przeciwnika który był wytrącony z równowagi. Prosto w tors. Rozbiła się. Strzała rozpryskała się o jego zbroję, zostawiając na niej ledwie zadraśnięcie. Ten widząc to zaczął się tylko śmiać.
- Naprawdę myślicie że jesteście mi w stanie coś zrobić? - przerwa na śmiech - Chodźcie! Chodźcie na mnie wszyscy na raz! Może wtedy mi coś zrobicie!
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   19.03.15 8:54


- Razem, heh... - sparafrazowała - Hej, mała, celuj w głowę w miejsca nie osłonięte pancerzem! A ty Serafin? Pozwolisz jakiejś obcej lali odebrać swój blask i chwałę? A samemu, samemu...- zastanowiła się, co powiedzieć dalej, odczuwając, że i jej zmęczenie zaczyna sięgać zenitu - chować się jak mysz po kątach? Gdzie ta twoja siła? Mocnyś tylko w gębie? Po powrocie do gildii spotka cię więcej upokorzenia i bólu, jak się rozniesie...

Nie dała rady dokończyć, w końcu znajdowała się na polu bitwy, coraz bardziej padająca z nóg. Jak na ironie, musiała tracić ostatnie siły, aby przywoływać jakiegoś dzieciaka do porządku, zamiast skupiać się na zatrzymywaniu wroga. Czarno widziała przyszłość - jeśli ona padnie, a stanie się prędzej czy później - poranieni Serafin i Ari nie dadzą rady walczyć z wrogiem, niezależnie od ich obecnej mocy magicznej. Zdążyła jeszcze przeklnąć w duchu to, że jej współczłonek nie wykorzystuje dobrej sytuacji, która zaraz się skończy i wzięła się do roboty. Do tego jeszcze ten Anioł, który wcześniej też nic nie zrobił przeciwnikowi? Dlaczego nie ma tu tego drugiego sługi. Przydałby się Tancerzowi, jednak musiał liczyć jedynie sam na siebie - jak zawsze w życiu do tej pory.

Biegnąc, ustawiła się na polu bitwy tak, aby zablokować drogę do Sera i Ari i aby móc szybko zareagować w razie ewentualnego obrania ich za cel. Zasadniczo nie atakuje, jeśli wróg nie zacznie szarżować na nią czy na "pomocników". Stara się go utrzymać w dystans od reszty, jednocześnie dając czystą linię do ataków Ari i Serafina. Informuje też sojuszników:
- Strzela pazurami, laserem i ciul wie, czym jeszcze. Niech cię Reni zerwie do lotu, nie zwlekaj z unikiem, kiedy będziesz czuć potrzebę. Serafin... jak umrze jak szczur, będzie więcej złota do podziału. Ja ledwo nadążam z unikiem, więc ty tym bardziej musisz być przygotowania. - przyjęła pozycję scenicznego gwiazdora, wyciągając jedną rękę wysoko w górę, a drugą wskazując przeciwnika - Do dzieła, Panie i Panowie. Pokażmy klasę, zamiast się mazać i kulić. - może nie były to wielkie słowa, jednak tylko tak, zawsze upokarzana dziewczyna, potrafiła zagrzać do boju swą drużynę.

W razie walki wręcz zasadniczo stara się powtórzyć manewry z poprzednich postów, tj, złapać wroga tak, aby cisnąć jego ciałem rozpędzonym pchnięciem mocy, prosto w grunt, łbem w dół. Jeśli złapie wroga szarżującym (a porusza się on wtedy w pozycji poziomej, łatwej do chwytu od boku) - bierze go w uścisk za pas lub niżej, i stara się wykorzystać siłę do TAKIEGO ATAKU ciałem wroga, oczywiście tak, by obrywał głową. Po kilku takich uderzeniach normalną siłą ostatnie uderza aktywując na głowie wroga pchnięcie mocy.

------------
1000 - 500 = 500
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   19.03.15 17:05

Zaklęła... była wściekła widząc, że strzałą Renee zniszczyła się, uderzając w jego zbroję. Żadna z nich nie sądziła, że będzie ona tak silna, że nie przepuści tego ataku. Uderzyła płaską dłonią w ziemię, próbując się unieść. Anielica wzleciała wyżej, wciąż milcząc i zaczęła celować ponownie, tym razem w głowę, wedle zaleceń Deszczowej. Znajdując odpowiedni moment (może celować trochę dalej, patrząc na tor lotu i użyć "przewidywania ruchów", szacując szybko prędkość poruszania się bossa), wypuszcza strzałę.
- Nie jestem mała... Ty przeklęta... jędzo... - warknęła, wściekła. Zacisnęła usta, unosząc się nieznacznie. Jeśli oczywiście Renee nie trafi, Arisu natychmiast używa swojego typowego combo, a dokładniej: wzmocnienie Zelrotha, cięcie i wtopienie. A dokładniej niżej.

(oczywiście wszystkie akcje wykonane zostają po pojedynczym strzale Renee. Jeśli Renee lub ktoś inny go zabije, to poniższe się nie odbywa)

Oczywiście, jeśli wstaje to natychmiast rusza biegiem, wzmocniona adrenaliną prosto w niego wbiega praktycznie, wykorzystując moment, kiedy ten zajęty jest Rain. Zanim cokolwiek zrobi, ta znika w cieniu, przenosi się za niego i dosłownie wyskakuje z cienia tak, aby być nad przeciwnikiem i wymierzyć w jego głowę atak cięcia. Kiedy upada, zaczyna atakować przeciwnika z tym dziwnym obłędem w oczach.

A jeśli Arisu nie będzie w stanie wstać, zaś walka dalej trwa, Renee wystrzeliwuje kolejne strzały, celując prosto w głowę przeciwnika. Maksymalnie wystrzeliwuje ich łącznie 10, po wystrzeleniu ostatniej znika.

2150 - 100 - 300 - 200 - 250 = 1300
Jeśli druga część postu się nie odbędzie: 2150 - [x*100 (maks 1000)] = max 1150
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Opuszczony Magazyn   

Powrót do góry Go down
 
Opuszczony Magazyn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Opuszczony Magazyn
» Opuszczony domek na drzewie
» Opuszczony dom
» Opuszczony ludzki Dom, głęboko w lesie. [+18!]
» Opuszczony dom nad moczarami

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie