IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Magiczny krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Magiczny krąg   08.11.14 9:26

Postawione w okręgu kamienie ważące zapewne po kilka ton sprawiają wrażenie, jakby stały tu od zawsze. Ułożeniem przypominają nieco nasze Stonehenge, jednak ciężko stwierdzić, kto je tu ustawił. Pewnym jest jednak to, że wokół tej niezalesionej polany widnieje ogromny krąg magiczny świecący czasem na niebieski kolor. Pośrodku widać niewielki ołtarzyk z licznymi, kamiennymi świecznikami. Nikt nie wie, co tutaj składano w ofierze - a zapewne tak było - jednak każdy jest pewien, że to miejsce jest przesycone magią. Wiele razy obecna Rada wysyła tutaj swoich ludzi w celu sprawdzenia źródeł energii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   03.01.15 16:38

Znudzony całym tym podróżowaniem, Zenshi postanowił przez chwilę dać się ponieść lenistwu. Nie było to akurat miejsce o którym marzył, lecz zawszę coś. Nie zwracając uwagi na krajobraz, kamienie ani na pogodę. Chłopak usiadł sobie niedaleko kręgu, można powiedzieć że to jedyna rzecz na którą zwrócił uwagę. No ale nie przejął się tym tak do końca.
- Beznadziejne miejsce. Powiedział do siebie, następnie położył się i spoglądał w niebo. Zastanawiając się nad swoim brakiem przyszłości. W sumie kiedyś trzeba obrać cel, tylko jest tyle do wyboru. - Trzeba by znaleźć coś do roboty, takie leżenie całymi dniami mi nie odpowiada zbytnio. Myśląc sobie, po chwili coś go tknęło. A raczej jego druga osoba. - Może zniszczyć jakąś małą wioskę, pozabijać wszystkich. To jest coś~~ Po chwili chłopak złapał się za głowę, po czym zaczął śmiać.
Po dłuższym czasie, chłopak postanowił opuścić miejsce. Z powodu iż było nudne i puste.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   04.05.15 19:08

Spokojnym i powolnym krokiem, Zenek lazł sobie do przodu. Mając totalnie wywalone na życie i na wszystko w okół, w sumie nawet z niechęcią lazł na to zlecenie. Dodatkowo jeszcze z kimś, z gildii. No ładnie, z resztą on wprawie nikogo nie zna z gildii. Jakoś go to nie obchodziło, poznawanie innych upierdliwych ludzi.
Po ostatniej misji Zen jest zawiedziony tym że nie mógł zabić zleceniodawcy, w sumie go oszukał. Co go mało obchodziło, no ale chodzi o sam fakt. Oszukać Zenshiego, no to na pewno go czeka powolna śmierć. Choć Zenshi jest przeciwny wolnej śmierci, to jeszcze pozostaje drugi Zen. Który z chęcią zada powolną śmierć.
No ale wracając do tego że Zenshi docierał do miejsca, ciekawe co tam go czeka i jego towarzysza. W sumie zero zainteresowania.
Siadając wygodnie na ziemi, Zenshi postanowił przesiedzieć to w ciszy. Ostatnio opracował dość dziwne zaklęcie i musi do niego przywyknąć, sam fakt że strasznie będzie mieszało w jego zachowaniu. Aż niedobrze mu się robi na samą myśl.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   05.05.15 14:00

Sharkovsky szedł na tą misję tylko po to aby zdobyć kilka klejnotów. Jego budżet się trochę skurczył przez nocne eskapady oraz randkowanie ze swoimi późniejszymi ofiarami. Rzecz jasna nie był on gwałcicielem, po prostu przed zabiciem kobiety wolał sobie najpierw trochę ulżyć, jak to facet. Z mężczyznami obchodził się o wiele mniej delikatnie. Zwykła kosa w żebra po czym oddalał się wolno i spokojnie czekając aż straże zaczną go gonić ale nie o tym teraz. Szedł dalej zastanawiając się na czym może polegać ich misja, tak ich ponieważ razem z Sharkiem idzie również jakiś koleś z gildii którego białowłosy nie znał i w sumie nie miał zamiaru poznawać. Zwykłe wspólne wykonanie misji po czym obydwaj idą w swoją stronę, bez żadnego kolegowania się czy też zakładania drużyny.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   06.05.15 21:39

Wszystko zaczęło się dosyć niewinnie. Świeży powiew letniego wiatru, umiarkowana wilgotność, a przede wszystkim kompan przy boku. Ktoś by mógł rzec - misja idealna. Przedzieranie się wgłąb lasu do kręgu nie należało do najprostszych zadań. Jednak dla dwójki bohaterów była to zwykła wycieczka do lasu, która miała na celu wykonanie misji by zasilić konto bankowe.
Zleceniodawcy nie było widać w ciągu drogi do magicznego kręgu. Zamiast niego czarnowłosy dojrzał żółtą kartkę przybitą zardzewiałym gwoździem do drzewa iglastego.

" Siema Zenek!
Powiem Ci, że stęskniłem się za tobą, a ty za mną? Dawno nie widziałem takiego kretyna, który łazi na misje za które płace. Naprawde, jesteś wielki, choć głupi. Twój towarzysz jest w tym podobny do Ciebie. Dwóch debili zrobi moją misję, hehehe. No w każdym razie życzę wam powodzenia.

Urian :*

P.S. Od kręgu na północnym zachodzie ma się podobno znajdować to coś.
"

W tym momencie mroczni magowie znajdowali się około dziesięć metrów przed magicznym kręgiem. Wokół niego nie znajdowało się nic ciekawego, zero ludzi, zero zwierząt, cisza.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   06.05.15 22:58

Zenshi udał się po żółtą karteczkę, w końcu co innego może robić. Gdy zaczął czytać, po chwili ją podarł. Zmielił ją wręcz w popiół, następnie rzucił o ziemię i zdeptał. Agresja i zło jakie wypływało teraz z chłopaka, było bardzo wielkie.
- Zaabije go, rozerwę na strzępy. Będzie cierpiał długo~~
Klnąc pod nosem, Mhroczny mag ruszył ku kręgowi. Miał zamiar się na czymś wyżyć, na czymkolwiek. Nikogo nie było po za towarzyszem z gildii, jego nie może zaatakować i zakatować na śmierć. W końcu później będzie miał problem, dlatego też każda napotkana osoba teraz będzie miała najgorszy dzień w życiu.
No że jeszcze ta menda śmie dawać takie liściki, nie wie że igra z ogniem i to czarnym ogniem. A wiadomo że czarny ogień długo zabija, wypala aż do kości.
Zenshi ruszył we wskazane miejsce, tylko co tam miał się znajdować. W sumie gówno go to obchodziło, zrobi swoje i będzie szukać tego debila. W sumie jakie on ma podejście, Zenshi wykonuje jego misje i jest debilem z tego powodu. To on jest debilem, bo nie wie co go czeka na końcu tej drogi. Dzień w którym poznał Zenshiego, będzie jego najgorszym.
Zenek po chwili zaczął się mrocznie śmiać, aż naglę przestał i ruszył dalej. - Dobra zróbmy to i wracajmy, mam jeszcze inne sprawy do załatwienia.
Skierował słowa ku towarzyszowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   08.05.15 10:13

Białowłosy nie widział co znajduje się na karteczce jednak może to i lepiej. Zauważył że jej treść dosyć poważnie zirytowała jego towarzysza dlatego też lekko się uśmiechnął. Dzięki temu może ich misja będzie ciekawsza.
- W rzeczy samej, jest wiele ciekawszych rzeczy niż łażenie z Tobą po lesie - Powiedział Shark po czym schował ręce do kieszeni.
Szedł dalej w stronę magicznego kręgu. Zastanawiał się na czym będzie polegać ich misja. Była nielegalna dlatego chłopak ma nadzieję iż zabije kilkoro ludzi, w sumie zadowolił by się parką najlepiej taką która żywi do siebie jakieś uczucia. Takie katowanie ludzi sprawiało mu największą przyjemność jednak wątpił aby znaleźć w lesie taki "rarytas".
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   08.05.15 23:33

Śmieszna sytuacja. Zenshi wkurzył się zwyczajną karteczką i wyżył się na niej tak jakby to był Urian. W każdym razie instrukcje zostały totalnie zignorowane i dwójka ruszyła od razu do kręgu.
Cisza leśna jeszcze bardziej nasiliła się, szum drzew był ledwo słyszalny. Przerażający bezgłos magicznego kręgu nie wydawał się przyjemny. Brak śpiewu ptaków, czy jakichkolwiek dźwięków natury, ba nawet przy kręgu żadnego bezkręgowca nie było! Za to rośliny dalej brały udział w swojej normalnej fosforylacji fotosyntetycznej.

Krąg. Piękny krajobraz stonehengu z ołtarzykiem. Gdy tylko dwójka bohaterów stanęła na linii magicznego kręgu, zabłysnął niebieskim światłem i wtedy bam! Głucho wszędzie, ciemno wszędzie, a przynajmniej w tym pomieszczeniu gdzie znajdowała się obecnie dwójka magów.

Ciemność. Dało się tylko zobaczyć rysy pomieszczenia dużego na około 4x4m. Raz po raz dało się słyszeć głośne stukanie. Zenshi i Shark siedzieli na słomie. Nie widzieli nic prócz słomy, czterech ścian i siebie.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   09.05.15 12:51

Zenshi jakoż nie był zaskoczony tym wszystkim, postanowił przez chwilę się zastanowić. W sumie normalne raczej to było że to pułapka, czy coś w tym stylu. No ale nie ma na co czekać, trzeba iść dalej. Nie zależało mu już zbytnio na zleceniu, bo należało ono do tego menela który go wkurza. Dlaczego go wkurza? Podejściem, że niby wydaje mu się że wykorzystuje Zenshiego. Śmieszne ale i wnerwiające.
- Rany, nudny. Myślałem że chociaż ktoś się napatoczy.
No nikogo nie było, trzeba znaleźć wyjście z pokoju. Najlepiej będzie użyć magii do tego, o ile nie będzie wyjścia. No lecz wpierw trzeba się rozejrzeć, inaczej nici z planów użycia magii. No a jeżeli o niej mowa, to może dziś uda mu się potrenować z nowym zaklęciem. To by było dość interesujące wyzwanie, zwłaszcza że on tego zaklęcia nie lubi. Powód oczywisty, nagła zmiana charakteru. Już raz to przeżył i drugi. No lecz Zen to czyste zło, różni się od Zenshi'ego. Jest bardziej zły i nieobliczalny, no cóż wady magii. Bywa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   15.05.15 0:27

Gdy obydwaj mężczyźni znaleźli się na słomie białowłosy był nieco zdziwiony. W jednej chwili przenieśli się z lasu do jakiejś chyba stodoły.
- Musimy się stąd wydostać - Powiedział Shark próbując zsunąć się z miejsca na ziemię bądź też przysunąć do ściany jeśli zejście będzie niemożliwe.
Cóż, prawdopodobnie będzie skazany na to aby użyć magii i utorować sobie i kompanowi drogę wyjścia jednak na razie jeszcze tego nie robi poszukując jakiegoś okna, bramy bądź też najzwyklejszych drzwi. Najbardziej mu przeszkadzały te egipskie ciemności a akurat niestety on magiem ognia nie jest i nie podpali kawałka drewna by było im wygodniej poszukiwać drogi ucieczki. Możliwe że jego towarzysz ma coś czym będzie mógł świecić, ewentualnie widzi w ciemnościach.
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   17.05.15 12:01

Shark wstał z kupki siana i zbliżył się do ściany. Zimna, cementowa ściana to właśnie wyczuł pod swoimi palcami. Nic innego. Ze wszystkich czterech stron była wyczuwalna gruba warstwa cementu. Za to Zenek spokojnie siedział, nic nie robił. Za to wyczuł coś pod swoimi nogami. Na górze, gdy patrzył na sufit zobaczył dziurę i wystający z niej sznurek. Dalej nie było choćby najmniejszego podmuchu wiatru.
Nagle kobiecy krzyk dotarł do uszu dwóch mężczyzn.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   17.05.15 18:27

Siedząc tak przez chwilę, chłopak zauważył sznurek i dziurkę. Tyle podtekstów się nasuwało, że aż sobie darował. Jedyne co go teraz ciekawiło, to jego plan. Który na pewno się uda, bo przecież Zenek jest na tyle inteligentny, co i leniwy. W sumie nigdy nie brał wszystkiego na poważnie, do czasu aż sytuacja tego nie wymagała. No ale jakoż teraz jest stosowna sytuacja, to można powiedzieć papa.
Naglę krzyk jakieś dziewicy, która darła się jakby ją demon molestował. Coś naprawdę ciekawego, można teraz działać. No w sumie, co by tu wymyślić. Jego towarzysz jak widać próbuje coś zrobić, no ale jest bezużyteczny w tym przypadku. Dlaczego więc nie wyjść i poszukać ciekawszego miejsca, może coś ciekawszego.
Zenshi zmieniając się w cień, po chwili powędrował na sufit. Wystarczyła mu w sumie najmniejsza dziurka żeby się wydostać z tego miejsca, cokolwiek. To pomieszczenie na pewno ma wejście i wyjście, bo jaki debil by budował zamknięte szczelnie pomieszczenie. To takie bezsensu.
Tak więc nie tracąc dużo czasu, chłopak przemierzył na sufit. Jak tam nie znajdzie niczego ciekawego, obleci dość szybko pomieszczenie szukając wyjścia. Oraz guzika czy czegoś żeby otworzyć pomieszczenie, no w końcu trzeba uwolnić pomocnika. Później będą się w gildii czepiać [bla bla bla dlaczego go zostawiłeś, bla bla gildia bla. To wszystko twoja wina bla i to z Lamia scale bla bla ble.]
Zenshi nie jest przystosowany do ochrzanów, to jest nudne i wręcz marnujące jego czas. Który mógłby spędzić na spaniu, lub robieniu czegoś kreatywnego. Np paląc wioski, nie no dobra. Dajmy ludzikom trochę odpocząć od Zenosądu.
====================
500 MM - 4600 = 4100
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   24.05.15 20:21

Zenshi jak to Zenshi zboczony mag z początku myślał o wielu dziwnych zboczeniach zawodowych. W każdym razie chłopak stał się cieniem. Na suficie nic nie znalazł, na ścianach zresztą też nie, dopiero większą szczelinę zyskał na podłodze.
Swojego przyjaciela zostawił, a sam przeniósł się to wielkiego korytarza, na którym znajdował się wielki sfinks. Na przeciwko niego pływała czerwona plama krwi. Na korytarzu widać było więcej przestworów. Widocznie komory, w której wcześniej znajdował się Zenshi pełniły funkcję więzienia.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   26.05.15 10:12

Zenshi wydostał się z celi, to był dobry plus. W sumie teraz jedyne co pozostało, to może uwolnić swojego pomocnika. Chociaż jeżeli nie znajdzie dźwigni, to będzie go trzeba zostawić. No cóż wracając do krajobrazu. Sfinks, trochę pływającej krwi. No nic da się zrozumieć pływającą krew. Duże miejsce, no trzeba przyznać. Więzienie pierwsza klasa.
Zenshi stał i spoglądał na otoczenie, lecz na razie niczym się nie przeją. Postanowił pootwierać większość cel, tylko wpierw trzeba znaleźć coś co je otwiera. Oraz zachować czujność, nie wiadomo co tu się kryje. Może jacyś strażnicy, na pewno tutaj są. Tylko kto pilnuje tego miejsca? Chłopak spojrzał z przerażeniem na sfinksa, bardziej takim komicznym przerażeniem. A co jeżeli zaraz to ożyje, to będzie niezły problem. Dobra opanowanie, wpierw pootwierajmy cele. Może ktoś tam będzie, jakieś czopki które coś wiedzą. No albo się ich pozabija i skorzysta ze zwłok, może nawet zrobi się coś dziwnego. Zenshi ostatnio nie szalał wcale, no może powinien znaleźć sobie zwierzaka. Hmm albo jakiegoś sługusa, trzeba zastanowić się nad tym. Przyszłość jest nieprzewidywalna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   28.05.15 21:14

Kiedy Zenshi szukał po całym pomieszczeniu jakiejś korbki, albo czegoś czym mógłby ją otworzyć, sfinks poruszał głowę razem z jego ruchami. Nic nie znalazł. W końcu przekręcił swoją głowę i krzyknął. Zenshi wpadł w kałużę krwi na podłodze.
- Witam cię, wędrowcze. Znalazł się pan w kompleksowym miejscu do składania ofiar. Czy zechciałby pan przejść test, dzięki któremu stwierdzimy, czy jest pan odpowiedni jako ofiara?
Sfinks chwilę milczał, po czym ponownie się odezwał.
- Jakie jest najgłupsze, a zarazem najmądrzejsze zwierze na ziemi? Ma pan trzy szansę, jeżeli pan się pomyli to będę miał drugie śniadanie. Czekam na odpowiedź.


Odpis do 1 czerwca godz. 17:30
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   29.05.15 17:02

Leżąc tak w kałuży krwi, po chwili Zen wstał. Tym samym opierając się prawą ręką o podłogę która, była uwalona we krwi. Gdy chłopak wstał po chwili troszkę wysmarował twarz w krwi, zapomniał że się ubrudził. No cóż.
Spoglądając na sfinksa który, wydarł ryjka nie wiadomo po co. No ale zaraz, czyżby on jeszcze dodatkowo przemówił swoim ryłem. No tego za wiele, czarny mag nie miał ochoty słuchać czegoś dziwnego. Bardzo mu to zepsuło humor.
- Masz szczęście że jesteś tylko magicznym posągiem. Tsh
Powiedział dość łagodnie, no i doszło do tego że powstała zagadka. Jeżeli nie odpowie poprawnie zostanie zjedzony, no to było dość śmieszne. Prędzej rozwali to całe pomieszczenie niż da się zjeść, no ale wracając do tego że zagadka jakaś durna. A Zenshi nie był dobry w takim czymś.
- Rany, co za durny człowiek to wymyślił. Myślisz że po prostu dam ci odpowiedź, może ja ci zadam jakąś durną zagadkę. Hmm którą jeszcze sobie wymyśle!!
No dobra olewając sfinksa na chwilę, Zenek zaczął się oglądać. Widać cały się ubrudził krwią, no cóż nic nowego. No ale wracając do tego, że trzeba będzie zostawić tamtego czuba na chwilę. Niestety nie ma tutaj wyjścia, ani niczego co by pomogło. Ehh pozostaje tylko rozwalić sfinksa, albo spytać się go o wyjście. Chociaż on bardziej chce zrobić z Zena ofiarę, po prostu fajnie.
- Zrobił to człowiek, leży na ziemi i śmierdzi. Co to?
Spojrzał w stronę stworka, zadając mu pytanie.
- Gówno HA!! pewnie byś latami się zastanawiał nad odpowiedzią. Dobra mów gdzie jest wyjście.
Zen do cierpliwych nie należy, zwłaszcza jeżeli chodzi o zlecenia. No ale wracając do tego że to zlecenie jest tego debila, człowieka który tylko wnerwia go najbardziej. W sumie do gorzej niż ta babka z Fairy Tail, jak ona miała Zoey... Taak ją też czeka nagła śmierć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   04.06.15 11:23

Gdyby sfinks miał brew, pewnie by ją teraz uniósł. W pewnym momencie zaczął się śmiać ze słów głupiego śmiertelnika. Kto by się spodziewał, że w obliczu niebezpieczeństwa Zenshi pokaże się z najgłupszej strony z jakiej mógł to zrobić - z czystej głupoty, arogancji.
Sfinks znowu ryknął lwim rykiem. Tym razem aż Zenshiemu zakręciło się w głowie, a po chwili przyszły do niego nudności. Wszystko zostało spowodowane przed Sfinksa.
- Pochwalam twoją arogancję, ale odpowiedź - powiedział suchym tonem - Następnym razem nie będę taki miły człowiecze i raz po razie pozbędę się każdej części twojego ciała.

Prawdopodobnie dostępna będę dopiero 12 czerwca - jadę z mamą na wycieczkę bez internetu, a potem mam wycieczkę klasową.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   04.06.15 11:26

No widać sfinks nie lubił żartów, no cóż. Teraz pozostaje chwilę odczekać, jakoż jego ryk był na tyle okropny. Że aż się w głowie zakręciło.
- Arogancję hmm?
No dobra widać to nie przelewki, Zen myśl co może być za zwierzę. To będzie raczej trudne, zna trochę zwierząt. No ale bez przesadnie, hmm. Może to będzie odpowiednie, najwyżej ma jeszcze kilka szans.
- Człowiek?
Powiedział i skierował wzrok na sfinksa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   12.06.15 23:11

- Twojej osobie odpuszczę katusze - powiedział poważnym tonem sfinks. Po chwili "zapadł się pod ziemię", a zamiast niego pojawiły się tajemne schody. Tajemnice po magicznym kręgu czas zacząć w końcu czas nadszedł na odkrywanie kolejnych nowych tajemnic.

Zenek zostawił przyjaciela na pastwę sfinksa. Po zejściu przez schody, one zniknęły. Prawdopodobnie, sfinks znowu pilnował wyjścia z więzienia. Tym razem Zenshi nie usłyszał żadnych krzyków, teraz była tylko głucha cisza. Wielkie kamienne korytarze, niczym w piramidach. Po kilku krokach dało się usłyszeć westchnięcia, skrzypnięcia oraz zapach potu. Wszystko zmierzało do kilku pomieszczeń, kolejnych schodów.
W pomieszczeniu znajdowało się wielkie, drewniane koło z kilkoma uchwytami, którzy ciągnęli ludzie wyglądający na niewolników. Tak wydawało się przynajmniej Blackowi, przez to co zobaczył kątem oka. Schody? Zmierzały na dół, ale kto wie co się tam znajduje.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   14.06.15 12:24

Tak więc idąc po schodach, chłopak kątem oka zauważył jakby wielkie drewniane koło. Które było napędzane niewolnikami, albo mu się wydawało. No ale jednak postanowił stanąć i spojrzeć na to inaczej, może czegoś się ciekawego dowie. Tak więc pozostaje sprawdzić niewolników, może oni coś wiedzą na temat tego miejsca. Chłopak tak więc darował sobie schody, na razie. Po czym udał się w stronę niewolników, wiadomo przecież że to jedyne źródło informacji jak na tą chwilę. Dlatego trzeba z niego skorzystać, do póki jeszcze dycha. Bo nie wiadomo co ich czeka za chwilę. Wiadomo że jak dadzą złą odpowiedź, albo jej nie dadzą to marny ich los. Dlatego też, sprawdźmy. Podchodząc bliżej, chłopak zadał proste pytanie.
- Co to za miejsce?
Oczekując na odpowiedź, rozglądał się po pomieszczeniu.
-------
Jeżeli to mu się tylko zdawało, ruszył dalej w głąb po schodach. Nie zwracając na nic szczególnie uwagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   23.06.15 12:23

Ludzie ciągnący przez chwilę wielką maszynę, przystanęli. Wszyscy jak jeden mąż spojrzeli na Zenshiego. Po czym swoje głowy skierowali na dół. Rosnąca cisza w tym pomieszczeniu była naprawdę niepokojąca.
Pomieszczenie było zwyczajne. Jedna drewniana maszyna, której końce były wprowadzone w podłogę i sufit. No i nic nadzwyczajnego prócz niewolników. Cisza.
- Na twoim miejscu uciekałbym, póki mogę stąd, bo dołączysz do naszego projektu - jeden z najbardziej mizernych chłopaków odezwał się. A może to była dziewczyna? Black nie mógł tego ocenić, bowiem wyglądał na około siedmioletnie dziecko. Do tego zgolona głowa wcale nie pomagała w tym wszystkim, co się tutaj działo.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   23.06.15 14:31

Widać cała ta impreza była trochę drętwa, co tu można dodać. Poproszę krwawą mary, nie ważne. Będzie chyba trzeba lepiej pomóc, a raczej dać im jakąś nadzieję. Sztuczną, ale zawszę coś. - Jeżeli mi powiecie o co chodzi, może pomogę wam się wydostać stąd. Powiedział, lekko się przy tym uśmiechając. W końcu nie wiadomo co może ich czekać, jeżeli ktoś tu ich teraz przyłapie. Oraz że zatrzymali swoją pracę, ech z resztą kogo to obchodzi. Tak czy siak, można powiedzieć że chłopak chciałby coś zrobić. Nie lubił plebsu, oraz niewolnictwa. Wręcz nienawidził tego, dlatego ku swojej uciesze . Zen ma dziś dobre serduszko i im pomoże, no takie rzeczy zdarzają się raz na milion. - Dobra jeżeli mi powiecie coś związanego z tym, obiecuję was uwolnić. Dodał, następnie zaczął rozglądać się po pomieszczeniu. Nie chciał dać się zajść.
Co prawda z jednej strony nie interesował go plan tego koła, oraz osób które są z nim związane. Bardziej go zastanawiało, kogo będzie musiał zabić. Surowa kara czeka tych, którzy mu staną na drodze. - Oraz ilu jest tutaj strażników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   18.07.15 14:37

- Wielu tak mówiło przed tobą i wielu skończyło, skończy tak jak my. Wiej póki Cię nie widzieli. Kolejna dusza to zrealizowania projektu na pewno ICH uszczęśliwi.
Wrócili do pracy nad kołowrotem. Niektórzy uśmiechali się w dosyć szyderczy sposób w stronę Blacka. Jego nie obchodził ich los. Przestraszone zwierzęta doskonale wyczuwają atmosferę, która się nad nimi święci. Doza nieufności wystarczy, aby ludzie chodzili niczym wystraszone prosięta.
- Jesteśmy niewolnikami Konwentu De Nuevo Nos... Wiemy, tylko tyle że budujemy świątynie dla Najwspanialszego Pana jaki chodził po całym Fiore, a może nawet i dalej - mówił, pchając przed siebie wielkie urządzenie. Reszta nawet się nie odezwała. Po tych słowach nikt już się nie odezwał, po prostu wszyscy pracowali. Powoli brnęli ze swoją robotą.
W tym czasie dało usłyszeć się rozmowę oraz gruchoczącą zbroję, która zbliżała się w stronę Blacka i niewolników.
Powrót do góry Go down


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   18.07.15 18:53

- Tych wielu pewnie było słabych, nie lekceważ mnie bo możesz źle skończyć. Z resztą skoro nie chcecie, to już wasza sprawa. Odpowiedział, następnie spoglądał na wielkie koło. Co by się stało gdyby je zniszczył, pewnie by nieźle wkurzył właścicieli. Spoglądając jednak na niewolników coś go dręczyła, te ich uśmieszki. Wyglądali zupełnie jak wszyscy, wszyscy śmierdzący ludzie. Ten uśmieszek wręcz doprowadzał go do szaleństwa, tak jak tego dnia... Z resztą nie pora na wspomnienia, trzeba zdobyć więcej informacji.
- De Nuevo Nos? Jakiego pana?
To wszystko było jak o tyłek potłuc, nudne i nieciekawe. Budowanie jakiegoś gówna, które i tak kiedyś się rozpadnie. Słysząc że ktoś nadchodzi, chłopak odwrócił się w stronę z której pochodził dźwięk. Co prawda mógłby się ukryć i poczekać, no lecz te zabawy go na razie nie interesują. Skrytobójstwo jest na razie nudne, co prawda ułatwia sprawę. No lecz trzeba się dowiedzieć jak stąd wyjść, inaczej będzie tu błądził. - A już myślałem że nikt mnie nie odwiedzi. Dodał, oczekując pojawienia się jakiejś osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Gość





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   20.07.15 10:35

Na kolejne pytania Zenshiego żaden już się nie odezwał. Pracowali, pchali, ciągnęli. Pochwała pracy wielu pozytywistom natchnęłaby się na usta. Realiści w tej scenie też znaleźliby się dla siebie, natomiast Zenshi Black jako znany dekadentyk jak zawsze miał wszystko w poważaniu.
Tym czasem kroki rozdzieliły się.
W stronę Zenshiego szedł mężczyzna opasany jakąś opaską na biodrach, oprócz niej nie miał nic na sobie. Wysoki prawie na dwa metry. Mięśnie lekko zarysowane. Rysy twarze ostre, długi nos, wyłupiaste oczy.
- Mógłbym to samo powiedzieć panie Przyszły Niewolniku - powiedział osiłek po czym od razu zamachnął się prawym sierpowym w stronę klatki piersiowej Zenshiego.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Magiczny krąg   

Powrót do góry Go down
 
Magiczny krąg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Magiczny klub Rozing
» Magiczny kanał od wioski
» Magiczny Urząd Stanu Cywilnego Ministerstwa Magii
» Magiczny sklep ze zwierzętami
» Magiczny krąg

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Las Waas-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie