IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Chatka Alchemika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Chatka Alchemika   11.01.15 12:21

First topic message reminder :

Miejsce niezwykle trudne do znalezienia pomimo tego, że znajduje się na niewielkim wzgórzu wśród leśnych zastępów drzew. Chatka ta zbudowana jest właśnie z drewna, najłatwiejszego do znalezienia tutaj materiału, co jest oczywistą oczywistością. Stanowi ona niewielki domek w kształcie prostopadłościanu ze spadzistym dachem o kącie prostym przy szczycie, wzmocniony balami drzew w newralgicznych punktach. Nie posiada jednak drzwi, ani po stronie wejściowej, ani w ogrodzie. Sam ogród jest niewielkim terenem ogrodzonym czymś przypominającym grubą, matową wiklinę i znajduje się tam niewielki zbiór nietutejszych roślin oraz stół alchemiczny na drewnianym podeście. Poza ogrodem, również wokół samego domku znajduje się parę skupisk roślinności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 15:19

Tenshi odwrócił wzrok słysząc odpowiedź towarzyszki. Ewidentnie nie odebrała jego intencji, a poza tym... jak to ująć? Odtrąciła jego próbą rozpoczęcia rozmowy. Nie był tym zachwycony, z drugiej jednak strony, rozumiał jej reakcję. Odpowiedział tylko cicho i dalej podążał za dwójką w milczeniu.
[b]-Wiele poświęciłem by móc żyć... Ale... nie jestem zachwycony tym co muszę robić... To mnie boli...
Gdy Migotka dość agresywnie naskoczyła na Undera, Tenshi przystanął przy drzewie opierając się o nie. Widział, jak mężczyzna unosi kolejny punkt z listy uśmiechając się do Migotki. Młodemu magowi wydawało się, że dziewczyna nie była zachwycona obrotem sytuacji. Podzielał jej zdanie co do mordowania istot. inna sprawa, jeżeli wspomniany potwór stanowi zagrożenie, inna gdy to człowiek jest zagrożeniem dla bestii. Kto wtedy jest bestią? Jednak zlecenie to zlecenie. Jak inaczej dobyć oko czy kieł pająka czy wilka jak nie pokonując go? Zostawić zwierze by cierpiało? Zmarło z wykrwawienia? To było bardziej nieludzkie w mniemaniu chłopca.
Widząc nowy kierunek zleceniodawcy Tenshi spuścił wzrok zrezygnowany. Nie miał dalszych powodów do myślenia o sprawie potworów. Ruszył powoli za mężczyzną poprawiając ostrze na ramieniu. Nie odzywał się więcej do towarzyszki i starał się unikać jej ewentualnego spojrzenia. ne jego neutralnej twarzy malował się jednak smutek. Usta miał lekko opuszczone, oczy zamglone, patrzące gdzieś w przestrzeń...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 16:04

Jeszcze tylko kieł? Migotce krew napłynęła do oczu, gdy po raz kolejny Undertaker zrobił z niej idiotkę.
- Rawr! Jesteś niemożliwy! - Wrzasnęła i z trudem powstrzymywała się przed tym, żeby czegoś mu nie zrobić.
Odetchnęła głęboko. Dlaczego oni tak się wywyższają? Dlaczego nie mogą razem współpracować bez tego popisywania się i pozerstwa? Kręciło jej się w głowie od skoków ciśnienia, lecz nie przestawała podążać za podejrzanym duetem. Myślą, że są od niej lepsi, tak? Jeszcze im pokaże! Póki co, wróciła jednak do Tenshiego i kontynuowała rozmowę.
- Jako niezrzeszony mag nie musisz robić tego, czego nie chcesz. Skoro nie lubisz swojego zawodu, możesz zająć się czymś innym, prawda? Nikt nie kazał Ci brać tego zlecenia. - No właśnie, więc dlaczego je wybrał? Dlaczego przypałętał się, gdy sama mogła poradzić sobie o wiele lepiej? Pewnie zaraz wyskoczy jej z tekstem o tym, że to jego obowiązek i nie potrafi robić niczego innego. Czekała na to, aby potwierdzić swoją teorię o tym, jak bardzo jej skład jest beznadziejny...
- Gdzie ten wilk?! Dlaczego tak się ociągacie?! - Była wściekła i nieświadoma tego, że sama podsyca własne niezadowolenie.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 16:37

Gdy tak Cali się wściekała i wyżywała na biednym Undertakerze, które po chwili nie było nigdzie. Tak dokładnie, zniknął w sekundę. Nie było po nim śladu, więc można powiedzieć że Cali i Tenshi zostali sami. Co było im nie na rękę.
Nieopodal można było słyszeć wycie wilka, a raczej jego jęk. Gdy nasi bohaterowie dobrze się rozejrzeli, mogli zobaczyć dużego czarnego wilka. Gdzieś tak koło czterech metrów wysokości, który.......... Uciekał w popłochu, tak dokładnie uciekał. No ale przed kim? Za nim biegł sobie po prostu uradowany Undertaker, wręcz ślina mu z ust leciała. Gonił biednego wilka, bo chciał mu coś zrobić.
- Nie uciekaj~~~~ Chce cię tylko przytulić~~~ No to wiadomo o co mu chodziło, no lecz dlaczego tak wielkie i niebezpieczne zwierza akurat go się bało? To jest zagadka która po prostu była ogromna, oraz nie do pojęcia dla innych. Zwierze ucieka przed człowiekiem
-----------
Regeneracja MM 500 Cali i Tenshi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 19:56

Tenshi po raz pierwszy zauważalnie okazał emocje. Stanął słuchając wywodu o "byciu niezrzeszonym" i wykrzywił się smutno. Spuścił wzrok prosto w ziemię i poprawił kaptur by ukryć oczy. po jego policzkach spłynęły srebrzyste stróżki. Dokładnie- srebrzyste niczym metal. To nie były łzy, to był metal. Płynął coraz niżej w stronę brody stopniowo spowalniając i czarniejąc. Na samym krańcu przekształcały się one w małe czarne perełki z metalu i spadały w ornamenty na płaszczu. Stykając się z nimi topniały ponownie i poszerzały wzory. Migotka mogła zrozumieć, że wszystkie te ornamenty i metalowe wzory to łzy Tenshiego.
-Złożyłem obietnicę mojemu mistrzowi, że pomszczę jego rodzinę zabitą przez potwory... Poza tym... ja wcale nie chcę ich śmierci... Moja obietnica zmieniła się w Anioła... W mojego obrońcę i pomocnika w ataku... poświęciłem za to swoją wolność... Muszę zabijać to co mi każe... Stąd te zlecenia... Zawsze takie same...
W pewnej chwili jednak Tenshi aż wzdrygnął się. Jednym ruchem wyprostował się i ściągną z ramienia miecz. Jego oczy były pokryte warstwą metalowej cieczy, ale zdawało się, że on nie zwrócił na to najmniejszej uwagi. Był gotowy do walki i patrzył w stronę Undera. Gdy jednak dostrzegł, że to nie Under jest w niebezpieczeństwie... a wilk, to odłożył oręż na miejsce. Otarł oczy rękawem tworząc kolejny wzór i uśmiechnął się chwilowo do Migotki. Ruszył powoli w stronę zleceniodawcy. Chciał wykonać zlecenie i odpocząć. Migotka mu o tym przypomniała.
-Jeżeli jednak wyrwiemy mu ten ząb, albo oko następnego pająka... Wda się zakażenie i w bólu, powoli będzie to zwierze umierać. Czy zabicie go na miejscu nie jest bardziej ludzkie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 20:54

Migotka idąc obok Tenshiego słuchała tego, co ma do powiedzenia. Gdy skończył, obejrzała się w bok, aby zobaczyć jego twarz. Zobaczyła co prawda tylko jej fragment, jednak było widoczne to, że się rozpłakał. Ona zaś nie rozumiała ani słowa z tego, co chciał jej przekazać. Tylko początek o tym, że chce pomścić czyjąś śmierć. I dlatego zabija inne potwory?
- To idiotyczne. Nigdy nikogo nie pomścisz, jeśli zamiast sprawcy będziesz ścigał tych, którzy nawet nie mają pojęcia o swojej winie. - Pominęła to, że zapewne większość "potworów" nie wiedziała nawet dlaczego zginęła, a to czyniło jakąkolwiek zemstę zwykłą sieczką. Cali złapała się za głowę aby nie rozsadziło jej to, co się w niej nie mieście. Takie podejście bowiem nie mieściło jej się w głowie. Mimo wszystko... podobała jej się sztuczka z metalem, łzami i ornamentami na płaszczu. Oczywiście Tenshi musiał włożyć w nią trochę magii i jej zdaniem w pełni świadomie przeobrażał swoje łzy w ozdoby, aby móc publicznie użalać się nad sobą. W jej mniemaniu był po prostu beksą i tyle. Może i chciał pozować na mrocznego szermierza, którego rozpacz popycha do zemsty na wszelkim złu tego świata, ale tak naprawdę był zwykłym beksą. Zrezygnowana i rozczarowana odpowiedzią Migotka zobaczyła jednak, że coś zaczyna dziać się kilka metrów przed nimi. Jej towarzysz dobył miecza, jednak gdy oboje zbadali sytuację okazało się, że nic złego się nie dzieje, a Alchemik po prostu kolejny raz udowadniał wszystkim, że jest niespełna rozumu. Cali wróciła zatem do rozmowy z magiem.
- No już, nie becz... - Z uśmiechem poczochrała go po kapturze, aby w końcu wziął się w garść. I to w sumie tyle. Póki co nie przychodziła jej do głowy żadna kwestia, która mogłaby podtrzymać rozmowę, więc nie zamierzała robić tego sztucznie i na siłę.
- Chodźmy lepiej zająć się tym wilkiem. Wygląda na to, że tamten świr sam go nie złapie! Hahaha! - Roześmiała się głośno i ruszyła biegiem za zwierzakiem i Alchemikiem, jednak nie korzystała jeszcze z magii. Chciała zobaczyć, co zrobi Undertaker oraz nie chciała zostawiać Tenshiego w tyle.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 21:24



Po chwili wilk wpadł w pułapkę, jakoż iż spotkał się ze ścianą. Przerażony po prostu przybliżał się do ściany, na samym końcu po prostu się skulił. - Wilczku~~~~ Powiedział drżącym głosem radość, po czym zbliżał się coraz bliżej. Gdy już w końcu stanął obok wilka, wskoczył mu na grzbiet. - Taki słodki~~~ Wilka wpadł w jeszcze większy szok, po czym zaczął biegać z Underem na plecach. Oczywiście w kółko, z dość dużą prędkością. Nie wiadomo ile jeszcze wytrzyma, ale pewnie niedługo opadnie z sił. - Wooo~~~ No można powiedzieć że Undertaker był bardzo tajemniczą postacią i dodatkowo przerażał zwierzęta, nie wiadomo dlaczego go się tak bały. No może dlatego że był dziwny i walnięty, kto wie.
--------
500 MM regen.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 23:15

Tenshi nie do końca wiedział jak zareagować na odpowiedź Migotki więc przetarł jeszcze raz oczy i przywrócił twarz do stanu bez emocji. Spojrzał na wilka oraz następujące z nim wydarzenie i przysiadł w miejscu którym stał...
-Jak widać, nasz zleceniodawca, całkiem zgrabnie poradził sobie z wilkiem... a właściwie wilkorem biorąc pod uwagę jego rozmiar...- powiedział do siebie widząc nadbiegającą w tamtą stronę dziewczynę.
Chłopak nie miał zamiaru interweniować, dopóki dopóty ktoś nie będzie go potrzebował. Wbił ostrze za sobą i oparł sie o nie jak o oparcie krzesła. Z początku, gdy ujrzał pozostałą dwójkę, obawiał się kontaktu z nimi. Zawsze wolał samotne zadania, bo nikt nie zadawał mu pytań i nie odpowiadał na jego smutne pytania. Teraz jednak wiedział, że kontakt z ludźmi jest nieunikniony. Nie chciał jednak do niego doprowadzać. Nie potrafił. Jego zdolności intersocjalne zanikły...
Zmieniając temat w głowie, mag zaczął zastanawiać się skąd ta obawa zwierząt. Rozumiał, że to alchemik, który nie raz nie dwa zabierał zwierzętom różne części ich ciał i wydzieliny, ale przerażenie? To było bardzo podejrzane. Mogłoby to oznaczać wpływ jakiejś magii lub klątwy. Tenshi jednak nie specjalizował się w tym...

3000MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.07.15 23:57

Gdy dogonili w końcu Alchemika okazało się, że ten wcale na nich nie czekał. Było to zrozumiałe, był głupi. A może nie? Do tej pory to on wszędzie ich prowadził, wiedział co i gdzie znaleźć oraz jak to zdobyć. Wyglądało na to, że w starciu z wilkiem również radził sobie z łatwością, o ile starciem można było w ogóle to nazwać. Zwierzę czuło przed nim ogromny strach i wysokie na cztery metry wilczysko uciekało w popłochu przed maleńkim człowieczkiem. Dlaczego? Znał go, czy to jakaś dziwna umiejętność Undertakera? Migotka była wobec niego ogromnie podejrzliwa. Nie ruszyła na pomoc, bo nie była ona potrzebna. Zastanawiała się jednak dlaczego w ogóle zostali zatrudnieni - ona i Tenshi. Skoro dziwak ze wszystkim radził sobie sam, to dlaczego tracił pieniądze na nagrodę za pomoc? Coś było tu nie tak, lecz dziewczyna nie mogła zapytać go o jego motywy wprost. W ogóle nie mogła zapytać go o motywy, bo niczego by się nie dowiedziała. Zapewne zbył by ją swoją głupkowatą miną, co do której miała coraz większe wątpliwości, czy jest na pokaz, czy jednak prawdziwa. Cały czas miała wrażenie, że jest oszukiwana, manipulowana, i że jej początkowe zaufanie zostanie wykorzystane przeciwko niej. Postanowiła, że od tego momentu będzie bardziej uważała na to, co dzieje się dookoła niej. Tym razem stała w miejscu, gotowa na każdy ruch, lecz sama nie wykonała jeszcze żadnego. Zerkała na Tenshiego. On również pozostał na miejscu i wydawał się nieco wziąć w garść. Wyglądał nawet na coraz bardziej zrelaksowanego. Ha! Wiedziała, że te łzy to tylko na pokaz. Teraz nie było już po nich śladu.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   27.07.15 17:14

Gdy nasza dwójka stała sobie w miejscu, obserwując całą sytuację. Po chwili stracili wilka, jak i Undera z oczu. Tak znów gdzieś się zapodziali, no co poradzić. Widać będą musieli go szukać, Minęło niecałe parę sekund a Undertaker stał za magami. Tym samym trzymał dużego zęba w łapkach. - Noo~~~~ Tak więc możemy wracać~~~ Powiedział radośnie, tym samym odwracając się i udając do swojej chatki. Co prawda ruszył pierwszy, przy tym dał komentarz.
- Dziękuję za pomoc cukierki~~~~ Czas na nagrodę~~~ Czyli widać misja zakończona, co prawda nasza dwójka nie czuła satysfakcji z tego zadania. Tak przynajmniej myślę. W końcu on sam wykonał większość zadań, gdzie oni tylko zajęli się pająkiem. Czyżby było coś nie tak, albo może po prostu Under miał zbyt małą listę i potrzebuję więcej składników. Kto wie~~ Gdy wszyscy ruszyli za nim, po paru minutach dotarli do chatki. A przed nią stał jakiś dziadek, który spoglądał radośnie w waszą stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   27.07.15 19:12

Migotka nie wiedziała dokładnie, co zadziało się wokół nich, lecz nie za bardzo miała nawet czas o tym myśleć. W jednej chwili widziała wilka, w drugiej zniknął jej z oczu, a w trzeciej za ich plecami stał już Undertaker. Cali nieco przestraszyła się niespodziewanym pojawieniem się Alchemika, lecz szybko uspokoiła się widząc, że nie jest to jakieś kolejne monstrum. Co im teraz pozostało? Musieli odebrać nagrodę. Czarownica odetchnęła z ulgą. Cieszyła się, że coraz bliżej do końca tego nudnego zlecenia, w którym miała szansę wykazać się tylko raz, a resztę wykonał za nich zleceniodawca. Wciąż nie domyślała się, dlaczego zostali poproszeni o pomoc, lecz im bliżej była chatki i zapłaty, tym mniej ją to interesowało. Dochodzili już do celu, i widzieli nawet już dom, z którego Eldfell niedawno wyruszyła razem z Alchemikiem, lecz teraz ktoś stał przed nim i wyglądało na to, że ich oczekiwał. A może tylko jego. Migotka szła nieco z tyłu, nie chciała być pierwszą, która będzie miała kontakt z nieznajomym. Puściła przodem chłopaków ciekawa, kim jest jegomość i czy jego obecności przeszkodzi jej w odebraniu niezasłużonego wynagrodzenia.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   28.07.15 17:18

Tenshi maszerował spokojnie obok Undera. Coś mu się ewidentnie nie podobało w tym zleceniu. Robota w większości wykonana przez zleceniodawcę, paniczny strach Wilkora przed nim, bezsłowne odnalezienie drugiego składnika, beztroskie podejście do niebezpieczeństwa i ten wygląd... Nie zdradzał jednak nikomu swoich obaw i niepewności. Szedł spokojnym krokiem w zamyśleniu.
Gdy za drzewami dało się ujrzeć kontury wyłaniającej się chatki, chłopak poczuł dziwną atmosferę. Drzewa przestały tańczyć, chmury spowolniły swoją wędrówkę po niebie, wszystkie zwierzęta i dźwięki znikły. Zapanowała cisza i spokój. Nie zapowiadało to nic dobrego.
Podchodząc bliżej mag ujrzał staruszka. Atmosfera roztaczająca się dookoła ustała. Było to równie niespodziewane co wykonanie zlecenia w kilka godzin. im bliżej mężczyzny byli tym bardziej myśli kłębiły się w głowie młodemu. Zaczął spowalniać kroki aż zatrzymał się około 10 metrów od kolejnego gościa alchemika. Czekał na rozwój wypadków. Gdy Migotka znalazła się blisko rzekł:
-Poczekajmy tu. To do niego, nie do nas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   28.07.15 18:21

No więc nasze małe balaski sobie stały i spoglądały na to co Under uczyni, a coś na pewno. Gdy już podszedł do starszego człowieka, wręczył mu torbę. Po czym uśmiechnął się i zakręcił w miejscu, po tym jak dostał woreczek. Nie wiadomo czego.
- Dziękuję panu za wypełnione zadanie, jestem bardzo wdzięczny desu~~ Odpowiedział dziadek, po czym wrócił do domku. A sam Under ruszył w las, raczej tanecznym biegiem. Po czym zniknął? Tak więc co teraz się stało, wasz narrator wytłumaczy~~ Under wykiwał dwójkę, żeby łatwo zdobyć kaskę. Po czym bez zdania skierował się w las, za którym jest duża polana z górką na środku. Gdy nasi bohaterowie ruszą w pogoń, oraz dotrą do pola. Będą mogli dostrzec Undera stojącego na górce, tym razem bez jego kapelusika. Czyżby zgubił go po drodze, albo i nie? Po prostu go zwiało, widać było jak leciał sobie spokojnie. Po czym wylądował pod nogami Cali, sam Under po chwili odwrócił się do dwójki.

- Rany zapomniałem o was. Tym razem nie mówił już tym samym głupiutkim przeciąganym głosem, wręcz wyglądał na bardziej poważnego. Oraz uśmiechał się tylko leciutko, wiadomo. Nie była to ta sama osoba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   28.07.15 19:38

Przygląda się oniemiała, jak Undertaker wręcza torbę staruszkowi, a następnie odbiera prawdopodobnie zapłatę za wykonane zlecenie. Huh? Jak to możliwe? Gdzie był ten staruszek wtedy, gdy "Alchemik" podejmował ją herbatą? Migotka obeszła cały dom i nikogo innego nie widziała. Chciała coś krzyknąć i wytłumaczyć, że wykonali tą misję wspólnie, lecz nie zdążyła. Drzwi zamknęły się, a facet zniknął gdzieś w lesie. Z jej pieniędzmi. Zdenerwowała się. Co powinna zrobić? Zapukać do staruszka i powiedzieć mu, że zaszło nieporozumienie? I co on może zrobić? Dostał składniki i zapłacił temu, który je dostarczył. Koniec pieśni. Cali nie mogła żądać od niego zadośćuczynienia za to, że została zrobiona w bambuko. Jedynym wyjściem okazało się zatem odebranie swojej części siłą. Po tym co zrobił złodziej należało mu się solidne lanie, które zapewnił sobie zapewne również ze strony Tenshiego. On też domyślił się na pewno, czego byli właśnie świadkami, a Eldfell miała nadzieję, że nie jest on w zmowie z Alchemikiem, bo w przeciwnym wypadku ich obu czeka sroga kara wymierzona przez rozwścieczoną kobietę!
- Niedoczekanie Twoje, Ty patałachu! Czekaj no, niech tylko Cię dorwę! - Nie krzyczała, lecz ryczała, wygrażając pięścią w las, przez który przed chwilą straciła go z oczu. Dodała do tego kilka wyzwisk, po czym nie czekając nawet na płaczącego szermierza ruszyła biegiem za uciekinierem.
Czy uciekał? Nie wiedziała, a w jej serce wlały się poważne wątpliwości na ten temat wówczas, gdy nareszcie dogoniła go na polance wewnątrz lasu. Zapomniał o nich? Heh, dobre sobie. Wywiódł ich w pole, a teraz zadufany w sobie chłopaczek próbował zgrywać maga nie wiadomo jakiej klasy. Zacisnęła zęby, pięści i wszystko co można, gdy go zobaczyła.
- Wykiwałeś nas, padalcu! Oddawaj pieniądze! - Warknęła do niego przez zęby, a jej twarz z wściekłości była już prawie tak czerwona, jak jej włosy. Problemem było to, że on widział ich umiejętności, lecz oni nie wiedzieli, na co tak naprawdę stać Undertakera. Był pewny siebie nawet po tym, co zaprezentowała z Tenshim podczas walki z pająkiem. Naprawdę przewyższał ich tak bardzo? Migotka musiała to sprawdzić.
- Oddawaj! - Krzyknęła jeszcze raz, po czym rzuciła na siebie zaklęcie przyspieszenia. Prędkość, jaką mogła osiągnąć był całkiem imponująca, więc miała nadzieję zaskoczyć przeciwnika i zakończyć walkę tak szybko, jak się da. Zamierzała wymierzyć mu na początek prosty cios pięścią prosto w twarz. Była jak pocisk, który choć lekki, to jednak dzięki przyspieszeniu dziurawi ciało. Ona chyba nie była jeszcze w stanie tego zrobić, choć braki w sile nadrabiała właśnie w ten sposób, dzięki czemu mogła zadawać naprawdę potężne ciosy. Teraz pozostało tylko jedno pytanie: jak oponent spróbuje odeprzeć atak?
Zapomniała na razie o Tenshim, niech robi sobie co chce. Była zaślepiona przez złość i niemal jak w amoku widziała tylko stojącego na górce oszusta.

4900 - 700 = 4200 MM
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.07.15 0:59

Gdy tylko Tenshi ujrzał scenę przekazania worka, zrozumiał o co biega. Wszystkie jego podejrzenia się sprawdziły, ale w zdecydowanie prostszy sposób niż myślał. Under nie był szalonym zabójcą, eksperymentującym z dziwnymi składnikami w celu zniszczenia wszystkiego. Był magiem, który wykiwał naszą parkę w celu łatwego zysku. inna sprawa, że sam wykonał większość roboty, ale kradzież nawet części zysku był złym pomysłem. Kto zadziera z Tenshim, powinien spisać przedtem testament.
Zanim Migotka zareagowała w jakikolwiek sposób, Tenshi zdjął ostrze z ramienia i ruszył z wielką szybkością za złodziejem. Będąc dostatecznie blisko wystrzelił w jego stronę kilka pocisków będących w prawdzie fragmentami ornamentów swojego płaszcza. Kule dosięgły Undera, ale jedyne co zrobiły to strąciły mu kapelusz, który rozpoczął taniec na wietrze. Młody mag kontynuował jednak pogoń aż do samej polany. Zatrzymał się tuż przed jej krawędzią i poruszając siew cieniu drzew przebiegł na przeciwległą część polany. Zaczaił sie tam w jednym z krzaków.
Gdy usłyszał głos Migotki wiedział, że ta zaraz ruszy na niego z wielkim pędem by go uderzyć. Tak działała jej magia i taki był jej styl. Tenshi wyciągną ostrze przed siebie i przygotował siędo walki. Nie miał ochoty na negocjacje i pogaduszki.
-TECHNIKA SERAFINA: GARDA!- powiedział kierując dłońmi najpierw w ziemię a potem w Undera. jego oręż roztopił się i w płynnej formie dopłynął na pół metra za złodzieja. Gdy Migotka dobiegła do niego, metal upłynnił się w formie grubej ściany. Miała zatrzymać odlot oraz spowodować uderzenie z drugiej strony.
Po tym krótkim zabiegu chłopak jednym ruchem powrócił miecz do swojej ręki i ruszył w stronę przeciwnika trzymając ostrze przed sobą. Ułatwiało to bieg z powodu cięcia powietrza i wskazywało na wysoką formę ofensywną.

3000MM - 400MM = 2600MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.07.15 17:17

Gdy Cali rozpędziła się, swą nadmierną prędkością zbliżyła się do Undera. Gdy już pięść docierała do jego twarzy on zniknął, pojawiając się za dziewczyną. Natomiast Cali wpadła w ścianę wytworzoną przez Tenshiego, na szczęście tylko skręciła nadgarstek. Nie doszło do większego złamania, ani innych obrażeń. Gdy jednak chłopak znów przetworzył czarną ciecz, oraz ruszył na Undera. On postanowił sięgnąć po swoją kosę, tym samym wystawiając do przodu początek. Zablokował atak chłopaka, po czym pchnął do przodu i zrobił spory zamach. No lecz nie trafił z powodu iż brakowało jakiegoś centymetra lub dwóch, żeby dosięgnął jego nosa.
- Powinniście odpuścić, chyba że bardzo wam zależy na pieniądzach.
Po chwili Under stuknął kosą o ziemię, po czym czarna maź rozprzestrzeniła się w okół wszystkich. Co prawda jeszcze jest lepka, więc utrudnia poruszanie się. - Dark Grave~~ Po dłuższej chwili z mazi zaczęły wyłaniać się czarne dłonie, które pochwyciły nogi obydwojga. Tym samym całkowicie eliminując ruch.
- Jeżeli tak bardzo chcecie nagrodę, to zróbmy tak. Zaczął mówić, po czym ruszył na prawo od wszystkich. Spokojnym krokiem spacerował po czarnej mazi, gdy już stanął jakieś piętnaście metrów dalej. - Dam wam zadanie, a jest proste. Musicie mnie zranić i wygracie.
--------------
Przez jeden post jesteście w bezruchu.
1 opcja: Możecie po prostu napisać posta i chwilę odpocząć, co dam wam zwróci 500 MM
2 opcja: Możecie się telepać jak dałniaki i próbować atakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   29.07.15 23:44

Migotka ruszyła do ataku nie zastanawiając się w ogóle nad obroną. Liczyło się dla niej tylko to, aby zranić przeciwnika. Czy słusznie? Czasem postawienie wszystkiego na jedną kartę mogło odbić się bolesną czkawką, co zresztą nastąpiło. Gdy aktywowała zaklęcie i wystrzeliła do przodu była niemal pewna, że Alchemik nie zdąży zareagować. Już witała się z gąską, gdy w ostatniej chwili oponent uchylił się i zszedł z linii ciosu, a pięść trafiła w powietrze, przebijając się przez nie z dobrze słyszalnym świstem. Nagle jednak zatrzymała się na czarnej ścianie, która wytworzona została w mgnieniu oka przez Tenshiego (jego magia, ku jej zdziwieniu, okazała się nawet szybsza od High Speed, a nawet on sam zdążył w tym czasie okrążyć polankę i zaczaić się w krzakach). Tak więc boleśnie rozczarowała się swoimi umiejętnościami. Nie liczyła na to, że zdejmie przeciwnika jednym ciosem i zdawała sobie sprawę, że jej rodzaj magii dziecinnie prosto jest skontrować. Mimo wszystko, ból nadgarstka złośliwie przypomniał jej o tym, że należy zachować pokorę i nieco ostrożniej mierzyć siły na zamiary. Chwilę po nieudanym ataku nastąpiło krótkie starcie między złodziejem, a Tenshim, które zakończyło się bez żadnych obrażeń. Alchemik nie poprzestał jednak na tym, lecz bez ostrzeżenia przeszedł do kontrataku. Rozlał na ziemi jakąś czarną, zdecydowanie magiczną, maź, z której po chwili wyłoniły się czarne jak smoła dłonie i złapały stopy i nogi obu magów w swoim silnym uścisku. Bez szans na jakąkolwiek reakcję. Cali zdziwiona była swoją głupotą. Póki co, walka zupełnie nie toczyła się po jej myśli. Próbowała kilka razy uwolnić nogi, lecz zorientowała się, iż jest to próżny trud.
- Kim naprawdę jesteś? Myślisz, że nie stłukę Cię na kwaśne jabłko? Sam odpuść! Zostaw pieniądze i odejdź, to może pozwolę Ci żyć! - Wykrzykiwała wszystko zdenerwowana niemiłosiernie, a jej gniew podsycał pulsujący ból w nadgarstku.
- Tenshi, potrzebuję Twojej pomocy. Gdy tylko uwolnimy się z tego cholerstwa, przechodzimy do kontrataku. Jasne? - Niemal zakomenderowała, ledwo panując nad głosem i emocjami. Panując? To złe słowo, po prostu nie wybuchła jeszcze całkowicie. Czekała na odpowiedź obu panów, nie mogąc się doczekać, gdy będzie miała okazję w końcu zmazać ten szyderczy uśmiech z twarzy Undertakera.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   30.07.15 0:54

Tenshi widząc zbliżającą się broń ukierunkowaną w jego stronę wiedział, że ten atak nie przyniesie skutku. Odepchnięty odchylił intuicyjnie głowę dzięki czemu ocalił twarz przed uszkodzeniem na skutek zamachu wielką kosą. Wylądowawszy na ziemi poczuł chwytającą go maź przypominającą w tej chwili wiele ciemnych dłoni. Nie mógł się przez nie ruszyć. Zamknął oczy i wyciągną broń pionowo przed siebie. Szeptał coś pod nosem. Nie można było tego usłyszeć, ani odczytać z nieregularnych ruchów jego warg. Wysłuchał w międzyczasie kwestii wypowiedzianych przez Undertakera i Cali. Miał w głowie kilka strategi, ale nie mógł zastosować żadnej z powodu na dziewczynę. Wiedział, że tylko dobrze skoordynowany atak może zapewnić im wygraną w tym małym pojedynku.
Słysząc komendę towarzyszki chwycił ostrze w jedną dłoń i skierował je poziomo do ziemi. Wolną ręką zdjął kaptur ukazując mnogie blizny na karku i szyi. Na jego twarzy malował się diaboliczny uśmiech, a w oczach widać było zapał do walki. Stał jednak spokojnie i dopiero po chwili zareagował. Pochylił głowę i zgarbił się. Zaczął się śmiać i robił to coraz głośniej, prostując się. Gdy dotarł do punktu kulminacyjnemu wyprostował ręce i skierował twarz w niebo. Ucichł na moment po czym przemówił.
-Zwą mnie mrocznym szermierzem, łowcą bestii, a imię me Tenshi, co znaczy anioł. Niech więc Anioł zlituje się nad grzeszną duszą tego maga! Undertaker... Czyż "under" nie oznacz "pod"? Nawet jeżeli nie... to ty i tak znajdziesz się pod ziemią splugawioną twoją niegodziwą mocą i skalaną twymi czarnymi stopami... Nie zależy mi na pieniądzach, a na honorze... Obiecałem wyplewić grzech i dokonam tego... A ty jesteś kolejnym siedliskiem grzechu. Chcesz byśmy cię zranili? Zadali ranę? Skaleczyli? Wyrwali boleśnie włos? Niech ci będzie. Zadamy ci ranę, która nie zabliźni się! Będzie krwawić i ropieć przypominając ci o twym grzechu! Dosięgnie wręcz najciemniejszych głębin twej duszy i zacznie ją wypalać! A będzie to robić, dopóki nie oczyści jej... Czyli aż do twej śmierci... Niech Anioł zlituje się nad grzeszną duszą tego maga i zapewni mu szybką, bezbolesną śmierć, zanim me ostrze rozgrzeszenia dosięgnie go, gdyż będzie to początek jego długiego, pełnego cierpień końca...
Wypowiadając te ostatnie słowa, Tenshi skierował ostrze wprost na złodzieja. Był napalony do walki. Nie interesowało go to, jak został potraktowany, ani co mu skradziono. Interesowało go tylko to by ukarać zbrodniarza. Patrzył prosto w jego oczy, a oręż kierował w serce.
-Cali... Niech Anioł błogosławi ci na tą walkę, gdyż twoje grzechy zostają ci odpuszczone w imię misji rozgrzeszenia... Kontratak? Nie... To będzie jednostronna masakra, rzeź jakiej dokona dwójka magów, na człowieku, który powinien napisać swój testament zanim z nimi zadarł...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   02.08.15 18:24

15/40 MG 15/40 Gracze

Under stał i lekko się uśmiechał, tylko naglę jego wyraz twarzy trochę zamarzł. Wszystkie te wypowiedzi kręciły się w jego głowie, tak jakby cały świat się kręcił. Odskakując do tyłu, wystawił swoją kosę do przodu. Po czym skierował wolną rękę ku niebu. - Za dużo gadacie. Naglę zaczął kręcić swoją kosą z dużą prędkością, tym samym kierując ją nad swoją głową. A poprzednią rękę ułożył na swoim sercu. - Jeżeli wam się uda, to może coś kiedyś osiągniecie. Gdy dalej kręcił kosą z niej zaczął wydobywać się czarny dym, który zaczął opadać na ziemię i wirować wokół nóg Undera.
Undertaker Attack
Pogoda zaczęła się drastycznie zmieniać, widać z daleka że powoli zbliżały się czarne chmurki. Mówiąc inaczej, zbierał się silny wiatr. Czyli będzie dość duża burza.
- Idealna pogoda, nieprawda? Dodał. Następnie spojrzał na Tenshiego.
- Twoja historia jest nudna, oraz nie ma zbytnio w niej tego dramaciku. Po chwili spojrzał na Cali, która widocznie była zła na niego. No co poradzić. - W twoim przypadku to samo, ech.
Undertaker po chwili zatrzymał kose i wbił ją w ziemię, tym samym ciemne chmurki które krążyły w okół jego nóg. Rozeszły się.
- Wiecie jak to jest widzieć czyjąś duszę? Osądzać ją i wysyłać do nieba? Oczywiście że nie wiecie, tak więc pozwólcie że wam powiem. Ja widzę wasze dusze, waszą przeszłość i ruchy. Myślicie że zdołacie mnie zranić? Spytał, po czym oczekiwał.
----
500 MM regen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   03.08.15 11:16

Tenshi uśmiechnął się złowieszczo słysząc kazanie na temat widoku dusz i innych pierdół. W jego oku zaświeciła się iskierka rozbawienia i żądzy krwi. Zbliżył ostrze do twarzy i niemal skanując je wzrokiem przesunął całą długością przed oczyma.
-Jak ślepym trzeba być by nie ujrzeć mej duszy? Jak głupim trzeba być by osądzać kogokolwiek? Jak pewnym siebie trzeba być by wierzyć, że nie zostanie się zranionym? To ostrze jest odbiciem mej duszy... Splamione mymi grzechami zmieniło barwę w czystą czerń. Przyjrzyj mu się... Zajrzyj w głąb mej duszy... Osądź mnie... Spotkaj się ze mną w mym mroku... Nikt nie jest w stanie cierpieć rozszczepienia duszy... Nikt nie jest w stanie z takową przeżyć... A wiesz co jest największym grzechem? Zmusić kogoś do życia z rozszczepioną duszą!
Po tych słowach ruszył biegiem dookoła przeciwnika. Nie zbliżał się do niego. Trzymał się ciągle w stałej odległości biegnąc dookoła podnóża pagórka. Oręż trzymał w jednej ręce pionowo od strony Undera w formie tarczy i co dwa lub trzy kroki uderzał w niego palcami drugiej ręki. Powodowało to, że drobne krople metalu odpadały od miecza i zamieniały się w kule wielkości piłki golfowej wiszące w powietrzu na różnej wysokości. Miał nadzieję, że Migotka wykorzysta jego próbę zdezorientowania przeciwnika podczas budowania pułapki.
TECHNIKA SERAFINA: DUSZE Kule metalu wiszą w powietrzu po czym po aktywacji rozpoczynają chaotyczny lot uderzający cel ze wszystkich stron w nieskoordynowany sposób i bez stałego wzoru. Wygląda to trochę jak rozszczepiony atak Ultear jej kulą Arki Czasu.

2600MM + 500MM regenu - 800MM = 2200MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   03.08.15 18:17

Huh? Jakoś nie przejęła się tym, że jej historia w jakiś sposób nie odpowiadała Alchemikowi. Właściwie, to nie do końca rozumiała, co ten dureń ma na myśli i w ogóle ją to nie interesowało. Zaciskała pięści, choć w jednej z nich wciąż odzywał się ból po nieudanym, pierwszym ataku. Teraz zamierzała się poprawić. Zdziwiła się jednak, gdy jeszcze przed jakimkolwiek ruchem Tenshi odpowiedział przeciwnikowi. Heh, się dobrali. Jeden lepszy od drugiego.
- Mroczne dusze i czarne serca, tylko w głowie pusto! - Pomyślała sobie, gdy jej nowy znajomy kończył swoją wypowiedź. Teraz nareszcie zaczęła się akcja. Tenshi ruszył pierwszy, zachodząc przeciwnika z boku i coś kombinując. Nie widziała jeszcze tej sztuczki w jego wykonaniu, lecz nie zamierzała się przyglądać i czekać na rezultaty. Dobyła swojego kucharskiego noża i ponownie przyspieszyła swoje ruchy, aby przebiec z drugiej strony i zaatakować z przeciwnej flanki. Przeciwnikowi na pewno trudniej będzie skupić się nad dwóch stronach jednocześnie, dlatego w takim wypadku mieli większe szanse powodzenia. Cali uważała jednak, aby w razie jakiegoś uniku Undertakera ponownie nie stała się ofiarą ataku Tenshiego. Domyślała się, że podczas pierwszego ataku jej kontuzja mogła nie być tylko zbiegiem okoliczności, lecz wykorzystaną sposobnością ze strony przeciwnika. Teraz zamierzała być bardziej uważna. Cały czas na zwiększonej szybkości zbliżała się w kierunku przeciwnika z zamiarem szybkiego pchnięcia go nożem w tors, jednocześnie uważając na kolejne próby unieruchomienia jej przy pomocy czarnych dłoni.

4700 - 700 = 4000
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   03.08.15 19:15

16/40 MG 16/40 Gracze
Widząc nadciągający atak Aniołka, Undertaker stał spokojnie i nic nie robił. Można powiedzieć że obrywał każdym atakiem, tym samym starał się unikać wszystkiego. No lecz obrywał non stop, tym samym Cali wykorzystała sytuację. Oraz dźgnęła go w klatkę piersiową, on tylko zrobił zaskoczoną minę. Wszystko naglę się zatrzymało, Cali bacznie obserwując jego porażkę. Mogła po chwili dostrzec uśmiech na jego twarzy. - Mroczne dusze i czarne serca, tylko w głowie pusto? Rzekł na sam koniec, po czym jego ciało zaczęło się rozpadać i zmieniać w krucze pióra. Które na samym końcu wzleciały do góry i zaczęły wirować po całym polu. Tak więc co się stało, nikt tego nie wie. No ale po chwili można było usłyszeć z tyłu chichot, a jak wszyscy się obejrzą. To ujrzą Undera który podnosi swój kapelusz i zakłada go na głowę. - Haaaaai~~~~ Teraz jest zabawniej~~~~~ No i znów zmienił mu się całokształt, a zarazem głos. Znów powrócił do swojej zwariowanej strony, czyżby to przez kapelusz? Kto wie. Co prawda rękawy miał dość długie, zasłaniały jego ręce i wprawie sięgały pod kolana. No ale to mu nie przeszkadzało sprawnie trzymać kosy. - Wiecie~~~~ Widzę każdy wasz ruch~~~~~ Czyżby nie mówił tego na początku~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   04.08.15 16:33

Migotka zaatakowała używają maksimum swoich umiejętności, lecz na nic się to nie zdało. Atak nie tylko jej, lecz również Tenshiego chybiły celu, chociaż go trafiły. Dziwne. Kolejna tania sztuczka ich przeciwnika, który pyszniąc się kolejnym unikniętym ciosem stawał się coraz bardziej nieznośny. Dziewczynę zainteresowało jednak coś innego. Alchemik zacytował słowa, które przed chwilą wypowiedziała w myślach... Umiał czytać w umysłach innych? That's problematic... Wciąż nie wiedziała do końca, na czym polega jego moc. Nie tylko umiał przewidywać ataki, lecz także ich unikać, a następnie atakować. Potrafił władać kilkoma jej rodzajami, czy była to jedna, potężna odmiana?
Odetchnęła głęboko. Walka przedłużała się i robiła coraz bardziej męcząca, dlatego trzeba było jak najszybciej rozszyfrować możliwości oponenta. Migotka zaszarżowała ponownie, tym razem bez użycia magii, nie skupiając się na sposobie wyprowadzenia ciosów, lecz na Alchemiku. Interesował ją każdy szczegół, każda jego reakcja, z której mogłaby cokolwiek wywnioskować. Zaplanowała jedynie kilka ciosów rękami na twarz i brzuch, lecz musiała uważać na kosę, którą dzierżył mag. To jednak nie powinno być dla niej problemem. W razie wystąpienia takowych odsuwa się na bezpieczną odległość i stamtąd planuje kolejne posunięcia. Miała nadzieję, że Tenshi również wciąż będzie atakował, co da im potrzebny do analiz materiał.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   18.08.15 18:34

Tenshi zauważył nagłą zmianę w zachowaniu przeciwnika. Okazało się, że nie udawał do końca i ma ona jakiś wpływ lub powiązanie z jego magią. Trzeba było dowiedzieć się dokładniej na czym polegała i jakie dawała możliwości. Łatwo będzie można wywnioskować wtedy słabości przeciwnika.
Chłopak chwycił miecz w dwie ręce i ruszył biegiem równolegle do towarzyszki. Nie zamierzał ustępować w walce. Czuł, że myślą podobnie, mają taki sam plan. Skinął w biegu w jej stronę i z wyskoku próbował ciąć pionowo kosę. Wiedział, że Cali może mieć problemy z tą bronią ze względu na jej zasię, ale jeżeli zajmie przeciwnika walką orężem, będzie mogła bezpieczniej go dosięgnąć.
-Widzisz me ruchy? Widzisz me myśli? Widzisz mą przeszłość? W takim razie widź także te wszystkie słowa! Widź każdy szczegół! Poczuj to!- krzyknął po czym masowo zaczął przypominać sobie wszystkie chwile jakie przeżył i mieszał je z innymi. Chciał skłonić wroga do "czytania" go, a chaos w głowie mógł być dezorientacyjny.
Bez planowania i strategi Tenshi po prostu wykonywał cięcia i pchnięcia w kierunku kosy. Cały czas gadał przy tym o tym co do tej pory przeżył. Lał wodę w wielkim słowotoku z zawrotną prędkością. Mieszał fakty z bajkami, opowiadał o niebieskich migdałach, obrazował nierealne rzeczy, ironizował najpoważniejsze wydarzenia, zmyślał. Ciągle gadał i myślał o wszystkim co możliwe. Można było zauważyć, że nie zwraca uwagi na to co mówi. Pomysł na walkę... nie tylko bronią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   19.08.15 22:01

17/40 MG 17/40 Gracze
Under przyglądał się osobnikom z małym podziwem, zwłaszcza Cali. Widać troszkę rozgryzła jego umiejętność, no ale nie może sobie pozwolić na dalsze odkrywanie tajemnic. Widząc jak ona atakuje, po chwili rzucił w nią workiem z pieniędzmi. A przed atakami Tenshi zniknął, inaczej mówiąc teleportować się. - Wybaczcie~~~~ Ale~~~~ Naglę zapadła cisza i atmosfera zaczęła trochę ciążyć, przez chwilę ciężko było oddychać. Zza pleców Undera wybył zamaskowany osobnik, ubrany na czarno.
- Koniec zabawy Undertaker. Powiedział spokojnie zamaskowany, po czym Under tylko uskoczył lekko przestraszony na bok. - Szefciu~~~~
Osobnik w masce zrobił kilka kroków w przód, następnie spojrzał na dwójkę i dodał w stronę Undera.
- Myślisz że mamy teraz czas na zabawę? Wiesz że potrzebuję klepsydry zapomnienia, zdobyłeś ją dla mnie? Under wyciągnął z torby dość sporą klepsydrę, wyglądającą dość dziwnie. Po czym ją schował.
- Skoro to załatwione..... Bym zapomniał, o was. Jeżeli chcecie, zabiorę wam trochę czasu. Co wy na to.
Zamaskowany mężczyzna, po prostu stał i obserwował. Under natomiast, uderzył kosą o ziemię. Po czym zaczął wsiąkać w ziemię, chwilę później zniknął.
- Wybaczcie nie przedstawiłem się, Azazel miło mi was poznać.
--------------
Wygląd. Azazel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Gość





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   20.08.15 12:18

Migotka jak zwykle nie wyprowadziła ataku. Podjęła co prawda próbę, mając w głowie niezbyt ambitny plan, jednak i tak skończyło się na tym, co zwykle. Zyskała jednak to, na czym jej zależało. Przeciwnik rzucił w nią workiem z zapłatą za misję, którą nielegalnie sobie przywłaszczył. Dziewczyna skupiła się na tym, aby go złapać i w końcu dostać w swoje łapki upragnioną forsę. Poza tym, wyglądało na to, że ani ona, ani Tenshi, ani tym bardziej ich staranie i tak na nic się zdadzą w obliczu przeciwnika, który zdecydowanie górował nad nimi umiejętnościami, i który nie omieszkał okazywać tego przy każdej sposobności. Dostała swoje pieniądze, na czym jeszcze mogło jej zależeć? Ukaraniu fałszywego Alchemika? Może i tak, choć teraz to zadanie okazało się być niewykonalne. Ich dotychczasowy przeciwnik zniknął, a w jego miejsce, w oparach absurdu pojawił się ktoś nowy i zamaskowany. Rozmawiali o jakiejś klepsydrze, tamten nowy przedstawił się jako Azazel i w ogóle to czerwonowłosa niewiele rozumiała z tego całego zamieszania. Miała pieniądze, więc dlaczego nowy potencjalny przeciwnik miałby "zabierać im trochę czasu"?
- Przykro mi, nie jestem zainteresowana. - Odpowiedziała, ściskając w dłoniach woreczek z ich wypłatą.
- Mamy już to, co chcieliśmy, więc nie mam żadnego interesu w walce z Tobą. - Skinęła głową na Tenshiego, a następnie zaczęła się wycofywać. Po co miałaby ciągnąć bezsensowną bijatykę, skoro wygrywając nic nie zyska? No właśnie. Nie zamierzała szarpać się z kimś, kogo widziała na oczy dopiero kilka sekund.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   

Powrót do góry Go down
 
Chatka Alchemika
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Chatka Alchemika
» Chatka Gajowego
» Chatka nad jeziorem
» Chatka maga
» Chatka Świąteczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Wężowa rzeka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie