IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Biblioteka   07.11.14 7:33

First topic message reminder :

Przez cały okres, od kiedy to miasto powstało, ludzie gromadzili wiele ksiąg. Szczególnie ten nawyk nasilił się po walkach w Crocus. Większość tych, które wpadły w ręce ludzi trafiło właśnie do biblioteki w Magnolii. Są tu tysiące książek, skryptów, zwojów i innych rzeczy, na których można cokolwiek zapisać. Jeśli potrzeba komuś informacji na jakiś temat to istnieją spore szanse, że właśnie tu je znajdzie.
Przy wejściu stoi spore biurko, za owym zasiada zaczytany, młody mężczyzna, w sumie całkiem przystojny. Jak można się domyślić: to pełni on rolę bibliotekarza ale nie jest zwykłą osobą. Jest magiem z możliwością obserwowania całego najbliższego terenu, w tym przypadku jest to biblioteka. Może także wszczynać alarm bez potrzeby wstawania z fotela, a jest czego pilnować. Regały mają po trzy metry wysokości, a odstępy między nimi tworzą długie na paręnaście metrów przejścia; takowych szeregów jest dokładnie dwadzieścia osiem. Większość jest podpisana jedną literą nam znanego, podstawowego alfabetu, a ostatnie dwa szeregi są oznaczone dziwnymi symbolami, prawdopodobnie pokazujące miejsce jakichś bardzo starych, do tej pory nieprzetłumaczonych ksiąg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   04.05.16 14:22

Bajki, słowniki, encyklopedia zwierząt, środowiska linuxa, bohaterowie, o! Tak, to był ten dział, którego szukał Sora. Z uśmiechem wszedł pomiędzy regały. Rozejrzał się i zachwycił widokiem tak wielu książek. Mimo tego, że był tutaj już tak wiele razy, zawsze, ale to zawsze, podniecenie niczym na widok dobrego w tyłka w legginsach przechodziło przez jego ciało. Może i nawet większe kto wie. O dziwo, tym razem w dziale był ktoś poza nim. Zazwyczaj albo spędzał czas sam z książką, albo bibliotekarz czasem dotrzymywał mu towarzystwa i radził. Przez te wszystkie lata udało mu się jednak znaleźć tylko dwie historie o bohaterach na tyle wiarygodnych i prawdziwych, że znalazł ich dusze gdzieś w świecie. Tymczasem jednak był tu jeszcze ktoś. I to nie byle kto! Dziewuszka w dziale z bohaterami, huehue, kto by pomyślał! To na pewno nie przypadek, to przeznaczenie! Tylko po co jej ta łodyga? Girę ma wykręconą czy co? Sora podszedł trochę bliżej i zatrzymał się nad dziewczyną. Spojrzał z góry na to co czytała. O, no proszę, chyba znalazłem towarzyszkę do dyskusji. Pomyślał, widząc zainteresowanie jakie wręcz wyskakiwało z dziewczyny spoglądającej w książkę.
- No, no. Interesuje się panienka historią Rubengardu? Ciekawe zainteresowania przyznam. Osobiście jedyną osobą jaką kojarzę z historii tego kraju jest ten legendarny antyrządowy generał, Sin Jiao Shin. Chociaż przyznać muszę, że metody, które używał nie były nazbyt ciekawe. Bynajmniej te, które opisywali kronikarze w...
Po tych słowach zaczął poszukiwania książki, która znajdywała się pół metra od Ivriny. Palcem przesunął po kolejnych okładkach, w końcu zatrzymując się na jednej, tej, której zapewne szukał.
-... tej książce. "Bohaterowie Rubengardu". Swoją drogą ciekawe co się z nim stało, prawda? Podobno zaginął w drodze do Mia. Założę się, że interesujące byłoby poszukiwanie artefaktów związanych z nim!
Po tych słowach obdarował dziewczynę delikatnym uśmiechem. Jeszcze nie wiedział tego, co wie Daniel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   04.05.16 17:47

Jakiś bankiet, dwie strony dalej walka rycerska... Ivrina pośliniła palec i przerzuciła kolejną kartę. O! Tego gościa pochowano z głową w nogach. Już jej się zdarzyło tak robić, przeważnie na zlecenie. Dziwne mają ludzie upodobania i obawy. Jak ktoś jest martwy, to nie żyje i już nie wstanie, nieważne, czy zakopie się go klasycznie, czy w jakiś pokręcony sposób, ale czego się nie robi dla pieniędzy i referencji. Zagapiła się w obrazek całkowicie ignorując, z resztą jak do tej pory, okalający go tekst, kiedy stanął przed nią jakiś knypek. No wspaniale! Mogła zaszyć się gdzieś w kącie działu z podręcznikami dla początkujących użytkowników Ubuntu, tam już na pewno nikogo by nie przywiało, ale niestety, w tych książeczkach były tylko jakieś cyferki, literki, tabelki i pingwiny. Ewentualnie istniała jeszcze możliwość przeniesienia tego tomiszcza do tamtej alejki, lecz nie, to byłoby zdecydowanie zbyt sprytne, poza tym naraziłaby się na gniew i spotkanie z przystojnym bibliotekarzem. 
Spojrzała na gadającego o niewiadomoczym chłopaka szeroko otwartymi oczami, jak na jakieś UFO, przykleiła się plecami do regału, podciągnęła kolana pod brodę lekko się kuląc i uniosła almanach na wysokość twarzy zasłaniając się przed jego wzrokiem. Strategia świnki morskiej kawii domowej: skoro ja go nie widzę, to i on mnie też. Blondyn jednak nie dał się wziąć na taką marną strategię i wciąż do niej gadał. Tylko o czym do jasnej anielki!? Ivrina nigdy nie interesowała się żadną historią, a tym bardziej jakiegoś Rubengardu. 
- W tej książce były tylko literki, więc odłożyłam ją na miejsce. Nie wiem co zawiera i nie wiem jakich metod używał ten Sindziałoszin  - odparła zdawkowo, nie wyściubiając nosa zza księgi, a więc jej słowa mogły być poza tym, że ciche i nieśmiałe, to jeszcze stłumione - Pewnie umarł, jak wszyscy - dodała nie będąc ani trochę zaciekawioną jakąś podrzędną śmiercią sprzed wielu lat. Nawet ucinanie głów i zakopywanie ich w nogach denata było już przeżytkiem.
Na szczęście Sory nie widziała ani jego uśmiechu, ani nie miała przy sobie łopaty. Uff, śledziona bezpieczna... jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   07.05.16 14:17

Reakcja nieznajomej była dość... nietypowa. Kilkakrotnie przez głowę chłopaka w tym momencie przepłynęła myśl, że to po prostu kilkuletnia dziewczynka, która wygląda po prostu "trochę" starzej. Zachowywała się bowiem jak dziecko. Aż graczowi przypomniała się sytuacja wczoraj w Media Expert, gdzie mała dziewczynka podeszła do jego kolegi, gdy ten grał na konsoli i błagalnym wzrokiem odbierała mu pada. No i odebrała, bo jak dziecku odmówić? Tym razem jednak sytuacja przedstawiała się inaczej bo "dziewczynka" siedziała skulona za książką i chowała się.
- Zapewne, w końcu żył wiele lat temu.
A może po prostu jest zacofana w rozwoju? Podobno faceci rozwijają się do siódmego roku życia a potem tylko już rosną. Może u niektórych kobiet jest tak samo? A może to trap! Sora Holmes miał już zatem kilka podejrzeń.
- A powinnaś poczytać bo to mimo wszystko dość ciekawe. Chyba, że nie... potrafisz? Hmm?
Spytał spoglądając na nią nadal z góry. W końcu siadanie obok niej w tej sytuacji byłoby nieco niestosowne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 12:28

Siedziała z nosem w książce, z tej odległości i tak nie widziała nic wyraźnie, a więc tylko zaciągała się zapachem starej księgi (Jebana narkomanka!) i czekała aż sobie natręt pójdzie. Niestety, wyglądało na to, że książkofil co woli książki od dupeczek w leginsach, a książki w leginsach, to już zapewne w ogóle szczyt marzeń zbyt dużo się w życiu naczytał i zbyt dużo miał do powiedzenia. 
Ivrina nie była zacofana, a wycofana, do tego na pewno nie trapem, mimo posiadania badyla, a przynajmniej przez swoje lata życia w burdelu nikt jej tego nie wytknął, poza tym w CV miałaby raczej napisane "kurtyzana", miast "żigolo", wszystko zatem przemawiało za jej kobiecością, przynajmniej pod względem fizycznym. Zauważając już, że Sora jest niepokonanym mistrzem w chowanego i nieważne iloma książkami by się zastawiła i tak nie wygra spojrzała na niego nieśmiało, znad brzegu tomiszcza. Po chwili nawet zamknęła książkę, odrobinę się rozkuliła i odłożyła ją na kolanach.
- Umiem - odparła urażona, nie po to poświęciła niesamowitą ilość czasu na naukę, żeby ktoś jej teraz wmawiał brak znajomości języka pisanego - Mam tylko problem z kilkoma literkami - No a w zasadzie wszystkimi nie składającymi się na jej imię, ale tego nie powiedziała, naburmuszyła się tylko nadymając policzki i spojrzała na Sorę marszcząc brwi.
- Umiesz? Haha, chyba dukać na głos po jednej głosce i to najlepiej dwa razy, żeby w ogóle zrozumieć treść. Nie rozśmieszaj mnie bardziej niż wejściem do biblioteki - parsknął Klodoa turlając się gdzieś pod regałem ze śmiechu, zakłócając biblioteczną ciszę i natychmiastowo niszcząc tę odrobinkę pewności, którą dziewczyna zdołała z siebie wykrzesać. Iv opuściła wzrok na leżącą przed nią okładkę i widniejący tam tytuł, który powinna potrafić przeczytać, lecz nie powtarzając go głośno nijak nie dawała rady odgadnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 13:46

O tym co Ivrina miała wpisane w CV Sora nie miał prawa wiedzieć. Chyba nikt tego nie wiedział. W końcu Ivrina nie była chyba osobą, która chętnie dzieli się informacjami odnośnie przeszłości. W ogóle czy ona dzieli się jakimikolwiek informacjami?! Halo! O proszę, jednak wysunęła łepek, kto by pomyślał.
- Nie przejmuj się to nic złego. Założę się, że w zamian za to robisz coś innego perfekcyjnie. Na bank masz talent muzyczny i śpiewasz lepiej od Edyty Górniak!
Próbował natychmiast pocieszyć nieznaną mu osóbkę. W końcu jakby się przyjrzeć to wyglądała na kogoś w granicach 17 lat, może 18. A problemy z czytaniem w takim wieku wynikają tylko z problemów w dzieciństwie. Sora nie wyobrażał sobie życia bez książek. Czytanie ich było czymś co robił codziennie. "Czytaj Sorze dwa razy dziennie, codziennie"- takie było motto jego matki! No i utkwiło to w chłopaku. Gdyby kiedyś miał dziecko to na bank robiły tak samo i czytał mu kiedy tylko by była na to okazja.
- Ale proszę się nie śmiać pr...
Chwila, kto to powiedział? To nie głos bibliotekarza. Zresztą on rzadko kiedy przychodzi. Tylko wtedy gdy ktoś mega hałasuje a my jesteśmy w miarę cicho. Zatem kto do... CO?!
- CO TO MA BYĆ?!
Krzyknął patrząc na kij, z którego właśnie wydobył się dźwięk. Nie ma szans, to na bank jakieś nagranie odtworzone z dyktafonu.
- No ja staram się być miły a tu ktoś mnie w ukrytą kamerę nagrywa, no nie wierzę, po prostu nie wierzę!
Mruknął, tym razem pod nosem po czym zbliżył się do badyla i zaczął go oglądać.
- Gdzie schowałaś dyktafon z nagraniem? I jak dałaś radę odtworzyć nagranie po czasie? Pewnie chowałaś za książką pilocik, co?!
Powiedział w kierunku dziewczyny lekko oburzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 15:00

O przeszłości Ivriny wiedzą czasem tylko niektóre feniksy, no a wtedy z niej szydzą. Nie warto dzielić się dziejami, które są tylko pożywką dla powiększającego się ego rozmówcy, z resztą lepiej być Ivriną-nikim, niż Ivriną-bardziej niż nikim.
- Mhm... - mruknęła przejeżdżając palcami po wyciśniętych na okładce literach, ale skoro nie umiała czytać zwyczajnie, to na brajla raczej nie było co liczyć. Jasne, że miała różne... talenty, gdyby umiała pisać, to może nawet udało by się jej wydać książkę "Pogrzeb na tysiąc sposobów", którą jakiś nieogarnięty bibliotekarz z pewnością postawił by w dziale 'kulinarne". 
Mała Ivrina robiła co innego codziennie, dwa razy dziennie, żeby zapracować na kartoflaną papkę z płatkami owsianymi i od czasu do czasu zasmażką, a pierwszą książką jaką miała w rękach był kościelny spis ludności z pieczołowicie spisanymi wszystkimi datami śmierci i narodzin. To chyba przeznaczenie! Jeśli nie grabarzem, to zostałaby pewnie nałożni... położną, ale teraz już za późno, nie z takim podejściem do życia. Odebranie przez Ivrinę to chyba najgorsza krzywda jaką można zrobić dziecku, z tego się bierze Asparger, Feminizm i inne schorzenia psychiczne. Ale wróćmy do biblioteki, w którejś ktoś się wydzierał. Sora! Opanuj się, bo dostaniesz wilczy bilet i ostatecznie będziesz żebrał na schodach nawet o "Zmierzch", byleby tylko coś przeczytać. 
- Nawet mnie nie dotykaj! Tymi brudnymi łapskami możesz co najwyżej poobmacywać jakieś książki, albo ją - parsknął Klodoa widząc, że chłopak bardzo się nim zainteresował i być może planuje przejść z badania optycznego do organoleptycznego. No i ostatecznie okazało się, że jedyną osobą, która nie atakowała nikogo innego o dziwo była Ivrina, która całkowicie nie rozumiała o co została oskarżona. Spojrzała się na oburzonego chłopaka ogromnymi, szklącymi się oczami, odłożyła książkę na bok, na stosik innych, podniosła się, wygładziła sukienkę i ostatecznie podeszła do badyla podnosząc go z ziemi.
- Już, opanuj się, nikt poza mną nie będzie cię tykał - szepnęła głaszcząc go po czaszce i na powrót odsuwając się od wydzierającego się i dosyć agresywnego chłopaka, przynajmniej na kilka kroków i stając przy regale o jedną literę alfabetu dalej.
- Przepraszam- za wszystko, za nic, za cokolwiek... w końcu wciąż nie bardzo rozumiała czym go aż tak uraziła, że wpadł w tryb berserka, oby tylko nie zaczął ryczeć, ślinić się, warczeć i zjadać pracę domową uczącym się niedaleko dzieciom, którym przed maturami jeszcze nie było dość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 15:19

Badyl ponownie przemówił. Albo ona przewiduje przyszłość i wszystko nagrała już wcześniej albo ten badyl serio... gada!
- Niesamowite...
Mruknął pod nosem Sora. Nie raz spotykał ciekawe artefakty. Nigdy jednak do tej pory nie trafił na taki, który mówił i zapewne samodzielnie myślał. Ciekawe skąd go wzięła. I jak komuś udało się zapieczętować w tym czymś całą osobowość. A może to sztuczna inteligencja, coś na podobiznę tej z Microsoftu? Byleby badyl nie zaczął wysławiać Hitlera, hoho.
- Może jednak zmienisz zdanie i pozwolisz na małe obeznanie? Chętnie zdobyłbym parę informacji więcej odnośnie Twojego funkcjonowania. Niezaprzeczalnie jesteś ciekawym odkryciem. To jak? Oczywiście zmiana właściciela nie wchodzi w grę, raptem parę pytań i zabiegów i wrócisz do swojej towarzyszki. Dasz się namówić?
Zaproponował badylowi. Kto wie, może się zgodzi? W końcu może dzięki temu poczuje się jakoś wyjątkowo i stwierdzi "Sora, ten geniusz widzi prawdziwe piękno!" czy coś w ten deseń. Słowa chwilę później wypowiedziane jednak przez dziewczynę bardziej utwierdziły chłopaka w przekonaniu, że raczej nie ma na to szans. A szkoda, bo może ten badyl ma w sobie więcej z bohatera niż się na pozór wydaje? Kto wie co tam w jego duszy drzemie!
[b]- Nic się nie stało, również przepraszam za moją reakcję. [/]
Powiedział po czym wykonał lekki ukłon.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 16:24

Nie, Klodoa nie był raczej zachwycony możliwością dostrzeżenia jego "wewnętrznego piękna". Z resztą przez oczodoły widać było calusieńkie wnętrze, któremu do pięknego było bardzo daleko, no chyba, że ktoś uznaje nicość za estetyczną. Nic, to byłby kolejny krok w sztuce awangardowej, zaraz po czarnym kwadracie na białym tle. "Biały kwadrat na białym tle"? A nie, to też już było.
- Gościu kurna, dendrofilem jesteś? Spierdalaj! Serio, zbadaj sobie Ivrinę, ciekawe odkrycie toto nie jest, no i na pewno nie będziesz pierwszy, ale polecam, parę zabiegów powinno pomóc wyzbyć się dziwnych fetyszy. Takim tekstem do eksperymentów nie przekonałbyś nawet szczura doświadczalnego z powołania, a co dopiero kogoś normalnego i myślącego - tak, nazwał się normalnym. Ten to dopiero ma tupet i przekonanie o własnej wartości, no przynajmniej nadrabiał za Ivrinę, która w reakcji na rozreklamowanie własnych usług zacisnęła na nim dłonie, lekko się skuliła, jakby zmalała, jeszcze bardziej, tak, że Sora przy niej wydawał się olbrzymem i pochyliła głowę obserwując niesamowicie ciekawe książki z dolnych półek. Opadające na twarz włosy i grzywka odrobinę zasłoniły buraka, który wykwitł jej właśnie na twarzy.
- Przestań... - szepnęła ledwo dosłyszalnym głosem, a słowo to łatwiej było odczytać z ruchu ust niż usłyszeć. Klodoa był nieznośny, zawsze, ale nigdy aż tak jak dzisiaj. Może od tego upału rozsychał mu badyl i przez to miał zły humor, albo po pieszej podróży do Magnolii był zirytowany całkowitym brakiem asertywności dziewczyny i teraz dawał upust swoim emocjom? Albo po prostu był wredny... kto wie?
- No i co się rumienisz głupia? Z tego nie będzie miłości - prychnął jeszcze, coraz bardziej rozpędzając się w tym maratonie rzucania kąśliwych i obraźliwych uwag, na które dziewczyna odpowiedziała tylko kolejną, odrobinę bardziej zirytowaną prośbą o skończenie tematu. W tej chwili, z boku ich relacja wyglądała co najmniej dziwacznie. Nie jak patyk-właścicielka, a patyk-noszące go wszędzie nogi na wynajem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 19:07

Długo nie było trzeba czekać na odpowiedź. Niestety, negatywna. A wielka szkoda, bo Sora chętnie dokładnie dowiedziałby skąd pochodzi cała moc badyla. Albo dziewczyna jest czarodziejką albo to magiczny item. Albo oba, kto wie. Ale nie wygląda jakby ona podtrzymywała go przy życiu. Oczywiście o ile kawał kija można nazwać życiem. Zresztą kto to wie. Może i na takie informacje przyjdzie pora, poczekamy zobaczymy.
- Z całym szacunkiem, ale do normalnych to Ty się akurat nie zaliczasz. Oczywiście pod względem fizycznym! W końcu rzadko idzie spotkać jakże szlachetne drzewo z taką rozbudowaną osobowością.
Może podlizywanie się coś da? Spróbować nie zaszkodzi!
- Swoją drogą miło mi poznać, jestem Sora.
Po tych słowach delikatnie się ukłonił. W końcu on poznał już jedno z imion.
- Ty zapewne jesteś Ivrina, a Twój towarzysz to...?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 20:20

Coś mi się wydaje, że Klodoa z życiem nie ma za wiele wspólnego i właśnie dlatego jego towarzystwo jest jako tako przez Ivrinę tolerowane. Przekształcając powiedzonko "nie wszystko złoto co się świeci" nie wszystko co gada jest żywe, a więc napalony na żywe patyki chłopczyk mógłby się rozczarować, jak turysta lądujący w łóżku z tajwańską prostytutką.
- "Z całym szacunkiem", ale sam jesteś drzewo. Wysoki jak sosna karłowata, a głupi jak koza. Nie weźmiesz mnie na takie teksty i na pewno nie dam się dotknąć blondasku - syknęła czacha wciąż i wciąż się nakręcając - Czemu jestem otoczony przez natrętnych debili? Nie mógłbym raz w życiu stać się badylem kogoś bardziej ogarniętego niż niesamodzielna, niedouczona kurewka chowająca się w kącie przed swoim życiem? I przestań się stresować, bo znów ci się ręce pocą! - zaczął się wydzierać na nowo zakłócając biblioteczną ciszę. Co za cham i prostak, pewnie darłby się jak tanie, uniwersalne rajstopy na grubej babie, gdyby Ivrina swoim wciąż cichutkim i bardziej smutnym niż zdenerwowanym głosikiem nie wcięła mu się pomiędzy jedną, a drugą obelgę.
- Klodoa. To ja was może zostawię tutaj samych, w końcu obaj jesteście bardzo rozmowni - zaproponowała unosząc wiecznie przestraszony wzrok na Sorę, ale w tym momencie badyla zakneblowało, jakby dołożono mu właśnie jeszcze kilka lakrym do tej jednej, trzymanej w zębach. Cóż, pozostawiony na łaskę chłopaka z pewnością zostałby dokładnie przebadany, aż do pierwszych warstewek lakieru, a bez mocy magicznej Ivriny nijak by się nie obronił. Przekichane. Lepiej się zamknąć i wyczekać chwili, gdy dziewucha nie będzie miała okazji do szantażu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 20:36

- COOO?!
Miarka się przebrała!
- Ja Ci dam sosna karłowata Ty... Ty... Ty cholerny przepychaczu do kibla! Rozumiem, że w tej kuli w pysku masz domestos, który uwalnia się po spłukaniu?
Nie ma co, jeżeli ta riposta to pochodna, to w tym zdaniu osiągnęła chyba wartość minimalną.
- Fiu, uspokój się Sora. To tylko noga Pinokio, nikt ważny.
Oj nie, tak łatwo nie ma! Żeby Sora zapomniał o tym, że ktoś właśnie naruszył Tabu jakim nie jest transmutacja człowieka a naruszenie zakazu mówienia o wzroście, musiałby znaleźć jakieś inne zajęcie. Coś co by go zainteresowało i na chwilę odciągnęło myśli. Drugą możliwością było też po prostu przemiana w jedną z dusz i rozcięcie kataną badyla na połowę, ewentualnie na 8 kawałków. W sumie ta opcja nie byłaby taka zła, ale zapewne zarówno Ivrinka jak i Bibliotekarz mieliby złe Sorze za takie działania na terenie biblioteki. Plus wokół jest tyle książek, że nie godzi się plamić ich krwią! Znaczy drzazgami.
- A może badyl zostanie tutaj a my gdzieś pójdziemy? Uważam, że mimo wstydliwości byłabyś o wiele ciekawszą osobą do rozmowy niż Pierwiastek z Pinokio. A wróć, przecież on nawet nie jest osobą, no tak, racja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 21:10

Jednego udało się uciszyć, to teraz drugi się drze. A więc to tak wygląda macierzyństwo z dwójką bliźniaków. Już współczuję BB, Luckowi nie, on na to zasłużył. Ivrina zmarszczyła brwi zastanawiając się, czy ma przy sobie jakąś lakrymę, by zakneblować również tego drugiego krzykacza, ale okazało się jakoś, że idąc po śnieg zostawiła w gildii dosłownie wszystko, prócz ubrań, biżuterii i nie wiedzieć czemu tego kija. Westchnęła z dezaprobatą, a poziom decybeli wciąż wzrastał. Gdzie ona przylazła, do biblioteki, czy na koncert Behemota? Jeszcze chwila, a w alejce pojawi się jeszcze bibliotekarz i kilku gapiów-kujonów, którzy siedzą tutaj ucząc się do matury różniczek, mimo że nie przydadzą im się ani tam, ani w życiu. Jakby jeden nadprogramowy człowiek nie był dla Ivriny źródłem zbyt dużej ilości wrażeń. Negatywnych wrażeń. 
Zacisnęła zęby, postarała się wyglądać możliwe przyjaźnie i podlazła szybkim krokiem do wkurzonego na standardowe, patykowe zaczepki chłopaczka. Sora nie zna tego w ogóle, ale Mao już by się spocił ze stresu na widok zbliżającej się Ivriny, tym razem jednak uwaga! śledziona, o zgrozo, wciąż nie zagrożona, zamiast tego na ustach chłopaczka wylądował wskazujący palec dziewczyny.
- Shhh - zakomunikowała w międzynarodowy i powszechnie znany sposób, że starczy tego gadania, a już szczególnie podniesionym głosem. - Brawo, właśnie dałeś się sprowokować - burknęła, gdy ten już trochę spuścił z tonu. "Poddanie się woli klodoyi" - acziwment anlokt! Na liście comiesięcznych acziffków niestety nie widnieje, ale za to, w "nagrodę" będziesz musiał ścierpieć towarzystwo Ivriny do końca tej fabuły. Tylko nie mów innym, bo będą się wdawać w sprzeczki z patykiem, tylko po to, by wyciągnąć ją na obrzydliwie słodkie lody, albo okropnie cudowny film nagrodzony tysiącem statuetek. 
- Jak już musisz mnie gdzieś zaciągać, to najlepiej tam, gdzie będziemy sami  - (najlepiej do alejki ze środowiskami linuxa) i nie, to nie było dwuznaczne zaproszenie, a źle sformułowana prośba trzymania się z daleka od innych ludzi, z resztą Klodoyi nie miała zamiaru nigdzie zostawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   08.05.16 21:21

Reakcja dziewczyny była dość... odważna, jak przynajmniej na jej sposób bytu. Niby taka niepozorna, cicha, skulona i zastraszona a mimo to szanuje obowiązek bibliotecznej ciszy. RISPEKT ZIĄ!
- Chyba skończyło mi się drewno do kominka...
Mruknął pod nosem Sora będąc złym na siebie, że pozwolił się sprowokować takiemu czemuś!
- Mam takie miejsce. Wątpię, żeby ktoś miał tam w najbliższym czasie zawitać z wyjątkiem mnie. Chociaż może to w pewien sposób być nie na miejscu ale cóż. Możemy iść do mnie. I nie mam nic zbreźnego w głowie, spokojnie.
Zaproponował. Może i to nie było trochę na miejscu ale to jedyne miejsce jakie znał Sora, w którym nie będzie nikt im przeszkadzał w... Co oni do cholery będą robić?! W sumie mniejsza o to.
- A badyla zostawiasz, hm?
Spytał, tak dla pewności. Chcąc czy nie, patyk był pewnie sporo wart i zostawianie go tutaj byłoby głupim pomysłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Biblioteka   09.05.16 2:59

Raczej szanuje swoją własną cisze i spokój, a poza tym nadmierny hałas wabi jeszcze więcej przedstawicieli znienawidzonego gatunku. Jeden starczy, z jednym jeszcze jakoś sobie poradzi i jednego jeszcze jakoś da radę zmanipulować.
- Do ciebie? - zapytała spoglądając na chłopaka spod przymrużonych powiek i próbując wybadać, czy robi sobie z niej żarty, lub czy może coś ukrywa. Tak, na pewno nic zbereźnego... jakby nie miał nic na myśli, to by nie próbował tego negować. Przygryzła wargę lekko marszcząc brwi i się zastanawiając, czy w ogóle powinna się zgodzić na coś takiego. A może po prostu wrócę do gildii?- pomyślała natychmiast jednak przypominając sobie o kostkach lodu i rezygnując z tego głupiego pomysłu. Wykorzystanie gościa i przeczekanie u niego do powrotu Mistrza brzmiało zdecydowanie lepiej.
- Lepiej dla ciebie żebyś nie miał - rzuciła ostrzegawczo odruchowo wyczekując jakiejś kąśliwej uwagi ze strony badyla, ale te się chyba rzeczywiście przestraszył, że zostawi go z głodnym badań chłopakiem i dławił się swoimi komentarzami nim zdążyły zabrzmieć. 
- Nie, jeszcze by go ktoś znalazł i przygarnął, a takiego nieszczęścia nie życzę nawet najgorszemu wrogowi - dodała wyglądając z alejki, czy poza nią droga do głównego wyjścia jest w miarę wolna. Do wyjścia jeszcze da radę się sama chyłkiem przemieścić, ale dalej już Sora będzie musiał prowadzić. 
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 46
Dołączył/a : 02/05/2016
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: Biblioteka   10.05.16 10:57

Pierwsze pytanie Ivriny było wielką niewiadomą. Oczywiście było łatwe, wręcz banalne do zrozumienia jednak chłopak nie wiedział co w tym momencie dziewczyna miała na myśli. Zresztą nie tylko tym razem. Była ona jak zmienna x, która należy od -\infty do \infty . A zrozumienie jej jest niemal niemożliwe.
- Przecież mówię.
Odpowiedział spoglądając na dziewczynę. A może tak naprawdę to ona ma plany wobec niego?! Morderstwo we własnym domu upozorowane na samobójstwo?!
- A jak nawet to przecież nikt Cię nie zje, spokojnie.
Wzmianka o kiju była w 100% prawdą. Gdyby Sora miał dostać takiego badyla pewnie zastrzeliłby się na miejscu. Albo po prostu przerobił drewniaka na coś użytecznego, np. "paliwo" dla kominka.
- To chodźmy.
Wziął książkę, którą wcześniej trzymał i ruszył w kierunku wyjścia, co jakiś czas spoglądając czy Ivrina jest nadal za nim. Mijając bibliotekarza podniósł delikatnie książkę tak, aby ten zauważył, sygnalizując w ten sposób coś na wzór "biorę to ziom, oddam niedługo". Bibliotekarz raptem skinął głową co zapewne było równoznaczne z brakiem sprzeciwu. Oboje w końcu się znali więc nie było problemu.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1813-sora?nid=1#22776
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Magnolia-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie