IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Konkurencja III - Golden Egg - Kolt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   16.12.15 19:54

Wychodząc z tunelu zawodnik trafia na Arenę. Nie rzypomina ona jednak tego pustego, piaszczystego miejsca, którym była pierwszego dnia gdy każda gildia dokonywała tu pokazu swych zdolności. Teraz wyglądała jakby zostałą wyrwana z górskiej przełęczy. Piach pod nogami został zastąpiony przez drobne kamyki, a zamiast pustej przestrzeni była cała masa różnorodnych głazów i kamiennych ostańców, za którymi można się było schować albo ewentualnie rzucać. Najbardziej widoczne było jednak „skalne gniazdo” na drugim końcu Areny. Była to dziwaczna konstrukcja mająca jakieś 3 metry wysokości, która najbardziej właśnie przypominała ptasie gniazdo lecz zamiast być stworzonym z gałązek w całości była wykonana z potężnych skalnych bloków. Materiał z jakiego było wykonane sprawiał, że wyglądało ono wyjątkowo topornie i nieporadnie ale też groźnie. I chociaż wyglądało na to, że można się na nie wspiąć to upadek z niego ewidentnie zakończy się śmiercią.
Jednak nie tylko to zagrażało śmiałkom, którzy wchodzili na Arenę. Odrobinę nad gniazdem unosił się paskudny ale wielki i potężny Kabuterimon.

Kabuterimon



Twoim zadaniem jest zdobycie złotego jaja, które jest wielkości strusiego i znajduje się w samym środku gniazda, a następnie dostarczenie go do tunelu, którym wszedłeś na Arenę. Osoba, która zrobi to najszybciej wygrywa.
Mniej postów =/= szybciej


Ostatnio zmieniony przez [MG] Tsumi dnia 18.12.15 20:08, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   18.12.15 17:28

Kolt wyszedł na arenę spokojnym, nonszalanckim krokiem. Konkurencja indywidualna, hmm? Przynajmniej nie będę musiał się martwić jakimiś przeszkadzaczami. - pomyślał i omiótł wzrokiem całą przearanżowaną przestrzeń wraz z ogromnym gniazdem oraz unoszącym się nad nim żukopodobnym stworem. Szybko ocenił swoje szanse w otwartej walce 1v1 z tym potworem i uznał, że skoro w konkurencji chodzi o szybkość, to nie ma sensu skupiać się na zabiciu, lub pokonaniu gnojarka, a wystarczy tylko jakoś odwrócić jego uwagę od jaja.
Początkowo pobiegnie zwyczajnie na wprost, w kierunku gniazda, a jeśli robaczek wykaże jakiekolwiek zainteresowanie jego osobą, ukryje się za jednym z rozrzuconych kamieni i rzuci błyskowy pocisk gdzieś w swoją prawą stronę. Ten ruch będzie miał na celu odwrócenie uwagi potworka i stworzenie możliwości dalszego biegu, tym razem odrobinę wolniej i ostrożniej, używając wystających występów skalnych do ukrycia. Jeśli to zadziała, to spoko, droga do podnóża gniazda wolna, jeśli jednak żuki są bardziej inteligentne niż to naukowo udowodnione, albo ten jest jakiś specjalny i nie zaniecha ataku na Wizzona, wtedy blondyn stworzy wzmocniony, wybuchowy pocisk i strzeli nim w paszczę robala. Wprawdzie głowa wydaje się być opancerzona, ale otwarty ryj (jeśli żuki mają ryje) już nie, a jak wiadomo Kolt ma niezłego cela, szczególnie jeśli chodzi o pierwszy strzał. Nawet jeśli wybuch i odłamki nie zrobią mu większej krzywdy, to przynajmniej ograniczą pole widzenia na czas, w którym Koltowi powinno się udać zmienić lokację na inną, ukrytą i bardziej bezpieczną.

Błysku błysku + (Kaboom z odłamkami)
MM: 5000 - 150 - (500) = 4850 (4350)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   19.12.15 17:37

Ostatnim zawodnikiem starającym się zdobyć w dniu dzisiejszym złote jajo będzie mag Sabertooth. Młodszy z dziedziców znanych fabryk broni. Kolt Wizzon! Podobnie jak u jego poprzedniczki strażnikiem jest nie najpiękniejszy stwór. Kabuterimon.
Mag został zapowiedziany w równie prosty i treściwy sposób jak jego poprzednicy. W końcu nie o to tu chodziło.
Gdy tylko mag zaczął biec stał się celem dla fruwającej mu nad głową bestii. Lotem pikowym ruszyła ona w jego stronę z szeroko rozłożonymi łapami i otwartą paszczą. Widząc to chłopak szybko uskoczył za najbliższą skałę by się ukryć, a potem wystrzelił w bok by zdezorientować potwora. Niestety sztuczka nie zadziałała, a bestia była już niemal przy nim. Czyli trzeba było stanąć do walki.
Blondyn wychylił się szybko i wystrzelił w stronę robala. Trafił idealnie w punkt pomimo, że swój szczęśliwy strzał zmarnował na wystrzał błyskowy. Nie ma się jednak czemu dziwić. Cel był duży, zbliżał się, a Kolt był wyśmienitym strzelcem.
Pocisk, który w momencie trafienia potwora w żuwaczko-paszczę wybuchł jeszcze raniąc go dodatkowo małymi odłamkami. I chociaż na chitynowym pancerzu nie było śladu po trafieniu to z tkanki miękkiej w paszczy owada pociekła gęsta zielona krew. W skutek odniesionych obrażeń bestia zawisła w powietrzu wydając z siebie przeraźliwy pisk i przyłożyła wszystkie swe ramiona do paszczy. Dało to chłopakowi czas na zmianę kryjówki co było mądrym posunięciem.
Potwór długo nad sobą nie rozpaczał. Po zaledwie króciutkiej chwili zaczął dalej pikować na skałę, za którą jeszcze chwilę temu był mag. Nie zatrzymał się ani na sekundę. Swym potężnym rogiem przeciął skałę niczym kartkę papieru i dopiero wtedy wylądował by zobaczyć swe dzieło. Ponieważ jednak nie zauważył bądź nie wyczuł ścierwa maga ponownie wpadł w szał. Chwytając do każdej z rąk po jednym z pobliskich głazów zaczął nimi ciskać w różne strony by wybawić Kolta z kryjówki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   20.12.15 18:45

Nooo... to udało się odciągnąć żuczka od jaja, ale nie do końca w zamierzony sposób. Gnojarek miał obrać sobie za cel cokolwiek, ale nie Kolta, ani tym bardziej wszystko! To że potworek wpadł w szał było chłopakowi w sumie na rękę, przynajmniej odrobina inteligencji, którą to coś jeszcze przed chwilą wykazywało została stłumiona przez czystą wściekłość i żądzę mordu. Szkoda tylko, że było aż tak silne.
- Kurde. - mruknął przypadając plecami do skały, stanowiącej fragment nowej kryjówki. Widząc co zostało z wielkiego głazu po natarciu żuczka Kolt począł podświadomie poddawać w wątpliwość zapewnienia o bezpieczeństwie całych Igrzysk i sile zaklęcia mającego chronić jego życie. Poza tym nikt nie powiedział, że ten czar zapobiega kalectwu. Warzywka to też w końcu żywi ludzie, a po bliskim spotkaniu z takim robalem większość by się nawet cieszyła, że urżnęło im tylko obydwie nogi. Kolt lubił swoje nogi i wolał nie mieć ich ani uciętych potężnym rogiem potworka, ani wyrwanych przez mistrzynię z dupy za przegraną, więc jedyną opcją było wygrać, albo przynajmniej zdobyć jajo w jakimś skończonym, sensownym czasie.
Gdyby w konkurencji nie liczyła się szybkość wykonania zadania Kolt z pewnością siedziałby za skałą wyczekując odpowiedniego momentu na zmianę kryjówki, lub atak, w tym wypadku musiał się jednak sprężyć, a swoich ruchów nie planował nawet uzależnić od celności pchnięcia skałą przez robaka (no może poza unikami w przypadku bezpośredniego zagrożenia zmiażdżeniem). Po prostu stworzy kolejny błyskowy pocisk w swojej lewej ręce i także tym razem nim rzuci zamiast strzelać. Na celu wciąż będzie miał odwrócenie uwagi potworka, a nie jej przyciąganie. Niby nie wie jakich zmysłów używa to coś do postrzegania świata, ale na razie założy, że mogłoby usłyszeć odgłos wystrzału i skierować się ku źródłu tego dźwięku. Także flara zostanie ciśnięta w kierunku trybun, manualnie, za pomocą własnej ręki i bicków, kosztem odległości, która zapewne będzie nawet mniejsza niż dwadzieścia metrów, ale odsuwając od swoich współrzędnych podejrzenie obecności żywego człowieka. Prawdopodobnie gnojarek pod wpływem wściekłości i z chęci zemsty za własne delikatne podniebienie pocznie ciskać tam głazami, lub nawet pofatyguje się osobiście. W każdym razie da to Koltowi szansę na etapowe przemieszczanie się w kierunku kolejnych ostępów i głazów. Celem będzie znalezienie się jak najdalej od żuka, a najlepiej po drugiej stronie gniazda. Jeśli jednak robaczek będzie uparty i zlokalizuje rzucającego, albo nawet już biegnącego chłopaka ten odwróci się i w biegu postara się go jakoś przystopować. Do lecącego będzie strzelał z obydwu pistoletów celując w prawdopodobnie nieopancerzone skrzydła, po dwa strzały w każdą parę. Pomimo że były wielgachne i nawet ślepy by dał radę trafić, to należało pomóc fortunie. Jeżeli to nic nie da, lub stworek będzie biegł na swoich koślawych nóżkach Kolt wyczeka, aż ta wielka, rozpędzona masa będzie blisko i wykorzysta swoją szybkość w celu przetoczenia się przez ramię i uniku w ostatniej chwili. W tym przypadku spożytkuje także swoje stosunkowo bliskie ustawienie do zadania obrażeń celując w przerwy pomiędzy domniemanymi chitynowymi płytkami w okolicy stawów dolnych kończyn, albo jakiekolwiek inne miejsca wydające się być osłabione. A potem... no cóż, będzie uciekał. Co innego można zrobić w starciu z takim kolosem, jeśli nie starać się zachować względnie bezpieczną odległość?

Błysk + (skrzydła: 2xColt + 2xMauser) + [nogi: Clot + Mauser]
MM: 4350 - 150 - (2*90 + 2*75) - [90+75] = 4200(3870)[4035/3705]
//Magazynek Mausera jest pusty, bo te cztery pociski z ekwipunku wykorzystałam w pojedynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   23.12.15 17:48

Pocisk wyrzucony przez Kolta rzeczywiście nie poleciał daleko, bo zaledwie jakieś 15m od niego. Jednak udało mu się skutecznie odwrócić uwagę potwora chociaż nie tak skutecznie jakby sobie to wyobrażał młodzieniec. Wybuch światła znowu nie zrobił na monstrum żadnego wrażenia ale za to delikatny huk jaki temu towarzyszył już tak. Owad na moment się zatrzymał tak jakby starał się ogarnąć czy rzeczywiście coś słyszał czy jedynie mu się wydawało, a potem nagle poderwał się do góry i szybko podleciał do miejsca gdzie nastąpił wybuch. Po tym jak nikogo tam jednak nie zastał zniszczył w szale kilka najbliższych kamieni, a potem podleciał znowu do gniazda i wylądował na jego brzegu tak, że frontem stał do wejścia Areny.
W czasie gdy robal zajmował się podpuchą młody mag zaczął zbliżać się do celu w postaci jaja. Ostrożnie poruszając się od skały do skały i to nie wprost do gniazda ale tak by oddalić się od jego strażnika zdołał zbliżyć się do niego na odległość 10m. Wtedy jednak potwór wrócił na stanowisko strażnicze. I chociaż Kolt był z jego lewej strony i to tak, że niemalże za plecami to jednak teren w tym miejscu był znacznie mniej usiany skałami i zbliżenie się jeszcze bardziej mogło być ryzykowne.

Pierwsza opcja MM. Magazynki w obu broniach pełne. Nawet gdyby pojedynki wciąż trwały miałbyś je pełne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   28.12.15 1:48

Kolt był na tyle uważny by dostrzec różnicę pomiędzy czasem minionym od wybuchu, a czasem reakcji robala i nasunęły mu się dwa, dosyć prawdopodobne wnioski. Albo stworek wolno myślał, a interpretacja bodźców zewnętrznych zajmowała mu całkiem sporo czasu, albo postrzegał świat wykorzystując dźwięki rozchodzące się w powietrzu odrobinę wolniej niż światło. No to już coś mamy. - myślał, zastanawiając się, czy jest to jedyny zmysł, którego to coś używa. Wzrok jak już słaby, podczerwień na pewno nie, może korzystać jeszcze z węchu i ewentualnie odczuwać ruch mas powietrza. - rozważał decydując się na ciągnięcie szopki z głośnymi wybuchami, tym razem jednak biorąc na warsztat coś bardziej donośnego.
Dopóki gnojarek go nie namierzy Kolt całkowicie zrezygnuje ze strzelania, aby mu tej czynności nie ułatwiać, postawi zatem na swoje chude jak patyki, ale żylaste rączki i ciśnie wybuchowym pociskiem za prawe plecy potworka. Miejmy nadzieję, że jeszcze się nie nauczył, że tam gdzie słychać "kaboom" nie ma nic i ruszy, lub przynajmniej odwróci się w sugerowaną stronę. Kolt korzystając z zagłuszającego kroki huku podbiegnie do gniazda, w końcu dziesięć metrów to nie dystans olimpijski i da się go pokonać w kilka sekund, a także pocznie się ostrożnie wspinać. Jeżeli żuczek miał wrażliwy słuch, to organizatorzy raczej spartolili robotę, bo na arenie z pewnością nie było cicho, nie kiedy trybuny mieściły tysiące widzów. Z każdym krokiem bliżej jaja harmider powinien narastać, a przynajmniej skandowania fanów Sabertooth i gwizdy antyfanów... taką miał chłopak nadzieję. Jeśli wrzawa okaże się jednak mało pomocna Wizzon rzuci jeszcze ze dwie wybuchające i odwracające uwagę kule na boki, ot żeby zagłuszyć produkowane niechcący, podczas wspinaczki dźwięki. Byle się znaleźć na górze i albo niepostrzeżenie zwinąć pisankę, albo stanąć do walki w odrobinę bardziej sprzyjającej pozycji i miejscu, do jakich nie należy zwis na pionowej skale. Stawiał raczej na tę pierwszą opcję, gdzie zamierzał po prostu złapać jajo, rzucić kolejnym pociskiem, tym razem nad głowę stworzenia i w momencie wybuchu po prostu zeskoczyć z gniazda. Podobną akcję miał zamiar wykonać nawet kiedy gnojarek go zauważy, po prostu jeśli jajko nie zostanie przydepnięte, lub w jakikolwiek sposób nie zostanie Koltowi odcięta do niego droga chłopak po prostu je capnie i zacznie uciekać odwracając uwagę eksplozją w pobliżu, lub nawet na głowie potwora. Skok z trzech metrów to niewiele, szczególnie dla całkiem zdrowego człowieka, a na pewno nie, gdy zrobi się przewrót przez bark, amortyzując upadek.
Przyłapany na wspinaczce, nie mając możliwości natychmiastowego zdobycia szczytu po prostu odpadnie od ściany i podejmie walkę stojąc na stałym gruncie, blisko monumentalnego gniazda, które ograniczy możliwość szarży do tej frontalnej i ułatwi uniki. Wtedy postara się też przestrzelić żukowi skrzydełka, dokładnie tak jak zamierzał wcześniej, po dwa strzały w każde oraz stawy przez przerwy w chitynowym pancerzyku, gdy ten znajdzie się bliżej.

boom przed wspinaczką + (boom w trakcie) + [boom przy skakaniu]
MM: 4200 - 300 - (2*300) - [300] = 3000
skrzydełka + (nóżki)
Magazynek Mausera: 10 - 4 - (2) = 4
//Nie rozumiem teraz jak działa kupowanie i zużywanie pocisków na misjach, ale ok: Mauser pełen (10), jednak w Colt'cie wolałabym nie mieć nic, bo ciężko się tworzy pociski w zajętych slotach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   30.12.15 1:51

Głośny huk jaki spowodował chłopak skutecznie odwrócił uwagę potwora ale zmniejszył też jego odległość od gniazda. Nie mógł przecież rzucić w to samo miejsce, na dalszy rzut nie miał szans, a rzut w innym kierunku mógłby sprawić, że dążący do źródła dźwięku zmutowany owad by go zobaczył.
W każdym razie sytuacja miała się bardzo podobnie do poprzednich. Kabuterimon podleciał do miejsca, w którym wybuchł pocisk chłopaka, a gdy okazało się, że nikogo tam nie ma zaczął niszczyć teren wokół.
Olejmy jednak robala i wróćmy do głównego aktora czyli Kolta. Blondyn podbiegł do gniazda i zaczął na nie wchodzić. Ile się dało to na dwóch nogach, a gdy trzeba było, bo było już zbyt stromo nawet na czworaka. W każdym razie jakoś udało mu się dostać niezauważenie na sam jego szczyt, z którego wystarczyło zeskoczyć do środka (co przy zaledwie 1,5m wysokości nie było trudne). Chłopak mógł spokojnie zabrać leżące na środku jajo, które jak się okazało nie było całe ze złota. Łatwo to było zauważyć, bo nie ważyło klkudziesięciu kilo, a jedynie około 5kg co i tak czyniło je niezbyt poręcznym.
Ale gdyby coś nie poszło nie tak, to nie byłoby zabawnie (nie ma się co czepiać o podwójne zaprzeczenie, bo są 3 "nie", a z tym w nawiasie nawet 4, a jeszcze to co w cudzysłowie to już 5).
Chociaż mogło się to wydawać nieistotne to podczas zeskakiwania młodzieniec potrącił jakiś kamień, który sturlał się w dół areny. I to się teraz zemściło w postaci Kabuterimona stojącego w miejscu z którego dopiero co zeskakiwał blondyn. Czyli sztuczka, z wybuchem raczej nie mogła wyjść ale i tak trzeba było spróbować.
I rzeczywiście nie wyszła. Pocisk przerzucony nad potworem wybuchł gdzieś za nim ale ten nawet nie zareagował. Znaczy zareagowała ale nie tak jakby sobie tego mag zażyczył. Zamiast odlecieć owad potraktował ten huk jak sygnał startowy i zaczął lecieć w stronę Kolta z chęcią przebicia go swoim rogiem. Jednak szybko wyciągnięta broń i 4 strzały sprawiły, że młodzieńcowi nic się nie stało. Z powodu przestrzelonych skrzydeł bestia straciła sterowność i minęła maga chociaż niewiele brakowało, a jedna z łap trafiłaby go w tors.
Co się zaś tyczy pozostałych dwóch strzałów, to niestety nie dosięgły one celu. Znaczy w robala trafiły ale w pancerzyk. I dlatego teraz podnosił się on na nogi stojąc po przeciwnej stronie gniazda niż do niego wleciał w odległości zaledwie kilu metrów od maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Sabertooth


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 177
Dołączył/a : 10/08/2015
Skąd : Ranczo na wschód od Doliny Matza.

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   01.01.16 17:22

Jajo w lewej, Colt w prawej ręce, a robak w tym samym gnieździe, w odległości kilku metrów. No pięknie, nie ma to jak przez całą drogę uważać, by nie wywołać jakiegokolwiek hałasu w bezpośrednim otoczeniu własnej osoby, a wkopać się kopiąc jeden, mały kamyczek. W takiej sytuacji: posiadając status maga, nosząc na ciele znak gildii pretendującej do miana najsilniejszej we Fiore, znajdując się oko w oko z niebezpieczną bestią na zawodach, których wynik mógł zaważyć o przyznaniu tego miana i będąc pod czujną obserwacją mistrzyni oraz tysięcznej gawiedzi nie pozostawało nic innego jak ucieczka. Tak, zwyczajne wzięcie nóg za pas i jak najszybsze wyniesienie tego, felernego jaja wraz z własnym, jeszcze nie ruszonym tyłkiem z areny. Skoro gnojarek spudłował i wylądował po drugiej stornie gniazda Kolta od wejścio-wyjścia dzielił tylko dystans, który, w przeciwieństwie do żuka, wydawał się stosunkowo łatwy do pokonania.
Chłopak natychmiast po zdaniu sobie sprawy z bezsensu strzelania w chitynowy pancerzyk, nie dając robakowi nawet sekundy na reakcję odwróci się do pionowej, półtorametrowej ścianki i opierając na jej szczycie prawą dłoń z pistoletem wskoczy, wespnie, lub wgramoli się na nią (w zależności od oceny mobilności ze strony MG), a stamtąd najzwyczajniej w świecie zsunie się po stromej krawędzi gniazda i puści sprintem do wyjścia. Zapylając przez arenę, z jajem pod pachą będzie zapewne wyglądał jak zawodnik futbolu amerykańskiego, z tą różnicą, że jedynie jego przeciwnik jest opancerzony, a bramka wcale nie przypomina wielkich wideł z brakującym, środkowym szpikulcem. Przynajmniej po przestrzeleniu skrzydełek żuczek nie będzie mógł za nim tak efektywnie szybować, jak to mu szło do tej pory, a dzięki temu prędkość biegu Kolta może będzie nawet wystarczająca, by utrzymać te kilka metrów przewagi. Jeśli jednak nie i robal okaże się oponentem godnym Usaina Bolta chłopak zmieni trasę sprintu z linii prostej w gwałtownie łamaną, bo o żukowej utracie sterowności już wiedział i zamierzał wykorzystać ją zakładając, że na zakrętach zyska potrzebną przewagę. Nie potrzebował nikogo dublować, wystarczało mu w zapasie jedynie te kilka centymetrów dzielące go od rozpłatania rogiem i przegrania konkurencji w życie. W razie czego jeszcze sobie postrzela, bo strzelania nigdy za wiele, szczególnie na sylwestra, w te miejsca, które już okazały się wrażliwe na strzały, czyli w skrzydła jeszcze bardziej obniżając zdolność lotu robaka oraz w paszczę jeszcze bardziej go wkurzając.

Ewentualnie po wybuchowym w skrzydła lewe, skrzydła prawe i ryj
MM: 3000 - 3*300 = 2100
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1099-kolt-w-trakcie#10344


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   05.02.16 19:09

Przyrównując sytuację do boiska futbolowego to biegacz ominął wszystkich obrońców i wydzierając kolejne jardy dążył do przyłożenia. Jednak najgroźniejszy oponent wciąż deptał mu po piętach. I chociaż szczytową formę miał już za sobą to wyglądało na to, że prosty bieg to za mało, a na rozpoczęcie kolejnej akcji nie będzie czasu. Od tego biegu zależało wszystko.
Na szczęście zasady w tej konkurencji były trochę inne i jednak brutalniejsze niż w futbolu amerykańskim. Z tego powodu nasz biegający, który pomimo szczerych chęci był coraz bliżej porażki wyciągnął broń i zaczął strzelać do swego oponenta. Wystarczyły zaledwie dwa strzały. Zaledwie dwa, bo oba trafiły celu, co już samo w sobie było pomocne. Oba pociski jednak wybuchły po uderzeniu w skrzydła robala i uziemiły go już na stałe. Ze skrzydełek zostało tylko wspomnienie.
Poruszający się na własnych nogach wielki owad okazał się jeszcze bardziej niezgrabny i ociężały niż chwilę temu gdy nie do końca panował nad lotem. Nie był już żadnym zagrożeniem dla maga, który spokojnie dotarł do tunelu i zakończył konkurencję z sukcesem.


Tabela końcowa, która wyświetliła się po zakończeniu konkurencji przez ostatniego zawodnika.
1. Don - Blue Pegasus - 6 punktów
2. Kolt - Sabertooth - 5 punktów
3. Takeru - Neutralni - 4 punkty
4. Haruka - Fairy Tail - 3 punkty
5. Iwaru - Lamia Scale - 2 punkty
6. Eleanora - Raven Tail - 1 punkt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Konkurencja III - Golden Egg - Kolt   

Powrót do góry Go down
 
Konkurencja III - Golden Egg - Kolt
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Golden Ticket || Ajra

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Eventy :: Archiwum Eventów :: Wielkie Igrzyska Magiczne :: Konkurencje-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie