IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


avatar
Ranga Specjalna


Liczba postów : 614
Dołączył/a : 04/11/2014

PisanieTemat: Ogród   17.11.14 19:16

First topic message reminder :

Przez całą długość Hosenki płynie pewna rzeka wpadająca w pewnym momencie do terenu zwanego Ogrodem. Jest to wielka strefa zieleni z licznymi kwiatami oraz kilkoma altanami. Rzeka tutaj właśnie wpada do jeziorka, w centrum którego usypana jest górka z kamieni. Po niej, dzięki energii magicznej wspina się w górę aby zaraz po tym spłynąć, tworząc wspaniały, choć niewielki wodospad. Wszystkie uliczki zostały wykopane w ziemi i posypane drobnymi, przemieszanymi z wiekszymi kamyczkami, co stwarza wygodną ścieżkę. Można również tutaj usiąść pod drzewami, których liście czasami oferują nawet schronienie przed podstępnym słońcem palącym w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com

AutorWiadomość
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   13.12.14 17:47

Ona mu pomachała, żegnając się z nim. Miło by było spotkać go znowu, jej samej pewnie nie uda się zabłysnąć na wielkiej scenie. Julia raczej nie ma pewności siebie. Ale pożyjemy zobaczymy.
Po kilku godzinach, gdy spędziła tutaj wystarczająco dużo czasu udała się znowu do miasta. Nudziła się sama i było jej szkoda, że chłopak musiał tak szybko odejść.

zt
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   05.03.15 4:44

Trystian kiedy znalazł się w ogrodzie zaczął dokładniej przeklądać dane o zleceniodawcy. Udał się w wyznaczone miejsce, gdzie mieli omówić wszelkie szczegóły współpracy i spokojnie sobie czekał na przywitanie. Wszystko powinno pójść jak spłatka. W końcu ten system jest tak zrobiony, że osoba która napisała zadanie wie jakiś czas wcześniej o podjęciu misji przez maga. Sprytne i bardzo przemyślane. No nic, nie było nic innego do wykonania, jak tylko czekanie. Usiadł sobie pod drzewem, blisko wyznaczonego miejsca i zaczął sobie rozmyślać. Pochłonął się swojej wyobraźni. W końcu nie miał nic innego do robienia na te chwile. W jego myślach była Zaji. Cały czas. Nie mógł się doczekać tego spotkania. A czuł, że niedługo to nastąpi. Zastanawiało go jak bardzo zmieniła się przez te lata. Czy wciąż będą mieli wspólne tematy, czy ma faceta, a może wciąż woli koty? Potrzebował spotkania. Dawno z nikim w swoim wieku nie rozmawiał. A znając jego uzależnienie do ludzi- jest mu bardzo ciężko. W pewnym momencie ocknął się ze swoich rozmyślań i zaczął się przygotowywać. Wyjął wszystko z kieszeni, rozbroił się- wyjmując wszelkie swoje bronie. Zdjął przez głowę krawat, a następnie zrzucił z siebie koszulę. Mimo, że były dla niego najwygodniejszym ubraniem jakie mogłoby być, to podczas treningu potrzebna jest większa swoboda i większe skupienie na detalach, wszelkich napięć ciała i tym podobnych. Ukląkł przed swoją bronią i wyjmując ją z pochwy zaczął walczyć z wyimaginowanymi przeciwnikami. [theme] Całość wyglądała niczym układ. Starał się wszystkie ruchy powtarzać z jak najlepszą precyzją i płynnością. By nie było przerw między zmianą punktu, którego atakuje. Gdyby walczył z przeciwnikiem, polegałoby to na utrzymaniu swojej przewagi i niepozwoleniu na chwile wytchnienia. Nie można przecież pozwolić wrogowi, by wykonał kontrę. Taki był właśnie styl walki Trystiana. A półtoraręczny miecz nadawał się do tego idealnie, gdyż nie był ani zbyt lekki, ani za ciężki. Dawał możliwość płynności i dowolnej walki według uznania jak i również potrzeb - i jedną ręką i obydwiema. Na koniec wbił miecz w ziemie i siadł na kuckach przed nim, uspokajając oddech.
-Ciekawe kiedy się zacznie zadanie...- Zdążył tylko na końcu pomyśleć, mając zamknięte oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   06.03.15 16:40

Trystian nie musiał długo czekać, już po chwili przyszła osoba którą można było utożsamiać ze zleceniodawcą, a wraz z nią osoba którą można było utożsamiać z osobą którą trzeba wyszkolić. Ta pierwsza. Był to mężczyzna, ubrany elegancko, w jakąś koszulę a na to rozpięty garnitur. Na oko miał on około 40 lat i był widocznie zestresowany życiem. Na jego brodzie widać było pierwsze oznaki siwienia.
Zaś jeśli chodzi o tego drugiego. Dzieciak, około 15 lat. Niebieska bluza i biała, cienka kurtka na to. Do tego czarne spodnie. Sam dzieciak zaś co trzeba o nim pamiętać, miał czarne, potargane włosy, niebieskie oczy i szpiczaste uszy. Przez ramię miał przewieszoną całkiem sporą torbę.
Ten starczy, prawdopodobnie ojciec, prowadził tego młodszego, prawdopodobnie syna. Czytaj starszy szedł sobie a młody za nim dreptał. Kiedy tylko ojciec zauważył Trystiana machającego mieczem jak obłąkany, od razu skierował swoje kroki w jego kierunku. Kiedy tylko podszedł, wystawił w jego kierunku rękę i zaczął mówić:
- To ty jesteś magiem który się zgłosił do trenowania mojego syna Nao, tak? To dobrze. Nie ingeruje w twoje metody. Mam tylko nadzieję że uda ci się nauczyć czegoś mojego syna. Zostawię was samych na cały dzień, wieczorem wrócę. Jak będzie trzeba to zapłacę ci za kolejne lekcje. Jakieś pytania czy chcesz już zacząć trenować? - Krótko, zwięźle i na temat
Nao nie wystawił jak tatulek ręki do Trystiana, tylko machnął do niego głową w geście "cześć"


Wygląd Nao
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   07.03.15 6:09

Kiedy Trystian usłyszał tylko jakiś głos, od razu otworzył oczy i spojrzał się na przybyłe postacie. Przywitał się ze starszym mężczyzną i grzecznie przedstawił:
-Jestem Trystian. Bardzo mi miło.- I spojrzał na chłopca z którym miał trenować. - Liczę na owocną współpracę.- Dodał tylko, po czym zaprzeczył słowom zleceniodawcy. Nie czuł potrzeby pytania o cokolwiek. Bo niby co więcej musi wiedzieć? Wiek? Koszta? Wszystkie potrzebne informacje miał. Nastał czas treningu. Mag wydał rozkaz podniesienia orężu. Chciał początkowo przetestować chłopaka, czy ma jakieś wyczucie w walce bronią białą.
- Przede wszystkim musisz to poczuć i bardzo chcieć. Nie ma sensu uczyć Cię tej sztuki, kiedy jej nienawidzisz i nie masz najmniejszej ochoty wyjść z inicjatywą. Przez pierwsze chwile postaraj się wyczuć wagę miecza. Współpracować z nim. Broń się!- Wytłumaczył i od razu przeszedł do czynów. Szybko podbiegł do swojego tymczasowego ucznia i dość powolnym, lecz pewnym tempem zaczął atakować w najprostszy możliwy sposób. By wykonanie bloku było czymś naturalnym i oczywistym jak to zrobić. Tak na pewno będą wyglądać pierwsze minuty treningu. Potem dopiero przejdą do następnego etapu. Trochę bardziej zaawansowanego. Najważniejsze w tej pracy, póki co jest ocenienie jak bardzo do tego nadaje się Nao. Czy ma zdolności, dar i tym podobne. Podczas, ów obserwacji Trystian był nadzwyczaj spokojny i starał się co jakiś czas uśmiechać, by wywoływać przyjemną atmosferę.
- Jak się czujesz walcząc mieczem? Wszystko w porządku? A i... wyglądasz jakbyś się urodził z bronią białą w ręku. Twoja aparycja bardzo pasuje do tego typu orężu.- Starał się nawiązać jakąś więź. A ów "bitwa" była dość mozolna ze względu, że miała na celu tylko zebranie informacji. Więc rozmowa w tym etapie jest jak najbardziej pożądana. Może dzięki temu zbliżą się do siebie? Trening na pewno będzie dzięki temu przyjemniejszy. A o to w tym chodzi. By to była przyjemność dla Nao.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   07.03.15 14:28

Ojczulek widząc że Trystian brał się za trening, skinął mu tylko głową na pożegnanie i odszedł. Jeśli chodziło zaś o sam trening... Nie mogli oni zacząć trenować dopóki Nao nie miał miecza. Jak w końcu Trystian chciał kogoś wytrenować w walce mieczem kiedy ten ktoś nie dzierżył własnego miecza. Chyba mag nie o wszystkim pomyślał. W tym samym czasie, Nao zrzucił dużą torbę ze swojego ramienia, położył ją na ziemi, pochylił się do niej, rozpiął ją i zaczął czegoś w niej szukać.
- Czym mamy zamiar walczyć? Jaki rodzaj mieczy? Mam tu praktycznie wszystko. - może rzeczywiście warto sprawdzić rodzaje mieczy w tej torbie?
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   08.03.15 6:01

Trystian nie wiadomo czemu zrobił naglę znudzoną minę. Cały jego entuzjazm ulotnił się w pare sekund. Kiedy usłyszał pytanie, załamał ręce i zrobił duży wydech.
- Ty pytasz się mnie, czym chcesz walczyć? To chyba oczywiste, że nie nauczę Cię walki wszystkimi rodzajami, gdyż każda z tych broni jest inna. Nie ma uniwersalnego sposobu na używanie każdego z ów oręży. To Ty musisz podjąć decyzję co wybierasz, co chcesz dzierżyć. Co Ci odpowiada. I lepiej dobrze to przemyśl. Mimo wszystko nie wyglądasz na osobę, która wybrałaby miecz oburęczny, czy może tak elastyczną sztukę jak władanie saiami. Broń powinna być dostosowana do Ciebie, Twojego ciała i pewnych podstaw jakie w sobie posiadasz. Jak myślisz z czym najlepiej Ci pójdzie? Poza tym to nie jest Twoje pierwsze spotkanie z tym wszystkim. Masz już jakieś doświadczenie z używaniem tych "zabaweczek", prawda? Tym bardziej... wybieraj. Dostosuję się i wpierw zrobimy bardzo krótki sparing.- Objaśnił wszystko powoli, starając się być najspokojniejszą osobą na świecie. Coś czuł, że to będzie ciężkie. Mimo wszystko, nie zniechęcał się. Musiał podejść do tego jak profesjonalista. Dostał zlecenie- wykona je. Tak już sobie postanowił i nie zamierza zboczyć z tej ścieżki. Tym bardziej, że zaszedł już tak dale... Nic nie zrobili w kierunku postępu. Tak. Bardzo motywujące.
- Spokojnie. Masz czas. Jeszcze raz- przemyśl sobie wybór i proszę, podaj mi ten sam rodzaj broni. Byłoby trochę ciężko uczyć Cię posiadając półtoraręczny miecz, gdybyś wybrał... dajmy na to katanę. Techniki są kompletnie inne, więc styl, jakim bym się posługiwał w "walce" z Tobą- nie za wiele by Cię uczył. Rozumiesz wszystko, prawda?- Schował swoją broń do pochwy i odłożył przy drzewie, zaraz obok noży. Następnie usiadł kawałek przed chłopakiem i czekał na jego wybór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   09.03.15 16:27

Nao tylko westchnął i powiedział:
- Gościu, zluzuj. Tylko się zastanawiałem czy chcemy walczyć prawdziwymi czy treningowymi egzemplarzami. Sztywniak... - rzucił jeszcze na koniec, lekko przyciszonym głosem. Po chwili z torby wyjął upragniony oręż. Były to dwie, drewniane katany (skoro drewniane to do treningu. Podobno). Jedną rzucił Trystianowi, drugą zachował w swoich rękach. Ach, no tak. Zrzucił jeszcze z siebie kurtkę i bluzę, zostając  w samej białej koszuli. Bluzę i kurtkę rzucił wraz z torbą pod drzewo, tuż obok rzeczy Trysta. Po czym ustawił się naprzeciwko niego, katanę trzymając w obydwu dłoniach. Cóż, Trystian sobie za długo nie posiedział. Kiedy już neutralny mag ustawił się na przeciwko Nao, ten ruszył na niego i zamachnął się na oślep mieczem od góry.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   10.03.15 7:19

Trystian kiedy zobaczył broń uśmiechnął się.
- A więc bokken? Dobrze.- Powiedział po czym szybko przygotował się do walki. Postawa chłopaka i chęć walki na oślep była nie do przyjęcia, więc mag zamachnął się, by uderzyć go w brzuch i płynnym ruchem ominąć bezsensowną, nieprzemyślaną szarżę.
- EJ! Spokojnie! Więcej myśl, mniej atakuj. I nie na oślep!- Krzyknął tylko i przyjął postawę obronną. Na początku myślał, że to on będzie atakował, by nauczyć go obrony. Ale skoro tamten jest tak bardzo w gorącej wodzie kąpany, to niech będzie. Może po jakimś czasie zmęczy się ciągłymi atakami? Tym bardziej jak będą tak mało przemyślane, jak ostatni. Pierwszy atak z góry i do tego na oślep? Nienajlepsze rozpoczęcie. Sam Trystian na te chwile nie miał zamiaru atakować... za bardzo. Unikał tylko wszelkich ataków na siebie i kiedy nadarzyła się tylko okazja, poprzez znalezienie luki w obronie i mało płynnych ruchach początkującego- obijał lekko Nao w najbardziej odsłonięte miejsca. By ten odruchowo w pewnym momencie zaczął zasłaniać miejsca odkryte podczas różnych swoich kombinacji.
- Uważaj by nie rozwalić drewna, dobrze? Lekko. Siła tu nie jest ważna- Powiedział podczas treningu. Bo w końcu to tylko ćwiczenia i nie ma co używać wiele siły. Tym bardziej, że mają szkolić technikę a nie rozwalanie broni. Ponadto sam Trystian nie wiedział w jakiej formie są miecze i ile wytrzymają. Nie miał wystarczająco czasu na obeznanie się z ów mieczem, a ponadto wiele z nich ma sporo wad i nie istotne jest czy zostały wykonane z twardego drewna. Zniszczyć się mogą bardzo łatwo, przy mocniejszym uderzeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   12.03.15 18:41

Dla kogoś wyspecjalizowanego w walce mieczem obejście ataku Nao nie było niczym trudnym, czy tym bardziej sprzedanie mu ciosu w brzuch. Jeszcze sam fakt że dzieciak nie patrzył gdzie atakuje. Rzeczywiście chyba wymagał treningu. I to porządnego...
Odepchnięty siłą uderzenia w brzuch Nao na chwilę stracił równowagę. Przez chwilę trzymał się z brzuch, potem podniósł głowę i znowu chwycił miecz w dwie ręce. W jego oczach widać było złość, prawdopodobnie spowodowaną tym że już zaczął obrywać. Znowu ruszył do ataku, tym razem jednak oczy pozostawały otwarte. W sam atak Nao widocznie włożył dużo siły, widać to było kiedy ze względu na niezbyt wysoką szybkość ataku, Trystian z łatwością przed nim odskoczył. Chłopak utracił wtedy równowagę, zachwiał się, bo w cios który nie trafił włożył za dużo siły. Skończyło się to ciosem drewnianego miecza w odsłonięte miejsce.
Trening przebiegał w ten sposób przez kilka dobrych minut. Nie był on dla maga zbytnio męczący, ale dla Nao który w każdy cios wkładał mnóstwo siły, a kończyło się to tylko siniakami od drewnianego miecza, trening okazywał się naprawdę wyczerpujący. Już po kilku minutach dzieciak stał cały zlany potem, ledwo trzymający się na nogach, oparty na mieczu przed Trystianem. Ten zaś, zaledwie, lekko się zadyszał. W oczach dzieciaka nie było już gniewu, może coś na rodzaj podziwu "jak on może tak dobrze walczyć?". Cały zadyszany zapytał się:
- W jaki sposób osiągnąłeś taki poziom?
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   12.03.15 20:45

Cała walka była bardzo odprężająca dla Trystiana i naprawdę bardzo mu się podobała. Nie zawsze lubił walkę na poważnie. Od czasu musi się zmierzyć z kimś o mniejszym doświadczeniu, by mieć stu procentową pewność na wygraną. Tu nawet nie chodziło o wygraną. Po prostu był to bardzo przyjemny sparing. Słysząc słowa Nao, uśmiechnął się i zaczął drapać po głowie.
-Hah... W identyczny sposób jak Ty. Trenowałem z moim mistrzem. A raczej mistrzami. Od najmłodszych lat uczę się sztuki władania bronią białą. I powiem Ci, że nie jest źle. Już na samym początku poczyniłeś postępy, skupiając się na swoich ruchach. Widzę, że jesteś już zmęczony. Więc teraz parę słów w teorii. Jak się czujesz? Czujesz dobrze ciężar broni i potrafisz naglę zmienić jej tor?- W tym momencie pokazał, atakując powietrze z prawej strony, schodząc delikatnie w dół przy cięciu i w przeciwieństwie do podstawowego ataku, zmienił kierunek robiąc szybką "zawtorkę" i atakując z lewej strony na wysokości mniej więcej bioder.
- Bardzo prosta sztuczka, jednak przy wolniejszym refleksie bardzo skuteczna. Początkowo wszyscy uczą się podstawowej obrony, jak i odskoczenia od ostrza. W tym momencie, jak wypracujesz ten ruch, możesz "odbić" go bardzo szybko, bez zakańczania cięcia. I zaatakować ponownie. Tak jakby... zmyłka? Skuteczna na początku- Powiedział i zaśmiał się, przypominając sobie początki z treningów bokkenami. - Dobrze zapamiętaj ten ruch. Może nie raz się przydać. I przede wszystkim, nie używaj go na okrągło. Wtedy wydłużasz nieznacznie swój atak, przez co jesteś też trochę dłużej odsłonięty. Może być to okazja do ataku. Zależy z kim przyszłoby Ci się zmierzyć. Pięć minut przerwy.- Dodał, kończąc lekcję jednego ruchu "zmyłkowego". Przerwy nie są dobre. Ale też są potrzebne do przetworzenia materiału. Jednocześnie zastanawiał się, co dalej zrobić by go podszkolić. W jeden dzień na pewno nie stanie się mistrzem, ani nie będzie na jakimś niewiarygodnym poziomie. To jest niewykonalne. Powoli zaczął się zastanawiać nad sensem misji i oczekiwaniami zleceniodawcy. Czego oczekuje. Jak dobry ma być Nao w swojej walce, by efekt uznać za zadowalający? Te myśli cały czas krążyły w głowie maga. To nie będzie takie proste...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   14.03.15 12:45

Nao tylko kiwał głową na słowa Trystiana, zupełnie jakby wysłuchiwał każdego słowa i zapisywał je sobie w notatniku. Oczywiście, nie miał notatnika więc tego nie robił. Ale widać że był zaciekawiony naukami pana Mooh.
Nie minęła jednak chwila, a Nao podniósł się z ziemi i ustawił na przeciwko Trystiana, mówiąc:
- Nie traćmy czasu. Kontynuujmy nasz trening. - kiedy pan nauczyciel walki mieczem był już gotowy, dzieciak ruszył na niego, a po tym zamachnął się od prawej strony. Miecz trzymał w obydwu rękach, jednak tym razem w cięcie nie włożył tyle siły co poprzednim razem. Może przez ten czas coś wymyślił?
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   16.03.15 5:44

Trystian natychmiastowo ustawił się w pozycji obronnej i czekał na przyjęcie ataku. Był bardzo ciekaw, co tu znowu wymyślił młody chłopak. Co prawda robił postępy z sekundy na sekundę. A może to była nadinterpretacja i wyolbrzymianie zdolności przez maga? No nic. Obecnie pałeczkę do swojej nauki przejął młodszy, więc niech tak będzie. Mooh dał mu wolną rękę w atakach. Miał zamiar przyjąć każdy atak na miecz i skupić się jedynie na tym. Bez własnej inicjatywy i dodatkowych wykonywanych "pouczeń" poprzez uderzanie w Nao. Co będzie dalej? Jaki będzie atak młodego? Nie miał pojęcia. Czy to tylko wyobraźnia go ponosi i zaczyna uważać go za geniusza, który stworzył mnóstwo opcji w głowie na atak? Trystian musi stanowczo częściej trenować z takimi osobami, bo zaczyna myśleć zbyt poważnie i każda jego walka zaczyna mieć wielką liczbę rozwiązań. Co nie jest dobre, bo robi z igły widły i może się rozproszyć na najprostszych wykonanych cięciach. Bacznie obserwował każde napięcie mięśni chłopca, by wcześniej przewidzieć jego następny ruch i móc się bez problemu i bez używania większej prędkości, niż powinien- obronić się. Tak. W tym momencie mimo, iż "walczył" z dużo mniej doświadczonym użytkownikiem broni to i tak dawał z siebie wszystko. Tylko na innej płaszczyźnie. Bardziej intelektualnej i starał się zaufać doświadczeniu, jak i obserwacjom. Dzięki temu, może będzie miał większą łatwość w walce z bardziej zaawansowanymi szermierzami? To się jeszcze okaże... najważniejsze teraz jednak jest nauczenie, ów adepta. Na te wszystkie myśli, po prostu się uśmiechnął. Ot tak. W czasie walki. Może wywoła to przyjaźniejszą atmosferę i rozluźni obie strony? Póki co wszystko wyglądało na trochę zbyt drętwe. Taka przynajmniej myśl przeszła przez głowę Trystiana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   17.03.15 23:22

Trystian zastanawiał się, nad tym czy ten chłopak ma plan. A co, jeśli on był naprawdę geniuszem, tylko że raczej w kwestiach umysłowych? No, jakby pomyśleć, to taki ścisłowiec, mógł mieć w teorii dobry plan, tylko mieć problemy ze zrealizowaniem go. Gdyby on naprawdę był dobry w teorii i innych takich, to znaczyłoby że w tak krótkim czasie mógł wymyślić coś dobrego. Odrobina teorii i praktyki. Lepiej niech Trystian uważa...
Jeśli chodzi już o samą akcję... Pan Mooh zablokował atak Nao, ten zaś zamiast odskoczyć czy coś, zaczął naciskać na miecz swoim własnym, wkładając w to całą swoją siłę i ciężar ciała, rozpęd i co tam się jeszcze napatoczyło pod rękę. Takie uderzenie zmusiło Trystiana do cofnięcia się do obrony. Nao cały czas napierał, i jak na ironię znowu zamknął oczy. Cóż, głupi ruch. Praktycznie cały się odsłonił...
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   18.03.15 5:09

Widząc atak i zamknięcie oczu chłopaka, Trystian nie dał się wyprowadzić z równowagi. Zamiast zaatakować, jak miał w pierwszym planie, po prostu odskoczył nie zwracając uwagi na odsłonięcie wroga. Dał mu fory? A może po prostu nie chciał przeciążać dzieciaka? Może miał jeszcze jakiś inny argument na zaniechanie ataku? To ostatnie było najbardziej prawdopodobne. Mag w końcu potrafi przewidzieć parę ruchów na przód, dzięki swojemu doświadczeniu. A w tym wypadku miał przeczucie, że było to najlepsze wyjście. Najprostsze odskoczenie i zrezygnowanie z walki na siłę. Po co ma napinać aż tak mięśnie? Byłoby to bezsensowne zużywanie swojej energii.
- Nie zamykaj oczu!- Zamiast fizycznego skarcenia, by ten więcej tak nie robił, po prostu wrzasnął głośno, by wręcz wystraszyć przeciwnika. Tym bardziej, że raczej nie spodziewał się wrzasku w momencie, kiedy atakował. I to jeszcze przy zamkniętych oczach. Następnym ruchem powinien być kontratak. Ale Trystian nie mógł podchodzić w takie oczywistości, więc zamiast tego, czekał spokojnie na następny atak, przygotowany na wszystko. Świadomie nadał kontrolę nad walką. Nao mógł spokojnie kontrolować przebieg bitwy. Ale by być pewnym w nadawaniu tempa i odpowiednio bawić się przeciwnikiem- musiałby mieć spore doświadczenie, więc de facto ostatecznie wychodziło jak wychodziło- młodszy był zmuszany do ataku,a mag po prostu się bronił. Nie wykonując tym razem żadnego dodatkowego ruchu. Wczuwał się w ataki przeciwnika, dokładnie analizując je i dokładnie konstruując co chłopiec powinien poprawić w swojej postawie. Potem mu to wszystko spokojnie wyłoży, niczym prawdziwy referat. Oby tylko się nie zanudził na śmierć. Niestety... walka mieczem jest skupiona w dużej mierze na teorii. Praktyka jest dopiero następnym etapie w samodoskonaleniu się w tej sztuce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 20:35

Kiedy Trystian odskoczył od Nao, ten utracił chwilowo równowagę, a oczy otworzył dopiero gdy ten go skarcił, w tym samym momencie odskakując do tyłu z przerażenia. Oczy otworzył szeroko, były pełne strachu. Spojrzał się gniewnie na Trystiana, po czym już z otwartymi oczami zaszarżował na pana Mooh i zamachnął się od prawej na niego. Znowu, włożył w cios za dużo siły przez co wiadomo jak to się skończy...
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 20:49

Widząc ten zamach, ponownie odskoczył, by nie zostać zaatakowanym, ani też nie uszkodzić sobie broni. W końcu byłoby to bez sensu, gdyby drewno miało się połamać od treningu. A sam Trystian nie wiedział czy w swojej torbie młody miał więcej ów broni.
- Mniej siły!- Krzyknął i sam wykonał najprostszy atak z góry, który jest bardzo prostu do obrony. Gdyby jednak młodszemu nie udało się go zablokować, ten po prostu by zamachnął broń do tyłu, robiąc lekkie koło i ponowiłby atak tylko tym razem z prawej strony. Wszystko robił wolniej niż w prawdziwej walce. Najważniejsze dla niego było, by Nao oswoił się z blokami, jak i wiedział "jak nie atakować", bo do poprawności wykonania ofensywy był o krok za daleko. Nigdy nie uczył nikogo jak walczyć, więc też nie miał pojęcia, czy jego metody są poprawne. Jednak nie zniechęcał się. W jednym momencie naglę zaczął bez przerwy atakować chłopaka. Używając cały czas dokładnie tego samego schematu. Raz od prawej, potem od lewej, prosty na nogi i od góry. Używał przy tym wszystkim bardzo mało siły, jak i bardzo wolno wyprowadzał ów natarcia. Dlatego gdy temu nie udało się obronić- został delikatnie puknięty w miejsce gdzie prowadziła ofensywa. Z każdym kolejnym powtórzeniem schematu Trystian zwiększał tempo. Teraz to on prowadził prędkość walki jak i sam wygląd jej. Nie dawał ani chwili na kontratak ani moment w którym młodszy mógłby coś dodać od siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 21:10

- Tak jest, panie Mooh! - odkrzyknął Nao na polecenie Trystiana
Zamiast ruszać do ataku, chłopak zaczął się bronić przed atakami maga. Na początku z ledwością zablokował atak od góry, wystawiając ostrze pionowo nad swoją głową i łapiąc jeszcze jego końcówkę, żeby mieć większą szansę na zablokowanie. Na jego twarzy zagościł jednak uśmiech kiedy udało mu się zablokować atak i uniknąć dawki bólu. Potem już jakoś szło. Niezdarnie, ale sobie radził. Zepchnięty do defensywy, stopniowo uczył się blokować. Cóż, trochę się im przeciągnęła ta lekcja bloków. Trwała dobre kilka minut. Może nic nie zwiastowało końca, ale ten nadszedł. Pomiędzy chłopakami wylądowało coś na rodzaj granatu, z którego zaczął wydobywać się dym, który po chwili wytworzył gęstą chmurę dymu dookoła obydwu walczących, zasłaniając tym samym obydwu całe pole widzenia.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 21:22

Trystian spokojnie sobie trenował z uczniem, aż tu naglę zobaczył dym pomiędzy. Pierwsze co przyszło do głowi magowi to to, że chłopak potrafi używać mocy. Jednak to nie był przedmiot magiczny, tylko zwykła broń.
- No nieźle...- Powiedział do siebie w myślach i uderzył bokkenem mocno w "granat" który tworzył ten dym. Chciał go odrzucić jak najdalej się da. Był bardzo zaskoczony tą sytuacją i trochę się wystraszył. Nie spodziewał się tego kompletnie. Pierwsze co zrobił, to odwrócił się i zaczął biec w stronę drzewa, przy którym znajdowały się jego rzeczy. Czuł się trochę bezbronny bez swoich zabawek. Jeśli jednak byłby zmuszony do walki bez broni białej - byłby w stanie rozpocząć taką potyczkę. W tym też momencie nie wiedział co ma powiedzieć do młodego. Kiedy znajdował się już dość blisko drzewa krzyknął tylko
- Do drzewa! Już!- Nie trwało to długo, bo bieg maga w stronę zostawionych rzeczy, był naturalnym odruchem bezbronnego i wykonał go od razu po wybiciu rzeczy, która tworzyła dym. Chciał złapać szybko w ręce swój miecz i czekać aż "mgła" opadnie. Albo coś się stanie? Nie wiedział w końcu czy to jakiś atak podrzędnych złodziejaszków, magów, czy bóg wie czego. Cała ta bezbronność coraz bardziej go irytowała. I niewiedza co się będzie działo. Co się dzieje w tym momencie. Zaczynał się po prostu wkurzać. To nie miało tak wyglądać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 21:44

Trystian był w stanie szybko zareagować na fakt podrzucenia tego jakiegoś granatu dymnego. Mimo wszystko chmura dymu była całkiem spora i zasłoniła mu Nao, (warto pomyśleć co by się stało gdyby tego granatu nie uderzył) zaś do samego drzewa był mimo to w stanie dobiec i dobyć swoich oręży. No, ale nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. O czym się Trystian zorientował będąc pod drzewem, granatów było więcej. Dookoła całego drzewa utworzyły one jednolitą chmurę, przez którą pole widzenia maga spadło praktycznie do zera. Po chwili jednak chmura dymu upadła, ukazując tragiczną sytuację w jakiej trener się znalazł. Nao do niego nie nadbiegł, bo ktoś go trzymał. Ale o tym zaraz. Wokół drzewa stało kilku ludzi, wszyscy w długich czarnych płaszczach, kapeluszach z rondlem tego samego koloru i białych maskach. Nie mógł ich przez to odróżnić. Jeden z nich, trzymał Nao przy sobie. Jedną ręką zamknął mu buzię, a drugą przykładał nóż do gardła. Wszyscy patrzyli się na Trystiana. Było ich może... z dziesięciu? Wszyscy z nich dzierżyli rapiery. Wyglądało na to, że byli dobrze zorganizowaną szajką. Ten który trzymał Nao, zdawał się być dowódcą, przemówił:
- Daj nam zabrać chłopca, a nic ci się nie stanie. - nie czekał nawet na odpowiedź. Jeden z jego towarzyszy sprzedał chłopakowi cios pięścią w brzuch, pozbawiając tym samym przytomności Nao. Następnie szef przerzucił młodego przez ramię i zaczął się oddalać w stronę przeciwną do Trystiana. Najwyraźniej to było porwanie, ale pewien nie jestem. Chyba to właśnie pan Mooh musiał ratować chłopaka.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 22:08

Trystian starał się wyciszyć w jednym momencie. I o dziwo to mu się udało. Kompletnie zmienił podejście do tego co się dzieje. To było jednocześnie ekscytujące jak i dość... przerażające?
- Żeby coś takiego mi zrobić na pierwszej misji...- Syknął tylko do nich spode łba, po czym wystawił rękę w bok tworząc magiczny krąg czarnego koloru z którego wyskoczył uformowany z czarnego płomienia wilk, który miał za zadanie zaatakowanie jak największej ilości przeciwników i sprawienie im bólu. Dużego bólu, przez który mogliby zostać oszołomieni. Wilk nie miał atakować każdego z osobna. Jedynie przebiegać wokół przeciwników, by osłabić ich. Nie było istotne czy atakował ich kłami, czy też dotykał ogonem. W końcu był płomieniem, który powoduje ból. Sam mag też nie miał zamiaru próżnować i dobył swoich noży. Miał nadzieję, że jego magia zajmie się większością przeciwników i nie pozostanie mu zbyt wiele, by ich dobić. Na początek rzucił w najbliższego po swojej lewej stronie(płomień rozpoczął atak po prawej stronie) jeden nóż w nogę a drugi w okolicę boku. Powtórzył tę samą czynność na dalszym przeciwniku, jednak w lustrzanym odbiciem. Celując w drugą nogę i bok. Potem wyjął z pochwy swój miecz i zaszarżował na najbliższego przeciwnika w razie gdyby noże nie poskutkowały. Gdyby jednak były celnie rzucone- sam zająłby się kolejnym do wyeliminowania przeciwnikiem. Dość oczywiste było, że gdyby został otoczony przez całą paczkę użyłby kolejnej umiejętności. Skrzydeł. Z jego łopatek wyrósłby czarny płomień, dzięki któremu wyglądałby niczym upadły anioł. Ów skrzydła miałyby za zadanie osłonienie go, po czym rozłożenie się w celu dotknięcia każdego z przeciwników. By Ci zostali "poparzeni" bólem czarnego płomienia.
Zagryzł wargę lekko. Taka walka nie zdarza się zbyt często, przynajmniej nie dla chłopaka. Dlatego był jednocześnie pobudzony a z drugiej strony zaczynał się martwić co się stanie z Nao. Im dłużej tu zostanie, tym trudniej będzie go ścigać i odbić. Musiał się spieszyć. Cały czas w myślach liczył liczbę wrogów, czy czasem któryś się nie schował. Starał się mieć całą bitwę pod kontrolą.

__________________
3400-400=3000
[3000-400=2600]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 22:30

- Co ty tam mamroczesz? - zakrzyknął ten który przed chwilą ogłuszył Nao, w odpowiedzi na gadanie Mooh'a pod nosem
To, że Trystian tak szybko zareagował wydawało się zdziwieniem dla przeciwników. Pierwszy z nich został oszołomiony atakiem wilka, drugi próbował go przeciąć - bez skutku. W ten sposób wilk powalił około połowę bandytów i zmierzał na następnych. Zaś jeśli chodzi o akcję samego maga. Rzuty sztyletami były celne i dobre, dodatkowo zmiana celów zmyliła zamaskowanych bandytów. Kolejny do wyeliminowania był ten który stał naprzeciwko maga, i ten sam który ogłuszył Nao. Trystian nie miał co się przejmować otoczeniem. Jego wilk robił już wystarczająco dużo. Już po chwili wszyscy bandyci, z wyjątkiem tego jednego leżeli na ziemi. I to właśnie ten jeden stanowczo patrzył na Trystiana i ani na chwilę nie zareagował jak jego towarzysze upadali.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   19.03.15 22:51

Trystian na chwilę zaprzestał swoich ataków, mimo wszystko ustawił się w pozycji ofensywnej i patrzył na ostatniego przeciwnika. Jego zachowanie zimnej krwi było dość podejrzane. I to jeszcze na ataki swoich sojuszników? Wszystko wydawało się bardzo dziwne. Miał zamiar jak najszybciej się z nim rozprawić. Jednak ta postawa, ten spokój przeciwnika. On był najgorszy w tej rozgrywce. Mag był lekko zdziwiony tym wszystkim i był pewien, że ta osoba nie będzie należała do najprostszej. W jednej chwili musiał ułożyć plan, którym da radę zdjąć i tego. Jednak najpierw musiał się dowiedzieć czym dysponuje. Powoli zaczął się cofać do przeciwnika z wbitym nożem. Cały czas obserwował dokładnie tego człowieka. Bez zbędnych zahamowań wyjął swoją rzutkę z ciała poległego przeciwnika i rzucił w stronę ostatniego, który nie doznał żadnych uszczerbków. Jednocześnie od razu po rzucie, celującym prosto w serce- sam zaczął na niego biec. Został już tylko ten i będzie mógł się szybko zająć osobą, która uprowadziła jego ucznia. Ta myśl jeszcze bardziej go napalała do szybkiego skończenia z ostatnim przeciwnikiem. Kiedy znajdował już się w bliskiej odległości od niego, otworzył szerzej oczy i wycelował prosto w bok, by zadać obrażenie. Jednocześnie, gdyby ten skupił się tylko na obronie, bądź wyprowadzeniu kontrataku- wilk, który wciąż nie miał dość zaatakowałby go od tyłu swoimi zębami. Nie było znaczenia, czy ogień zacząłby sie znajdować na jego głowie, ręce, czy też innej kończynie. Najważniejsze, że spowodowałby wystarczający ból, by Trystian mógł wyprowadzić ostateczny cios na przeciwnika.

__________________
3000MM.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   24.03.15 23:17

MG:

Trystian dzielny wojownik pozbył się kilku przeciwników i jak to neutralny mag nie spoczął jeszcze na laurach.  Chłopak od razu stanął w pozycji ofensywnej. Mężczyzna przypatrywał się Moohowi. Groźnym, zimnym wzrokiem, który penetrował go od wewnątrz. Sam wzrok faceta, jego brak emocji był niepokojący. Tym czasem facet zaczął się oddalać. Gdy Tryst szedł po swój nóż, on wycofywał się. Nie uciekał, po prostu zwiększał dystans, przy okazji odrzucił też Nao na trawę. Widocznie, uznał go za niepotrzebny balast podczas walki. W końcu rzucił nożem i pobiegł w stronę oponenta. On jednak uniknął rzutki odskokiem w bok. W momencie, gdy białowłosy wbijał miecz w lewy bok wroga, on zaczął się śmiać. Głośnym, szorstkim, przerażającym śmiechem, tak jakby czerpał z bólu przyjemność. Po chwili wilk zajął swoje miejsce i wbił białe kły w bark. Mężczyzna szybko zajął się ogniem, a nim to się stało wypluł ślinę na Trystiana. Traumatyczne przeżycie? Możliwe, po chwili jednak szef całej zgrai umarł śmiercią tragiczną.
Powrót do góry Go down


avatar
Neutralni Magowie


Tytuł : Ulubiona para (nieoficjalna)
Liczba postów : 116
Dołączył/a : 02/03/2015
Wiek : 22
Skąd : Connecticut

PisanieTemat: Re: Ogród   25.03.15 5:04

Trystian jak to przystało na zachłannego maga szybko zaczął obszukiwać poległych przeciwników w celu jakiegoś zarobku. Wzbogacenia się. Szukał najmniejszych kosztowności, drobnych, czy też uzbrojeń, noży, w sumie to czegokolwiek co mogłoby mu się przydać. W końcu byli jakoś uzbrojeni, prawda? A wygraną z nimi uznawał za prawo do wszelkiego majątku, kosztowności jak i broni jaką posiadają ów wrogowie. Dokładnie przeszukał każdego z nich, po czym ocenił co mu może się przydać w dalszym samodoskonaleniu się. Wziął jeszcze spod drzewa swoje i swojego ucznia rzeczy, po czym spojrzał też na leżącego Nao, następnie wziął go na ręce i wskoczył na swojego wilka, mocno trzymając chłopca ruszył w jakieś odosobnione miejsce, bez leżących pokonanych przeciwników. Po co młody miałby na to patrzeć? Najważniejsze, że zagrożenie zostało zniszczone i mógł dalej kontynuować misję. Albo chociaż jakoś ją ukończyć? Powoli robiło się późno.
Pamiętał w którą stronę oddalił się zleceniodawca, więc skierował się mniej więcej w te stronę, by ojciec chłopca, który chciałby odebrać syna również nie musiał patrzeć na leżące ciała, jak i wszechobecną krew na polu bitwy. Zatrzymał kreaturę stworzoną swoją mocą w pewnym momencie i rozproszył magię. Usiadł na ścieżce, kładąc obok siebie Nao po czym zaczął najzwyczajniej w świecie odpoczywać. Mimo, iż walka nie była bardzo wymagająca to i tak poczuł zmęczenie. W końcu miał do pokonania dość sporą liczbę przeciwników.
- Hej, żyjesz?- Zadał pytanie w kierunku ucznia. Nie wiedział, jak długo jeszcze będzie w tym stanie. Jednak tylko zemdlał przez mocny cios. Nie było co rozpaczać nad nim. Najpewniej wkrótce się obudzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t541-trystian-mooh#4467
Gość





PisanieTemat: Re: Ogród   25.03.15 15:34

Trystian został sam na polu bitwy. Pokonał kilku przeciwników, którzy okazali się słabą siłą militarną. Podczas przeszukiwań przydatnych rzeczy Mooh zobaczył na ich ciele znak sierpu księżyca. Tak, mu się przynajmniej wydawało. Księżyc, księżycem, ale u każdego z nich sierp miał inny kolor. Po dokładniejszych oględzinach rzeczy, które dostały się w ręce chłopaka to jeden, zwykły sztylet, paczka papierosów, gumy do żucia, paczkę prezerwatyw, trzy noże do smarowania rzeczy, zerdzewiały, srebrny naszyjnik, kilka drobniaków. Jak na taką zgraję było to stanowczo bardzo mało. Białowłosy nie grzebał im długo po kieszeniach. Nagrody po wygranie były mizerne to przeniósł się do swojego ucznia, kawałek dalej od gangu. Zanim się obejrzał by spojrzeć na nich ostatni raz ciała już zniknęły. Magia? Możliwe.
- Tak, mówią legendy... - powiedział lekko zdezorientowany chłopak - trochę mnie głowa boli, ale chyba w porządku. Co tu się właściwie stało stary?
Widać było, ze chłopak nie do końca ogarnia to co się dzieje wokół niego. Mimo wszystko to normalne, po ogłuszeniu każdy by miał jakieś tam problemy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 
Ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Tereny zewnętrzne :: Hosenka-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie