IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój przesłuchań A

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Pokój przesłuchań A   14.02.16 22:46

Jak sama nazwa wskazuje jest to pokój przesłuchań, który wykorzystuje rada magiczna. Pomieszczenie z pozoru nie ma drzwi, gdyż pojawiaja się one po wypowiedzeniu zaklęcia przez osobę, która nadzoruje przesłuchanie spoza lacrymy weneckiej. Pokój jest zbudowany na prostokącie o bokach 4 i 6 metra, a sufit jest na wysokości 4 metrów.
W pokoju absolutnie nie działa żaden czar czy magiczny przedmiot poza lacrymami oświetlającymi pomieszczenie.
Pośrodku znajduje się stolik oraz para krzeseł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   14.02.16 23:54

Skuta kajdankami siedziała na krześle. Rozejrzała się dookoła. Wygląda na to, że będą ją przesłuchiwać. Trafiła do jakiegoś ciemnego pomieszczenia z dwoma krzesłami i stołem. Tak, to zdecydowanie miejsce do przesłuchań. Przewróciła oczami. Znowu będą ją chcieli zamknąć? Chociaż, miała dziwne przeczucie, że to coś ważniejszego niż dotychczas. Bo po co, do cholery, wysyłaliby za nią maga S+? Westchnęła i założyła nogę na nogę. Cóż, pożyjemy, zobaczymy. Na chwilę obecną nie wydaje się, żeby chcieli ją zabić, więc raczej nie ma powodów do obaw. Nawet ból w prawej ręce powoli przestawał dawać o sobie znać. Chociaż sama ręka nie wyglądała za pięknie, ale to bez znaczenia. Poprawiła się na krześle, które szczerze mówiąc było dosyć niewygodne, i czekała. Nie próbowała uciekać. Po co jej to, skoro i tak nie zna zaklęcia, które pokazałoby drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 0:22

W sumie jak tak Ann spojrzała to śladu nawet niema żeby ktokolwiek ją dotknął. Nawet nie bolała ją ręka, która poza tym, że była obecnie przykuta do fotela to była całkowicie sprawna. W pokoju nagle rozjaśniła się lacryma, dając ostro po oczach młodej członkini Dragon's Howl.
W ścianie po prawej od przykutej pojawiły się drzwi przez które ktoś wszedł. Nie był ubrany w typowe ciuszki Rady Magicznej, ale wyglądał na maga. W sumie kto nie jest magiem? Tylko ten wyglądał tak dosyć stereotywpowo. Miał granatową szatę z jasnoniebieskimi obwódkami oraz symbolami tu i ówdzie. Pod szatą z kapturem miał czarny podkoszulek oraz czarne spodnie. Chodził boso, chociaż paznokcie u stóp miał pomalowane na czarno oraz całkiem nieźle zadbane. Młodzieniec o biało-niebieskich włosach miał pewnie z te dwadzieściaparę latek na karku. Na twarzy miał czerwony tatuaż w postaci kreski, jakby rysowanej od linijki, a białka oczu miał czarne. Spojrzał na Annabeth swoimi żółtymi ślepiami, po czym uśmiechnął się do niej życzliwie. W sumie musiało to wyglądać dosyć groteskowo biorąc pod uwagę cały jego wygląd, ale mniejsza. W ręce trzymał kilka kartek, kałamaż z piórem oraz batonik. Odsunął sobie krzesło i usiadł naprzeciwko Annabeth. Przesunął po stole w jej kierunku batonik, a następnie przesunął również kartkę z rysunkiem znaku Dragon's Howl.
- No to pewnie jak każdy złapany członek mrocznej gildii myślisz, że już od dawna to planowaliśmy. Zaskoczę Cię Annabeth, ale nie. Złapano was całkowicie przypadkiem, bo akurat jedna z łowczyń nagród kręciła się w okolicy tamtej wioski, a że umie czytać w myślach to was sprawdziła. Wiemy co za znak masz na nadgarstku, ale tatuaż może sobie zrobić każdy. Z drugiej strony wiemy z czego jesteś sławna oraz z czego jest sławny Twój towarzysz - w sumie pomachał ręką, a kajdanki Annabeth lekko się odczepiły od fotela. Widać, że połączone z nim były lacrymowym łańcuchem, a zasięg miała... no cóż tyle by sięgnąć po batonik. Przy sobie nie miała absolutnie żadnego przedmiotu, który jest ostry. Można powiedzieć, że wszystko co miała zabrali jej, oczywiście poza ubraniem - Także tego, proponuje iść na współpracę. Im więcej nam powiesz tym mniejszy będzie wyrok, a może nawet Cię wypuścimy tylko będziesz pod dozorem kuratorskim jakiś czas. Zacznijmy jednak od tego... czy potwierdzasz, że tamten mężczyzna należy do Dragon's Howl oraz czy Ty sama należysz do tej gildii? - zapytał i zamoczył pióro, a następnie zaczął skrobać na kartce coś.
Wizualizacja


Ostatnio zmieniony przez [MG] Norie dnia 15.02.16 1:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 0:50

Kiedy tak sobie siedziała, nagle w pomieszczeniu zajaśniała lakryma. Zmrużyła lekko oczy. Czyli jednak nie dadzą jej spokoju. A miała już taką cichą nadzieję. A tutaj czeka ją zapewne kilka godzin przynudzania. Z drzwi, które pojawiły się w ścianie, wszedł jakiś chłopak. Wyglądał dosyć ciekawie. Przyniósł jej batonik. Ciężko trzymać dietę w takich warunkach.
Dobrze, a więc została złapana całkiem przypadkowo. Może się pogodzić ze wszystkim, ale to już prawdziwa ignorancja. Chyba wolałaby, żeby ta kobieta została specjalnie na nią nasłana. To ostatecznie byłoby do przyjęcia.
- Podziękuję - powiedziała cicho, kiedy jej kajdanki zostały poluzowane - Ostatnio nie jadam słodyczy, wybacz.- więc sztylet też jej zabrali? Trochę dziwnie się bez niego czuła. Przyzwyczaiła się do noszenia go wszędzie ze sobą
- Jeśli chodzi o tego gościa, widzę go pierwszy raz na oczy - oświadczyła zgodnie z prawdą. Nie miała pojęcia kim on jest. - A ja... Po co zadajecie głupie pytania, skoro sami potraficie sobie odpowiedzieć? - zapytała swoim zwyczajowym cichym tonem.


Ostatnio zmieniony przez Annabeth dnia 15.02.16 9:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 1:21

/Nie wiem skąd wzięła się druga osoba w kapeluszu, ale weszła tylko jedna z nich. Masz go nawet opisanego i z obrazkiem wyżej : P
Chłopak sobie siedział i skrzętnie notował wszystko co Annabeth mówiła. Dosłownie wszystko, nawet pewnie jej gesty. Ot, takie spaczenie zawodowe. Fakt, że byli tu sam na sam pewnie świadczył o tym, że jakoś przesłuchanie jest obserwowane, w końcu drzwi którymi tutaj wszedł zniknęły.
- Nie szkodzi. Jak chcesz to możesz go sobie wziąć na potem, mam tego dużo – powiedział i wyciągnął sobie z kieszeni wewnętrznej tej swojej pelerynki batonik. Dokładnie taki sam jaki dostała Annabeth. Otworzył go i zaczął sobie chrupać. Był z czekoladą oraz kokosem. Cały czas obserwował reakcje ciała Annabeth i mimo, że ona sobie mogła z tego nie zdawać sprawy to gostek wiedział czy kłamie. Wprawiony w zawodzie zwyczajnie. Można kłamać słowami, ale mowa ciała zawsze zdradza kłamcę – Cóż… biurokracja także działa w Radzie Magicznej. Musimy mieć protokół przesłuchania oraz pozwolić na zeznania. Wiesz zawsze możesz nam powiedzieć coś czego nie wiemy, a my to sprawdzimy. Jak się okaże prawdą to nawet może wyrok byłby skrócony jeszcze bardziej. Co robiłaś w pobliżu wioski? – zapytał przełykając batonik i wrócił do notowania – Nie musisz się bać, nie zrobię Ci krzywdy więc mów głośniej, w końcu jestem tu tylko po to by Ci pomóc wyjść z tego bagna jednak by z niego wyjść musisz sama chcieć sobie pomóc. Czyli jednak otwarcie się przyznajesz do tego, że jesteś członkinią Dragon's Howl? – dorzucił zachęcająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 9:39

O jeżu przepraszam, nie doczytałam i stwierdziłam że było ich dwóch  .-.
____
Z nudów obserwowała chłopaka. Wydawał się dokładnie opisywać wszystko, co zauważył. Cóż, niech pisze. Wygładziła spódniczkę na kolanach. Biały materiał zdążył się już oczywiście ubrudzić. To niszczy jej biały wizerunek.
- Nie, naprawdę. Nie przepadam za kokosem. - westchnęła, już lekko znudzona. Po co robić jej te dziwne wykłady, skoro, przyznajmy szczerze, wiedzą że to nic nie da. Próbują ją nawrócić?
- Zwiedzałam - odpowiedziała z lekkim uśmiechem na pytanie o wiosce - To chyba wolno robić, prawda? - przewróciła oczami. Ciągle ta sama śpiewka. To się robi nudne
- Widzisz, to już tak z przyzwyczajenia. Ja nie lubię głośno mówić.- po raz kolejny wygładziła spódniczkę - I czy się do czegoś przyznałam? Może tak, może nie. Nie powinno cię to interesować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 14:19

Przesłuchujący najwyraźniej postanowił pozostawić tamten batonik. Niech sobie leży, jemu on nie przeszkadza. Jak będzie chciała to sobie weźmie najwyżej. A szkoda, bo to że nie lubiła kokosa zraniło jego kokoro. W końcu wyglądał na takiego co lubi kokosy patrząc po tym, że właśnie skończył jednego batonika i otwiera drugiego. Również z nadzieniem kokosowym, a może to czysty przypadek?
- Nie jest, aczkolwiek przynależność do nielegalnej gildii już tak. Również podwójne morderstwo, nawet w afekcie. Jinsoyun troszkę nam opowiedziała co tam w główce miałaś i chcemy to tylko potwierdzić czy mówiła prawdę – odłożył pióro na stolik i posypał złotawym piaskiem kartkę, by utrwalić atrament, którym dokument był zapisany. Posmutniał najwyraźniej kiedy stwierdziła, że nie powinno go interesować. Widocznie to był ten dobry glina – Niestety taka moja praca. Muszę wtykać nos w nieswoje sprawy, ale gwarantuje Ci, że jeśli szczerze przyznasz się do wszystkich wykroczeń, które popełniałaś to sąd wymierzy Ci lżejszą karę. Ona i tak Cię nie ominie, zwłaszcza że kolega zaczął pękać i sypać z tego co mi wiadomo. Możesz zawsze się z tego wykaraskać jakoś, ale musisz mi dać sobie pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 16:25

Spojrzała na batonik. Będzie ją prześladował w koszmarach, była tego pewna. Kokos. Błee. Chociaż chłopak nie wydawał się podzielać jej zdania, sądząc po tym, że otworzył kolejnego.
- Nie wydaje mi się, żebyś udowodnił tą przynależność - oświadczyła, przyglądając się swoim paznokciom. Kiedy przesłuchujący wspomniał o morderstwie, uśmiechnęła się dziwnie.
Nie wszyscy zasługują na to, żeby żyć
- Dziwne, powinniście ufać tej swojej łowczyni, zamiast szukać potwierdzenia u kogoś takiego jak ja, czyż nie? - zapytała cicho, próbując ułożyć kaptur w jakiś znośny sposób, ale musiała przyznać, że ciężko tego dokonać ze skutymi kajdankami dłońmi.
- Nie czuję potrzeby przyznawania się do niczego. I po raz kolejny powtarzam, że nie mam nic wspólnego z tym gościem - oświadczyła, lekko poirytowana tym, że usilnie próbowano ją w jakiś sposób połączyć z tym idiotą. - Nie potrzebuję pomocy - westchnęła, słysząc słowa chłopaka. Naprawdę, jacy oni wszyscy są naiwni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 16:52

- Wiesz… zawsze możemy sprowadzić maga umysłu, by przed sądem siłą wyciągnął z Twojej głowy prawdę. Wtedy jednak nie masz okoliczności łagodzących jak skrucha czy chociażby to, że chciałaś współpracować. Zresztą jeden z takich magów Cię przyprowadził tutaj – powiedział chrupiąc batonika. Zgniótł papierek i wsadził go do kieszeni, odpakował kolejnego i zaczął go szamać.
- Procedury, dajemy Ci szansę na to byś ukróciła swój wyrok. W końcu… jesteśmy z tych dobrych – wzruszył ramionami. Zastanawiał się tylko czy Annabeth dokładnie wiedziała co ją czeka? Wszakże to, że szła w zaparte. Mało tego jej ton głos i poirytowanie wskazywało na to, że ma znacznie więcej na sumieniu rzeczy, do których powinna się przyznać.
- Jeśli nie potrzebujesz pomocy to wydostań się z tego miejsca o własnych siłach. Ja sobie tutaj poczekam i poobserwuje – uśmiechnął się do niej i założył nogę na nogę. Tutaj mógł mieć trochę racji, kajdany wyglądały na dosyć solidne, mało tego Annabeth nie miała ani swojej magii ani swojego ekwipunku. Klawisze pewnie nauczyli się na przykładzie Jellala żeby zaostrzyć przepisy bezpieczeństwa – Każdemu więźniowi przysługuje kryształowe więzienie. Odcina całkowicie dopływ energii magicznej, a do tego każdy z nich został zaprojektowany by wytrzymać zaklęcia magów klasy S. Żadnego więźnia nie wypuszczamy z kryształów, nawet na spacer ale są one na tyle przestrzenne, że można robić podstawowe ćwiczenia wewnątrz. Regularnie więzień jest też karmiony. Czy tak widzisz resztę swojej młodości Annabeth?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   15.02.16 21:55

Miała ochotę chwycić jednego z tych batoników i wepchnąć mu do gardła. Coś w jego zachowaniu bardzo irytowało dziewczynę.
Czy ja naprawdę wyglądam na kogoś, kto chce współpracować - przemknęło jej przez głowę. Spojrzała na chłopaka swoimi czerwonymi oczami i westchnęła.
- Naprawdę nie macie ciekawszych rzeczy do roboty, niż zajmowanie się mną? Osobiście marnowałabym czas na bardziej doświadczonych magów, ale cóż, kwestia upodobań. - stwierdziła i potrząsnęła lekko głową, próbując ujarzmić spadające jej na twarz kosmyki włosów. Uniosła lekko kąciki ust do góry, kiedy przesłuchujący wspomniał o próbie wydostania się z pomieszczenia. - Niestety, ale nie należę do ludzi, którzy lubią bezsensownie tracić czas i energię.
Przemilczała lekceważąco ostatnie słowa chłopaka. Miała szczerze gdzieś, co ją czeka. Kiedyś w końcu ją wypuszczą. Na wolności, czy w więzieniu, co za różnica. Tylko tyle, że w pierwszym przypadku, zawsze znajdzie się ktoś, na kim można się wyżyć. I tu, i tu jest samotna. Jak chcą, niech ją zamkną. Wielki problem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   16.02.16 19:20

Gość ewidentnie był smutny z powodu, że ktoś nie chce z nim współpracować, a on przecież tak się stara, by Annabeth miała jak najkrótszy wyrok. Była młoda, niedoświadczona i szkoda mu było jej. Na dodatek pewnie ktoś by go nazwał seksistą, ale no… była dziewczyną, a mogłaby czas spędzić lepiej niż w kryształowym więzieniu.
- Ogrodnicy mawiają, że lepiej wyrwać chwast zanim wyrośnie, dlatego zajmujemy się też słabszymi magami by zdusić problem w zarodku– odpowiedział, w sumie na twarzy nie miał cienia próby urazy dziewczyny chociaż mógł to nieumyślnie zrobić – A widzisz, mogłabyś ją spożytkować na wolności lepiej, a tak to stracisz najpewniej 25 lat w kryształowej celi nie rozwijając się – postanowił wykorzystać jej argument przeciwko niej – Czy wyrzucenie 25 lat w błoto nie będzie marnotrawstwem czasu i energii? Na pewno nie jesteś głupią dziewczyną i widzisz w jakiej jesteś sytuacji – spojrzał na nią błagalnym spojrzeniem – Proszę nie utrudniaj mi pracy i daj sobie pomóc. - gość bądź co bądź najwyraźniej próbował być sympatyczny, może był jednym z tych członków rady magicznej, którzy wierzyli w resocjalizacje więźniów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   16.02.16 20:19

Dziewczyna była wściekła. Nie pokazywała jednak tego po sobie, utrzymując tak samo obojętny wyraz twarzy jak wcześniej. Ale dlaczego akurat ona musiała mieć takiego pecha. Najróżniejsze plany wydostania się z tej nieprzyjemnej sytuacji przemykały jej przez głowę. Jest zakuta kajdankami, ma zabrany sztylet, nie może używać magii. Niestety, ale trzeba było przyznać, chłopak ewidentnie miał nad nią przewagę. Ona może tylko co najwyżej modlić się, żeby jeden z tych kokosowych batoników utknął mu w gardle. Zawsze jakieś rozwiązanie. Chociaż wtedy dalej i tak nie będzie mogła stąd wyjść. Rozglądała się dyskretnie dookoła, próbując wypatrzyć jakieś słabe punkty tego pomieszczenia. Jednak biorąc pod uwagę to, że jest to sala przesłuchań, raczej ciężko było się takich doszukać. Zawsze można spróbować zadziałać na chłopaka urokiem osobistym. Oj, zacznijmy od tego, że najpierw trzeba go mieć. To też nie wypali.
- Uważaj na słowa - warknęła wściekła i uniosła się na krześle na tyle, na ile pozwalały jej przyczepione do fotela kajdanki. Łatwo mówić do kogoś, kto jest skuty i pozbawiony magii, że jest słabszy. Odetchnęła i opadła z powrotem na fotel, powracając do swojej obojętnej postawy. Nie powinna dać wyprowadzić się z równowagi.
- Hej, zacznij się martwic swoimi sprawami, a nie tym, jak spędzę 25 lat. Jak chcesz mi pomóc, to mnie wypuść. Kim ty w ogóle jesteś? - powiedziała, zdając sobie sprawę z tego, że rozmawia z gościem, którego imienia nawet nie zna. Skoro on zwracał się do niej po imieniu, to chyba wypadałoby zdradzić swoje? Nawet jeżeli była tylko morderczynią i członkinią nielegalnej gildii. Trochę kultury.
Nie, nie zamierzała odpowiadać na jego pytania. Po pierwsze, wtedy raczej nie pokaże się już w Dragon's Howl. Po drugie, nie zrobi tego, co ktoś jej narzuca. Była zbyt uparta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   16.02.16 20:39

Kapturnik czuł się bezpiecznie raczej nie dlatego, że Annabeth była przypięta, a raczej być może z powodu doświadczenia. Najpewniej to nie było jego pierwsze przesłuchanie, dlatego wiedział czego unikać i jakich podstępnych sztuczek czasami używają przesłuchiwani. W pomieszczeniu nie było nawet najmniejszej luki. Stół był przytwierdzony do podłoża i jedyny ruchomy element to krzesło, a ciężko takim rzucić kiedy jest się do niego przykutym, a tym bardziej biegać z krzesłem. Najpewniej też w krzesła był wmontowany jakiś mechanizm, ale to musiałaby Annabeth sprawdzić empirycznie.
- Przepraszam – odpowiedział robiąc nieco głupi uśmiech w stylu „nie chciałem sorry”. Oczywiście takie coś również dopisał do protokołu, który wypełniał w międzyczasie.
- Wiesz no, jestem raczej tym człowiekiem, który martwi się bardziej problemami kogoś niż swoimi. Wypuścić niestety Cię nie mogę, to tylko może uczynić sąd – odpowiedział dalej skrobiąc na kawałku papieru, a potem tak jak poprzednio posypał go proszkiem i odłożył pióro do kałamarza – Ja? Runiczny Rycerz z oddziału śledczego, Kanesaka Hiro, sorki że się nie przedstawiłem wcześniej – podrapał się nerwowo po głowie i wyszczerzył się –Wiesz, że i tak najpewniej nikt nie przyjdzie Ci z pomocą? Dragon’s Howl nie ma w zwyczaju fatygować się dla ratowania mniej ważnych członków organizacji. Ty i tamten koleś jesteście bardziej jak pionki, które mistrz gildii wykorzystuje w swoich celach. Zawsze idzie was wymienić na coś lepszego, dlatego nie wiem po co ich kryjesz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   16.02.16 21:18

Rozweselił ją ten głupi uśmiech. Mimowolnie też uśmiechnęła. Pewnie przez tą złość przestawiło się jej kilka klepek w mózgu, ale chłopak wyglądał tak żałośnie, że aż śmiesznie.
Ciekawiło ją, co on tam pisze na tych kartkach. Na pewno opisuje jej zachowanie. Z drugiej strony ciekawie byłoby przeczytać, jak w takim momencie widzi ją inna osoba.
To było oczywiste, że nie ma jak stąd uciec. Chyba nawet Rada nie jest tak głupia, żeby nie wyciągnąć wniosków z pewnych zdarzeń.
- Martw się problemami kogoś twojego pokroju, jeżeli już musisz. Kimś takim jak ja nie powinieneś się interesować - powiedziała obojętnym tonem. Runiczny Rycerz? Pewnie do tego też co najmniej klasy S. Genialnie.
- A więc, Kanesaka. - zaczęła, powoli wymawiając imię chłopaka - Czy ty naprawdę sądzisz, że ja nie wiem jakie relacje panują w tej gildii? Nie musisz mi tego tłumaczyć.
Zawahała się, bo miał rację. Ale jeśli tu chodziłoby tylko o wsypanie glidii, raczej nie miałaby żadnych zastrzeżeń. Tu chodzi o wykonanie rozkazu. Każą jej się przyznać. Ale ona się nie przyzna. Nie może, bo jest uparta jak dziecko. I nie może przyznać się do porażki. Bo odpowiedzenie na pytania byłoby ewidentną porażką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   17.02.16 23:26

Kanesaka pewnie by się z Annabeth nie zgodził, ale postanowił zamilknąć, jedynie pokręcił przecząco głową nie chcąc dalej ciągnąć tematu. Nie był żadnym potężnym Runicznym Rycerzem, on tylko tu przesłuchiwał więźniów. Rozmawiał z nimi, czasami żartował, doradzał co mogą zrobić by skrócić wyrok. Taki tam szary człowieczek w szeregach Rady Magicznej, można rzecz iż taki typowy biurokrata, a nie wojownik.
- Mam świadomość, że to wiesz doskonale, jednak chciałem to tylko przypomnieć. Zresztą decyzję podejmiesz sama co chcesz dalej uczynić. Opcje na dobrą sprawę masz dwie, jedną z nich jest zeznawanie i krótszy wyrok z czym wiąże się najpewniej wcześniejsze zwolnienie lub brak zeznań i dłuższy wyrok dodatkowo za utrudnianie śledztwa. No nic – powiedział składając kartki. Odsunął krzesło i wziął resztę swoich przedmiotów w dłoń. Batonik przed Annabeth rzecz jasna zostawił, po czym udał się w stronę jednej ze ścian, która otworzyła się przed nim – Przemyśl to wszystko, a ja tymczasem skoczę po kawę. Chcesz coś do picia może? – zapytał miło się do dziewczyny uśmiechając, po czym jak coś powiedziała to wyszedł. Jak nie, to nie. Tak czy siak Annabeth została sama w pokoju, a drzwi zniknęły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   18.02.16 17:28

No cóż. Obecna sytuacja była niezbyt przyjemna.
Prawdę mówiąc... z gildią niewiele ją łączy. Zawsze może zostać neutralna.
Chociaż nie powinna ryzykować. Ona na miejscu Rady, wykorzystałaby jeszcze siebie do zdobycia informacji o nielegalnej gildii. Jeśli tak zrobią, to Annabeth może przypadkowo powiedzieć za dużo. Nie miała wielu informacji o Dragon's Howl, bo niezbyt ją to interesowało, ale przez to nie wiedziała też co można, a czego nie powinno się mówić.
Jeśli powie coś, czego nie powinna... Nie będzie lekko.
- Herbaty - powiedziała zamyślona. Z zadumy wyrwała ją cisza, jaka nastała w pomieszczeniu. Spojrzała na leżący przed nią batonik.
Nie ma tu czegoś bez kokosa?
Podwinęła rękaw bluzy i spojrzała na znak gildii. Potarła go delikatnie. Chyba czas zacząć działać tylko na własną korzyść. Westchnęła i zakryła znak z powrotem rękawem.
Chyba zacznie odpowiadać...
Tak czy inaczej pójdzie siedzieć. Przynajmniej dadzą jej krótszy wyrok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   18.02.16 18:58

Jakiś czas potem Kanesaka wrócił. Notatki i resztę przyborów do pisania miał w wewnętrznej kieszeni płaszcza, a przed sobą trzymał 2 filiżanki na spodkach. Jedna z herbatą, a druga najwyraźniej z kawą. Obie parowały, co sugerowało, że ciecze są gorące. Postawił przed Annabeth filiżankę, na spodku której jeszcze była cytryna oraz pojemniczek z cukrem. W herbacie było natomiast patykowate mieszadełko z drewna. Chyba względy bezpieczeństwa nie pozwalają więźniom dać zwykłych łyżek, ale tutaj Kanesaka się ulitował i oddał jej swoją łyżeczkę i wziął to mieszadełko dla siebie. Wlał sobie mleko oraz posłodził kawę, a następnie zamieszał. Papiery wyłożył przed sobą, tak samo kałamarz oraz pióro, a następnie spojrzał na Annabeth. Tak jak poprzednio, drzwi zniknęły zaraz po wejściu maga do środka.
- No więc? Podjęłaś jakąś decyzję Annabeth? – zapytał uśmiechnięty i upił łyka kawy. Oparł się wygodnie na krześle, a dziewczyna miała nadal sporo komfortu bo mogła na spokojnie pić sobie herbatę. Nikt jej nie poganiał, ani nie popędzał, mogła w spokoju wypić całkiem dobrej jakości herbatę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   18.02.16 23:41

Po jakimś czasie drzwi w ścianie znowu się pojawiły, a chłopak wrócił do pokoju. Annabeth spojrzała na postawioną przed nią filiżankę. Wrzuciła do napoju plasterek cytryny i wsypała dwie łyżeczki cukru. Swoją drogą, żeby nie dawać nawet łyżeczek. Co niby można zrobić łyżeczką. Chociaż, w końcu niektórzy mordują zastawą stołową, więc kto wie.
Powoli zaczęła mieszać herbatę, drugą ręką zaciągając kaptur tak, aby bardziej zasłaniał głowę. Wsłuchała się w delikatne stukanie łyżeczki o ścianki naczynia.
Życie jest niesprawiedliwe
Odłożyła łyżeczkę na bok i powoli upiła łyk herbaty. Odstawiła filiżankę z powrotem na spodek i spojrzała na chłopaka.
- Tak, jestem z Dragon's Howl - oświadczyła - Coś jeszcze?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   18.02.16 23:47

Chłopak najwyraźniej był zadowolony, że postanowiła zacząć mówić. Wyciągnął pióro i zaczął spisywać zeznania. Od czasu do czasu popijał swoją kawę – Jak długo jesteś członkinią gildii oraz… gdzie jest położona główna siedziba? – dorzucił pytanie, oczywiście dalej skrzętnie zapisując wszelkie poczynania Annabeth. Słowa, gesty, nawet najmniejsze detale takie jak ton głosu.
- Przyznajesz się również do dwóch morderstw, które popełniłaś na własnych rodzicach jak mniemam? Co Cię do tego skłoniło by popełnić taki czyn? – dodał kolejne pytanie. W końcu w zależności od tego jakie jest wytłumaczenie istnieją też okoliczności łagodzące. Znęcanie się, zbrodnia w afekcie, to były rzeczy, które mogły skrócić wyrok. Czasami był to też brak poczytalności w danym momencie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   18.02.16 23:58

No cóż. Powiedziało się A to trzeba powiedzieć B. Upiła kilka łyków herbaty.
- Trzy lata i nie wiem - wzruszyła ramionami - Nie byłam w głównej siedzibie - skłamała gładko. Pewnych rzeczy się nie mówi.
- Tak, przyznaję się - oświadczyła z błyskiem w oczach - To nie żadna tajemnica. Sami sobie zapracowali na taki los - uśmiechnęła się szeroko, jakby wpadając w jakiś trans - Byli potworami, mogli się spodziewać, że ja też nim będę. Ale zasłużyli sobie. Nie żałuję tego. - zaśmiała się, zaciągając kaptur na oczy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   19.02.16 0:05

Chłopak zanotował wszystko co powiedziała jak również spojrzał na nią znacząco. Nie wiedział czy była świadoma tego, że radość z powodu czyjejś śmierci raczej nie jest traktowana pozytywnie przez sąd. Zanim jednak przemówił upił kolejny łyk kawy – Zdajesz sobie sprawę, że za składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa grozi wydłużenie kary o ponad 10 lat? Mam na myśli pierwsze pytanie. Trzy lata należysz do gildii i nie wiesz gdzie jest jej główna siedziba? Poza tym zdradza Cię mowa ciała – spojrzał na nią z niedowierzaniem w oczach, a potem sam się połaskotał w nos piórem, lekko polizał jego czubek i zaczął się nim bawić, układając je i przesuwając palcami. Następnie wyciągnął sobie kolejny z batoników i gryznął go, by po przełknięciu ciągnąć dalej rozmowę – Przesłuchiwałem niejedną osobę i potrafię wyczuć kłamstwo moja droga. Nawet tak bardzo oczywiste. Niezależnie czy coś mi powiesz czy też nie, Dragon’s Howl nie pozwoli Ci funkcjonować normalnie. Czy nie lepiej jest ich maksymalnie pociągnąć w dół, a nie kryć bezsensownie? – zarzucił retorycznie. Nie skomentował nic na temat tego, że zabiła swoich rodziców. Po prostu dopisał do protokołu „popełnione w afekcie”.
- No więc jeszcze raz. Gdzie znajduje się siedziba Dragon’s Howl? – zapytał ponownie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Liczba postów : 39
Dołączył/a : 02/02/2016
Skąd : Z daleka

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   19.02.16 0:33

Śmierć, a zwłaszcza ich śmierć bawiła ją. No cóż, nic na to nie poradzi. Nawet załagodzenie wyroku nie może się równać tej radości, jaką z tego miała.
- Kto wie, może ktoś jest niewarty zaufania i nie powinno się go wtajemniczać? Tak na przykład. - uniosła brew - Ja też mogę powiedzieć, że mowa ciała cię zdradza i tak naprawdę wcale nie jesteś z Rady - przewróciła oczami i zaczęła podrzucać kokosowy batonik. W końcu jednak przez nieuwagę upadł jej na ziemię. Na rękach miała kajdanki, więc nie mogła go dosięgnąć. Zostawiła go na podłodze i dopiła herbatę.
- A skąd wiesz że to ich kryję? Może mam w tym swój interes? - odstawiła pustą filiżankę na spodek - Tak, czy inaczej, nawet jak ci powiem, to i tak jej nie znajdziesz - wzruszyła ramionami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1580-annabeth


avatar
Inkwizytor


Liczba postów : 747
Dołączył/a : 21/08/2015
Skąd : Elo Heaven

PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   19.02.16 0:41

Najwyraźniej normalny człowiek by w tym momencie strzelił facepalma. Kanesaka jednak był bardzo spokojny, cierpliwy, a na dodatek miał masę czasu. Płacili mu stawkę godzinową, a pieniądze i tak szły z kieszeni podatników. Mógł tu siedzieć nawet cały dzień i zanudzać biedną Annabeth.
- Hmm, to że mnie wpuszczają i nie jestem w kajdankach chyba o czymś świadczy. Ale mniejsza o to. Nie umiesz tak wytrawnie kłamać, żeby mnie oszukać w tej kwestii – zerknął na batonik, który podrzucała. Pewnie celowo go upuściła, by ten podszedł i próbował go podnieść, aby tamta mogła go kopnąć czy coś. Przerabiał ten wariant.
- Cóż jeśli masz w tym swój interes by przesiedzieć dodatkowe 10 lat to musi być naprawdę warty tego. Jakiż to jest interes, jeśli można zapytać? – zapytał opierając się wygodnie na krześle, a następnie rzucił do niej z uśmieszkiem – Kto powiedział, że ja będę szukał? Ja tu jestem tylko od przesłuchiwania ludzi i wyciągania informacji. Ktoś inny się zajmuje takimi poszukiwaniami oraz walką. W każdym bądź razie… na pewno chcesz ich kryć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Pokój przesłuchań A   

Powrót do góry Go down
 
Pokój przesłuchań A
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala przesłuchań
» Sala przesłuchań
» Sala przesłuchań #2
» Sala przesłuchań
» Pokój Snów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Era :: Rada Magii-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie