IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zamek Saint-Cerevis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Zamek Saint-Cerevis   14.06.15 14:18

Kilka kilometrów od Corcus rozciągały się liczne wrzosowe pola. To właśnie w tej okolicy położone było Upiorne Zamczysko. Biło od niego niespotykane dotąd przez nikogo uczucie wszechogarniającej pustki. Mrok i cała jego otoczka przytłaczała magów i ludzi, którzy znajdowali się wokół. Sam zamek nie wyglądał źle. Był wysoki, z 4 wieżami i dwoma basztami. W samym środku znajdował się kompleks, w którym mogła mieszkać para królewska bądź tez wyżsi urzędnicy państwowi. Uroku dodawały błękitne dachówki pokrywające dachy tak zamku jak i grodu położonego w jego ścisłej okolicy.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   14.06.15 21:52

- No pięknie. Widok jak z bajki. Szkoda tylko że działa ta cała mroczna magia. - Pomyślał Don kiedy już zobaczył zamek. Nie tracąc czasu, chłopak ruszył na spotkanie z ludzmi od których dostał list. Zastanawiał się co to za jedni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   16.06.15 11:29

W bramie wejściowej jak mógł zauważyć Don stała niska i drobna kobieta w białej, zwiewnej sukience. Na wejście głębiej nie mogła sobie pozwolić bowiem zaczęłaby działać moc, czająca sie wewnątrz. Na jej twarzy było widać lęk, ktory ją owładnął. Znajdowała się w ciężkiej sytuacji i wiedziała, że tylko mag może jej pomóc.
Kiedy zobaczyła Dona od razu zaczęła isc w jego stronę, a kiedy się już spotkali ukłoniła się i przedstawiła.
- Hrabina Saint-Cerevis, miło mi Ciebie poznać. Otrzymałam list potwierdzający przybycie kogoś z Blue Pegasus, to ty?
Kobieta mowila słabym, łamiącym się głosem. W jej oczach brak było jakiegokolwiek uśmiechu czy zadowolenia. Jej życiem owładnął strach. Nagle wezbral się silny wiatr, który poderwał fałdy jej sukni do tylu, jakby coś chciało ją ściągnąć na teren zamku. Jej bujne, kasztanowe loki całowały na wietrze a porcelanowa cera błyskała w świetle słońca. Mimo to nie wygladała tak jak dawniej, konflikt z mocą z zamku mocno ją wyniszczył. Pojawiły się zmarszczki, worki pod oczami, często rozczochrane włosy.
- Proszę, wypleń to coś co czai się w środku. Błagam... - Powiedziała już ze łzami w oczach.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   18.06.15 12:57

Od razu do rzeczy... Jakoś nie przeszkadzało to chłopakowi. - Jestem Don z Blue Pegasus. - Powiedział do kobiety i także lekko się ukłonił. - Ten wiatr mi się nie podoba. Coś tutaj jest na rzeczy. - Pomyślał. Z poważną miną minął hrabinę i ruszył ku zamku. - [b] Zobaczmy z czym mamy do czynienia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   21.06.15 1:26

Don stanął przed dużymi, solidnymi drzwiami, które zostały uchylone nie do końca wiadomo przez kogo. Po wejściu do środka zauważył, plac na którym najprawdopodobniej ćwiczono szermierkę bądź też, kto wie? Może i magię. Zastanawiające mogło wydawać się światło w środkowej części kompleksu, do którego prowadziła wyłamana brama, a za nią zawalone schody. Światło jednostajnie migotało. Już Don powinien dobrze wiedzieć, co może tak migotać, w końcu to mag światła, czyż nie?
Zamek wydawał się zimny i pusty. Pozornie pusty. Don mógł wyczuć jakieś przedziwne siedlisko magii. Coś na podobnym poziomie co jego własna siła, pulsujące w rytm zegarka. Nie był w stanie zlokalizować tego położenia, bowiem moc go otaczała, ze wszystkich stron napierała podobnie.
Don mógł jeszcze skierować swe kroki do stajni skąd dobiegały dziwne odgłosy. Szuranie i tupanie, to były bardzo podejrzane odgłosy. Wydobywał się również stamtąd przerażający swąd końskiego łajna. Nikt żywy długo w tamtym pomieszczeniu by nie wytrzymał.
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   23.06.15 9:47

Po wejściu do środka Don poczuł lekkie ciarki na plecach. - Co jest? Musi tutaj być tak chłodno. - Pomyślał. Następnie uwagę chłopaka przykuła brama i pulsujące światło. Wyglądało to ciekawie i co najmniej podejrzanie. Skierował swe kroki ku zawalonym schodom, gotowy na wszystko. - Rzeczywiście jakaś magia tutaj działa. Ale nie podoba mi ona. - Powiedział w duchu do samego siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   28.06.15 7:19

Schody pełne były gruzu. Ciężko byłoby się przez nie przedrzeć. Ale chyba chłopak już się nie musiał o to martwić. Wyszedł w jego kierunku młody mężczyzna ubrany w elegancki, granatowy surdut. Miał błąd włosy idealnie uczesane na bok i czerwone tęczówki, w których odbijały się migoczące ogniki ze świec.
- Witam serdecznie, w czym mogę pomóc? - Powiedział miłym i gościnnym głosem. - Jestem bratem Hrabiego Cerevis. To moja posiadłość
Powrót do góry Go down


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   29.06.15 16:14

Co do...? Jaki elegancik... - Pomyślał. Don spodziewał się że ktoś tutaj będzie, ale ten to naprawdę był dziwny. - Brat Hrabiego tak? Jestem Don. Miałem się pozbyć mroku z tego zamku. Możesz mi powiedzieć coś na ten temat? - Odpowiedział życzliwie. Jednak zachował bezpieczną odległość. Chłopakowi nie podobał sie ten blondas, a jeżeli on za tym stał? Trzeba było na niego uważać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   28.07.15 15:28

- Oh tak. Bratowa wspominała, że wynajęła jakiegoś maga. Chociaż zupełnie nie rozumiem po co. Od kiedy są małżeństwem mieszkam w tym zamku i nie widziałem nic niepokojącego. - powiedział z uśmiechem - Zapraszam do jadalni. Zje pan coś, wyśpi do rana i opuści zamek jutro rano. Tutaj naprawdę nie ma nic strasznego.
Po tych słowach odwrócił się do maga plecami i ruszył w kierunku z którego nadszedł. Poprowadził w ten sposób maga do odrestaurowanej części zamku. Niestety ona także nie robiła specjalnego wrażenia. Największą jej zaletą był fakt, że zniknęło zagrożenie iż cokolwiek spadnie człowiekowi na głowę.
Po krótkiej chwili wszedł do wielkiej sali z długim stołem zastawionym cudownymi aromatycznymi potrawami i porcelanową zastawą. Wszystko wyglądało smakowicie i niemalże jak wyjęte z bajki.
- Niech się pan częstuje do woli. Może opowie pan coś o sobie by umilić nam jakoś kolację? - powiedział mężczyzna i zajął miejsce przy stole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   28.07.15 22:40

Don przeszedł do jadalni razem z jegomościem, nie chciał być niegrzeczny. - Co do...? Nie myślałem że będzie tutaj tak wyglądać. Muszę dowiedzieć się jak najwięcej. - Pomyślał. Widok tego całego jedzenia ścisnął chłopaka za żołądek. Ale postanowił się powstrzymaj od jedzenia. Czuł, że to wygląda zbyt pięknie. Na ten moment wolał zebrać informację. - Dziękuję za jedzenie, ale będę musiał odmówić. Jeżeli to możliwe chętnie skorzystam z noclegu. - Nie wiedział przecież ile tutaj spędzi czasu, a wygodne łóżko było czymś miłym dla każdego. - Mówił pan że jest pan właścicielem tej posiadłości. Powie mi pan co tutaj zaszło że wygląda tutaj jak wygląda? - Lepiej teraz nie opowiadać o sobie a dowiedzieć się o tym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   01.08.15 20:50

- Nie będzie pan miał jednak nic przeciwko, że ja się poczęstuje? - zapytał spokojnie facet i nie czekając na odpowiedź zaczął spokojnie jeść.
- Zamek od wieków należał do naszej rodziny, ale i od wielu lat nikt się nim nie zajmował. Stał tutaj i niszczał, a dodatkowo był miejscem walk w początkowej, a zarazem najkrwawszej fazie wojen magów. Dlatego wygląda tak jak wygląda. Część rodziny zupełnie się nim nie interesowała i nie chciała go odrestaurować, a Ci którzy tego pragnęli tak jak na przykład ja nie mieli na to funduszy. - odpowiedział na pytanie chłopaka ani na chwilę nie przerywając jedzenia i picia. - Dopiero gdy brat się ożenił postanowił urządzić z zamku coś na kształt domku letniskowego. Sam jednak nie miał na to czasu i oddał go pod moją opiekę samemu jedynie dając fundusze na renowacje. I chociaż chcieli z bratową wiele razu tu przyjechać i wypocząć to albo rezygnowali jeszcze w drodze albo po maksymalnie dwóch godzinach wracali do domu. Na początku mnie to dziwiło, ale potem przestałem się tym interesować. Kto zrozumie bogaczy? Ważne jest to, że ja mam fundusze na odnowę tego cuda. Na pewno się pan nie poczęstuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   07.08.15 11:44

Och... Ja podziękuję naprawdę. Ale pan proszę bardzo, nie będę pana zatrzymywał. - Odpowiedział życzliwie. - Chwila... - Pomyślał. Cały czas coś pozostawało niejasne. - Momencik... Przecież spotkałem pana bratową obok zamku, co ona mogła tam robić skoro nie chcę tutaj być? No i to odrestaurowanie... Mówi pan że ma fundusze, to czemu nie jest to jeszcze zrobione? Z tego co mówi pan to już chwilę to trwa. - Don wolał być bezpośredni. Może w końcu pokaże co ukrywa ten jegomość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   13.08.15 23:48

- Nie wiem jak panu wytłumaczyć zachowanie mojej bratowej. Może znowu chciała zobaczyć zamek, ale coś ją "powstrzymało". - zaczął tłumaczyć, a raczej przedstawiać swoje przypuszczenia przy czym ewidentnie bardzo wyraźnie i kpiąco zaakcentował ostatnie słowo. - A może po prostu skoro już postanowiła zmarnować ponownie pieniądze naszej rodziny i pana wynająć chciała wszystko obejrzeć z bliska. - dodał po chwili nie przerywając ani na chwilę jedzenia. Co ciekawe zjadał on jedynie potrawy mięsne i to takie, które wyglądały na niedopieczone bądź wręcz surowe.
- Co się zaś tyczy remontu to ciężko dzisiaj znaleźć dobrą ekipę. Zwłaszcza gdy bratowa rozsiewa wszędzie plotki o tym, że zamek jest nawiedzony. Dlatego też muszę ściągać ekipy z drugiego końca Fiore, a to trwa. A do czasu aż nie zjawi się kolejna urzęduję tutaj i pilnuję by wszystko nie zostało zupełnie zniszczone i rozkradzione.
Gdy mężczyzna mówił dało się słyszeć coś co przypominało krzyk bólu. Był to jednak ledwo wyraźny odgłos i można go było łatwo pominąć co zrobił gospodarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   14.08.15 12:03

To co mówił gospodarz, mniej więcej miało sens. Z "przymknięciem oka" Don mógłby nawet uwierzyć, ale jednak to nie on go wynajął. Poza tym chłopak usłyszał cichy krzyk - A to skąd? - Co prawda nie pokazał tego po sobie, ale zwrócił na to uwagę. - Lepiej żebym nie dał tego po sobie poznać - Pomyślał. Po chwili wstał od stołu i spojrzał serdecznie na jegomościa. - Proszę wybaczyć, ale mam robotę do wykonania, i chciałbym się rozejrzeć po całej posiadłości. - Rzekł to najmilej jak tylko potrafił. Niewykluczone że to właśnie ten brat za wszystkim stoi. Mag nabrał większych podejrzeń kiedy ten wręcz surowe mięso.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   16.08.15 18:23

- Ależ nie musi mnie pan przepraszać. Doskonale pana rozumiem acz uważam, że jedynie straci pan niepotrzebnie czas. W zamku nie dzieje się nic nadzwyczajnego. - odpowiedział ze spokojem mężczyzna kończąc posiłek. - Ja udam się w tym czasie na spoczynek do swojej komnaty. To ta na końcu korytarza. Pan może skorzystać z tej po lewej. - poinformował chłopaka opuszczając wraz z nim salę "bankietową" i kierując się ku swym kwaterom. Gdy naciskał klamkę odwrócił się jeszcze na chwilę w stronę Dona. - Prosze uważać podczas zwiedzania. Remont stoi i coś może spaść panu przypadkiem na głowę. Dobranoc. - dorzucił i nim mag Blue Pegasus zdołał zareagować zniknął za drzwiami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   21.09.15 19:55

Korzystając z wolnej ręki, Don postanowił obejrzeć resztę zamku. - To wszystko wydaje sie strasznie dziwne - Pomyślał chłopak, kiedy wychodził z jadalni. Zaczął krążyć gdzie go oczy niosły.

//Przepraszam za tak sługą zwłokę, miałem za dużo na głowie i wyleciało mi z głowy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   01.10.15 1:04

Don po wyjściu z jadalni stanął przed trudnym wyborem co zwiedzić w pierwszej kolejności. Pomimo, że zamek był w opłakanym stanie i wiele miejsc było niedostępnych z powodu gruzu i ryzyka zawalenia to wciąż był imponującą rozmiarem budowlą.
Mógł on teraz wybrać czy iść zwiedzić górne piętra, czy może zejść do lochu cz też w ostateczności pozostać na parterze i przeszukać tutejsze pokoje.
Niestety albo na szczęście (zależy od punktu widzenia) więcej nie rozległ się w budowli okrzyk bólu i cierpienia przez co chłopak nie wiedział gdzie ma się udać. Musiał zdać się na ślepy los.



Na przyszłość staraj się jednak wykonywać więcej konkretnych działań oraz pisać dłuższe posty. Limit na forum to jednak 5 zdań złożonych. Inaczej tak jak w tym wypadku zupełnie nie będę wiedział co Ci odpisać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   09.10.15 17:42

- Ciekawe skąd dobiegały te okrzyki... - Pomyślał. Skoro nie mógł się nimi kierować, trzeba było jednak zwiedzić posiadłość.W pierwszej kolejności, Don postanowił przeszukać okoliczne pokoje. - Ciekawe czy spotkam tutaj kogoś jeszcze. - Przeszło mu to przez myśl. Jeżeli chłopak nie znalazł nic ciekawego, mag ruszył w kierunku lochów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   15.10.15 14:33

Chłopak otwierał drzwi do kolejnych pokoi na parterze lecz w żadnym z nich nie znalazł czegokolwiek co mogło by mu dać jakieś wskazówki co do sytuacji w zamku. Większość z nich wyglądała jak zwykła rupieciarnia, gruz, stare meble, ogólnie syf, tyfilis i malaria. Kilka jednak było już wyremontowanych i można było w nich spokojnie zamieszkać chociaż wciąż wiele im brakowało do komnat pałacowych zamku w Crocus.
Po obejrzeniu już każdego pokoju na tym piętrze Don skierował swe kroki ku schodom do podziemi lecz zanim zdołał zrobić chociaż jeden krok w dół wyczuł bijącą z lochów zabójczą, mroczną energię. CO dziwne jednak nagle podobna, złowroga siła pojawiła się za jego plecami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   27.10.15 8:19

Stojąc przed zejściem do podziemi, Don poczuł ciarki na plecach. - Co to jest...?! - Pomyślał tylko tyle, ponieważ za nim także znajdowała się jakaś mroczna energia. Nie chcąc ryzykować, chłopak przeniósł się za tę złowrogą siłę za nim dzięki predkości światła, i stworzył kulę światła w lewej recę, gotowy na jakikolwiek atak.

Moc magiczna 7850 - 1200 = 6650
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   04.11.15 22:01

Chłopak dzięki swojej prędkości mógł bardzo łatwo i niepostrzeżenie w mniej niż okamgnienie znaleźć się 7 metrów dalej (a może bliżej skoro poruszał się w kierunku, z którego zbliżył) od miejsca, w którym stał gdy tylko poczuł za sobą tą niepokojącą energię.
Mógł teraz przyjrzeć się temu kto był jej sprawcą, a może nie kto lecz co, bo ciężko było teraz jednoznacznie to stwierdzić. Niby stał przed nim chociaż odwrócony plecami szlachcic, który tak bogato gościł go jeszcze kilka chwil temu, ale jego nogi do połowy łydek znikały w nienaturalnym cieniu leżącym na podłodze, który rzucał sam brat hrabiego. Przez to wyglądało jakby sunął po posadzce będąc z nią złączonym, a nie chodził jak zwykły człowiek. Sam cień był nie tylko niespodziewanie czarny i wyraźny w tak słabym oświetleniu jakie tu panowało, ale też zupełnie nie przypominał człowieka lecz jakąś rogatą bestię, która żyje własnym życiem i stara się przybrać postać materialną. I w zasadzie to ostatnie w niektórych miejscach wydawało się prawdą. Chłopak miał wrażenie jakby od strony cienia ku plecom mężczyzny wędrowały czarne nici wczepiające się w niego niczym jakieś pasożytnicze macki.
Gdy tylko to coś zorientowało, się że Don jest za jej plecami obróciło się powoli w jego kierunku pokazując mu czarne niczym noc oczy. Potem wyciągnęło powoli ręce, na których zaczął zbierać się mrok. Nie zaatakowało jednak maga ale powoli zaczęło otaczać nimi całą salę co powodowało, że kolejne światła gasły. Co ciekawe nie sprawiło, to że cień zniknął. Wręcz przeciwnie z każdym niknącym światłem stawał się wyraźniejszy i bardziej materialny, podczas gdy znikała sylwetka lorda otaczana przez ciemność. Wreszcie przed chłopakiem stanęło czarne monstrum w przykrótkim ubiorze gospodarza zamku i szeroko się uśmiechnęło.
ZGINIESZ TUTAJ MAGU.

BESTYJA
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   08.11.15 21:13

No fajnie... To mi się trafiło. - Pomyślał Don. Przynajmniej wiedział już, z czym na do czynienia. Ale coś i tak było nie w porządku. - Kim jesteś? Opętałeś tego człowieka? - Krzyknął do ciemnego stworzenia. Dla swojego bezpieczeństwa chłopak stworzył drugą kulę światła w prawej ręce, gotowy by wykonać unik na jakikolwiek atak.

Moc magiczna 6650 - 500 = 6150
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   14.11.15 16:53

Cień w żaden sposób nie zamierzał rozpoczynać pogawędek z magiem. Bezpardonowo natarł na niego niczym dziki zwierz. Pochylając się mocno do przodu zaczął na niego szarżować, tak by nabić go na swoje potężne rogi. Rozłożył przy tym na bok swoje olbrzymie łapska by ograniczyć Donowi możliwość wykonywania uników i złapać go gdyby ten starał się go w jakiś sposób ominąć.
Chłopak stał jednak w miejscu zupełnie niczym nie wzruszony. Nie wyglądał jakby w ogóle zamierzał wykonywać uniki. Stał jedynie ze świetlistą kulą w dłoni i czekał.
Gdy stwór był już blisko niego cisnął w niego swym pociskiem i dopiero uskoczył do tyłu. I chociaż trafił centralnie w łeb to jednak spora część energii jego zaklęcia rozproszyła się na potężnych rogach. Te na chwilę jedynie się rozmyły i straciły swoją stabilną strukturę ale zaraz znowu wróciły do formy. Nie przerwało to jednak szarży monstra, ale wybuch światła trochę ją oślepił i sprawił, że lekko skręciła podczas biegu i gdy trafiła świetlistego maga oberwał on jedynie jednym rogiem prosto w tors. Wystarczyło to jednak, żeby chłopak przeleciał na koniec holu i uderzył w ścianę, a całe powietrze uleciało z jego płuc.
Na szczęście ból oczu jaki wywołał wybuch świetlnej kuli zatrzymał Cienia w miejscu i dał Donowi możliwość zebrania się do kupy i wymyślenia czegoś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Blue Pegasus


Liczba postów : 119
Dołączył/a : 29/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   15.11.15 14:19

Chłopak szybko starał się odzyskać oddech. Uderzenie było mocne. - Niech to... Trzeba spróbować inaczej. - Pomyślał, zaraz po tym jak wstał. W głębi ducha cieszył się że chociaż w jakiś sposób zaszkodził przeciwnikowi. Korzystając z okazji że cienisty stwór był oślepiony, szarowłosy przyjrzał się dokładniej z czym ma do czynienia. Don zwrócił jednak uwagę na swego rodzaju macki na plecach potwora. - Hmm... Warto spróbować - Mag postanowił działać szybko. Dzięki swojej prędkości światła przeniósł się za przeciwnika, znajdując się nad ziemią, mając przed sobą plecy potwora. Chłopak zaczął uderzać serią ciosów prosto w te podejrzane macki.

Moc Magiczna 6150 - 700 = 5450
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 1283
Dołączył/a : 10/11/2014

PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   20.11.15 18:55

Chłopak nie zdołał zebrać się do kupy przez potworem, bo jakby nie było on otrzymał większe obrażenia. Z tego powodu gdy chłopak stawał na nogi monstrum już szarżowało na niego w identyczny sposób. Trzeba przyznać, że chwilowo nie pokazała nic specjalnego. Albo miała bardzo mały repertuar ruchów albo nie chciała pokazać nic innego.
Jakakolwiek nie była by odpowiedź to nic nie zmieniało faktu, że zanim zdołała się zbliżyć chłopaka już pod ścianą nie było. Wykorzystując swą niesamowitą prędkość znalazł się za nią. Cień jednak nie zdążył zareagować i wyhamować przez co uderzył z całą swoją siłą i prędkością w ścianę.
Co ciekawe wyglądało na to jakby fragment łba bestii przeniknął przez ścianę i dopiero po tym jak kilka centymetrów w nią wniknęło poczuła uderzenie i zatrzymała się w miejscu. Nawet huk jaki to uderzenie wywołało nie pasował swą "mocą" do tego co powinno wywołać zderzenie takiej masy z taką ścianą.
Wracając jednak do chłopaka to wykorzystał on moment ogłuszenia przeciwnika i zaatakował ją od tyłu. Celował w macki, które łączyły zmaterializowany Cień oplatający gospodarza zamku, ze zwykłym cieniem leżącym podłogę. Niestety każdy jego cios przechodził przez owe macki jakby były one właśnie jedynie zwykłymi cieniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Zamek Saint-Cerevis   

Powrót do góry Go down
 
Zamek Saint-Cerevis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Wrota (Zamek Pyke)
» Zamek w Dover
» Zamek Rodu Grossherzog [RFN]
» Allister Saint-Valeri
» Zamek Królowej Kier

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Crocus-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie