IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Chatka Alchemika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Chatka Alchemika   11.01.15 12:21

First topic message reminder :

Miejsce niezwykle trudne do znalezienia pomimo tego, że znajduje się na niewielkim wzgórzu wśród leśnych zastępów drzew. Chatka ta zbudowana jest właśnie z drewna, najłatwiejszego do znalezienia tutaj materiału, co jest oczywistą oczywistością. Stanowi ona niewielki domek w kształcie prostopadłościanu ze spadzistym dachem o kącie prostym przy szczycie, wzmocniony balami drzew w newralgicznych punktach. Nie posiada jednak drzwi, ani po stronie wejściowej, ani w ogrodzie. Sam ogród jest niewielkim terenem ogrodzonym czymś przypominającym grubą, matową wiklinę i znajduje się tam niewielki zbiór nietutejszych roślin oraz stół alchemiczny na drewnianym podeście. Poza ogrodem, również wokół samego domku znajduje się parę skupisk roślinności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   07.10.15 20:49

Mag odebrał nagrodę i schował ją do wewnętrznej kieszeni płaszcza. Na określenie "emo" nieznacznie uśmiechnął się oczami i wypuścił trochę więcej powietrza z ust. Skinął głową do alchemika i wstał. Położył sobie ostrze ostrą częścią na ramieniu i ruszył przez środek wioski w stronę przeciwną do dziewczyny. Nie zwracał uwagi na gapiów przyglądających się ostrzu wielkości drzwi.
Gdy minęło kilka kilometrów za miasteczkiem przystanął i wbił ostrze w ziemię. Złapał jego rękojeść obiema dłońmi i uniósł wzrok ku niebu.
Aniele Strażniku, chroń swe dziecię przed niegodziwością i grzechem świata. Serafinie pozwól mu wyplewić ból zadany Bogu poprzez zrodzenie niegodnych istot. Archaniele wybaw od złego myślenia i uchowaj przed zagrożeniami równych niemu samemu... Mistrzu, odpłacę za twe rany, wedle twej nauki.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   07.10.15 21:09

30/30

Tak więc Tenshi udał się w swoją stronę, pozostawiając wszystko w tyle. Nie ma co, wszystko poszło nawet zbyt łatwo. Jak na poziom misji, to i tak było nieźle utrudnione. Z resztą, nie ma co wspominać. Wszystko zakończyło się dobrze i to się liczy, teraz wracając do podziału.

Migotka odpadła, tak więc. -- 400 MM 15,000 Kryształków.
Tenshi - 800MM , 15,000 kryształów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   08.01.16 16:10

Eliza wzięła ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy, czyli swoje sztylety, porcje sucharów, suszonego mięsa oraz butelkę, która przedtem napełniła czystą wodą. Schowała to wszystko w kamizelce, lepiej nie pytać jak. Spacerowała powoli w poszukiwaniu chatki, która była napisana na recepcie. Miała jednak z tym problemy, gdyż liczne drzewa i rośliny były dobrym kamuflażem. Widok nie zadowalał dziewczyny, wręcz irytował. Postanowiła przeczesać zarośla. Kto by chciał tu mieszkać? Spokojnie jest, ale te krzaczory to przesada. Natrafi jednak na ogród z dziwnymi roślinami, który doprowadzi ją do specyficznego domu. Dom tak dziwny, że na miarę recepty. Zaśmieje się w duchu na widok drzwi, albo ich brak. Bardzo oryginalny budulec. Drewniana chatka w lesie, jednak ten brak drzwi nadaje jej wyrazistości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 15:47

Wychodząc z miasta, chłopak zastanawiał się, czego będzie potrzebować na misji. Zaraz jednak pacnął się w czoło. Przecież on nic nie miał. Całą jego własność, była w tej torbie, którą trzymał przy boku. Wzdychając, opuścił głowę.
- Jak na marzenie o zdobyciu sławy, bogactwa i kobiet, zaczyna się okropnie...
Mruknął do siebie. Jego lenistwo mu też nie pomagało. Nie chciało mu się z natury brać misji. Teraz zostałdo tego zmuszony. Nie miał zbyt wiele pieniędzy, a jakoś musiał przeżyć najbliższy miesiąc. Odpędzajac myśli, wyciągnął, i jeszcze raz zerknął na kartkę. Widniała tam informacja, jak dotrzeć na miejsce. Zdaje się, że gość był jakimś zielarzem czy coś. I mieszkał w lesie. To była dobra nowina. Kto jak kto, ale Kaairo na roślinności się znał. Więc las był mu praktycznie domem. Przemierzał więc dróżki, mniej lub bardziej widoczne, grając sobie na lutni. Wesoła melodia roznosiła się echem po lesie, wprawiając go w wesoły nastrój. Im bardziej zbliżał się do pozycji domku, tym większe zarośla napotykał. Oczywiście, odsuwał je, i szedł dalej. To dla niego nie problem. Podobnie jak znalezienie dróżki. W końcu udało mu się. Dotarł do ogrodu. Na pewno był ogrodem, gdyż rośliny, które tu rosły, nie powinny się tu znajdować naturalnie. A przynajmniej nie tak ułożone. Przyglądając im się z ciekawością, chłopak dostrzegł dziewczyną. Śliczną dziewczynę. Może nie jakoś bogatą na ciele (tu i tam przydałoby się czegoś dodać ( ͡° ͜ʖ ͡°)), ale jednak posiadającą swój urok. Zaraz podszedł skocznym krokiem do niej.
- Witaj o piękna! Czy to ty zleciłaś te o to zadanie?
Zapytał dźwięcznie, wyjmując kartkę z misją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 16:13

Eliza odwróciła się poszukując źródła głosu. Jej oczom ukazał się wysoki, a zarazem chudy chłopak. Patyk z zielonymi włosami sterczącymi na wszystkie strony. Ludzi nie ocenia się po wyglądzie, jednak pyszałkowatość bijąca od niego nie wróżyła dobrze ich znajomości. Nie oszukujmy się, Eliza nie prowadzi zdrowych relacji z innymi. Zdecydowała jednak, że spróbuje być miła i jedynie wyciągnęła swoją kartkę z misją.
- Ja także czekam na zleceniodawce, zielony. Jak się nazywasz? Postanowiła go poznać, gdyż może okazać się, że zostanie jej sojusznikiem na czas misji. Albo rywalem.
- Jakiej gildii jesteś i jaką magią się posługujesz? Spytała bez ogródek, średnio miała ochotę na zabawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 19:31

-Huh....? Zielony?
Patrzył na nią zdziwiony. Po chwili jednak zrozumiał o co jej chodziło. Przecież teraz ma zielone włosy! Zupełnie zapomniał o tym fakcie, dopiero od niedawna ma ten kolor. Zaśmiał się na głos, bo naprawdę rozbawiło go to.
- Jestem Kaairo Tusano, miło mi!
Uśmiechnął się, i zupełnie nieskrępowany zaczął ją uważnie oglądać, od stóp do głowy.
- Gildii? Masz na myśli te związki magów czy coś takiego? Nie należę do żadnej. Jestem podróżnym lekarzem per zielarzem!
Znowu się zaśmiał, tym razem znacznie mniej szczerze.
- Ale ale ale! Coś za coś? Czyż nie wypada się samemu najpierw przedstawić, przed pytaniem o to gościa?
Ukłonił się w parodii dworskich manier, choć co ciekawe, dość do niego pasowała taka rola. Być może to dlatego, że pochodził z dość bogatej rodziny? Kątem oka spojrzał na budynek. Nie miał drzwi, co mogło być problematyczne. Ale z drugiej strony, od czego jest pukanie nie?
- No i! Mamy przed sobą zaiste wielki problem! Współpraca? Czy może rywalizacja? Osobiście, jestem za tym pierwszym.
Znowu głupio się zaśmiał, ale tym razem zaburczało mu w brzuchu. Zerknął na niego, jak na zdrajcę, i dodał.
- Jestem też za zjedzeniem czegoś. Hahahaha.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 19:59

- Jestem Eliza z Sabertooth, miło mi. Stwierdzam także, że współpraca byłaby bardziej efektowna. Skoro jesteś zielarzem misja powinna trwać znacznie krócej.
Skrzywiła się w nędznej imitacji uśmiechu. Nie licz na nic więcej. Zachowanie chłopaka zdecydowanie nie podobało się Beth, ale czego się nie robi dla wyznaczonego celu.
- Przychodzisz na misje głodny? To raczej nie jest dobre rozwiązanie.
Jednak zielony to idealne na niego określenie. Dziewczynę irytował fakt braku koszulki, lecz postanowiła przemilczeć tą kwestię. Zaczęła rozważać, czy podzielić się z nim zapasami, ale później będą bardziej jej potrzebne. Pasujemy do siebie jak ogień do wody, bynajmniej mam nadzieję, że będzie użyteczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 20:20

- Ha! To doskonale. Nie lubię walczyć.
Znowu ten uśmiech. Przyjacielski, jakby całkowicie nie przejmował się granicami. Żadnymi. Ale, przynajmniej dla Elize, już jej tak nie penetrował (( ͡° ͜ʖ ͡°)) wzrokiem. Tym razem jego zainteresowanie zwróciła pobliska roślinność.
-Hm no cóż... Nie planowałem przychodzić na misję. Ale poczułem się głodny. A że kasy nie mam, to wziąłem na szybko jakąś misję. Hahaha. Ale nie martw się! Jedzenie jest wszędzie, dookoła nas.
Zbliżył się do roślinności przeszukując ją w poszukiwaniu co bardziej zjadliwych korzonków, owoców i innych roślin. W między czasie, wciąż mówił. Jego głos jednak zelżał. Stał się znacznie łagodniejszy, przyjemniejszy.
- Natura nie zdradzi człowieka, i zawsze zapewni mu wyżywienie.
Wziął kilka "przysmaków" i zaczął szamać, idąc jednocześnie w jej kierunku.
- Swoją drogą, gadałaś już ze zleceniodawcą?
Gdy podszedł, wyciągnął jakiś korzonek z uśmiechem na twarzy.
- Chcesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 20:35

Popatrzyła tylko na chłopaka.
- Dziękuję, ale spasuje. Nie lubisz walczyć, jednak wziąłeś misję gdzie jest przewidziana walka z silnymi potworami.
Zauważyła i zaczęła się przyglądać korzonkom, które spożywał. Nic nie zaszkodzi, a może kiedyś przyda się to jej? Nigdy nic nie wiadomo.
- Niestety jeszcze nie, ale niedawno tutaj przybyłam. Powiedz jaką magią się posługujesz, proszę. Gdy chce potrafi być przekonywująca, jednak na razie nie widziała potrzeby bycia miłym więc "proszę" było wyprane z uczuć. Zadowolona z tego, że przestał ją oceniać odeszła krok do tyłu. To się nazywa przestrzeń osobista.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   09.01.16 21:28

-Z silnymi potworami?
Zapytał, po czym zerknął na kartkę z misją. I w sumie rzeczywiście, było tam coś napisane o potworach... Oh my... Zasępił się na moment.
- Cóż... zobaczyłem, że szukają zielarza, i dają sporo kasy... nie zwróciłem uwagi na tę wzmiankę o potworach... Hahaha
Tym razem śmiech był bardzo... skrępowany. Rzeczywiście, śmiał się z własnej głupoty. Dziwak.
Na pytanie o magię, zerknął na Eliz. Tym razem jednak w jego wzroku nie było radości. Było to coś bardziej w stylu... drapieżności? Nie, bardziej, że ten wzrok był taksujący. Zdecydowanie przyglądał się jej, jakby chciał nim przewiercić się przez nią, zobaczyć jej myśli.
- A jaką magią może władać zielarz? Oczywiście, że magią roślin. Mogę prosić roślinki o różne zadania, a one mogą mi pomóc. Choć tak jak wspomniałem. Nie lubię walki. Rośliny też nie.
Zjadł resztą korzonków, po czym zerknął na chatkę.
- Chcesz czekać jeszcze na kogoś? Czy może podeszlibyśmy do zleceniodawcy zacząć misję?
Po jego uważnym wzroku nie pozostało śladu. Znowu był uśmiechnięty, i dziwny.
- A, i proponuję podział zysków 50-50! Ewentualnie 40-60 dla ciebie, jeśli potwory będą naprawdę silne. I skończ z tym Mhroooocznyyym wzrokiem. Nie pasuje do twojej słodkiej buzi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   10.01.16 13:29

- Poszłabym do zleceniodawcy, ale ja widać bądź nie, nie ma żadnych drzwi.
Wskazała ręką drewnianą chatkę. Nie była jakaś szczególnie okazała.
- Mi tam pasuje 40-60, serio mroczny?
Uniosła prawą brew, ale dziwnie wyglądała jej twarz z emocjami. Całe szczęście, że nie widziała swojego śmiesznego wyglądu. Chcąc, nie chcąc ten chłopak wydobywał z niej emocje. Może dłuższy pobyt z nim naprostuje jej osobowość? Raczej nie od razu, ale krok po kroku zacznie cieszyć się z jego obecności? W grupie zawsze raźniej. Do tego Kaairo nie jest z żadnej gildii, więc nie powinna się bać, że straci w oczach innych? Nie wyglądał na takiego co robi innym na złość, bynajmniej niespecjalnie. Dziwny jest, a jego zachowanie... Irytujące. Do tego delikatne wahania nastrojów. W co ja się wpakowałam...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   10.01.16 21:52

Tak więc po całkiem długiej rozmowie w ogródku przy drewnianej chatce bez drzwi (i okien) magowie postanowili dotrzeć do zleceniodawcy. W końcu sama kartka nie jest pełnym zleceniem, a szczegóły trzeba poznać. W końcu na papierze nie napisano dokładnie o jakie składniki chodzi... Problem jednak polegał na tym, że do budynku nie było jak wejść.
Tzn problem był przed chwilą, gdy wszyscy jeszcze myśleli, że to jest budynek. Prawdopodobnie kiedyś to był budynek, ale teraz wyglądało to na coś innego. Dlaczego? Bowiem wszystkie deski zaczęły się podnosić, a z podmurówki domku zaczęły wyrastać nogi z wielkimi stopami i potężne dłonie, które z łatwością zmiażdżyłyby cały wagon pociągu. Wyglądało to jak człowiek ze skorupą na plecach i głowie. No i w zasadzie... było człowiekiem ze skorupą na plecach i głowie. Dostrzegając was, monstrum uśmiechnęło się, a było wiekowym staruszkiem już, i rzekło:
- Witajcie! Czyżbyście przyszli ze zleceniem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   11.01.16 21:47

Kaairo już miał odpowiedzieć dziewczynie, ale wtem usłyszał jakiś hałas. Coś zaczęło trzeszczeć. I kiedy spojrzał na źródło tego hałasu, a mianowicie domek, rozszerzył oczy ze zdumienia. Bo domek nie był domkiem. Nie był nawet chatą, ani leśniczówką. W sumie, to nie był nawet sztucznie zbudowanym tworem. Było czymś. A w sumie, to raczej kimś. A może jednak czymś? Dziwne myśli przepływały przez głowę chłopaka, który chyba nie umiał zrozumieć, co właśnie widzi. Kiedy ich zdaje się zleceniodawca podniósł się na nogi, Kaairo gwizdnął głośno, patrząc się na jego twarz.
- Chłopie! Aleś wyrósł! Tak, przyszliśmy po zlecenie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   12.01.16 19:44

Eliza postawiła krok do tyłu, gdyż całkowicie się tego nie spodziewała. Po jej twarzy przemknął cień. Strachu? Bardziej zaskoczenia i niepewności. Chcąc, nie chcąc prawa ręka powędrowała w stronę sztyletów. Jednak po chwili zdała sobie z tego sprawę i uspokoiła swój odruch. W końcu to ich zleceniodawca, a wypadałoby zrobić dobre wrażnie. Kaairo jako pierwszy się odezwał więc nie widziała powodu, by także się odzywać. Kiwnęła jedynie głową, co było bardzo w jej stylu. Kim on jest? To jest człowiek? Pomyślała i bliżej przyjrzała się zleceniodawcy. Jednak nadal nie miała pewności, ale ucieszyła się, że nie próbowała włamywać się do chatki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   17.01.16 12:18

Zanim przejdę do posta to kilka spraw technicznych.
1. Ostatnie wasze posty ledwo łapią się do minimum uwzględnionego w regulaminie.
2. Eli ogólnie twoje posty, nie tylko ostatni, ledwo łapie się do minimum.

Wielki staruszek słysząc komentarz tylko uśmiechnął się szerzej i przytknął palec do nosa. Jedno jego oko zaczęło się mrużyć, a w płucach zaczęło zbierać się więcej powietrza. Widać było, szykuje się na kichanie... Na szczęście przytknięcie palca uspokoiło odruch i staruszek z błogim uśmiechem powrócił do rozmowy.
- Dobrze mi to słyszeć! Jak widać, moja ostatnia mikstura troszkę nie wyszła... lekko mi się urosło, o czym już powiedzieliście, a dodatkowo mam katar! potrzebuję składników na antidotum i jakiś kropel do nosa, może walerianowych... No ale wy przyszliście mi pomóc!
Gdy skończył to mówić klasnął w łonie i przeskoczył z nogi na nogę w geście radości, co skutecznie wywołało wstrząsy ziemi. Zdając sobie sprawę z tego, że przez niego magowie ledwo stoją na nogach, uspokoił się i podrapał po głowie.
- Nie każę wam zdobyć wiele rzeczy zdobyć. Na razie tylko jeden składnik - Jastrzębie Borówki. Duże ich skupiska są na stromych zboczach górskich i klifowych. Rozpoznacie je łatwo, wyglądają jak jagody, ale mają skrzydła. nic trudnego dla magów! Prawda?
Staruszek zaśmiał się i niespodziewanie kichną! Eli wylądowała na pośladkach, a stojący bliżej Kaairo wykonał piruet i dostał mocnych zawrotów głowy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   17.01.16 12:41

// Okii, wybacz. Postaram się pisać dłuższe od teraz. :D

Staruszek był naprawdę znacznych rozmiarów. Jeżeli by spotkał kogoś takiego w ciemnej alejce, pewnie by zszedł na zawał. Ale w lesie wiele rzeczy uchodziło. No i mimo wszystko, spodziewali się tutaj spotkać swojego pracodawcę. Jak się później okazało, staruszek tworzył eliksiry jakieś. I zdaje się, że wzrost był jednym z nich. Nieudanym. No cóż, zadanie nie brzmiało najciekawiej, ale na pewno prosto.
- Nie... łołołołołooo...
Nie zdążył dokończyć, bo staruszek zaczął podskakiwać. Chłopak chwiał się, ledwo utrzymując równowagę. Ten staruszek jest niebezpieczny! Na swój sposób. I kolejna część. Jastrzębie borówki? Słyszał o nich. To nie będzie chyba aż tak łatwe zadanie...
- Oczy...
I znowu nie dokończył. Mocne kichnięcie zakręciło nim jak bączkiem puszczonym przez dzieciaka z adhd. Nie przewrócił się, ale poczuł, jak żołądek podchodzi mu do gardła. W sumie, tym razem uratował go głód. Co prawda zjadł kilka korzonek, ale za mało, żeby się najeść. Jedynie zapchał pierwszy głód. I dzięki temu też nie zwymiotował. Po prostu nie było czym. Kiedy przestał się kręcić, oparł ręce na kolanach. Świat dalej się kręcił, choć on już nie. Straszne uczucie.
-J..J... Jasne, szefie. Zdob... Zdobędziemy je...
Uh... Chodźmy stąd już, bo źle skończymy... Byle dalej od staruszka...
Jego myśli wirowały, zupełnie jak świat dookoła. Próbował zrobić krok, i zrobiłto bardzo pokracznie. Ale udało się. Krok po kroku ruszył w kierunku Eliz.
- I.. Idziemy? W góry!
Uśmiechnął się, choć uśmiech był wmuszony. A oczy przymknięte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   19.01.16 16:58

Gdy olbrzym miał kichnąć przeraziła się i cofnęła o krok. Jednak gdy to się nie stało odetchnęła spokojnie.
Jeżeli mnie ubrudzi swoimi smarkami, rezygnuję z tej misji!
Jednak to nie był koniec niebezpiecznych dla dziewczyny zachowań, bowiem gdy staruszek skończył, zaczął skakać.
- Nie domyśliłabym się, że coś tu nie gra. Mruknęła pod nosem, ale alchemik zaczął skakać. Ługu bugu, życie na krawędzi. Upadnie, czy nie upadnie? Jednak wytrwała i postanowiła jak najszybciej się ulotnić. Ledwo utrzymując się na nogach ruszyła w stronę Kaairo z błagalnym wzrokiem. Nie zawiódł jej i przejął inicjatywę rozmowy. Ledwo się znają, a ona już pokłada w nim nadzieję? Niekoniecznie, ale to wyjątkowa sytuacja, która miała nadzieje się nie powtórzy. Jednak nim zdążyła wykonać choć krok, potężne kichnięcie powaliło ją na ziemie.
Ała, ale czego nie robi się dla pieniędzy. Przynajmniej nie usmarkał nas, ale lepiej tego nie przeciągać.
Gdy zobaczyła zbliżającego chłopaka, demonstracyjnie skoczyła na nogi. Niech wie, że jest szybka i wygimnastykowana. Nie było jednak czasu na inne elementy gimnastyczne, gdyż od starca nadal biło zagrożenie. Ruszyła do Kaairo i gdy w końcu byli twarzą w twarz szepnęła.
- Zwiewajmy stąd póki nie kicha. Do tego nie masz bluzki, a w górach pewnie będzie zimno. W sumie ja też nie mam ciepłego odzienia, szlak by to. Ale lepiej chodźmy stąd później zajmiemy się resztą.
Ruszyła w przypadkową stronę, byle dalej od olbrzyma.
- Jak chcesz możesz chwile poprowadzić.
Rzuciła do chłopaka, ale nie oglądała się do tyłu.
Przydałby się tu jakiś znak "Niebezpieczeństwo, kichnięcia, skakania grożą upadkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   20.01.16 17:41

No więc terror i zamęt wpada* Przejmuję tą misję*

Tak więc zostawiając olbrzyma który to teraz bujał sobie w obłokach, oraz miał jakąś fazę. Kilka metrów od niego był ścieżka, która prowadziła w dwie strony. Północ i południe, nie było zbytnio żadnych tabliczek i innych znaków. Które to by miały wskazywać położenie gór, no niestety będzie trzeba jakoś sobie poradzić. Gdy spojrzycie na północną stronę, zobaczycie gdzieś tam hem hem daleko koniec dróżki. A gdy na południową, to jest tylko coraz więcej drzew. Tak czy siak, trzeba którąś ścieżkę wybrać. Pozostaje pytanie którą? Dzień był słoneczny, zero chmurek. Troszkę ptaków latało na niebie, trochę zwierząt biegało sobie po krzakach i coś tam zbereźnego robiły. Olbrzym miał fazę na halucynację, ogólnie był mało dostępny jeżeli chodzi o jego osobę.
Tak więc dwójka magów ma teraz przed sobą trudny wybór, tylko jedna ścieżka prowadzi przez środek lasu i to ona doprowadzi do gór. Tylko w którą stronę iść, ale będzie zabawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   22.01.16 15:07

// chaos i zamieszanie :O Ni ma sprawy.

Udało się. Przeżyli. To znaczy, przeżyć na pewno by przeżyli, w końcu byli potrzebni staruszkowi olbrzymowi. Ale nigdy nic nie wiadomo. Cieszyła go myśl, że przez chwilę był blisko Eliz. To znaczy, chyba, bo miał zamknięte oczy. Ale czuł jej zapach, a jej głos był blisko jego uszu. To chyba byli blisko. Taki sukces! Otwierając oczy mógł dostrzec rozwidlenie dróg. W sumie, to nie wiedział, gdzie powinni iść. To znaczy, no na pewno w góry. Albo nad jakieś zbocza. Ale w jakim konkretnie kierunku, to nie miał pojęcia. W sumie, nie kojarzył też tego miejsca. tu jeszcze nie podróżował. Te miejsce zwiedza więc po raz pierwszy. Nowa przygoda! Jakież to ekscytujące! I to z dziewczyną! I ładną! Normalnie brakuje tylko jedzenia dobrego. A jedzenie, to rzecz ważniejsza nawet od kobiet. No, chyba, że mówimy o kobietach, które potrafią naszykować jedzenie. Wtedy kolejność ma się inaczej. Zaparł się pod boki, i rozejrzał po ścieżkach. Jedna wiodła w głąb lasu, i podświadomie chłopak chciałby tam iść. Ale jakiś wewnętrzny głos kazał mu się pokazać z jak najlepszej strony. Pokazać, że myśli!
- Dobsz. Czas wytyczyć trasę. Ah! Co do bluzki, i braku odpowiednich strojów, to jak chcesz, mogę ci udostepnić płaszcz. Ja najwyżej pochoruję sobie dzień czy dwa. Hahaha. Ewentualnie można spróbować poszukać sklepów. Ale nie wiem jak ciebie, ale mnie nie stać na nowe ciuchy.
Uśmiechnął się szeroko, i znowu spojrzał na dwie odnogi, prowadzące w dwie różne strony.
To którędy to trza było iść...? Tam gdzie widać góry... Ale gór nie widać... Tam widać koniec ścieżki... A tam widać głęboki las...
- Możemy pójść tam. Tam widać koniec ścieżki. Jak tam dojdziemy, to zobaczymy, czy wybraliśmy dobry kierunek. To znaczy na końcu ścieżki. A jak zły kierunek, to się wrócimy i pójdziemy po prostu prosto.
Kiwnął głową zadowolony ze swojego planu, po czym ruszył zadowolonym krokiem w kierunku, o którym wspomniał. Czyli na północ! Ah, co by oni zrobili, gdyby nie jego nieprzeciętny intelekt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   22.01.16 16:47

- Nie jestem pewna.
Spojrzała krytycznie na rozwidlenie. Nie posiadała jednak super orientacji w terenie, ani szóstego zmysłu. Posiadała jednak intelekt, więc postanowiła zastanowić się nad tym.
- Nie śpiesz się tak, bo dzikie zwierzęta cie zjedzą. Nie możesz pogadać z roślinkami i zapytać je o drogę?
Próbować zawsze można, nie czepiać się.
- Ale skoro twierdzisz, że tamta droga jest prawidłowa, to chodźmy drugą. Jeżeli nie znasz tej okolicy to wolę zdać się na mnie. Moglibyśmy się go zapytać, ale to będzie dosyć ryzykowne, a wolałabym obyć się bez niepotrzebnych obrażeń oraz brudu.
Otrzepała się znów i podbiegła do Kaairo. Chwyciła go za kołnierz i zatrzymała.
- To nie ma sensu. Nie ma jakiś oznak roślinności górskiej? To, że tam widać góry nie znaczy, że dotrzemy tamtą ścieżką. Co byś zrobił beze mnie.
Nie czuła się jakoś specjalnie wyjątkowo. Nic prócz delikatnej irytacji, spowodowanej wyborem drogi i zachowaniem Kaairo. Przynajmniej nie wydaje się być groźny, więc raczej o zdradę nie powinnam się bać. Chociaż niewinni są najbardziej zdradliwy, ale ten jest po prostu typem idioty. Jednak idiotów najłatwiej się podporządkowuje, a ona nie pogardziłaby fanem/sługą. Tym razem uśmiech był uśmiechem, jednak to, że uśmiecha się na myśl o podwładnym chyba powinno ją zaniepokoić. Ehh, może lepiej mniej zastanawiać się nad jej myślami oraz uczuciami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   23.01.16 21:56

Tak więc zanim wszyscy zdecydują jaką drogę wybrać, z daleka było słyszeć wycie wilków. Co prawda niby dzień już powoli dobiegał końca, gdyż słońce powoli zaczęło się chować za drzewami. Co gorsza, pewnie niedługo będzie ciężko cokolwiek widać. Znalezienie drogi po ciemku, to już nie lada wyzwanie. Wracając do olbrzyma, który dalej miał swoje odskoki od rzeczywistości. No ale po chwili jednak coś powiedział, mimo tej nieobecności.
- Zapomniałem im powiedzieć żeby udali się na Północ, huh.
Inaczej mówiąc nie zauważył was, bo spoglądał w niebo. No ale jako tako rzucił jakimiś słowami, które nie wiadomo czy pomogą. No ale zawszę coś, tak więc.
Wycie ustało na dłuższą chwilę, lecz co jakiś czas było słychać jak jeden wilk gdzieś tam sobie powyje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   24.01.16 18:39

Spojrzał na nią. czy ona właśnie zasugerowała, żeby zapytał rośliny o drogę...? Naprawdę...? SERIO...?
- Wiesz... pomijając tę niedogodność, że rośliny nie mówią... to jak u licha miałyby wiedzieć, czym są góry, a tym bardziej, w jakim kierunku się znajdują...?
Nie dała mu nawet dokończyć wywodu. Zaczęła go ciągać w drugą stronę. Że niby się mylił?!
- HELOŁ! Myśl logicznie kobieto! Tam jest otwarta przestrzeń! Można zobaczyć horyzont nie? Zobaczymy gdzie są góry! A co do roślinności górskiej, to owszem, są rośliny, które rosną tylko w górach. Ale zobaczyć je można tylko w pobliżu gór. Nic nam nie da, że teraz ich będziemy szukać... Twoja ignorancja dotycząca biologii jest niesamowita.
Westchnął. Cały jej czar prysł, jak tylko zaczęła działać. To straszne. Niektóre osoby są strasznymi pułapkami. Same w sobie. Jego rozmyślania przerwał jednak staruszek, który coś wymamrotał pod nosem. Coś, bo Kaairo nie usłyszał go zbyt dokładnie. Zerknął wiec kątem oka na Eliz.
- Co on tam zamamrotał?
Jakby tego było mało, zbliżał się wieczór... A wieczór, to nienajlepsza pora na łażenie po lesie. O tym powinna wiedzieć. Chyba, że całe życie mieszkała w mieście. Wtedy, mogła tego nie wiedzieć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873


avatar
Sabertooth


Tytuł : Biust z Brązu
Liczba postów : 117
Dołączył/a : 21/12/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   25.01.16 17:44

- Mi z biologii wystarczy tyle, by wiedzieć gdzie znajduje się tętnica.
Odburknęła z lekka zawiedziona. Po co jej biologia?
- A pytanie czy możesz roślin zapytać, w końcu jesteś magiem roślin, nie?
Sprawa pasowa, może lepiej dać mu prowadzić? Przynajmniej wtedy błąd nie będzie jej winą. Tak, niech prowadzi, podróżnik w końcu.
- Dobra, jak chcesz to prowadź...
Zaczęła mówić, ale starzec coś tam mruknął, średnio wyraźnie.
- Wydaje mi się, że Północ. Ale wiesz, jak z nim może być. Jest niebezpieczny, ale to nasza jedyna wskazówka. W sumie, jak tak bardzo chcesz to prowadź. Tylko, żebyśmy trafili. Poza tym ściemnia się, a niedaleko słychać wilki. Ruchy!
Puściła go i jednak skierowała się na tą jego północ.
Grry, czemu ten gość nie pokazał od razu kierunku? Byłoby znacznie szybciej i prościej. Kaairo nadal jest irytujący. Powinien się domyślić, że ja nie na serio tak mówiłam. Przecież jest magiem nie? Magowie robią dużo różnych, dziwnych rzeczy. na przykład ona mogła teleportować sztylety. Przecież normalne zagadnienia fizyczne nie tłumaczą tego, tylko istnienie magii i innych wymiarów. Przecież zawsze warto próbować poszukać dobrego wyjścia. Ale niech myśli co chce, jego zdanie mam gdzieś. To tylko jedna misja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1431-beth-poprawiona


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   26.01.16 16:30

Tak więc droga na północ po części doprowadziła was do polany, z której było można dostrzec w oddali góry. Które jednak były jakiś spory kawał drogi, jednak że można spokojnie iść przez polanę i może uda się dojść do miejsca docelowego. Wracając jednak do wycia wilków, co prawda było głośniejsze. A słońce powoli chowało się za horyzontem, tak więc wszystko wskazywało na to że zastanie was pewnie noc w połowie drogi. Jednak co prawda wilków nie było widać, więc na razie było bezpiecznie. Co prawda nad polaną latało kilka kruków, jakieś pięć. Dokładnie to latały w okół jednego miejsca, jakieś dwadzieścia metrów od was w stronę gór. Trawka była tam już troszkę większa, a co poniektóre kruki lądowały właśnie w tym miejscu nad którym sobie latały. Czyżby było tam jakieś jedzenie? Kto wie.
Chmur jako tako nie było, tak więc noc będzie pewnie gwieździsta. Tak więc będzie na co popatrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Portret Neutralnych Magów
Liczba postów : 96
Dołączył/a : 08/12/2015
Skąd : Miasto Hargeon

PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   28.01.16 15:06

-... Nie, nie mogę zapytać roślin, gdzie są góry, przykro mi. Ale widać je już na horyzoncie.
Westchnął i pokiwał głową. Okej, to zadanie będzie mniej przyjemne niż sądził. Jest UPARTA!
Ale w końcu stanęło na jego. Dobrze wybrał! Ta jest! Może był to łut szczęścia, a może tak właśnie powinien się zawsze zachowywać. Grunt, że idą w dobrym kierunku.
Eliz miała jednak rację. Zaczynało się ściemniać. A wilki rzeczywiście mogły polować na nieuważnych. Jak się najlepiej zabezpieczyć przed wilkami? Ogień... Albo spanie na drzewie. W sumie oba sposoby są dobre.
Rozglądając się jednak doszedł do wniosku, że z tym może być ciężej. Polana nie zapewniała zbytnio drzew. Choć na pewno miał pod dostatkiem roślin. Przyglądając się okolicy dostrzegł kruki. I widok ten mu się nie spodobał. Dostatecznie często widział je podczas swojej podróży. Krążyły pewnie nad padliną jakąś. Czyli wilki mogą być bliżej, niż sądzą.
- Widzisz te kruki? W tej trawie może być jakaś padlina. Zapewniłaby nam pożywienie, pod warunkiem że nie przeszkadza ci smród rozkładających się szczątków i że rozpalimy ognisko nad którym upieczemy je. To jednak może sprowadzić na nas wilki. Pytanie więc: Wolisz wrócić się troszkę do lasku, i przenocować na drzewie, czy może zaryzykować, zjeść coś i szykować się do ewentualnej obrony przed wilkami w środku polany? Możesz zdecydować, mi to obojętne.
Uśmiechnął się przyjaźnie, choć głos miał trochę inny. Tym razem biło z niego doświadczenie. Nie był weteranem podróży, ale jednak od jakiegoś czasu to właśnie robi. Widział już coś, coś już przeżył. Kwestia przyzwyczajenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1371-kaairo-tusano#14873
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Chatka Alchemika   

Powrót do góry Go down
 
Chatka Alchemika
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
 Similar topics
-
» Chatka Alchemika
» Chatka Gajowego
» Chatka nad jeziorem
» Chatka maga
» Chatka Świąteczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Wężowa rzeka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie