IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wioska u podnóża góry

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Wioska u podnóża góry   07.11.14 7:50

First topic message reminder :

Strasznie chłodne klimaty sobie obrali ludzie budujące tę wioskę. Jest to po prostu kilka drewnianych, solidnie ocieplanych domków ułożonych w półkolu wokół ogromnego ogniska. Często są atakowane przez Vulcany, ale mieszkańców niewiele to najwyraźniej obchodzi. Możliwe, że wśród nich był jakiś mag z mocą pozwalającą na przestraszenie tych małpo-podobnych bestii. Ogień w centrum całkiem często się pali, pokazując przejezdnym, że mogą się tu schronić. Domki są bardzo przytulne mimo tego, że na takie nie wyglądają. Ogrzewają się nie tylko z ognia w centrum, ale również i z kominków w środku. Jeden z nich jest zajęty przez grupę złożoną z trzech mężczyzn i dwóch kobiet, która wioskę założyła, a pozostałe są do dyspozycji osób przyjeżdżających w te okolice. Każdy z nich posiada co najmniej cztery łóżka, góra pięć oraz niewielkie zapasy żywności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   15.04.15 0:03

Człowiek w końcu odetchnął z ulgą słysząc to, że chłopak w końcu przestał na niego naciskać i z samego rana wyruszy w podróż. Wpuścił go do pokoju, serce wciąż jednak waliło mu jak młot. Zamknął za nim drzwi, jedynie naciskając na klamkę i ciągnąc je w swoją stronę kiedy ten wyszedł. Było tam przyjemnie, przytulnie. Mężczyzna chyba nie chciał, aby hałasy z pokoju mu przeszkadzały, bo jeszcze przez chwilę czegoś szukał w kopii jakieś gazety z niedalekiego miasta. Godzinę później jak spał, ktoś wszedł do domu. Słychać było radosny okrzyk chłopca witającego się z ojcem, a także głos kobiecy, prawdopodobnie jego rodzina wróciła. Nie było jednak powodu, aby przeszkadzać.  

Niestety chłopak miał dziwny dar do przewidywania przeszłości. To było strasznie... dziwne. Miał wrażenie, że coś w nocy może się stać, a tu nagle, mniej-więcej w okolicach 3 nad ranem słychać było dźwięk rozbitej szyby, a także zdławiony krzyk pomocy wydany przez mężczyznę. Po niedługiej chwili chłopak stracił kompletny obraz nad sytuacją w pomieszczeniu obok, bo wszystko po prostu ucichło.
Kiedy stamtąd wychodzi, pierwszym co widzi to rozbite szkło w szybie okiennej, przerażoną matkę z dzieckiem, któremu stara się zasłonić oczy. Wszystko to dlatego, że zleceniodawca zniknął, a na podłodze była krew. Czyżby te podejrzenia człowieka okazały się trafne? Potwierdzał to wzrok Marii, jego ukochanej o delikatnie rudych włosach, które przeszły również na syna właśnie poganianego na górę.
I co teraz zrobić...?

Możesz zrobić w tym lub następnym poście z/t do Lodowej Groty
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   16.04.15 21:25

Leighton chwilę musiał zbierać wolę aby móc się gdziekolwiek ruszyć. W końcu lenistwo było jego przywarą. Przy lekkiej pomocy magii wstał, i powolnym krokiem powlókł się do wyjścia z jego tymczasowego pokoju. Poduszka jak zwykle pod pachą. Wyszedł drzwiami, ziewając i pocierając oczy, aby zaczęły sprawnie funkcjonować. Przez chwilę patrzył się na tą makabryczną scenę, potem jednak się otrząsnął. I trochę przestraszył. Bądź co bądź, był on zwykłym dzieckiem. Natychmiast nie czekając na żadne słowa ze strony pokrzywdzonych rzucił się do wyjścia. Już nie bawił się w chodzenie. Po prostu wyleciał z chatki. Jak najszybciej. Leciał przed siebie, był wściekły. Jego poduszka oczywiście tuż obok.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   31.05.15 18:52

Oto moment, kiedy tryumf sprawiedliwości jest bliski. Kiedy zło i występek zazna długo oczekiwanej kary za swe przewiny. Norie przygotowała się do podróży do TEGO miejsca. Wioski, która była najeżdżana regularnie przez bandytów palących, grabiących oraz zapewne gwałcących podczas palenia i plądrowania. Zadanie wyglądała bardziej na misję skrytobójczą niż otwartą wojnę wytoczoną bandziorom. Mieli odciąć głowę tej bestii co zresztą wydawało się solidnym planem, dlatego Norie podjęła się tej misji wraz ze swoim towarzyszem, którego poznała niedawno w gildii oraz z którym to stoczyła pojedynek by sprawdzić jego umiejętności. Do podróży była odpowiednio przygotowana dzięki zapasom jedzenia skrupulatnie wyliczonym by starczyło na podróż. Raczej wolała produkty, które się nie psuły szybko czyli jakieś suszone mięso oraz pieczywo, a w bukłaczkach podróżnych była woda. Również zabrała ze sobą krzesiwo, kilka szmat, krótki walcowaty kawałek drewna oraz olej w butelce, gdyż nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać pochodnia. A tak poza tym to zabrała rzeczy typowo potrzebne na podróż, czyli ubranie na zmianę oraz środki czystości. Nie zaniedbywała również swoich ćwiczeń i czasami podczas podróży zdarzał się moment by przećwiczyć troszkę swoje umiejętności. Tak na rozgrzewkę i raczej kiedy to pełniła wartę nocną wszakże dziewczę miało ogromne zasoby niespożytkowanej energii.
W końcu pewnie na horyzoncie widać było wioskę u podnóża góry, która była ich celem.
- Jak myślisz zapłacą nam więcej jak przyprowadzimy herszta żywego? - zapytała swojego towarzysza poprawiając plecak torbę na ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53
Gość





PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   02.06.15 23:31

W gildii spotkałem małą Norie, ta od razu do mnie podleciała i coś zaczęła mówić o misji. Niestety wtedy w głowie miałem jedynie obraz wielkiego kufla z piwem, więc po prostu jej nie słuchałem. Na pytanie czy pójdę razem z nią potaknąłem mechanicznie i w taki sposób znalazłem się na tym trakcie. Kurde Shun... następnym razem przemyśl to co chcesz powiedzieć. Ziewnąłem głośno i poprawiłem rękawiczki na dłoniach. W zleceniu była mowa o głowie herszta jakiś tam bandytów. W sumie ciekawe jak to jest być takim rzezimieszkiem? Napadasz na wioskę, rabujesz, gwałcisz i pijesz, a to wszystko za darmo! Dobra perspektywa na życie, ale czy mi by się tak chciało? Na razie przypadł mi do gustu pomysł naklepania paru mięśniaków. Ostatnio nie miałem jakoś okazji, aby się pokazać to czemu nie teraz? Nagle dziewczyna postanowiła otworzyć swoją paszczkę. Szybko na nią spojrzałem i wzruszyłem ramionami.
-Po co żywego? Ja bym facetowi naklepał, a potem jeszcze jego bandzie.- Zaśmiałem się głośno i zarzuciłem ręce za kark. -Wiesz jak go złapiesz żywego to może uciec, a jak nie wybijesz bandy to ktoś innym może zostać nowym bossem gromady i będzie kolejne zlecenie. Załatwmy to za jednym podejściem co?
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   04.06.15 23:16

Więc szli przez wioskę, która wydawała się być dosyć pusta. Dosyć, bowiem wszyscy się chowali gdzieś w domkach, nie dało się nikogo dojrzeć. Wszędzie zabite dechami okna. Z czasem naszła was myśl, ze przecież mogli się pomylić! To równie dobrze mogła być inna wioska, czyż nie? Ale nie, to była własnie ta, do której mieli przyjść. Przynajmniej tak mówiło zlecenie. No i noga, która leżała w wiosce, wyraźnie odcięta. Mieczem, niżeli siekierą. Raczej był to właśnie miecz. A do tego, ktoś w tej wiosce siedział. Na pniu, gdzieś pośrodku. Grał sobie cicho na harmonijce, nosił bluzkę koloru fioletowego na ramiączkach, a do tego luźne spodnie z głębokimi kieszeniami. Miał srebrne, dość ciemne w sumie włosy związane w wysokiego kuca. Melodia przez niego wygrywana była dość spokojna i przyjemna dla ucha. Nie pasowało jednak to, że przy jednym z ruchów dało się zauważyć plamę krwi na jego policzku, a spod jego wpółprzymkniętych powiek wyzierały czerwone niczym krew oczy.

Grana melodia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   05.06.15 0:44

Heh, Shun jak zawsze narwany. Najwyżej będę go ubezpieczać z tyłu jak wyrwie się zbyt do przodu – pomyślała Norie i pokręciła głową. Wszakże o wiele większy komfort odczuwała, kiedy to ona była na linii frontu. Dziewczę mimo swojej drobnej postury było wbrew pozorom dosyć twarde (bez skojarzeń, to nie gender bender) i silne, aczkolwiek nie koniecznie tak szybkie jak Shun. Niby też chłopak miał trochę racji, ale gdyby herszta publicznie ukarać i zlinczować to pewnie by bandytom nieco morale spadło – Tak, załatwmy to – nie powinno się dzielić skóry na niedźwiedziu, więc jedynie przytaknęła mu. Może nie będzie możliwości obezwładnienia przeciwnika i trzeba będzie go zlikwidować? Kolejne nieprzespane noce z powodu koszmarów, ale czego się nie robi dla dobra na świecie? Chociaż o wiele lepiej by było jakby herszt się poddał i poszedł z nimi po dobroci.
Dotarli w końcu do wioski, która nie wyglądała zachęcająco. Wydawała się pusta, jakby wyludniona. Czyżby bandyci już tutaj dzisiaj byli? Ludzie najwyraźniej byli przestraszeni, a okna zabite dechami jakby się fortyfikowali. Nie głupie, jednak również to zazwyczaj nie pomaga a nawet przeszkadza jeśli trzeba uciekać. Spojrzała z obrzydzeniem na kończynę, która leżała odcięta. Jeśli to należało do mieszkańca wioski (a na 90% tak było) to Norie wyegzekwuje na bandycie zasadę oko za oko, noga za nogę. Cięcie mieczem poznała bez problemu, wszakże sama jest szermierzem więc napatrzyła się na to co może zrobić ostrze.
Również najpewniej znalazł się tutaj winowajca, który jak gdyby nigdy nic grał sobie na harmonijce. Ponoć nie powinno się oceniać książki po okładce, jednak ślad na jego policzku jak i czerwone niczym krew oczy nie klasyfikowały go jako tego dobrego gościa. Norie zmierzyła go spojrzeniem i odsunęła się nieco od Shuna, by mieć swobodę działania a następnie położyła rękę na mieczu który miała na plecach. Jeszcze raz zmierzyła wzrokiem ową personę, aż w końcu zapytała – Czyja jest ta noga i czy Ty jesteś hersztem tej szajki, która propaguje niegodziwy czyn grabieży tejże wioski? – zacisnęła mocniej palce na rękojeści miecza czekając na jego ruch oraz to co zrobi Shun. Ona była w pozie do praktycznie natychmiastowej obrony, jednak zawsze mogła się mylić. Może to jakiś mag, który przybył tu wcześniej, a noga należy do bandyty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53
Gość





PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   05.06.15 13:03

Hmm pustawo tu. Pomyślałem sobie w moim rudym łbie. Chyba powinny biegać tu jakieś dzieciaki co? Tu nawet żaden psiak nie biega... Okna pozabijane dechami, drzwi pewnie też są pozamykane na cztery zamki. Chyba nie ma co pukać do mieszkańców co jedynie byśmy jakimś kwiatkiem oberwali czy coś... Eeeh ludzie czasem są bardzo problematyczni. Szliśmy sobie spokojnie z Norie, aż mała się odezwała. Potaknąłem bezsłownie i ruszyliśmy główną aleją. Kuuuuurde nic tu ciekawego nie ma. O, a może jest? W oczy rzuciła mi się odcięta kończyna która leżała sobie po prostu na drodze. Koło uciętej nogi siedział jakiś facet, wygrywał bardzo przyjemną melodię na harmonijce, przymknąłem lekko oczy, a tu nagle mój mały towarzysz już wyskakuje z jakimiś zarzutami. Spojrzałem na nią zaskoczony i powiedziałem.
-Ty nie tak ostro. Może facet jest mieszkańcem, a ty mu zarzucasz od razu najgorsze.- Spojrzałem w kierunku nowego znajomego i sam zdjąłem z dłoni rękawiczki. Lepiej dmuchać na zimne. -Facet kim jesteś? Dziewczę grzecznie spytało.- Uśmiechnąłem się szyderczo w kierunku dziwnego typa. Przyjąłem odpowiednią pozycję do obrony lub uskoków.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1643
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   07.06.15 10:15

Tak więc zaczepili naszego głównego podejrzanego, oczywiście Norie wyrzuciła mu prosto w twarz to, że to on jest tu podejrzany. Bo jakżeby inaczej zinterpretować to, jak powiedziała do niego, jeśli nie atak na własną osobę, bo obok leży bezpańska noga, a on jest ubrudzony krwią na twarzy? Melodyjka na chwilę dosłownie ucichła, a człowiek ten spojrzał się na naszych wojowników o sprawiedliwość. Takim dziwnym, a jednocześnie martwym wzrokiem. Po prostu się gapił przez dłuższą chwilę, acz w jego oczach nie dało się zauważyć nawet drobiny tego właśnie życia. Po prostu tak, jakby czarne tęczówki odrzucały to pojęcie. Tak, jak długo pieśń była przerwana, tak prędko została wznowiona idealnie w momencie, kiedy skończył ją poprzednim razem.
- O...ooo...odejdźcie od tego potwora! - zawołał ktoś z wioski. Był to jednak głos kobiecy, wyraźnie przerażony. Zupełnie tak, jakby te obawy Norie (oczywiście oczywiste) się potwierdziły, a on sam był tym właśnie winowajcą. Ten zaś niewiele sobie z tego robił, po prostu dalej grał. Dalej, a pieśń stawała się coraz to bardziej dołująca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   07.06.15 15:22

Shun najwidoczniej również się przygotowywał do walki. Zresztą to było dosyć oczywiste, że najbardziej podejrzany jest ten tutaj siedzący grajek. Był zbyt spokojny, kiedy cała wieś tonęła w strachu, a na dodatek miał przy sobie dowody. Również nie obrzydzała go noga leżąca nieopodal, co sugerowało że pewnie przywykł do krwi i odrąbanych kończyn. Jego wzrok na dodatek był dziwnie martwy, nieobecny jakby był przez kogoś kontrolowany lub śnił. Niewykluczone, że może istnieć taka opcja, ale także osoba mogła się wprowadzić tym graniem w jakiś trans.
Kobieta z wioski jednak rzuciła nieco światła na całą sprawę. Nazwała go potworem, potwory należało zwalczać, a w Norie zapłonął gniew. Sprawiedliwy gniew, który żądał, by winowajca został ukarany. Ściągnęła miecz z pleców i trzymała go w jednej ręce – W imię sprawiedliwości nakazuje Ci się poddać i pójść z nami herszcie – powiedziała powoli oraz uważnie podchodząc w stronę przeciwnika. Był nieuzbrojony co sugerowało, że albo walczy magią albo wręcz. Sądząc po amputowanej kończynie jego magia może się opierać o jakiś rodzaj cięć lub stworzenie takowej broni. Może dysponował magią podmiany? Trzeba być czujnym na te aspekty, dlatego Norie spodziewała się że przeciwnik może zaatakować w zwarciu lub wykonać jakieś cięcie energetyczne, dlatego gotowa była do uniku i szła ustawiona bokiem do niego, tak by jednocześnie Shun miał opcję do ataku. Kiedy znalazła się na odległości by zaatakować za pomocą miecza, zrobiła to. Wykonała horyzontalne cięcie na klatkę piersiową, by przeciąć ścięgna znajdujące się na niej oraz by jednocześnie zahaczyć mięśnie na ramionach. Podczas cięcia jednak nie chciała się za bardzo odsłonić, dlatego wyprowadziła je po kącie 130*. Jednak to w wypadku kiedy on nie chciał z nimi współpracować, bo zawsze mógł coś odpowiedzieć albo się poddać nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   17.07.15 18:32

Osobnik siedział sobie spokojnie i grał dalej na harmonijce, no lecz gdy Norie postanowiła zaatakować. Zaprzestał grania, oraz jednym ruchem ręki sięgnął po swą broń. W ostatnim momencie blokując wielkie ostrze, swym własnym. Co prawda Norie była silniejsza, tak więc ostrze zatrzymało się tuż przy klatce piersiowej. Można powiedzieć że jej nawet dotknęło. Osobnik starał się odeprzeć ostrze siłą, lecz nic mu to nie dawało. Dlatego też postanowił odskoczyć do tyłu, tym samym stanął na wyprostowane nogi.
- ...Twe....Imię... Spytał osobnik, po czym przykucną. Widać był jakiś nieprzytomny, albo po prostu tak wyglądał. No był bardzo dziwny. Po za całą trójką, nie było żywej duszy. Nawet poprzedni osobnik który coś krzyczał, uciekł gdzie pieprz rośnie. Tak więc widać pozostała walka, albo i nie. W sumie już się zaczęło dość niebezpiecznie, dlatego też kto wykona pierwszy ruch?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   17.07.15 20:42

Przeciwnik najwyraźniej był gotów na to, że Norie go zaatakuje i miał pod ręką broń. Jednak po samej wymianie wyszło, że paladyn w kwestii siły jest zdecydowanie na pozycji wygranej. Walka po prawdzie nie jest jedynie rozsądzana po tym aspekcie, dlatego nie miała zamiaru poczuć się pewna. Nie dzieli się skóry na niedźwiedziu o czym wielokrotnie przekonała się na treningach. Opierał się i przez to ostrze nie zostało mu wytrącone z ręki, ani tym bardziej nie został przecięty w pół. Przy różnicy sił paladyn wiedziała, że jeśli zamknie go w zwarciu to ma całkiem realną szansę na wygraną tej potyczki. Zmusiła go nawet do odskoku. Była teraz w formie bitewnej, więc nie mogła od tak przeciwnikowi odpuścić który ewidentnie umiał walczyć i wyglądał tu najbardziej podejrzanie, dlatego spróbowała do niego dobić i przygnieść go horyzontalnym uderzeniem płazem miecza zwłaszcza, że ten gest przykucnięcia mógł znaczyć coś. Mógł na przykład zastawiać magiczne sidła albo jakąś barierę, dlatego Norie obrała ścieżkę po łuku, niż na wprost niego. Gdzieś o uszy obiło się jego pytanie o imię, w biegu odpowiedziała – Azure Bringer, mag Fairy Tail Norie. Jakie jest Twe imię? a może to była tradycja by znać imię swego przeciwnika podczas walki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 10:30

- Kiyoshi... Odpowiedział osobnik, po czym gdy był już w pozycji przykucniętej. Po chwili wybił się w stronę Norie, tym samym zamachując się swoją kataną. Co prawda jest ona schowana w pochwie, nie było widać żeby go wyciągnął chociaż raz. Można dało się zauważyć że, za Kiyoshim tworzy się kształt. Dość dużego jakby osobnika, który wykonuje to samo co on. Może po prostu przywidzenie, albo coś. Cień przekształcał się w dwu metrowego..... Jakby samurai'a, coś w zbroi samurai'skiej. Gdy już przeciwnik dotknął ziemi, rozpędził się w kierunku dziewczyny. Tym samym szykując atak ku klatce piersiowej. Kiyoshi zamachnął się od prawej strony, po czym skierował swój atak. Postać samurai'a zrobiła to samo, tylko że z chwilowym opóźnieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 14:14

Kiyoshi? Więc tak nazywał się jej przeciwnik? Dobrze, zatem zgodnie z tradycją rycerską jeśli ona wyjdzie z tego obronną ręką to zapamięta imię swojego przeciwnika i go pochowa, a właściwie to spali jego ciało na stosie, który sama ułoży. Ale najpierw ona musi wyjść z tego cało, na honory przyjdzie jeszcze pora. Szermierz wybił się w stronę Norie, miał miecz ukryty w pochwie co dawało Norie kilka sygnałów. Po pierwsze jej przeciwnik nie chce obnażać od razu ostrza, a chce ją zaskoczyć. Być może znaczy to, że specjalizuje się w szybkim dobieraniu ostrza i wykonywaniu cięć na co trzeba będzie wziąć poprawkę. Ruch wyciągnięcia miecza, do którego potrzebna jest określona siła działa na korzyść osoby dobierającej, gdyż impet przechodzi na samo cięcie. Przeciwnik posiadał katanę, więc miecz powinien być dosyć kruchy i nie nadawać się to bezpośrednich wymian z jej bronią. Katany mają też to do siebie, że są dosyć giętkie gdyż i nawet nie ostre. Wszystko robi grawitacja oraz prędkość. Przejeżdżając palcem po katanie powoli raczej się nie skaleczymy, dopiero gdy zrobimy to szybko to coś się nam może stać. Dodatkowo o stylu walki kataną Devil Bringer powiedział jej tyle, że nie opiera się na blokowaniu ataków, a unikaniu ich i schodzeniu w bok szukając okazji do kontry. Norie mniej więcej mogła nakreślić sobie w głowie styl jakiego potencjalnie może użyć przeciwnik, nie przez czytanie w myślach czy innego tego typu bajery, a przez to że sama była szermierzem i o mieczach wiedziała parę rzeczy. Jej niepokój wzbudził kształt, który formował się za nim. Gdzieś już widziała coś podobnego i chyba domyślała się jak to skontrować. Norie musiała reagować szybko, gdyż w walce raczej nie myślała a pozwalała ciału działać. Nie ma czasu na zbędne tracenie sekund na rozważania, gdyż właśnie te sekundy mogą decydować o życiu lub śmierci. Nie można się również do walki przygotowywać, do niej trzeba być gotowym. Teraz Norie zaprezentuje mu trochę swojego kunsztu prowadzenia walki. Paladyn postanowiła wykorzystać swoje ostrze jako tarczę. Dosłownie, gdyż nim próbowała zablokować ostrze przeciwnika zasłaniając się samym mieczem i odchylając lekko w lewo by w razie dziwnej sztuczki pokroju miecza przechodzącego przez miecz móc się próbować bronić lub unikać. W międzyczasie postanowiła spróbować użyć swojej magii, czyli Ghost Tricka, by rycerz imitując jej ruchy również próbował zablokować cios jego samuraja. Jeśli udało się to Norie spróbowała popchnąć przeciwnika za pomocą swojego miecza i wykonać zaraz po tym horyzontalne cięcie na jego tors, przechodząc w doskok do niego ze sztychem, który w wypadku zejścia w bok rozsunie na boki. Jako, że jej technika imituje również jej ruchy, ale w stronę przeciwną przeciwnik może mieć troszkę problemów. 

/Aktywacja techniki 600 MM, rozpoczęcie trwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 14:35

Gdy atak dosięgnął celu, a raczej miecza Norie. Powstała mała fala powietrza, która rozeszła się na boki. No lecz gdy samurai dotknął celu, pojawiło się wgniecenie w ziemi. Co prawda cały atak był potężny, lecz na całe szczęście paladyn dobrze przygotował się do obrony. - Rozumiem, widać nasza magia jest trochę podobna. Rzekł przeciwnik, po czym został odepchnięty przez Norie. Atak który w kontynuacji paladyn chciała użyć, powiódł się w mniejszym stopniu. Osobnik dostał końcówką ostrza, przez co jego tors został lekko nacięty. Dając efekt chwilowego strumyczka krwi. Kiyoshi cicho jęknął. Po chwili spoglądając na ranę, spojrzał i na dziewczynę. Która dalej kontynuowała atak, widać nie ma odpoczynku dla biedaka. Chłopak stanął w miejscu, oraz ustawił swój miecz na poziomie szyi. W pozycji pionowej, następnie zaczął się kręcił w miejscu. Po chwili z jego ciała znów wydobył się samurai, który zrobił to samo. Czyli można powiedzieć że będzie ciężko się przebić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 16:23

Przeciwnik może fizycznie sam w sobie nie był silny, ale cios od jej samuraja mógł zaboleć i to solidnie, jednak w starciu z jej rycerzem udało się odparować cios, a na ziemi pojawiło się wgniecenie. Szermierz miał nienaganną technikę, a poza tym umiał wykorzystać swoją prędkość by ostrze w starciu z jej mieczem wywołało tak silny podmuch. 
- Podobna magia, acz inne drogi - skomentowała krótko zanim przeszła do odepchnięcia go. Paladyn nie była narzędziem w ręku boga czy innego podobnego typu bytu, była narzędziem w rękach sprawiedliwości którą zamierzała wymierzyć. Nie uległo wątpliwości, że ten mężczyzna byłby w stanie odciąć komuś rękę bez większych problemów a to, że ludzie się go bali stanowiło tylko potwierdzenie, że to on stoi za tymi atakami na wioskę. Jednak gdzie herszt miał swoich bandytów? 
Nie umknęło jej, że przeciwnik był szybki inaczej rozcięłaby go najpewniej wpół a jedynie go drasnęła.
Przeciwnikowi tego typu nie wolno dać momentu na odpoczynek, może wyglądał na ospałego ale pozory mylą. Mógł być szybki jednak nie wyglądało na to, żeby miał dużą ilość staminy na podorędziu, dlatego szturm jest jedną z lepszych metod na pokonanie go. Zwyczajne zmęczenie przeciwnika i pojedynek wytrzymałości. Niektórzy sądzili, że młoda paladyn jest masochistką, a prawda była taka że by kontrolować swoją magię musi posiadać wielką siłę, a siła fizyczna często wiąże się z wytrzymałością która zawsze ilekroć używała magii była testowana.
Przeciwnik stanął w miejscu i ustawił miecz na poziomie szyi, po czym zaczął się kręcić. Była to bardzo dobra metoda na obkręcenie się przed atakiem paladyn i zadaniem jej ran w plecy czy w inne miejsce kiedy będzie odsłonięta, dlatego musiała szybko wykonać jakiś ruch. Postanowiła wykorzystać pęd jaki miała podczas wykonywania swojego sztychu, by wykonać wślizg podczas którego spróbowałaby się zasłonić przed ewentualnym cięciem (co było mało prawdopodobne, gdyż musiałby szybko obrócić ostrze w dół, a podczas obrotu niekoniecznie musi być to możliwe) za pomocą swojego miecza i z bezpośredniej odległości podczas wślizgu wpakować przeciwnikowi swoją technikę zwaną Bastard Sword. Użyła tego w połączeniu z Ghost Trick, przez co tak naprawdę w przeciwnika powinny polecieć dwa potężne cięcia. W wypadku udanego bloku mogła wykorzystać również siłę samego uderzenia by dużo łatwiej się zamachnąć swoim mieczem w pozycji w jakiej była. 
/Po 500 MM na każde z cięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 17:48

Gdy przeciwnik nabierał prędkości w swojej technice kręcenia się, żeby obronić się przed atakiem. Niespodziewanie Norie postanowiła zaatakować od dołu, robiąc wślizg. Tym samym szykowała się do zadania ciosu, a raczej dwóch potężnych ciosów. Przeciwnik musiał szybko zareagować, dlatego też przy ostatnim obrocie przeszedł do kontrataku. Gdy oba miecze się starły, siła ataku którą nasza paladyn wydobyła z siebie. Była wręcz przeogromna, co prawda Ki zablokował go swoim mieczem. No lecz fala energii była na tyle silna, że w chwilę złamała miecz oraz posłała przeciwnika parę ładnych metrów do tyłu. Zadają przeróżne obrażenia cięte, oraz łamane. Kiedy Kiyoshi uderzył o ziemię, wydobył się z niego jęk bólu. A z samych ust poleciała krew. Teraz był bezbronny i konał na ziemi, jedynie co to próbował się ruszyć. Tylko że nie zbyt mu to wychodziło, dlatego też po chwili przestał próbować.
- M-masz m-nie Dodał z lekkim uśmiechem na twarzy, po czym na jego polik spadła kropla deszczu. Powoli zaczęło padać.

[Info miesiąca: Pamiętaj o dokładnym zapisie MM, ile ci zostało itp :3]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   18.07.15 20:24

//Przeliczam to na bieżąco, ale spoko będę podawać :3 2450 MM pozostało. 
To był ten moment, w którym paladyn postawiła wszystko na jedną kartę. Jeśli manewr by jej nie wyszedł to najpewniej walka skończyłaby się dla niej tragicznie z racji tego, że zazwyczaj kiedy przeciwnik leży na ziemi to o wiele łatwiej jest go dobić z racji ograniczonych ruchów. Jednak to nie nastąpiło, gdyż dwoje szermierzy ponownie starło się ze sobą, tym razem jednak Norie wykorzystała swoją najbardziej destruktywną technikę. Dla pełnej determinacji młodej paladyn o sercu rozpalonym chęcią wymierzenia sprawiedliwości czas zwolnił, widziała swój miecz i swojego przeciwnika, jak ich bronie się ścierają. Zaraz potem dostrzegła swoją technikę, która właśnie sprawiała że miecz pęka. Wszystko to trwało pewnie sekundę, ale dla wojownika ta chwila trwała o wiele dłużej niż zwykłego śmiertelnika. Świat podczas walki był przez nią postrzegany zupełnie inaczej niż przez zwykłego cywila. To wszystko wydawało jej się na swój sposób piękne, aczkolwiek dla drugiego człowieka mogła to być tylko zwykła wymiana cięć. Walka była dla niej jednym ze sposobów, by lepiej poznać drugiego człowieka, by go zrozumieć. W ogniu walki nie dało się dostrzec kłamstwa, gdyż takowego nigdy nie było. Przeciwnik leciał w powietrzu, po zadanym przez paladyn cięciu a ona to widziała. Powoli świat wracał na normalne obroty. Przeciwnik upadł, ona wstawała. On był ciężko ranny, konający, ona była zwycięzcą. 
Ponoć kiedy ginie wojownik, nawet jeśli jest hersztem bandytów to walkirie z nieba ronią łzy. Norie nie była religijną osobą, aczkolwiek te opowieści słyszała. Kiedy to w ostatnich chwilach swojego życia osoby widzą światełko, tak wojownicy widzą odziane w pancerze wojowniczki obiecujące zaprowadzić ich na następne pola walki. Białowłosa ścisnęła miecz w ręce i podeszła bliżej mężczyzny. 
- Dlaczego zabijałeś tych ludzi? Czy żałujesz swoich czynów i czy masz jakieś ostatnie słowa? - zapytała, bowiem ostatniej woli powinno się wysłuchać. Nie klęczała nad nim, a stała gdyż nawet umierający kojot może jeszcze ugryźć. Jedynie wbiła miecz obok siebie w ziemię i zamierzała go zwyczajnie wysłuchać. Powoli jej Ghost Trick zaczął się rozmywać, z rycerza z każdą sekundą zostawało coraz mniej i mniej, aż w końcu niebieski płomyk zgasł, a ona odetchnęła ciężko. Zużyła dziś bardzo dużo magii, a pot spływał jej po czole mieszając się z kroplami deszczu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   19.07.15 9:39

Prawda

Kiyoshi leżał spoglądając w niebo, krople deszczu zmywały krew z jego ust. Oczy które wcześniej były puste, nabrały kolorów. Jakby wrócił do życia. Spoglądając na praw i lewo oczami, po chwili zauważył Norie. Jego wyraz twarzy mógł wskazywać tylko zaciekawienie, jakoż iż sam teraz nie wiedział co się wydarzyło. To jakby obudzić się z głębokiego snu, po czym zaraz umrzeć. Co prawda na słowa dziewczyny, tylko bardziej się zastanowił. - Kogoś z-zabiłem? Spytał, następnie kaszlnął. Nie miał siły już nawet się podnieść, powoli jego ciało dochodziło do błogiego stanu. W którym czół tylko zimno, oraz niemoc. - K-kim jesteś? Pytanie padło teraz z jego ust, zaraz było one ciche i widać było że mężczyzna już odpływał. Resztkami sił jakie mu pozostało, uśmiechnął się. Możliwe że sobie coś przypomniał, no lecz co mu innego pozostało. - D-dzię-kuję. Po tych słowach, wiatr zakołysał jego włosami. Oczy znów stały się puste i z spokojem obserwowały niebo. Umrzeć z uśmiechem na twarzy, to jest nie lada wyczyn. Pozostaje więc tajemnicą, dlaczego osobnik zrobił taką okrutną rzecz i dopuścił się do morderstwa.
Nieopodal pojawił się osobnik, który jak Norie spojrzy. Może wydawać się zszokowany i odrobinę wkurzony.
- Kiyoshi?! Wzrok przybysza skupił się po chwili na dziewczynę, wręcz wzrok który sugerował jak bardzo ma przerąbane. - Dlaczego.... Dlaczego go zabiłaś?! Widać osobnik był bardzo zaskoczony obecną sytuacją, możliwe że nawet nie wie co zrobił Kiyoshi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   19.07.15 13:33

Norie stała nad umierającym przeciwnikiem. Zanim przemówił sama rozmyślała jakie motywy mogły nim kierować podczas dokonywania takiego czynu. Zemsta? Możliwe, ale jeśli już to czym zawinili mu ludzie z wioski? Chęć czystego zarobku? Mało prawdopodobne, wioska nie wyglądała na jakąś szczególnie bogatą, ale czy właśnie w takich miejscach bandyci nie zaspokajali swoich podstawowych potrzeb? Krople deszczu spadały jedna za drugą, a w wyglądzie szermierza coś się zmieniło. Paladyn zmrużyła oczy i dostrzegła tą różnicę. Był jakby żywszy, jakby ciężar który miał na sobie nagle został zdjęty. Do tego zaczął się nienaturalnie zachowywać, jeszcze przed chwilą jego wzrok był skupiony na niej, lecz teraz zachowywał się jakby wybudził się z letargu. Zwłaszcza jego pytania uderzyły w nią jak młot niszczący ścianę starego budynku. Nie mogła już niestety nic zrobić, nie znała się tak dobrze na medycynie by ustabilizować jego stan. Jedyne co mogła to zacisnąć pięść i poczuć tą gorycz porażki, gdyż sprawiedliwość właśnie ukarała kogoś kto najwyraźniej był kontrolowany. Jego uśmiech oraz ostatnie słowa zadziałały jak dynamit, rozsadziły twardą skorupę wojowniczki która zacisnęła zęby i pierwszy raz od bardzo długiego czasu uroniła łzy. Złapała rękojeść miecza szukając oparcia i walcząc z tym napływającym, żalem lecz była to walka z góry przegrana gdyż właśnie gryzło ją sumienie zabicia potencjalnie niewinnego człowieka. Ściskała mocno rękojeść miecza, a skóra skrzypiała głośniej niż zwykle podczas trzymania ostrza. Nigdy nie wydawało jej się takie ciężkie i problematyczne w ruszeniu jak teraz. Krople deszczu spływające po jej twarzy kamuflowały jej łzy, uklękła przed nim i zamknęła mu oczy, a następnie przyklękła przed swoim mieczem, a w jej oczach zapłonął nowy płomień. Tym razem czegoś gorętszego niż tylko poczucie sprawiedliwości, była to sprawiedliwa zemsta.
- Przysięgam, że znajdę tego kto Ci to zrobił i doprowadzę go przed obliczę sprawiedliwości . Przysięgam na ten miecz - wymamrotała pod nosem i wstała. Chciała oddać mu jeszcze chwilę honoru w ciszy, a następnie zabrać się za przygotowania do pochówku, ale zostało jej to przerwane pojawieniem się kogoś. Kolejnego mężczyzny, który wyglądał jakby trafił go grom z jasnego nieba, jakby coś poszło nie po jego myśli.
- Zabijał ludzi z tej wioski. Musiałam go powstrzymać, ale prawdą jest że chyba był przez kogoś kontrolowany i wyswobodził się dosłownie przed chwilą. Jesteś jego przyjacielem? – przed całą kwestią paladyn otarła łzy i wyciągnęła miecz z ziemi. Ponownie usytuowała go sobie na plecach i patrzyła na mężczyznę. - Jeśli szukasz pomsty za niego to przyjmę wyzwanie albo możesz poszukać prawdziwego sprawcy - Nie wiedziała czy będzie w stanie walczyć z kolejną osobą, ale jeśli tamten będzie domagał się sprawiedliwości w swoim zakresie to Norie stanie do walki. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   19.07.15 16:42

Osobnik jedynie podszedł bliżej, by paść na kolana przed swoim poległym towarzyszem. Nie dało się ukryć jego łez, widać nie chciał walczyć. - Niemożliwe. Zaciskając pięści, po chwili spojrzał na Norie. Co prawda zżerała go złość i to ogromna, lecz zachował spokój. Tylko po to żeby porozmawiać.
- On nigdy by nikogo nie zabił... Chcieliśmy tylko trochę się rozerwać, nikomu nie robiąc krzywdy.
Powoli wstając, przy okazji wziął na ręce ciało poległego towarzysza. Jego twarz ukazywała wielki smutek . Po chwili przytulił się do głowy poległego, następnie odwrócił i zaczął powoli iść w swoim kierunku. - Jeżeli to co mówisz jest prawdą, to należy się zemścić. Jest to obowiązek. Osobnik stanął, po czym odwrócił się w stronę paladyna. - Choć ze mną, muszę poinformować resztę przyjaciół.
Po tych słowach, wolnym krokiem zmierzał przed siebie. Prawdopodobnie zabierze Norie do ich kryjówki, no lecz czy to oni są prawdziwymi wrogami. Może jest coś gorszego, co kryje się w cieniu.
Nieopodal znajdywały się krzaczki, oddalone od całego towarzystwa. Jakieś 50 metrów, siedziała tam tajemnicza postać. Co prawda nikt nie mógł jej zauważyć, ani wyczuć. Po prostu obserwowała.
- Zepsuła mi zabawkę, rany. Widać już tu się nie przydam.. Twoja kolej Shiroe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   19.07.15 17:52

Mężczyzna nie wyglądał na żądnego krwi bandytę, a raczej podróżnika-zawadiakę. Może dlatego nie rzucił się do boju? Ewentualnie mógł być pogrążony w żalu, jednak Norie postanowiła go nie pocieszać gdyż dolałaby tylko oliwy do ognia. Zabójczyni jego przyjaciela miałaby go pocieszać? Dobre sobie.
Aczkolwiek dalsze słowa rzuciły nieco podejrzeń na dwóch typków. Chcieli się trochę rozerwać nie robiąc nikomu krzywdy? Brzmi to nader podejrzanie, zwłaszcza kiedy wioska rzekoma ma problem z bandytami. Jednak nie wyglądał na głupiego, nawet jeśli był bandytą i nie chciał nikomu zrobić krzywdy to chyba teraz rozumie, że nawet taka zabawa może być nieopatrznie odebrana. Jeśli oczywiście palił, grabił i gwałcił jak na bandytę przystało – Jedna osoba z wioski nazwała go potworem, a odcięta kończyna leży nieopodal. Jeśli mnie nie okłamujesz to mamy podstawy sądzić, że ktoś mógł go zahipnotyzować lub oddziaływać na niego magią. Jeśli nie jest to magia dalekosiężna lub taka, którą wystarczy raz nałożyć i wydać rozkaz to sprawca kontrolujący go mógłby być nawet gdzieś w pobliżu. Jednak wątpię, by tak było bo zostawiłby jakieś ślady – nie była ekspertem od magii umysłu, ale mogła tylko rzucić te parę opcji które przychodziły jej do głowy. Równie dobrze żadna z nich nie musiała być poprawna, bo nie musiała to być koniecznie magia umysłu, a magia przejęcia ciała chociażby lub opierająca się na pragnieniach. W końcu każdy człowiek ma w sobie ten gen destrukcji.
Zaczęła z nim iść, aczkolwiek musiała się mieć na baczności. Jeśli prowadził ją do przyjaciół, a przyjaciółmi mogli by być koledzy z szajki to mogłaby znaleźć się w niemałych tarapatach jeśli znajdzie się pośród nich kilku magów.
- Pozwól jednak, że zapytam. Czy to o was mówiło zgłoszenie, które przypięli do tablicy mojej gildii? To wy jesteście tymi „bandytami”? I jak daleko posunęliście się w tej rozrywce? – zapytała idąc w miarę bezpiecznej odległości, będąc gotową w każdej chwili do uniku lub dobycia miecza – Jeśli poza burdami w karczmie nie zrobiliście nic innego ani jakimś prostym okradaniem to jedyne co mogę wam zrobić to zaprowadzić do straży, gdzie wlepią wam grzywnę. Jednak jeśli doszło do gwałtów albo podpaleń, będę musiała dokonać pacyfikacji – paladyn mówiła całkowicie poważnie, jednak zaraz zmieniła temat – Kiedy się ostatnio z nim widziałeś i czy kiedy ostatnio się spotkaliście to miał ten pusty wzrok? - wojowniczka również w pewnym sensie grała na czas, gdyż to było na jej korzyść. Zawsze to był jakiś odpoczynek dla ciała, a magia również się u niej dosyć szybko regenerowała.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   20.07.15 17:57

Gdy dwójka zmierzała ku tajnej kryjówce, przyszła pora na odpowiedz. Co prawda jeżeli chodziło o pierwsze, co najbardziej przykuło uwagę osobnika.
- Jeżeli to wszystko sprawka jakiegoś dupka, to będzie cierpiał. Na pewno mu nie daruję. Kiyoshi nie dopuściłby się morderstwa, miał swój honor. Oraz nie był mordercą.
Po chwili jednak mężczyzna stanął i odłożył zwłoki poległego towarzysza, po czym spojrzał na Norie. No co prawda noszenie było dość ciężkie, a trzeba go pochować. Mężczyzna miał te same myśli, dlatego teraz powinno być najlepiej. W okół panował spokój i cisza, była okazja żeby zrobić grób. Oczywiście osobnik wciąż słuchał paladyna.
- Prawdopodobnie to my. Odpowiedział, po czym zaczął kopać dół rękami. - Po za małą bójką w barze i nie zapłaceniu za piwo, to nic więcej. Tak myślałem aż do teraz.
Chować własnego przyjaciela, to jest największa kara jaką mógł dostać za swoje wybryki. Co prawda smutek dalej zżerał go od środka, więc ciężko było mu się skupić.
- Dzisiaj się z nim widziałem rano, minęło może jakieś sześć godzin.
Deszcz powoli przestawał padać, został zastąpiony przez śnieg. No klimat się trochę zmienił, i tak było dziwne że tu spadł deszcz. Przecież wiadomo że od góry Hakobe to tylko chłód i śnieg wali, no może było chwilowe ocieplenie. Pewnie przez walkę Norie z Kiyoshim, atmosfera się trochę nagrzała. Możliwe że przez aurę magiczną, w sumie ciężko to wytłumaczyć. Było to chwilowe.
- Jak go pochowam, udamy się do jaskini. Tam czekają moi towarzysze.

---------
Regeneracja MM 600
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   20.07.15 18:26

//3050 MM
To musiał być jego prawdziwy przyjaciel, skoro tak bardzo go bronił. Jednak nawet jeśli są na tym świecie tak bliskie osoby to nie zawsze mogą dostrzec pewne rzeczy. W pewnym momencie stanął i odłożył ciało na ziemię. Dla paladyn nie byłoby to ciężkie ciało, sama wymachiwała dwuręcznym mieczem jakby to było piórko, a do silnych i niezależnych kobiet również należała. Nie to żeby walczyła o prawa kobiet równie zaciekle co walczy mieczem, aczkolwiek nie dałaby się nazwać kobietą słabą. Stanęli w dosyć spokojnym i cichym miejscu, wprost idealnym do wykopania grobu jednak chyba nie był to dobry pomysł by uhonorować wojownika. Jednak skoro był jego przyjacielem to na pewno znałby jego ostatnią wolę, albo mógłby mniej więcej ocenić jaka by była. 
W sumie paladyn widząc to, że tamten zaczął kopać zaproponowała pewne rozwiązanie - Był godnym przeciwnikiem. Nie sądzisz, że pochówek poprzez ułożenie stosu i podpalenie go nie byłby lepszy? Zwyczaj królewski - powiedziała, ale jeśli wolał kopać to mu w tym pomogła, a jeśli nie to ścinanie drzew za pomocą dwuręcznego miecza nie było zbyt trudne zwłaszcza przy jej sile. Przetrawiła jeszcze co tak naprawdę robili. Coś naprawdę niezbyt szczególnego, brak zapłaty za alkohol, bójka w barze. Za to nie idzie się na długo do więzienia, a raczej dostaje się 24h w areszcie i grzywnę w wysokości zniszczonych dóbr lub tych niezapłaconych plus jakiś tam procent dla straży. 
- Rano... hmm to niewiele czasu, czyli w tych 6 godzinach musiało się coś stać. Musiał gdzieś pójść i kogoś spotkać. Tak w ogóle to nazywam się Norie "Azure Bringer" Amanohokosaka, mag Fairy Tail - głupio było się zwracać do tego człowieka w sposób bezosobowy. Kiedy zaczął padać śnieg Norie nałożyła na głowę kaptur. Po pochówku mają się udać do jaskini. Bardzo komfortowe miejsce na zasadzkę jak również do obrony, jednak czy tak naprawdę był sens ją atakować? W sumie dla pewności spojrzała w oczy chłopaka, czy nie ma tego samego co Kiyoshi. Tej pustki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   20.07.15 18:48

Mężczyzna przestał kopać dół, po czym znów spojrzał na dziewczynę. Jego oczy były normalne, tak więc nie miała co się martwić że jest kontrolowany. - Możliwe że masz rację, godny pogrzeb. Pewnie tego by chciał. No tak więc trzeba było ściąć kilka drzew, jakoż iż mężczyzna posiadał swój miecz. Też postanowił coś zrobić, a nie bezczynnie stać i wyręczać się dziewczyną. Podchodząc do najbliższego drzewa, jednym płynnym ruchem ściął je. Następnie zaczął obrabiać je na części, żeby było można zrobić stos.
- Norie, Azure Bringer? Słyszałem trochę o tobie. Miło mi cię poznać. Hazuki Mangetsu.
Odpowiedział, następnie kontynuował swoją pracę. Tak więc pomijają całą sytuację, gdy już kilka drzew zostało ściętych. Oraz zostało tylko podłożyć ognień pod stos, to była ta chwila.
- Reszta na pewno się nie ucieszy, co prawda Kiyoshi był moim najbliższym przyjacielem. Dla reszty może nie aż tak bardzo, ale pewnie też ogarnie ich gniew.
Taka jest prawda, co prawda stworzy to krąg nienawiści. Który będzie się rozprzestrzeniał, do czasu aż główny powód nie zostanie zlikwidowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image


avatar
Fairy Tail


Liczba postów : 344
Dołączył/a : 30/03/2015

PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   20.07.15 20:14

Chociaż tyle dobrego, że ten osobnik nie wyglądał na zahipnotyzowanego. Co jednak jeśli jak przy każdej hipnozie jest jakiś czynnik aktywujący? Może to by wyjaśniło dlaczego w ciągu 6 godzin Kiyoshi zmienił się w maszynę do zabijania? Co jeśli ktoś go zahipnotyzował wcześniej ustawiając jakiś zapalnik? To by miało nawet sens, ale póki co Norie nie miała praktycznie żadnych poszlak a śledztwo trzeba by rozpocząć od wypytania ludzi w mieście. Powinni teraz być skorzy do rozmów, chyba że tego gościa albo samej Norie również się boją. Jednak czy powinni lękać się kogoś kto wybawił ich od rzekomego oprawcy?
Teraz jednak istotne było to, by wykonać stos. Dostatecznie wysoki, by umieścić na nim ciało. Norie pościnała parę drzew i pocięła je na w miarę równe paliki, które ustawiała w miejscu gdzie miał stać stos. Z koron drzew będzie dobra podpałka. Kątem oka zerkała na to co robił mężczyzna i faktycznie całkiem nieźle radził sobie z mieczem. Być może tamci dwaj byli podróżnymi szermierzami, którzy myśleli że złapali pana boga za nogi. W międzyczasie Norie wydzieliła teren wokół, czyli wykorzystała miecz jak łopatę i zrobiła obręcz, by przypadkiem ogień nie rozprzestrzenił się na dalsze tereny. Tak na wszelki wypadek.
- Mnie również miło. Widzę, że jak on ,Ty również nie najgorzej radzisz sobie z mieczem – to że nieco słyszał o niej mogło działać na korzyść jak i nie korzyść. Po pierwsze mógł faktycznie wiedzieć do czego jest zdolna oraz z czego słynie, a słynie z tego że jest paladynem i pomaga gdzie się tylko da co bardzo łatwo wykorzystać. Po drugie działało to na niekorzyść jej reputacji, gdyż jakby nie patrzeć on był niewinny, a ona go zabiła. Mimo, że był kontrolowany to nadal był niewinny człowiek i paladyn nie widziała tu okoliczności łagodzących.
- Będą chcieli zlinczować tego, kto go kontrolował. Dla samego faktu linczu tak myślę, jednak jeśli nie są magami albo dobrymi szermierzami to lepiej dla nich byłoby działać incognito i zasięgnąć języka. Może w wiosce ktoś coś widział albo wie? – zaproponowała. Podniosła ciało Kiyoshiego jakby nic nie ważył i ułożyła go na stosie – To jest ostatnia chwila by się z nim pożegnać – powiedziała do mężczyzny, kiedy ona sama zaczęła przygotowywać ogień. Odcięła kawałek kory, na którym ułożyła troszkę mniejszych gałązek oraz kawałek materiału ze swojego płaszcza. Z dolnej części. Podpaliła to i czekała aż zacznie się tlić, by potem kiedy on się pożegna z przyjacielem podłożyć to pod stos, by zapłonął. W końcu na coś się przydała zapalniczka. 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t645-azure-maiden-skonczone?nid=2#53
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wioska u podnóża góry   

Powrót do góry Go down
 
Wioska u podnóża góry
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Wioska u podnóża góry
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Góra Hakobe-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie