IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wioska w centrum wyspy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Wioska w centrum wyspy   08.11.14 18:15

First topic message reminder :

Jest to niewielka wioska, obecnie odgrodzona od reszty wyspy murem złożonych z drewnianych pali. Jedynym sposobem na wejście tutaj jest przekroczenie bramy w momencie, gdy zostanie się do tego upoważnionym. Nie każdy ma prawo tutaj przebywać. Budynki w wiosce są prostymi strukturami z czymś a'la słoma na dachach oraz licznymi, acz niewielkimi okienkami. Wszystko jest ułożone wewnątrz owego muru tworząc okrąg z placem w centrum. Posiada dwie wieże strażnicze po dwóch stronach, a na południu jest cmentarz. W niektórych miejscach pojawiają się jeziora, których woda jest całkiem czysta. Ni to brudna, ni to krystaliczna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   31.03.16 18:16

//przepraszam że dopiero teraz, może lepiej znajdź kogoś innego do prowadzenia tej fabuły?

- Dość niespotykanie traktujesz swoją siostrę... Tak jakbym cię kiedyś już widziała i znała... - powiedziała cicho kobieta wznosząc się w powietrze i lądując na murze obok przedtem widzianego zielonoskórego demona.
- Jeżeli chodzi o tego niszczyciela... Pojawia się raz w miesiącu, w pełnię, w towarzystwie fioletowego księżyca. Ma lśniące, białe włosy, długie do oczu. W lewym uchu ma kilka kolczyków. Ubrany jest w skórzaną kurtkę z futrzanym obszyciem kaptura, metaliczne spodnie oraz elementy zbroi płytowej na ramieniu, goleniach i rękach... Hmmm... A, tak! Ma jeszcze taki dziwny tatuaż pod okiem, jakby krąg magiczny z ksiąg. Pojawia się tu od ponad roku, zawsze walczy w ten sam sposób, lecz nasze metody działania nie skutkują. Zamrożenia, sieci magiczne, potężny ostrzał, lakrymowe kraty. Nic. Wszystko udaje mu się pokonać dziwnym mieczem, o zmiennym ostrzu. Tyle mogę ci o nim powiedzieć. No może jeszcze tyle, że za każdym razem przybywa z innej strony dżungli - ostatnio od północy, od ruin.
Słowa brzuchacza były bardzo stanowcze i precyzyjne. Widać było, że stara się powiedzieć wszystko co wie, lecz pamięć już nei ta co u młodego demona. Prawdopodobnie, ktoś inny mógłby powiedzieć coś jeszcze, ale Zenshiemu wejść do wioski nie można, a znana mu trójka wydaje się mieć podobne doświadczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   01.04.16 19:58

Nie miało to dużego znaczenia czy demoniczna dziewczyna go znała, bo tak czy owak nic by nie zrobiła. Z resztą wracając do zadania, trzeba też pamiętać o sztylecie. W końcu to jest jego test, przywrócić kolor sztyletkowi. No ale gdy temat się skończył, Zenshi skierował się na północ. Najlepiej będzie zacząć od ruin, w końcu może tam sobie siedzi i czeka. Co prawda nie miał już nic do powiedzenia, bardziej go teraz interesowało coś innego.
Kuro nie czekając ruszył za Zenshim, w końcu co będzie siedział i czekał na nic. Gdy tylko zbliżył się do chłopaka, lekko się uśmiechnął. Włosy zasłoniły oczy, a cała atmosfera stała się troszkę mroczna.
- Gdyby nie obietnica, pewnie byłaby tu niezła rzeka krwi. No ale jak to się mówi, człowiek z wiekiem się zmienia. No albo po prostu starzejesz się.
Chłopak nie miał zamiaru reagować na prowokacje ze strony kotowatej, stara się po prostu do tego przywyknąć. No ale nie zmienia to faktu że po części ma rację, tylko że go to nie obchodziło.
- To nie ma znaczenia, liczy się teraz tylko plan. Z resztą nie miałem ochoty ich zabijać, w końcu to nie ludzie.
Jakby nie patrzeć, trzeba posiadać jakieś pionki. Ktoś w końcu musi się poświęci dla dobra większości, a raczej w tym przypadku mniejszości. Tworzenie organizacji to jednak nie taka prosta sprawa, no ale teraz skupmy się na zdaniach.
- To co robimy ze sztyletem? Może trzeba kogoś nim dźgnąć, albo wbić w serce... Przelać w niego swoją energię? Tyle kombinacji.
Można by teraz po testować, ale czy Zen miał ochotę? Nie.
Po prostu kierował się w wyznaczone miejsce, czyli ruiny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   03.04.16 10:00

Sytuacja przed wioską była niezwykle podobna do tej, z którą spotkała się Zenshi kilka godzin wcześniej. Wielka brama zamknięta, plac przed nią obserwowany przez trzech uskrzydlonych demonów z magicznymi rózgami, a pogoda płatająca figle. Tylko Kuro tu nie było do kolekcji...
Gdy mag zbliży się na 15 metrów do bramy, wyląduje przed nim całkiem inny od poprzednich demon. Jest to niezwykle piękny mężczyzna o niebieskiej skórze niczym z avatara i złocistej czuprynie w stylu emo. Przepasany białą wstęgą i pasem z metalicznymi obręczami, dzierży znacznie krótszy od poprzednich kij, na którego końcu spoczywa niewielki, błękitny klejnot.
- Tyś pragniesz zostać mianowany nowym władcą tych ziem?Wódz wioski cię oczekuje... rozbrojonego. Czy zgodzisz się na tę audiencję u schorowanego demona? - spytał głosem Justina Biebera szczerząc czysto złote zęby [tak, takie ze złota] i wskazując bronią w stronę bramy do wioski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   25.06.16 17:45

Widząc jak przed oblicze Zena wylądował Emo, który to miło przedstawił sytuację. Chłopak bez najmniejszego ale, po prostu się zgodził. Nie miał siły na kłótnie itp, co prawda jest bez broni. Kosa to tylko wisiorek o którym raczej nie wiedzą, dlatego też może być trololo.
- Ta jasne....
Tylko zaraz, teraz pytanie co ze sztyletem. Przecież nie może im go dać, to jak i gdzie aaaa. No nie ważne damy sztylet. Chłopak wyciągnął z kieszeni sztylet po czym podrzucił go w stronę demona, oczywiście miło się uśmiechając.
- Uszkodź go, a ja uszkodzę ciebie.
No więc, raczej już można było skierować się do dziadzia demona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   25.06.16 23:38

Chłopak łapiąc sztylet w rękę, lekko skaleczył się. Pociekła mu po dłoni srebrzysta substancja do złudzenia przypominająca płynne srebro. Odwzajemnił uśmiech i przypinając broń do jednego z kółek przy pasku skierował rózgę kolejno w swoje ubranie, a potem w dłoń Smoka. Kryształ zaświecił się jasno, po czym jedna z obręczy oderwała się i przyczepiła do dłoni Zenshiego. Znakowanie? Identyfikacja? Nie wiadomo.
Brama do wioski otworzyła się z lekkim zgrzytem i trzaskiem uderzającego o bloki hamulcowe drewna. Nie było tu zbyt wiele i nadal było widać zniszczenia po poprzedniej walce z oszalałym magiem. Zamiast domków były namioty i lepianki z liści, powoli stawiano nowe pochodnie i dosypywano surowca do palenisk, demony pracowały jakby zaraz miała się skończyć warta pracoholiczna. Emo prowadził Zenshiego wprost do namiotu otoczonego totemami przedstawiającymi demoniczne głowy.
Wewnątrz czekał ten sam wódz wioski co za czasów świetności Fairy Tail. Siedział przy stoliki, razem z dziwnym kamieniem otoczonym łańcuchami. Widząc odsuwający się fragment materiału, uniósł wzrok i lekko uśmiechnął się.
- Witam serdecznie Panie! Pozwólmy sobie ominąć formalności. Czego od nas oczekujesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   26.06.16 9:01

[Ten emo się skaleczył czy ja :V?]

No więc cóż za pech, dostał znak. Czyżby był to antymagiczny znaczek, który miał uniemożliwiać mu spamienie zaklęciami? No cóż, udawajmy że nie wiemy. Idąc spokojnie za Emo, chłopak rozglądał się po okolicy. Co prawda żadnych domków nie było, same namioty. Czyli coś jest jednak nie tak, nie spotkał żadnego czarnego rycerza. Demonica też mówiła, że nie widziała żadnego świra. Co to może oznaczać? No później się dowiemy, wracając do namiotu szefa wioski. Wchodząc do niego, chłopak lekko się uśmiechnął. Trzeba przynajmniej sprawiać pozory miłego.
- Przemyślałem wszystko i oczekuję od was...... Żyjecie, jak żyliście. Nic nie wiecie o mnie i o moim miejscu pobytu. Jeżeli będziecie czegoś potrzebować, to zawszę będziecie mogli liczyć na pomoc z mej strony. Później wybiorę spośród was osobę, która będzie głównym przekaźnikiem. Pomiędzy mną a twoją wioską, to raczej wszystko. No i jest kwestia pewnego gościa, którego dziś przyjąłeś. Potrzebuję go.
Rzekł Zenshi, po czym wygodnie sobie usiadł na przeciw wodza. No przecież nie będzie wredny, bo jeszcze zaraz obróci wioskę przeciw sobie.
- Co do czarnego szalonego rycerza.. Jednego świra już zabiłem, lecz po przeszukaniu całej wyspy. Nie znalazłem nikogo innego.... Wracając do Tenshi'ego, który gościł u ciebie.
Trzeba teraz poczekać spokojnie na odpowiedź, chłopak miał nadzieję że emo nie zablokował mu możliwości korzystania z magii. Z resztą można to sprawdzić po tym, czy czarne ręce dalej są dobrze owinięte w pas oraz czy deskorolka nie zniknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   26.06.16 11:44

Rozwiewając wątpliwości - ręce i deskorolka nadal są. Co prawda to drugie pozostało poza namiotem, ale zbiornik magiczny Smoka ewidentnie czuł ulatującą z niego Moc Magiczną potrzebną na utrzymanie deski przy życiu [pod postem dodaj koszta MM za poprzedni post]. Swoją drogą ciekawe, że tak długie ręce są w stanie oplątać się dookoła pasa... No ale to magia i wszystko jest możliwe.
Emo stał sobie gdzieś obok wejścia, uważnie przyglądając się rozmowie i bawiąc się rózgą - wbijał ją w ziemię między szponami swojej stopy, niczym piraci nóż między palcami dłoni. Szef natomiast skupiając się na wypowiedzi zasiadającego naprzeciw siebie maga, lekko drapiąc się przy tym po brodzie. Miał zmrużone oczy i wygodnie opierał się o oparcie krzesła.
- Twoje warunki są zaskakująco... przyjaźnie brzmiące. Nie zamierzam wnikać w Twoje zamiary Panie... jak właściwie mamy się do Pana zwracać? Nie obraziłem? - przerwa na odpowiedź Zenshiego - A co do wspomnianego Tenshiego... Został lekko spacyfikowany po tym, jak zaatakował go jeden z naszych strażników - wskazanie na wielki głaz obok stołu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   26.06.16 15:04

No więc wszystko było po części w porządku, co prawda. Zen postanowił odwołać deskorolkę, gdyż była mu teraz zbędna. Najważniejsze teraz było zabranie Tensza i powrót do tamtej demonicy, no ale zostały jeszcze sprawy formalne. Panie, kurde brzmi to lamersko. Naprawdę strasznie, trzeba to zmienić. A raczej dać im imię, którym będą mogli się posługiwać. Tylko jakie, może swoje normalne [:V]. W sumie to i tak jego wyspa, więc co za różnica. - Zenshi, tyle wystarczy. Teraz przechodząc do Tenszka, który był spacyfikowany. Czy jakim tam innym zaklęciem dostał, skoro jest unieszkodliwiony. Można po niego spokojnie sięgnąć, czarną łapką. W końcu chyba nie waży ponad stówy, więc powinno być dobrze.
- Jeżeli chodzi o niego, to zabieram go ze sobą. Później się skontaktuję z tobą, wraz z moimi towarzyszami. Jeżeli to wszystko, to ja udam się w swoim kierunku. Mam jeszcze małą sprawą do załatwienia.
No więc teraz kilka opcji.
A - Jeżeli wódz coś będzie chciał, chłopak zostanie i wysłucha go.
B - Wychodząc z namiotu, Zen spojrzał na emo. Oczywiście spoglądał na niego z wystawioną lewą ręką, gdyż oczekiwał swojego sztyletu. Gdy tylko go odebrał, wyruszył w stronę jaskini swojej niby mistrzyni.

18,200 - 50 za poprzednie = 18,150 MM

Jak co z/t, chyba że jest nie wymagane :V
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   25.07.16 7:32

I ponownie droga jaką obrał Zenshi zaprowadziła go przed wielką bramę wioski demonów Galuny. Tym razem jednak, przy bramie od razu rozpoznano o co chodzi magowi i z lekkimi uśmiechami demony pokłoniły się mu, otwierając bramę. Ponownie poproszono go o oddanie broni, którą znany z wcześniejszego spotkania piękny-demon trzymał w pogotowiu. Zaprowadził on przy okazji Smoka wprost do namiotu wodza, który...
...spał na swoim krześle, ssąc szpon-kciuk. Na powiekach miał namalowane farbą jakby drugie oczy, co albo było psikusem jakiegoś młodzika, albo sposobem starca na odwrócenie uwagi od jego drzemki. Trudno wymyślić, która odpowiedź jest bardziej jakościowa i sensowna, więc pomińmy ten temat dalej.
Piękny-demon z nożem stał sobie w drzwiach, oglądając piłowane szpony i nie zwracając uwagi na maga, który chyba musi jakoś dotrzeć do świadomości wodza demonów. Co zrobi Zenek? Otóż nic!
W chwili podejścia bliżej do biurka, stary demon zachrapie tak bardzo, że przewróci się i obudzi w wyniku upadku. Jego twarz, prezentująca starczy wyraz bólu i niezadowolenia, od razu spochmurnieje mocniej na widok gościa w namiocie. Skłoni on głowę i będzie czekał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   25.07.16 22:09

No więc nie cieszyło go jedno, fakt że złagodniał. Oh gdyby tylko mógł zrobić coś użytecznego, spalić fiore. No ale dobra zostawmy ciemną stronę prawej ręki, wróćmy do zadania. Widząc iż demony się kłaniają, co było dla niego nowością. Nie jest przyzwyczajony do takiego czegoś, częściej do padali przed nim..... Martwi, no ale cóż. To jakaś miła odmiana, dla środowiska.
Oddając oczywiście broń, bo widać że nie do końca mu ufają. Chłopak wkroczył do namiotu, gdzie zastał śpiącego wodza wioski. No gdyby był normalnym chłopakiem, to pewnie by się jeszcze uśmiał. Tylko raczej to się nie stanie, może reinkarnacja będzie normalna? Nieee, będzie gorsza. No nie ważne, siadając sobie wygodnie i oglądając jak starzec się podnosi. Zen postanowił poczekać aż się przebudzi, no wtedy zada swoje pytanie. Można to nazwać raczej prośbą o pomoc, tylko wykreślmy z tego prośbą. Nie ma zamiaru prosić, tylko bardziej się spytać.
- Uporałem się z problemem, a raczej kilkoma. Teraz potrzebuję jednego, odczarować pewien sztylet. Który to został mi przed chwilą odebrany, jest dla mnie to ważne. Gdybyś miał jakiś pomysł, byłbym wdzięczny i miałbyś u mnie dług wdzięczności.
Niech już stracę, będę miły. Inaczej będzie to dłużej trwało, a przemocą raczej będzie ciężej otrzymać pomoc. No więc siedząc sobie spokojnie, najlepiej to byłoby przespać się. No ale cóż, praca czeka. Zenshi miał nadzieję że otrzyma dobrą odpowiedź i zakończy się jego męka z durnym sztyletem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia


avatar
Mistrz Gry


Tytuł : Pamiętna Sesja
Liczba postów : 478
Dołączył/a : 04/10/2015

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   31.07.16 9:29

- Pokaż go młodziku! - zawołał wódz do demona pilnującego noża, a ten posłusznie podszedł i przekazał mu broń. Starzec przyjrzał się mu, spróbował przeciąć sobie dłoń (co nie wyszło, bo czerwony kryształ był strasznie tępy i intelektualnie i krawędziowo) oraz zastukał nim kilka razy w biurko - Potężna blokada magiczna... Ten kryształ to antyethernano zamknięte w wyniku działania pradawnego rytuału. Na oko daję mu pięć lat, chociaż sam nóż, wnioskując po rękojeści, pochodzi z lat dwusetnych tej epoki. Myślę, że jest wart... A nie, przepraszam, to nie Wojny Demagazynowe... Poczekaj chwilę.
Dziadyga położył nóż na blacie i skierował się do wyjścia. Zawołał kogoś po imieniu, które brzmiało tak dziwnie, że nawet nie mam pojęcia jak je napisać (Wriyynthreilertu'unmsyji). Kilka chwil później do namiotu wszedł wielki (w szerze, nie w wzwyż) demon w cetki i postawił skrzynię z kamienia. Starzec otworzył ją, potem skrzynię w środku, następnie kolejną, kolejną, kolejną (...) aż dotarł do małej fiolki z fioletowo-błękitną cieczą. Było jej może kropla lub dwie...
- Ostrzegam, że to może mieć tragiczne skutki. Nikt już nie zapłaci milio... Nieważne! - rzekł i polał kryształ substancją ze skrzyni. Nóż zaczął trzaskać, kryształ topnieć czerwonym dymem, a starzec krztusić się w jego oparach (śmiał się przy tym wesoło). Po momencie ostrze było czyściutkie i gładkie niczym pupia niemowlęcia... Zaraz. Stop! Hm... Hmmmmmm~... Hm Hm Hm Hmm~~~~~~
Nie było ostrza - był liścik przyczepiony do rekojeści. Starzec rzecz jasna spojrzał zdziwiony i aż gwizdnął, po czym podał pergamin Zenshiemu.

"Gratuluję zdania testu na maga klasy S. Mam nadzieję, że nie zmarnowałeś/aś do jego zaliczenia jakiś Moon Tearsów, czy Vanishing of Ethan Courterrer, a faktycznie posmarawałeś/aś nóż dżemem truskawkowym."

//dodaj jeszcze psota kończącego z zt
//Gratuluję zdania testu na maga S
//Kuruj się w tym szpitalu
//Dodatkowo nagroda 500 MM
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


avatar
Dragon's Howl


Tytuł : Portret Dragon's Howl, Najlepszy Skład
Liczba postów : 345
Dołączył/a : 29/03/2015
Wiek : 25
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   31.07.16 16:25

Wszystko trwało zaledwie chwilę, kto by się spodziewał że w środku będzie list i kogo z resztą to obchodzi. Zdał ten drętwy egzamin i może w końcu odpocząć, dlatego też nie ma zamiaru dalej tu siedzieć i raczej postanowi wrócić do domu.... Haa, przecież on nie ma domu. No dobra wracamy do gildii, trzeba odpocząć i zacząć robić coś w kierunku planu A. No i później spotkać się z całą grupką, Marii i sługą oraz kimś tam jeszcze? Nawet sam nie pamięta z kim, no nie ważne. Ważniejsze jest teraz żeby odpocząć, a zrobi to po drodze. W końcu kierować statkiem może Kuro, gdzie on w tym momencie się prześpi.
- No dobra, niebawem pojawię się ponownie. Tylko w większym gronie, jak będziesz coś potrzebował, daj znać. Bye~~
Rzucił na koniec, po czym wyszedł z namiotu. Tym samym dając spokój demonom i udając się na statek i do Fiore.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t642-powrot-czarnego-magusia
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Wioska w centrum wyspy   

Powrót do góry Go down
 
Wioska w centrum wyspy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Wioska w centrum wyspy
» Nawiedzona wioska
» Centrum papirusu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Pomieszczenie Główne

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Specjalne :: Galuna-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie