IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Szczyt Hakobe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Szczyt Hakobe   07.11.14 7:47

First topic message reminder :

Do tego poziomu nie można dojechać powozem... ba, mało tego, trzeba przejść kawał drogi, aby dostać się na szczyt. Jakby tego było mało, wraz ze wzrostem wysokości spada temperatura. Nie przestrasz się, jeśli ciężko było Ci zaczerpnąć oddechu - ilość tlenu i ciśnienie obniżają się. Jeśli jednak jesteś nastawiony na odnalezienie znajdującego się tutaj specjalnego, zwiększającego magiczną moc Zioła to dobrze trafiłeś. Wspomnę jeszcze o obecności śnieżnych Wiwern. Stworzenia te strzegą swojego terytorium, jak i jedzenia, którym jest właśnie zioło. Są one niemal identyczne jak ich krewne, Zielone Wiwerny, z wyjątkiem dominującego koloru białego. Mają czarne szpony, a ich plecy pokrywają czarne kolce. Zapamiętaj jednak, że są one bardzo silne, inteligentne, odporne na niektóre ataki i potrafią latać. Nie są więc takim łatwym przeciwnikiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 9:45

Tak więc Kang właśnie dostał zawrotów głowy od mnogości działań podjętych przez jego potencjalnych wrogów. Małpiszon wydawać by się mogło, że poruszy siew stronę przeciwną do toru lotu włóczni, jednak nie zadziałało to do końca w ten sposób. Jednym ruchem ogona małpiszon podwyższył tor lotu obłoczka o dobre trzy metry w górę tak więc zarówno broń, jak i Mao nie byli w stanie go dosięgnąć. Nawet powiększona Musica by go teraz nie dosięgła (gdyż Mao w locie nie ma tak ładnej kontroli nad swym torem ruchu). Innym przypadkiem jednak był łańcuch Ivriś.
Grabarka szybko zareagowała na zmianę lotu i wycelowała łańcuchem wyżej. Podwyższenie toru lotu było jej całkowicie na rękę, gdyż miałą czystą linię strzału. Łańcuch dotarł idealnie do połowy ogona przeciwnika i oplótł się dookoła. "Mocny chwyt" spowodował, że na twarzy humanoida pojawił się uśmiech pełen bólu (ten po lewej). Obłoczek zaczął wirować i zmieniać nieregularnie pozycję. Widać ogon był sterem "pojazdu". Grabarce zajęło te dwie sekundki aktywowanie elektryczności. Łańcuch jednak zaświecił od złocistych wyładowań, a Kang zawył z bólu. Chmurka zaczęła latać jak szalona, a on złapał dłońmi u rąk (małpy mają je też u nóg w końcu) kij na którym siedział. To działanie zakończyło serię paraliżujących elektro-kopniaków.
Mao lecąc sobie wesoło użył Grozy, a efekt tego zaklęcia był idealny. Przeciwnik spojrzał na niego (Harvin z resztą też) z zaskakującym "trój-kropkiem" na głowie. Łatwo było odczytać ich myśli "baka . . . " Harvin stał przy tym i nie zareagował nawet jednym pociskiem. Kto nie chciałby obejrzeć na żywo pokazu akrobatycznego?
Małpolud jednak po chwili oberwał porządniej... Mao przyzwał włócznię i rzucił nią w niego - tym razem celnie. Oręż mocno uderzył w kark przeciwnika, trysnęła krew. Kang był zmuszony zrobić ruch. Z jego paszczy zaczął wyciekać zielony gaz. Zamknął oczy, wziął wdech i dmuchnął. Kwas zawarty w tej chmurze przeżarł łańcuch, a także powędrował w stronę Ivirny i Harvina. Łucznik aktywował sobie tarczę przypominającą platformy przy lakrymowej jaskini, jego tarcza jednak bardzo szybko rozpadła się, a mężczyzna oberwał kwasem. Jego twarz zaczęła się topić tak jak i ubrania. Wydał z siebie skowyt bólu. Z kolei dama w czerni... no właśnie- co zrobiła?

tak więc Ivina płaci całe MM, Mao nie płaci z Musicę
Harvin -> -1300 MM / ? MM; pożerany przez kwas
Kang -> -2000 MM / ? MM; ranny w kark
MG 2/4 Gracze 1/4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 11:28

Małpiszon chuchnął tym swoim nieświeżym oddechem w kierunku Ivri i łucznika To musiał być bardzo skondensowany smród skoro bez najmniejszego problemu przeżarł się przez magiczne schodki Harvina i rozpoczął przyspieszoną operację plastyczną jego twarzy. No nie powiem, członek jakiegoś superelitarnego oddziału Rady popisał się swoimi umiejętnościami magicznymi i strategicznymi. "Co za debil stoi z otwartą paszczą i gapi się, na wprawdzie widowiskowy, ale po prostu atak swojego sojusznika?" No nic, przynajmniej grabarka nie była idiotką i jakoś się przyczyniła do zranienia przeciwnika.
No ale wracając do chmury kwasu o zapachu próchnicy. Ivri stała odrobinę dalej niż topiący się teraz jak niewierna arabska żona łucznik i z łatwością mogła zauważyć, że jej zbroja także z łatwością się rozpuści. Doszła do wniosku, że poparzenia wyniesione z pożaru w burdelu w zupełności jej wystarczą i nie potrzebuje już żadnych dodatkowych znaków szczególnych, a więc zaczęła porządnie główkować. "Może gdybym zwiększyła wokół siebie ciśnienie tworząc trujący opar to gazowa chmura zatrzymałaby się na utworzonym na granicy mojej i małpiej magii froncie atmosferycznym ostatecznie spowalniając go, lub nawet redukując jego prędkość do zera..."
No dobra, tak nie myślała. Ivri nie miała przecież nawet przedszkolnego wykształcenia, nigdy nie uczyła się rysować szlaczków po liniach przerywanych, a co dopiero podstaw fizyki. Pomyślała zapewne, że ogień najlepiej zwalczać ogniem, a chmury gazu chmurami gazu. Złożyła pięści w inkantacyjnym geście, a potem odwróciła je wnętrzami rozwartych dłoni w kierunku ziemi i uderzyła w powietrze tym samym wytwarzając wokół siebie słabo widoczną mieszankę tlenków węgla, miejmy nadzieję, zdolną przeciwstawić się atakowi małpiszona.
Nawet jeśli zabójczy oddech się nie zatrzyma, a jedynie odrobinkę zwolni wystarczy to na opuszczenie strefy zasięgu ataku. Jeżeli kwaśny dym wokół Harvina rozpłynie się na tyle, aby dać dziewczynie możliwość podejścia bez narażania swojego własnego bezpieczeństwa (najważniejsza zasada udzielania pierwszej pomocy) to spróbuje jakoś ogarnąć nowego towarzysza. W końcu trup łucznika miał takie same rany, a więc gościowi niedaleko do śmierci. Na jego powrót do walki nie ma raczej co liczyć, w końcu grabarka nie posiada żadnych leczniczych zaklęć, ale przynajmniej nie będą mieli członka Rady na sumieniu. Ivri po prostu spróbuje, na ile to możliwe, ściągnąć truciznę ze skóry ciapciaka za pomocą garści śniegu. Oczywiście non stop obserwując przeciwnika, w końcu starcie jeszcze się nie zakończyło.
- Mao! Potrzebuję trochę czasu (1 post), żeby ponownie stworzyć łańcuchy. Na razie pobaw się z nim sam.
Krzyknie zajmując się rannym i przekazując inicjatywę księciu.

MM 3200 - 50 - 200 = 2950
3ci post zbroi
odpoczynek łańcuchów
1 post trwania chmury w zupełnie niepotrzebnym miejscu
1 post ładowania bzyt bzyt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 12:44

Zacząć można od tego, że się udało. Ale co się udało? O udało się dość sporo rzeczy! Zacznę zatem od współpracy Ivriny z księciuniem. Dziewczyna zrozumiała dość szybko co było w zamyśle jego towarzysza przez co atak niemalże całkowicie się udał. Mao nie zdołał przeciąć Kanga na pół Musicą, jednak mimo wszystko poszło dobrze. Kang porządnie oberwał. Mimo wszystko jest twardy małpiszon... Po oberwaniu Setsudanem bezpośrednio w kark powinien natychmiast paść... Powinien już być martwy, a mimo to nadal żyje. Mimo to ilość krwi jaką traci... On zaraz umrze, nie ma możliwości na jego przeżycie. Ten atak to ostatnie co robi... I małpiszon zdaje sobie z tego sprawę. Książę miał nadzieje, że jego przemyślenia nie są błędne i Kang lada moment wyłoży się i będzie martwy. Mimo wszystko zaatakował. Mao widząc to co stało się z Harvinem, stwierdził jedno. Jeżeli wszyscy "specjalni agenci" w radzie są tak bezużyteczni, to nie wróżę temu krajowi zbyt długiego istnienia. A następnie pokręcił głową z dezaprobatą. Następnie spojrzał na Ivrinę, która zaczęła coś kombinować. Mao nie znał możliwości jej magii, toteż zdecydował się na kolejny atak w kierunku małpy. Nie zamierzał czekać, aż Kang załatwi Harvina, a potem Ivrinę po czym zajmie się nim. W sumie to już załatwił Harvina ale ćśśś. Zatem księciunio po raz kolejny przywołał do siebie włócznię, wzmocnił ją a następnie rzucił w kierunku małpy. Zwierzak był przez chwilę zajęty, toteż teoretycznie Okamiyuu atakował jego plecy, za którymi wylądował. Efekt Cesarskiej Grozy mógł zniknąć, gdy oberwał. Trzeba zatem go odnowić, tylko że inaczej. A skoro na potrzebuje pomocy to... to trzeba jej ją dać!
- Eee, małpiszonie! Łap!
Krzyknął w momencie, w którym włócznie rzucona (w tym poście) minęła go lub trafiła. Przywołał ją ponownie, rzucił i czekał, aż małpa zareaguje. Zapewne ustawi się tak, aby włócznia go nie trafiła lub tak, aby mógł ją zblokować. Gdy tak Setsudan będzie leciał, książę wykona obrót i zamach jakby coś trzymał. Będzie to wyglądać komicznie, tak jakby tańczył, ale w momencie, w którym będzie kończył zamach, przywoła włócznie i ponownie ją rzuci, celując w małpę. Dodatkowo użyje Cesarskiej Grozy, aby sprawić wrażenie tym razem silnego i niebezpiecznego przeciwnika. Oddychanie w górach Hakobe jest trudne, a dodatkowo użycie zaklęcia Maosia sprawi, że będzie to niemalże niemożliwe przez co jeszcze bardziej nastraszy małpkę. Wspomnę jeszcze, że broń nagle znikająca przeciwnikowi sprzed nosa a następnie pojawiająca się tam nagle znów, doleje oliwy do ognia i da dość... miły efekt. O ile będzie taka potrzeba, w końcu pierwszy rzut jest wykonany prawdopodobnie w plecy a kto wie... może małpa zignoruje znów księciunia?

MM: 4150-150-250=3750
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 16:03

Rozpocznijmy od Ivriny, której zadanie prowizorycznie było łatwiejsze... w opisaniu. Tak więc, gdy Harvin skowycząc z bólu padł na ziemię, dziewczyna próbowała pomóc mu. Kwas nie chciał zejść nawet z pomocą śniegu. Przeciwnie. Działał coraz gorzej. Łucznik w pewnym momencie przestał krzyczeć, a jego ciało zaczęło świecić na błękitno. Po chwili, razem z resztą ciała, kwas wyparował. Po Harvinie nie zostało nic...
Pora na Mao. Książę ponownie zaatakował. Setsudan [chyba tak to się pisze] trafił małpę w głowę. Widać było, że przebił czaszkę. Krzyk Mao nie miał już znaczenia, a kolejny rzut dodatkowo zabezpieczył magów. Kang spadł z kija i chmurki. Jego ciało z rozłupaną czaszką wylądowało na ziemi plackiem. Tak się kończy, gdy małpa ucieka z zoo. Humanoid zaczął błyszczeć niebieskim światłem,a po chwili jego ciało też wyparowało.
Dodatkowo nagle z kieszeni księcia zaczęło świecić na niebiesko... Jeżeli zobaczy to, to kartki przeistoczą się w pojemnik, którego magowie poszukiwali. W tym samym czasie, płyta grobowa zacznie się przesuwać i otwierać. Zamiast trumny w środku będą schody. Prowadzą do pomieszczenia z portretem babci i dziadka. Takie mauzoleum. Przed nim jest kamienny stołek, a na nim leży worek klejnotów oraz list.

MG 3/4 gracze 2/4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 16:17

Udało się. Mao został ponownie zignorowany przez małpę podczas pierwszego rzutu, toteż bezproblemowo go załatwił. Takie trafienie nie pozwoliłoby nikomu na przeżycie. Gdy małpa zaczęła się świecić, książę przywołał zaklęciem Setsudana do rąk, a następnie czekał, aż wyparuje. Gdy to się stało było jasne, że to koniec. Pojawił się jednak pewien problem. Coś zaczęło się świecić w jego kieszeni. Cholera, kwas?! Jak się tu dostał?! Pomyślał zdenerwowany książę, jednak strach szybko minął. Kartki zamieniły się w pamiątkę co było dość dziwne... No ale cóż, wszystko tutaj było dziwne, począwszy od osoby, z którą Mao współpracował, przechodząc do "Bonda z Rady", który był tak silny jak Inoue Orihime i tak samo użyteczny jak ona, a kończąc na małpie, która po prostu tak bardzo zignorowała księcia, że umarła.
- A to co?
Powiedział cicho, spoglądając w kierunku dźwięku. Płyta się przesunęła i ukazały się schody. No to zapowiada się jeszcze jeden spacerek. Mao przywrócił włócznię do formy katany i schował ją do pochwy. Następnie wykonał delikatny ukłon i ręką wskazał schody.
- Panie przodem.
Powiedział i uśmiechnął się lekko w kierunku Ivriny. Jedną rękę trzymał na brzuchu tak, aby w razie czego obronić się przed ciosem z łopaty. Gdy zeszli na dół, rozejrzał się. Widząc list, powiedział.
- Pozwolisz?
Spytał. Nie czekał jednak długo i wziął list i zaczął go czytać na głos. Czemu wykonał tak niemiły gest? No cóż, może dlatego, że ostatnio Ivrinie nie poszło czytanie...
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 17:35

A jednak będą mieli na sumieniu członka Rady. "Trudno" pomyślała Ivri widząc jak ciało Harvina wyparowuje. Przynajmniej nie będzie musiała go grzebać. Drugi raz. Podwójny pogrzeb byłby straszną hańbą, znaczyłoby to podważenie umiejętności grabarskich dziewczyny, a na to nie mogła sobie pozwolić. Jeśli twoim ciałem zajmie się dobry rzemieślnik to nie ma szans, abyś stał się nieumarłym. Mumie, zombie i wampiry biorą się tylko i wyłącznie ze spartaczonej roboty.
Łucznik znikł, ale przynajmniej nikt nie mógł jej pozwać o brak udzielenia niezbędnej pomocy, więc wszystko było w porządku. Nawet bardziej niż w porządku, bo Mao udało się zdjąć małpę z kija. Do tego permanentnie. Jakaś dzisiaj moda na znikanie w niebieskim świetle, na początku cały zamok, potem bardzo słaby, ale szybko biegający gostek, a na koniec strażnik bramy z rodziny nadrzędnych. Świat opiera się jednak na równowadze, YingYang itp, więc w zamian za całą lokację, dwa trupy i plik kartek otrzymali upragnioną tubkę. Nie powiedziałabym, że toto się równoważy, ale zawsze coś, no nie?
To oczywiście nie był koniec magicznego przedstawienia. Nagrobna płyta zaczęła się przesuwać jak w jakimś przygodowym filmie pokroju Indiany Jonesa. Ivrina ma dosyć specyficzne zainteresowania więc podeszła zaciekawiona, ale zamiast trumny ujrzała schodki prowadzące do niewielkiego pomieszczenia udekorowanego minimalistycznie, bo jedynie parą obrazów i stołeczkiem. "Nudy." pomyślała, ale zeszła, pierwsza, nie reagując na słowa księcia i kompletnie go ignorując. Już zdążyła się nauczyć, że boli go to bardziej niż najsilniejsze uderzenie łopatą. Spostrzegła list i westchnęła, już miała go wziąć, do ręki, ale wtrącił się Mao.
- Jasne.
Odpowiedziała na jego pytanie, mając już dosyć nauki czytania. Po prostu pozwoliła jemu zająć się tą częścią misji, niech ma przynajmniej jakiś wkład w jej ukończenie. Oprócz załatwienia koczkodana oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 18:57

List głosił:
"Dziękuję wam serdecznie, za to, że odzyskaliście naszą pamiątkę. Nie musicie się niczym przejmować. Proszę, o jeszcze trochę czasu. Byliście zamknięci w iluzji, której celem było przypomnienie nam naszego młodego życia. Harvin to mój mąż.Zginęliśmy razem podczas ataku nijakiego Strażnika, którego mieliście okazję pokonać. Odebrał on nam wspomnienia. jednym z nich było zaklęcie klucz do magicznego kręgu w którym ukryliśmy nasze prochy i magię. Zaklęcie to brzmi: "wellneverdiewhenwellbeinour".
Mao przeczytał to bardzo zręcznie i sprawnie. Pojemnik, który miał w kieszeni zaczął się unosić i zbliżył się do portretu staruszków. Gdy był w odległości kilku centymetrów zaczął się otwierać. Wysypały się z niego prochy, wedle Ivriny ludzkie, a także kilka nasionek. Gdy spadły na ziemię, zaczęły intensywnie wzrastać i utworzyły dwa wielkie krzewy kwiatów. Splotły się ze sobą i wrosły w obraz tworząc kwiecisty łuk dookoła staruszków. Widać było jak ich twarze na malowidle zmieniają wyraz- zaczynają się uśmiechać. Dało się przy tym słyszeć jeden wyraz: "Dziękuję"
Tak więc ostatecznie książę i grabarka otrzymali swoją nagrodę i kilka odpowiedzi. Oczywiście niektóre rzeczy nadal pozostały zagadką... Kim jest Pan Przeznaczenia? O co chodziło z malowidłem na Stalowych Drzwiach? Co chciała Auenyia i Wvoolghoor? Dlaczego akurat wy? (...) Ale wasza zapłata ostatecznie może wylądować w sakwach... i to się liczy.

a więc jakiś pościk z z/t na rozejście i gratuluję ukończenia mojej pierwszej misji na tym forum :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 19:32

Mao wziął woreczek zapłatom, podrzucił nim kilka razy a następnie otworzył. Idealnie pięć tysięcy, tyle ile w ogłoszeniu. Jednak mimo to w jaki sposób udało się jej dostarczyć ogłoszenie? Nie mam do cholery najmniejszego pojęcia... Po chwili ruszył w kierunku Ivriny. Włożył rękę do worka z nagrodą, chcąc wygrzebać swoją część. Po chwili jednak spojrzał na chucherko dziewczynę, która mimo wszystko miała parę w łapie, a potem przemacał swoją sakiewkę. A co mi tam, z głodu nie umrę. Zawszę mogę posępić od Alexis na obiadek czy coś...
- Masz.
Powiedział, po czym dał towarzyszce całą sakiewkę. Następnie dodał.
- Za moją część najedź się tyle, żebyś następnym razem wyrzuciła mnie wyżej.
Po tych słowach skierował się do wyjścia.
- Do zobaczenia Ivrinko!
I co potem? Potem Maoś ruszył do Magnolii, żeby wygrzać się w hotelu!

[z/t]
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Najciekawsza postać damska na forum, Najlepszy Skład
Liczba postów : 298
Dołączył/a : 25/09/2015

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 20:08

Jeszcze więcej magii! No i oczywiście na koniec nie mogło zabraknąć kwiecistego akcentu. Obrzydlistwo! Ivrina już miała wyjść nie mogąc znieść sielankowej atmosfery i uśmiechających się obrazów, ale tknęło ją po co tutaj przyszła. Odwróciła się w pół kroku i już miała zaproponować podział nagrody, kiedy Mao wcisnął jej w ręce cały mieszek.
- Co?
Wyrwało jej się w zaskoczeniu. Ten gostek oddawał jej właśnie całą zapłatę za wykonanie zadania. "Psychiczny jakiś, czy po prostu rozpieszczony bogacz niedoceniający wartości pieniądza?" Zważając na jego zachowanie podczas całej misji... chyba to pierwsze.
Ivrina gapiła się na to na wręczoną sakwę to na Mao w ogóle nie oponując. Czysty szok. Negatywne emocje czekały na swoją kolej i na razie nie przeszkadzały zdziwieniu. Wciąż stojąc jak wryta pozwoliła księciuniu wyjść z grobowca i zejść ścieżką kilkadziesiąt metrów, dopiero wtedy się ocknęła. Zalała ją fala wściekłości i wybiegła na zewnątrz mauzoleum.
- Debilu! Ile razy mam ci powtarzać, że nie znoszę życzliwości!
Krzyknęła za odchodzącym i rzuciła sakiewką celując w jego głowę. Nie trafiła. Prawdopodobnie nawet nie dorzuciła. Cały ten czas w górach i walka z małpiszonem ją zmęczyły, a książę był już całkiem daleko. Osunęła się na śnieg i przeleżała w ten sposób,  ubolewając nad swoją beznadziejnością aż do zmroku. Potem wstała, otrzepała sukienkę i zeszła z Hakobe po drodze przygarniając bezpańskie klejnoty.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1155-kurtyzana-ktora-zostala-grabar


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   14.10.15 22:36

Dobrze, a więc tak. Słówko od Administratora.
Spodziewałam się długiej, nudnej fabuły. Co otrzymałam? Trzymającą w napięciu misję. Gratuluję, Neony. Zakończenia tym bardziej się nie spodziewałam. Kiedy zaś zobaczyłam wzmiankę o tym, że notatki zmieniły się w pojemnik, moja twarz wyrażała tylko tyle. Szok i niedowierzanie.

Kiedy o nagrodę chodzi, macie do podziału, wedle kartki, 5.000 klejnotów.
Przydzielam wam jednak nagrody w MM. No i pozostałe.
Cytat :
Mao otrzymuje 800MM.
Ivrina otrzymuje 800MM.
Wliczona jest w to nagroda za walkę.
Dodatkowo, Mao zakończył pomyślnie trening magiczny. Umiejętność zostanie wpisana w KM za moment.

A teraz w kwestii próbnej fabuły Neonyego.
Próba została uznana za pomyślną. Co to oznacza? Iż Neony zyskuje kolor pełnoprawnego Mistrza Gry. Błędy, o które mnie prosiłeś postaram się podesłać (o ile uda mi się jakiekolwiek wyłapać, bo nie pamiętam, aby mi jakiś wpadł w oko).

Tak więc gratulacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Szczyt Hakobe   

Powrót do góry Go down
 
Szczyt Hakobe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Szczyt Wieży
» Szczyt Góry Hakobe
» Szczyt opuszczonej wieży
» Szczyt Wieży
» Podnóże gór Hakobe (południowy stok)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie