IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dzielnica willowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Dzielnica willowa   12.12.14 23:04

Już pierwszy rzut oka wystarcza by rozpoznać jedną z elegantszych dzielnic miasta. Szerokie brukowane aleje, chodniki którymi aż chce się spacerować, ozdobne latarnie oraz unoszący się wszędzie zapach świeżo upieczonego ciasta. Prawie każdy balkon udekorowany jest ozdobnymi doniczkami w których rosną piękne kwiaty, na poziomie ulicy roślinności również nie brakuje. Tutejsze kamieniczki to małe dzieła sztuki za których wykonanie zapłacono dawniej niesamowite pieniądze. Teraz są passé więc każdy mający trochę grosza może wynająć tutaj mieszkanie i cieszyć się niesamowitą atmosferą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   13.12.14 19:27

Jeżeli udało mu się wcześniej zdobyć od kelnerki karteczkę to szedł do celu za swym przewodnikiem tak by móc ją spokojnie odczytać. Nie dobrze by było gdyby Rou dowiedział się iż poznał jego sekret.
Jeśli jednak nie dał rady tego dokonać to szedł obok chłopaka przyglądając się okolicy i mijanym ludziom. Może uda się zauważyć coś co podsunie mu jakąś wskazówkę.
- Możesz mi opowiedzieć coś o ludziach z listy? Co robią i jakie mają zatargi z twoją rodziną? - zapytał w drodze bez względu na to, która z dwóch sytuacji miała miejsce.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   14.12.14 18:25

Idąc równą uliczką dwa kroki za przewodnikiem Tsumi zdołał ukradkiem przeczytać wiadomość. Uśmiechnął się pod nosem na wspomnienie reakcji kelnerki. Dziewczyna posłała mu całusa, kazała pytać o Lenę i bez problemu pozwoliła wyłuskać kartkę z dłoni. Szkoda tylko, że wiadomość brzmiała jak jakiś bełkot. Bo co normalnego może znaczyć "Śrty yztżuyżeaóż 43"?
Mijane osoby były ubrane schludnie, często również bardzo modnie. Teoretycznie nie jeden kieszonkowiec mógłby się tu nieźle obrobić, ale pobliski posterunek skutecznie ich zniechęcał. Brakowało wskazówek w postaci obdartego bezdomnego, który za kilka kryształów był w stanie udzielić wyczerpujących informacji, nie ta dzielnica.
- Część z nich to dłużnicy matki, odtrąceni zalotnicy, tym podobna zbieranina. Moja siostra swego czasu miała bardzo niewyparzony język i trochę za bardzo lubiła kokietować mężczyzn. Ostatnie, ósme nazwisko to największy problem. Trochę mu podpadłem podczas ostatniej wyprawy, a ponieważ ma bardzo duże wpływy w mieście muszę trochę uważać - Rou wzruszył ramionami. Nie wyglądał na jakoś specjalnie przejętego chociaż odrobinę się niepokoił. Cały czas bawił się sygnetem, który nosił na prawym kciuku.
W końcu przystanął przed elegancką kamieniczką oznaczoną mosiężną liczbą 8. Już chciał otwierać drzwi, ale zawahał się na moment.
- Chce pan od razu wejść czy najpierw woli pan obejrzeć budynek z zewnątrz? - zapytał uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   15.12.14 0:30

Po przeczytaniu wiadomości schował ją do pod szarfę, którą był przewiązany. Nie było sensu się teraz nad nią zastanawiać. Lepiej wykorzystać ją później, gdy będzie rozmawiał szczerze z młodzieńcem, bo do takiej rozmowy niewątpliwie nadejdzie, ale najpierw potrzeba więcej danych.
"Ciekawe co ukrywa? Narobił długów i nie ma jak spłacić? Ale czy wtedy ktoś by się włamywał by odzyskać dług? I to w takiej dzielnicy." rozmyślał chłopak słuchając odpowiedzi na swe pytania i przyglądając się okolicy.
Gdy dotarli do celu przyjrzał się budynkowi, ale nie widział w nim niczego nadzwyczajnego, dlatego zapytany przez chłopaka odpowiedział bez większego zastanowienia.
- Najpierw chciałbym zobaczyć wnętrze i w miarę możliwości porozmawiać z pana matką i siostrą.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   17.12.14 20:11

W kamienicy było chłodno i przyjemnie. Z całą pewnością podczas upałów można było schronić się tutaj przed palącymi promieniami słońca oraz dać odpocząć oczom w delikatnym półmroku.
Młody mężczyzna nie czekając na Tsumiego wszedł na schody. Wprawne oko osoby doświadczonej w bojach zauważyłoby, że klatka schodowa jest przemyślnie skonstruowana - ułatwiała obrońcom zadanie w razie ataku na kamienicę.
Po chwili mag siedział już na kanapie w elegancko umeblowanym pokoju dziennym na czwartym piętrze. Przed nim na stoliku czekała filiżanka z parującą herbatą zaś na talerzyku obok leżało smakowicie wyglądające ciasto. Na fotelu siedziała mile wyglądająca kobieta, której wiek można ocenić na mniej więcej pięćdziesiąt-sześćdziesiąt lat. Uśmiechała się radośnie tak, jakby ktoś wreszcie zdjął z jej pleców wielki ciężar.
- Nawet nie wiesz jaką radość sprawia mi twoja obecność młodzieńcze oraz to, że się zgłosiłeś. Widzę, że jesteś zmęczony i głodny po podróży, koniecznie spróbuj ciasta, jest świeżo upieczone przez naszego kucharza. Och, gdzie moje maniery, nazywam się Rose Enoksen - wstała zanim wyjawiła swe imię i wyciągnęła prawą dłoń wierzchem do góry.
- Zapewne masz wiele pytań. Słucham, postaram się odpowiedzieć na wszystkie jak najdokładniej - powiedziała siadając ze zbolałą miną. Od kilku dni dość mocno dokuczały jej stawy co objawiało się problemami ze wstawaniem oraz siadaniem. Bolało, jednak nadrabiała dobrą miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   18.12.14 22:33

Wchodząc do salonu szybko się po nim rozejrzał, aby spróbować z jakimi dokładnie ludźmi ma do czynienia. Czy są jakieś wskazówki co do ich historii, majątku, a co najważniejsze kradzieży, którą miał wyjaśnić.
Gdy kobieta wstała i wyciągnęła ku niemu dłoń sam również powstał i delikatnie ujmując jej dłoń pochylił się by ją pocałować.
- Tatsumi Onigeri. Mag gildii Lamia Scale. Miło mi panią poznać. - odpowiedział szarmancko pokazując kobiecie znak gildii na potwierdzenie swych słów.
Po powitaniu ze starszą panią, również usiadł na swym miejscu.
- Rzeczywiście mam kilka pytań. Na początek chciałbym dowiedzieć się wszystkiego na temat figurki. Rozmiar, waga, wytrzymałość, cena. Dostałem też od pani syna listę osób, które mogą państwu źle życzyć. Czy sądzi pani, że ktoś z tych ludzi byłby w stanie dopuścić się kradzieży, albo kogoś wynająć by jej dokonał? - zapytał kobiety podając jej otrzymaną wcześniej listę. Oczywiście miał jeszcze wiele pytań, ale nie chciał zarzucać starowinki zbyt wieloma za jednym zamachem. Zresztą może części z nich nie będzie musiał w ogóle zadawać.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   19.12.14 23:14

Wystrój salonu wskazywał na to, że właścicielka jest osobom bogatą i przywiązaną do antyków. Większość mebli czy figurek, zwłaszcza tych stojących nad kominkiem, wyglądała na stare oraz bardzo cenne. Były jednak drobne szczegóły wskazujące na to, że czas największej świetności tego domu już minął. Kurz którego ktoś nie starł, dalej piękne chociaż już trochę niemodne ubranie gospodyni, to wszystko mógł zobaczyć tylko naprawdę uważny obserwator.
Kobieta uśmiechnęła się, wstała mamrocząc coś pod nosem o kiepskim stanie swoich stawów i podeszła do pięknie rzeźbionej komody. Pogrzebała chwilę w jednej z szuflad, wyciągnęła zdjęcie, które następnie podała Tatsumiemu.
- Rou - uśmiechnęła się z czułością do siedzącego na fotelu syna - swego czasu zrobił jej zdjęcie z nudów. Proszę, oto one.
- Figurka ma wielkość około sześćdziesięciu-siedemdziesięciu centymetrów - przejął wątek Rou. Waży, ja wiem? Kilogram? W całości jest wykonana ze szkła w większości pokrytego starym złotem. Nie wiem jaki cel miał ten zabieg.
- Ważne, że jest bardzo ładna i cenna. To stara pamiątka rodzinna, a ze względu na swój wiek również bardzo krucha.
Kobieta dłuższą chwilę analizowała listę. Spojrzawszy na ostatnie nazwisko westchnęła i posłała synowi pytające spojrzenie.
- Nie wydaje mi się, żeby ktoś z nich tego dokonał. Jeszcze jakieś pytania?

Zdjęcie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   20.12.14 1:16

W czasie gdy starsza pani szukała czegoś w szufladzie chłopak ze smakiem pałaszował podane mu ciasto. Czemu jak czemu, ale dobremu jedzeniu nigdy się nie mógł oprzeć.
Po wysłuchaniu słów kobiety, przyjrzeniu się zdjęciu figurki i reakcji kobiety szybko przeprowadził w głowie analizę zdobytych informacji. Potrzebował stworzyć lepszy obraz sytuacji, ny móc zadać lepsze pytania i rozwiązać tą zagadkę.
- "Ciężar to nie problem, każdy dałby radę bez problemów ją wynieść. Ale przy takim rozmiarze i delikatności zadanie to staje się już bardzo trudne. Albo złodziej był mistrzem w swym fachu, albo zrobił to ktoś z domowników, albo też została zniszczona co starają się ukryć przed staruszką. Chociaż czy wynajmowano by magów do dwóch pierwszych możliwości? I jaką tajemnicę starają się ukryć. Podobno ostatnie nazwiska na liście dotyczyły siostry Ryu, ale potem powiedział, że to on zawinił, a teraz jeszcze to spojrzenie jego matki. Muszę się go pozbyć i ją dokładnie wypytać." - Rozmyślał dopijając szybko herbatę. Nie chciał by przerwa w rozmowie była nienaturalnie długa.
- Dziękuje. Czy może mi panie jeszcze powiedzieć gdzie stała figurka i czy włamywacz zostawił jakieś ślady? Czy ktoś z lokalnego posterunku przyglądał się miejscu, a jeżeli tak to z kim powinienem pomówić? - zapytał, by po chwili dodać jeszcze z uśmiechem - Jeżeli to nie problem to poprosiłbym też o jeszcze jedną filiżankę herbaty.
Miał nadzieję, że tym sposobem pozbędzie się z pokoju młodzieńca. Jeżeli to się uda zwróci się do staruszki zaraz po jego wyjściu by nie tracić czasu.
- Przepraszam panią bardzo, ale chciałbym coś wyjaśnić. Kim jest ostatnia osoba na liście i ile winien jest jej pani syn. Bo śmiem przypuszczać, że o to chodzi.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   22.12.14 2:51

Oj, nie ma tak łatwo. Gdy tylko Tsumi poprosił o herbatę, gospodyni chwyciła srebrny dzwoneczek i zadzwoniła. Rozległ się czysty, naprawdę piękny dźwięk i w drzwiach na korytarz pojawiła się służąca.
- Koro, przynieś jeszcze dzbanek herbaty i może paterę z ciastem - dodała po chwili zastanowienia. - Czy Aoife już się obudziła?
- Nie proszę pani, dalej znajduje się pod wpływem środków usypiających zapisanych przez doktora. Już przynoszę herbatę.
Kobieta skłoniła się lekko raczej dla kaprysu niż z powodu rygorystycznych reguł. Chwilę później rozstawiła wszystko zgrabnymi, energicznymi ruchami. Wyglądała na osobę doskonale wiedzącą o wszystkim, co się działo w domu, może warto by było ją podpytać?
- Coś jeszcze proszę pani, czy mogę już odejść? - zapytała z wesołym uśmiechem.
- To wszystko na razie. Jeśli będziemy czegoś potrzebować to cię wezwę.
Głos ponownie zabrał Rou. Wcześniej wskazał dłonią na piękną, dębową biblioteczkę. Na jednej z półek, pośród wielu woluminów, wyraźnie widać było puste miejsce.
- Owszem, strażnicy byli tutaj. Nic jednak nie znaleźli, złodziej nie pozostawił żadnych śladów. Jeżeli chce pan z kimś porozmawiać to proszę pytać o aspiranta Vuko. Proszę się nie krępować, może pan przeszukać całe mieszkanie.
Młody mężczyzna gestem wskazał pomieszczenie, a pani Rose uśmiechnęła się ciepło i nalała Tsumiemu herbaty. Cały czas studiowała listę mamrocząc pod nosem jakieś niezrozumiałe słowa w obcym języku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   22.12.14 16:35

W sumie mógł się tego spodziewać. Skoro z kelnerką poszło mu tak łatwo, to teraz karma wzięła za to zapłatę.
Jednak widząc służącą i jej luźne zachowanie w stosunku do pracodawców uśmiechnął się delikatnie. Nikt przecież nie wie o tym co się dzieje w domu więcej od służby. A ta kobieta nie wyglądała na taką, która będzie strzegła sekretów domu za cenę życia, a już na pewno nie za drobną opłatą. Trzeba się z nią będzie potem zapoznać.
Gdy otrzymał kolejną filiżankę herbaty postanowił chwilę jeszcze spędzić przy stole i dopić ją w spokoju. Jednak nie dlatego, że była jakoś wybitnie dobra, ale dla tego, że chciał usłyszeć co ciekawego ma do powiedzenia staruszka. W końcu lata uczył się starożytnych języków, a niemal każdy współczesny coś z nich zaczerpnął i na nich się opiera. Popijając napój postara się wsłuchać w mamrotanie kobiety i w miarę możliwości zrozumieć jego przekaz.
Gdy okaże się, że nie potrafi zrozumieć tego mruczenia, albo jeśli zrozumie i zauważy, że treść się powtarza wstanie od stołu i podejdzie do biblioteczki.
Będzie szukał tam jakichkolwiek śladów włamywacza. To samo będzie robił przy wszystkich oknach i drzwiach w pokoju. Nie liczył jakoś na specjalne rezultaty, bo spostrzegawczość jakoś nie należała do jego najmocniejszych cech. Chciał jednak sprawiać dobre pozory oraz móc później porównać swe wyniki z aspirantem. W trakcie tych oględzin zapyta o to kiedy dokładnie miała miejsce kradzież, o czym zapomniał wcześniej.
Gdy przyjrzy się już wszystkiemu uważnie ruszy w kierunku drzwi wyjściowych z pokoju.
- Przepraszam chciałbym obejrzeć jeszcze parę rzeczy w rezydencji, a potem udam się na spotkanie z aspirantem Vuko. Później wrócę do pani i przedstawię swe przypuszczenia. - powiedział podchodząc do staruszki i zabierając zdjęcie figurki oraz listę z nazwiskami.
Bardziej niż na obejrzeniu rezydencji zależało mu na rozmowie ze służącą, którą miał zamiar znaleźć. Jednak szczerze wierzył, że zdoła połączyć wszystko i znaleźć sprawcę całego zamieszania i zwrócić kobiecie jej własność.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   23.12.14 13:17

Pani Rose mruczała pod nosem dłuższą chwilę. Ciężko było cokolwiek usłyszeć, kobieta mówiła bardzo niewyraźnie, aczkolwiek Tsumiemu udało się wyłapać kilka słów takich jak kłopoty, Rou, klątwa oraz gniew bogów. Bardzo optymistycznie, nie ma co.
Minęła mniej więcej minuta, gdy staruszka zauważyła, że przy stole zapadła cisza, a mag wpatruje się w nią z uprzejmym zainteresowaniem.
- Och, zamyśliłam się, ostatnio często mi się to zdarza. Przeproszę teraz pana, będę w pokoju obok. Służba jest do pańskiej dyspozycji.
Kobieta wstała z niewielkim trudem po czym wyszła, zostawiając na stoliku zarówno zdjęcie jak i listę nazwisk. Rou również wyszedł na moment, wrócił z przyborami, rozłożył się na kanapie i kontynuował prace nad obrazem. Wydawał się całkowicie pochłonięty rysowaniem, Tsumi zyskał niemal wolne pole manewru.
Śladów nie było. Od kradzieży minęło kilka dni, służby porządkowe już dawno zbadały miejsce, a pokojówka posprzątała. Jedynie na półce gdzie wcześniej stała figurka zapodział się kawałek papieru. Może nie miał znaczenia, może miał, widać na nim było fragment rysunku, kilka kresek zaledwie.
Gdy Tsumi wyszedł na korytarz od razu przejęła go pokojówka.
- Jak idzie panu śledztwo? Mam nadzieję, że lepiej niż tym ofermom z milicji, trzeba dać im w łapę i to porządnie, bo w sprawę są zamieszani zbyt ważni ludzie - rzuciła od tak i czekała na reakcję maga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   26.12.14 2:28

Widząc w miejscu gdzie leżała figurka kartkę z dziwnym rysunkiem chłopak przyjrzał jej się uważnie. Może były na niej jakieś cechy charakterystyczne albo coś co mogło go na jakiś ślad naprowadzić, coś co powie mu co ona robi w tym miejscu. Nie sądził by kartka miała coś wspólnego z włamaniem biorąc pod uwagę, że Rou był malarzem. Jednak była to poszlaka, której nie mógł pominąć.
Gdy spotkał pokojówkę natychmiast szeroko się uśmiechnął. Jego charakter nie pozwalał mu być smutny, a ponadto uśmiech zawsze wzbudzał zaufanie.
- Witam. Dopiero rozpocząłem badać tą sprawę i nie chcę rzucać bezpodstawnych oskarżeń. Ale może mi panie opowie coś o tych bogatych ludziach? - powiedział do pokojówki. Nie chciał jej chwilowo pokazywać listy. Wolał potem porównać jej rewelacje samemu. Także inne pytania chciał zadać w późniejszej czasie, by nie przerywać jej myśli.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   27.12.14 12:32

Po długim zastanowieniu Tsumi stwierdził, że rysunek coś mu przypomina. Widział już gdzieś kiedyś ten symbol, jednak było to albo bardzo dawno temu, albo gdzieś przelotnie. Instynkt podpowiadał, że to nie jest dzieło Rou, cichutka myśl niemal na krańcu świadomości. Bardzo łatwa do przeoczenia.
Pokojówka odwzajemniła uśmiech, ale zaraz później spoważniała. Rozejrzała się ukradkiem czy nikt nie idzie i pociągnęła Tatsumiego za łokieć na bok, do innego, malutkiego pokoju. Szczelnie zamknęła drzwi.
- Proszę mi wybaczyć tę małą konspirację, ale państwo Enoksen nie mogą się dowiedzieć o tym, że z panem na ten temat rozmawiałam. To byłoby kłopotliwe.
Kobieta była bardzo poważna pomimo tego, że wyglądała na osobę o charakterze lekkoducha. Jasne włosy, intensywnie zielone oczy, szczera twarz do której pasował tylko uśmiech, nie sroga mina. Sprawiała wrażenie eterycznej, oderwanej nieco od rzeczywistości. Niektórych ludzi można przejrzeć na pierwszy rzut oka. Ich twarze są jak otwarte księgi, Kora była jedną z nich. A skoro się martwiła to znaczy, że sprawa jest delikatna.
- Większość pracujących w tym domu osób uważa to za mit, zwykłą bajkę opowiadaną na dobranoc dzieciom. Aczkolwiek tylko pan ma dość informacji, by wszystko naprawić. Prawda jest taka, że owa figurka jest jakby... sercem całego domu. Od kiedy zniknęła dzieje się wiele przykrych rzeczy. Zastawa się tłucze, inwestycje i przewidywane zyski są znacznie mniejsze, a pani Rose zaczęły dokuczać problemy zdrowotne. Może mnie pan wyśmiać, ale ta figurka jest magiczna, musi pan ją znaleźć tak szybko jak to możliwe.
Odetchnęła głęboko, jej twarz rozpogodziła się. Łagodnym gestem otrzepała fartuszek i dopiero teraz odpowiedziała na pytanie maga.
- Rodzina Enoksen jak każda inna ma swoje grzeszki i ukryte tajemnice. Ale to dobrzy ludzie, troszczą się o nas. Nawet panienka Roma, chociaż nie sprawia takiego wrażenia jest osobą o dobrym sercu. Ci ludzie nie zasługują na nieszczęście, które wkrótce na nich spadnie. Od pana zależy co się stanie, panie Tatsumi.
Coś w tej rozmowie było dziwnego. Jakiś równie drobny szczegół co tamte kilka kresek. I to wrażenie uciekającego czasu. Robiło się już późno, dochodziła siódma. Słońce powoli zachodziło, na zewnątrz zaczęło się ochłodzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   03.01.15 22:51

Chłopak słuchał kobiety z należytą uwagą. Teoretycznie to co mówiła było zupełnie bez sensu, ale w świecie wypełnionym magią i różnymi artefaktami sceptycyzm w takich sprawach był raczej nie wskazany. I chociaż chłopak uważał, że kobieta wyolbrzymia całą sytuację starając się swym prostym rozumem ogarnąć coś dla niej niezwykłego to zapamiętywał każdą, nawet najdrobniejszą informację. A nuż przydadzą mu się one w jakiś sposób w wyjaśnieniu kradzieży.
Jako, że na zewnątrz zaczynał się ściemniać, a on nie miał pomysłów co może jeszcze zrobić, ani też żadnych dodatkowych pytań do sprzątaczki, postanowił przenieść śledztwo do kolejnego punktu. Pożegnał się grzecznie z gosposią i ruszył do wyjścia aby porozmawiać ze strażnikiem, który mógł mieć jakieś informacje.
Idąc włożył ręce za szarfę jak zdarzało mu się robić gdy był zamyślony. Zdziwiony, że coś tam jest wyciągnął zza niej karteczkę z szyfrem, o której zdążył już zapomnieć. Jeszcze raz mu się przyglądając nagle zrozumiał co oznacza. PORT TURYSTYCZNY 43. Czyli Ryu chciał się z kimś spotkać w porcie turystycznym. Skoro przechwycił wiadomość to pewnie nikogo tam nie zostanie, ale może lepiej rozejrzeć się tam aniżeli na posterunku. Biorąc pod uwagę słowa gosposi i tak wiele by się tam nie dowiedział.
Dlatego też skierował swe kroki ku portowi. Może na miejscu dowie się też co oznacza tajemnicze 43. Po chwili jednak zrezygnował z wycieczki i stanął w cieniu jakiegoś budynku tak aby móc patrzeć na wejście do rezydencji Enoksenów. Skoro nie znał czasu i dokładnego miejsca spotkania postanowił śledzić ruchy Ryu. Zdawał sobie jednak sprawę, że takie czekanie może być bezowocne dlatego postanowił, że jeżeli przez godzinę chłopak się nie pojawi ruszy jednak sam rozejrzeć się po nabrzeżu.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   05.01.15 13:26

Pokojówka wyglądała na... rozczarowaną? Ciężko to określić. W jej oczach na ułamek sekundy pojawiła się cała masa sprzecznych emocji, żal, smutek, radość, zdenerwowanie. Bardzo łatwo było przegapić ten moment, kobieta bowiem szybko wzięła się w garść znowu będąc tylko śliczną, uprzejmie uśmiechniętą służącą. Zaprowadziła Tsumiego do drzwi, życzyła mu miłego wieczoru i odeszła do swoich spraw.
Zbliżała się ósma wieczorem. Słońce kładło długie cienie, mimo że znajdowało się jeszcze stosunkowo wysoko na niebie. Dzień był długi, męczący i dość nużący, mimo to Tsumi stał na warcie. Burczało mu w brzuchu, od rana właściwie zjadł tylko trochę ciasta, raczej nie można nazwać tego prawdziwym posiłkiem.
Z kamienicy Enoksenów co jakiś czas ktoś wchodził lub wychodził, poza zleceniodawcami mieszkały tam jeszcze trzy inne rodziny i jakiś student. Zmęczenie również dało o sobie znać i w pewnym momencie mag Lamia Scale przysnął na dobre piętnaście minut. Ludzie nie zwracali na niego specjalnie wielkiej uwagi ponieważ wyglądał jak zamyślony młodzieniec czekający na kogoś. Całe szczęście, że instynkt magiczny czuwał, Tatsumi ocknął się w momencie gdy Rou znikał w tłumie. Chłopak niósł wielką, czarną teczkę i bez cienia wątpliwości kierował się w stronę portu turystycznego.

zt do Portu turystycznego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   06.01.15 16:05

Wyczerpanie i głód dały o sobie znać przez co chłopak usnął na stojąco. Na szczęście udało mu się dostrzec wychodzący z budynku cel. Szybko się otrząsnął i ruszył za młodzieńcem. Starał się poruszać wśród ludzi tak aby zawsze być przez nich otoczonym i znajdować się kilka metrów za swym celem. Chciał go uważnie obserwować samemu nie będąc zauważonym.
Jeżeli zauważył gdzieś jakieś stoisko z jedzeniem, które nadawało się do spożycia w ruchu podszedł do niego szybko i kupił to co tam sprzedawali. Po zakupach od razu wziął się za jedzenie i szybko ruszył dalej za Rou by nie stracić go z oczu.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   21.01.15 16:06

Dotarł z zawiniątkiem ponownie przed kamienicę, w której mieszkała zleceniodawczyni tej nieszczęsnej misji. Przemókł w drodze dosyć mocno i znowu zaczął mu doskwierać głód co sprawiło, że jego nastrój do najlepszych nie należał. Przyozdobił jednak swą twarz szerokim uśmiechem i zapukał do drzwi kamienicy.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   21.01.15 20:41

Drzwi otworzyła pokojówka ubrana już w szlafrok i pidżamę. Mimo późnej pory i wieczorowego stroju nie wyglądała jednak na zaspaną, a zaniepokojoną. Widząc Tsumiego skrzywiła się lekko i poprawiła ubranie. Mimo prób i starań na szyi dziewczyny widać było wielkiego siniaka. Ogólnie Kora wygląda na chorą i zmaltretowaną, jej zielone oczy wydawały się jakieś takie mętne.
- Panie Tatsumi, wie pan która jest godzina? - zapytała z wyrzutem, ale po chwili zobaczyła w jakim stanie jest mag. - Niech pan wejdzie do środka, zaraz znajdę jakieś ręczniki i zrobię panu herbatę. Może kucharz zostawił coś z kolacji jeśli jest pan głodny. Proszę, proszę.
Zaczęła się krzątać, ale nagle zamarła w pół ruchu.
- Woli pan dostać suche ubrania panicza Rou czy może wysuszyć się przy kuchennym piecu?
Uśmiechnęła się i dyskretnie podmuchała na palce. Prowadząc go korytarzem zatrzymała się przy szafie i wyciągnęła dwa suche, puchate ręczniki, które od razu mu podała. Zerknęła na zegarek, było grubo po dziesiątej. Powrót z portu zajął o wiele więcej czasu niż powinien, albo gdzieś w czasoprzestrzeni zapodziało się pół godziny.
- Musi pan chwilę poczekać, gospodyni aktualnie jest zajęta modlitwami i nie wolno jej przeszkadzać - rzuciła zamyślona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   22.01.15 18:07

- Proszę mi wybaczyć to najście, ale odnalazłem zgubę i chciałem ją jak najszybciej zwrócić. - powiedział z delikatnym uśmiechem i lekko przepraszającym tonem. Dopiero teraz zdał sobie sprawę, że jest późno i mógł zaczekać ze zwrotem figurki. Jednak co się stało to się nie odstanie. Zwróci figurkę, a raczej to co z niej zostało i będzie miał wolne.
- Wystarczy mi odrobina ciepła i ręcznik. Proszę się nie kłopotać. Nie ma problemu zaczekam. - powiedział do kobiety odbierając ręcznik, odstawiając jednocześnie zawiniątko na stół, by nie uszkodzić go jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   23.01.15 11:10

Kora uśmiechnęła się i od razu ustawiła przy kominku krzesło. Ogień jeszcze się palił więc tylko sprawnie, chociaż nieco mechanicznymi ruchami kogoś, kto niedawno dość poważnie się uszkodził dorzuciła drewna.
Gdy z powrotem stanęła twarzą do Tsumiego jej wzrok padł na zawiniątko. Wyprostowała się i energicznie podeszła do stolika. Odwinęła materiał ostrożnie, a z jej gestów biło jakieś takie... namaszczenie?
- O rany, co się stało? - zapytała przerażona po czym zrobiła coś dziwnego. Chwyciła odłamaną podstawkę, pocałowała ją leciutko i przyłożyła do pęknięcia. Nie było żadnego rozbłysku światła ani fali magicznej energii. Pęknięte kawałki po prostu scaliły się w jedną, wspólną całość.
Dziewczyna powtórzyła czynność z każdym, nawet najmniejszym ułamanym elementem zawsze z tym samym, identycznym efektem. Na koniec musnęła delikatnie palcem miejsca, gdzie odprysła farba. Równocześnie ogromny siniak na jej ciele zniknął jakby ktoś wytarł go ściereczką.
Kora uśmiechnęła się tym razem promiennie, wróciła jej eteryczna aura, jakaś wewnętrzna energia którą promieniowała przy poprzednim spotkaniu.
- Dziękuję panie Tatsumi, z całego serca panu dziękuję i już idę robić herbatę - powiedziała odstawiając figurkę na półkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   24.01.15 18:07

- Powiedzmy, że pewien nędzny szczur nie umiał o nią odpowiednio zadbać i uchronić przed zniszczeniem. - powiedział kobiecie rozgrzewając się przy kominku. Nie było powodu by tłumaczyć jej wszystko. Jakby na to nie patrzeć była jedynie służącą i nie wszystko powinno dotrzeć do jej uszu. Chociaż znając życie dowie się o wszystkim szybciej i więcej niż znaczna część zainteresowanych osób.
Trochę zaskoczyło go to, że kobieta potrafi korzystać z magii i naprawiła figurkę. Nie zamierzał jednak zadawać zbędnych pytań. Kobieta z jej umiejętnościami mogła mieć lepszą pracę, ale na pewno był powód dla którego robiła to co robiła. Ponadto naprawiona figurka zapewniała mu całe wynagrodzenie czyli była to dla niego korzyść.
- Będę wdzięczny. - powiedział z szerokim uśmiechem na propozycję herbaty, a potem wrócił do grzania się przed kominkiem i oczekiwania na panią Enoksen. Myśli już błądziły wokół kolejnej odległej w przyszłości wyprawy i tej nieodległej, ładniutkiej kelnerce.
Powrót do góry Go down


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 123
Dołączył/a : 09/12/2014

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   24.01.15 19:41

Po bardzo niedługim czasie Kora wróciła z kubkiem parującej herbaty i dwoma przygotowanymi na szybko kanapkami, ułożonymi elegancko na jasnoszarym talerzu. Nie minęło pięć minut gdy ostrożnie weszła i gospodyni domu. Kiedy tylko zobaczyła stojącą na miejscu figurkę jej oczy rozjaśniły się, a w kobietę jakby wstąpiła nowa energia. Wyprostowała się nieznacznie i podeszła do Tsumiego w ostatniej chwili powstrzymując się przed tym by go nie uściskać. Zamiast tego wyciągnęła rękę i uścisnęła mocno dłoń maga.
- Nie wiem jak panu dziękować. To... to niesamowite, że Korona znowu tu stoi i że jest cała. To prawdziwy cud!
Wyszła, by po chwili wrócić z elegancką sakiewką, którą wręczyła Tsumiemu. W jej ciepłych oczach zbierały się łzy wzruszenia.
- Zgodnie z umową pańska zapłata. Jest późno, a i pogoda nie należy do najprzyjemniejszych więc może zostanie pan na noc? Mamy wolne łóżko w pokoju gościnnym - zaproponowała co chwilę zerkając na dziwną figurkę anioła trzymającego kryształową kulę.

Cytat :
Nagroda za misję: 5.600 klejnotów

Gratuluję, to już koniec. Czekam na informację zwrotną co ci się podobało, co byś zmienił i jak się bawiłeś przy rozgrywaniu tego zadania. A w międzyczasie proponuję zmianę tematu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   24.01.15 20:17

Chłopak podziękował uprzejmie odbierając kanapki i herbatę. Jedzenie pochłonął bardzo szybko, bo głód doskwierał mu już od jakiegoś czasu. Herbatę natomiast popijał spokojnie rozgrzewając się także od środka.
Gdy do pokoju weszła starsza kobieta wstał i ukłonił się jej z szacunkiem.
- To nic specjalnego. Zrobiłem tylko to o co mnie pani prosiła. - odpowiedział ujmując delikatnie wyciągniętą dłoń. - Radziłbym jednak porozmawiać z synem żeby taka sytuacja się nie powtórzyła. - dodał konspiracyjnym szeptem.
Gdy potem wyszła i wróciła z wynagrodzeniem i propozycją noclegu podziękował i grzecznie odmówił. Potem dopił herbatę i ruszył w stronę karczmy, w której spotkał Rou. Liczył, że dostanie tam nocleg, a może przeżyje też jakąś ciekawą przygodę.

z/t
Powrót do góry Go down


avatar
Sabertooth


Tytuł : Najciekawsza postać męska na forum
Liczba postów : 210
Dołączył/a : 05/06/2015
Wiek : 19
Skąd : Mazury cud natury

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   19.07.15 14:34

Odjeżdżamy! - usłyszał gruby głos konduktora, pospieszając wchodzących ludzi. Chłopak zerwał się niczym wicher z ławki i jednym susem znalazł się tuż przed wejściem. Ledwo przecisnął się przez mały tłum pasażerów i wpakował się w pierwszy lepszy przedział. Zakupił bilet, to fakt, aczkolwiek zajął całkiem inne miejsce, aniżeliby wskazywał na to dokumencik. Jakaś starsza pani miała z tym problemy, ale ostatecznie zasnął zaraz pod odjeździe.
Kilka godzin później znalazł się już na jednej z najbogatszych dzielnic miasta Hargeon, tak zwanej dzielnicy willowej. Zerknął na mapkę. Czerwonym kółkiem został otoczony budynek jego zleceniodawcy. Niespecjalnie się spiesząc udał się w tamtą stronę, by po około dwudziestu minutach znaleźć się przed właściwymi drzwiami. Zdjął kaptur, poprawił nieznacznie bluzę, by przynajmniej w dziesięciu procentach wyglądać na poważnego maga i trzy razy grzmotnął w drzwi, zapominając o bogato zdobionej kołatce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ftng.forumpolish.com/t938-raion#8413


avatar
Mistrz Gry


Liczba postów : 706
Dołączył/a : 14/06/2015

PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   20.07.15 17:30

Gdy Raion dojechał już na miejsce, jedynie co mógł zauważyć to ścieżkę prowadzącą od dworca. Wprost do dzielnicy willowej, tam musi odszukać pewne mieszkanko. Pod numerem 13, oczywiście cała dzielnica jest wręcz zasypana bogatymi domami. Dlatego też zajmie trochę czasu na odszukanie zleceniodawcy. Kiedy chłopak dotrze już do głównej alei, będzie mógł zauważyć że ścieżki rozchodzą się w trzy kierunki. Prawo, lewo i prosto. Każda z nich prowadzi do innej części dzielnicy, tak więc którą wybierze to już jego sprawa. Wracając do pogody, było słonecznie i nie zapowiadało się na deszcz. Ciepły wiaterek i zero chmurek, wręcz idealna pogoda. Czego chcieć więcej. Ludzi było dość mało, może koło dziesięciu osób. Wszyscy sobie spacerowali, albo siedzieli gdzieś na ławkach i gadali. Po prostu nudna atmosfera, nic innego jak tylko ruszać i odnaleźć zleceniodawcę.

Cytat :
Lokacja wolna - misja odebrana z powodu nieobecności gracza, który obecnie wrócił i wykonuje inną misję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://img3.wikia.nocookie.net/__cb20120528123313/villains/image
Sponsored content





PisanieTemat: Re: Dzielnica willowa   

Powrót do góry Go down
 
Dzielnica willowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dzielnica Rzemieślnicza
» Ulica czerwonych latarni
» Dzielnica Gion Kobu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Fairy Tail New Generation :: Królestwo Fiore :: Hargeon-
RadioAoi.plHalo PBFPBF ToplistaI love PBFPBF Toplista~**~.: ANIME TOP100 :.Najlepsze strony o Anime i Mandze w necie