IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Katedra Kardia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Katedra Kardia   07.11.14 7:28

Monumentalna budowla w centrum miasta, góruje nad nim niczym strażnik będąc zarazem jego największą dumą. W każdym narożniku ma gigantyczne wieże zdobione płaskorzeźbami i filarami. Do wnętrza prowadzą stalowe drzwi zajmujące ponad połowę kilkunastometrowej ściany. Ze względu na swą wagę były by nie do otwarcia gdyby nie specjalne zaklęcia pozwalające na bezproblemowe ich użytkowanie przez każdego człowieka. Na każdej ze ścian znajdują się wielkie witrażowe okna, rozświetlające wnętrze. Nad głównym wejściem jest dodatkowa wieża, w której znajduje się dzwon ogłaszający ważne wydarzenia dla miasta.
W środku znajdują się wspaniałe rzeźby przedstawiające anioły. Filary podtrzymujące strop dzielą katedrę na trzy części. Środkowa jest pusta by móc pomieścić jak największą ilość osób. W pozostałych dwóch można usiąść w jednym z wielu rzędów ław.
Na samym końcu katedry, na przeciwko od wejścia jest prosty kamienny ołtarz, przy którym odbywają się wszelkie uroczystości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   01.12.14 22:46

Chłopak cały czas zastanawiał się nad tym, co powiedział mu ten bibliotekarz. Mag ciemności... Dla kogoś takiego jak mag światła to nie mogło być gorzej. Ale trudno. Trzeba było się przygotować. Przed mszą, Don poszedł do biskupa wyjaśniając mu całą sytuację i zaproponował, żeby przebrać go za jednego z księży. Dzięki temu mag mógłby być wystarczająco blisko biskupa, a zabójcę można było jakoś zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   02.12.14 19:53

Biskup akurat znajdował się w zakrystii, więc tam też Don z nim rozmawiał. Biskup był już trochę starszym człowiekiem, jednak miał się dobrze. Mimo swojego wieku w końcu dalej sprawował swoją rolę. Wysłuchał on ze spokojem Dona, kiwając do tego głową, na znak że rozumie sytuację. Po chwili zastanowienia odpowiedział:
- W takim razie dobrze. Będziesz udawał księdza podczas mszy, chociaż usiądziesz obok ołtarza i tylko spełniał swoją rolę. W samej mszy nie będziesz uczestniczył, chyba że ci na tym zależy. W co raczej wątpię. Wszystkie potrzebne szaty liturgiczne znajdziesz w tamtej szafie. - tutaj wskazał głową na szafę za nim - Pośpiesz się, zaraz się nabożeństwo zaczyna - rzucił do niego, po czym sam, wraz z ministrantami zaczął się modlić. Teraz Donowi pozostawało się tylko przebrać i spełnić swoją rolę.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   02.12.14 20:32

- Na szczęście wszystko zrozumiał. Oby się udało - Pomyślał chłopak, po czym poszedł się przebrać. Kiedy udało mu się założyć szatę, zajął miejsce obok ołtarza. Udając że się modli, Don wypatrywał zabójcy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   03.12.14 20:35

Minęła już ponad połowa mszy, a zabójcy dalej nie było widać. Może dał sobie spokój? W końcu, już chwilę musi czekać żeby tylko kogoś zabić. Nadzieje jednak na zwyczajną mszę szybko spełzły na niczym. Przez całą katedrę przeszedł odgłos uderzeń czyichś butów o ziemię. Tłum stojący w środkowej części katedry rozstąpił się, żeby przepuścić osobę w płaszczu. Szła ona prosto w stronę ołtarzu, za którym akurat stał biskup. Rzeczywiście, płaszcz zakrywał całą posturę owego napastnika. Mimo to widać iż nie był on zbyt wysoki. Wystawił on prawą rękę w stronę biskupa, dalej idąc. Dłoń owej ręki pokryła czarna energia, cień, coś mrocznego. Bądź co bądź to chyba nie wróżyło niczego dobrego.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   04.12.14 18:26

Widok zakapturzonej postaci przykuł uwagę chłopaka. - To on! - Pomyślał. Kiedy wystawiał swoją rękę, Don wytworzył po kuli światła na obie ręce, i używając prędkości światła, znalazł się między biskupem, a tajemniczą postacią. Złapał tajemniczą postać za rękę. - A co ty myślisz że robisz? - Rzucił do niego.

Moc magiczna 3000 - 400 - 400 - 700 = 1500
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   06.12.14 11:11

Owa zakapturzona postać spojrzała na niego. Nawet teraz, kiedy byli tak blisko, Don nie był w stanie dostrzec wyglądu ukrytego pod kapturem. Nie był w stanie dostrzec twarzy napastnika. To co się właśnie wydarzyło spowodowało panikę wśród wszystkich obecnych w katedrze. Rzucili się oni do wyjścia, zdawali sobie sprawę z tego że to jest TEN zamachowiec, dlatego też chcieli uniknąć odniesienia obrażeń w trakcie walki. Wszyscy, sam biskup też, co ułatwiało sprawę Donowi w jego ochronie, biorąc pod uwagę sam fakt że przeciwnik jest tu, a biskup za chwilę będzie gdzieś daleko. Ale wracając do walki: przeciwnik odskoczył, a jego ręka dosłownie wyślizgnęła się z uścisku Dona. Aktualnie znajdował się kilka metrów od niego. Widocznie nie biegł za biskupem, chyba wolał się najpierw zająć jego ochroną. Zamachnął się ręką i zrzucił swój płaszcz. Pod płaszczem zaś był...a mała dziewczynka. Niziutka, fioletowo włosa, z czymś na rodzaj różdżki w ręce. Póki co, czekała ona na atak pegaza.

Wygląd napastnika
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   06.12.14 12:58

Dziewczynka? No tego chłopak się nie spodziewał, ale nie mógł opuścić gardy. - Dlaczego to robisz?! Co Tobą kieruje w tym wszystkim? - Krzyknął do dziewczynki. Chciał chociaż czegoś się dowiedzieć dlaczego to robi. W razie, gdyby napastnik chciał zaatakować Dona, stanął on bokiem do niej, cały czas mając swoje kule w rękach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   07.12.14 22:04

Napastniczka tylko się uśmiechnęła. Był to sadystyczny uśmiech. Słychać było też chichot, godny prawdziwego sadysty. Po chwili powiedziała:
- Ponieważ sprawia mi to przyjemność... Prawdziwą przyjemność... Chodź, spróbuj mnie powstrzymać. Jeśli tylko potrafisz.
Mała machnęła ręką, po czym dookoła niej pojawiło się około dziesięciu małych pocisków. Wyglądały jakby były zrobione z cienia. A może to właśnie z cienia były zrobione? Cóż, Don nie miał zbyt wiele czasów by się nad tym zastanawiać. Przeciwniczka zamachnęła się ręką, przy czym powiedziała:
- Lećcie, moje maleńkie - jak na zawołanie wszystkie pociski wystrzeliły w kierunku Dona
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   07.12.14 22:22

No świetnie... mała sadystka. Chłopak nie miał czasu żeby nawet pomyśleć o tym, trzeba było od razu działać.By uniknąć pocisków, Don wykorzystał swoją zwinność, by uniknąć pocisków, lecz szybko wyskakuję w kierunku dziewczynki, by wylądować tuż za nią. Jeżeli mu się udaje, to uderza, jak tylko szybko w jej skroń, jeżeli zaś nie udało mu się, to chowa się wśród ławek, by uniknąć pocisków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   08.12.14 21:13

Tych kilku pierwszych pocisków udało się Donowi uniknąć samymi umiejętnościami akrobatycznymi. Mimo tego, kiedy był już w powietrzu, dostało mu się trzy razy. Jeden w lewe ramię, co utrudniało trochę poruszanie nim. Jeszcze jeden pocisk w goleń prawej nogi, co trochę utrudniało poruszanie się. No, i jeszcze jeden w prawy bok, co sprawiało że w efekcie Don miał lekkie problemy z utrzymaniem równowagi. I mimo to udało mu się doskoczyć za przeciwniczkę, która miała problemy z obronieniem się przed ciosem Pegaza, jednak w wyniku ran spowodowanych przez wcześniejsze pociski, Don trafił przeciwniczkę w okolice mostka. Ta zaś, pod wpływem ciosu cofnęła się kilka kroków. Oddychała ciężko, najwyraźniej przez cios Dona. Póki co nie szykowała żadnych ataków. Była zbyt zajęta zdobywaniem tlenu.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   11.12.14 19:15

Pomimo odniesionych ran chłopak czuł, że jak na razie szczęście mu sprzyja. Nie mógł jednak pozwolić sobie na chwile wytchnienia. Musiał działać szybko, póki przeciwniczka łapała oddech. Jednak problemy z równowagą tym ani trochę nie pomagały. Don rzucił swoją kulą światła z prawej ręki prosto w twarz dziewczynki, jednak detonuję ją tuż przed jej twarzą. Ma ona działać jako odwrócenie uwagi, i oślepienie jej. Mag światła stara się biec za swoją kulą na tyle szybko, zdążyć wymierzyć ostatni cios. Chłopak znajdując się wystarczająco blisko, wykonuje potężny zamach lewą ręką, mierząc w sam środek torsu napastnika.

Moc magiczna 1500 - 200 = 1300
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   14.12.14 0:04

Manewr Dona prawie się udał. Prawie. Mimo iż za pomocą kuli Don ją oślepił, w ostatnim momencie, tuż przed uderzeniem, zmieniła się ona w chmurę dymu. Czarnego dymu. Cóż, po części jej magia opierała się właśnie na czarnym i ciemności. Nie ma co się dziwić. Pojawiła się ona kilka metrów dalej, w bezpiecznej (na razie) odległości. Jedną rękę, tę pustą, trzymała przy twarzy. Najwidoczniej taki był efekt trafienia rozbłyskiem wywołanym przez Pegaza. Drugą ręką zaś machnęła, a wokół niej pojawiły się czarne nietoperze. Mnóstwo czarnych nietoperzy. Chowańce, najwidoczniej. Za pomocą następnego machnięcia wszystkie te chowańce rozproszyły się i zaczęły bez żadnego ładu latać dookoła, jak najbardziej blokując przejście Donowi. Nie mogły zaatakować dokładnie w przeciwnika, prawdopodobnie bo przeciwniczka nic nie widziała.

Obrażenia: pocisk w prawą goleń, prawy bok i prawe ramię
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   17.12.14 19:16

Dobrze. Oślepiłem ją. Tylko co teraz? - Pomyślał chłopak. Te chowańce mogą być dla chłopaka śmiertelne, a obrażenia nie pozwalały w pełni atakować. Jednak musiał jakoś wykorzystać okazję. Don postanowił rzucić w przeciwniczkę swoją drugą kulą, podkręcając w taki sposób, by wleciała od góry. Jak dla maga, to tam było tych nietoperzy najmniej, o ile w ogóle były. Kula miała trafić prosto w kark.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   18.12.14 21:12

Wprawdzie, od góry też było trochę nietoperzy, ale kula lecąc pomiędzy nimi rozproszyła większość z nich dzięki swojej jasności. Uderzyła przeciwniczkę dokładnie w kark. Jak na ironię, w tym momencie odzyskała ona zdolność widzenia po ostatnim ataku. Perfect timing, można by rzec. Atak ten powalił ją swoją siłą na ziemię. W tym samym momencie wszystkie chowańce zniknęły. Przeciwniczka najwidoczniej była ledwo przytomna. Przez chwilę coś mamrotała, a potem wydarła się na cały głos:
- Ty cholerny pegazie! Zabiję cię! - po czym wystawiła palec wskazujący prawej ręki w jego kierunku, a z palca tego zaczęły wystrzeliwać jeden po drugim czarne pociski. Łącznie trzy.

Obrażenia: pocisk w prawą goleń, prawy bok i prawe ramię
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   20.12.14 23:19

Chłopak był tak z siebie zadowolony, że przestał zwracać jakąkolwiek uwagę na ból. Teraz trzeba było szybko wykończyć przeciwniczkę. Don szybko użył swojej prędkości światła, by znaleźć się nad dziewczyną, i wykorzystał resztki mocy magicznej tworząc kulę światła w lewej dłoni, by następnie wykonać potężny cios w głowę.

Moc magiczna 1300 - 1100 = 200


Ostatnio zmieniony przez Don dnia 21.12.14 17:16, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   21.12.14 21:24

Przeciwniczka nie za bardzo miała jak się przed atakiem Dona bronić. Pod wpływem ataku kulą światła, jej głowa uderzyła z dużą prędkością w posadzkę, odbiła się od niej i po chwili znowu w nią uderzyła. Sama przeciwniczka już się nie poruszała. Prawdopodobnie zemdlała. Cisza... W całej katedrze nagle zapadła cisza. Głucha, przenikliwa cisza. Chowańce zniknęły wraz z uderzeniem napastniczki w głowę. Chyba było po wszystkim. Jedyne co pozostawało Donowi do zrobienia to powrót do zleceniodawcy wraz z ciałem zabójcy.

Obrażenia: pocisk w prawą goleń, prawy bok i prawe ramię

Cytat :
Nagroda za walkę: 300MM - walka dobra, tylko trochę krótka

Możesz regenerować MM

Możesz robić z/t do miejsca rozpoczęcia misji
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   11.02.15 23:00

Rosalie wędrowała razem z swoją nową laleczką po Magnolii. Pierwszym przystankiem była katedra Kardia - którą pamiętała dość słabo, wszak nie było jej w tym mieście wiele długich lat. Spojrzała na lalkę i uśmiechnęła się do niej.
- Sue, nie sądzisz, że to miasto jest bardzo śliczne? - zapytała się lalki, po czym spojrzała na swoją dłoń, na której był znak gildii Fairy Tail Nie mogła się doczekać, aż stanie się o wiele silniejsza. Wiele ludzi, z racji jej dziecinnego i niepozornego wyglądu traktuje ją niepoważnie. Ale nadszedł czas, aby to się w końcu zmieniło. Pewnego dnia, dojdzie na sam szczyt, takie jest jej marzenie. I będzie do niego dążyła za wszelką cenę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   13.02.15 12:16

Leila przyszła do katedry trochę odpocząć. Rany po ostatniej misji dalej jej dokuczały, nic dziwnego, skoro miała przeorane całe plecy i to porządnie. Weszła do katedry dość cicho, przynajmniej najciszej jak umiała by nie wywoływać tego niemiłego echa kroków.
Zobaczyła przed sobą dziewczynę, chyba młodsza od niej, pewnie dzieliło je parę lat. Leila podeszła do niej, nie za blisko by nie straszyć, ale nie za daleko. Tak może na metr od dziewczyny. Wychyliła się widząc jak ogląda znak gildii i prawie pisnęła.
Podeszła do niej bliżej i wyciągnęła z uśmiechem rękę mówiąc wesoło.
-Część, jestem Leila też należę do Fair Tail, miło mi cię poznać.
Rudowłosa była faktycznie straszne podniecona tym spotkaniem. W końcu pozna kogoś nowego ze swojej gildii, zresztą powinna tam zajść, dawno jej nie było w tym istnym domu wariatów.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   13.02.15 13:34

Rosalie usłyszała nieznajomy głos, więc odwróciła się w jego stronę. Na jej twarzy od razu pojawił się szeroki uśmiech.
- Witaj Leila, jestem Rosalie a to jest Sue. - wskazała wolną ręką na laleczkę, gdyż drugą uścisnęła dłoń dziewczyny. - Bardzo mi miło poznać, Leila. - znowu się zaśmiała, niewinnie oraz dziecinnie. Nikt jej nie traktował poważnie z powodu jej młodego wieku, lecz to tak naprawdę tylko pozory. Rosalie lubiła poznawać nowych ludzi i sprawdzać, czy nadają się na jej nowe "marionetki". Znowu się zaśmiała do dziewczyny.
- Masz piękne włosy, przypominają ogień. - powiedziała szczerze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   13.02.15 15:14

Kobietka przywitała się zarówno z lalką, jak i jej właścicielką. Szczęśliwa była, że może poznać nową osobistość ze swej gildii. Ciekawe kiedy dziewczyna do niej przystąpiła? Może jak Leila była na misji? Pewnie tak.
-Och dziękuję, ale twoje są zdecydowanie ładniejsze.
Co fakt, to fakt. Jednak Leila była tylko bladym rudzielcem, o niesfornej czuprynie, a włosy jej towarzyszki były jasne, piękne. Jak u królewny mieszkające w zamku na wzgórzu.
-Kiedy przystąpiłaś do gildii?
No tak, to pytanie ją najbardziej intrygowało ze wszystkich. Cóż, być może to Leila jest tu młodsza stażem, nie było by to coś dziwnego, ponieważ do gildii przystąpiła dość późno.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   13.02.15 15:23

- Niedawno, panienko. Jestem w gildii niecały dzień. - odpowiedziała dziewczynie, z dużym uśmiechem. - Rozumiem, że jesteś już pewnie kilka lat w gildii? - zapytała się, zabawnie marszcząc nosek. - A ile masz lat? Chcę być twoja przyjaciółką, Leilo, pobawmy się! - zasugerowała, znowu się szeroko uśmiechając. Podobała jej się ta ognistowłosa piękność. Przeczuwała, że poznała właśnie wspaniałą zabaweczkę do swojej kolekcji, tylko musi najpierw ją dobrze poznać. To naprawdę będzie bardzo ciekawe doświadczenie, oj bardzo, kiedy ona wpadnie w jej dłonie... Nie ucieknie, oj nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   15.02.15 0:00

Kilka lat w gildii? Oj, nie to zaledwie kilka dni, jednak te kilka lat minęło odkąd postanowiła wstąpić w szeregi wróżek.
-Cóż ja też od paru dni dopiero jestem w gildii. Miło jest poznać kogoś nowego.
No tak, co prawda to prawda, a co do jej wieku to nie zamierzała mówić. Kobiet się nie pyta o wiek, nawet jeśli to inna kobieta to i tak nie.
Co do zabawy jakoś nie podobał jej się ten pomysł, była za stara na zabawę, przyjaciółkami może i by mogły być, ale nad zabawę ruda przekładała zdecydowanie walkę i trening.
-W co się pobawimy?
Głos, jej samej zdawał się głuchy.
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Skrzywdzona Dama
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 01/02/2015
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   15.02.15 10:49

Dziewczynka zamyśliła się na chwilkę.
- Wiem, pobawmy się w walkę, chociaż króciutką! Tylko proszę, nie zrób Sue krzywdy, dobrze? Bo Rosalie będzie wtedy bardzo zła. - powiedziała, a jej wyraz twarzy się stopniowo zmieniał. Od radosnego, do coraz bardziej sadystycznego i okrutnego. Przycisnęła mocniej laleczkę do siebie. Po chwili jednak jej twarz uległa zmianie i była znów uśmiechnięta, niczym małe dziecko, które dostało lizaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t481-rosalie-espada
Gość





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   15.02.15 23:48

Rudowłosa mrugnęła parę razy zdziwiona. Cholera jasna, przecież nie będzie walczyć z członkiem swej gildii w katedrze ranna. Poza tym...
jej
się
nie
chce.
Leila wykonała gest, jakby chciała zatrzymać dziewczynę, a po chwili nie wiedząc co powiedzieć podrapała się po głowie.
-Wiesz co, nie będę z tobą walczyć. Pobawmy się w coś innego.
Może, gdyby dziewczyna nie była tak leniwa to by powalczyła. Ale trudno, też tak się często dzieje, że lenistwo zwycięża, a czasem ratuje nas od wypadku.
Zmiana w twarzy dziewczyny nie uszła też uwadze Leili, nie okazała tego, ale zaczęła się o siebie martwić.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Katedra Kardia   

Powrót do góry Go down
 
Katedra Kardia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Katedra Kardia
» Klub Nocny - Katedra Mokrej Elżbiety
» Katedra św. Pawła

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Magnolia-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie