IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stacja pocztowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Stacja pocztowa   03.05.15 3:10

Jako, że Onibus i Kunugi słyną z kolei i prędkości z jaką poruszają się wyjeżdżające stąd pociągi nie można się dziwić iż powstała tutaj także specjalna stacja dla pociągów pocztowych.
Codziennie w tym miejscu przechodzą przez to miejsce tysiące listów i paczek wszelkiego rozmiaru paczek. Wszystkie one pakowane są w niezwykle szybki sposób do ogromnych wagonów pocztowych i rozsyłane po całym królestwie by jak najprędzej trafić do swych adresatów.
Miejsce to zawsze pełne jest ludzi. Jedni przybywają by coś wysłać, inni by coś odebrać, a jeszcze inni dlatego, że tutaj pracują. W każdym razie ruch jest tu niesamowity i zatrzymanie się tu w jakimkolwiek celu może wywołać w najlepszym przypadku zator, a w najgorszym można zostać stratowanym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   23.06.15 20:13

Dojście na stacje pocztową zajęło jej dłużej niż się tego spodziewała. W sumie to mogła pojechać pociągiem, jednak przypuszczała, że budynek znajduje się trochę bliżej.
- Super. Nie ma to jak zmęczyć się jeszcze przed zaczęciem misji - burknęła sama do siebie i weszła do pomieszczenia. W środku było pełno ludzi, dlatego minęło sporo czasu zanim dostała się do jednego z okienek.
- Dzień dobry. Jestem magiem sabertooth. Dzisiaj rano znalazłam tę kartkę koło drzwi mojego pokoju- powiedziała jednocześnie pokazując pracownicy pocztówkę - Wie pani, gdzie znajdę adresata?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   17.07.15 20:27

Deszcz. Dzisiejszy poranek okazał się wyjątkowo ponury. Szarość zmieniła się ze wszystkimi możliwymi kolorami na stacji pocztowej. Wyjątkowo wokół poczty nie było żadnej żywej duszy. Wszyscy pochowali się w okolicznych lokalach przed spadającą wodą.
Na poczcie było podobnie. Przy kasach znajdowały się tylko kasjerki. Reszta ludzi wsiąkła pod ziemię, albo toaleta ich porwała. W każdym razie pustka, pustka, pustka.
Lilianne podeszła do jednego z wszystkich wolnych okienek. Kobieta koło czterdziestki, mocno umalowana. Czerwone włosy spięte w kok.
- Ah, więc to ty będziesz mu pomagać? - przypatrywała się przez chwilę Lilianne, po czym znowu zaczęła przybijać pieczątki na listy - proszę udać się schodami na pierwsze piętro, a tam znaleźć pokój nr 5
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   18.07.15 13:23

Usłyszawszy odpowiedź kasjerki dziewczyna skierowała się w stronę schodów. Oczywiście podziękowała kobiecie za pomoc, jednak miała wrażenie, że ta wcale jej już nie słucha.
Gdy weszła na górę znalazła się w długim korytarzu pełnym różnych pokoi. Po chwili stała przed drzwiami z numerem 5. Delikatnie w nie zapukała, a słysząc ciche "proszę" weszła do środka.
- Dzień dobry. Przyszłam tutaj z powodu misji, której się podjęłam - powiedziała pokazując kartkę z zadaniem.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   26.07.15 16:48

// Przepraszam za brak odpisów, nie zauważyłam że mi odpisałaś. Naprawdę, przepraszam. Jestem głupia.

Szablozębna udała się w stronę drewnianych, lekko skrzypiących schodów. Dla jej uszu słuchanie melodyjnego wchodzenia po dziesięciu stopniach okazała się najprawdziwszą katorgą.
W końcu weszła na pierwsze piętro. Od razu zauważyła długi korytarz o obrzydliwym żółtym kolorze. Zapach, który ulatniał się od toalety był podobny do rozkładającego się kota w rowie przy 30 stopniach. Niesamowity odór. Drzwi z numerem 5 okazały się najbardziej białymi drzwiami. Dlaczego? Oddam to już do własnej interpretacji czytaczy tego krótkiego postu.
- Proszę wejść do środka - do uszu Lili doszła pierwsza pozytywna rzecz. Głos zleceniodawcy wydawał się wyjątkowo miły, ciepły. To był jeden z tych głosów po którym ktoś mógłby powiedzieć, że jego właściciel jest chodzącą bombą seksu. Tak było. Bish nad bishami. Piękne niebieskie, oczy blondyn. Od razu widać lekki zarys mięśni. Normalnie można by schrupać to ciasteczko!
- Och, dzięki Bogu przyszedł w końcu mój wybawca! Miło mi Cię widzieć moja droga piękna panienko. Czy pomoże mi pani przez kilka dni dostarczać damie mego serca listy ode mnie? Chcę ją przekonać to wspólnej ucieczki. Mam nadzieję, że długo to nie zajmie. To cóż, pomożesz?
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   28.07.15 13:55

Wchodząc do środka Liliane przeżyła szok. Od samego początku nie zapałała przyjaźnią do stacji pocztowej i wydawało jej się, że w takim miejscu pracować będą tylko stare i niemiłe osoby, przesiadujące w niezbyt zadbanych gabinetach. No cóż. Widać można tu także spotkać bishe w przestronnych i dobrze zadbanych pokojach. Albo jednego bisha, który pojawił się tutaj z jakiegoś ważnego, nieznanego jej powodu. W każdym razie chłopak, bo nie wyglądał na osobę dorosłą, ubrany był elegancko i siedział za dużym dębowym biurkiem. Przypatrywał się jej uważnie i sprawiał wrażenie jakby ją znał, choć nie zrobiła w życiu nic takiego, co zasługiwałoby na sławę.
-Oczywiście podejmę się tego zadania. - powiedziała. Postanowiła narazie nie zadręczać sobie głowy takimi myślami i skupić cię na zadaniu. - Mogę zacząć już teraz.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   29.07.15 16:46

Uśmiechnął się, tylko słysząc kolejne słowa dziewczyny. Wydawało się, że mężczyzna zmierzył magini wzrokiem, po czym pojawił się jeszcze większy banan na jego twarzy.
- W takim razie dziękuję panienko - wstał i wziął dłoń czarnowłosej, delikatnie ją pocałował - oddaję w twoje piękne, delikatne ręce list do mojej jedynej lubej. Mam nadzieję, że znajdziesz w barze "Golden glass", mój informator powiedział mi o jej sprawie tam... W każdym razie proszę Cię Lilliane Fiori, dostarcz to jej!
W dłoniach dziewczyny spoczęła niebieska koperta ozdobiona kwiecistymi wzorami z napisami dla panienki Marietty.
- Powodzenia Lil.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   31.07.15 21:52

- Dziękuję. Udam się tam jak najszybciej - powiedziała i odwróciła się z zamiarem podróży w miejsce wzkazane przez zleceniodawcę. Już miała sięgać za klamkę białych drzwi, gdy przypomniała sobie o jednym tycim, chodź ważnym, jak dla niej, szczególe. Przecież nie będzie pytała każdej napotkanej kobiety w barze o imię!
- A mogłabym poprosić o wygląd Pańskiej ukochanej? Znacznie ułatwi mi to poszukiwania panienki Mariatty.

// Przepraszam za brak odpisów. Znowu wyjechałam i dopiero wróciłam dlatego odpis jest taki jaki jest :<
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   09.08.15 13:57

- Może po prostu dam Ci zdjęcie lubej mego serca? Będzie tak dużo łatwiej, a będziesz mogła już wyruszyć! - szybko wstał do swojej walizki. Zaczął wyrzucać z niej wszystkie rzeczy. Po chwili znajdowała się tutaj dosyć duża kupka rzeczy. Dopiero na samym dnie leżało zdjęcie kobiety w sercowej ramce. Zleceniodawca wyjął je z niej, a następnie podał delikatnie Lil.
- Prosze delikatnie się z tym obchodź.


>zdjęcie<
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   09.08.15 19:17

Liliane wzięła zdjęcie od blondyna i musiała przyznać, że jego ukochana była naprawdę bardzo piękna. Od razu poczuła, że z długimi kruczoczarnymi włosami i delikatną cerą musiała być obiektem westchnień praktycznie  każdego faceta....
- Oczywiście. Będę na nie uważać - powiedziała chowając zdjęcie do torebki najdelikatniej jak potrafiła.
- Wrócę, jak tylko otrzymam odpowiedź od pańskiej ukochanej - dodała po czym grzecznie  ukłoniła się zleceniodawcy i udała się w stronę wyjścia ze stacji pocztowej.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   18.12.15 17:26

I oto jest kolejny dzień. Wczorajsza wiadomość, która pewnie nie była nawet kierowana do mnie miała wskazać mi pierwszą przygodę od chwili dołączenia do Raven Tail, czyli od jednego dnia - normalnie wieczność. Gdy słońce wzniosło się na nieboskłon byłem gotowy do wyruszenia w podróż na pocztę. Szczerze mówiąc nie tak ją sobie wyobrażałem. Sądziłem, że to zwykłe zwykłe biuro a słowo stacja użyte zostało w przenośni, ale się myliłem. W tym miejscu jeździły pociągi, dostarczano i odbierano paczki. Tłum ludzi, każdy z nich przyszedł tu w jakiejś sprawie a ja nie wiedziałem do kogo się zwrócić. Zacząłem rozglądać się za kimś w uniformie pracowniczym. Nie uśmiechało mi się czekać do okienka, jeśli znalazł się ktoś wolny zapytałem o Von Ulberg'a a jak nie to musiałem grzecznie stanąć w kolejce.
Powrót do góry Go down


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   18.12.15 20:50

Cóż Lucian musiał cierpliwie stanąć w kolejce, bo gdy tylko podszedł do któregoś okienka to stary babsztyl, akurat wywiesił tabliczkę "okienko nieczynne". Akurat kiedy miała być jego kolej, ale każdego z nas w życiu spotkało to chociaż ten jeden raz. Musiał pomaszerować na koniec długiej kolejki ludzi, którzy niecierpliwie czekali by odebrać swoje paczki. Czekali w znoju dnia, zimnie jakie było na poczcie porównywalnym z kryptami fantasy jak również ciężką atmosferą, którą potęgowały potężne uderzenia stempelkiem pocztowym. A kimże była istota kująca na urzędzie? Otóż była to kobieta po 60, a jej twarz najlepiej przyrównać było do poligonu wojskowego jeśli chodzi o trądzik. Miała blond włosy upięte w niezgrabny kok, a jej twarz była pulchna niczym pyra i nie wiadomo jakim cudem zdobyła takie okulary, które nie zsuwają jej się z twarzy. Miała bardzo skrzekliwy i nieprzyjemny głos, zwłaszcza gdy ktoś podchodził i słychać było "Źle wypełniony kwitek. Musi poprawić. Następny!". W końcu przyszła kolej Luciana, który zapytał o Von Ulberga. Kobieta wtedy westchnęła ciężko i schyliła się pod ladę. Sięgnęła po przesyłkę, niewielkiej wielkości pudełeczko po papierosach i podała magowi. Zmierzyła go groźnym spojrzeniem drapieżnika i wypowiedziała swoje zrzędliwe "Następny!". Taki ton jest niedopuszczalny przy obsłudze klienta, jednak większość się Berty bała. Tak, otóż po broszce z imieniem można było wywnioskować jej imię. W każdym razie nic innego chłopakowi nie dała poza paczką po papierosach marki Von Ulberg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   18.12.15 21:29

Udało się! A przynajmniej tak myślałem podchodząc do okienka, jednak wtedy kobieta bezlitośnie rozbiła me marzenie o szybkim wyjściu z tamtego miejsca zamykając stanowisko, gdy tylko się do niego zbliżyłem. Cóż może to jednak nie jest misja dla mnie? Tak z pewnością była dla kogoś innego a ja źle zrobiłem przychodząc tutaj. Poddać się to w sumie nie hańba, ale gdy tylko pomyślałem o kochankach, których nieszczęśliwie rozdziela spór rodów nie mogłem sobie odpuścić! Może nie oczekiwali mnie, jednak teraz byłem ich jedyną nadzieją. Porażka nie wchodzi w grę. Jak mógłbym spojrzeć sobie w oczy wiedząc, że częściowo z mojej winy prawdziwe love story nie zdobyło swojego upragnionego szczęśliwego zakończenia. Teraz byłem pełny zapału, do czasu. Ludzie zmęczeni trudem życia czekali w kolejce patrząc jak szczęśliwe chwile, które mogłyby się im przydarzyć przemijały bezpowrotnie na staniu w kolejce, która pomimo potwornej kobiety odrzucającej wniosek za wnioskiem wcale nie szła tak szybko jak mogłem to sobie wymarzyć. W końcu monstrum, się znaczy pracownica poczty wywołała mnie. Skrzekliwy ryk bestii oznajmiający "następny" miał zwiastować, że zaraz poznam zleceniodawce. - Dziękuję. - powiedziałem krótko odchodząc od szkaradnej istoty ludzkiej. Niestety nie miałem pojęcia co zrobić z otrzymanym pudełeczkiem. Papierosów nie palę, ale z tego co wiem nawet, jeśli będzie napisane gdzie zostały wyprodukowane to nie będzie to dom zleceniodawcy. Być może to potentat tytoniowy. Cóż nawet gdybym udał się pod fabrykę pytanie o szefa mogłoby być błędne. Chwilę przypatrywałem się opakowaniu, temu jak zostało wykonane logo i innym bzdetom. Wyboru dużego nie miałem, więc postanowiłem sprawdzić zawartość. Przecież na logikę nikt nie zgłosiłby zadania, którego nie da się wykonać a tym bardziej nie wymagałby dyplomacji kiedy potrzeba jest przeprowadzić śledztwo. Miałem sporą nadzieję, że otwierając papierosy znajdę tajną wiadomość lub cokolwiek co rozjaśni mi tą sytuację. Pierwszy i ostatni raz wybieram się na misję wysłaną mi do mieszkania.
Powrót do góry Go down


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   19.12.15 20:22

Na paczce papierosów rzecz jasna były takie podstawowe informacje, że palenie zabija, adres fabryki w której zostały wyprodukowane jak również wszelkie niezbędne banderole które dopuszczały fajki do legalnej sprzedaży. Nie było dobrze znanej folii, a nawet zamknięcie wydawało się naruszone. Swoją drogą paczka była dosyć lekka, co oznaczało że w środku jest coś innego niż wyroby tytoniowe. Był jeden papieros, skręcony własnoręcznie a na bibułce wypisany był adres.
Czasami fotograficzna pamięć się przydaje, bo ten adresik Lucek rozpoznał. Była to pobliska karczma, "Podbeskidzie". Nie wyglądała na zbyt drogą, a raczej taką w której zwykle przesiadują przyjezdni przed wyruszeniem do następnego miasta. Po drugiej stronie papierosa, było napisane "Przyjdź jak najszybciej."
Tamta karczma tak na dobrą sprawę z zewnątrz wyglądała identycznie jak każdy inny tego typu lokal. Czerwone płytki dachówki, ładna konstrukcja drewniana, jak również typowy szyld z nazwą przybytku. Drzwi dla odmiany były w stylu westernowym i wystarczyło lekko je popchnąć, by móc wejść do środka. Przez okno widać było, że wewnątrz o tej godzinie niezbyt wiele osób siedzi. No może poza dwoma typkami w kapturach siedzących na karnym jeżyku przy stoliku w prawym kącie karczmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   19.12.15 20:53

Tak jak pomyślałem udało się, pudełeczko kryło w sobie klucz do dalszej drogi. Niestety wciąż nie wiedziałem kto zlecił ową misję, ale tak prawdę mówiąc nawet o tym nie myślałem za bardzo. "Jestem wspaniały" pomyślałem skromnie. Fakt, że udało mi się w tak niedogodnych warunkach i tajemniczym klimacie znaleźć pierwszą wskazówkę w dość szybkim czasie... Dobrał, byłby dość szybki gdyby nie tak okropna kolejka, która sama w sobie bardzo mnie opóźniła. Adres, adres, Bingo! Pamiętam gdzie to. Moje ego szybowało wysoko jak jeszcze nigdy dotąd, zaraz zacznę rozdawać autografy, no jeszcze gdyby było komu. Opuściłem ten zakątek zwany pocztą, łonem potwora, krainą umierającej nadziei. Krok po kroku kierowałem się coraz bliżej karczmy o brzmiącej nazwie, która jakoś mi umknęła. Czerwone dachówki wesoło przywitały mi dziwnie przypominając o żółtym chodniku z pewnej książeczki - kto wie czemu? Nieważne. Wszedłem do środka dość powoli rozglądając się uważnie, było tu raczej pusto. Nie wiem nawet czy osoba prosząca o wykonanie misji tu jest więc udałem się prosto do barmana. - Witam, nazywam się Lucian. i w chwili kiedy to powiedziałem zdałem sobie sprawę, że nie chcę nic zamówić a nie wiem nawet kogo szukam by o niego zapytać. Liczyłem jednak, że może szczęście mi dopisze i kogoś w depresji wyżalał się tu po pijaku - Szukam pewnego mężczyzny, właściwie to pary. starałem się udawać pewnego siebie, ale brak informacji sprawiał, że nie czułem gruntu pod nogami, co chyba widać - Chociaż ich rodziny się kłócą i nie wiem czy mogę ich tak nazwać. Kojarzy Pan? w tej chwili chyba wolałem okrutną kobietę z okienka, która szybko wydała mi paczkę od Barmana. Pracownik karczmy choć z pewnością milszy to niestety ja nie wiem o co go pytam.
Powrót do góry Go down


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   20.12.15 17:23

Barmanem okazał się dosyć młody człowiek, gdzieś tak w okolicy wczesnej trzydziestki. Trzymał się zresztą całkiem nieźle, prawie jak Krzysztof Ibisz. Rzecz jasna na sobie miał czarną kamizelkę barmana, krawat, białą koszulę i czarne spodnie, a na nogach lakierki. Akurat przecierał ladę, kiedy podszedł do niego Lucian w końcu każdego klienta lepiej witać na czystym stanowisku pracy. Wyciągnął jedną ze szklanek i zaczął ją przecierać białą szmatką, słuchając tego co chłopak miał do powiedzenia. Na moment umiejscowił swój wzrok na suficie jakby przypominając sobie nazwisko czy też twarz lub podglądając ściągawkę, która tam mogła być. Jednak nie było, ale barman sobie po prostu przypomniał.
- Mówi Pan o Von Ulbergu oraz Schnee? Wszyscy z okolicy znają tą historię. On producent i lider na rynku wyrobów tytoniowych, natomiast rodzina Schnee skupiała się na metodach ograniczenia substancji smolistych w używkach. Wiadomo, że niezbyt się to spodobało ojcu Von Ulberga, który nadal ma pieczę nad spółką gdyż zwyczajnie koszta rosły, a sam stary Ulberg jest bardzo konserwatywny. Całkowite przeciwieństwo Pana Schnee – powiedział i odstawił szklankę, a następnie nalał do niej jasnego piwa i podsunął chłopakowi - Na koszt firmy – powiedział. W sumie szklanka miała bardzo chropowatą powierzchnię, co dało się wyczuć po dotknięciu jej. Chropowatości układały się w jakąś liczbę, a mianowicie trzynastkę.
- Ale ja tam wiem tyle co mówią plotki oraz przyjezdni. Proponuję zapytać młodego Von Ulberga o to, jeśli już będzie miał Pan okazję.


Ostatnio zmieniony przez [MG] Norie dnia 06.01.16 16:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   21.12.15 13:26

Skutecznie zakonserwowany barman okazał się być dość dobrze poinformowany, chociaż z drugiej strony podobno wszyscy znają tą historię. Liczyłem prawdę mówiąc na jakąś skradzioną broszkę, nóż czy inną rodową pamiątkę, którą złączenie rodzin mogło zwrócić obydwu. Spodziewałem się również konkurencyjnych korporacji, które walczyłyby przeciwko sobie a ślub młodych mógłby zjednoczyć ich firmę w jedną wielką filię. Czysta lada, darmowe piwo (chociaż to akurat jest niesmaczne) to bardzo uprzejme gesty, jednak nie poprawiały mi humoru. Od chwili kiedy tylko mężczyzna opowiedział mi historię i co jest przyczyną sporu wiedziałem, że nie będzie łatwo. Mogę liczyć na stronę duchową, bo finanse nie pogodzą poprzedniego pokolenia, prawdopodobnie odwołam się prędzej do żon głów klanów. Jak wiadomo za każdą wspaniałą decyzją stoi jeszcze wspanialsza kobieta. To może się udać, ale nie musi. Szczerze mówiąc szanse to nawet nie 50%, raczej w okolicach 25%. W między czasie muszę obmyślić w miarę szybko plan "B". Może kochankowie rzucą jaśniejszy blask. Uważnie słuchałem rozmówcy, trzynastka na szklance prawdopodobnie była kolejną wskazówką. Drzwi numer trzynaście, stolik numer trzynaście, ulica trzynasta masa możliwości. Właściwie nie rozumiem czemu skoro zleceniodawcy zależy na szybkim zakończeniu misji postanowił zrobić jedną zagadkę za drugą, która ma do niego doprowadzić. - Wie Pan może gdzie znajdę młodego Von Ulberga lub chociaż jego nieszczęśliwą miłość? zapytałem uprzejmie grzecznie czekając na odpowiedź. Moja intuicja kierowała mnie do mężczyzn siedzących w rogu, ale moje przeczucia raczej się nie sprawdzają. Może to chociaż jacyś pracownicy, bo skoro wysyła mnie do baru mógłby tu kogoś zostawić. Zamyśliłem się, cholera obym nie przegapił słów barmana!
Powrót do góry Go down


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   23.12.15 23:06

- Cóż młody Von Ublerg akurat u nas dziś zostaje na noc. Jednak nie mogę zdradzać pokoi – powiedział, co było oczywistym kłamstwem bo właśnie to zrobił. Chociaż może pieniądze każdemu mogą zawrócić w głowie? Tak jak kobiety, chociaż jedno z drugim często się wiąże. Również jedno i drugie może stanowić źródło problemów, ale w tym wypadku problemem oczywiście, że były pieniądze jak również upartość starszych. Na razie jednak Lucian powinien odnaleźć młodego Von Ulberga, a jeśli chodzi i panów w rogu… nie wyglądali zbyt przyjaźnie zwłaszcza, że po lepszym przyjrzeniu się widać było, że jednemu z nich wystaje łuskowaty zielony ogon spod płaszcza. Co się tyczy drugiego typa, to spod płaszcza wystawał kawałek jego ręki. Miał ją szponiastą oraz pokrytą białym futrem w czarne cętki. Może jacyś świeżo upieczeni magowie Take Over? Albo po prostu ktoś ma problemy dermatologiczne rodem z Czarnobyla. W każdym razie spostrzegawczość mogła nakierować Lucka, że chyba chodzi o trzynastkę w tej karczmie. Stolików było dwanaście, więc na pewno nie o nie chodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   12.01.16 20:30

Z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności gracza misja odwołana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Stacja pocztowa   

Powrót do góry Go down
 
Stacja pocztowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stacja pocztowa
» Opuszczona stacja kolejowa
» Nieczynna stacja benzynowa
» Stacja benzynowa
» Nieczynna stacja benzynowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: [Odkryte forum] :: Tereny zewnętrzne :: Onibus i Kunugi-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie