IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Szczyt Hakobe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Szczyt Hakobe   07.11.14 7:47

Do tego poziomu nie można dojechać powozem... ba, mało tego, trzeba przejść kawał drogi, aby dostać się na szczyt. Jakby tego było mało, wraz ze wzrostem wysokości spada temperatura. Nie przestrasz się, jeśli ciężko było Ci zaczerpnąć oddechu - ilość tlenu i ciśnienie obniżają się. Jeśli jednak jesteś nastawiony na odnalezienie znajdującego się tutaj specjalnego, zwiększającego magiczną moc Zioła to dobrze trafiłeś. Wspomnę jeszcze o obecności śnieżnych Wiwern. Stworzenia te strzegą swojego terytorium, jak i jedzenia, którym jest właśnie zioło. Są one niemal identyczne jak ich krewne, Zielone Wiwerny, z wyjątkiem dominującego koloru białego. Mają czarne szpony, a ich plecy pokrywają czarne kolce. Zapamiętaj jednak, że są one bardzo silne, inteligentne, odporne na niektóre ataki i potrafią latać. Nie są więc takim łatwym przeciwnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   22.12.14 20:03

Powoli i spokojnie, z zaparciem godnym nawet rycerza, Izual poszukiwała miejsca, gdzie owa misja mogłaby się w ogóle zacząć. Na razie dostrzegała tylko śnieg i przelatujące czasami stwory, które uważała za niezbyt groźne, póki jej nie zaczepiły. Poza tym, czuła się nawet dobrze. Nie licząc zimna, które mogło trochę doskwierać jej odsłoniętemu ciału. Nie przewidziała, że będzie tutaj aż tak zimno. Tak by teraz chciała ogrzać się przy ognisku, że aż żałowała, iż nie zna żadnych ognistych zaklęć...
No ale nic, trzeba było przeć do przodu.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   23.12.14 17:17

Wędrując sobie tak po tym zaśnieżonym szczycie, Izual w końcu trafiła na miejsce w którym to zlecenie mogłoby się rozpocząć. Na samym szczycie góry Kruczka znalazła drewniany domek. Przez jedyne okno widać było że w środku jest jasno, ktoś pewnie siedzi przy ogniu czy przy zapalonej lakrymie oświetlającej. Biorąc pod uwagę fakt ile Izual musiała przejść, wejście do środka było jedynym rozsądnym wyjściem z tej sytuacji. Robiło się jej coraz zimniej, efekt chodzenia bez odpowiedniego przygotowania po górach, w których na dodatek sypie cały czas śnieg. Do Izual należała teraz decyzja, zapukać do środka czy dalej się przedzierać przez tę śnieżycę.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   23.12.14 18:11

Zauważając domek kobieta nie wahała się ani chwili dłużej: z zimna mogła znieść nawet obecność drugiego człowieka, zadającego w kółko wiele pytań. Chociaż teraz to ona miała zadawać pytania. To w jej interesie było dowiedzieć się jak najwięcej o ukradzionej pamiątce...
No nic. Podbiegła szybko do drzwi domku, po czym zapukała. Miała nadzieję, że osoba przebywająca w nim łaskawie ją wpuści i pozwoli się ogrzać...
Kto by podejrzewał, że jest aż tak podatna na zimno?! Na pewno nie ona.
Czekając zaczęła szczękać zębami...
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   24.12.14 13:56

Nie minęła chwila a drzwi się otworzyły. Stanęła w nich staruszka owinięta kocem, która gdy zauważyła Izual od razu odsunęła się na bok i zrobiła tym samym dziewczynie przejście. Skinęła też głową na znak, że zaprasza do środka. Zaczekała aż dziewczyna wejdzie, potem zamknęła za nią drzwi.
- Proszę, proszę. Zapraszam. Dawno nie gościłam tutaj nikogo.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   24.12.14 22:45

- Dziękuję. - Wyszeptała cicho zaraz po wejściu, nadal szczękając zębami. Rozcierała przy tym gołe fragmenty ramion.
Zaraz potem Izual oprzytomniała i popatrzyła na kobiecinę. Pokręciła glową i lekko klepnęła się w policzek.
"Cholero jedna, zadanie!"
- Przybyłam tutaj z powodu pewnego ogłoszenia. Czy to pani zaginęła pamiątka po mężu? - Zapytała rzeczowo, mając nadzieję na odpowiedź twierdzącą.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   26.12.14 0:45

Staruszka na podziękowanie dziewczyny tylko skinęła głową w geście dobrej woli. Wskazała jej ręką drewniany stołek znajdujący się na środku izby, tuż obok kominka w którym płonął ogień.
- Proszę, usiądź. Musi ci być zimno po takiej wspinaczce. Niestety, do tego miejsca wiedzie długa droga. - tutaj zrobiła krótką przerwę - Pamiątka... Nie tyle zaginęła, co została zabrana. - najwyraźniej nie miała zamiaru rozwijać swojej wypowiedzi

//Wybacz, wiem że krótko, bezwen mam
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   26.12.14 21:25

- Ale jakiekolwiek wskazówki? Ktoś podejrzany? Cokolwiek? - Zapytała kobieta, siadając we wskazanym miejscu. Tak, to prawda, było jej koszmarnie zimno... Teraz przy kominku miała zamiar się choć trochę ogrzać, by potem znów ruszyć w drogę, wypełniać swoją powinność. O ile w ogóle to wytrzyma...

//I nie ma problemu :) Niektóre wypowiedzi nie potrzebują być długimi, by być zrozumianymi :)
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   27.12.14 23:47

Babunia usiadła na drugim stołku, też obok ognia. Przez chwilę po tym jak Izual skończyła mówić, milczała. Najwyraźniej szukała czegoś w pamięci. Po chwili odezwała się, najwidoczniej po przypomnieniu sobie tego co sobie przypomnieć miała:
- Było ich kilku. Jakaś banda złodziei. Byli uzbrojeni, a nawet bez tego byliby w stanie mnie okraść. W końcu wiesz, już nie te lata co kiedyś. Zabrali mi pamiątkę po mężu. Może i dużo nie jest warta, ale to jedyne co po nim zostało. - tutaj babunia zrobiła przerwę, a przy okazji otarła lecącą po jej policzku łzę - Ukrywają się gdzieś tutaj w pobliżu. Nie jest ich dużo, nie są też specjalnie niebezpieczni.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   28.12.14 18:14

- Niech się pani droga nie martwi. - Najwyraźniej Izual złapała litość do straty kobiety i do tego, jak bardzo była przywiązana do przedmiotu. Ale też co ona, młoda kobieta, mogła wiedzieć o miłości na całe życie i o jej stracie? Nic...
Wstała nagle. W pewnym sensie mogła zrozumieć kobietę. Charm, który nosiła przy sobie... Otrzymała go od pewnego człowieka...
Tak, tyle wspomnień nagle przewinęło się przez jej głowę. Mimo to uporała się z nimi w kilka sekund. Potem będzie na to czas, nie teraz.
- JA i moja flota anielska na pewno powyłapujemy ich. Czy ma pani jakiekolwiek zastrzeżenia co do nich? Czy mogę zrobić ze złodziejami to, co uznam za stosowne? - Zapytała po chwili, przywołując piękną, złotowłosą i błękitnooką kobietę o skrzydłach tak białych, że zdawały się same z siebie bić światłem. Anielica ubrana była w biel i złoto, piękna istota z uśmiechem spojrzała na babuleńkę.
Z kolei Izual cierpliwie czekała na odpowiedź.
_________________
3300-800+500=3000
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   29.12.14 23:42

Babunia tylko spojrzała na to co Izual przywołała, a potem zwróciła swój wzrok w kierunku samej dziewczyny. Machnęła tylko ręką, po czym kaszlnęła. Znowu, chwila minęła zanim Kruczka uzyskała swoją odpowiedź. Ale jednak uzyskała:
- A co mnie tam oni obchodzą? Zależy mi tylko na tej pamiątce po moim mężu. Z bandytami zrób co uważasz. Nie zależy mi na tym żeby zostali ukarani. Po prostu odzyskaj to. Proszę. Jesteś moją ostatnią nadzieją. - tutaj zaczęła intensywnie kaszleć, jednak po chwili kaszel ustał a staruszka mówiła dalej - Ukrywają się w jaskini na południowym zboczu góry. Tam ich znajdziesz. Moją pamiątkę rozpoznasz bez problemu. Przynieś ją do mnie, a cię wynagrodzę.


//Jak nie masz nic do roboty tutaj to możesz robić z/t do Jaskini
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   30.12.14 14:56

- Zrobimy, co w naszej mocy. - Izual wyszeptała cichutko, po czym obróciła się na pięcie. Zaraz potem po prostu wyszła z mieszkania, nie oglądając się na staruszkę. Przerażało ją to, że musiała teraz wyjść na dwór, w to zimno, ale...
Cóż. Trzeba to trzeba.

z/t

__________________________
//Edit po odesłaniu przez MG z powrotem


Nieco zziębnięta, zdenerwowana na pogodę zaczęłam szukać chatki staruszki. Miałam wszystko, co tylko mogłam znaleźć... Czułam, że staruszka znajdzie tutaj pamiątkę po mężu. Co chwilę sprawdzałam, czy może sznurki się nie poluzowały i wszystko jest na swoim miejscu.... I potwornie marzłam!
Teraz już tylko czekałam... Aż to wszystko się skończy. Może kobieta będzie też na tyle uprzejma, że opatrzy też moje rany? Powoli też irytowała mnie skrzepła krew na ubraniach...
Jak ja to w ogóle dopiorę?!
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   08.03.15 0:06

Znalezienie chatki staruszki i tym razem nie należało do trudnych zadań. W oknie paliło się światło, oznajmiające że ktoś jest w środku. W tym samym czasie, na całej górze padał śnieg. Powoli zaczynało to podchodzić pod śnieżyce. A Izual leciutko ubrana, cała zakrwawiona, zabrudzona szła sobie przez ten śnieg. Chyba lepiej było jak najszybciej opuścić to miejsce.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   08.03.15 1:17

Śnieżyca... Pięknie. Jak tylko odnalazłam chatkę staruszki, natychmiastowo tam zapukałam. Teraz już nie obchodziło mnie, co, gdzie, kiedy i po co. Byłam zmarznięta. Jednak mimo wszystko instynkt przetrwania wygrał nad instynktem ucieczki od ludzi. Ah, ile to człowiek nawymyśla...
W każdym razie, jak tylko zapukałam, weszłam do domku, nawet nie czekając na odpowiedź ze strony kobieciny, jeżeli w ogóle drzwi nie były jakkolwiek zamknięte. Jeżeli tak, to czekałam, aż pani mi otworzy...
Jeżeli jednak były otwarte, stanęłam, całkiem zmarznięta i pokaleczona, przed staruszką.
- Mam kilka przedmiotów, które mogły należeć do pani męża.... Zapomniałam zapytać, co to miało być... Więc przyniosłam więcej, niż jeden przedmiot. Mam nadzieję, że któryś z nich będzie tym właściwym. - Westchnęłam cicho. Zaraz potem na stół lub inny płaski blat czy nawet, w ostateczności, podłogę zaczęłam układać przedmioty, które podarował mi "herszt".
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   09.03.15 17:53

Zanim babcia się pozbierała ze stołka na którym siedziała i podeszła do stolika na którym Izual wyłożyła wszystkie rzeczy, minęła chwila. Kiedy już podeszła, rozejrzała się uważnie po wszystkich drobiazgach przyniesionych przez Kruczkę, po czym wybrała spośród nich kopertę i schowała do kieszeni. Z jej oczu płynęły łzy:
- Dziękuję ci bardzo, dziewczyno. Nie wiem jak bym miała bez tego wytrzymać. Dziękuje. - szczere łzy radości. Następnie zaś babunia pogrzebała jeszcze przez chwilę w swojej kieszeni, po czym wyjęła z niej sakiewkę z brzęczącą zawartością, po czym podała ją Izual. Już bez żadnych słów. To chyba koniec tej misji...

Cytat :
Nagroda za misję: 5.000 klejnotów

Nagroda za fabułę: 250MM + 300MM + 300MM
Możesz robić z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   09.03.15 18:33

Skłoniłam się tylko babuni i spokojnie wzięłam zapłatę... A więc jednak chodziło o list. Zapewne ostatnia wola zmarłego albo coś w tym rodzaju. Westchnęłam ciężko, bo wspomnienia znowu dawały o sobie znać. Zaraz potem obróciłam się na pięcie i wyszłam w stronę drzwi...
Zimno. Piekielnie zimno i niezbyt przyjemnie. I irytująco...
Cóż, z tej góry kiedyś i tak będzie trzeba zejść. Po drodze też próbowałam przyzwać anioła z żywiołem wody, co by mógł mnie uleczyć...

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   03.10.15 21:27

Całkiem szybko udało się Ivrinie dotrzeć z Magnolii aż do podnóża szczytu Hakobe. Cały masyw robił piorunujące wrażenie. Z każdym krokiem dziewczyna oddalała się od ludzkich siedlisk, a zapuszczała w tereny, na których królują śnieżne Wiwerny. Podobało jej się tutaj. Cisza, spokój, brak jakichkolwiek kolorowych roślinek i przede wszystkim brak ludzi. "Gdyby tylko ziemia nie była tak zmrożona i nadawała się do kopania to mogłabym tu zamieszkać." pomyślała, oczywiście od razu reflektując się, że w takim miejscu grabarz i tak nie miałby zbyt wielu klientów. "Ta babunia-zleceniodawca, chyba też nie jest zbytnio społecznym człowiekiem skoro zdecydowała się na mieszkanie w tak odludnej lokacji"
Wspinaczka nie była jakoś szczególnie wymagająca, pomimo wysokości góry podejścia nie należały do ekstremalnie stromych, a ścieżkę, nawet przykrytą grubą warstwą śniegu, dało się dojrzeć. Dzięki ciepłym, wełnianym pończochom, sukience ze sztywnego materiału, długim rękawiczkom i porządnym butom, dziewczynie nie dokuczał nawet mróz, szczypiąc jedynie w odsłonięte uszy i nos. Jedynym realnym zagrożeniem był nieubłaganie zbliżający się zmierzch. Po ciemku temperatura może zacząć dawać się we znaki, a zgubienie ścieżki i nieopatrzne wlezienie w legowisko którejś z Wiwern stanie się nadzwyczaj prawdopodobne.
- No gdzie ta baba mieszka. - Ivri zaczęła się już niecierpliwić i coraz intensywniej wypatrywać domku, chatki, czy jakiegoś innego budynku, w którym mogłaby rezydować staruszka. Nie miała zamiaru pałętać się po tej górze po nocy, a na pewno nie bez jakiegoś źródła światła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   04.10.15 2:07

Nawet z tej wysokości dało się zauważyć zachodzące za nieboskłon słońce, gdzieś za lasami i rzeką, a na wschodzie wspinający się ku górze księżyc na tle kolejnych lasów. Wszędzie lasy. Ale ładny widok był, to trzeba przyznać. Chłodno, choć było ładnie. Nawet morze dało się stąd ujrzeć w oddali. A także chatkę na jakimś równiejszym odcinku skały. Tak, usypaną śniegiem chatę, której drewno ewidentnie było główną częścią struktury. W jakiejś szybce paliło się światło ze świeczki. Aż dziw brał, kiedy zastanawiało się nad tym, jak ktoś może w takim domku wytrzymać. Co to za magiczne sposoby na utrzymywanie ciepła w tak drobnym budynku? Chyba odpowiedzią była drewniana struktura po prawej stronie, wbudowana w azyl na pustkowiu - komin. Wydobywał się z niego dym, a w oknie widać było jego blask. Tak, zdecydowanie nawet o tej porze człowiek tam mieszkający był aktywny. Nie, przepraszam, nie człowiek. Babcia. Aha. Czyli babcia to nie człowiek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   04.10.15 13:02

- Ktoś chyba oszalał!
Krzyknął Mao pokonując kolejne metry w drodze do miejsca, w którym miał się spotkać ze zleceniodawcą.
- I niby tutaj mieszka jakaś staruszka? Przecież to nie możliwe, żeby była w stanie mieszkać w tych górach! Ona chyba nie jest normalna! Głupi książę, zachciało Ci się! Trzeba było siedzieć u Alexis w gabinecie i truć jej dupsko! Brrr...! Głupota!
I tak właśnie narzekając minęła Mao spora część drogi. Głównie wypominał sobie po raz kolejny jaki to jest głupi, po co bierze takie zadania i w ogóle. Bez sens! Następnym razem wezmę misję na Majorce normalnie! Zaraz... to nie taki głupi pomysł! Chyba najwyższa pora na tygodniowy urlop we specjalnym kurorcie! Leniuchowanie na plaży, kąpiele w morzu, podglądanie kobiet ubranych w stroje kąpielowe za pomocą okularów przeciwsłonecznych i monokla ( ͡° ͜ʖ ͡°). Aż na serduszko robi się cieplej... I nie tylko na serduszku!
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   04.10.15 17:01

Po pokonaniu równym tempem kolejnego, ostrzejszego fragmentu ścieżki Ivrina przystanęła i odetchnęła głęboko, nabierając do płuc rozrzedzonego, górskiego powietrza. Spojrzała za siebie, na pogrążającą się w ciemności, zalesioną dolinę oraz na majaczące na horyzoncie morze. Wszystko to stało w bezruchu, jakby martwe. Tu było zdecydowanie przyjemniej niż w jakimś przepełnionym turystami, nadmorskim kurorcie.
Już miała się obrócić i ruszyć w dalszą drogę, gdy zauważyła wspinającego się jej śladem mężczyznę. "Czyżby oprócz babci mieszkał tu jeszcze jakiś inny człowiek? A może to jeden z bandytów?" Tak, czy siak nie miała zamiaru na niego czekać. Jeszcze jeśli byłby on, którymś ze złodziei to pół biedy, mogłaby go po prostu zabić i iść dalej. Nie uśmiechała jej się jednak wizja wspinaczki w towarzystwie innego człowieka, który z pewnością będzie próbował nawiązać rozmowę, albo chociażby być miłym. Kontakt z przedstawicielami społeczeństwa chciała ograniczyć do niezbędnego minimum, a jedna babcia na wieczór jej w zupełności wystarczy.
Na spotkanie ze staruszką nie musiała też długo czekać. Wystarczyło, że dotarła do grani, a po jej drugiej stronie, na niewielkiej przełęczy zobaczyła malutki, schludny, drewniany domek, w którego wnętrzu paliło się światło, a w oknach co chwila dostrzec można było cień krzątającego się człowieka. Ivrina ruszyła w kierunku budyneczku, profilaktycznie przyspieszając kroku, aby podążający za nią facet nie miał szans jej dogonić. Ześlizgując się po pokrytych lodem i śniegiem kamieniach dotarła do drzwi. Zawahała się odrobinę, nie będąc pewną, czy koniecznie chce pogadać z osobą w środku, ale ostatecznie zapukała. Teraz wystarczyło tylko poczekać, aż ktoś otworzy, no i jeszcze opanować zżerającą tremę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   04.10.15 22:12

Mała drewniana chatka pośród bieli śniegu pokrywającego górę Hakobe wydawała się być zamieszkana przez żwawą osobę. Babcia zamieszkująca ten budyneczek skądś musiała brać materiał na opał, no chyba że chłód (osiągający nocą nawet -20 stopni Celsjusza) jej nie przeszkadza...
Gdy Ivrina zapukała do drzwi, podążający za nią Mao zdążył dotrzeć na 10 metrów od niej. Z środka domku dało się słyszeć skrzypienie drewnianej podłogi i szuranie kapci. Po krótkiej chwili drzwi uchyliły się niby zapraszając do wejścia wewnątrz. Nie widać było jednak nikogo- gospodyni, babci, a nawet ducha... Jeżeli Ivrina lub Mao przyjżeli się lub chociaż rzucili okiem do wnętrza zauważyli, że domek składa się z jednego pomieszczenia. W środku jest cały zbudowany z jasnego drewna sosnowego w stylu minimalistycznym. Pojedyncze łóżko zasłane puchową pierzyną, mały stoliczek z stołkiem, niewielka kuchenka gazowa z czajnikiem i... bardzo dużo kwiatów.
-Długo tam będziecie stać? Wchodźcie do środeczka, kochanieńki...- powiedziała staruszka wychylając się zza drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   04.10.15 22:41

To już tutaj? Nie sądziłem, że trafię tutaj tak szybko. Ale to dobrze. Z drugiej strony ciekawe co to za dziewucha. Może to czarny kapturek, który donosi babci jedzenie a bandyci chcieli je zjeść? Chyba się nie zanosi, coby miała za mną zaczekać. Zresztą, to dobrze, no bo po co? Gdy już jednak dotarli do domu, w końcu, oboje, Mao przyjrzał się wnętrzu chatki gdy już była taka możliwość. Nic szczególnego. To raczej oczywiste, że w takich miejscach ogranicza się dom do jednego, większego pomieszczenia, w którym gromadzi się większość rzeczy. Ciekawe tylko gdzie babcia się myje... Pewnie w śniegu! Ale nie, nie chce jednak tego wiedzieć... Zaraz... Mao spojrzał na kwiaty, które były... Wszędzie! Skąd ta babuchna bierze kwiaty? Aaaa, rozumiem! Tak, dla księcia wszystko było już jasne! Panienka, która szła przed nim była kwiaciarką i dostarczyła babci kwiatuszki!
- Panienko!
Powiedział w kierunku czarnego kapturka.
- Nie trzeba było uciekać, pomógłbym zanieść te kwiatki do babuni!
Zasugerował i uśmiechnął się szeroko. Nie zdawał sobie sprawy jednak, jak bardzo się myli... Oby nie dostał później za to łopatą przez łeb...
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   05.10.15 1:41

Dźwięk kroków i skrzypienie śniegu pod stopami zbliżającego się nieznajomego narastał, a babcia wciąż zwlekała z otwarciem drzwi. "Co jej tak długo schodzi?" myślała coraz bardziej zdenerwowana Ivrina. A może nie miała się czym przejmować? Może to jest tylko współlokator, lub opiekun starowinki? Niby wejdą razem do tego domku, ale ona wyjdzie jak tylko dostanie wytyczne misji i znowu będzie mogła rozkoszować się błogą samotnością wśród ośnieżonych gór.
Drewniane drzwi uchyliły się dokładnie w momencie, w którym chłopak dotarł do ganku. Razem z wydobywającym się z wnętrza domku ciepłym powietrzem w nozdrza Ivriny uderzył intensywny zapach kwiatów, którymi wypełniona była cała izba. "No suuper... Nie po to wybrałam misję na odludnych, pozbawionych roślinności stokach góry Hakobe, żeby teraz podziwiać obrzydliwie kolorowe kwiatki." pomyślała dziewczyna przewracając oczami. Na dłuższą metę mogła jeszcze znieść wygląd i zapach chryzantem, ale inne kwiaty doprowadzały ją do mdłości. "Przynajmniej mam kolejny powód, żeby jak najprędzej opuścić to miejsce."
Prawdopodobnie nie tylko na nią woń kwiatów działała negatywnie. Stojący z tyłu chłopak odezwał się, ale jego wypowiedź była co najmniej irracjonalna, a co gorsze, skierowana do blondynki. Ivrina speszyła się lekko, a na wzmiankę o noszeniu kwiatów odwróciła się w jego kierunku i obdarzyła wzrokiem pełnym pogardy i z lekką nutką zdziwienia. Jakby mówiła "Chyba kpisz!?"
Na zaproszenie babuni zareagowała od razu. Przekroczyła próg i nawet nie wytrzepując, ani nie wycierając butów weszła w głąb pokoju oddalając się od obydwu ludzi i zapewniając sobie całkiem dużą przestrzeń osobistą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   05.10.15 6:52

Książę i grabarka ostatecznie weszli do środka. Babunia szybko zamknęła drzwi i zdjęła czajnik z kuchenki. Ściągnęła z jakiejś półki trzy kubeczki i rozlała do nich wodę. W pomieszczeniu poza zapachem wielu gatunków kwiatów, dało się teraz też czuć aromat zielonej herbaty.
-Co sprowadza takie miłe osóbki w tak niegościnne strony świata?- spytała zerkając na wędrowców. Wyglądała na bardzo starą, ale bardzo entuzjastyczną kobietę. Pomimo wielu zmarszczek i odkręconych do wnętrza buzi warg, dało się od niej czuć silną energię. Oczywiście nie magiczną, bez przesady, to tylko babunia.
Kobieta postawiła kubki na drewnianej tacy i skierowała się w stronę gości. Gdy dotarła do nich podała im napar. Ostatni jednak wylała do kilku doniczek z nasturcjami i jaśminem.
-Kwiaty lubią herbatę. Herbata jest naparem energii, powstałym z niezwykle wytrzymałych roślin- dodała rozpoczynając pielęgnację- To co was tu sprowadza?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   05.10.15 15:07

Mina dziewczyny mówiła wszystko. Chyba czarny kapturek nie lubi jak się tak do niej zwraca. Do i chyba nie jest kurierem, który przynosi babci kwiatki. Skoro babcia nie wie po co tu jesteśmy no to cóż... Albo tylko ludzi ją odwiedza, że ze względu na wiek nie wie kto co chce, albo po prostu nie spodziewała się nas. W każdym razie cóż... Lepiej już nie podpadać kapturkowi, coby nie było niepotrzebnych sprzeczek. Kto wie, może jest tutaj w tej samej sprawie co ja? Po chwili rozmyślań, Mao nie zamierzał jednak długo czekać aby odpowiedzieć na pytanie. O ile Ivri go nie wyprzedziła, ten odpowiedział pierwszy.
- Nie wiem w jakiej sprawie jest ona...,
tutaj głową wskazał kapturka
-... ale ja jestem tutaj aby odzyskać pamiątkę. Chciałbym szybko się tym zająć bo mam coś do załatwienia. Mogłaby pani udzielić mi jak najszybciej niezbędnych informacji, coby nie przedłużać? W końcu obojgu z nas będzie to na rękę. Pani szybko odzyska pamiątkę a ja szybko zakończę zadanie i udam się we własną stronę.
Zaproponował, mając nadzieję na szybką, łatwą i przyjemną misję, podczas której wykorzysta wiedzę zdobytą z książki.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   

Powrót do góry Go down
 
Szczyt Hakobe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Szczyt Wieży
» Szczyt Góry Hakobe
» Szczyt opuszczonej wieży
» Szczyt Wieży
» Podnóże gór Hakobe (południowy stok)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie