IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Brama miejska

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Brama miejska   10.02.15 20:43

Jedna z najpopularniejszych dróg, którą ludzie mogą dostać się do Magnolii. Ulica wiodąca hen, hen daleko, aż do samego Hargeon pokryta jest brukiem wyślizganym przez tysiące stóp i kół pojazdów. Każdy mieszkaniec wie jak tutaj dotrzeć, nie sposób się zgubić.
Sama brama jest raczej symboliczna. Kamienny łuk i fragment murów miejskich są znaną atrakcją turystyczną. Co roku spora część funduszów miejskich idzie na renowację zabytkowej budowli, która przetrwała nie jeden magiczny atak. Po obu stronach drogi pełnią honorową wartę dwaj strażnicy ubrani w historyczne mundury. Zapraszają turystów do odwiedzenia muzeum oraz obejrznia krótkiego pokazu musztry.
Gwar głosów i hałas pojazdów nie cichną ani na moment, nawet wieczorem nie zaznasz tutaj chwili spokoju.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   10.02.15 22:48

Było stosunkowo wcześnie, szósta rano to godzina kiedy większość osób już wstaje, ale nie ma jeszcze aż tak potężnego ruchu jaki zacznie się za półtorej godziny. Słońce niedawno wstało więc po ulicy snuły się cieniutkie paski mgły. Mimo porannego chłodu można było wyczuć, że to będzie piękny, słoneczny dzień, idealny na podróż.
Z boku, na niewielkim placu stało sześć pojazdów porządnie opakowanych towarem i przykrytych plandekami. Każdy z nich zbudowany jest z dwóch części - tylnej paki na którą załadowano towary i okryto plandeką oraz przedniej składającej się z kozła i mechanizmu ciągnącego cały wóz. Wyraźnie właścicielowi zależało na czasie skoro wyłożył taką sumę pieniędzy. Mechaniczne pojazdy napędzane lacrimami są koszmarnie drogie, jednak pozwalają na rozwijanie znacznie większych prędkości, a co za tym idzie skrócenie czasu podróży. Poza towarami jeden taki wóz może transpotować spokojnie do ośmiu osób, chociaż komfort jazdy w takim wypadku nie jest najwyższy.
Pan Merkury rozmawiał żywo z jakiś mężczyzną pokazując mu przy tym by ostrożnie załadował skrzynię na ostatni z wozów. W okolicy kręciły się również Elaina rozmawiająca z grupą osób, prawdopodobnie członkami karawany oraz Jibril sprawdzającą czy lacrimy są w pełni naładowane.
O wpół do siódmej pojawił się jeszcze jeden pojazd, typowy wechikuł napędzany energią magiczną. Z powodu tego ograniczenia mogli nim kierować wyłącznie magowie. Do ustalonej godziny spotkania było jeszcze trochę czasu, mimoto w powietrzu czuć było napięcie charakterystyczne dla ekscytacji przed podróżą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   14.10.15 22:07

Cieplutkie łóżeczko, przyjemna kołderka, w końcu sen w bezpiecznym miejscu. W końcu. Tyle na to czekała, aby w końcu móc wypocząć po ostatnich trudach misji. Najpierw tamta babka, która jej Żelka przejęła, potem ten laser w magazynie, a wszystko to przypieczętowały wymioty po zobaczeniu rzezi wyrządzonej przez robota z Zelrothem. A z rana została obudzona nagłą przesyłką, która wylądowała na jej kolanach z dość dużym hukiem. I bólem. Miecz w pochwie podpisany "nagroda za aukcję w dniu takim i takim". Cóż to było? Na odwrocie było "Arcywróg". Czekaj, co? Słyszała o tym mieczu! Tak, to był ten, który miał zostać skierowany przeciwko Fernandezowi! I tylko jego on mógł zabić!
Wracając do jej dnia, postanowiła dość prędko ruszyć na wyprawę poszukiwawczą. Chciała poszukać jakiejś odpowiedzi na temat miecza, który właśnie niedawno zakupiła (z resztą nawet nie wiedziała, kiedy, tak była zaćpana podróżą). Chciała dowiedzieć się wszystkiego, co trzeba, potem jeszcze porozmawiać z mistrzem, potrenować, bo w końcu nie miała na to czasu przez cały ten natłok spraw. Więc zebrała swojego Noir Espirit, Arcywroga, aby opuścić budynek gildii oknem. Ubrana w swój zwyczajowy strój (patrz: pierwszy link w wyglądzie), kamienie miała uchowane po kieszeniach, pobiegła z bronią wielkogabarytową na plecach, a także tą mniejszą przy boku. Jak to mawiają - czas na przygodę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   14.10.15 22:08

- Jeść... spać... pić... Miłości~~
Trup podążał ścieżką od góry Hakobe aż do Magnolii. Mijał coraz to kolejne osoby, które widząc jego zachowanie i słysząc jego słowa, odsuwały się na boki i spoglądały z niechęcią.
- Nigdy więcej. Nienawidzę gór. Nienawidzę...
Nie ma co się dziwić takiej wypowiedzi... Owy trup był nikim innym jak Maosiem. Po właśnie co wykonanej misji, księciunio wędrował z kapcia. Ze samego szczytu Hakobe, do samej Magnolii. Zajęło mu to trochę czas. W końcu jednak dotarł. Głodny, zmęczony, spragniony, odrzucony. Wróć, to ostatnie skreśl. Gdy dotarł w końcu do bramy powiedział do pierwszej spotkanej osoby.
- Przepraszam, gdzie tu jest jakaś resta...
Powiedział, chcąc spytać o restaurację. Nie zdążył jednak bo... pizgnął na glebę nieprzytomny. Ostatnie co widział to ładna panna, którą by schrupał pomiędzy jedzeniem czegoś ciepłego a spaniem.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   14.10.15 22:19

Już miała ruszyć dalej, prosto na przygodę, jednakże ktoś jej w tym przeszkodził. Był to jakiś placek. Głodny placek. Istny Ling Yao z pewnym serialu o kurduplu, który został państwowym alchemikiem, a to go kosztowało tylko rękę i nogę. Coś tam jej się przewinęło przez głowę, ale chyba tutaj ten panicz robił za wiecznie głodnego, nielegalnego imigranta zza granicy, gdzieś z jakiegoś kraju o wielkich, cudownych tradycjach czy coś takiego. E tam, jej to nie interesowało. Miała zostać wydana za mąż za jakiegoś bogatego faceta i być doskonałą panią domu, a chwilowo to musi czekać na to, aż jej kolega załatwi sprawę listu gończego na nią wystawioną. Widząc ledwo dychający i niedosmażony placek leżący przed sobą, kucnęła i tknęła go palcem kilkukrotnie. Dobrze, że przed położeniem się jak ryba wyciągnięta z wody, z tym, że chyba już jakaś przymierająca, na nią nie wpadł. Jeden plus, naprawdę duży plus.
- Panie, żyjesz pan? - zapytała, chyba trochę nie rozumiejąc sytuacji. - Resta... co? Hej, obudź się! - zawołała i go podniosła, spoliczkowała i próbowała w jakiś inny, choć trochę nieogarnięty sposób rozbudzić. Nie miała jeszcze takiej sytuacji w życiu, aby musieć kogoś budzić, bo zemdlał jej przed twarzą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   14.10.15 22:27

Cisza. Ciemność. Czy ja umarłem? [/b] Książę leżał i spadał coraz niżej. Zdawać mu się mogło, że umiera. Pod nim: ciemno. Nad nim: ciemno. Wokół: ciemno. Wszędzie kuźwa ciemno! [i]Au! Kto mnie pierze po mordzie?!
- Co ty sobie myślisz...?!
Krzyknął Mao. Obudził się i spojrzał na kobietę.
- Anioł? Czyli jednak umarłem? Czy to niebo?
Spytał tym razem spokojny, przyglądając się nieznajomej. Po chwili do jego nosa dotarł pewien zapach. Wykonał kilkukrotnie gest nosem mówiący "co tak czuć?" Następnie spojrzał w lewo.
- A nie, to nadal Magnolia.
Skomentował z irytacją. Co tam ujrzał? Wóz, który właśnie przewoził "naturalny nawóz", czyli po prostu gnojówę.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   14.10.15 23:39

No, cóż. Trochę ją zirytował tym, co zrobił. Zaczął gadać coś o laniu po mordzie. Rozumiem, być wkurzonym, że ktoś go uderzył, ale żeby być wkurzonym za to, że ktoś go właśnie ocucił? Uniosła brew i go puściła tak, żeby upadł na swe siedzenie, może trochę boleśnie, może nie. Po prostu niechlujnie, trochę mało przyjemnie go odstawiła. Stała tak nad nim, patrząc się jak oprawca na swoją zwierzynę, czekając na jego ruch. Czy jakąkolwiek reakcję.
- Nie. W niebie raczej nikt nie próbowałby ocucić kogokolwiek, kto by zemdlał, bo w niebie, z tego, co mi wiadomo, to się nie mdleje - stwierdziła oschle, po czym założyła ręce na piersi. Za chwilę jednak odwróciła głowę, zrobiła krok w inną stronę, po prostu zaczęła łazić wokół, zamykając oczy.
- Nie sądzę, aby powinno się wydzierać na osobę, która przywróciła Cię do świata żywych. Tym bardziej, że nie mdleje się bez powodu - skwitowała zaraz, wciąż z tym niesmakiem. No tak, ktoś właśnie jej przeszkodził w opuszczeniu Magnolii żeby sobie zemdleć. Dobre sobie. Może jakby nie był taki wredny to by mogła mu coś ugotować. Może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   15.10.15 19:59

Tak, teraz Maoś był pewny, że jednak żyje. W każdym razie nie miał pewności co z owym aniołem, który de fakto stał przed nim. Czy to rzeczywiście anioł, który stąpił na ziemię i przybył go zbawić, czy może też po prostu kobieta, która jest aniołem w przenośni. Nie ważne! Ważne, że nie uciekła, obudziła Okamiyuu i...
- Restauracja.
Powiedział krótko do kobiety. Zapewne nie zrozumiała toteż szybko dodał.
- Pytałem gdzie jest jakaś restauracja no bo ten...
Kontynuował, jednak ktoś wtrynił się i przerwał mu wypowiedź. Był to brzuszek, który wydał charakterystyczny dźwięk. Słysząc go, Mao podrapał się po głowie po czym zaczął powoli wstawać. Gdy to zrobił, ukłonił się.
- Przepraszam za całą zaistniałą sytuację. Jestem *burczenie brzucha* Mao.
Następnie uśmiechnął się.
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   15.10.15 21:55

Restauracja? No dobra, to by się zgadzało, czemu zemdlał nagle na ziemi, tuż przed jej stopami. Zgłodniał, z głodu padł na twarz, a teraz potrzebuje jedzenia. Co to, to nie. Czy ona wygląda jak kram z przekąskami? Nie, nie o to mu chodziło. On po prostu potrzebował jakiejś restauracji żeby coś porządnego wszamać w najbliższym czasie.
- Jeśli chcesz - mogę Cię zaprowadzić, ale płacisz sam - stwierdziła dość oschle, po czym odwróciła się bokiem. - Gdyby nie fakt, że nie chcę pół miasta łazić do domu, żeby dowiedzieć się, że ludzi z obcych gildii nie wpuszcza się do pomieszczeń mieszkalnych, sama bym Ci coś ugotowała. Z resztą... nie zrobię tego dla kogoś, kto pierwsze, co po pobudce mówi to wrzuca zamiast wdzięczności i podziękować - westchnęła ciężko po chwili. - Arisu - przedstawiła się za chwilę i powoli zaczęła iść w stronę pobliskiej restauracji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   15.10.15 22:11

- Spokojnie, jestem w stanie sam za siebie zapłacić.
Uspokoił natychmiast po czym ruszył za nią.
- Nie ma takiej potrzeby. Zjem coś, spędzę noc w hotelu i idę dalej w świat. Mimo wszystko miło z Twojej strony.
Pozatym...
- Gildii? Należysz do jakiejś gildii?
Spytał z ciekawości. Arisu na pewno nie wiedziała, że Okamiyuu należy do Saberów. W końcu znak był dobrze schowany, a spory ekwipunek mógł świadczyć bardziej o byciu wojownikiem, poszukiwaczem skarbów czy kimś podobnym. No chyba, że Mao aż tak emanował zajebistością i magią, że dało się to od tak wyczuć. W końcu kto wie... Ostatnimi czasy trochę pary w łapie mu przybyło...!
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   16.10.15 13:04

- Ja tylko informuję, żebyś nagle nie stwierdził, że jednak mam za Ciebie wyłożyć - oznajmiła, szła już niewielki kawałek dalej od niego, więc nie mógł zobaczyć jej trochę podirytowanego wyrazu twarzy. A był on spowodowany tym, że człowiek ten zabierał jej czas możliwy do spożytkowania na jakiejś misji, na jakiejś wyprawie... a teraz musi niańczyć jakiegoś ktosia, który urwał się z koloseum. Ona też miała trochę ekwipunku, ale aż tak źle nie było, żeby nosić jakąś dzidę, zbroję, jakiś inny miecz, a do tego jakiś dziwny szalik, o którym o dziwo słyszała. Co to ma być, do cholery? Z cyrku? Z areny?
- Przynajmniej nie stracę tyle czasu, ile mogłabym stracić - stwierdziła, po raz kolejny miała taki głos zawierający w sobie poddenerwowanie. Tik, tak, tik, tak, czas leciał! Ale restauracja była już blisko.
- Tak, jestem z gildii. Z Raven Tail, o której zapewne słyszałeś - wyjaśniła. Z resztą, gdyby wiedziała skądś, że chłopak jest z Sabertooth, pewnie od razu by zrezygnowała z pomocy. Po ostatnią stycznością z Szablozębnymi nie ma zbyt dobrych wspomnień. Gość, który średnio ogarniał i zachowywał się trochę jak dziecko, a do tego jakieś niewiadomo-co, które skierowało laser na nich, eliminując z rozgrywki na parę minut. Wrrr... Miała naprawdę złe wspomnienia po tamtej misji. Tym bardziej, że na dłoniach miała dość poważne blizny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   16.10.15 18:02

Mimo tego, że nowo poznana utrzymywała pewien dystans, Mao odczuwał, że nie jest mile widziany w jej towarzystwie. No cóż, nie ma co jej do tego przecież przymuszać. Okamiyuu dość niespodziewanie przeszkodził jej w czymś... Gdzieś szła, zapewne poza miasto, skoro kierowała się ku bramie. No chyba, że podświadomie wiedziała, że dzisiaj taki przystojniak odwiedzi Magnolię i przybyła go przywitać, coby inne panny nie zechciały wyrwać takiego ciacha~~. Gdy wspomniała o Krukach... Cóż, Mao nie miał jeszcze nazbyt wiele informacji o owej gildii.. Chwila, to ten mistrzunio, który robi eksperymenty na ludziach? Ergh, lepiej o tym nie wspominać bo pewnie dziewuszce by się to nie spodobało. A w takim stanie jestem pewien, że solidnie by mnie sprała. Trzeba uważać co mówię... Mimo to, księciunio stwierdził, że wykażę się odrobiną wiedzy na temat Ryoko.
- Tak, słyszałem coś o was. Podobno wasz mistrz, Ryoko Shinjiro... Ryoki Shinji... Ryoko Shinji, o! Podobno cały czas się uśmiecha. Bynajmniej tak słyszałem gdzieś w dalekim świecie.
Oj w dalekim, a konkretniej w Zamku "Fantom". Resztę informacji, którą tam nabył Maoś, lepiej zachować w główce dla własnego użytku...
Powrót do góry Go down


avatar
Raven Tail


Tytuł : Najlepsza Grafika, Portret Raven Tail, Dusza Forum, Szlachetne Niedocenione
Liczba postów : 1214
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Re: Brama miejska   16.10.15 19:52

- Owszem, ciągle się uśmiecha. Jest przerażający i prowadzi eksperymenty - powiedziała poważnie. Wiedziała, że taka opinia o nim panuje i pewnie sam Mao nie spodziewał się takiej jej otwartości. W końcu jednak dotarli pod drzwi restauracji, które ona właśnie otworzyła, nie zważając kompletnie na jego reakcję. Westchnęła jedynie ciężko, opuszczając głowę.
- Ujmę to tak: czasu cennego mi ubywa, więc Ty sobie grzecznie zjesz, a ja po prostu pójdę załatwić to, co miałam załatwić. Co Ty na to? Chyba, że mnie jakoś przekonasz... - zaczęła, patrząc na niego. Stanęła w wejściu, przodem do niego, nie mówiąc za bardzo nic poza tym, co wspomniała przed momentem. Uniosła brew, trening nie mógł zaczekać, tak samo jak i ona nie mogła się doczekać jego odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t225-ariyamna-hirano
Gość





PisanieTemat: Re: Brama miejska   16.10.15 21:50

- Akurat to chciałem zachować dla siebie ale cóż... Skoro to wiesz...
Powiedział, jednak po chwili zdał sobie sprawę, że to nie do końca było na miejscu. Wywnioskował to z powagi Ariesu. No cóż, bywa. Zresztą, pewnie nie raz to słyszała także była do tego przyzwyczajona. Gdy dotarli do restauracji, Mao spojrzał na nią.
- Jak jesteś głodna to możesz najeść się na mój koszt. A jeżeli to Cię nie satysfakcjonuje, to dodam, że zjesz z nie byle kim, a z ważną osobistością. Niekoniecznie we Fiore, bynajmniej póki co, ale w innym kraju... W każdym razie nie zmuszam.
Po tych słowach ruszył wgłąb restauracji, spoglądając jednorazowo za siebie. Raven Tail... Za dużo nie wiem, Valkiria była skromna w wypowiedziach, a szkoda. Mimo to, skoro to legalna gildia, to miło by było zjednać sobie ich i poprosić w przyszłości o pomoc. A każdy mag, który poświadczy za mnie jest dobrą kartą. Zobaczymy czy taka odpowiedź jej wystarczy. A jak nie to.. cóż~~.


[z/t] do Restauracji +2 lub daleko w świat.
Powrót do góry Go down


avatar
Mermaid Heel


Tytuł : Chatboxowy Nadawacz, Gdzie ty się patrzysz?
Liczba postów : 338
Dołączył/a : 23/01/2016
Wiek : 22
Skąd : Rosea

PisanieTemat: Re: Brama miejska   01.06.16 20:31

Cholerne maszyny opuszczają Fiore? Żeby przed nim uciec? Heh, niedoczekanie. Oczywiście, że ruszy za nimi w pogoń, choćby i na koniec świata.
Jeszcze tylko trochę i dopchnie motocykl do bram miasta. Już naprawiony. Ale ci cholerni strażnicy zabraniają nim jeździć w obrębie miasta. Wozy i konie mogą, a motocykle już nie? Chamstwo! Motocykl przynajmniej nie sra tam gdzie stoi. Lub jedzie. No, nie ważne. Opuszcza tę mieścinę i będzie mógł sobie jeździć do woli.
Do pojazdu miał przytłoczone po obu stronach tylnego koła swoje toboły, w tym sporą zbroję, którą wygrał niedawno w licytacji, na którą poszedł bardziej dla zabawy niż zwycięstwa. Ale wygrał.
Wysiłek sprawił, że chłopak przystanął na chwilę i przetarł zroszone potem czoło. Już niedaleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1873-wielka-wiedza#23851


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Brama miejska   01.06.16 20:46

Shina skutecznie trwoniła czas, błąkając się bez celu po Fiore. Powinna trenować, rozwijać się i miała pomóc jej w tym Norie, która niestety udała się na długą wyprawę i zapomniała ją o tym poinformować. Zrezygnowana dziewczyna westchnęła, stawiając kolejny krok i tym samym zbliżając się do bram Magnolii, którą zamierzała odwiedzić. Nie była pewna czy prawdziwym celem jej wizyty jest przyjrzenie się uważniej gildii wróżek, do której należała jej idolka czy też może chęć odwiedzenia tutejszej katedry oraz siedziby oddziału gwardii. W zamyśleniu przeciągnęła się, a z jej ust uciekło subtelne ziewnięcie. Wtedy przez nieuwagę i ciągłe spoglądanie w niebo poczuła uderzenie w okolicach brzucha i przedmiot, który skutecznie ją zatrzymał. Spojrzała w dół i przekręciła głowę w bok napotykając wzrokiem magiczny motocykl przypominający bardziej wózek bagażowy. O dziwo - nie był żywy i nie poruszał się sam! Złotymi oczyma zlustrowała stojącego obok chłopaka, którego zmęczenie wymalowane było na twarzy. Jego zarumienione policzki i lśniące od potu czoło sprawiły, że jej wrodzona chęć pomocy innych wywołała uśmiech na jej twarzy.
- Może pomóc? Wygląda na ciężki. - zauważyła ze spokojem i troską w głosie, właściwie nie czekając na odpowiedź i podchodząc z drugiej strony maszyny. Była Rycerzem. Była silna. Była jak mała wersja Erzy, która nie rozwinęła jeszcze skrzydeł! Z tymi właśnie myślami złapała za kierownicę. - Właściwie to dlaczego nim nie jedziesz? Za dużo bagażu?
Dodała z ciekawością obracając głowę i patrząc przez ramię. Wtedy też jej duże, złote ślepia zalśniły subtelnie, a buzia aż rozchyliła się w akcie zaskoczenia. Takim oto sposobem białowłosa wędrowała wzrokiem między dostrzeżoną w bagażu zbroją, a przypadkowo napotkanym brunetem.
- Czy to jest to co myślę, że to jest i traktujesz to w tak pozbawiony szacunku sposób..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Mermaid Heel


Tytuł : Chatboxowy Nadawacz, Gdzie ty się patrzysz?
Liczba postów : 338
Dołączył/a : 23/01/2016
Wiek : 22
Skąd : Rosea

PisanieTemat: Re: Brama miejska   01.06.16 21:44

Nie zdążył ponownie ruszyć, kiedy na jego motocykl wpadła jakaś dziewczyna. Już miał jej rzucić coś w stylu "Uważaj lepiej" czy "Patrz gdzie idziesz", ale nie zdążył, bo ta nagle zaproponowała mu pomoc.
- Nie, dzięki - odpowiedział - Brama już niedaleko. A nie jeżdżę, bo ci tam - machną głową w kierunku uzbrojonych mężczyzn pod bramą - Nie lubią jak się odpala takie maszyny wewnątrz miasta.
I już miał znów ruszać, ale zauważył, że dziewczyna intensywnie wpatruje się w jego żelazną nagrodę z aukcji, spoglądając to na nią, to na niego.
- To w sensie, co? - zapytał - To tylko zbroja. W dodatku na mnie nie pasuje. I czemu z brakiem szacunku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1873-wielka-wiedza#23851


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Brama miejska   01.06.16 22:11

Biedna dziewczyna ze snami o byciu jak ta kobieta aż oniemiała na jego słowa, wytrzeszczając bezczelnie oczy. Wpatrywała się w jego twarz bez słowa - co trwało dłuższą chwilę - aż w końcu drgnęła w miejscu i podeszła do niego, stając blisko. Bardzo blisko. Jej palec bezwstydnie, bezboleśnie wbił się w brzuch chłopaka. Jej złote oczy zalśniły przepełnione podekscytowaniem.
-  Dlaczego nie pozwalają? To trochę nieuczciwe.. I tak Ci pomogę, a poza tym.. Moment! Tylko zbroja? Wiesz do kogo ona należała?- zaczęła nieco głośniej niż powinna. Nie brzmiała jednak wrednie, pouczająco czy złośliwie - wręcz przeciwnie. Jej głos był sympatyczny i ciepły, zupełnie jakby negatywne emocje były całkiem nieznane białowłosej dziewczynie. Shina drgnęła unosząc dłonie i splątując ze sobą palce, przycisnęła je do piersi. Przeniosła spojrzenie na biedną, źle przechowywaną zbroję. - Do samej Królowej! Najwspanialszej kobiety! Legendy całego Fiore, maga absolutnie idealnego zarówno pod względem aparycji jak i wnętrza. Jej szlachetne serce i szkarłatne włosy wzbudzały szacunek i podziw! Samo imię Erzy Scarlett jest święte. Jak mogłeś nie wiedzieć głuptasie?- jej zaangażowanie emocjonalne wymalowane było na drobnej twarzy, na której polikach pojawiły się wielkie rumieńce. Złote ślepia znów zlustrowały twarz Macha - zatańczyła w nich niebezpieczna iskierka, od razu było widać że wpadła na szalony pomysł. Chwyciła jego ręce i zacisnęła swoimi, wpatrując się w niego błagalnym wzrokiem. - Błagam, błagam.. skoro jest na Ciebie niedobra - sprzedaj mi ją!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Mermaid Heel


Tytuł : Chatboxowy Nadawacz, Gdzie ty się patrzysz?
Liczba postów : 338
Dołączył/a : 23/01/2016
Wiek : 22
Skąd : Rosea

PisanieTemat: Re: Brama miejska   01.06.16 22:57

Mach był pod wrażeniem tego, że usta dziewczyny strzelały w niego słowami niczym pistolet maszynowy. Dało się wyczuć ten fanatyzm z jakim traktowała tę osobę. Kimkolwiek była Erza Scarlet, musiała być znana.
- Chcesz ją? - zapytał - Oddam ci ją za darmo. Mnie i tak się nie przyda, to "żeński krój".
To powiedziawszy, odtroczył żelazną płytę od tobołów i wręczył ją nieznajomej. Niech się z niej cieszy, jeśli widzi w niej wartość.
- Potraktuj to jak prezent. Nie musisz mi nic dawać w zamian. Oby służyła ci dobrze.
Chłopak zostawił oniemiałą dziewczynę ze zbroją w rękach, po czym dopchnął pojazd do bramy, za którą na nim siadł i odjechał w siną dal, w pościgu za swoim celem.
Po wielu kilometrach zorientował się jednak, że w zbroi znajdowała się sakiewka z nagrodą z jego przygody z jaszczurkomałpami (całe 14 500 klejnotów). Nie żałował. Wszystko, co darzyło się potem to już tylko legenda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1873-wielka-wiedza#23851


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Brama miejska   13.06.16 21:11

Biedna Shina! Kto by przypuszczał, że ludzka dobroć i bezinteresowność jeszcze istniała? Białowołosa stała z rozdziawioną w zaskoczeniu buzią, obserwując chłopaka. Zupełnie, jakby zobaczyła ducha! Drgnęła nerwowo, kiwając przecząco głową! Tak przecież nie można! Zaczęła jedną ręką grzebać po kieszeni w poszukiwaniu portmonetki, aby jednak coś mu za zbroję zapłacić. Przecież to prawdziwy skarb.
- Przecież to kosztowne, a do tego ma wartość wręcz historyczną, nie możesz od tak mi tego oddać...- zaczęła z nutką paniki w głosie gdyż było jej zwyczajnie głupio zaakceptować tak drogocenny prezent. On jednak nie słuchał, zupełnie jakby ją ignorował! Po wręczeniu jej zbroi pożegnał się krótko i ruszył przed siebie, nie zostawiając jej nawet czasu na odpowiedź. Westchnęła z niedowierzaniem, kłaniając się w podziękowaniu i ostatecznie kierując się do miasta. Ależ to była niespodzianka, gdy w kieszeni znalazła woreczek z pieniędzmi!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Brama miejska   

Powrót do góry Go down
 
Brama miejska
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Brama Miłości
» Brama wejściowa
» Brama [ZAMKNIĘTA] / Podwórze
» Brama wejściowa [Podwórze]
» Brama Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Magnolia-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie