IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stary Cmentarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Stary Cmentarz   07.11.14 16:55

First topic message reminder :

Znajduje się niedaleko ruin jakiejś wioski, wyniszczonej przez zarazę. Leży on tuż przy drodze. Niezbyt przyjemny widok. Szczególnie w nocy. Stare płyty nagrobkowe ustawione w rzędach, większość już wyniszczona, zasypana przez piach. Niektóre całkowicie się rozpadły. Na środku tego cmentarzu stoi gigantyczne drzewo. Idealnie ozdabia tę scenerię. Nie ma tu czego szukać, nikt tutaj nie przychodzi, w końcu do najbliższej ludzkiej mieściny daleko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   18.11.15 17:16

Gdy kobieta wytłumaczyła dlaczego była tak blisko Zina gdy spał i że to ona w jakiś sposób nie pozwoliła na całkowitą przemianę go w trupa. Głupio tak zrezygnować z życia by szlajać się po tym całym Nekropolis. Wstał i poszedł w kierunku lustra przy przyjrzeć się swojemu nowemu outfitowi. Jego wygląd zmienił się diametralnie, przypomniał żywy szkielet przez ten tatuaż, tylko z bardziej ludzkimi kształtami, a i jego ubranie przetransformowało się w zwykłą przepaskę. Gdy on tak się oglądał w lustrze kobieta cały czas opowiadała o swoim planie. Dokładnie ze szczegółami. Karnawał sobie będą tu urządzać by wybrać jednego który ma odzyskać życie przez te ich sztuczki a ja mam go powstrzymać. Nie brzmi jakoś skomplikowanie. Układał sobie fakty w głowie, próbując rozruszać to ciało. Z każdą chwilą robiło się cieplej i dało się przyzwyczaić do tego nowego ja. -Ciekawi mnie jeszcze ta klątwa jaką mogłem uzyskać. Jak mogę sprawdzić czym przeciwieństwo Matki Natury mogło mnie obdarować. Powiedział odwracając się do niej. Wolnym krokiem ruszył do okna by zobaczyć co tam się teraz dzieje, mgła znikła i panował mrok, czyli i tutaj coś się zmieniło. -Kiedy zaczyna się ten karnawał? Przydało by się bym poznał śmiałka który chce odzyskać swoje życie bym mógł ułożyć jakiś plan...


----------
Ilość MM: 3900
*MM z racji urodzin forum moge dodać dopiero po fabule?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   18.11.15 18:42

Możesz dopisać jak masz akcepta w banku bo nie było walki jeszcze ;)



Kobieta pożądającym wzrokiem patrzyła na poruszającego się, przystojnego Zina w formie nieumarłego. Widać czerpała w jakiś sposób przyjemność z oglądania go... nimfomanka, hentai jeden.
- Karnawał ma zacząć się dopiero jak zabłysną lampiony. Zgasły niedawno, wiec masz dużo czasu... Co do nieumarłego chcącego władzy i potęgi - nie wiem który to. Nie widziałam go jeszcze, tylko jego ogłoszenia i plotki o nim - jej słowa były bardzo przemyślane, ale brzmiały jak zaproszenie. Czyżby ona nadal starała się zachęcić Zina do działania w "sprawie nie uber-nieumarłego-żyjącego-człowieka"? - Ciężko mi ci dalej pomóc. Klątwę może pomóc ci poznać lustro na placu trumien. Pojawiają się tam nowi nieumarli. Podobno lustro jest w stanie powiedzieć wszystko...
Po tej wypowiedzi zbliżyła się do okna i wskazała kierunek przeciwny do kierunku z którego tu przybiegli. Nie było tam widać zbyt wiele, gdyż okno było osadzone głęboko, a ściany dość grube. Dodatkowo z innego domku, widocznego przez okno, właśnie wyszedł nieumarły w cylindrze. Rozprostował on kości, te fizyczne a nie wytatuowane, rozejrzął się i ciepłym uśmiechem pomachał do Zina i kobiety. Ona lekko zawstydziła się i niepewnym ruchem ręki odmachała, a Zin... co zrobił?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   18.11.15 20:03

Dziwnie czuł się w tamtej sytuacji. Kobieta powiedziała o jakimś lustrze które może przepowiedziec co trafiło się Zinowi w jego nowym obliczu. -Nie tracimy czasu i ruszymy tam od razu, do tego lustra. Wrodzona ciekawość zżerala go od środka o ile było co zzerac jeszcze. Podeszli do okna kobieta wskazała kierunek tak jakby nie chciała ruszyć tam z w pół żywym magiem. W międzyczasie z domu na przeciwko wyszedł jakiś umarlak w cylindrze który przywitał się z kobietą a zaskoczony Zin tym wszystkim tylko skinął głowa w geście powitania. Wydawało mu to się naturalnym odruchem w tamtej sytuacji. Witac się z umarlakiem całkiem normalnie. -Rozumiem że sam mam iść do tego lustra? Nie czekając na odpowiedź złamał za klamkę odwrócił głowę w jej kierunku czy idzie z nim. Jeśli nie wyszedł sam ostrożnie idąc w kierunku wskazanym z okna. Powoli uważając by nie naciac się na żadnego umarlska...


----------
Ilość MM: 4400
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   18.11.15 20:53

"Sąsiad" nie zareagował szczególnie inaczej na formę przywitania maga. Nie rozpoznał też jego prawdziwej tożsamości... to znaczy żywej. Natomiast kobieta lekko wypuściła powietrze gdy już sobie poszedł.
- Nie wolno mi tam iść...
Kobieta pozwoliła ruszyć Zinowi samotnie. Skoro określiła kierunek to nie mogło to być szczególnie trudne. W końcu jest tu tylko kilkaset tysięcy poziomów miasta, a na każdym, każdy nieumarły ma własny dom. Ciekawe jak dużo zarabia tu geodeta albo administracja drogowa...
Zin szedł i szedł i szedł. Po drodze widział wielu nieumarłych. Kobiety, mężczyźni. Wysocy, chudzi, grubi, niscy, umięśnieni. Ubrani w koronkę, nadzy. Ale nie było dzieci i wszyscy byli wytatuowani na truposze. Wiele z tych osób witało Zina poprzez skinienie głowy, uśmiech lub machanie ręką - kobiety często starały się przy tym podkreślić swoje wdzięki. Charakterystyczne było w tym wszystkim to, że nikt nie wypowiadał nic do nikogo...
Po kilkunastu minutach swobodnego marszu Zin dotarł na skraj zabudowań. Przed nim rozciągąło się wielkie, jałowe pole ziemi. Stosunkowo gęsto stały tu lekko zakopane w ziemi, otwarte trumny. W ich wnętrzach był pył i nic więcej. Ale gdzieś dalej... na wzgórzu z wielkim drzewem wisielców, było lustro. Obite złotą ramą, udekorowane liliami. Wisiało samotnie na wysokości około metra nad ziemią. (info na przyszły post) Gdyby Zin chciał się w nim przejrzeć, musiałby się pochylić stosunkowo mocno lub przyklęknąć. Siadać nie radze bo kto wie co w tej ziemi siedzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   18.11.15 21:10

Skoro jej nie wolno tam iść to Mag nie naciskał, maszerował tak dłuższy czas mijając różnych pół martwych-pół żywych na ulicach. Różniących się jak normalni ludzie cechami fizycznymi, bo przecież kiedyś byli ludźmi Sherlocku. Witali go ochoczo przyjaznymi gestami, jedyną zastanawiającą rzeczą było to że wszystko w ciszy. Nikt nie wypowiedział nigdy żadnego słowa, gdy go mijali. Po dłuższym czasie niż zakładał doszedł do skraju zabudowań mieszkalnych a jego oczom ukazało się jałowe pole pokryte trumnami wbitymi w nie. Były wszystkie puste w środku, co do sztuki nie licząc prochu który leżał na ich dnie. Spory kawałek dalej za nimi wznosiło się drzewo, po ilości sznurów można rzec że wisielców. Charakterystyczne było duże lustro obite w złotą ramę i okryte liliami. Dobrze widocznymi nawet z miejsca gdziee aktualnie znajdował się Zin. To pewnie tego lustra szukam, o tym mówiła ta kobieta. Muszę się tam wybrać. Skierował swoje kroki ku temu drzewu, przyśpieszając tempa by jak najszybciej się tam znaleźć. Na drodze po polu którego ziemia była twarda, jakby była zmarznięta mijał liczną ilość tych wcześniej wspomnianych trumien aż w końcu dotarł do swojego celu. Spojrzał na lustro które było zawieszone około metra nad ziemią i nijak nie miał jak przejrzeć się w nim. Klęknął zaglądając z ciekawością w tafle lustra zaglądając z ciekawością dziecka w nie głębiej niż w normalne lustro..


----------
Ilość MM:4400
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 15:02

Gdy Zin przyklęknął i wejrzał w lustro poczuł dziwny spokój. Przez nieokreślonej długości chwilę nie mógł oderwać wzroku od swojego odbicia. Nie miał pojęcia dlaczego tak jest i nie zastanawiał się nad tym. Było to jak czysta hipnoza. Mag obdarty z duszy w skórze nieumarłego, wytatuowanego faceta w tym lustrze wyglądał naturalnie - tak jak na świecie "normalnym". Jednak takie wpatrywanie się poskutkowało aktywacją czegoś... Mężczyzna przestał patrzeć swoimi oczyma, jego obraz zaczął przesuwać się tak, jakby do tego zwierciadła wchodził.
Patrzył niczym kamera na pustą, srebrzystą bańkę z nagim sobą pośrodku. Panował tu spokój i cicha, w której zaczęła rozbrzmiewać delikatna muzyka niemożliwego do rozpoznania instrumentu. (Każdy ruch o jakim Zin pomyślał lub chciał wykonać, jego odbicie w tej iluzji wykonywało. Sterował sobą, ale nie patrzył własnym wzrokiem) Z srebrzystego tła zaczęła wyłaniać się postać... Najpierw płaskie otoczenie zaczęło wynurzać się i unosić nad magiem. Potem zacisnęło się na jego ramionach i zaczęło przyjmować ludzką postać. TO BYŁA kobieta - ponownie naga i przyklejona ściśle do Zina. Czuł jej dotyk, oddech, gładkość skóry i innych elementów jej ciała. Uśmiechała się jakby przytulała się do ukochanego.
- Czego chcesz ode mnie skarbie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 17:35

Przeglądanie się w lustrze, wydawało się dziwnym uczuciem. Tak jakby po raz kolejny zostawił swoje ciało. Lustro go pochłonęło, przenosząc niczym do innego wymiaru. Miał pogląd na całą sytuacje ale nie swoimi oczami, widział własne ciało z czyjejś perspektywy. Jego ciało które znajdowało się jakby w mydlanej bańce odzwierciedlało wszystkie jego ruchy o których pomyślał, tak jakby nim sterował telepatycznie. Znikąd zaczęła pojawiać się srebrzyste coś, przybierające ludzką postać. Kolejny raz kobieta! Kolejny raz naga kobieta! Kolejny raz przyklejona do maga. Musi mieć w sobie coś!
Zapytała przyjemnym głosem, czy czegoś od niej chce. Przecież po to tutaj przyszedł! Jest tu po to by poznać swoje przeznaczenie, co do tego kim się stał i co teraz potrafi. -Nie mam zamiaru tutaj długo zabawić, jak musisz to się przytulaj. Powiedz mi coś o mnie. Podobno jesteś czymś w stylu wyroczni. Kim się stałem i co teraz będzie dalej ze mną. Jaka klątwa mnie dopadła? Stanowczym głosem wypowiedział to wszystko, dalej obserwując wszystko z trzeciej osoby, jak jakaś kobieta się do niego łasi.


----------
Ilość MM: 4400
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 18:05

Srebrzysta kobieta zachichotała i lekko wgryzła się w ucho ciała Zina. Poczuł to boleśnie, a po jego nagim ciele popłynęła stróżka krwi. Srebrzysta tylko mruknęła i otarła usta z czerwonej cieczy.
- Jesteś żywy. Jesteś mężczyzną. Jesteś przystojny. Ale teraz stałeś się w połowie zmarłym. Przyjąłeś przeklętą lilie by udawać nieumarłego. A ona dała ci klątwę... której nigdy nie widziałam - lustrzana istota sięgnęła ręką do piersi Zina i jakby do ująć... wbiła mu rękę w serce. Nie poczuł tego wcale, a wyjęcie jego serca na powierzchnię nie oddziaływało na niego. Organ był pokryty malutkimi szkarłatnymi ścieżkami, które pulsowały niczym żyły. Kobieta obejrzała go i zepchnęła ponownie do ciała maga. Nie pozostała po tym nawet jedna rana - Możesz stać się Zabójcą [LINK]. Będziesz mógł zabić każdego nieumarłego. Będziesz mógł zniszczyć Nekropolis. Twoją klątwą jest Anarchia. A ja jestem Wyrocznią Zmarłych... Nie często ktoś mnie odwiedza, więc jesteś zdany na moją łaskę. Nie uciekniesz stąd dopóki z toba nie skończę - Żywy.
Tutaj pojawia się wycinek fabularny. Na forum nie należy bowiem rozpisywać tematów mocnego +18 jakim np. jest seks. Oczywiście miał on właśnie miejsce, gdyż Lustrzana Kobieta chciała się wybawić i mieć doznania z kimś żywym. Może chodziło o ciepłe ciało? Nie mam pojęcia, ale po zakończeniu tej zabawy Zin powrócił do Nekropolis.



Zaklęcie aktywujesz poprzez wpisanie [Klątwa] - koszt 1000 MM - poziom potężny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 18:28

Głos tej kobiety z lustra był dziwnie miły i zapadający w ucho, słuchał jej z zaciekawieniem do momentu aż czegoś mu nie zrobiła co przeszyło jego ucho bólem, może go ugryzła? Widział krew opływającą jego szyje i tors, a kobieta nie robiła sobie nic z tego tylko otarła sobie usta z jego krwii. Przejrzała go od razu, niczym otwarta książkę. Nie miała żadnych problemów by zdemaskować Zina. Czuł lekką obawę, że wpadł i tutaj skończy się jego historia w tym całym Nekropolis. Jego zamyślenie przerwał widok wbijającej się ręki w jego tors, a za chwile wyjmowanego z niego serca. Nie czuł żadnego bólu, a nawet obawy że coś może mu się stać. Wydało mu się to naturalne, ale dlaczego? Jego serce pokryte było jakimiś szkarłatnymi ścieżkami, obejrzała je i odłożyła na swoje miejsce jak gdyby nigdy nic. Powiedziała mu o jego klątwie, klątwa która mogła by się wydawać zbawieniem dla niego. Klątwa która umożliwia pozbawienie resztki życia z nieumarłych. Ucieszyło go to, bo było to jak błogosławieństwo które ułatwi mu sprawę. Odbyła się między nimi jeszcze intymna scena która była jakby swoistą rolą odwzdzięczenia się za jej przepowiednie. Wrócił do Nekropolis tą samą droga którą tam przyszedł i tą samą drogą wrócił idąc między zabudowaniami do domu kobiety która na początku mu obiecała pomoc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 19:02

Droga była równie skomplikowana i niebezpieczna co przedtem. Domki się nie różniły, mgły nie było, a nieumarli? Spacerowali w milczeniu, podziwiali kruki, poprawiali lampiony... Zwykłe, ciche życie. Na swój sposób magiczna, utopijna atmosfera czystej sielanki życia. A raczej nie życia.
Wracając jednak do tematu... Zin po kilkunastu minuch drogi ponownie stawił się przed domem kobiety, której imienia nawet nie poznał. Drewniana deska zastępująca drzwi była uchylona, a w środku nie było nikogo. Sterta kwiatów była nadal rozsypana po poszukiwaniach czarnej lilii, łóżko niepoprawione po... rytuale, lustro pozostawione pod ścianą. Brak śladów i poszlak... Brak wskazówek i informacji... Brak pomocy...
- Nie znam cię. gdy zabłysną lampiony wszyscy zbieramy się na placu karnawału. Ma mieć miejsce zebranie - zabrzmiał głos nieumarłego stojącego w drzwiach. Był on ubrany w hinduskie spodnie z prześwitującego, czarnego jedwabiu. Na twarzy miał czarną czaszkę z wężem nad skronią. Nie okazywał żadnych emocji, ale jego wzrok skutecznie przeszywał ciało Zina. Jakby się przyjrzeć to było widać, że z torsu maga odrywają się fragmenty ciała - jak po przebicu na wylot pociskiem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 19:14

Ładnych kilkanaście minut zeszło mu na błąkaniu się między zabudowaniami szukając domu swojej pierwszej gospodyni, która pomogła mu na początku jego historii w tym miejscu. Gdy już doszedł tam, znalazł jej dom, zobaczył uchylone drzwi, a tam przez ten cały czas nic się nie zmieniło. Jak wyszedł i zostawił wszystko z nią w środku tak zostało. No może poza faktem, że jej tam teraz nie ma. Izba była pusta. Bez żywej, a może nie żywej duszy. Skąd uchylone drzwi? Czyżby poszła za nim? Usłyszał męski donośny głos zza pleców. Obrócił się szybciej niż karuzela w parku by zobaczyć kto to. Zobaczył faceta w szerokich spodniach, wyatuowaną czaszką i wężem nad skronią, przypomniał mu o lampionach i całym karnawale który ma się odbyć. Nie odezwał się słowem, a zawrócił się i wyszedł z domu szlajając się snującym krokiem po ulicach wyczekując zapalenia przeklętych lampionów...


// przepraszam za dlugosc i tresciwosc ale nie mialem pomylsu..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   20.11.15 21:15

Pomińmy wstęp by nie przedłużać szczególnie czasu oczekiwania na ten post - i tak jest już zbyt długi...
Zin wędrował ładną godzinę. W między czasie nie widział żadnego odzywającego się nieumarłego, a było ich po drodze całkiem sporo. Architektura nie różniła się niczym i stanowiły ją małe kamienne domki z prowizorycznymi drzwiami i niewielkimi oknami.
Jednak w pewnej chwili zabudowa się urwała. Wyglądało to jakby ktoś przeciął miasto i zabrał jedną część. Rozpościerał się tu wielki plac wyłożony niewielką kostką o nierównym kształcie. Zajmował na prawdę wielką powierzchnię, sięgającą aż po horyzont. Po środku tego placu wznosiła się piramida w stylu majów. Była wysoka na około 10 pięter, a na jej szczycie lśniło ognisko. Stał przy nim jakiś nieumarły i... kłócił się z kimś. Przepychali się aż jeden z nich wpadł w ogień. Nieumarły który pozostał rozejrzał się i zaczął zbiegać po schodach. Pytanie tylko, dlaczego Zin go widział tak dokładnie z tej odległości...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   21.11.15 9:23

Grobowa cisza panująca na ulicach Nekropolis była wszechobecna jak mrok tam panujący, Zin na swojej drodze spotkał wiele różnych ledwo ciepłych na ulicach którzy obojętnie mu mijali się tylko czasami może z delikatnym skinieniem głowy które miało wyrazić przywitanie, całkiem nie potrzebne ponieważ nie planował długo tutaj zostać. Wszystko tak podobnie tutaj wygląda, mało co się różni od seibie łatwo można by się zgubić muszę uważać. Przeszło przez myśl maga który bacznie rozglądał się podczas swojej podróży po ulicach stolicy trupów.. Po następnych paru minutach takiego spaceru nagle zabudowa urwała się tak samo jak gdy zauważył pole z trumnami, tym razem ogromny wybrukowany plac który sięgał aż po horyzont. Miał problem by zmierzyć go jak daleko sięga. Zauważalna była na środku piramida. Coś innego w końcu, a nie tylko identycznie wyglądające budynki! Abstrakcja otoczenia, tchnęła nowej energii w maga. Iść tam by sprawdzić co się dzieję? Czy zostać tutaj i obserwować te lampiony kiedy zabłysnął? Rozterki targały go, a on z wzrokiem utkwionym na szczycie dopatrzył się jakiegoś zamieszania na szczycie. Kolejna abstrakcja! Ciekawość wygrała Zin ruszył za uciekającym by sprawdzić co się stało na górze tej piramidy by dowiedzieć się dlaczego jeden drugiego wrzucił w ogień i kim jest ten uciekający.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   21.11.15 13:16

Po niedługiej chwili biegu w stronę uciekającego z piramidy, ten zauważył podążającego z nim Zina i z miejsca zerwał się biegiem w przeciwną stronę. Był szybki [brak umiejętności], ale kierował się na otwartą przestrzeń, przynajmniej na chwilę obecną. Przed nimi rozpościerał się aż po horyzont ten sam plac. Nic się w nim nie różniło, a piramidę i domy pozostawili już ładny kilometr za sobą. Wtedy uciekinier zatrzymał się.
- Żadnej łaski dla nieumarłych. Żadnych świadków przed nimi - dało się słyszeć z ust trupa. Zin spowolnił kroki i zatrzymał się te 30 metrów od oponenta. Truposz miał wytatuowaną kolorową czaszkę i węża nad skronią. Ubrany był w kamizelkę od garnituru, a w ręce trzymał nóż.
Biła od niego nieprzyjemna aura mordercy. Można powiedzieć, świeciła wręcz. Trup stał nieruchomo i patrzył na Zina. Nie atakował. Nie mówił nic więcej. Czekał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   21.11.15 15:58

Gdy mag go dogonił usłyszał coś dziwnego, z ust nieumarłego z wytatuowaną kolorową czaszką. Swoją drogą to też podejrzane, wszyscy stonowani a on kolorowy. Zabił go, ale w jakim celu? -Kim jesteś i dlaczego to zrobiłeś? Jeśli odmówisz zastosuję twoją własną zasadę przeciw Tobie, decyduj. Przyda mi się taki nóż swoją drogą. Zin postanowił wywrzeć na nim presje by zmusić go do jako takiej współpracy z jedynym żywym w tym miejscu. Jego aura była przepełniona śmiercią, to nie była pewnie jego pierwsza ofiara. Stan jakby hipnozy w jakim stał na przeciwko niego trochę niepokoił. Tak jakby nie słuchał, tylko otumanionym wzrokiem patrzył na Zina. -Powtórzę ostatni raz, znaj mą dobroć. Kim jesteś i dlaczego zabiłeś tamtego nieumarłego?! Stali tam tylko we dwójkę na pustym wybrukowanym placu, a po horyzont nic więcej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   21.11.15 21:17

Słysząc ponowne wezwanie maga, nieumarły zaśmiał się i tylko gwizdnął przeciągle. To co było potem było niezwykłym widokiem nawet dla tak doświadczonego towarzysza gildii jak Zin. Zza ciała nieumarłego zaczęły wychodzić kopie jego sylwetki z taką samą bronią co on. Okrążyły nieumarłego-Zina i zaśmiały się wszystkie na raz. Następnie bez żadnego zwracania uwagi na naszego bohatera, odwróciły się wszystkie i ruszyły sprintem we wszystkie strony tego pustego placu...
- Dogoń mnie. Znajdź mnie. Zgładź mnie.
Głos nieumarłego zabrzmiał zewsząd... Zaraz potem, pogoda się zmieniła. Pod nieboskłonem... a w zasadzie sufitem ze skał, zaczęła pojawiać się fioletowo-czerwona mgła. Było jej coraz więcej, a gdzieś ponad nią zaczęły błyskać zielonkawe błyskawice. Czyżby w Nekropolis także panowały burze? A może to zapowiedź katastrofy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 10:23

Jego nawoływania nie dały żadnego pozytywnego efektu, a nawet same negatywne. Teraz z jednego mao żywego z nożem zza jego pleców pojawiło się kilka jego klonów z takim samym nożem które otoczyły Zina. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Mag starał się zapamiętać gdzie stał oryginał by swój atak skierować w jego stronę. Dalej wie tylko z nazwy jak działa jego klątwa, czas najwyższy sprawdzić ja w praktyce. Niestety i te plany wzięło w łeb, bo nieumarły jak dziecko chcące się bawić wraz ze swoimi wszystkimi klonami rozbiegł się we wszystkie kierunki placu. Biegł i krzyczał aby go dogonić i zgładzić- jasne da się zrobić.
W międzyczasie warunki atmosferyczne zmieniły się diametralnie, przypominające swoistą burzę. Nie mając wyboru, a na korzyść maga zapamiętał gdzie stał oryginał i ruszył za nim by stał się swojego rodzaju królikiem doświadczalnym na działanie klątwy maga. Biegł za nim i gdy możliwe że go dogonił wykorzystał przewagę bycia na plecach przeciwnika i spróbował podciąć go by wywrócił cię.
-Mam dobry dzień więc i ty skorzystasz. Życia już nie masz więc odbiorę Ci agonie życia w tym świecie. Dlaczego zabiłeś nieumarłego na wierzy i co tutaj robisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 11:22

Zin obrał za cel jedną z sylwetek Nieumarłego i ruszył w pogoń za nią. Czyżby nieumarli aż tak bardzo lubili sport? kiedy ostatnio mag musiał tak długo biegać? pewnie sam nie pamięta już... Jednak, jak już dobrze zauważyłeś, wyglądało to na zabawę w berka z dzieckiem. Uciekający przed Zinem nie był już tak szybki jak przedtem, najwidoczniej zmęczył się.
Gdy mag ostatecznie go dogonił, podciął mu nogi. Efekt jednak był zadowalający, gdyż trup uśmiechnął się i wywalił na plecy. Słychać było drobny trzask kości oraz mocne wypuszczenie powietrza z ust leżącego. Gdy Zin zadal mu pytanie, ten zaśmial się krótko i rzekł:
- Nie jesteś spostrzegawczy! - to prawda, gdyż Zin nie posiada takiej umiejętności... Po tych słowach, ciało trupa rozpadło się w piasek...
Mag Saberów ponownie został sam. Dodatkowo burza nabierała na sile. Na otwartym placu wiatry szaleją znacznie mocniej, co dało się mu w kości! Wiatr zaczął kłębić mgłę pod sufitem, a grzmoty zaczęły też uderzać w ziemię. Chyba pora się stąd zabierać. Problem jednak - gdzie? Po horyzont pusty plac... nawet piramidy nie widać już.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 13:33

Zin dogonił obrany sobie cel ale niestety okazał się fałszywy, tylko jakim cudem skoro stali twarza w twarz a klony wyszły zza pleców i otoczyły maga? Niestety stało się. Po dogonieniu fałszywego nieumarłego, Zin tak jak planował podciął go a on niczym samolot pasażerski wylądował na ziemi. Coś burknął i rozsypał się w pył. Warunki atmosferyczne jeszcze bardziej sie pogorszyły a burza nabrała na sile. Ze szczęściem maga trafi go pewnie zaraz piorun. Został sam na placu który sięga po sam horyzont, zupełnie pustym placu. Dał się wyciągnąć na otwartą przestrzeń gdzie jest łatwym celem. Musiał szybko coś wymyślić jak wybrnąć z tej podbramkowej sytuacji. Nie mógł znaleźć żadnego punktu odniesienia, skąd przyszedł ani nic. Jeśli pioruny uderzają w najwyższy punkt jestem potencjalnym celem, ale to nie są zwykłe pioruny. Nic tu nie jest zwykłe, muszę się wyciszyć by zminimalizować jak najbardziej swoją aurę da mi to jakąś szansę.
Wytłumił się i swoją magiczną aurę prawie do zera, przy czym rozglądał się szukając jakiegokolwiek punktu odniesienia, gdzie mógł by się udać by wrócić w kierunku zabudowań. Jeśli nic nie znalazł udał się po prostu przed siebie, jeśli jednak udało mu się odnaleźć jakiś znak udał się niezwłocznie w jego kierunku licząc że tam znajdzie coś co pomoże mu wrócić do zabudowań by wziąć udział w tym całym karnawale truposzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 13:53

Kilka chwil na wytłumienie magiczne, do tego następne sekundy próby wypatrzenia czegokolwiek... Bezskutecznie. pioruny biły w dość nieregularny sposób, ale żaden nie zbliżył się do Zina na mniej niż 20 m. Wyglądało to trochę jak... unikanie maga. Z tych powodów nieumarły ruszył przed siebie. Kilkanaście minut później udało mu się odkryć pewien budynek na horyzoncie!
Był to wielki krąg ustawionych głów prost z wyspy wielkanocnej! Na nich stały świecące kolorowo lampiony, a wewnątrz kręgu zbierali się ludzie... nieumarli. Czyżby Zin całkowicie przypadkowo odnalazł plac Karnawału i zgromadzenia mieszkańców Nekropolis?
Gdy Zin dotarł już w pbliże kręgu zauważył, że przestrzeń w centrum obiektu jest pusta. Tworzy swego rodzaju komin docierający do najniższych, niedostrzegalnych w otchłani, poziomów Nekropolis. Widok ten przypominał widok przekrojowy na Coruscant ze Star Warsów. Nieumarli rozmawiali ze sobą o różnych tematach dotyczących ich żyć które utracili. Gdzieś wśród tłumu, Zin zauważył znaną mu kobietę, a po drugiej stronie dziur - uciekiniera i nieumarłego z opustoszałego domu kobiety.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 14:06

Pioruny jak waliły z różną częstotliwością cały czas, wszystkie nie trafiły maga jakimś cudem. Wiatr jak wiał silnie cały czas to nie przestał nawet na chwilę, a Zin stał i próbował dojrzeć coś co by może zwróciło jego uwagę. Nic. Kompletnie nic poza wybrukowanym placem i odwracającymi jego uwagi uderzenia piorunów. Nie mógł tutaj dłużej zostać i ruszył przed siebie. Paręnaście minut lawirowania po placu a na horyzoncie przed nim wyrosło coś na początku przypominającego słupy. Z każdym krokiem jak się zbliżał dojrzał że to pomniki tworzące okrąg. Na ich szczytach stały świecące kolorowe lampiony.

Gdy zbliżył się już na wystarczającą odległość dojrzał też ludzi w środku tego kręgu a tam kobieta którą spotkał tylko po wpadnięciu do Nekropolis i ten mężczyzna który potem był w jej domu, a i był też tam uciekinier z piramidy. No i tłum całkiem mu nieznanych mu mao żywych ludzi. Właśnie to miejsce musiało być tym gdzie ma się odbyć karnawał. Przedarł się przez tłum a jego oczom ukazał się dół w centralnej części tego zbiorowiska. Musiał być głęboki bo umarlaki trzymali się w sporej odległości od niego. Chyba dobrze trafiłem, są znajome twarze i ten cykor z nożem. Musze mieć się na baczności. Skwitował w myślach krótko cofając się delikatnie w tłum czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Z opowiadań tej kobiety zaraz powinien pokazać się śmiałek który będzie chciał uzyskać życie wieczne, a ja muszę go powstrzymać. Skierował wzrok w stronę kobiety obserwując ją przez chwilę czy przyszła tutaj sama, czy może z kimś utrzymuje jakiś kontakt w pobliżu. Po paru chwilach podszedł do niej, przebijając się przez tłum.
-Szukałem Cię, ale był tam tylko jakiś facet z wężem wytatuowanym na skroni. Zdradzisz mi jakieś szczegóły co do tego obrzędu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 15:15

- Będzie taniec dookoła otchłani, śpiew i muzyka. Nic nadzwyczajnego. Musisz jednak wybrać kogoś z kim będziesz tańczył. Jeżeli nie podołasz wymaganiom, zostaniesz strącony i przepadniesz... Ale najpierw ma wystą... - zaczęła lecz nie skończyła mówić nieumarła dama, której imienia Zin nawet nie poznał.
Nie skończyła, bo nad otworem pojawił się na niewielkiej chmurce nieumarły z wężem nad skronią. Jego tatuaże były fioletowe, a ciało nagie całkowicie. Miał kamienny wyraz twarzy. Wskazał reką na otwór pod sobą i w jednej chwili pokryły go chmury. Skamieniały zaklejając dziurę, a on wylądował i stanął sztywno w pionie. Przez chwilę czekał, aż lokalni mieszkańcy ucichną, lecz ostatecznie przemówił:
- Jam jest ten, który posiadł wiedzę. mogę zdjąć z nas klątwę matki Gai! Pożywiony krwią żywego i złączony z moim ciałem, będę mógł powrócić na ziemię by potem wszystkich nas uwolnić! Nieograniczona moc! Nieograniczone życie! Czyż nie chcecie tego tak jak ja?!
Nieumarli zaczęli między sobą szeprać i przepychać się. Analizowali wypowiedź mówcy, a po chwili wybuchli radosnym okrzykiem. Wszyscy chcieli powrócić do realnego życia. Jedynie Zin i kobieta nie krzyczeli... ale nie przeszkadzało to nieumarłemu kontynuować wypowiedzi.
- Potrzebuje kogoś, kto ochroni me ciało podczas rytuału. Musi to być wojownik na tyle potężny by zniszczyć dusze grobowe i wyzwolić magów od ich nieszczęśliwych ciał trawionych bólem. Niech wystąpią śmiałkowie!
Po tych słowach z tłumu wymaszerowało czterech nieumarłych. Wszyscy mieli na skroniach węże. Czekali w milczeniu na kontynuację przemowy. A co zrobił Zin?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 15:30

Kobieta nie zdążyła zdradzić wszystkiego, gdyż przerwał jej jakiś ważniak który przyleciał na chmurce. Wyglądało na to że to właśnie on jest wybranym który ma wyzwolić miasto umarłych spod klątwy wiecznej agonii. Swoją mową próbował przekonać zebranych o jego racji. Zin i kobieta jako jedyni nie wiwatowali na jego słowa z wiadomego poziomu, nie przybył tutaj aby zalać cały kraj truposzami tylko ich powstrzymać. Oznajmił też, że szuka kogoś kto kto będzie mu towarzyszył by mu pomóc. Po tych słowach wystąpiło czterech mao żywych każdy z tatuażem węża jak ten z chmurki, musieli tworzyć jakiś klan czy coś. To jest to o czym mówiła kobieta w domu. Tutaj jest szansa Zina. Nie jest sam, razem jest ich pięciu a tylko jeden pójdzie z samozwańczym wybrańcem. Mag odwrócił głowę w kierunku kobiety i rzucił -Do zobaczenia! . Pewnym krokiem wyszedł przed szereg by zając miejsce na końcu kolejki chętnych. Musi ich pokonać by zająć miejsce u boku gościa z chmurki coby go później przekonać na swój sposób że tutaj będzie spędzał reszte swojego nie-życia. Raz kozie śmierć, wyrocznia była bardzo zaskoczona moją klątwą więc musi się tutaj sprawdzić jak nie to żegnaj urokliwe życie!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 16:51

Nieumarły mówca przejechał wzrokiem po ciałach nagich wojowników. O ile jego mina wyrażała zadowolenie gdy analizował pobratymców wężowego tatuaża, o tyle patrząc na Zina był... obrzydzony?
- Czyżby to byli już wszyscy śmiałkowie? Skoro tak, to niech pokażą swoją siłę!
Nieumarły ponownie wzniósł się na obłoku, cały czas przyszpilając Zina wzrokiem. Cała czwórka wężowników spojrzała na niego i ustawili się w kręgu kolejno wyciągając spod ubrań broń. Miecz, tasak, korbacz, glewia. I wszystkie te bronie skierowały się w stronę Zina... Co najgorsze, Zin nie miał pojęcia na ile stać jego klątwę, a nie miał żadnej dodatkowej borni poza nią...

Sorki za krótki post ale mma gości jeszcze. Po aktywowaniu klątwy zmeinaisz wygląd do tego co ci podałem a w rękach masz dwa takie noże
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Portret Sabertooth
Liczba postów : 561
Dołączył/a : 03/11/2015
Wiek : 25
Skąd : Biała Podlaska

PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   22.11.15 19:11

Zin w szeregu ochotników czuł się co najmniej jak trędowaty, czuł na sobie wzrok gościa z chmurki i wiedział że ten wąż musi symbolizować przynależność do jakiegoś klanu. Gościu wzleciał ku górze i rozkazał zademonstrować swoje umiejętności... A co jeśli gra się w te karty w ślepo i nie wie się do końca co dostało się w rozdaniu? Czwórka pozostałych śmiałków otoczyła Zina wyciągając swoje sprzęty ze spodni ( ͡° ͜ʖ ͡°) jakimi były noże i inne bronie z ostrzami. Nie zostało mu nic jak kolejny raz w swoim jeszcze życiu postawić wszystko na jedną kartę. Nie zostało mu nic innego stoi tutaj bezbronny i musi w końcu użyć tej klątwy. Skupił się w myślach by w jakiś mentalny sposób aktywować [Klątwę] , jego ciało uległo magicznej transformacji a w rękach pokazały się dwa miecze. Sam Zin był zdziwiony że to działa tak. Teraz ma jakieś szanse z nimi. Dam się ponieść, niech będzie co ma być! Zin zaczął nowy taniec ze swoimi zabawkami w otoczeniu swoich oponentów. Spróbował zaatakować stojącego na przeciw niego umarlaka by ściąć jego głowę a następnie przejść do następnego. Ogólnie jego taktyką było jak najszybsze wyeliminowanie ich skoro jego klątwa to Anarchia niech zapanuje teraz między nimi pozbawiając ich głów.


Ilość MM: 4400-1000
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1254-zin-nazaka
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Stary Cmentarz   

Powrót do góry Go down
 
Stary Cmentarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Stary Cmentarz
» Stary dąb
» Cmentarz Zwierząt
» Cmentarz, Durham
» Opuszczony domek na drzewie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Równina Fiore-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie