IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac apelowy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Plac apelowy   12.04.15 15:56

First topic message reminder :

Przed budynkiem zajmowanym przez oddziały magiczne Rady znajduje się plac apelowy, na którym codziennie rano odbywa się odprawa.
Jest to brukowana przestrzeń o wymiarach 25 metrów na 15 metrów. Z 3 stron otoczony jest średniego rozmiaru murów w ścianie, którego znajduje się brama. Jedyne wejście na plac dla osób nie będących oficerami. 4 bok przylega do ściany budynku i właśnie przy tym jednym boku znajduje się drewniane podwyższenie, na którym stają wyżsi rangą oficerowie podczas apeli. Tam też znajdują się drzwi, którymi to wchodzą oni na plac zaznaczając swoją wyższość nad zwykłymi szeregowymi gwardzistami.
Kostki bruku są śnieżno białe, ale nie wszystkie. Część jest koloru niebieskiego i tworzy doskonale widoczny z wysokości symbol Rady.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 3:11

Nie, nie powinna była się zbliżać do podejrzanych ludzi, ani też tworzyć okazji do pieczenia tak pysznie wyglądających dań. Tak naprawdę to nie powinna była w ogóle tutaj przychodzić. Właśnie zbierała się do panicznej ucieczki z placu apelowego, kiedy, dokładnie tak jak się obawiała, jej przestrzeń osobista została brutalnie zignorowana i babka w dresie siłą zatrzymała ją na miejscu. Na widok sunącego do jej ust pieroga Ivrinę ogarnął strach, skamieniała i już kompletnie nie była w stanie się ruszyć. Mogła mieć tylko nadzieję, że wspomniane demony kompletnie nie potrafią gotować. Złudną.
Wetknięty przemocą pieróg rozpłynął się w jej ustach emitując niesamowicie mocny i złożony smak umami. To chyba z pewnością była najprzyjemniejsza rzecz jakiej doświadczyła w całym swoim życiu. Doznanie to było praktycznie gastronomiczną ekstazą, jednak w jej przypadku odczuwanie przyjemności tak nie działało. Wypuściła z rąk łopatę, która upadła na kostkę z głośnym metalicznym dźwiękiem i zasłoniła usta obydwoma dłońmi. W jednej sekundzie niesamowicie szybko rosnący wykres szczęścia zadrżał i obrócił się o 180 stopni. Przełknęła danie, które teraz praktycznie stanęło jej w gardle. Wciąż było nadzwyczaj pyszne, jednak właśnie to było problemem. Ivrina odczuwała każdą namiastkę fizycznej przyjemności, jako psychiczny ból o zwielokrotnionej sile. Po prostu całe jej dotychczasowe życie w porównaniu to tego jednego pieroga wydało się więcej niż nic nie warte. Popatrzyła na Zaji z wyrzutem, a o policzkach pociekły jej ogromne łzy.
- Nigdy więcej mi tak nie rób... - wybełkotała, łkając i upadła na kolana. Objęła się wpijając paznokcie w skórę na ramionach i wpadła w pewien rodzaj cichej, tłumionej histerii. Nie ryczała na cały głos, po prostu drżąc i szlochając próbowała z powrotem zamknąć w sobie te wszystkie uczucia, które uwolnił jeden felerny pieróg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 7:14

Dziewczyna była bardziej przejęta pierogiem, niż Zaji mogłaby się na początku spodziewać. Po chwili jednak szok i zmieszanie zostały zastąpione kolejnym zastrzykiem radości.
- Mhm mhm. Ja cię dooooskonaaale rooozumieeeem~! Serio. Też się popłakałam, kiedy tylko spróbowałam tych pierogów. Czegoś tak dobrego nigdy w życiu nie jadłam! A jadłam naprawdę wielę. Lubię jeść. Jedzenie jest fajne, a teraz i ty możesz się o tym przekonać! - no japa jej się nie zamykała. Dopiero po chwili, na moment, coby spokojnie przełknąć kolejnego pieroga. Nie zapomniała jednak o swojej nowej koleżance. Przycupnęła tuż obok niej i wyciągnęła w jej stronę ostatnią już sztukę.
- Śmiało mała, wiem, że tego chcesz. Widzę to, a powiem ci, ja się świetnie znam na ludziach. Mhm mhm! - objęła ramieniem blondwłose dziewcze i pomachała jej przed nosem jedzeniem od demonów. Była pewna, że jeśli tylko do jej nozdrzy dotrze zapach tego cudnego pieroga, to nie oprze się i połknie niemalże w całości. Sama Zaji ledwo powstrzymywała się od tego, by nie wpakować sobie do buzi tego wspaniałego jedzonka! Była to jednak nad wyraz dobra duszyczka i wbrew wszelkim pozorom, najpierw myślała o innych i o ich dobru. Ah, takich to ze świecą w ręku szukać!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji
Gość





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   05.12.15 22:18

W końcu i Ero trafił na to zebranie, liścik go bardzo zaciekawił ze względu na swoją tajemniczą treść i tym że był od samej Rady Magicznej. Z czym może być to związane? Gdy dotarł na miejsce było już tam mu parę osób których nigdy wcześniej nie widział, pewnie są z tego samego powodu wszyscy tutaj zebrani. Trzeba czekać. Czas pokaże.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   06.12.15 0:10

Shina z entuzjazmem zmierzała w stronę placu apelowego, zaciskając karteczkę w dłoni. Odziana w swój tradycyjny już strój na misje nieco nieśmiało przekroczyła teren placu, lustrując wzrokiem zebrany tłum. Była ciekawa i zaintrygowana, a jednocześnie świadoma swoich umiejętności i granic. Liczyła jednak na dobrą lekcję i równie wyśmienitą zabawę, czymkolwiek owe wydarzenie miało być. Szła przez chwilę, starając się wmieszać w tłum - nie było to łatwe, bo na pierwszy rzut oka dostrzec można było stos indywidualności. Jakaś nieduża dziewczynka rozpaczała, jej koleżanka chyba stała z pierogami, a nieopodal ustawił się jakiś mężczyzna. Mimowolnie kiwnęła im głową na przywitanie, stając sobie z boku i opuszczając ręce wzdłuż ciała, uprzednio odrzucając niedbale burzę jasnych włosów na plecy. Była naprawdę ciekawa, a cierpliwość nie była mocną stroną jej charakteru. Miała więc nadzieję, że szybko dowiedzą się wszystkiego. Na twarzy dziewczyny gościł pogodny uśmiech, zaś jej spojrzenie co rusz wędrowało w inne miejsce. Mimowolnie zerkała na tą biedną, histeryzującą dziewczynkę - wyglądała tak smutno! Skoro nie była jednak sama to Shina nie będzie się wtrącała i odda ją pod opiekę koleżanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   06.12.15 2:12

Uspokajanie się zajęło jej całkiem dużo czasu. Czasu, w którym na placu pojawiło się jeszcze więcej nowych osób. Tłumy były teraz jednak kompletnie nieważne, gdyż realne zagrożenie pachniało jej tuż pod nosem. Krzykaczka stała się naprawdę poufała, co nijak nie pomagało w opanowywaniu emocji, ale przecież nie mogła histeryzować w nieskończoność. Pociągnęła nosem, otarła łezki i złapała ofiarowanego jej pieroga w trzy palce. Zlustrowała go krytycznym wzrokiem, czując jak coraz bardziej zbiera jej się na mdłości, zarówno na widok pysznego jedzonka, jak i z powodu bliskiego kontaktu z miłą dziewczyną.
Ostatecznie doszła do wniosku, że nie chce przeżywać po raz kolejny tragedii doświadczania szczęścia i nie ma zamiaru znów kosztować tak boskiego demonicznego dania. Ani świeżego, ani tego odrobinę starszego w drodze powrotnej. Złapała Zaji za fraki, dociągnęła jeszcze bliżej i biorąc przykład z jej wcześniejszej akcji wepchnęła jej jedzonko do buźki. Chociaż to wyglądało raczej jakby nadziała dresiarę na trzymanego w rączce pieroga... z resztą nieważne, końcowy efekt był i tak dokładnie taki sam. Nie zrobiła tego bynajmniej przez zawiść, czy ze złości. Jeśli już komuś czyniła krzywdę, to raczej samej sobie, a poza tym doskonale wiedziała, że pieróg zostanie zdecydowanie cieplej przyjęty przez Zaji.
- Smacznego. - szepnęła smutno i puściła dziewczynę pozwalając jej kontemplować smak najostatniejszego z gatunku demonicznych pierogów. Podniosła swoją łopatę, sztywno wstała i powędrowała w wilgotny, zacieniony kącik placu, żeby tam zwinąć się pod ścianą w kulkę i porozpaczać. Miała głęboka nadzieję, że czynność konsumowania zajmie pozytywną osóbkę na tyle długo, że nie zdąży jej przeszkodzić w ponownym odbudowywaniu swojej bańki samotności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   06.12.15 23:28

Ku zaskoczeniu Zaji, dziewczyna postanowiła zadziałać dokładnie tak samo, jak była Wróżka przed chwilą. Została ona złapana za fraki i do jej buzi został wepchnięty pieróg. Co za wspaniała dziewuszka... W głowie jej tylko dobro innych. Trochę jednak głupio, chciałam sprezentować tego ostatniego pierożka... Teraz jednak nie miała zbyt wiele do gadania. Przecież nie wypluje jedzonka i nie odda w takim stanie blondwłosej... Tak absolutnie nie wypada, chociaż przez wyczuwalny smutek dziewczynki... Ugh, i co teraz? Dodatkowo, ta załamana najpewniej swoją naprawdę złą decyzją, poszła skulić się w jakimś ciemnym kącie. Asakura niemal w całości połknęła pieroga, podrapała się w tył głowy i ze smętną miną spoglądała na oddalające się dziewczę. Wzięła głęboki wdech i długi wydech.
- No przecież nie mogę jej tak zostawić - mruknęła pod nosem i w oka mgnieniu na jej twarzy pojawił się przeogromny uśmiech. W radosnych podskokach szybciutko skróciła dystans, stanęła nad blondynką, złapała ją za fraki i podniosła. Niebieskooka wyglądała jak chuchro, a jednak wbrew wszelkim pozorom posiadała całkiem sporo siły. To jednak było mało ważne, bowiem chodziło obecnie o to, by pocieszyć jakoś swoją nową koleżankę.
- Nie martw się! Pierogi co prawda się skończyły, ale jeszcze coś znajdę. Wiesz, że galuńskie rybki też są niczego sobie? Lubisz rybki prawda? No pewnie, że tak! Każdy lubi ryb... - zawiesiła się na moment i zaczęła przeszukiwać swój plecaczek. Wtem mina jej zrzedła. - Szlaaaaaag, chyba za wcześnie się pochwaliłam... - z tak zwaną miną smutnego szczeniaczka, zerknęła przepraszająco na Ivrinę i wyciągnęła zapakowaną w przemoczonym materiale kanapkę. Tylko tyle już jej zostało, bowiem resztę zjadła po drodze. Po prostu.
- Podczas powrotu z wyspy, wypadła mi do wody... Ale gdyby spróbować podgrzać jakoś, to może jeszcze byłoby spoko! - na dłoni jej po raz kolejny pojawiła się niewielka kula ognia, którą to następnie chciała osuszyć zniszczoną kanapeczkę. W międzyczasie na coś jeszcze wpadła. Na coś bardzo, ale to BARDZO ważnego.
- Ja cię pierdziu! Z tego wszystkiego nawet nie zdążyłyśmy się przedstawić! Zaji Asakura, najwspanialszy mag, jaki kiedykolwiek mógł pojawić się we Fiore - i ukłoniła się teatralnie z chytrym uśmieszkiem, wyczuwając zapowiedź początku wspaniałej przyjaźni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   07.12.15 17:44

Bitter ocknęła się z zamyślenia natychmiast, gdy tylko poczuła zapach jedzenia, i to nie byle jakiego. Genialny pomysł upieczenia sobie czegoś na bardzo dziwnym ruszcie niestety nie należał do niej i to właśnie ukłuło ją mocno, w sam środeczek tłukącego się jak oszalałe serduszka. A tłukło się, bo jedzenie tak właśnie na Bitter działa. Szczególnie, jeśli nic nie jadła już od czterech godzin.
Ocknęła się jednak za późno. W momencie gdy odwróciła się, żeby skierować swoje kroki w stronę grilla ostatni z pierogów ginął już w otchłaniach przewodu pokarmowego jednej z dziewczyn, umieszczony tam w trybie natychmiastowym. Ruda westchnęła głośno, i to na tyle, że parę osób odwróciło się by sprawdzić, czy nie było to jej ostatnie tchnienie. Jedzenia nie było, a zapach pozostał, podobnie jak burczenie w brzuchu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 48
Dołączył/a : 27/10/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   07.12.15 20:11

Usłyszałam westchnięcie rudowłosej i odwróciłam się w jej stronę. To mogło wyglądać nieco cudacznie, jak niewidoma "patrzyła" wprost na kobietę. Po chwili jednak niepewna własnego "ja" podeszłam do niej i położyłam jej rękę na ramieniu.
- Wszystko w porządku? - Zapytałam spokojnie. Gdybym miała odsłonięte oczy, zapewne "wpatrywałby" się teraz prosto w oczy rudej. Wyglądałam na lekko zatroskaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1245-rahela-orzhov


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 1:03

Cały plac apelowy zapełniony był ludźmi. Mnóstwo osób się tutaj zjawiło by wysłuchać co tak ważnego mają do przekazania przedstawiciele Rady. Chociaż tak naprawdę każdy się domyślał o co może chodzić. O Daimatou Enbu.
I wreszcie na podium na końcu placu pojawiła się charakterystyczna niebieska żaba w uniformie pracownika Rady.
- Witam wszystkich serdecznie. Zebraliście się tu dzisiaj aby dowiedzieć się czegoś ważnego. Otóż z polecenia członków Rady Magicznej wznowione zostaną Igrzyska Magiczne. Ich celem ma być propagowanie solidarności i współpracy między magami z różnych gildii i niezrzeszonych. Dlatego też część z was wybrana zostanie do towarzyszenia i współpracy z członkami legalnych gildii. Niestety 2 gildie odmówiły przyjęcia pomocy magów neutralnych, a jedna nie wystawi swej reprezentacji, a jedyna chętna przyłączy się do Lamia Scale na ten czas. Dlatego też jedynie piątka z was powinna wziąć udział. Ponieważ jednak byłby to zawód dla większości powstanie też specjalna grupa w skład, której wejdą jedynie magowie neutralni. To daje możliwość dla kolejnych sześciu osób. Tak wiem, że będzie to wielce niesprawiedliwe dla tych kilkudziesięciu osób dla których zabraknie miejsca ale nic na to nie można poradzić. W zasadzie już wszystko mamy dokładnie rozplanowane i rozlosowane gdyż każdy z was został zeskanowany przy wejściu na plac. Przed wylosowanymi osobami powinny pojawić się za chwilę świetliste ekrany. Proszę postępować według informacji w nich zawartych. - po tych słowach żaba sobie zwyczajnie poszedł, a przed kilkoma osobami pojawiły się ekrany o których mówił.

Zaji:
 

Shina:
 

Tenshi:
 

Rahela:
 

Eronkje:
 

Ivrina:
 

Bitter B.:
 


Możecie zrobić z/t i przenieść się do lokacji wyznaczonych waszym postaciom (w spoilerach).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 3:08

Zdążyła się skulić w wybranym kąciku, zapaść w odrętwienie i apatycznie patrząc się przed siebie praktycznie całkowicie stłumić wspomnienia o pierogach i życzliwej dziewczynie, kiedy użyto wobec niej brutalnej siły. Brawo! Czyżby Zaji zaczęła pojmować jak powinno się postępować z Ivriną? A nie, tej jednak dalej w głowie było tylko jedzenie. Grabarka patrzyła się na szperającą w plecaku brunetkę szeroko otwartymi oczkami, co chwilę mrugając i widocznie zbierając się usilnie do odpowiedzi. Przeszkadzała jej w tym nie tylko nieśmiałość, ale też słowotok oponentki, którego nijak nie dało się przerwać. Kiedy w jej kierunku została wyciągnięta wprawdzie rozmoczona, ale wciąż smacznie wyglądająca kanapka, blondynka zaczęła gwałtownie trząść głową w geście odmownym i próbując się wycofać wtuliła się plecami w ścianę. Krzykaczka od pierogów była jeszcze bardziej życzliwie nachalna niż Mao, chociaż ten też nie potrafił spasować na jednym kwiatuszku. Bleh...
- Nie! Naprawdę dziękuję! Możesz z niej zrobić tosta dla samej siebie... - odpowiedziała, gdy opis tworzenie kulki ognia na moment przerwał niekończący się strumień czerwonych znaków mowy postaci. Może chciała jeszcze coś od siebie dodać, ale w rozmowie miała raczej słaby refleks, a karmicielka zręcznie wykorzystała zawahanie, żeby tym razem się przedstawić.
- I-Ivrina Nachzehrer, po prostu grabarz. - odparła jąkając się i mimowolnie odpowiadając dygnięciem na teatralny ukłon. Cała sytuacja wyglądała jak słodziachny początek miłej relacji zwanej przyjaźnią. Aż zrobiło jej się słabo na myśl o możliwym dalszym rozwoju wydarzeń, przytulaskach, ploteczkach, wspólnych zakupach i tym wszystkim co robią przyjaciółki... na szczęście z odsieczą przybyły świetliste ekrany, które pojawiły się przed obydwoma dziewczynami, skutecznie odgradzając je od siebie.
Przeczytała powoli i uważnie całą, niedługą treść komunikatu. Wciąż miała problemy z literkami, więc zapewne zajęło jej to więcej czasu niż całej reszcie zebranych. No może poza kobietą z zawiązanymi oczami, chyba że jej ekran miał jednak funkcję alfabetu Braille'a. Po zakończonej, żmudnej czynności uniosła niepewnie wzrok na Zaji.
- Mam niezwłocznie udać się we wskazane miejsce... Twoje próby rozweselenia mnie były od początku skazane na porażkę, mimo to... dziękuję. - powiedziała cicho, a ostatnie słowo było praktycznie niesłyszalne. Wykorzystała przy tym oficjalne przydzielenie do grupy jako wymówkę i po prostu uciekła z Placu. Miała mieszane uczucia, ale nie bardzo chciała spotkać się z Zaji po raz kolejny, nie w najbliższym czasie. Trafiła do drużyny magów neutralnych, a nie "najwspanialszych", więc istniał cień szansy, że nie zostanie zmuszona do nazbyt przyjemnej kooperacji z kimś tak pozytywnym.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 73
Dołączył/a : 23/11/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 14:34

Shina z rozbawieniem obserwowała całą tą scenkę między zrozpaczoną dziewczną, a usiłującą ją pocieszyć koleżanką, która ostatecznie skończyła z pierogiem wepchniętym w usta. Wygląda na to, że ich cele i sposoby bycia bardzo się ze sobą gryzły. Białowłosa rozejrzała się po pozostałych ludziach, którzy znajdowali się bezpośrednio w jej otoczeniu. Jej żółtoszare ślepia z iskierkami w oczach i rosnącą ekscytacją lustrowały ich twarze. Wtedy też odezwał się pracownik rady, rozpoczynając swój długi monolog. Dziewczyna uśmiechnęła się zadowolona - chociaż nadal była za słaba na spełnienie swoich marzeń to taki turniej był idealnym miejscem na naukę oraz zyskanie cennego doświadczenia, które w przyszłości może się przydać. Gdy pojawił się przed jej twarzą ekranik to na nim skupiła uwagę. Szybko przeczytała informacje, wzdychając subtelnie mimo woli. Nie spodziewała się, że przydzielą ją do jakieś gildii - miała nadzieję na neutralnych, ewentualnie gildię do której należał jej przyjaciel. Z racji bycia wieczną optymistką pokręciła głową, odganiając od siebie te myśli i odwróciła się napięcie, kierując się we wskazane miejsce.

z/t

*post mi się skasował, dlatego ten taki słaby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1297-shina


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 115
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 20

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 17:19

Tenshi ujrzał ekran przed sobą. Że też został wybrany losowo... to musi być przekręt. No ale co poradzić? Chłopak postepował zgodnie ze wskazówkami, a gdy magiczny wyświetlacz zniknął wstał i przemienił krzesełko ponownie w wielki miecz. Ułożył go na ramieniu i skierował się w swoją stronę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t936-tenshi-mroczny-szermiez
Gość





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 18:24

Ero usłyszał instrukcje od żaby z Rady Magicznej i postanowił się do nich dostosować. Gdy zakończyła przed twarzami magów zaczęły pojawiać się magiczne ekrany. Jeden po drugim, aż nagle wyrósł taki jeden i przed nim. Na ekranie były instrukcje gdzie ma się stawić i z która gildią weźmie udział w tych igrzyskach. Po przyswojeniu wszystkiego obrócił się na pięcie by móc się spakować. Jakoś nie trafiło do niego to specjalnie i nie wywarło to na nim większego wrażenia.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Rada Magii


Tytuł : Portret Rady Magicznej
Liczba postów : 142
Dołączył/a : 19/11/2014
Wiek : 22

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   08.12.15 23:34

Bitter przyjrzała się szybko dziewczynie z zasłoniętymi oczami. Nie było szansy, żeby coś widziała przez ten materiał, więc Ruda zastanawiała się, czy grała z kimś w ciuciubabkę i dlatego klepnęła ją po ramieniu, czy ten materiał jest jej naturalnym elementem ubioru. Dopiero gdy zapytała, czy wszystko jest w porządku stało się jasne, że to nie ciuciubabka. Nie żeby Bitter to przeszkadzało.
-Po prostu jestem głodna, a tutaj tak ładnie pachnie... to nic poważnego. - uśmiechnęła się miło. Niestety, początek przyjemnej pogawędki został jej jedyną częścią ze względu na poruszenie na placu i ekran, który się przed Bitter pojawił. Postanowiła wysłuchać polecenia i natychmiast udać się we wskazane miejsce. Pożegnała się uśmiechem z niewidomą dziewczyną nie mając pojęcia czy ten uśmiech zostanie w ogóle zanotowany i zniknęła z placu.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t263-bitter-b


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 48
Dołączył/a : 27/10/2015

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   09.12.15 17:36

Zauważyłam uśmiech i czułam się nieco lepiej, gdy dziewczyna zapewniła mnie, że wszystko w porządku. Przede mną po chwili także pojawił się ekranik. Nie tracąc czasu pobiegłam w odpowiednią stronę.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1245-rahela-orzhov


avatar
Neutralni Magowie


Liczba postów : 93
Dołączył/a : 06/02/2015
Wiek : 22
Skąd : Puru?

PisanieTemat: Re: Plac apelowy   09.12.15 18:32

Dziewczyna ledwo się przedstawiła, a już na plac wyszła żaba na sterydach. Wytłumaczyła ona co nieco, a następnie pojawił się przed brunetką ekranik z grupą, do której została przydzielona na - jak się okazało - Wielkie Igrzyska Magiczne. Zaji uśmiechnęła się, widząc, że to magowie z Fairy Tail będą w jej drużynie, acz nieco posmutniała, kiedy zauważyła, że Ivriny z nią nie będzie.
- Szkoda - nim się zorientowała, blondynka zdążyła już się pożegnać i pognać w swoją stronę. Była Wróżka pomachała jej na pożegnanie. Teraz tylko pozostało udać się do szatni, gdzie powinna znaleźć resztę grupy. Ciekawe czy będzie ktoś, kogo znam?... Zapytała siebie w duchu, po czym w radosnych podskokach opuściła plac.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t501-asakura-zaji
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Plac apelowy   

Powrót do góry Go down
 
Plac apelowy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Plac zabaw
» Opustoszały plac zabaw
» Plac przed Akademikiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era :: Rada Magii-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie