IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wioska Aston

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 58
Dołączył/a : 20/08/2015

PisanieTemat: Wioska Aston   12.03.16 17:28

First topic message reminder :

Na równinie Fiore znajduje się wiele wiosek. Jedną z nich jest Aston. Niby nic jej nie wyróżnia na pierwszy rzut oka. Gdyby jednak zamieszkać w niej przez jakiś czas, da się wyczuć niechęć mieszkańców w kierunku magów. Czym jest to spowodowane?, nie wiadomo. Nad wioską sprawuje pieczę Marco, dawny, elitarny rycerz. Razem z wyszkolonymi żołnierzami zajmuje się ochroną wioski przed bandytami i stara się trzymać magów z dala od tego miejsca. Poza tym zajmuje się on tutaj egzekwowaniem prawa. Spokojnie, jeżeli nie jesteś złodziejem, mordercą, gwałcicielem czy pedofilem, nie stanie Ci się nic. Jeżeli jednak jesteś, to zostaniesz srogo ukarany, oj bardzo srogo. Co jak co, ale złodziei to Marco nienawidzi. Przejdźmy jednak do infrastruktury wioski. Znajduje się tutaj kilkanaście domów, karczma, zamtuz i koszary. W wiosce znajduje się także mały rynek z kilkoma straganami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   22.05.16 23:02

Zastanawiając się nad pytaniami jakie mógłby zadać Roesti spojrzał na płyn, który był w butelce. Nie wyglądał w sumie tak źle, chociaż pewnie to jakiś kiepskiej jakości wyrób cydrowo podobny, ale zawsze spoko. Roesti spojrzał na sprzedawcę.
- Nawijaj o tym złodzieju. Akurat szukam kogoś kto okradł mojego znajomego z planów jakiegoś tam przekaźnika. Źle złożone może wysadzić wszystko dookoła - trochę podkoloryzował co by dodać dramatyzmu z tego wszystkiego. W końcu może bardziej to kupi jeśli chodzi o to ze złodziejem. Może doda coś od siebie, że coś słyszał. W tym czasie Roe wyciągnął z portfela należność za butelkę tego dziwnego płynu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   26.05.16 14:28

Sasza uniósł butelkę patrząc pod światło, czy nie ma osadu na dnie. W ten sposób odróżniał destylowany bimber od jabola. Cmoknął z zadowoleniem, sugerując, że ta partia wyszła mu szczególnie dobrze.
- Co tu dużo gadać. Gość prowadził renomowaną, bo jedyną w Aston firmę remontową, ale jak się go wpuściło do domu, to przywłaszczał sobie kilka drobiazgów. Jak żem go przydybał, to zapłacił grzecznie grzywnę i odszkodowania, stracił klientów, zbankrutował i uciekł za pracą i czystym imieniem do miasta. Ale anie, to pięć lat temu, jak młody, piękny i głupi byłem. A to o co pytasz... o staruszka Miguela chodzi? Łaził do kapitana i truł mu o tych planach już nie raz, ale co my, celnicy tam możemy wiedzieć. Nawet jeśli ktoś to zajumał, to żeby coś skonstruować musiałby wyjechać z Aston, bo tu nie wwieziesz żadnych maszyn, czy złomiszcza, jak nie masz pozwolenia, albo dojść. Hehe - śmiejąc się poklepał jeden z zapewne jego zdaniem nadzwyczaj nowoczesnych destylatorów. No nie powiem, dobra maszyna by była, gdyby nie nieszczelności i bijący od niej zapach bimbru. Nawet nie przejął się groźbą wybuchu, zwyczajnie był święcie przekonany, że nie ma żadnego zagrożenia. 
Na widok kasy zaświeciły mu się oczy. Pospiesznie podszedł do "klijenta" trzymając ściągniętą z półki butelkę i z nieukrywanym, a nawet sztucznym namaszczeniem podał ją Roestiemu zezując na trzymane w ręku dwie dyszki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   27.05.16 21:43

Roestie zobaczył na jego przyrządy do pędzenia jakże to odrażającego trunku. Chociaż jak usłyszał o dojściach to od razu zrozumiał, że raczej nie dostał tego w prezencie od mamy na urodziny. Wyciągnął w jego kierunku dwie szyku trzymając je w dwóch palcach.
- Gdzie znajdę "dojścia"? - spytał z powagą, po czym patrzył na twarz chłopa, który stał przed nim. Oczywiście i tak nie miał zamiaru dzielić się tymi informacjami, więc no, może uda się przynajmniej coś wyciągnąć. W sumie lepiej, by mówił, bo niestety Roesti też nie był zbyt cierpliwą osobą, a że miał broń za pazuchą to kto wie czy zaraz on nie skończy swojej kariery postrzałem w kolano. W sumie nawet nie wiedział o co zapytać zbytnio, a teraz i tak musiał się zastanowić czy czasem nie zostało jednak nic wywiezione z tego miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   29.05.16 2:26

Coś mi się wydaje, że ta butelka wyląduje w barku tuż obok wszystkich alkoholowych i dziwacznych prezentów od znajomych, których nikt nie chce pić, bo nie ma do czego, lub się boi, a jak się je odpieczętuje na jakiejś imprezie, to okazuje się, że to obrzydlistwo. Wymiana towaru za towar, trunku za papierek przebiegła pomyślnie, a przynajmniej jedna strona była zadowolona.
- Oj panie, nowyś tutaj, nieznany, a przynajmniej ja nie kojarzę. Ciężko będzie, ale to trzeba się umówić albo z każdym z celników z osobna i po wszystkim odpalić im po flaszce, albo mieć jaja ze stali i kombinować coś bezpośrednio u nadzorcy, dobry facet jest, czasem przymknie oko, albo od razu leźć do kapitana i on załatwi na legalu. To ostatnie to raczej legenda, a przynajmniej nie słyszałem, by się komukolwiek udało - odparł kitrając dwie dyszki w kieszeni i posyłając matce uśmiech ukazujący pokryte kamieniem zębiska. Wgapił się w Roestiego swoimi zapadniętymi i lekko podkrążonymi oczkami być może czekając aż ten zdecyduje się kupić coś jeszcze, wycofywał się już jednak powoli w kierunku pomieszczenia, z którego wyszedł i zapewne z chęcią by wrócił do "pracy", czy co to tam robił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Fairy Tail


Tytuł : Śmieszek Forumowy
Liczba postów : 93
Dołączył/a : 13/12/2015
Wiek : 20
Skąd : Cork City, Blackpool

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   29.05.16 2:57

Roesti po zakończeniu rozmowy z "sprzedawcą" zabrał butelkę i schował w wewnętrzne kieszeni swojego płaszcza, która była wystarczająco głęboka, by ją zmieścić. Odwrócił się na pięcie, po czym skierował się w stronę wyjścia. Teraz pozostaje tylko pytanie co robić, gdzie może udać się mu to znaleźć? Niby taki szmelc nie do zbudowania z Aston i trzeba by było sprawdzić miasto obok czy ktoś czegoś nie kombinuje, a z drugiej strony ktoś może być cwaniak i się bawić z celnikami stawiając im jedynie chlańsko, a jebany kapitan nic z tym nie robi.
- Na razie - rzucił jedynie wychodząc. W sumie to miał w dupie staruszkę, bo on ma coś do załatwienia "na mieście" jak to mawiają. Chociaż w sumie sprawdzenie celników może nie być takim głupim pomysłem, dlatego też John skieruje się do ludzi, którzy przepuszczają przedmioty do miasta. Ostatnim pytaniem jednak do tej starej prukwy będzie gdzie może znaleźć osoby za to odpowiedzialne. No cóż, może jednak nie będzie musiał wypijać sam zawartości tej butelki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t1895-dr-home-zacznijmy-badanie


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Najsumienniejszy Mistrz Gry, Forumowy Stróż Rozgrywki
Liczba postów : 178
Dołączył/a : 24/03/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Aston   29.05.16 13:54

Zawsze zazdrościłam facetom dużych kieszeni. Jak już kobieta ma w kurtce, albo żakiecie wewnętrzną, to można tam zmieścić co najwyżej dwa złote, a to też tylko dlatego, że moneta ma mniejszą średnicę niż jedno złotówka, a temu się zmieściły całe dwie dychy w płynie. 
- Jak to "gdzie" kochanieńki? A którędy wlazłeś do miasta? Przy bramie siedzą, dowolnej, chociaż najwięcej towarów wjeżdża południową. Wróć do rynku, miń odnogę prowadzącą do zamtuzu i skręć w główną aleję koło kościoła i już powinieneś ją widzieć - powiedziała babuleńka zadowolona z utargu. Nawet się miastowy nie targował, miło z jego strony.
Skręt do burdelu było łatwo znaleźć, najzwyczajniej w świecie wisiał do niego drogowskaz. Na kościelnej ścianie. Dosyć groteskowe sąsiedztwo, ale ta wieś jeszcze ani razu nie była przecież normalna. Ciekawe, czy dorabiają sobie tam zakonnice. 
Wyłażąc na główną aleję rzeczywiście można było już dostrzec bramę w komplecie ze strażnicą. Większość wozów z towarami na targ stało w ładnym ogonku w oczekiwaniu na sprawdzenie dokumentów i ewentualną rewizję pomidorów, pieszych się raczej kręcąca tam trójka strażników nie czepiała. Nie żeby było jakoś tłumnie, cała kolejka liczyła trzy drabiniaki, a pojedynczy ludzie sobie tuptali do i za miasto.

Misja przerwana z powodu przekwalifikowania postaci na "lekarza". Temat wolny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wioska Aston   

Powrót do góry Go down
 
Wioska Aston
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe
» Wioska Nugutsu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Równina Fiore-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie